Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Bizu

Poszukuję dziewczyny?

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć bracia. 

Jest taka sprawa, że że mianowicie widząc wokół same pary sam czuję pragnienie bycia z kimś. Wiadomo, że miałem jakieś tam okazję do bliższej relacji ale te dziewczyny nie podobały mi się na tyle abym to kontynuował. Mam 19 lat, młody jestem i wiem że mam czas na związek ale czuję nieustanne parcie na bycie w związku i to dosyć bardzo mnie to meczy że wogóle nie wychodzi żaden podryw. Jest też tak że widząc ładne dziewczyny wg mnie czuje się smutny że nic nie działam a to dlatego że jestem cały czas nie zdecydowany czy odpuścić sobie czy jednak lepiej bardzo się starać o to żeby do jak największej ilości dziewczyn zagadać. Chciałem was zapytać co o tym myślicie ; czy lepiej jak sobie odpuszczę czy lepiej zebrać się na tyle energii żeby cały czas zagadywac? 

Dziękuję z góry za Wasze opinie. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Złota zasada miej wyje***e a będzie Ci dane, jak kobieta widzi, że jesteś desperatem to raczej nie zwróci na Ciebie uwagi, chyba, że chcesz być tylko przyjacielem i dać się jej omotać :lol: A po drugie, nie przejmuj się presją i parciem na związki z tego nic dobrego nie wychodzi.

  • Like 5
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zajmij się lepiej swoim rozwojem, bo widać zdesperowany jesteś, a to nie wróży dobrze. Przeczytaj książki Marka, inne książki, które często pojawiają się w różnych tematach i tyle. Zajmij się sobą, a nie dziewczynami, wtedy one same zaczną się obok Ciebie pojawiać. Musisz zmienić swój mindset.

  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
56 minut temu, Bizu napisał:

czy odpuścić sobie czy jednak lepiej bardzo się starać o to żeby do jak największej ilości dziewczyn zagadać

Myśl tylko o sobie, przestań zawracać sobie głowę dupami. Na to będziesz miał czas, nawet za 10 lat to i tak będzie za wcześnie. Ucz się, czytaj, ćwicz. Wyobrażaj sobie siebie jak super gościa. Pracuj nad sobą a wtedy sam będziesz wybierał z którą pójdziesz na lody letnią porą.

  • Dzięki 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie jak przedmówcy. Masz dopiero 19 lat, całe życie przed Tobą. Zajmij się sobą w pierwszej kolejności, kształć się, zdobądź jakiś dobry zawód, albo zajmij się czymś co Cię fascynuje, dbaj o siebie, ucz się, a na to wszystko przyjdzie czas. Presja otoczenia to nic dobrego

  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja z własnego doświadczenia Ci powiem jedno, nie szukaj, wcale. Nigdy się nie staraj o względy żadnej dziewczyny, to już pokazuje że jesteś przegryw. 

Zbuduj siebie, friendzonuj WSZYSTKO, podkreślam WSZYSTKO. Wtedy jak zobaczysz, że jakieś się starają możesz prowadzić relacje na wyższe poziomy. 

One sobie wybierają to dlaczego my nie możemy? 

 

Żaden mój związek nie był inicjowany przeze mnie i nigdy nie będzie. 

Zrozumiesz z czasem że lwia część kobiet prócz ciała nie ma nic do zaoferowania, a motylki w brzuchu i inne pierdololo to tylko reakcja hormonalna. 

  • Like 6
  • Dzięki 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Rapke napisał:

a motylki w brzuchu i inne pierdololo to tylko reakcja hormonalna

Dokładnie, nie ma miłości. I nie patrz na rówieśników którzy, dal możliwości pomiziania się z dziewczyną robią różne głupoty.

 

Pamiętam jak byłem młody i głupi - podkreślam głupi - to się nawet cieszyłem, że dziewczyna nie pozwala mi iść z kumplami na piwo. Mówiłem wtedy z dumą "nie idę, moja mi nie pozwoli". Byłem dumny, że mam kogos kto mi nie pozwala.

 

Nie bądź taki. Nie idź tą drogą. I nie masturbuj się - to podstawa.

