Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Mam do was prośbę o radę. Często jestem zaczepiany (fejs, meil, youtube i inne) przez ludzi (najczęściej mężczyzn) - proszą o rozmowę. Gdy odmawiam albo milczę, tacy ludzie zaczynają czuć złość, czasem nawet nienawiść, czują się odrzuceni.

 

A ja najzwyczajniej w świecie nie mam na to czasu, często też ochoty. Porozmawiać mogę z kimś kogo lubię, ze znajomymi, a nie z obcą osobą której nie znam, z 99,9% pewnością że rozmowa natychmiast zboczy w kierunku problemów osobistych mojego interlokutora. Ja już tego właściwie nienawidzę, bo jest to bezwzględne wykorzystywanie mnie, a jak ja chciałbym pogadać o swoich problemach, to nie ma nikogo.

 

Mało tego - jak raz porozmawiam bo się zmuszę, to taka osoba uważa, że już w sumie jesteśmy znajomymi i dopiero się nakręca, wysyła wiadomości, filmiki, chce gadać... jeśli ja już nie chcę, pojawia się poczucie odrzucenia i mamy kolejnego co mnie lubił, ale okazałem się być kurwą której odbiło od kasy (!).

 

Jak odpowiem że biorę za takie "rozmowy" pieniądze, to jestem pazerna szmeja, jak milczę to "za kogo sraluch się uważa!". Co bym zrobił, jest nieprzyjemnie.

 

Jak odpowiedzieć raz - by ktoś się nie obraził i nie chciał na mnie później mścić? I nie truł mi znowu dupy o rozmowę, spotkanie itd?

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1 Uzasadnienie, które nie daje opcji aby osoba prosząca poszukiwała rozwiązania:

 

Jeśli powiesz "nie mogę", "nie chcę", "niestety", "chciałbym, ale" itp, zostawiasz furtkę do dyskusji czyli nadzieję na zmianę zdania, a jak zaczniesz dyskutować lub nawet nie zaczniesz narażasz się na kolejne zaczepki i dociekanie przyczyn odmowy i próby rozwiązania problemu 'który stoi na drodze'' spełnienia prośby.

 

Należy mówić: "postanowiłem", "podjąłem decyzję" to zamyka drogę do dyskusji, jednocześnie eksponuje twoje prawo do odmowy i odmawiasz z pozycji siły, a silnych się nie atakuje.

 

2 Zmiękczenie odmowy, jeśli odmowa dotyczy kogoś z kim jesteś w relacjach należy ją zmiękczyć, aby nie narażać relacji i nie zamykać sobie furtki. Wystarczy dodać zwykłe przepraszam np. "Przepraszam, postanowiłem .... ", "Przepraszam, podjąłem decyzję ......".

 

3 Jak masz do czynienia z kimś nachalnym, akwizytor, agent ubezpieczeniowy itp. możesz dodać utwardzenie, które sygnalizuje całkowity koniec dyskusji np. "Decyzja jest nieodwołalna, postanowiłem ..... ".

 

W sumie tyle, jeśli mówimy o normalnych ludziach, jak trafisz na niezrównoważonego lub psychopatę to czy tak, czy siak będzie nieciekawie. 

  • Like 14
  • Dzięki 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Stulejman Wspaniały napisał:

Jak odpowiedzieć raz - by ktoś się nie obraził i nie chciał na mnie później mścić? I nie truł mi znowu dupy o rozmowę, spotkanie itd?

Ciężko doradzić, ja bym nie odpisywał i tyle ale już na początku wspomniałeś, że się ludzie mszczą czy czują się odrzuceni. Wiesz, to też jest zależne od tego kto do Ciebie pisze i na pewno wszystkim nie dogodzisz, wg mnie najlepiej by było nie odpisywać, gdyż:

- oszczędzasz czas

- nie musisz się tłumaczyć obcym osobom

- nie masz potem kolejnych wiadomości

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Stulejman Wspaniały napisał:

Mam do was prośbę o radę. Często jestem zaczepiany (fejs, meil, youtube i inne) przez ludzi (najczęściej mężczyzn) - proszą o rozmowę.

 

Jak odpowiedzieć raz - by ktoś się nie obraził i nie chciał na mnie później mścić? I nie truł mi znowu dupy o rozmowę, spotkanie itd?

 

Czasem na natrętów zdarzało mi się użyć grzecznej i dyplomatycznej acz stanowczej riposty z rozmowy Leszkek Bubel vs redaktor pyta.pl na marszu niepodległości, mianowicie:

"ja pana nie zaczepiam, odpierdol się pan". Jednak to ostateczność. :P 

 

Zresztą jak często powtarzałeś, każdy powinien być odpowiedzialny za swoje stany emocjonalne, ergo ich emocje->ich problem.

