Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'przyjaciel' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Regulamin i Zasady
    • Regulamin Forum
    • Lektura Obowiązkowa - nie tylko dla nowego użytkownika
    • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje męsko-damskie i nie tylko
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu - podrywanie.
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
    • Polscy youtuberzy
    • Zagraniczni youtuberzy
    • Kanały sportowe
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • MacGyver a GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • Samczy Mobil Klub Powitalnia
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • IT Linux
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.

Blogi

Brak wyników

Brak wyników


Znaleziono 9 wyników

  1. Witajcie Bracia. Sprawa wydaje się nieskomplikowana lecz poszedłem tak grubo po bandzie że muszę gdzieś tu wywalić. Trzy miesiące temu zostawiła mnie po 8 latach związku (6 lat wspólne mieszkanie), z dnia na dzień standardowo " potrzebuję czasu, nie wiem co do Ciebie czuję, nie kocham Cię" to była dość ciekawa rozmowa bo byłem skuty jak bąk, trochę szok, trochę niedowierzanie, znam ją przecież. Kończąc, tylko nie myśl że chodzi o innego...i "paszła" to co się działo potem każdy wie, bywało lepiej. Wyprowadziłem się z domu (mieszkania) które sami ogarneliśmy z przydomowego garażu jej rodziców, do matki. Po tygodniu dostałem wiadomość że ona się wyprowadza do koleżanki i mogę wrócić na chatę dopóki niczego innego nie ogarnę. Mówię spoko może coś ogarnę jakoś porozmawiamy. Taki chuj. Po tygodniu użalania się nad sobą nie ogarniania życia i ogólnej mimozy, wdrożyłem w życie poszukiwanie odpowiedzi. Przetrzepałem laptopa, inny bolec. Jako że jestem spokojnym człowiekiem, napisałem miłego smsa, oddaj mi pieniążki kochana a jak nie masz to niech bolec Ci pożyczy. Zjawiła się, wylaszczona, wypachniona. Przyznała się ustaliliśmy kwotę spłaty. Cześć jak czapka. I po tym miłym przy nudnym wstępie zaczyna się historia przypału. -nie, nie chodzi tu o moją ex. Mam ziomka takiego wiecie od piaskownicy, tak go życie potargało że się puścił z koleżanką z pracy, stara rura (8 lat starsza), cały problem że on był w związku i leciał sobie na dwa fronty, oczywiście skurczybyk pokazał nam że do niego pisze, ba nawet pokazywał swojej ówczesnej...obracał w żart a ruchał pół roku na boku Przyszedł dzień, musiał podjąć decyzję, wybrał pewną opcję, romans chciał zakończyć ale Pani bolcowanej nie było to na rękę. Wszystko w pizdu ciąże, poronienia, depresje policje... strasznie ma nadal chłopak przejebane. Tak zawziętej suki nie widziałem. Ale o co chodzi? o ex załamaną zranioną i zapłakaną, po trzech miesiącach związała się z najlepszym kumplem mojego ziomka. Razem pół roku,przed świętami rozstali się. Powodów wiele. Chłopak już wcześniej miał problem że zapraszam ją na piwo, ale kurwa znam laskę 10 lat to chyba mogę iść z kumpelą na jedno czy dwa. Zrealizowałem aż za dobrze ten plan bo laska wskoczyła mi na siodło finalnie. Rano odwiozłem do domu. I zrozumiałem że powinienem przyjebać w drzewo. Pomyślałem kutasem, ciśnienie zeszło, przestałem myśleć o mojej kurwa pięknej ex, dopierdalając sobie zdradą przyjaciela... Laska co najlepsze spotkała się wczoraj ze swoim świeżym, bo on chciał by spróbować jeszcze raz. no i zajebiście. Odnoszę wrażenie że laska zrobiła to z premedytacją, wykorzystując moje zranione serduszko wbiła półmetrowego kutasa w mojego ziomka. Taka sobie zemsta. Pytanie: Jak ogarnąć ten temat? Czekać a chuj może się nigdy nie wyda? jak się wyda to: ex nr 1 ex nr 2 oraz jego ziomek będą chcieli mnie zajebać. Musiałem przebrnąć przez wszystkie historie pokrótce by nakreślić sprawę.
