Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
MoszeKortuxy

Trump: Czas uznać Jerozolimę za stolicę Izraela.

Rekomendowane odpowiedzi

No Bracia dziś historyczny dzień no i Mikołajki :D Z tej okazji Trump zrobił prezent Izrealowi ogłaszając, że nadszedł czas aby uznać Jerozolimę za stolice Izraela.

http://www.rp.pl/Prezydent--USA/171209359-Trump-Czas-uznac-Jerozolime-za-stolice-Izraela.html

 

"Trump oświadczył, że USA uznają Jerozolimę za stolicę Izraela. Powiedział, że Izrael ma prawo decydować o swojej stolicy. Wskazał, że w Jerozolimie znajduje się izraelski parlament i Sąd Najwyższy."

 

"Trump poinformował, że nakazał Departamentowi Stanu przygotowanie przeniesienia amerykańskiej ambasady z Tel Awiwu do Jerozolimy."

 

Teraz będą silne tarcia na linii Izrael vs państwa muzułmańskie, a co Wy o tym sądzicie? Zapraszam do dyskusji w tej historycznej chwili :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czytałem artykuł, że Trump to najbardziej pro-żydowski prezydent. I ten news by to z całą pewnością potwierdzał.

 

Jest to dalszy ciąg przygód politycznych pod tytułem "USA/IZRAEL/PIS".

 

Czy to dobrze dla świata ? Na pewno jest to na plus jeśli chodzi o ograniczenie ekspansji i propagowania muzłumanów w Europie i na świecie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, doler napisał:

Na pewno jest to na plus jeśli chodzi o ograniczenie ekspansji i propagowania muzłumanów w Europie i na świecie.

I właśnie nie wiadomo. Bo jeśli muzułmanie uznają Jerozolimę za teren jednogłośnie utracony to zaczną interesować się innymi celami min. w Europie i reszcie świata.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jakiś miesiąc temu były newsy na YT w mało znanych kanałach o azji  i portalach www  ,że porty marynarki USA opuściło 5  "Uderzeniowych Grup Bojowych" . Każda grupa ma Lotniskowiec atomowy. W Azji u Kima  są już 3 grupy bojowe  więc łącznie po świecie teraz pływa 7 grup uderzeniowych. 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zakończył się Irak, pora rozruszać nową wojenkę.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałem dodać news ,który też ma ze 2tyg do  miesiąca,  kanały  Geostrategiczne mówią : Rosja przerzuca wojska z granicy chińskiej na granice europejską ! Ogólnie z tego co mówią i piszą geostratedzy głównym celem dla USA są Chiny (chodzi o rozstrzygnięcie kto jest Mocarstwem i kto będzie panował w handlu na morzach,oceanach i czy w miastach będą McDonaldy czy budki z makaronem chińskim,markety chińskie ) .Erdogan już zapowiedział że Jerozolima jest granicą , kto wie ile państw za kim się opowie.  Może chodzi o wmanewrowanie Chin w ten kociołek. 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Voqlsky Sądzisz, że USA byłby w stanie pokonać Chiny? To oznacza wojnę jakiej jeszcze nie widzieliśmy. Kto wie czy sami nie wyparujemy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chiny wygrały wojnę o ropę w Afryce. To tylko kwestia czasu, gdy Chiny upomną się o tytuł supermocarstwa. Szczerze mówiąc, to za 15 lat przewiduję hiperrozpierdol. Przepraszam za pisownię, ale jestrm pod wpływem XD 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W wojnie pomiędzy Usa-Chiny decydującym czynnikiem byłoby kto ma większą ilość silosów atomowych i tyle.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wojna atomowa, to wojna ostateczna. Czyżby spełniał się czarny scenariusz o końcu świata ? Korea może być zapalnikiem. Potem Chiny-USA. Następne Rosja wchodzi do Europy wykorzystując osłabienie NATO w tej części globu. Do tego dochodzi Turcja maszerująca na Berlin. Kto wie... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, doler napisał:

Korea może być zapalnikiem.

