Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiedziałem gdzie o tym napisać ( jeśli tak to proszę o przeniesienie postu) ,ale powiem krótko - w tym roku spędzam sylwestra samemu . W mieście gdzie obecnie studiuję każdy ma swoje towarzystwo ,a ja nie lubię się nigdzie wtryniać ,bo zawsze uważałem to za żałosne ( jakby ktoś chciał ,sam by mnie zaprosił) .

Dostałem co prawda propozycję ,z tym ,że w miejscu oddalonym ode mnie 300 km ... Tylko zastanawiałem się zbyt długo i teraz po prostu tak na ostatnią chwilę...

 

Pomimo ,że jestem osobą dość towarzyską ,to nie potrafię chyba mieć z kimś "głębszej" relacji . Jest mi trochę z tego powodu głupio ,bo jednak człowiek jest istotą społeczną ... Niby mam dużo znajomych ,ale może to ten syndrom "nice guy" .

 

Rok temu na sylwka  założyłem swój mini biznesik :D i byłem z siebie zadowolony ,pomimo ,że miałem sporo propozycji - teraz jakoś tak inaczej , inne towarzystwo...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja od dobrych kilku lat sylwestra traktuje jako normalny dzień w roku. Ten cały szal podobnie jak ze świętami mi minął. ,, Musisz gdzieś iść, coś robić " . Wolny człowiek nic nie musi a sylwestra 70% ludzi i tak traktuje tylko jako pretekst aby się najebać :D. 

  • Like 11

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zawsze można iść i stać gdzieś pod sceną. Telewizja ma darmowych statystów.

 

Nic nie musisz, ja nawet lubie posiedzieć w domu. Cisza, spokój.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Taaaaaa ja miałem iść na sylwka do Wawy ale pierdziele nie chce mi się. Tłum ludzi w klubie, nawalą się, będą się pruć o coś albo żeby przykozaczyć. Oczywiście rodzice powiedzieli że jestem dzik, ojciec żebym poszedł w pi..u, że jestem taki śraki owaki. Dlatego powiedziałem sobie 3 miechy i spierdzielam, chce żyć po swojemu i mieć w dupie co kto myśli, mam ochotę idę na sylwka, nie mam zostaje i nic nikomu do tego. To jest tylko dzień jak codzień, różnica jest taka. że się nawala i trochę puszczą fajerwerek a wszyscy się jarają jakby co to był dzień. Mogę wynająć pokój lub mieszkanie, na drugi etat robić ale bynajmniej po prostu żyć tak jak ja chce

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Kimas87 napisał:

Ja od dobrych kilku lat sylwestra traktuje jako normalny dzień w roku. Ten cały szal podobnie jak ze świętami mi minął. ,, Musisz gdzieś iść, coś robić " . Wolny człowiek nic nie musi a sylwestra 70% ludzi i tak traktuje tylko jako pretekst aby się najebać :D. 

Co do sylwestra to się zgadzam ale co do świąt to mając już swoje lata na karku zauważyłem że dla ludzkiego umysłu bardzo zdrowe jest żeby niedziela czy święta były innym dniem niż wszystkie. Nie jestem katolikiem ale staram się w niedzielę,święta ubierać bardziej odświętnie, nie jebać młotem czy nie babrać się w smarach żeby poczuć że ten dzień jest trochę inny. Jak kiedyś łaziłem w jednych ciuchach 7 dni w tygodniu, robiłem w niedzielę to co w czwartek to gdzieś czułem że to życie stawało się nudne , monotonne. Ktoś mądrze wymyślił święta lub jeden dzień w tygodniu inny od pozostałych. Ale akurat sylwester to dla mnie dzień jak codzień, nie widzę w nim powodów do świętowania.

Edytowane przez jaro670
  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A ja nie czuję już "klimatu" balów sylwestrowych.

Ich monotonia mnie znużyła do tego stopnia, że wolę ten wieczór spędzić trochę w Zakopanem, trochę w Warszawie.

Przełączając pilotem tv :D

Potowarzyszy mi moja wierna żona:D, może o północy wystrzelimy z konara:D

 

Co do dni świątecznych to również staram się je inaczej przeżywać niż powszednie, odpoczynek, jakiś wypadzik.

Chociaż jeszcze kilka lat temu uważałem te dni trochę za stratę cennego czasu.

