Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Rafonixowi po alkoholu odjebało i pobił swojego przyjaciela oraz zwyzywał byłą dziewczynę. Masakra totalna :blink:

 

Edytowane przez MoszeKortuxy
  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Chudy byk wysoko zawiesił poprzeczkę

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może mi ktoś wyjaśnić o co w tym chodzi. Jacyś ludzie nagrywają swoje poczynania a inni to oglądają.

 

No ok. Rozumiem jak ktoś przesadza kwiatki i dzieli się tym doświadczeniem, albo prasuje koszule. No ale to tutaj nie ma żadnej wartości. Więc po co? To taki nowoczesny Big Brother czy jak?

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Gr4nt napisał:

Jacyś ludzie nagrywają swoje poczynania a inni to oglądają.

Inni nawet nie tyle to oglądają, ale jeszcze sponsorują tymi tzw. donejtami.

To jest żenujące, pokazujące umysłowy poziom Naszego społeczeństwa - niski poziom dodam - ciekawe jak długo te wszystkie Rafonixy, Rafatusy i inne Daniele się utrzymają ale jakby nie było, co mieli zarobić to już zarobili.

A tutaj człowiek pokazał wszystkie swoje kompleksy w ciągu zaledwie 10 minut - agresja, wyżywanie się na innych, obrażanie kobiet, niskie poczucie własnej wartości i to tylko dlatego, że kilka lat wstecz biło od niego straszną biedą.

On nawet nie ma szacunku do samego siebie, więc czego więcej od niego oczekiwać?
Ci wszyscy Youtuberzy to się nawet do łopaty nie nadają - możliwe, że w weterynarii mamy lekarstwo na taką umysłową biedę tylko zwyczajnie nie mamy tego świadomości, a im po tabletkach dla psów czy kotów, nic by nie było, ponieważ każdy z nich to zwyczajnie zwierzę.

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Odlotowy napisał:

możliwe, że w weterynarii mamy lekarstwo na taką umysłową biedę

Chyba środek do usypiania psów.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sam wczoraj zerknąłem na to z ciekawości ( przyznaje się bez bicia) i właściwie niech ludzie sobie oglądają co chcą . Tylko ja w tym nie widzę żadnej rozrywki .

To jest taka patologia ,że aż przykro się ogląda . Ten główny ytber rzuca się do swojego kolegi po pijaku ( wyglądało raczej na specjalne zachowanie) i gada jakieś bzdury .

I ludzie to oglądają .

Godzinę temu, Gr4nt napisał:

No ok. Rozumiem jak ktoś przesadza kwiatki i dzieli się tym doświadczeniem, albo prasuje koszule. No ale to tutaj nie ma żadnej wartości. Więc po co? To taki nowoczesny Big Brother czy jak?

W punkt z Big Brotherem - to tylko pokazuje ile niektórzy są wstanie zrobić dla hajsu . Pompowanie sztucznych problemów, aby nabić widzów i "pinionżki" .

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Typowy Seba. Najlepszy tekst "cały tydzień tylko siedzisz i grasz na komputerze" :D 

  • Like 1
  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Najpierw idzie brzuch a potem Rafonix :D może to brzuch taki agresywny bo głodny :D mój taki jest, chociaż wielkością nie dorównuje :lol:

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Dworzanin_Herzoga napisał:

Dobrze ktoś napisał na wykopie, że teraz DM będzie pouczać Rafonixa o braku szacunku do kobiet, po czym przyjebie matce i zwyzywa ją od k...

Wątpię aby Daniel pouczał Rafonixa. On też czyta Wykop i wie co w trawie piszczy. Następnie dostosowuje to do swojego streama.

 

35 minut temu, Quo Vadis? napisał:

Pierwsze co mi się rzuciło to brzuch Rafonixa

No strasznie przytył ten "Chudy Byk" :lol:

 

27 minut temu, Niepowtarzalny napisał:

Taki brzuch to od dobrobytu pewnie.

Z lenistwa i obżarstwa czyli z dobrobytu.

 

55 minut temu, Odlotowy napisał:

ciekawe jak długo te wszystkie Rafonixy, Rafatusy i inne Daniele się utrzymają ale jakby nie było, co mieli zarobić to już zarobili.