Też odnoszę takie wrażenie. Korea Północna to państwo sprzymierzone z Chinami, a Korea Południowa z USA. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Chiny w starciu z USA nie są na straconej pozycji. To USA będzie próbowało ich prowokować bo to dla nich najpoważniejszy konkurent w biznesach i w dominacji na świecie. Dodatkowo Chiny wykupują amerykańskie zadłużenie i próbują konkurować w każdej dziedzinie i na każdym kontynencie. Możliwa jest taka nowa zimna wojna.

A to, że Amerykanie sprzyjają Izraelowi to jasne jak słońce. Ta zamiana stolic to kolejna prowokacja na Bliskim Wschodzie i pokaz siły. Obecnie w sąsiedztwie Izrael nie ma już poważnego zagrożenia. Teraz szukają haka na Iran i ewentualnie wykoszenie reszty muzułmanów lub wygonienie ich do Europy.

Edytowane przez Cortazar

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
18 minut temu, doler napisał:

Wojna atomowa, to wojna ostateczna

Gdzieś czytałem - a nie chcę robić z mojej wypowiedzi tyrady naukowej, więc daruję sobie źródła - że siła i niszczycielskość broni atomowej jest znacząco przeceniana. Że nawet gdyby eksplodował cały ziemski arsenał bomb, to wyrządzone szkody i tak byłyby mniejsze niż po uderzeniu meteorytu który zmiótł dinozaury, a przyroda z czasem by się po tym podźwignęła. Innymi słowy - krajobrazy znane z Mad Maxa albo Fallouta nam nie grożą. Jasne, że w przypadku konfliktu naginęłoby ludzi i doszło do czasowego skażenia środowiska, ale też nie sądzę, aby nawet w przypadku konfrontacji bomby były zrzucane bez opamiętania - najwyżej polecą w kilka strategicznych punktów, nikt nie będzie się bawił w opętańcze pokrycie całej planety "grzybami". Nie w czasach gdy konsekwencje użycia są dobrze poznane, a podmuch może przynieść radioaktywny opad również do twojego kraju. Nie w czasach, kiedy celuje się do przeciwników z satelit albo dronów z iście snajperską precyzją.

Edytowane przez Mr.Meursault
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Cortazar napisał:

lub wygonienie ich do Europy

To właśnie przez destabilizację państw na Bliskim Wschodzie mamy do teraz wędrówkę tych ludów do Europy. Amerykanie doskonale o tym wiedzą. Stanisław Michalkiewicz kiedyś mówił, że właśnie ogołocenie Bliskiego Wschodu z młodych mężczyzn zdolnych do walki pomaga utrzymać bezpieczeństwo Izraela i jednocześnie osłabić Europę, która może stać się gospodarczą i naukową konkurencją dla USA.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@MoszeKortuxyDokładnie. Tak było z Libią, Irakiem i ostatnio z Syrią. Jakoś 2-3 lata temu pamiętam było sporo rodzin libijskich leczących się w Polsce. W 2004 jak jechałem do UK to już było tam całe mnóstwo Irakijczyków. No a Syria była pretekstem żeby cała Afryka się do Europy pakowała. Ciekawe co będzie dalej...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Mr.Meursaultok, obecnie jest 7 mld ludzi to ile by zginęło wg Ciebie ?? Powiedzmy, że poprzez same bombardowanie zginąłby 1 mld plus kolejne 2 jako ofiary popromienne. Następnym pytaniem byłoby: do jakiej epoki byśmy się cofnęli jako ludzkość ?? Przecież 95% ludzi na świecie nie potrafi zbudować radia, telefonu, telewizora, kuchenki, lodówki nie mówiąc już o całej tej technologii, która wystrzeliła jak z armaty przez ostatnie 60 lat. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Mr.Meursault -> Też o tym myślałem ale zważ na dwie rzeczy. Pierwsza to siła rażenia dzisiejszej broni atomowej jest 100x większa niż to co było w Hiroszimie. A dwa ,że tych bomb jest całe mnóstwo. Głowic USA i Rosja mają kilka tys, a dolicz jeszcze inne państwa.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Car_bomba

Mam nadzieję, że ten czarny scenariusz nigdy się nie spełni.

