Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'podrywanie' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Regulamin i Zasady
    • Regulamin Forum
    • Lektura Obowiązkowa - nie tylko dla nowego użytkownika
    • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje męsko-damskie i nie tylko
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu - podrywanie.
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
    • Polscy youtuberzy
    • Zagraniczni youtuberzy
    • Kanały sportowe
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • MacGyver a GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • Samczy Mobil Klub Powitalnia
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • IT Linux
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.

Blogi

Brak wyników

Brak wyników


Znaleziono 11 wyników

  1. Na player.pl pojawiły się pełne odcinki Mistrzów Podrywu. Programu prowadzonego przez Adepta, gdzie młodzi naturszczycy uwodzenia i sztuki PUA przechodzą gruntowną przemianę w herosów uwodzenia https://player.pl/programy-online/mistrzowie-podrywu-odcinki,5110/ . Co sądzicie Panowie czy taka metamorfoza ma sens i dobrze, że się ją prezentuje w TV? czy może jest tylko jak to @Zbychu nazwał utrwalaniem wzorców bycia niewolnikiem waginy, systemu i zwykłym ośmieszaniem się przed kamerami?
  2. Witam Braci. Początek będzie krótki - 24 lata, pracujący student jakich wielu, Kraków. Wpis trochę długi, ale uważam że warty zapoznania. Na forum trafiłem przez przypadek - akurat przeglądałem internet, robiąc sobie przerwę w nauce do egzaminu wstępnego na drugi stopień studiów. Straciłem na Was kupę czasu , ale egzamin zdałem. Założenie konta na forum jest pośrednio związane właśnie ze studiami, żeby było śmieszniej gdyby nie one może wcale by mnie tu nie było. Dziwna sytuacja, a może znak od losu :D. Wiele rzeczy mnie interesuję, często z bardzo różnych i niezwiązanych ze sobą dziedzin. Między innymi psychologia, relację międzyludzkie czy po prostu kobiety. A więc kobiety zapytacie? Nigdy nie miałem z nimi problemów, w każdym tego słowa znaczeniu. Białorycerzem (to u Was poznałem to ciekawe słowo ) przestałem być w połowie liceum, jak się pewnie domyślacie... przez kobietę, z drugiej strony po prostu lubię kobiety, są bardzo interesujące i fascynują mnie z wielu powodów. Nie mam problemów z nawiązywaniem z nimi nowych znajomości, uwielbiam flirtować czy je podrywać. Nie tylko dla wiadomych korzyści, ale dla dobrej zabawy (również jej dobrej zabawy) czy sprawdzenia się. Shit testy, manipulacje, zabawa emocjami czy inna tematyka związana z podrywem (choć do ekspertów czy guru podrywu pewnie wiele mi brakuje) - znam w teorii, dużo doświadczenia w praktyce, raczej nie mam problemów. Moimi skromnymi spostrzeżeniami oraz opinią chętnie będę dzielił się w innych wątkach na forum. Z racji młodego wieku, brak mi jednak pewnej mądrości życiowej oraz możliwości spojrzenia na pewnie sprawy związane ze związkami oraz kobietami przez pryzmat np. 10-20-30 lat wśród nich. Mam nadzieję, że podzielicie się ze mną Bracia, doświadczeniem życiowym oraz udzielicie ważnych życiowych wskazówek. Nie ze wszystkim się zgadzamy, każdy ma wszak prawo do własnego zdania. Zdanie czy tez opinie każdego człowieka rozważam i staram się w pewien sposób określić jako użyteczną dla mnie. Inna sprawa to podejście, które każdemu polecam, jako bardzo użyteczne - jeśli to możliwe ucz się na czyiś błędach, nie swoich. Wiele już dzięki Wam zrozumiałem - szczególnie w sprawach które jeszcze mnie nie dotyczą i o których nie mam pojęcia - np. małżeństwa. Jak już pisałem powyżej, gdyby nie studia może wcale bym nie założył konta tylko po prostu przeglądał forum kilka razy w miesiącu. Zacznę od początku, od 3 lat jestem w związku (ona również 24 lata) - od roku mieszkamy razem (wiem klasyka 2 lat:D). Od