Ludzie dobrowolnie wpłacają donejty więc oni są skłonni nawet zapłacić aby obejrzeć taką rozrywkę. A jak ci streamerzy mają hajs to cyrk trwa w najlepsze :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jest coś w tych szotach narkotycznego. Ja się złapałem na oglądanie Konona i Majora. Wiesz, że to głupie i czas się traci, ale i tak oglądasz następny materiał z bełkotem Majora i konsumpcją Krzysia. To samo z szotami streamerów. Jest to tak głupie, że aż... interesujące. I to jest jak z ciastkami. Jesz, aż się skończy, mimo świadomości zgagi po tym. ;)

Edytowane przez volcaniusch
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rafon chyba trochę się pogubił w tym wszystkim i wydaje mu się, że jest półbogiem.

A pamiętam jak dopiero zaczynał przygodę z live'ami....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, volcaniusch napisał:

Jest coś w tych szotach narkotycznego.

Ludzie chcą podglądać życie innych ;) 

27 minut temu, Nitraxem napisał:

Rafon chyba trochę się pogubił w tym wszystkim i wydaje mu się, że jest półbogiem.

Odwaliło mu od hajsu i fejmu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez angel4580
      Witajcie bracia, jest to mój pierwszy temat na tym forum, w zasadzie nie przypuszczałem, że będę prosił o poradę ale jestem pierwszy raz w sytuacji w której nie wiem co robić.
       
      Mam 27 lat, za sobą około 6 nieudanych związków, jestem DDA, cierpię na okresową depresję, ale generalnie jest stabilnie.
      Wszystkie moje związki rozpadały się z powodu... mojej nienawiści do tych kobiet, głównie zaczynało się to po tym jak nakrywałem je na kłamstwach (nawet małych, ale kłamstwach) wtedy powstawała rysa w moim umyśle i zaczynałem gardzić tymi kobietami, z czasem dochodziło do ostrych wyzwisk z mojej strony a nawet rękoczynów (plaskacze, nie żadne bicie itp) Co kończyło się wiadomo jak, choć niektóre dziewczyny przez to się jeszcze bardziej zakochiwały i powstawała spirala toksycznego związku (łobuz kocha najmocniej ) Ale przejdźmy do tematu.
       
      Poznałem przez Tinder dziewczynę, jest w moim wieku, zajmuje się tym samym co ja,  z tym, że ja introwertyk a ona ekstrawertyk przez co swoją dynamicznością/wciskaniem się klientom, łapaniem kontaktów sprawia, że zarabia dużo więcej ode mnie mimo tej samej branży.
      Napisałem do niej pierwszy (co robię rzadko) śmieszkowaliśmy sobie ale jakoś nie brałem tego na poważnie, zauważyłem też, że ma wybujałe ego, przez co dochodziło do różnych "sprzeczek" na FB ale i tak postanowiliśmy się spotkać, nie chciałem iść na spotkanie bo laska mnie irytowała ale pomyślałem, że spróbuję. Jak się później okazało ona myślała tak samo.
      Po spotkaniu pisaliśmy trochę na FB ale kontakt się jakoś przerwał, ona nie pisała, ja nie pisałem... aż pewnego dnia odezwała się do mnie pod wpływem %, że czemu do niej nie pisałem itd, że jest niedaleko mnie w jakimś klubie na imprezie firmowej i bym wpadł, jechałem po drodze więc wpadłem, parkuję a tu nagle jakiś gość wsiada mi do auta, prawie go wyjebałem ale patrzę na niego i zobaczyłem, że to jakiś jej wspólnik bo mają sporo zdjęć w pracy.
      Gość zaczął mi gadać, że mam jej nie zrobić krzywdy bo mnie znajdzie a ogólnie jest nerwowy, po czym dodałem, że jest jeszcze bardziej  Wysiadł, wsiadła ona, zaczeliśmy gadać, mówię, że odjebała manianę z tym jej kumplem, po czym dodała, że to jej przyjaciel który się o nią martwi i był z nią wcześniej 5 lat... Za 10 minut przyszedł ten przyjaciel i kazał jej wracać, parsknąłem śmiechem i pojechałem do domu skreślając z miejsca tą dziewczynę.
       