Edytowane przez doler

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
29 minut temu, Thalion napisał:

obecnie jest 7 mld ludzi to ile by zginęło wg Ciebie ?? Powiedzmy, że poprzez same bombardowanie zginąłby 1 mld plus kolejne 2 jako ofiary popromienne. Następnym pytaniem byłoby: do jakiej epoki byśmy się cofnęli jako ludzkość ?? Przecież 95% ludzi na świecie nie potrafi zbudować radia, telefonu, telewizora, kuchenki, lodówki nie mówiąc już o całej tej technologii, która wystrzeliła jak z armaty przez ostatnie 60 lat. 

Ile by poginęło to już pytanie do tych którzy przeprowadzają symulacje wojenne. A każda z takich symulacji kosztuje kupę kasy, więc to wiedza na wagę złota, której niestety nie posiadam. Pytanie kto by strzelał, ile i w jakie punkty. Pewnie obrywałyby stolice, miejsca w których stacjonują jakieś ważniejsze kontyngenty, bazy, składowiska bomb przeciwnika. Z pewnością takie plany są już porobione i trzymane gdzieś pod kluczem.

 

Nie wierzę, że w razie konfliktu ostrzał rozłożyłby się równomiernie. Strona lepsza zneutralizowałaby przeciwnika. Pewnie nie bez strat własnych, ale nie dam sobie wmówić bilansu zniszczeń na poziomie 50%na50%, nie mówiąc już o 100% dla całej kuli ziemskiej.

 

Ale przypuśćmy że mamy nawet straty na poziomie połowy ludzkości 3,5 miliarda, wliczając w to choroby popromiennne. Reszta cywilizacji trwa dalej. Cofnięcie się w czasie? I tak i nie. Raczej zastój niż cofnięcie się. Kto wygra, ten będzie kontynuował cywilizację. Technika nie zniknie, tak samo jak nie zniknie wiedza technologiczna i kadry. Zmieni to dynamikę życia, załamie się handel i gospodarka, będzie masa uchodźców, chorób i przez jakiś czas w wielu zakątkach świata anarchia.

 

Technologia zostanie zapomniana? Nie ma mowy. To nie czasy antyku, gdzie cała wiedza była zgromadzona w jednej bibliotece do której miały dostęp elity, dziś zapiszesz na pendrive i schowasz do kieszeni wiedzę dla której kilkaset lat temu trzebaby postawić archiwum. Dziś technologia i wiedza są powszechne i na poziomie zaawansowania i rozpowszechnienia o jakim nie śniło się wszystkim poprzednim epokom. Mówisz, że 95% nie zbuduje radia ani telewizora. To prawda, ale tak było zawsze. Tworzą specjaliści. Wystarczy że przetrwają kadry, wiedza i technologia, a będzie można odbudowywać. Mozolnie bo mozolnie, ale jednak.

 

Weź też pod uwagę, że dzisiaj nie problem spotkać wykształconego człowieka, który wyjaśni ci działanie elektryki, mechaniki, budownictwa. To nie te czasy, że wiedza była skumulowana w mózgu jednego filozofa, a jak on zmarł, to Grecja stała, bo nie było komu wyliczyć proporcji budowli.

Edytowane przez Mr.Meursault

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wojna miedzy Chinami a USA moze skutkowac czyms bardziej powazniejszym. Jesli Chiny zrzucilyby bombe na stan Montana, to groziloby to wybuchnieciem superwulkanu Yellowstone, który moze za naszego zycia walnąć. Pogrążyloby to Ziemię w kilkuletnią zimę nuklearną.