czasu gdy razem zamieszkaliśmy wiele spraw w naszym związku coraz bardziej przestało mi odpowiadać - mniej dobrego seksu, nasycenie sobą, pewne zachowania partnerki których mimo usilnych prób nie jestem w stanie zmienić do dziś. Aktualną partnerkę poznałem zupełnie przypadkowo, na imprezie u wspólnych znajomych. Spodobała mi się głównie ze względu na wygląd, uwierzcie że mało dziewczyn ma podobna urodę w Polsce. Choć nie jest to mój ideał(podobno ich nie ma), zakochałem się i tak to trwa 3 rok. Nie zdradziłem jej nigdy, choć miałem kilka okazji. Od jakiś 6 miesięcy robi się z w naszym związku coraz gorzej (głównie to co opisałem wyżej), ja ogólnie uważam ją za dobrą wartościową osobę, dlatego byłem przekonany że będzie lepiej. Czasem zdarza mi się zagadywać do obcych dziewczyn, ale z racji tego że nigdy nie zdradziłem mojej aktualnej partnerki - to raczej sztuka niż sport. Na nowych studiach czy chciałem czy nie - musiałem, ponad 200 osób na roku, 80 % dziewczyn . Trzy tygodnie temu poznałem koleżankę (powiedzmy E.)- raczej ona mnie poznała - po prostu się dosiadła na zajęciach. Dziwna sprawa, z reguły to ja podbijam - jestem raczej wizualnie znośny, w 80-90 % łapie dobry kontakt, wiem jak z nimi rozmawiać, lubią moje towarzystwo a ja lubię ich. Na początku zdziwienie, po kilku godzinach rozmowy zdziwienie jeszcze większe. Kilka shit testów z jej strony - raczej standard - mam chłopaka; masz dziewczynę?; Ty to jesteś chyba taki typ śmieszka, ale nieszkodliwego; Twoja pewność Ciebie Cie kiedyś zgubi. Nie miałem żadnego problemu żeby odpowiadać czy prowadzić rozmowę w ten sposób aby moja atrakcyjność w jej oczach zwiększyła się do poziomu w którym mam już nad nią znaczącą przewagę. Sama mi mówi że ma chłopaka, ale po sposobie w jakim o nim mówi wiem, że gdybym tylko chciał odczepić ten wagon - nie muszę się zbytnio trudzić. Reasumując bardzo fajnie spędziłem czas, dziewczyna w mojej skali 9/10. Tydzień później, znów podobny scenariusz z tym, że jedna z pierwszych informacji od niej - rozstałam się z chłopakiem. Myślisz sobie, czy Ty jesteś aż tak dobry, że wcale nie chciałeś jej poderwać (choć bardzo Cię pociąga w każdym tego słowa sensie) a to ona Cie podrywa - dziewczyna piękna, ma powodzenie, lubi zabawę, towarzyska. Jako (młody) stary frontowiec wiem, że może manipuluje - jest z daleka (wschód), chłopak w innym mieście, żadnego wspólnego towarzystwa, o mnie myśli - gość w sumie znośny, poszaleje. Po kilku spotkaniach na uczelni , przegadanych godzinach na żywo oraz przez sms wiem, że dziewczyna podoba mi się jeszcze bardziej. Powiem więcej, z ręką na sercu, nigdy żadna nie pociągała mnie bardziej. Wizualnie - brak zastrzeżeń, moja ekstraklasa. Rozmowa, charakter - choć znamy się krótko, rozmawiamy jakbyśmy znali się od zawsze, flirt ekstra - uwielbia (albo to udaje) moje żarty i podteksty. Eskalacja dotyku po raz pierwszy- z jej strony, pierwsze zaproszenie na kawę - z jej strony, podteksty erotyczne - również z jej strony. Widzę jak na mnie patrzy i wiem co ten wzrok oznacza. Teraz dylemat Bracia, iść w to dalej? Jak to rozegrać? Zerwać z aktualną dziewczyną (mimo zobowiązań - np. mieszkanie, czy praca w tej samej firmie) , dać sobie spokój z panną E. Czy może ciągnąć to równolegle (choć to ostatnie kłóci trochę się z moimi przekonaniami). Mam świadomość że znam ją słabo i ciężko mi zweryfikować pewne rzeczy ale przy takiej dziewczynie, jedno potknięcie i może mi podziękować za współpracę - nie tylko ja w Krakowie wiem jak gra się w tenisa. Mam jej pewien portret psychologiczny w głowie, ale mogę się zawsze mylić o 180 stopni. Posiadam trochę za małe doświadczenie życiowe, nie chce potem pluć sobie w brodę bo coś zrobiłem lub odwrotnie. Walczę z sobą, pierwszy raz jestem w podobnej sytuacji. Liczę na wartościowe wskazówki i ciekawą dyskusję. Z góry dziękuję za pomoc.