  2. Rafonixowi po alkoholu odjebało i pobił swojego przyjaciela oraz zwyzywał byłą dziewczynę. Masakra totalna
  3. Witam samczych wojowników!:) Moja kobieta(tak jeszcze z nią jestem) zaprzyjaźnila się z trenerem z silowni,w którym wcześniej sie bujała(pisałem o tym w temacie" Kochanie czy to ty,czy twoja mamusia?"). On poznał kobietę,z którą jest szczęśliwy i moja mu dopinguje teraz. Widzę,że gadają itd.mówię sobie,niech sie przyjaźnią,ale ostatnio napierdalała z nim na messengerze jak szalona,zostawiła telefon,no a ja coś mnie podkusilo,żeby zerknąć. A ona nawija jemu o naszych osobistych sprawach,żali mu się, że ona czuję się przy mnie brzydka,że kobieta powinna przy facecie rozkwitac,czuć się piękna( ten jej piszę,że rozumie,że jej na mnie zależy,ale być może inny partner by jej to dał) być promienna,być szczęśliwa. Pisze do niego, ze nie chwalę jej w ogóle i że ostatnio jak wychodzilismy z silowni i powiedziałem,że nie będę tachał jej torby i że jestem za równouprawnieniem kobiet tak pół żartem pół serio, to ona jemu napisała,że ja powiedziałem,ze nie noszę kobitom toreb. Jak powiedziałem kiedyś, ze dziwię się,że ze mną rywalizuje,bo kobieta powinna byc dumna i szczesliwa jak ma faceta lepszego niż ona sama,to jemu napisała,że ja uważam,że kobieta powinna być we wszystkim gorsza. Napisała, że czuje,że przy mnie usycha, że podobam jej się,ale nie mam tego jak to ujęła"flow". Pisze mu,że ja z sukcesów jej sie cieszę typu "aha", a to nie prawda,bo chwale ją bardzo jak coś jej sie uda,ale ona sobie przyjęła,ze nie i koniec,nie chwale nic( często zakłamuje prawdę, przedstawiając mnie w tym najgorszym świetle). Pisała mu, że jej zależy na związku ,bo boi się,że jak ze mną nie będzie,to będzie sama i nikt jej nie zechce. Jemu dopinguje, chwali go, mówi, że jemu to zawdzięcza wszystko i w ogóle i ze on ja tylko rozumie i woli z nim pisać niż mi coś powiedzieć. Pisze mu,ze jest najwartościowszym człowiekiem, którego spotkała. Słuchajcie, wiem,że napiszecie, żebym sie ulatnial, ale cholera jestem 5 lat w tym związku były gorsze,ale i chwile, ktore zapamiętam na bardzo dlugo, jak przypominam sobie nasze poczatkowe spotkania to wtedy ja bylem tym najwartosciowszym facetem, brakuje mi tego. Ostatnio zająłem sie sobą i jej to samo zalecilem, może to moja wina, że relacja się tak toczy. Kocham ją i chciałbym, żeby wróciły te chwile. Bracia samcy poradzcie, dlaczego czuję, że to może moja wina, a nie tylko jej. Kiedy mam nerwy i rozstalbym się z nią,to wtedy w głowie przypominają mi sie wszystkie,piękne chwile, które razem przeżyliśmy i to ile dla mnie Ona znaczy, kurwa dlaczego to jest takie trudne....ehhh....