Nie ma obowiązku, by poświęcać czas obcym ludziom i każdy w miarę ogarnięty człowiek powinien to zrozumieć.

Zwłaszcza, jeżeli nie chcą dać żadnego ekwiwalentu. No i słynne "czas to zasób nieodnawialny". ;) 

 

Ale niektórzy mają domyślny tryb rościć sobie prawa do czyjegoś czasu i pretensje gdy go nie dostaną, ja bym się nie tłumaczył, w większości przypadków czego się nie powie będzie źle.

Lepiej się odcinać na starcie IMO.

 

Mnie jakiś czas temu nie odpisał na mejla twórca którego wcześniej z własnej inicjatywy wsparłem $$$ i w pełni to rozumiałem, widocznie dana kwestia go nie interesowała, a ja nie wymagam

dożywotniej lojalności za popełniony wcześniej akt dobrej woli z mojej strony.

I chyba tak powinno być. :) 

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Odsyłać na forum mimo wszytko! Kopiuj/ wklej wiadomość jeżeli w ogóle, ma to jakiś sens. Lub automatycznie dodawana jakaś odpowiedz. Ale czasu na to co raz mniej.

 

W przyszłości zatrudnienie sekretarza lub sekretarki / asystenci - piszę to całkiem poważnie.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy dałoby się ustawić automatyczną odpowiedź? Wiem, że na FB się da, bo sam mam takową ustawioną. Nie musiałbyś wówczas każdemu z osobna odpisywać. Np Dzięki za wiadomość, odezwę się za 10 lat bo jesteś 200 000 w kolejce? Lub : Dziękuję za wiadomość, jednak z braku czasu odpisuję na wybrane treści w godzinach 14:30 - 15:00.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przepraszasz, ale nie masz czasu, bo jesteś zbyt zajęty, masz tysiące subskrybentów i nie masz na to wszystko czasu. Nawet nie są potrzebne żadne przeprosiny. Każdy w miare rozwinięty człowiek to zrozumie, że mając 5000-10000 i więcej ludzi nie możesz się wszystkimi zająć. Resztą się nie przejmuj. 

Od pomocy masz swoje materiały, książki, forum. Każdy by chciał, żebyś był na pstyknięcie palca, ale Ty oprócz tego sterujesz calym przedsięwzięciem.

Mój krewny ma dużą knajpę przy plaży i wielokrotnie próbują się do niego dostać klienci z różnymi sprawami, pretensjami, a on ich wyprasza i mówi, że od tych spraw ma swojego menadżera. On na to po prostu nie ma czasu !

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Utworzyć dział tematyczny na forum" Listy MIŁOSNE I NIE TYLKO od czytelników/fanów/atencjuuuuszy"

Przekierowywać email`e na śmietnik forumowy i tu chętni rozbiorą/lub nie , na czynniki(pro bono).

 

Ktoś kto temat będzie miał poważny zapewne dostanie feed back, natomiast listy śmieciowej treści zostaną "olane lub wyszydzone" w zależności od stopnia głupoty zawartości.

 

Zatem stworzony zostanie taki "multi kombajn" z wieloelementowymi mechanizmami rozdrabniania problemu. 

 

Zapewne nie rozwiązania Marek szukałeś, ale takiej zajawki dostałem więc zapodałem. 

 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1. nie masz obowiązku odpisywać komukolwiek, ani się z tego tłumaczyć

2. możesz w ramach eksperymentu zapytać 'czy mam prawo odmówić rozmowy?'. wynikiem będzie pdp. zwarcie styków :)

3. automatyczna odpowiedź kierująca na braciasamcy.pl ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Krótka informacja przed każdą audycją, że ze względu na natłok spraw zastrzegasz sobie prawo do odpowiedzi na wybrane wiadomości oraz że zachęcasz słuchaczy do zakładania konta na forum by tutaj opisywali swoje problemy. Bracia chętnie pomogą. 

I tyle, każdy normalny człowiek powinien to zrozumieć, że skoro się rozrastasz to coraz więcej osób się do Ciebie dobija, a czas dla siebie też musisz mieć. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś uczono mnie, że w każdym człowieku siedzi taki mały bachor, który reaguje na odmowy złością. Spotykałem to nie raz w pracy, kiedy ludzie obrażali się, kiedy nie mogli dostać tego co chcieli. Jeżeli zależy nam na relacjach, trzeba zwracać się do tego małego emocjonalnego gówniaka, który siedzi wewnątrz ludzi, obraża się i strzela fochy. Jak? Nie wiem :) Ja to szkolenie olałem, moim zdaniem szkoda na to energii, czasu, bo każda odmowna odpowiedź będzie skutkowała u większości osób tym samym. Czemu? Czasem próbowałem tłumaczyć, a te same osoby i tak wracały po czasie z tym samym. No i znów się obrażały.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I znów bachor, gówniak... Kurwa ludzie myślcie jak piszecie lub piszcie na wykopie...