  3. Witajcie Bracia, Szukając ostatnio nowej, ciekawej aplikacji do telefonu i przeglądając top50 najczęsciej sciąganych natrafiłem w rankingu na apkę: zaadoptujfaceta Pomyślałem WTF ? Co to k*** jest ?...pewnie jakiś kolejny feministyczny żart, nie mogłem w to uwierzyć, że coś takiego istnieje. Szybko "wygooglowałem" i dotarło do mnie, że to nie jest żaden żart... Okazuje się, ze apka nie jest wcale nowa, a jedynie ja mimo relatywnie młodego wieku jestem mocno zacofany w tych tematach... https://www.spidersweb.pl/2016/01/zaadoptuj-faceta-opinie.html http://www.cosmopolitan.pl/w-twoim-swiecie/7142/sklep-z-facetami-czemu-nie Jako przeciwnik korzystania z portali randkowych oraz absolutny laik w podrywach internetowych, uważam, że idea tej strony przekracza wszelkie granice dobrego smaku, zaś obecność na takim portalu mężczyzn świadczy o ich moralnym upadku... Jednak jestem w stanie, to zrozumieć, kolejny raz biologia i pragnienie sexu wygrywa przysłaniając samcom szacunek do siebie samego. Jest to oczywiście moja prywatna opinia, nie chcę nikogo oceniać, dlatego pytam z czystej ciekawości: Korzysta/ł ktoś ? Jakie wrażenia ?
  4. Cześć Wszystkim, Wiem, że na forum już wielokrotnie ustalaliśmy jak działa system pod nazwą "kobieta" ale zauważyłem bardzo ciekawą rzecz w kwestii sposobu poznawania nowych mężczyzn przez kobiety - jako taką ciekawostkę Historia z przed dwóch tygodni, kiedy wraz z grupą 6 kobiet i 3 mężczyzn wpadliśmy na kilka dni do Malagi (wszyscy uczestnicy wycieczki byli singlami). Działo się sporo ale opisze tylko temat jednej imprezy. Otóż pierwszego dnia wieczorem poszliśmy potańczyć, ogólnie się rozerwać i trafiliśmy do miejsca przypominającego klub (duży bar na plaży z miejscem do tańczenia). W cholerę różnych ludzi: z Anglii, Hiszpanii, Indii, Rosji, Niemiec, Australii itp. i oczywiście gwiazdy z Polski (dlaczego gwiazdy to napiszę dalej) Do klubu weszliśmy wszyscy (9 osób) po czym nasza trójka męska lekko się zakręciła i zaczęliśmy rozmawiać z różnymi laskami (głównie hiszpanki) zostawiając nasze gwiazdy same. Jako, że (gwiazdy) były takie 7-8/10 to byliśmy pewni, że dadzą sobie radę... Zgadnijcie co się okazało... Nasze gwiazdy finalnie siedziały same a inni mężczyźni szybko odpuszczali kontakt z nimi... (dodam, że nie było bariery językowej ) Dlaczego? Czy hiszpanki są bardziej dostępne, mądrzejsze, głupsze itp.... ? NIE - one tylko cały czas się uśmiechają i nie czują się obrażone jak pierwsze zagadają a nawet rzucą jakiś komplement... A nasze gwiazdy... Wbiły na parkiet z piwem. Zero uśmiechu (jakby były wiecznie obrażone) z zadartym nosem. Niestety miały zajebiście dużą (i atrakcyjną) konkurencję więc nie było aż takich desperatów żeby się przed nimi płaszczyli Dodam, że były tam także rosjanki, które wylądowały tak samo jak nasze gwiazdy. Widać słowianki mają tak samo... Za to bardzo otwarte były panny z indii, niemiec i kolumbii... Na drugi dzień oczywiście dostaliśmy "zjebkę", że je zostawiliśmy... Odpowiedzieliśmy adekwatnie i kolejne dwie imprezy zaliczyliśmy oddzielnie (bez naszych gwiazd). ps. mówimy oczywiście tutaj o samym podrywaniu. Jeżeli chodzi o związki, to wygląda to podobnie jak u nas. Mam kilku znajomych w Madrycie (żonatych).