 

Edytowane przez Brat Jan
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Według mnie najgorsze co może być, to jak jesteś z Panią i Ty nie masz  ochoty żeby gdzieś wychodzić na sylwestra, ale musisz to zrobić, bo Twoja Pani twierdzi "każdy gdzieś idzie, nie będę siedziała w domu."

I idziesz w stado, pijesz byle co, tańczysz, chociaż tego nie chcesz, gadasz, chociaż nie masz o czym, wydajesz kase, chociaż tego nie planowałeś.

Na u mnie czegoś takiego nie ma, nawet chętniej zostaje w domu. Ale zawsze współczułem ojcu...

Edytowane przez Luukas
  • Like 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Również nie przywiązywałem wagi do Sylwestra - ot kolejny dzień . Jednak ostatnio dopadł mnie jakiś dziwny smutek ,że spędzę ten czas sam . Może to wynika po prostu z tego ,że każdy co rusz mnie pyta o plany i głupio tak przyznać że samemu .

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dabeq i jak sobie z tym radzisz, co im odpowiadasz? Ja od dawna już wymyślam jakies ściemy żeby tylko mnie nie męczyli więcej

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jakiś miesiąc przed sylwkiem miałem kilka opcji ,więc o nich mówiłem . Ostatnio po prostu mówię ,że spędzę czas w swoim mieście i tylko tyle.

Ale jeśli ktoś mnie znowu spyta lub zadzwonią z życzenia to będę konkretny , moje życie ,a jak będą gadać to trudno . Trzeba być ze sobą spójnym - najwyżej wyjdę na jakiegoś "dziwaka" ,bo teraz każdy musi chodzić na imprezy co najmniej 2 dni w tygodniu . Tylko ,że ja jeszcze student i może dlatego ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Battlefield zainstalowany, joystick też, wszystko przetestowane i śmiga, 4 pizze giuseppe zakupione, adwokat też, także można rozpoczynać zabawę :D

 

A tak w ogóle odnośnie imprezowania/domówek, to polecam grę Dobble, w końcu coś kurwa w co można pograć, a nie jakieś planszówki z dupy.

Edytowane przez radeq
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O paru lat spędzałem sylwestra za granicą, w której stolicy Europy. Co się nazwiedzałem to moje :) I niektóre wypady były drogie niektóre nie :) Ale lubiłem takie przygody, co rok gdzie indziej, a teraz w domu bo jestem chory. Niekiedy w sylwestra są specjalnie muzea pootwierane za darmo :) 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czas odpalić tryb: "bd grau w gre". Nie opłaca się nigdzie iść :) Przygoda w domu czeka!!!

  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dalej róbcie sobie kuku, że samotność i spędzanie czasu jak alien jest spoko :> Nie wiem skąd te lansowanie życia w odosobnieniu. 

Każdy żyje po swojemu, ale niektóre przemyślenia zostawcie dla siebie, wchodzą tu młodzi, traktujący forum jak wiedzę objawioną. Wmawiają sobie potem forumowe mądrości nie rozumiejąc ich i żyją w konflikcie ze sobą co pogłębia ich nieszczęście. 

 

Póki jest czas bawcie się, wychodźcie do ludzi, spędzajcie miło czas, budujcie relacje z innymi - to też procentuje wzrostem pewności siebie...

  • Like 9

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś za małolata faktycznie, podchodziłem do tematu że na siłę wychodziłem do znajomych, bo sylwester i trzeba wyjść z domu a nie siedzieć.Efekt był taki że spędzałem czas z ludźmi których nie lubię i za pieniądze których nie mam.Osobiście pijaństwo, fajerwerki mnie denerwuje.

Nie widzę nic złego w spędzaniu sylwestra w domu :) Zwykły dzień.

Gdyby nie to że pracuję tego dnia, to pewnie zrobił bym to co zawsze, czyli ok 1-2 poszedł spać.

Nie potrzebuję przywileju i okazji aby się zabawić czy napić alkoholu :) Tak samo walentynki,dzień kobiet (ah jestem świnią :D ) itd...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Rapke napisał:

Póki jest czas bawcie się, wychodźcie do ludzi, spędzajcie miło czas, budujcie relacje z innymi - to też procentuje wzrostem pewności siebie...