 

Co do tematu - nie widze nic zlego w tym, że Trump uznal stolice Izraela jako Jerozolimę. Nie zgodze sie z tym, że jest on najbardziej pro-zydowski - slynna jest jego rozmowa z prezydentem Izraela, w ktorej na koniec nie podal reki, gdy ów prezydent mu podał.

Iwanka - jego corka ma męża Zyda, jest doradcą jego, tez to ma swoje powiązania.

Poza tym co do Izraela, to ma pełne prawo do Jerozolimy. Sytuacja Zydow w Izraeli przypomina mi sytuacje bialych w RPA - byli pierwsi, rozbudowali kraj, przybyli sąsiedzi, ktorzy zaczeli sie rządzić. W RPA mialo to duzo bardziej brutalny wynik, ale jest to dobry przyklad jak prymitywne ludy potrafią zmanipulowac opinią publiczną. Gdy powstawało panstwo Izrael, to nie bylo takiego narodu jak Palestynczycy, albo panstwa jak Palestyna. Byl to protektorat Brytyjski.

 

Dokopanie dzikim ludom pustynnym zawsze na propsie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
20 minut temu, Thalion napisał:

@Mr.Meursault posłuchaj go, moim zdaniem dobrze gada :)

Nawet jeśli głupi mają demograficzną przewagę nad inteligentnymi - a swoją drogą, kiedy tak nie było? - to nie zmienia to w żaden sposób tego o czym rozmawiamy. Kilkaset lat temu przepaść intelektualna była jeszcze większa - powszechność zabobonu, jeden lekarz na całą wieś albo na kilka wsi, rodzice harujący pół życia aby posłać syna do miasta na uniwersytet. Dzisiaj - o ile masz taką potrzebę - masz poprzez internet w telefonie na zawołanie dostęp do wiedzy za którą ze 30 lat temu trzeba było ślęczeć w bibliotekach i jeździć po świecie.

 

Głupich jest mnóstwo, ale to dlatego że ludzi jest mnóstwo. W starożytnym Rzymie też miałeś garstkę patrycjuszy intelektualistów o wysmakowanym guście i tłum, który chciał się nażreć, zobaczyć jak gladiatorzy piorą się po mordach, ewentualnie pośmiać się z wystawianej na jarmarku sztuki podczas której aktor pokazywał ze sceny pindola.

 

Ludzi wykształconych też jest dziś dużo, dużo więcej niż kiedyś. Wiem, można argumentować że uniwersytety przestały edukować na poziomie, że coraz częściej służą tylko zapychaniu kierunków studentami aby dostawać dotacje. Ale dzisiaj prawie każdy potrafi sterować samochodem i przemierzać nim tysiące kilometrów. Prawie każdy potrafi czytać i ma wiedzę z matematyki na poziomie klasy średniej, podczas gdy jeszcze nie tak dawno temu normą był analfabetyzm. Dziś człowiek po zawodówce ma wiedzę większą niż mistrzowie cechowi z dawnych epok.

 

I jeśli w tym pokoleniu albo w następnym wybuchnie atomowa bomba, to społeczeństwo będzie się podnosić nie od zera, ale z tymi obywatelami jacy są teraz. Z ich wiedzą i z otaczającą ich infrastrukturą i technologią. Będzie ciężko, więc pewnie będzie trzeba się nauczyć wielu zdolności od zera. Powróci pewnie mozolna uprawa roli, do łask wrócą umiejętności takie jak rozpalanie ogniska, ścinanie drzew na opał, survival pełną gębą.

 

Mogę cię zapewnić, że po takiej wojnie problemy bogatego świata, problemy rozpieszczonych bachorów i roześmianych ignorantów zostaną przez życie zweryfikowane. Albo dasz sobie radę albo umrzesz, dlatego pokolenia tych którzy urodzą się po wojnie - a zwłaszcza dzieci tych już po wojnie urodzonych - będą bardzo zaradne.