 

 

  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Reakcja hormonalna - zgadzam się, ale przyjemna reakcja hormonalna. Z drugiej strony jak ktoś jest zdesperowany, to widać to na odległość. Duże prawdopodobieństwo, że trafi na desperatkę i stworzą związek. Ale fakt jest taki - trzeba się szanować.

  • Like 1
  • Dzięki 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ooo, panie @Bizu, czasami też mam takie dni, a jestem tylko rok starszy. 

Posty takie jak od @Rapke dają mi wiele do zrozumienia, kiedy mam okres słabości.

Friendzonować wszystkie laski - brzmi bardzo fajnie. Zwłaszcza takie, które chcą coś od ciebie za uśmiech albo miłe słówka. One robią to non stop, więc czemu ja nie mogę? Oczywiście, kiedy mówią ci, że mają wolną chatę, ty nie musisz odwracać się na pięcie od niej i mówić "sorry, wolę się zająć hodowlą jedwabników". Chodzi tu o wytworzenie dystansu, który przez bandę hormonów może zostać poddany próbie.

Poczytaj sobie tematy od @Długowłosy i @Subiektywny takie jak poniżej:

 

 

 

  • Like 2
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, Bizu napisał:

Jest taka sprawa, że że mianowicie widząc wokół same pary sam czuję pragnienie bycia z kimś. Wiadomo, że miałem jakieś tam okazję do bliższej relacji ale te dziewczyny nie podobały mi się na tyle abym to kontynuował. Mam 19 lat, młody jestem i wiem że mam czas na związek ale czuję nieustanne parcie na bycie w związku i to dosyć bardzo mnie to meczy że wogóle nie wychodzi żaden podryw

Wiem, że to żadna pociecha i wyświechtany truizm, ale czas cię wyleczy.

 

Teraz buzują hormony i liczy się wpasowanie do grupy. Z upływem lat libido powinno się ustabilizować, zaś ty będziesz miał więcej do roboty i więcej do stracenia w przypadku nieudanego związku, więc zaczniesz na to patrzeć inaczej, z dystansem, jak na wartościowy dodatek do życia, a nie jego esencję. To paradoks, ale nic tak nie przysposabia do stworzenia stabilnej relacji jak utrata młodzieńczych złudzeń. Choć z drugiej strony może też doprowadzić do zobojętnienia względem relacji.

 

Moja rada na teraz: Zajmij się czymś, np. sportem. Tak żebyś z jednej strony dał upust energii, a z drugiej miał wokół siebie ludzi, towarzystwo, zorganizowany czas i coś za pomocą czego będziesz mógł zdefiniować siebie samego, własne dążenia i sukcesy, niż tylko pogoń za babami. Zresztą życie uczy, że one same najbardziej gonią za facetami, którzy od samej młodości zajęli się samymi sobą i odnieśli w czymś sukces, są zaradni. Kobieta nie nada twojemu życiu sensu, ale chętnie wkroczy w twoje sensowne życie.

Edytowane przez Mr.Meursault
  • Dzięki 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Bizu napisał:

Jest też tak że widząc ładne dziewczyny wg mnie czuje się smutny że nic nie działam a to dlatego że jestem cały czas nie zdecydowany czy odpuścić sobie czy jednak lepiej bardzo się starać o to żeby do jak największej ilości dziewczyn zagadać. Chciałem was zapytać co o tym myślicie

Jeśli chcesz mieć sukcesy na tym polu to tak jak na każdym innym, znajdź mentora i popatrz jak on to robi, obserwuj i słuchaj.

Wyciągaj wnioski i na podstawie tego działaj.

W tym przypadku mentor to ktoś taki co nie ma problemu z podrywaniem ładnych dziewczyn, pomoże ci się ogarnąć z wyglądem itd.

Bez tego to o wiele więcej czasu na przyswajanie tej specyficznej wiedzy, popełnianie mnóstwa błędów, to już lepiej pouczyć się żeby w przyszłości kasę kosić.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Bizu napisał:

Cześć bracia. 