      Za jakiś czas znowu zaczęliśmy pisać na FB, przepraszała mnie za sytuacje, usprawiedliwiała siebie i jego alkoholem, polecała mnie na jakieś zlecenia i tak jakoś doszło do tego, że zaczęliśmy znowu więcej pisać aż pewnego dnia wysłałem jej zdjęcie mojego penisa  Ona się podjarała i odwzajemniła to zdjęciami piersi, widać było, że jest totalnie napalona. Za kilka tygodni się umówiliśmy na wino, ona parę godzin przed spotkaniem nagle odwołuje, że to nie jest to, że nie pasujemy do siebie itd itd, zapytałem więc czego się boi i zaczałem z nią pisać, potem zadzwoniła, więc śmieszkowałem, że faktycznie powinna się bać jak przyjedzie bo miałem ochotę z nią uprawiać seks do białego rana, że trzymam w szafie strzelbę i chciałem ją odstrzelić Laska zaczęła się śmiać i przyjechała, mówiła mi oczywiście, że do niczego nie dojdzie... rano bzykaliśmy się jak pojebani  
       
      Teraz zaczyna być coraz lepiej Za parę dni poleciała SAMOTNIE na wycieczke na koniec świata, podejrzewałem, że pewnie będzie tam ruchać jakiś ciapaków bo daleko od domu i nikt nie widzi, ale o dziwo wysyłała mi fotki, pisała ze mną i w większości spacerowała i zwiedzała okolice samotnie. Chciałem to olać bo nie wyobrażam sobie by mi kobita samotnie latała na koniec świata, ale ona powiedziała, że sama już wiecej latać nie będzie a to było już wcześniej zarezerwowane więc nie mogła odwołać. Po jej przylocie spotkałem się z nią, znowu maraton seksu, ciągle patrzyła mi w oczy i mówiła, że mnie uwielbia  
       
       
      W między czasie wypytywała mnie mocno ile miałem partnerek seksualnych, ciągle na to naciskała bo ponoć dla niej to ważne i nie chce być tą dziesiątą, zaczęło mi to śmierdzieć bo skoro tak pyta to może sama miała dużo.
      Przyznała się do 3 w tym, że kiedyś z jednym spotykała się przez 2 miesiące głównie do seksu i dzięki niemu spróbowała kokainy... Jak się o tym dowiedziałem to nie wytrzymałem, jestem cholerykiem więc wyzwałem ją od szmat i nie chciałbym by taka kobita była matką moich dzieci.
      Gdy emocje zeszły na drugi dzień dzwonię do niej, ona mówi, że jej przykro bo się we mnie zakochała... że było jej bardzo dobrze ze mną, ale nie chce mnie już widzieć.
      Wsiadłem w auto i za godzinę byłem u niej, na początku pokazywała jak to mnie "nienawidzi" za to co jej zrobiłem jak ja wyzwałem, zacząłem z nią gadać, trochę manipulować na zasadzie, że faktycznie zachowała się wtedy jak szmata, ale różne rzeczy ludzie popełniają Za chwilkę zaczęło się przytulanie, całowanie, po czym idę do niej do kuchni a tam na lodówce... zdjęcie z jej przyjaciółmi i tym gościem z którym się umawiała tylko na seks (zdjęcie razem w czwórkę) 
      Zapytałem co to robi i czemu wcześniej jak byłem u niej tego nie było, ona zaczęła się tłumaczyć, że schowała przede mną by mnie nie denerwować, chciała je wyrzucić ale w nocy jak szukała aloesu to zdjęcie wypadło i znowu powiesiła... wstałem wyszedłem i powiedziałem "dzięki za mile spędzony czas, powodzenia w życiu" Po wyjściu zaczęły mi się ręce trząść jakbym miał parkinsona... stałem na klatce... i nie potrafiłem iść do samochodu, nagle patrzę drzwi się otwierają, ona w butach zimowych i chciała lecieć za mną, wszedłem do mieszkania, zaczęliśmy gadać, tłumaczyła się czemu tak zrobiła, powiedziałem, że teraz przez to nie będę je ufał, że mocno zjebała i ogólnie kaszana.
       
      Nagle oznajmia mi, że bardzo chciała by ze mną mieszkać (spotkaliśmy się dopiero raptem 6 razy) Chce mnie zameldować w swoim domu, że jej zdaniem jestem tym jedynym, że jej rodzice się zaręczyli po pół roku i dla niej to nie problem, że tak szybko podejmuje decyzje bo widzi, że jestem idealny dla niej.
       