Akurat ja polecam wycieczki sylwestrowe, ilu ciekawych ludzi się poznało, no i też jest czas na przełamanie pewnych trem, bo trzeba coś zakupić, prosić o pomoc obcokrajanów :) także ja sylwestry generalnie lubię, ale poprzedni jakoś dupy mi nie urwał, może dlatego, że kiepsko się wyspałem w autobusie po 26 godzinach jazdy :P 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sylwester pfff  kolejny rok to mi tylko przypomina że czas nieźle spierdala nam, Nie żebym jakoś się źle z tym czuł ale za te 40-50 lat nie wyobrażam sobie siebie ze zmarszczkami, Staram dbać o siebie aby spowolnić ten proces, No ale jednak czas to czas i go po prostu nie oszukam.

Zostałem wychowany w katolickiej rodzinie i mam sentyment do takich rzeczy ale z czasem sam sobie to wszystko w jakiś sposób po układałem, Czytając wszystko o taoizimie, buddyzmie i innych religiach zrobiłem swoją własną układankę z tych puzzli.

 

Mam chyba grypę żołądkowa i chyba cieszę się że nigdzie nie pójdę bo pierwszego wstanę jak nowo narodzony i na siłkę z wielką mocą gdzie inni będą zdychać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, radeq napisał:

4 pizze giuseppe zakupione

Salami :D !

31 minut temu, Rapke napisał:

Dalej róbcie sobie kuku, że samotność i spędzanie czasu jak alien jest spoko :> Nie wiem skąd te lansowanie życia w odosobnieniu.

Ale Rapke, jakie lansowanie? Jasne, że jak ktoś ma możliwość gdzieś wyjść to niech wyjdzie i się pobawi i zakładam, że znaczna większość tak zrobi ale jak ktoś nie ma ochoty, nie ma z kim etc, itd to po co ma się zadręczać sam? Bo wszyscy gdzieś chodzą a on nie ma z kim i czuje się gorszy, czuje się źle, bo nie sprostał oczekiwaniom znajomych, bo każdy tak robi i już. Jakby każdy srał w domu na dywan to też byś tak robił? Widzisz, tu jest kwestia spojrzenia i nikt nikogo nie namawia do spędzenia tego dnia w taki sposób. I jest spoko jeśli ktoś to lubi.

W każdym razie Szampańskiego Sylwestra :D 

55 minut temu, Camilovesky napisał:

O paru lat spędzałem sylwestra za granicą, w której stolicy Europy.

Fajnie :D Jakie miejsce najlepiej wspominasz z tych sylwestrowych wojaży?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sylwestra spędzę u kolegi. Małe kameralne grono. W sumie to jest mi to obojętne czy u kogoś, czy miałbym zostać w domu. To pierwszy sylwester od14 lat, który spędzę jako singiel i wiecie co? Jakoś tak spokojniej, milej, na luzaku. To utwierdza mnie, że powoli zaczynam czuć się dobrze sam ze sobą, i nie pamiętam kiedy się cieszyłem z sylwestra. Zawsze miałem to w dupie, a dzisiaj tak jakoś uroczyście się czuję. Razem z 2017 zostawiam za sobą pewien trudny i wyczerpujący etap w życiu zwanym związkiem z kobietą 😷

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Rapke napisał:

Dalej róbcie sobie kuku, że samotność i spędzanie czasu jak alien jest spoko :> Nie wiem skąd te lansowanie życia w odosobnieniu. 

Każdy żyje po swojemu, ale niektóre przemyślenia zostawcie dla siebie, wchodzą tu młodzi, traktujący forum jak wiedzę objawioną. Wmawiają sobie potem forumowe mądrości nie rozumiejąc ich i żyją w konflikcie ze sobą co pogłębia ich nieszczęście. 

 

A skąd to lansowanie na bycie super, mega ekstrawertycznym człowiekiem? Muszę spędzać Sylwestra hucznie z fajerwerkami, tonami alkoholu i w licznym towarzystwie?

 

Skoro każdy może żyć po swojemu to czemu tak bardzo krytykujesz fakt, że ktoś woli np. spędzić czas samotnie albo w małym lokalnym gronie przyjaciół.

 

Forum jest po to, żeby każdy mógł wyrażać to co chce zgodnie z poszanowaniem drugiego człowieka, a z Twoich postów idzie wyczuć to, że ktoś jeśli jest introwertykiem albo chce spędzić ten czas z samym sobą to jest człowiekiem drugiej kategorii. 

 

Ktoś kto żyje i zachowuje się inaczej niż Ty jest przez Ciebie traktowany jako ktoś kto ma problemy sam ze sobą.