Jest taka sprawa, że że mianowicie widząc wokół same pary sam czuję pragnienie bycia z kimś. Wiadomo, że miałem jakieś tam okazję do bliższej relacji ale te dziewczyny nie podobały mi się na tyle abym to kontynuował. Mam 19 lat, młody jestem i wiem że mam czas na związek ale czuję nieustanne parcie na bycie w związku i to dosyć bardzo mnie to meczy że wogóle nie wychodzi żaden podryw. Jest też tak że widząc ładne dziewczyny wg mnie czuje się smutny że nic nie działam a to dlatego że jestem cały czas nie zdecydowany czy odpuścić sobie czy jednak lepiej bardzo się starać o to żeby do jak największej ilości dziewczyn zagadać. Chciałem was zapytać co o tym myślicie ; czy lepiej jak sobie odpuszczę czy lepiej zebrać się na tyle energii żeby cały czas zagadywac? 

Dziękuję z góry za Wasze opinie. 

Witaj bracie,

jak masz mega ciśnienia to potrenuj trochę na portalach randkowych.. Tylko podejdź do tego na luźno bez napinki - czyli szeroko rozumiany rozwój osobisty numer uno a spotykanie się z laskami to dodatek do życia a nóż widelec może fajna dziewczyna się trafi a jak nie to też spoko :> Przejrzyj tematy użytkownika @Długowłosy i baw się procesem :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Bizu napisał:

Cześć bracia. 

Jest taka sprawa, że że mianowicie widząc wokół same pary sam czuję pragnienie bycia z kimś. Wiadomo, że miałem jakieś tam okazję do bliższej relacji ale te dziewczyny nie podobały mi się na tyle abym to kontynuował. Mam 19 lat, młody jestem i wiem że mam czas na związek ale czuję nieustanne parcie na bycie w związku i to dosyć bardzo mnie to meczy że wogóle nie wychodzi żaden podryw. Jest też tak że widząc ładne dziewczyny wg mnie czuje się smutny że nic nie działam a to dlatego że jestem cały czas nie zdecydowany czy odpuścić sobie czy jednak lepiej bardzo się starać o to żeby do jak największej ilości dziewczyn zagadać. Chciałem was zapytać co o tym myślicie ; czy lepiej jak sobie odpuszczę czy lepiej zebrać się na tyle energii żeby cały czas zagadywac? 

Dziękuję z góry za Wasze opinie. 

 

Moim zdaniem poprzednicy mają racje. Ja bym tylko dodał od siebie abyś korzystał z okazji. Pracuj nad sobą, rozwijaj się, odniesiesz sukcesy to z każdej strony się pojawią uwierz mi. Jak jakaś będzie bardzo chętna to radziłbym Ci skorzystać i przelecieć jakąś laske, żeby zobaczyć jak ten seks jest przereklamowany i że to nic takiego, przeciwnie do tego jak głoszą media - zwykła czynność jak jedzenie czy oddychanie. Po jednym razie zobaczysz, że nie warto się uganiać za kobietami i łatwiej będzie ci się skupić na sobie. Oczywiście jeśli to jest zgodne z tobą, jeżeli wolisz nie uprawiać seksu w młodym wieku możesz sobie zostawić to na później, przede wszystkim nie sugeruj się opiniami znajomych i presją społeczeństwa tylko wsłuchaj się we własne potrzeby - rób to co uważasz za słuszne i na co masz ochotę i wtedy kiedy sam uznasz za stosowne. 

 

Wychodź ze znajomymi na imprezy, poznawaj nowych ludzi ale nie patrz na dziewczyny jak na potencjalną kandydatkę bo wzrośnie ci presja i desperacja. Podchodź do każdej relacji na luzie to nawet jak dziewczyna cię oleje nie odczujesz psychicznie odrzucenia( w końcu twoim celem było poznać daną osobę, gdybyś z każdą poznaną liczył na coś więcej wtedy po odrzuceniu frustracja by narastała a wraz z nią ból).

 

Podsumowując - rozwój przede wszystkim, poznawaj nowych ludzi, uśmiechaj się i korzystaj z okazji, nie uganiaj się za kobietami poczekaj aż same przyjdą, odnoś sukcesy i ciesz się życiem.

