Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

W tym roku stuknie mi 30 lat życia. Wiadomo, to często czas podsumowań i ewentualnie zmian w życiu. :) Tak jest w moim przypadku...

Tak sie zastanawiałem, czego oczekują kobiety w różnym wieku od 30-letniego faceta? Tak mnie naszło ostatnio, że (zważywszy na moje bardzo małe doświadczenie z kobietami) mam coraz trudniej, bo panie mogą oczekiwać, że ja jestem kozak na każdym polu w tym wieku. Już nie mówie o sprawach łóżkowych, bo to będzie tragedia i lepiej żeby nie oczekiwała ode mnie za wiele, heh.

Wiadomo, ładny musi być. Najlepiej bogaty. Ale to oczywistości. B)

 

Co sądzicie o tym???

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Garrett napisał:

Tak sie zastanawiałem, czego oczekują kobiety w różnym wieku od 30-letniego faceta?

Sprawności w łóżku jak u 20 latka i majątku jak u 50 latka.

 

Z tym, że u 30 latka sprawność już nie ta a majątek jeszcze nie ten :P

  • Like 2
  • Dzięki 2
  • Haha 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A jakie masz wymagania wobec siebie, jaki pomysł na życia, jaką wizję ? Tylko to się liczy.

Przestań gonić za kobietami i nabijać sobie u nich punkty. To nie jeste postawa dojrzałego mężczyzny. 

Potem będziesz pytał : kochanie gdzie idziemy, żebyś była ze mną szczęśliwa i mnie kochała. Bo dokładnie o to pytasz .Białorycerstwo w nieco innym wydaniu.

 

  • Like 15
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Haha pewnie własnościowe mieszkanie/dom, samochód za minimum 50k zł. Firma biznes ewentualnie konkret na etacie :D. Sądzę, że nawet spełniając to i tak czegoś jej braknie. Bez sensu się chyba tym przejmować. Zazwyczaj są to środki bądź półśrodki do osiągnięcia przez panią funkcji matki polki. Ja z opcji beta providera się wypisałem dzięki temu forum bo pewnie tak bym skończył. Nie będąc 7/10 z natury bez auta, domu, dobrej pracy oczywiście. Chyba też nie jesteś Iglesiasem :D bo byś nie pisał o małym doświadczeniu z kobietami jak i ja. :)
Niech wymagają zostaw i nie przejmuj się tym tak chyba najlepiej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@CzarnyR z własnego doświadczenia wiem , że posiadanie wyżej wymienionych przez Ciebie rzeczy nie gwarantuje wianuszka kobiet ;)

 

Gdyby było inaczej to pewnie rwałbym towary i nie siedziałbym "dorzekając" na forum razem z innymi "sfrustrowanymi przegrywami" :P

 

@Garrett Nie wpędzaj się w poczucie winy - rób co robisz i żyj w zgodzie ze sobą.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Garrett powiem ci czego wymagają kobiety od faceta, bez względu na jego wiek - WSZYSTKIEGO.

Patrzysz na siebie przez pryzmat tego czego oczekują od Ciebie baby. Słabe to. Masz myśleć czego Tobie trzeba, co tobie daje szczęście itp. One by chciały supermena z miliardowym majątkiem, tyle, że kogo to interesuje.

  • Like 4
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
36 minutes ago, Garrett said:

W tym roku stuknie mi 30 lat życia. Wiadomo, to często czas podsumowań i ewentualnie zmian w życiu. :) Tak jest w moim przypadku...

Tak sie zastanawiałem, czego oczekują kobiety w różnym wieku od 30-letniego faceta? Tak mnie naszło ostatnio, że (zważywszy na moje bardzo małe doświadczenie z kobietami) mam coraz trudniej, bo panie mogą oczekiwać, że ja jestem kozak na każdym polu w tym wieku. Już nie mówie o sprawach łóżkowych, bo to będzie tragedia i lepiej żeby nie oczekiwała ode mnie za wiele, heh.

Wiadomo, ładny musi być. Najlepiej bogaty. Ale to oczywistości. B)

 

Co sądzicie o tym???

 

Jeżeli podsumowanie robisz z punktu widzenia kobiet a nie siebie samego to jest to bląd

I niestety sam sobie utrudniasz życie

 

Co ty myslisz o swoim zyciu I jak je postrzegasz to się liczy

Edytowane przez Pytonga

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Wymagania to Ty masz mieć względem kobiety. Względem własnego życia, masz mieć plany, cele.