  4. W miniony weekend, zaledwie 3 dni od mojej wprowadzki do swojej ciasnej ale własnej kawalerki postanowiłem zrobić małą parapetówke, zaprosiłem mojego przyjaciela (Zbyszek) wraz z jego nową dziewczyną której jeszcze nie miałem okazji poznać. Ja ze Zbychem nie widzieliśmy się już od jakiś 8mc, a on i jego nowa samicja mają aktualnie ok pół roczny staż w związku. Zbyszek lat 28 gołodupiec, ale dobry chłopaczyna, przyjaźnimy się od 20 lat i zawsze przez ten czas zarówno ja na niego jak i on na mnie mógł polegać. Ona, nazwijmy ją roboczo "Renatka" lat niecałe 19, wychowana w domu dziecka, właśnie zaczyna edukacje w 3kl gimnazjum dla dorosłych - nie oceniam, tylko pisze fakty. Oboje pochodzą i aktualnie mieszkają w moim rodzinnym niedużym miasteczku na kujawach, ja aktualnie mieszkam i pracuje w Trójmieście. To tyle jeśli chodzi o słowo wstępu i zobrazowanie sytuacji. dzień 1) Cała ta "szopka" która odstawiła Renatka zaczyna się w piątkowy wieczór, wtedy gdy mnie poznała. Po jakiś 2-3 godzinach gdy już "pierwsze piwko" mieliśmy dawną za sobą samiczka zaczęła zaczepki, z początku niewinnie, kontakt wzrokowy, następnie już droczenie się i zaczepki fizyczne. No ale jako że oni pociągiem przyjechali dość późno, wypiliśmy po 5-6 piwek i położyliśmy się grzecznie spać, impreza ma potrwać cały weekend więc trzeba siły zachować. dzień 2) Około godz 14.00 zawiozłem szęśliwą parkę do Sopotu, aby samiczka zobaczyła morze no i ogólnie żeby sobie troszkę pourlopowali... Jako że miałem jeszcze jedną sprawe do załatwienia, to wysadziłem ich kawałek przed sopotem, do molo mieli jakieś 2km z buta. Wrócili już sami skmką ok godz 18.00. Samiczka na dzień dobry do mnie wystartowała z łapkami, że gdzie ja ich wysadziłem, teraz ją nogi bolą i że mam jej "nóżki" wymasować... roześmiałem jej się w oczy i powiedziałem że tutaj obok ma swojego chłopaka, prywatnego masażera. Dziewczynka pierwszy raz przeze mnie olana z czasem zaczęła wytaczać coraz cięższe działa, ale o tym za chwile... Niedługo później dobył jeszcze jeden mój ziomek, kumpel z którym kiedyś pracowaliśmy razem, no i zaczeliśmy "domóweczke". Wódeczka się leje, muzyka leci we tle, postanowiliśmy zagrać w karty... Samiczka cały czas jechała po moim przyjacielu jak po burej suce, foch za fochem, ja nie interweniowałem, czekałem na dalszy rozój wydarzeń. Po 2-3 kielichu Renatka przeszła do ofensywy totalnej. Wgapiała się we mnie jak w obrazek - olewałem ją, w końcu to dziewczyna mojego najlepszego kumpla, a ja nierozpierdole 20 letniej przyjaźni dla panienki którą znam od 24h ... Samiczka atakowała dalej, kleiła się do mnie zaczepiała mnie nogami, kuźwa! - przecież Zbychu głupi nie jest, widzi co się dziej, musi wkońcu dać jej w morde - ja nie interweniowałem, czekałem na dalszy rozwój wypadków.Zaloty samicy cały czas nie przynoszą jej efektu, bo ją zlewam... Zaczęła wytaczać już najcięższe działa, przy wszystkich przy stole, zaczęła mi proponować masaż, a godzine później otwarcie zaproponowała sex, mówiła że ze mną to by chętnie poszła do łóżka... - Mój przyjaciel tak zdominowany przez tą samiczke, widzi co się dzieje ale nadal zero reakcji... Godzina 1.00 w nocy zaczęła wypychać z domu Zbycha i mojego drugiego kumpla aby poszli po flache... Zanim jeszcze ktokolwiek poszedł po alkohol, dwa już najebane samce zaczęli się kłócić o jakąś tam duperele sprzed roku, Renatka wyczuła moment i zaczęła jeszcze bardziej foszyć, kręcić gówno afere... W końcu Zbychu nie wytrzymał, natrząsnął porządnie samiczką, wystawił jej rzeczy za drzwi i kazał wypierdalać, o 2 w nocy zrobiła się taka zadyma za klatce, ona na przemian ryczy, wrzeszczy - udaje że "bijom" - czekała na moją reakcje, ale się nie doczekała... Jakimś cudem się pogodzili, samiczka chwilowo spotulniała... dzień 3) Cały dzień we trójke spędziliśmy w domu lecząc wczorajszego kaca... Samiczka niczego się nie nauczyła i dalej podbijała do mnie. - Cały dzień łaziła tylko w gatkach i staniku po domu - Dwuznaczne teksty adresowane do mnie - Nadskakiwała mi, herbatki robiła, mieszkanko sprzątała itp... - Zbychem cały czas dyrygowała, jak coś mu już mówiła to tylko i wyłącznie w trybie rozkazującym - on niby się bronił, ale nieudolnie. - Zachwalała jakie to ja zajebiste śniadanko wczoraj zrobiłem, a to co ugotował zbych wszystko negowała, jechała po nim dalej... Widząc że nadal ją zlewam, oraz poznając mój stosunek do relacji damską męskich jakoś na wieczór chyba dotarło do pustej główki że się jej nie uda nic ze mną ugrać... dzień 4 - czas odjazdu) Tego dnia już sobie całkowicie odpuściła, nawet dla Zbycha zaczęła być w końcu miła... Bo sprawa jest taka że oboje się tułają i nie mają za bardzo gdzie mieszkać, chwilowo pomieszkują u matki Zbyszka... Zapytacie się mnie, czemu wcześniej nie przerwałem tej farsy, ano dlatego że chciałem aby Zbychu to wszystko zobaczył na własne oczy, i jak teraz z nim porozmawiam o tej całej sytuacji to może co nieco zrozumie...