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@BizuPamiętaj że za każdą nawet najpiękniejszą kobietą stoi mężczyzna któremu znudziło się ją ruchać:). Wiem dobrze że hormony buzują i można przenosić góry( ech piękny czas). Ale idź za poradami braci i daj sobie czas. Teraz liczysz się tylko TY i Twoje szczęście:). pzdr.

  • Like 1
  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Bizu napisał:

Jest taka sprawa, że że mianowicie widząc wokół same pary sam czuję pragnienie bycia z kimś.

Sam miałem podobnie jak Ty, nie jesteś pierwszy ani ostatni. Pamiętam jeszcze zeszłoroczne święto, tzw. Walentynki. Jeszcze kilka dni przed tym świętem wszędzie o tym trąbiono, że pary zakochanych, wszędzie serduszka, chuje muje, dzikie węże. W telewizji historie miłości niczym z bajek, to samo w radioodbiornikach, na facebooku i innych portalach zdjęcia zakochanych w sobie nieszczęśników, żebraków emocji, żebraków o szczęście. Głupi są Ci, którzy wierzą, że druga osoba da im szczęście. To najgorsze kłamstwo, jakie może być. Druga osoba może odejść, zachorować, umrzeć i co wtedy? Załamka, pętla i gałąź? Otóż nie, życie toczy się dalej. Szanujmy drugą osobę ale bądźmy gotowi w każdej chwilii odejść i nie dajmy się upodlić.
A teraz wracam do tematu bo trochę odbiegłem, w tamto święto byłem zdołowany, nie chciałem tego słuchać, czułem się osaczony przez media, przez bliskich, czułem się gorszy. Dziś, z perspektywy czasu, gdy wiem jak to wygląda, patrzę się na podobne sytuacje z ironicznym uśmiechem. Nie próbuję z tym walczyć, tak jak nie ma sensu walczyć z prądem rzeki, wystarczy dać się ponieść i mądrze odbić na brzeg. Z dala od tego wszystkiego. 

  • Like 3
  • Dzięki 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
23 godziny temu, Bizu napisał:

Jest też tak że widząc ładne dziewczyny wg mnie czuje się smutny że nic nie działam a to dlatego że jestem cały czas nie zdecydowany czy odpuścić sobie czy jednak lepiej bardzo się starać o to żeby do jak największej ilości dziewczyn zagadać. Chciałem was zapytać co o tym myślicie ; czy lepiej jak sobie odpuszczę czy lepiej zebrać się na tyle energii żeby cały czas zagadywac? 

Zagadywać to "trening czyni mistrza"

ale rób to bardziej tak:

14 godzin temu, Zbychu napisał:

Wychodź ze znajomymi na imprezy, poznawaj nowych ludzi ale nie patrz na dziewczyny jak na potencjalną kandydatkę bo wzrośnie ci presja i desperacja. Podchodź do każdej relacji na luzie to nawet jak dziewczyna cię oleje nie odczujesz psychicznie odrzucenia( w końcu twoim celem było poznać daną osobę, gdybyś z każdą poznaną liczył na coś więcej wtedy po odrzuceniu frustracja by narastała a wraz z nią ból).

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No właśnie trzeba uważać żeby nie przekroczyć cienkiej linii desperacji.

Tak dla humory z rana.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie wychodzi Ci właśnie dlatego, że czujesz parcie na związek i spinasz się przy bliższej okazji.

 

W ten sposób nigdy Ci się nie uda. Wierz mi, że związki nie są tak kolorowe jak sobie wyobrażasz.

 

Mało tego, związek to nie lada sztuka wymagająca odpowiedniego podejścia. Można by o tym książkę napisać. 

 

Kiedyś się o tym przekonać. Teraz proponuję Ci wyluzować i zająć się sobą. Jak będziesz miał poukładane życie prywatne to i znajdzie się odpowiednia kobieta.

 

Nie rzucaj się na ochłapy. To jak z jazda samochodem. Jak masz kilka tysięcy do wydania, to nie kupisz pierwszego lepszego modelu prawda ? Testujesz różne marki, sprawdzisz ceny części, orientujesz się w potencjalnych wadach danego modelu, itp. 

 

Takie samo podejście stosuj w przypadku kobiet. Poznawaj, baw się, szanuj, i wybierz taka, która będzie dla Ciebie najlepsza. 

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×