 

Edytowane przez Mr.Meursault
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
6 minutes ago, Mr.Meursault said:

Mogę cię zapewnić, że po takiej wojnie problemy bogatego świata, problemy rozpieszczonych bachorów zostaną przez życie zweryfikowane.

Tak jak do większości Twojego posta nie mogę mieć zastrzeżeń tak do tego stwierdzenia na pewno. A jak niby Twoim zdaniem wyglądała ludzka historia ?? To przecież zawsze opiera się na tym że są ci co rządzą i ci co są rządzeni. Historia ma to do siebie, że zawsze zatacza krąg, prędzej czy później z tego post apokaliptycznego społeczeństwa wytworzyłaby się kasta panów i władców. Tak to działa. I to wcale by nie oznaczało, że ci którzy by by rządzili byliby mądrzejsi. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
20 minut temu, Thalion napisał:

A jak niby Twoim zdaniem wyglądała ludzka historia ?? To przecież zawsze opiera się na tym że są ci co rządzą i ci co są rządzeni. Historia ma to do siebie, że zawsze zatacza krąg, prędzej czy później z tego post apokaliptycznego społeczeństwa wytworzyłaby się kasta panów i władców. Tak to działa. I to wcale by nie oznaczało, że ci którzy by by rządzili byliby mądrzejsi. 

Spójrz na to w ten sposób:

 

Jeśli miałby miejsce konflikt naprawdę odwracający cywilizację do góry dnem, niszczący cały dotychczasowy porządek, nie masz żadnych gwarancji na to, że ludzie którzy rządzą teraz, rządziliby później. Możesz mieć natomiast pewność, że z chaosu prędzej czy później wyłoniłaby się władza, bo człowiek ma naturalny pęd do porządkowania i organizowania życia.

 

Powstałyby bandy, bandy przekształciłyby się w bojówki, następnie w armie, aż wreszcie jakiś Janusz Kowalski - który przed upadkiem świata był zaledwie majorem, ale miał tego farta, że w przeciwieństwie do generalicji przeżył i wszedł w posiadanie arsenału  - doszedłby do wniosku, że skoro ma pod sobą ludzi, wyposażenie i sukcesy militarne, to czas tę Polskę - która po wojnie zaliczyła rozbicie dzielnicowe - zjednoczyć i zapisać się w historii. Zaprowadzić porządek, skasować bandytów, wprowadzić jakieś prawo, administrację, zabezpieczyć szlaki handlowe, odbudować przemysł, itd. I tak zaczęłaby się kolejna dynastia.

 

Głupi oczywiście wciąż by żyli, ale raz - że byłoby ich mniej, bo głupi to często to samo co niezaradny, a niezaradny w warunkach bezwzględnej walki o byt sobie nie poradzi - dwa że nikt nie dopuściłby ich do rządzenia. Do władzy kompletni głupcy dochodzą tylko w sytych dekadenckich społeczeństwach, które mają wszystko gdzieś, bo to czy inne rozporządzenie nie wpływa na całokształt ich życia. W warunkach trudnych głupca ze stołka zrzucą zaradniejsi, brutalniejsi, lepiej zorganizowani. Bo w warunkach na granicy życia i śmierci nie ma tolerancji dla błędów, podejmujesz głupią decyzję i w efekcie społeczność traci przez ciebie zapas żywności na zimę i grozi jej zagłada.O ile dłużej po takiej decyzji daliby ci porządzić?

 

Aby powróciła władza kompletnych, niezaradnych idiotów - musiałaby powrócić dekadencja. A aby powróciła dekadencja - potrzeba zamożności i bezpieczeństwa. A coś takiego światu podnoszącemu się z upadku nie grozi przez wiele pokoleń.