  5. Cześć Bracia Właśnie znalazłem na Youtube film jakiegoś 16-latka, który pokazuje jak podrywać dziewczyny. Film jest chyba robiony dla beki ale utrzymany w tonie powagi dla zrobienia lepszego efektu na widzach. Koleś mimo młodego wieku wie, że nic nie działa tak na kobiety jak pieniądze i właśnie taki sposób podrywu promuje na swoim filmie:
  6. Witam bracia, Ostatnio poznałem na stoisku w galerii handlowej śliczną blondynke, sam zagadalem do niej i umowilem z nią na spotkanie;) Laska to typ spokojnej, cichej myszki, lekko niesmialej, ale tez wydaje sie otwarta;) Wczoraj spotkalem się z nią na kawie, gadalismy z godzinę, od razu zlapalem z nia kontakt fizyczny,( dotyk, dlonie, przytulanie) spojrzenie. Powiedziala, ze wydaje jej sie, ze jestem takim podrywaczem, ale moze sie mylić, ogolnie widac i czuć, ze bardzo jej wpadlem w oko. Potem poszlismy do klubu, taniec miedzy nami chemia, uśmiech, dotyk, nie miala problemu z tym, ze ja dotykam i przytulam, ale nie chciala dac sie pocałować, patrzy sie tak jakby chciala, ale odwraca głowę, na koniec spotkania znowu spróbowałem, ale znowu odwrocila głowę( no wiec nic na siłę, uprzedze zapytania, wszystkie zeby zdrowe u mnie i mylem je i nie smierdzialo mi z papy;p) Zaproponowalem drugie spotkanie( ona w stylu, ze :..." nie wiem..nie wiem.. musze sie zastanowic i usmieszek...nie wiem czy dojdzie do niego..". Odpisuje miło, ale pisze, tak jakby sprawdzala czy mozna mi ufać i z dystansem, ale w oczach widzialem, ze jest mega zauroczona mna;) I teraz pytanie jak samcy, polecalibyscie z nią zagrać, mam przeczucie, ze moze to byc wartościowa dziewczyna, myślicie, ze zastanawia sie czy chodzi mi tylko o seks czy o cos wiecej i dlatego tak sie zachowuje, czy wie, ze taka niedostepnosc kręci?;) Pewnie znacie dobrze ten typ lasek, musze sie przyznac, ze cos tam troche na mnie zadziałało to i o niej mysle, kurwa, no wiem, ze powinienem to ogarnąć, ale kurwa dobra zawodniczka z niej;)
  7. Hey, Zastanawiam się nad wydaniem 3k PLN na kilkudniowe szkolenie z uwodzenia. Czy ktoś był na takim szkoleniu? Znacie kogoś kto był? Dzięki za wszystkie opinie.