  5. Podrzucam rozmowę na portalu S Witaj, nic się nie stało, nawet nie byłam zdziwiona..bo rzadko kto tutaj odpisuje.( nie żebym nagminnie wypisywała do facetów, jeżeli już się odważyłam to i tak zostałam zlana). Nie szukam rozrywki, ale też nikogo na stałe raczej przyjaciela( chociaż to duże słowo) Pozdrawiam! 2016-07-20 - Twoim zdaniem "przyjaciel" taki jaką ma rolę pełnić w Twoim życiu? do czego ci taka osoba potrzebna? Wierzysz w przyjaźń damsko-męską? - Przyjaciel ma mnie czasami wysluchac,moze doradzic jak mam jakies watpliwosci,a sytuacja wymaga decyzji.ktos kto nie bedzie mnie ocenial..kto nie bedzie patrzyl wyglodnialym wzrokiem..chociaz wlasnie nie wiem czy to mozliwe czy zawsze bedzie jakis podtekst. 2016-07-21 I to wszystko? Nie ma przyjaźni damsko/męskiej zawsze są jakieś podteksty i nadzieje. Z tego co piszesz to szukasz faceta zwanego tampon emocjonalny na którego można zrzucić swoje fobie, problemy i demony. Jak chcesz się wygadać - poszukaj sobie swojego faceta dla siebie a nie przyjaciela. Od wysłuchiwania najlepsi są psychologowie albo tzw. coache - oni nawet czasami potrafią pomóc - ale biorą za to ciężkie pieniądze. A takie wysłuchiwanie czyichś płaczy wykańcza emocjonalnie i drenuje energię z osoby wysłuchującej. Mnie nie interesują problemy innych ludzi ani ich życie, odciąłem się od tego jakiś czas temu. Nie wysłuchuję historii życiowych nikogo. Mam swoje życie i swoje sprawy. Nie szukam tutaj przyjaciółki a kobietę z którą będę spędzał dobrze czas, zarówno taki codzienny jak i taki conocny. pozdrawiam Ona na to - Powodzenia zycze! Jak Wam się podoba. Bo dzięki temu forum mogę szerzej spojrzeć na intencję samicy i czego ona naprawdę chce.
  6. http://www.wykop.pl/link/2875641/szokujace-wyniki-badan-miliony-mezczyzn-bez-chocby-jednego-przyjaciela/
  7. Witam wszystkich w ten czerwcowy poranek. Tak sobie ostatnio rozmyślam, że przyjaźń między dwoma mężczyznami przeżywa głęboki kryzys, gdyż m.in zaraz podczepia się to pod jakąś gejozę. Ot, taki znak tych chorych czasów. Obserwuję jednak jak niewiele jest tak cennych i wartościowych relacji. Sam odczuwam od dłuższego czasu deficyt takiej znajomości choćby z tego powodu że większość Panów jest w stanie oddać i poświęcić wszystko dla odrobiny lśniących, efektownych paciorków (cipa). Dodam, że dla mnie taka przyjaźń powinna się opierać na bezwzględnej szczerości i waleniu prosto na klatę nawet najbrutalniejszej prawdy bez jakiegokolwiek słodzenia (czyli zupełnie odwrotnie jak u bab). A jak wy postrzegacie sprawę?
×