Co Ciebie Bracie interesują wymagania kobiet. Mogą sobie mieć jakie chcą. I tak 99% tego pozostaje w ich sferze imaginacji. Życie.

Edytowane przez SennaRot
  • Like 9

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wkraczasz w najlepszą dekadę swojego życia. Wybacz, ale najgłupszym pomysłem w tym momencie jest zwracanie uwagę na "wymagania" kobiet. One nie przeżyją ani jednego dnia w Twoim ciele. One mogą sobie fantazjować napędzone kolorową prasą i serialami. Mogą wymagać byś miał tatuaże i brodę. Jutro będą wymagać byś nie miał tatuaży.

 

Ale - sam fakt tego w jaki sposób sformułowałeś pytanie jest sygnałem do pracy nad sobą.

 

A Ty możesz oczekiwać, że kobieta nie będzie miała cellulitu, będzie inteligentna, oczytana, znała hiszpański, była wysportowana i miała ciekawą profesję. I co? Gdzie te karyny teraz co pragnęły księcia z żurnala? 

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I co z tego, że 30 lat? Każdy ma różne warunki rodzinne, finansowe, psycho-fizyczne etc Znam ludzi ok. 50 tki którzy są mentalnie i duchowo na poziomie gimbazjalnym, ratuje ich tylko doświadczenie - zdobyte na swoich błędach, bo inaczej nie umieją się uczyć, jak na czymś fizycznym, co można dotknąć i od czego można dostać po dupie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
40 minutes ago, mutu said:

@Garrett powiem ci czego wymagają kobiety od faceta, bez względu na jego wiek - WSZYSTKIEGO.

Zgadza się. Ale jak już będziesz miał wszystko to i tak za mało, bo kobiety zawsze chcą WIĘCEJ.

Dlatego należy dużo obiecywać, ale dawać jak najmniej, bo to i tak nigdy nie zostanie docenione. Wpadnie jak do czarnej dziury i tyle. Szkoda fatygi. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
51 minut temu, mutu napisał:

Patrzysz na siebie przez pryzmat tego czego oczekują od Ciebie baby. Słabe to.

Ej, no bez przesady! Chcialem tylko poznać wasze zdanie :o.

43 minuty temu, Pytonga napisał:

Jeżeli podsumowanie robisz z punktu widzenia kobiet a nie siebie samego to jest to bląd

To też nie do konca tak. Nie róbcie ze mnie białorycerza!B) 

Po prostu to jest aspekt mojego życia który strasznie kuleje. I sie zastanawiam jak moge to poprawiać. Proste.

 

@KurtStudent "Ale - sam fakt tego w jaki sposób sformułowałeś pytanie jest sygnałem do pracy nad sobą."

Tak zaiste jest. Dlatego próbuję pracować nad sobą, nad samooceną i innymi czynnikami. 

Edytowane przez Garrett

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Haha. Wiesz kiedy by kulał "ten aspekt Twojego życia" ? Nie kiedy nie masz laski. Kulałby, gdyby żona rżnęła się z lujami w sypialni kiedy Ty byłbyś zmuszony spać na kanapie w pokoju obok. Wtedy można by powiedzieć, że ten aspekt, faktycznie, kuleje troszkę. Ale tu się otwiera spektrum, cały kosmos psychicznej, emocjonalnej i finansowo prawnej przemocy. Serio, wielu by się z podziękowaniem zamieniło za taką sytuację, gdy ich jedynym problemem jest "brak kobiety" (bo rozumiem, że to jest tu tematem) :D

 

Remedium jest klasyczne. Sztuki walki, języki, siłownia, taniec. Idź, zapisz się. Dla siebie. Szukaj. Eksperymentuj. I pamiętaj, że desperacją (a leciutką tu wyczuwam, taką ledwo wyczuwalną ale jednak :D ) przyciągniesz tylko i wyłącznie kłopoty. Zawsze możesz się ćwiczyć na profesjonalistkach. 

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Gr4nt napisał:

Sprawności w łóżku jak u 20 latka i majątku jak u 50 latka.

 

Z tym, że u 30 latka sprawność już nie ta a majątek jeszcze nie ten :P

Jak się nie za dobrze prowadzi za młodu tak się potem nie spełnia żadnego wymogu ;)

Edytowane przez Hrabia Monte Christo

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Panie od 30-letniego mężczyzny oczekują, że będzie "Myślał poważnie o życiu".