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem powinieneś stanowczym pewnym siebie głosem mówić nie. Masz prawo do prywatności. Twoje życie nie polega na tym abyś wysłuchiwał wiecznie cudzych problemów ( chyba, że bierzesz za to hajs i jest to Twoja praca ). Asertywność bardzo przydatna cecha w życiu. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Automatyczne odpowiadanie: 

"Odsyłam do Kobietopedii"  :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

W opisie swojego profilu na wszystkich portalach napisz, aby Ci nie wysyłać prywatnych wiadomości bo jesteś zajęty i prawdopodobnie i tak nie odpiszesz, odeślij do książek, forum. Dopisz jeszcze, że jak ktoś chce Ci podziękować, to niech to zrobi za pomocą myśli.

 

Edytowane przez von.hayek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Cytat

Często jestem zaczepiany (fejs, meil, youtube i inne) przez ludzi (najczęściej mężczyzn) - proszą o rozmowę. Gdy odmawiam albo milczę, tacy ludzie zaczynają czuć złość, czasem nawet nienawiść, czują się odrzuceni.


"Daj palec, to wezmą całą rękę". A w Twoim przypadku to dla co poniektórych ręka to i stanowczo za mało... 
 

3 godziny temu, Stulejman Wspaniały napisał:

Jak odpowiem że biorę za takie "rozmowy" pieniądze, to jestem pazerna szmeja, jak milczę to "za kogo sraluch się uważa!". Co bym zrobił, jest nieprzyjemnie.


Jak rozmawiasz jako wolontariusz, czy też "dobry samarytanin" - nieodpłatnie, ludzie uznają, że trzeba skorzystać, bo przecież za darmo. W dupie mają temat rozmowy, chcą po prostu (za przeproszeniem) wysrać w Ciebie swoje smutne żale, żeby poczuć się lepiej. Według mnie to jest bardzo przedmiotowe traktowanie Twojej osoby przez takich ludzi, coś a'la srajtaśma.

"Obraza majestatu" jak grzecznie odmówisz rozmowy, bo masz swoje życie, obowiązki i czasem problemy do rozwiązania, to według mnie szczyt totalnego buractwa/cebulactwa ze strony tych osób. Nie dość że poświęcasz określoną ilość czasu w tygodniu na słuchaniu wypocin osób, z których część w ogóle nie weźmie sobie do serca Twoich informacji, a jedynie "wysra się" (po czym zaś po paru dniach będzie parcie, żeby znów się "wysrać"), to jeszcze potem zaczynają się z tego powodu jakieś wstawki przez Ciebie wspomniane:
 

Cytat

(...) jestem pazerna szmeja, jak milczę to "za kogo sraluch się uważa!"

 

Jakby nie spojrzeć - dupa z tyłu. 

Nie są w stanie docenić faktu, że bezpłatnie oferujesz pomoc w postaci rozmowy/porad/wskazówek, to jeszcze masz ich Ty przepraszać za fakt, że masz też swoje życie i nie jesteś Ambulansem Trudnych Spraw 24/7? To ja bym osobiście dał cennik za każdorazową rozmowę. Przesiałoby to przynajmniej po części "Januszy", szukający ludzkiego papieru toaletowego, albo po prostu chcący Ci marnować Twój cenny czas, a nakierowało do Ciebie ludzi z prawdziwymi problemami - którzy potrafią prowadzić nieco bardziej merytoryczną dyskusję i (przynajmniej w większym stopniu niż "bezpłatni") wiedzą czego oczekują po rozmowie. 

Oczywiście wtedy będziesz "pazerną szmeją", lecz z drugiej strony robiąc to dalej bezpłatnie, znajdą się "oburzeni", którzy uznają, że "za mało się starasz". Chyba lepiej być w tym przypadku obrażany za zarabianie na swojej wiedzy, niż wyzywany za fakt, że nie masz czasu dla wszystkich, by dzielić się swoją wiedzą za darmo, gdyż musisz też jakoś na życie zarobić. 

Byłbym raczej za obraniem jednej konkretnej postawy: albo/albo. 

Oczywiście potraktuj to jedynie jako moją opinię - zrobisz jak sam uważasz za słuszne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Napisz, że wszystko co miałeś do powiedzenia już  napisałeś albo napiszesz w książkach  i zapraszasz na bardzo udane zakupy. Ewentualnie wywal jakieś zgrabne zastrzeżenie na pierwszej stronie forum. Czas jeszcze bardziej monetaryzować swoją pracę. Myślę , że większość chłopaków tutaj, bardzo dobrze to rozumie i chyba(?) nie miało by problemu z właściwym odczytaniem takiej  intencji autora.