Edytowane przez Mr.Meursault

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez MoszeKortuxy
      http://prawy.pl/62346-w-polskim-sejmie-znowu-zapala-chanukowa-lampe/
      W Polskim sejmie wczoraj została zapalona chanukowa lampa. To chyba bardzo dobrze pokazuje wpływy ludzi wyznania mojżeszowego w tym kraju. Co o tym sądzicie Bracia?
       
      "W holu głównym gmachu Sejmu na I piętrze przed tablicami upamiętniającymi posłów – ofiary II wojny światowej rozpocznie się uroczystość zapalenia lampy chanukowej. Organizatorem przedsięwzięcia jest Chabad – Lubavich Polska."
       
      "Żydowskie święto Chanuka, które jest świątecznym przekazem wolności religijnej rozpocznie się w tym roku 12 grudnia i trwać będzie do 20 grudnia. To trwające osiem dni święto obchodzone w okresie przesilenia zimowego jest jednym z najradośniejszych świąt żydowskich. Upamiętnia wydarzenia, które nastąpiły po zbezczeszczeniu Świątyni Jerozolimskiej – jeden dzbanuszek oliwy płonął przez wszystkie osiem dni uroczystości ponownego wyświęcenia świątyni. Centralnym obrzędem święta świateł jest zapalanie świec na chanukiji."
       

       

    • Przez Kelner Panic
      Szukałem wątku o tym panu ale nie znalazłem, więc podlinkuję obszerny artykuł
      Myślę, że warto by przeanalizować strategię, której używa. Uczmy się od najlepszych.
    • Przez Nefertiti
      Przepraszam za taki sam temat co u panów zapodany. Jeśli jest już zamieszczony w Rezerwacie, Proszę o przeniesienie. Przepraszam i dziękuję.
      Od dawna zadaję sobie pytanie Dlaczego Żydzi - ten temat wzbudza wiele kontrowersji , na przestrzeni wieków.
      ???
      Moje zdanie - Myślę, że szukamy odpowiedzi daleko, zagłębiamy się, a ona jest pod nosem i prosta.
      Zazdrość!
      Zazdrość - o IQ!
       
      A waszym zdaniem jak jest? 
       
    • Przez wrotycz
      Tyle się mówi o Żydach. Żydzi to, Żydzi tamto... Sami Żydzi strasznie są pokrzywdzeni ich oskarżaniem. Tylko czy słusznie? W historii Europy (plus kilka wyjątków jak Kartagina, Aleksandria czy USA - wszystkie jednak w kręgu kultury łacińskiej, która stanowi dziedzictwo Europy) doliczyliśmy się 109+1 wygnań Żydów. Sto dziesiąte odbyło się w okolicach 1968r. na terenach państw socjalistycznych i było wywołane przez komunistyczną nagonkę polityczną. Rzeczywiste powody ciężko znaleźć bo więcej tu propagandy i krętactwa niż jakiejkolwiek sensownej informacji ale taki już urok Socjalistycznej Republiki Rad i jej wasali.
      Wszystkie te wygnania miały jakieś powody. Według Żydów wrodzoną nienawiść do nich, według współczesnych (współczesnych tamtym czasom, nie dzisiejszych) Europejczyków ich, Żydów
      wrodzone, kulturowe i społeczne cechy.
      Spojrzenia całkowicie skrajne.

       
      Żydzi sugerują, że my Europejczycy jesteśmy im od zawsze nieprzychylni, wrodzy a oni tacy wspaniali obywatele są zawsze przez nas prześladowani.
      My twierdziliśmy, że to nie my tylko oni byli źródłem nieustających problemów, problemów za które my musieliśmy bez przerwy płacić.