Co to znaczy?

Może to znaczyć wiele, w zależności od konkretnej Pani, jej statusu i obecnej sytuacji.

 

W skrócie oznacza to mniej więcej tyle:

- Masz doceniać i wybierać kobiety w swoim wieku, maksymalnie 2 lata młodsze. Oglądając się za 20-latkami jesteś niedojrzały a tym samym, nie myślisz poważnie o życiu.

- Masz mieć stałą pracę na etacie lub własny biznes, wtedy jesteś zaradny. Stała praca lub stały pewny biznes a nie jakieś wolne zawody. Inaczej nie myślisz poważnie o życiu.

- Fajnie jak masz pasję, ale tylko do momentu kiedy się z nią zwiążesz. Wtedy jeśli pasja/hobby pochłania twój czas i zasoby to musisz z tego zrezygnować. Od teraz twoją pasją jest ona. Jeśli tego nie zrobisz to nie myślisz poważnie o życiu.

Wyjątkiem jest hobby/pasja które może dać Ci dochód, ewentualnie podbija prestiż owej Pani, bo może się tym chwalić koleżankom które będą zieleniały z zazdrości.

- Musisz mieć auto. Facet bez auta to nie facet. Przecież dojrzały mężczyzna nie jeździ komunikacją. No i wyobrażasz sobie Panią która ma faceta i jeździ autobusem? Poważnie myślący mężczyźni mają auto.

- Musisz wiedzieć, że kobieta z dzieckiem to żaden problem, ale wręcz dar. Dar w postaci miłości który może zaoferować Ci ona, oraz jej pociecha. Tylko mężczyzna poważny i dojrzały to doceni.

- Koledzy i rodzina to przeżytek. Poważni mężczyźni w twoim wieku wiedzą, że jedyną rodziną, przyjaciółką i spowiedniczką jest twoja druga lepsza połówka.

- Żadnych tajemnic! Mówisz jej wszystko o wszystkim. O swoich kumplach, o pracy o biznesach jakie robisz. To twoja bratnia dusza więc zawsze Ci dobrze doradzi. Tylko niepoważni mężczyźni mają tajemnice przed swoimi Paniami.

 

To tak w skrócie.

 

 

 

Edytowane przez Pozytywny
  • Like 7
  • Dzięki 3
  • Haha 12
  • Smutny 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sorry ale tak to ująłeś.

Uściślij więc o co ci chodzi, bo jak widać samcze mózgi tak odbierają tego typu sformułowania ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Hrabia Monte Christo napisał:

Jak się nie za dobrze prowadzi za młodu tak się potem nie spełnia żadnego wymogu ;)

A co masz?  Na jakim etapie jestes? Ja dobijami 30 i bede zawodowo wywracal swoje zycie do gory nogami. Kobiety szczescia nie daja. To tylko pare chwil uniesien, hormony, dobry sex. Potem scenariusze sa prawie identyczne. Sa klotnie, nerwy, wyrzeczenia. Posiadanie kobiety to ciezar psychiczny. One doslownie pozeraja twoj czas, pieniadze i inne zasoby.

 

Mysl o sobie, znajdz pasje, rozwijaj sie. Wtedy jakas sie znajdzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, KurtStudent napisał:

Kulałby, gdyby żona rżnęła się z lujami w sypialni kiedy Ty byłbyś zmuszony spać na kanapie w pokoju obok.

No to faktycznie byłaby lipa trochę :D Dobrze że nie planuje mieć żony, ufff ;)

8 minut temu, Pozytywny napisał:

Panie od 30-letniego mężczyzny oczekują, że będzie "Myślał poważnie o życiu".

Cóż, no akurat ja poważnie nie myslę (przynajmniej w kategoriach tej "powagi" o której myslą panie) :P

Nigdy nie bylem do konca poważny, zawsze bylem troche niekonwencjonalny, a widac ze paniom nie do końca to odpowiada. No taka moja natura i NIE BĘDĘ TEGO ZMIENIAŁ DLA JAKIEJŚ PANIUSI! :angry:

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Garrett Czyżby do założenia wątku zainspirowały Cię "wywiady" (bo przecież nie rozmowy), które panie przeprowadzają z panami na portalach? Niektóre są mistrzyniami w pytaniu o Twój status tak, byś się nie zorientował, że właśnie to robią :D Miesiąc wystarczył, żebym zauważył i nauczył się rozpoznawać ten schemat :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@GarrettAle Ty masz ciągle rozkminy chłopie, mam wrażenie, że niczym innym nie żyjesz tylko jak poderwać, jak mieć seks itd. Kobieta ma być DODATKIEM do życia, wiem że to oklepane stwierdzenie, wyjęte z PUA ale prawdziwe, gdy rzeczywiście je egzekwujesz. Twoją głowe ma zajmować Twoja kariera zawodowa, hobby, pasje, cele i plany a nie ciągłe rozmyślanie o tym jakby tu się umówić, czy przesiadywanie na portalach randkowych, wtedy masz odwrotny efekt od zamierzonego.

 

CZASEM znajdujesz czas na randke i nie przywiązujesz do tego wielkiej wagi. Jeśli się dobrze bawisz z panną to kontynuujesz znajomość, jeśli nie to następna.

 

Chyba że chcesz mieć już żonę, dzieci wtedy zmienia się perspektywa ale i tak z obecnym podejściem ja bym większy nacisk położył na pracę nad samooceną, a nie randkowanie, wiem co mówię bo sam się z tym borykam.

Edytowane przez BrightStar
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@BrightStar  100% zgoda z powyższym.

Jakos tak ostatnio mam jakis dziwny "przymus" uganiania sie za kobietami. To pewnie dlatego że czuję się gorszy przez to że nie mam sukcesów na tym polu. Kwestia samooceny? :huh: Wiem że to głupie, ale mam takie cos wbite do głowy. Musze to odprogramować jakos...

No zajmuję się swoimi sprawami, owszem. A żony i dzieci nie planuję w najbliższym czasie. Jakos mnie nie ciągnie do pieluch i marudzącej kobiety z którą muszę siedzieć z powodu podpisanej "umowy". :P

 

Dobrze, że na tu na forum potraficie mi uzmysłowić pewne rzeczy, bo to cenne rady zazwyczaj. :) Jak ktos z zewnątrz patrzy to ma inne spojrzenia na sprawę.

 

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem, co częściowo pokrywa się z sensem wypowiedzi Wspaniałych Przedmówców, powinieneś przede wszystkim skupić się na aspektach Twojego życia, twojego JA, które przynoszą Ci radość i zadowolenie. Wiąże się to z pracą nad sobą, ale taka jest podstawa budowania pewności siebie. Będąc osobą, od której emanuje taka właśnie pozytywna energia spełnienia i zadowolenia, staniesz się "z automatu" fajnym towarzyszem. Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze łatwo jest wymodelować swoje życie tak, żeby od razu spełniało nasze oczekiwania, ale to jest właśnie kwestia, która kosztuje najwięcej pracy. Wtedy to pytanie, które zadałeś przestanie istnieć w Twojej podświadomości i będziesz raczej zainteresowany tym, czego sam oczekujesz od kobiet, od życia, bo Twoja za***istość nie podlega żadnej wątpliwości. :)
PS: "sprawy łóżkowe", a dokładniej ich długość trwania oraz stopień twardości są w dużej mierze regulowane przez nasz nędzny móżdżek, przez zakorzenione w nim poczucie pewności siebie, więc jej brak często spowoduje, że pstrykniesz jak zapałka po kilku sekundach. Dodatkowo z drugiej strony masz kobietę, która buduje swoje napięcie seksualne w oparciu o stworzony w swojej głowie obraz osoby partnera, co przekłada się też na sex i jeśli konsekwentną pewnością siebie zakorzenisz u niej odpowiedni wizerunek, to "te" sprawy też pójdą o wiele, wiele lepiej, bo mniemam, że kaleką kompletną mimo wszystko nie jesteś. Takie moje zdanie oparte na własnych doświadczeniach.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
48 minut temu, Garrett napisał:

Wiem że to głupie, ale mam takie cos wbite do głowy. Musze to odprogramować jakos...

Zamiast swipe'ować panny na tinderze, polecałbym Ci zająć się właśnie tym. A technik masz multum (np. modlitwa z intencją do Boga, psychoterapia, nlp, medytacja, afirmacje, praca z przekonaniami z neurointuicja.pl czy Markowy bogging lub nagranie modlitwa do Boga), przetestuj kilka i wybierz co najlepiej na Ciebie osobiście działa.