 

Może Twoja wizja świata zostaje nadszarpnięta, bo ktoś robi coś innego niż Ty i jest przy tym wewnętrznie ze sobą pogodzony. 

Edytowane przez Samiec Alfa
  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, Samiec Alfa napisał:

 

Forum jest po to, żeby każdy mógł wyrażać to co chce zgodnie z poszanowaniem drugiego człowieka

No więc o co Ci chodzi? 

Gdzie okazałem brak szacunku do drugiej osoby? Obraziłem kogoś? No nie sądzę, teraz to ja czuje się atakowany za odmienność zdania. No szczyt hipokryzji :>

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Osobiście nie mam jakiegoś wielkiego ciśnienia na sylwestra. Jak ktoś mnie zaprosi do towarzystwa, które mi odpowiada to skorzystam z zaproszenia i wpadnę, a jeśli nie to zostanę w domu i też będzie jak najbardziej w porządku. Na pewno nie będę się nigdzie wpraszał na siłę, aby tylko dla zasady wyleźć z domu. Co prawda odkąd "wyrosłem" ze spędzania sylwestra z rodzicami to zawsze bawiłem się w gronie moich najbliższych kumpli. Ale z racji tego, że jesteśmy w wszyscy w ostatniej klasie szkoły średniej to zapewne część z nas się rozjedzie i coś czuję, że w przyszłym roku może mnie czekać samotna noc sylwestrowa. A propo, czy Wy też tak macie, że po hucznym odliczaniu do dwunastej i złożeniu sobie życzeń, uderza Was taki pocisk nostalgii i przez jakieś 10-15 minut siedzicie lekko przygaszeni i rozmyślacie o swoim życiu? :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem pójście na rynek czy do klubu to lipa. Nuda i spędzanie na siłe czasu w gronie obcych ludzi, którzy też na siłę udają w ten jeden dzien w roku kogoś kim nie są. Ta sztuczna otwartość, zabawowość i rzyganie po kiblach (to nie sztuczne). Osobiście dostałem propozycje domówki od starej znajomej w obcym gronie ale wiem, że to ludzie nie z "mojego świata" i zmarnuje tylko tam swój czas. Dlatego wolę spokojnie spędzić czas w domu bez żadnej napinki. Najchętniej to poszedłbym na siłownie lub basen ale dzisiaj już nieczynne. A żeby przynołlajfić - sport, gry lub seks z ukochaną :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
19 minutes ago, Ksanti said:

Moim zdaniem pójście na rynek czy do klubu to lipa. Nuda i spędzanie na siłe czasu w gronie obcych ludzi, którzy też na siłę udają w ten jeden dzien w roku kogoś kim nie są. Ta sztuczna otwartość, zabawowość i rzyganie po kiblach (to nie sztuczne). Osobiście dostałem propozycje domówki od starej znajomej w obcym gronie ale wiem, że to ludzie nie z "mojego świata" i zmarnuje tylko tam swój czas. Dlatego wolę spokojnie spędzić czas w domu bez żadnej napinki. Najchętniej to poszedłbym na siłownie lub basen ale dzisiaj już nieczynne. A żeby przynołlajfić - sport, gry lub seks z ukochaną :P

Nie mogłem się powstrzymać więc napiszę że ale słabe jest to co piszesz strasznie. Już nie róbcie się tacy zajebiści z tym samorozwojem, siłownią i basenem, możesz sobie pójść w 364 dni w roku. Takie posty traktuje trochę jak defilady pedałów, gayów, lesbijek itp itd czyli jesteś inny to sobie bądź ale nie musisz się z tym afiszować. Sylwestra tak samo jak święta lubię i celebruję, impreza w towarzystwie znajomych, przyjaciół  i tak będziemy pić alkohol, będziemy opowiadać dowcipy i śmieszne historie z życia, możliwe że zagramy w kalambury lub inną grę, może jakąś pijacką. Będzie głośno, wesoło i śmiesznie i nie wstydzę się tego, że spędzę Sylwestra w towarzystwie ludzi, których tak po ludzku lubię. Tak będę miał jutro kaca i to również mi nie przeszkadza. Uważam, że jeśli macie możliwość spotkać się z ludźmi to wykorzystajcie okazję, bawcie się i weselcie, bo jak nadejdzie starość to wtedy najprawdopodobniej będziecie spędzać takie dni sami. Hej.

Edytowane przez Thalion
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×