Edytowane przez Personal Best
ortografia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jest mi trudno ludziom mówić, że codziennie w praktyce pracuję - opieka nad forum, tu też ludzie potrafią pisać żeby sobie pogadać albo mi wysyłać jakieś linki, nagrania zajmują mi masę czasu, bo to nie tylko nagranie ale i obróbka a później nie mam netu 1h i później znowu wysyłka prawie 1gb a czasem i więcej (filmy jak jeżdżę autem ponad 5GB) na vimeo i czasem 2h nie mam netu tylko bardzo powolne co mnie frustruje. Do tego masa innych spraw, ciągle za coś płacić, coś doradzać i tak mija cały dzień.

 

Jestem codziennie już coraz mocniej wykończony, stres mnie po prostu wykończy - na pomoc mnie nie stać, za darmo nikt nie pomoże. Teraz akcje z donosami na yt i być może dwa lata pracy pójdą w h.., no to ludzie mówią daj na vimeo - ok, ponad dwa kafle zapłacone, spec od przesyłania filmów też opłacony, czas, nerwy, potem ponad 800 audycji poustawiać na vimeo osobiście... i ludzie to mają w dupie. A ja na książkach wiecznie zarabiać nie będę, i nie dam rady tak wszystkiego opłacać, żeby ludzie mieli za free.

 

No i jeszcze trzeba pogadać z ludźmi o ich problemach - to jest dla mnie nie do ogarnięcia kompletnie. 

 

Pojechałbym gdzieś odpocząć, ale od nerwów znowu siada "brzuch", i jest już problem z osiedlowym sklepem, dziś dałem radę wyjść jakoś ale w wielkim stresie. Nie wiem jak długo to wytrzymam. Dodatkowo leci hejt cały czas, i to też zabiera zdrowie - lata uczciwej pracy, i zrobili ze mnie złodzieja, żebraka, żigolaka i oszusta.

 

 

  • Like 2
  • Smutny 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Marku, nie musisz się tłumaczyć. Wiadomo, że jest wielu mężczyzn w potrzebie, ale czy takie samobójcze misjonarstwo jest tu konieczne? Przede wszystkim trzeba zadbać o siebie, potem o innych.

Mi pomógł kiedyś Darek Loga (regreser, uczeń Leszka Żądło) w takich tematach - ma IMO zajebiste podejście do męskiej asertywności. Robi też sesje przez skype - może warto by skorzystać? Piszę całkiem serio.

Edytowane przez t0rek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A może autoresponder? Przygotować jakieś jedno FAQ gdzie wszystko będzie opisane i tam odsyłać ludzi. Zawsze sobie w jakiś dzień możesz zerknąć na wszystkie wiadomości, a nóż będzie coś ciekawego, a tak to wyjebane. 

 

A tak w ogóle można prawnie potem takie osoby spamować? w sensie np. dodasz audycję na YT i leci do wszystkich takich osób info o nowym filmie :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
15 hours ago, zuckerfrei said:

W przyszłości zatrudnienie sekretarza lub sekretarki / asystenci - piszę to całkiem poważnie.

To. Możesz zacząć od znalezienia wśród forumowiczów lub znajomych jakiegoś studenta z nadmiarem wolnego czasu i znajomością polszczyzny, któremu płaciłbyś za godziny (np. jedną dziennie), by za pośrednictwem Twoich profili (jako niby Ty) odpowiadał jakoś grzecznie ale konkretnie na te wiadomości, z których sam nie chcesz przechodzić do dłuższej rozmowy. Mógłby także odpowiadać na komentarze (wtedy każdy profil wydaje się bardziej żywy). Firmy tak robią, instytucje tak robią, politycy tak robią, możesz i Ty :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Piotr84 napisał:

To. Możesz zacząć od znalezienia wśród forumowiczów lub znajomych jakiegoś studenta z nadmiarem wolnego czasu i znajomością polszczyzny, któremu płaciłbyś za godziny (np. jedną dziennie), by za pośrednictwem Twoich profili (jako niby Ty) odpowiadał jakoś grzecznie ale konkretnie na te wiadomości, z których sam nie chcesz przechodzić do dłuższej rozmowy. Mógłby także odpowiadać na komentarze (wtedy każdy profil wydaje się bardziej żywy). Firmy tak robią, instytucje tak robią, politycy tak robią, możesz i Ty :) 

@zuckerfrei, jednego chętnego już masz. :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×