Edytowane przez BrightStar

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, EasyRider napisał:

Zdaję sobie sprawę, że nie zawsze łatwo jest wymodelować swoje życie tak, żeby od razu spełniało nasze oczekiwania, ale to jest właśnie kwestia, która kosztuje najwięcej pracy.Wtedy to pytanie, które zadałeś przestanie istnieć w Twojej podświadomości i będziesz raczej zainteresowany tym, czego sam oczekujesz od kobiet, od życia, bo Twoja za***istość nie podlega żadnej wątpliwości. :)

Dobrze powiedziane/napisane ;) 

 

@BrightStar No własnie działam od niedawna z tymi kwestiami. Kombinuję, że tak powiem, zdobywam wiedzę. :) Mam nadzieję że to pomoże mi sie zebrać do kupy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Garrett

 

Tak sobie czytam Twoje posty i dochodzę do wniosku, że jesteśmy bardzo do siebie podobni. A raczej byliśmy, ponieważ ja zmieniłem podejście do kobiet i sposób bycia.

 

Za bardzo koncentrujesz się na tym, jak będziesz odebrany przez drugą stronę - w tym przypadku kobiety. Nigdy nie spełnisz ich zachcianek, zresztą naprawdę zależy Ci na tym aby być postrzeganym jako ideał? Po cholerę Ci to? Przecież z tego powodu każdego dnia stajesz się większym frustratem. A to jesteś brzydki, a to nie potrafisz podrywać, a to nie umiałbyś dogodzić w łóżku, a to stary jesteś, a to brakuje Ci gotówki, a to w wodzie za dużo chloru, a to wiatr z zachodu, a to Morawiecki...

Zmień sposób myślenia Gościu, bo guzik z tego będziesz miał. Wyluzuj.

Masz przecież mieszkanie, głupi nie jesteś, panny na spotkanie się znajdują, więc nie jesteś obojętny. Może nie mają poważnych planów, ale to one mają problem. Ty masz 30 lat, masz swoje mieszkanie, pracę, zainteresowania i pieniądze. Kurwa, Ty nic nie musisz.

 

Kobietom nigdy nie dogodzisz, więc nawet nie staraj się zakładać, że w Twoim przypadku będzie inaczej. Po prostu żyj po swojemu.

Załóżmy, że idziesz na randkę z panna poznaną w necie, bo zapewne w realu nie podrywacz. To ma być dodatek do Twojego, powiedzmy czwartkowego, planu dnia. Rano praca, później 7 km biegu, prysznic, pyszny obiad, fajny film lub ciekawa książka, aaaa wróć, umówiłem się z Jolą na 18:00, ubierasz czyste ubranie, wypastowane buty, fajną marynarkę, do tego poszetkę, dobre perfumy, myjesz zęby i idziecie do TWOJEJ ulubionej knajp. Nie wychodzi? Dziękuję, do widzenia. Płacisz, wychodzisz i wracasz do książki, którą zacząłeś czytać przed wyjściem. O pannie zapominasz. To taki dodatek, jak ten film, książka, perfumy lub poszetka. Czasami jedzenie jest niestrawne, ale szybko przechodzi i z niego przecież nie rezygnujesz całkowicie? Baw się tym. One bardzo szybko zapomną o Tobie.

 

Za bardzo je idealizujesz. To co teraz napiszę może spotkać się z oburzeniem części Panów. Obniż wartość kobiet, a nawet je sobie obrzydź. Spraw, by spotkana na ulicy ślicznotka nie stawała się od razu boginią pierdzącą fiołkami, a po prostu kolejną Karyną, którą spotkałeś na swojej drodze. Ona może stać się kimś wartościowym, ale na razie jest to po prostu osoba, taka sama jak pan Władek spod trójki czy Zenon-operator koparki. Zacznij się zachwycać, ale na 8-10 spotkaniu, po seksie, jak pokaże ludzką twarz w stosunku do Ciebie. Na razie to nikt ważny, nie stresuj się tym, jej zdanie nie ma żadnego znaczenia, nie daj się urabiać pod czyjeś wartości, ponieważ Twoje wartości są najważniejsze i masz być tym, kim Ty chcesz. Oczywiście nikogo nie raniąc.

 

Idź na randkę z myślą, że nic z tego nie będzie. Po prostu załóż, że i tak ona dostanie kosza. Po spotkaniu zadzwoń i podziękuj, ale nie rób nadziei. Później usiądź w kącie i zastanów się czy bolało? No kurwa nie bolało, bo nie miało co boleć.

  • Like 7
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×