  8. Jako że ostatnie 2 miechy spędzam w Polsce mam i nie chcę mi sie nigdzie jeździć, pragnę odpocząć od pracy itd. to nadażyła się możliwość obserwacji sąsiadki, którą jeszcze 3-4 lata temu chciałem przelecieć. Dość dobrze utrzymany MILF (z dzieckiem) i gdyby tylko wyraziła ochotę i byłyby możliwości to bym się skusił. Przechodzę do rzeczy: Otóż zauważyłem na swoim osiedlu dość często samochód, który nie dał się nie zauważyć. Dodge Durango 5.7l (typowo amerikańska wersja) i do tego na obcych rejestracjach. Widziałem go już wcześniej jak przyjeżdżałem na jakiś czas do Polski i zastanawiałem się do kogo przyjeżdża. Stał zawsze pod moim blokiem, tak więc wiadomo było, że na 90% do kogoś z moich sąsiadów. W którymś momencie zauważyłem gościa który podjechał i wychodził akurat z tego samochodu, a że szedłem sobie to postanowiłem do niego lekko podbiec i pogadać o aucie. I tak po męsku go zaczepiłem, temat auto; ile koni, jak się prowadzi, ile pali itd. W oddali widze sąsiadkę która biegnię w naszą stronę (myślałem że nas minie), zbliża sie coraz bardziej, aż w końcu rzuca mu się na ramiona. On spokojnie Ją przywitał i powiedział, że rozmawia z Panem i jak tylko skończy to wtedy zajmie się nią. Stanęła obok i się przysłuchiwała nic nie rozumiejąc (norma) z taką dumą !!! jakiego ma super faceta. To naprawde było widać, taka dumna, że gość podjeżdża taka furą i tylko do niej, założą rodzinę i napewno Ją kocha !!! Co widziałem Ja: Zajebistego ruchacza i manipulanta, który przyjechał akurat do tej jednej z wielu - jako facet, po przejściach wyczułem to od razu. Gość pożyczał samochód jak jechał poruchać, na 100 %, ponieważ nic o nim nie wiedział, pokazywał mi dowód bo nawet nie wiedział ile ma koni, nie wiedział nic nt. ile oleju trzeba wlać i kiedy wymieniał olej w automatycznej skrzyni itd. Takie szczególy, które od razu zdradziły, że to nie jego samochód. Po naszej rozmowie zajął się nią, Ja odszedłem na pewna odległość i słyszałem ćwierkanie, jak Ją ładnie bajerował, a ona jaka zakochana. Mało nie rozpłakała się na chodniku przed blokiem, że największa miłość ją przed 40-tką znalazła. Przyjechał, wyruchał kilka razy i na drugi dzień wyjechał. Sąsiadka (MILF) schudła kilka kilo, chodzi po osiedlu z motylkami w brzuchu i czeka na księcia w Dodgu, z którym rodzinę będzie zakładać I jak tu być uczciwym w stosunku do samic.
  9. Panowie, jestem człekiem młodym i jeszcze niedoświadczonym w relacji z kobietami. Czytając Marka jakie to kobiety są złe i niedobre faktycznie coraz bardziej się utwierdzałem w tym przekonaniu. Jak wspomniałem, moje wspomnienia dotyczące relacji z matką oraz kobietami również mi sprawy nie ułatwiały. Dlatego odkryłem w końcu, że to nerwowe zachowanie dziewczyn przy mnie może brać się z moich podświadomych przekonań o kobietach. A że one to wyczuwały to się faktycznie tak zachowywały jak myślałem że się będą zachowywać. To jest jakby patrzenie na fragment rzeczywistości przez czarne okulary. Wierzę, że zmieniając podejście do kobiet zacznę je bardziej do siebie przyciągać. Będę mógł przekazywać czystą, dobrą energię, która mi zaowocuje jeszcze lepszym szekszem Jestem młodym facetem, który pragnie działać, podrywać, no i ten... szekszować się Ale umacniając się w przekonaniu że kobiety to zło i wierząc w to no to sorry, ale mam blokady. Wypisałem kilka swoich przekonań, co