      - Kwestie ważne poruszenia, dziewczyna jest BI, ma ogromne libido, uprawiała kiedyś seks z koleżankami, namawia mnie na trójkąt z jedną z nich.
      - po rozstaniu z tym przyjacielem z którym była 5 lat, czasem sie bzykali na zasadach FWB (później stwierdziła, że to nie dla niej)
      - Ma własny dom, wybudowany przez siebie
      - jest mega inteligentna, zaradna i przedsiębiorcza
      - jest wyższa ode mnie o jakieś 5-10 cm, ale z urody jestem od niej "ładniejszy" myślę, że spokojnie o 2-3 punkty w skali o 1 do 10
      - Po bliższym poznaniu widze, że ściąga maskę i pokazuje się z lepszych stron, wydaje się ciepłą i opiekuńczą kobietą
      - chce założyć rodzinę
      - jest religijna 
      - ma dobre wzorce rodzinne, jej rodzice się ponoć prawie nie kłócą i żyją w harmonii
      - ma szacunek do ojca który ponoć w domu dominował, obydwoje rodzice wykształceni.
      - twierdzi, że dałem jaj najlepszy seks czego się po mnie nie spodziewała bo wydaję się "grzeczny" 
      - ten jej przyjaciel ponoć uznał, że ja fajny gość jestem i powinna ze mną spróbować
      - dziewczyna mówiła mi, że wszyscy się jej do tej pory bali, a ja jako jedyny nie daję sobie wejść na głowę i to się jej podoba
      - nie chce już sama jeździć na wycieczki, oraz idzie na moje "zasady" ucinając kontakt z byłymi oraz nie pijąc % beze mnie, generalnie idzie mi na rękę z tym czego nie akceptuję bez żadnego gadania i walki, akceptuje to od razu.
       
      Generalnie bym to już dawno olał, ale... poczułem coś do niej i dochodzą kwestie logiczne.
      Z dziewczyną widać, że można się dogadać, na co dzień wydaje się wrażliwa (ma skorupę suki), chce założyć rodzinę i bym u niej mieszkał, twierdzi tez, że mam spory potencjał biznesowy i ogólnie uważa, że w przyszłości będę zarabiał więcej od niej (co akurat jest możliwe bo jestem dosyć ogarnięty mimo moich różnych stanów) 
      Do tego wyrwałbym się z domu a na dodatek współpracował z nią, już teraz załatwiła mi kilka zleceń, razem moglibyśmy zawojować rynek bo ona jest odważna i dociera do klientów a ja robię genialną mechaniczną robotę, czuję, że pod względem logiki ten związek by dobrze działał na lata i nie piszę to teraz pod wpływem haju hormonalnego (bo nie jest jakiś wysoki, sporo zaniknął po tym jak się więcej o niej dowiedziałem) ale zwyczajnie analitycznie mogłoby się to udać, bo mimo dużych różnic pasujemy do siebie w wielu kwestiach, choć i tak oczywiście biorę pod uwagę, że to się rozpadnie.
       
      Chcę spróbować i z nią zamieszkać, bonigdy nie mieszkałem sam z dziewczyną więc chciałbym tego spróbować, jeśli nie wyjdzie to będę miał doświadczenie do tego nauczyłbym się przy niej lepszego prowadzenia biznesu i załapałbym dodatkowe kontakty która ona już sobie wyrobiła. Także nawet jak do padnie, to zdobędę bardzo cenne doświadczenie dodatkowo zarobię trochę $ Tak... bardzo egoistyczne myślenie, no ale ona przecież wprost też przyznała, że poza tym, że ją dobrze rucham, zakochała się to podchodzi głownie do związku biznesowo by sobie fajnie i komfortowo żyć na poziomie latami, bez kłótni, jak jej rodzice.
      Jestem w stanie tez przymknąć oko na pewne jej wyskoki na poczatku, w końcu byłem dla niej tylko znajomym a do tej pory spotkaliśmy się raptem 7 razy, więc wszystko dopiero się rodzi.
      Generalnie nie jestem idealny, mam multum poważnych wad i problemów sam z sobą, ona tez nie jest idealna, ale wydaję się naprawdę odpowiednią kandydatką dla mnie.
       
      Dziękuję Ci, że dotarłeś do tego miejsca, może mogłem to bardziej skrócić ale nie chciałem pominąć rzeczy które myślę, że są istotne.
       
      Co o tym myślicie? 
       
       
       
       
       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×