       
      Problem jaki widzę z Żydowską interpretacją tego zjawiska jest oparty na tych samych podstawach co ich argumentacja. Skoro tacy jesteśmy wredni i mściwi to dlaczego im w ogóle pozwoliliśmy się osiedlić w naszym kraju/ach? Dlaczego inne ludy, które przybyły do Europy, bądź po niej migrowały nie są prześladowane? Oraz dlaczego wracają? Skoro jesteśmy z natury źli to po co wciąż powracają? Przecież są tacy inteligentni, mają tyle Nobli - więcej niż jakakolwiek inna nacja na świecie - to chyba potrafią się nauczyć, że ogień parzy? Czy może nie?
      A może jednak mają rację ludy Europy oskarżając o to ich społeczno-kulturowe cechy?

       
      Jest wiele stron, które się tym próbują zająć. Ja nalazłem kilka, nawet więcej niż kilka ale chciałem przytoczyć tylko te najbardziej moim zdaniem streszczone (109 Locations whence Jews have been Expelled since AD250, Jews Banished From Countries 109 Times Since 250AD, Jews thrown out of 100 countries, why?) oraz jeden z najbardziej symptomatycznych z czasów osławionej Hiszpańskiej Inkwizycji. O inkwizycji pisano wiele ale wyłącznie złego. Niestety (albo stety, zależy jak kto woli) jej sława jest wyłącznie mitem i wytworem propagandy. Sama Inkwizycja została powołana w czasie rekonkwisty do zwalczania „kontrrewolucji i sabotażu” Żydów (i Muzułmanów), którzy przeszli na Chrześcijaństwo w zamian za możliwość pozostania w Hiszpanii a którzy w rzeczywistości potajemnie uprawiali swoje dawne wierzenia.
      Dlaczego Izabela kastylijska zwana też katolicką postanowiła wygnać Żydów, którzy przecież tacy wspaniali i dobrzy byli w czasie „Złotego wieku kultury żydowskiej w Hiszpanii” zbiegającego się ze „Złotym wiekiem kultury arabskiej w Hiszpani (zwanej Al-Andalus przez Arabów)”
      Wygnała ich edyktem… ponieważ stanowili raka toczącego Hiszpanię pod panowaniem Arabskim. Arabscy najeźdźcy wykorzystali niechęć Żydów do Europejskich władców - uzyskali pomoc Żydowskich przywódców i całej społeczności w kontrolowaniu podbitych Chrześcijan. Żydowskie garnizony pilnowały kluczowych miast, takich jak Granada, Cordoba, Toledo. Żydowscy przywódcy otrzymali władzę jako wezyrzy, bankierzy, prawnicy. Stali się klasą pośrednią między arabskimi hegemonami a podbitymi Chrześcijanami. To był ten słynny „Złoty wiek kultury żydowskiej w Hiszpanii”.
      Czy słusznie zrobiła? Wystarczy tylko przytoczyć przykład Granady - ostatniego muzułmańskiego księstwa odbitego przez Hiszpanów. Tubylcy obiecali posłuszeństwo koronie a potem przez kolejnych 200 lat urządzali regularne zbrojne powstania i rewolty przeciwko państwu. Więc jeśli tylko chcesz mieć wojnę domową na swoim terenie to pozwól muzułmanom i żydom „żyć w pokoju” na swojej ziemi.
       
      Twierdzę więc, że Żydzi słusznie byli przeganiani przez Europejczyków i była to zasługa ich wyjątkowych (wyjątkowo podłych) cech kulturalno-społecznych.
      Cechy te spisane w Talmudzie 200 lat p.n.e w Babilonie stanowią od 2200 lat kanon Żydostwa.
      Problem jak dotąd był jeden, a właściwie dwa - po pierwsze ludzie różnie w różnych regionach i różnych czasach Żydów nazywali i nie utożsamiali jednych "Żydów" z drugimi "Żydami" przez co nie widzieli wyraźnego schematu, oraz po drugie po każdym takim wydarzeniu szybko (najczęściej w następnym pokoleniu) zapominali powodów i Żydzi jak bumerang albo raczej jak grypa powracali.
       
      Zapraszam do dyskusji bo temat równie ważny co kontrowersyjny.
       

       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×