ciekawe, większość pochodziła z domu, z moich obserwacji związku rodziców oraz tekstów najbliższej rodziny. I co w sobie odkryłem? Że: -potrzebowanie czegoś od kobiety (seksu, bliskości) jest żałosne, -prawdziwy mężczyzna to twardziel i samotnik, który nie okazuje słabości -prawdziwy mężczyzna nie pragnie ani nie pożąda kobiety, jest aseksualny, nie potrzebuje jej -kobiety nie potrzebują seksu, moze nawet go nie lubią, robią ogromną łaskę dając swoje ciało (to przekonanie może być w małżeństwach prawdziwe, ale podrywając młode dziewczyny nijak mi się to nie przyda) -nie podrywam bo jestem wtedy żałosny (byłem często wtedy zawstydzany gdy w podstawówce ktoś mi się podobał. mam jeszcze mentalność z podstawówki w tej kwestii. Idąc z dziewczyną jakby czekam aż uslyszę od kogoś: "artem ma dziewczynę! zakochana para!") Bardzo proszę Samców (mających już pewne doświadczenie) o pomoc w zmianie tych przekonań. Może macie jakieś historie pozytywne na temat kobiet, co mogą nam one dać, jakie są korzyści z głębszych kontaktów z nimi (np. związek). Bo póki co to na forum dominuje taka tendencja, by narzekać na kobiety. Rozumiem no ale żeby stać się lepszym człowiekiem, cały czas napieprzając na jedną płeć niewiele mi to da. Rozumiem też że macie takie doświadczenia i przeżycia, no ale musi być też ich jaśniejsza strona. No bo w końcu PO COŚ się z nimi spotykaliście/kacie. Podziwiam też Marka, który mimo że narzeka na kobiety jednak je podziwia i szanuje. No ja popadłem trochę w skrajność właśnie i teraz zachowując Wasze porady o naturze kobiet (ich egoizmie itp itd) chcę spojrzeć na korzyści z tych relacji z drugą płcią. Chciałbym polubić kobiety. Myślę że ten wątek może też poslużyć Wam do ogarniania swoich przekonań, które Was blokują. Możemy sobie nawzajem pomóc. Jeśli jesteście chętni to je wypisujcie, reszta może dawać argumenty przeciw i jedziemy ;D
  10. Zasady gry

    Chodzi mi mianowicie o zasady gry neila strausa, w książce pisze że nie wolno jej od razu czytać i należy czytać po jednym dniu i wykonywać ćwiczenia czy też manewry taktyczne z samicami. Ktoś robił jego 30 dniowy plan rozwojowy ? Pomaga to komunikacji z samicami? I najważniejsze czy bede ruchać na prawo i lewo czy kolejne gówno pic na wode fotomontaż ?
  11. Jakie książki polecacie dla kompleksowego, męskiego rozwoju? Nie chodzi mi o wydawnictwa, które po przeczytaniu kurzą się w kartonach lub wylądowały na Allegro, ale książki, które zostały przez Was sprawdzone i podarowalibyście je najlepszemu przyjacielowi. Takie, które dały Wam "kopa" do rozwoju w konkretnej dziedzinie, pozwoliły wyrwać się z matrixa i spojrzeć na życie z prawidłowej dla każdego mężczyzny perspektywy. Krotko mówiąc, takie, po ktorych w jakiejś dziedzinie poprawiła się jakość Waszego życia. Z mojej strony - kolejność nieprzypadkowa: Samorozwój (ogólnie): - wszystkie książki Marka Kotońskiego, - Anthony De Mello "Przebudzenie", - Eckhart Tolle "Potęga teraźniejszości", Podświadomość: - Joseph Murphy "Potęga podświadomości", "Ukryta moc", Podrywanie i uwodzenie: - Volant "Sexcatcher", "Piąty poziom", - J. D. Fuentes "Seksualny klucz do kobiecych emocji" - Mateusz Grzesiak "Alphamale" Seks i tantra: - Mantak Chia "Miłosny potencjał mężczyzny", "Mężczyzna multiorgazmiczny", - Osho "Transfromacja przez tantrę", Zdrowie: - Alexander Loyd "Kod uzdrawiania"
×