Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
thepass

Seks po ślubie, boli głowa - czyli czemu kobiety biorą ślub z nieatrakcyjnymi seksualnie mężczyznami

133 postów w tym temacie

I każda marzy o romansie z szejkiem paliwowym bo Marian jest taki i owaki%-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Oj Pikacz zebys wiedzial ile tu zwiazkow sie rozpadlo, ile kobiet majac faceta ewidentnie zaprasza Ciebie do tanca

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No niestety pewne wartości typu dom,rodzina, przywiazanie, odpowiedzialność poszło sie jebać. Żyjmy chwila karp na dnie itd%-)

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy ja mam brac w tym udzial? Kutas sumienia nie ma, lalki tez nie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moze ostatnio przewrażliwiony jestem,ale unikam zakolczykowanych/podziaranych i ćpajacych niuniek = kalkuluje co bedzie potem

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zastanawialem sie zawsze co symbolizuje kolczyk w jezyku? Lepsze doznania podczas robienia laski czy jak?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też mnie to ciekawi o co z tym chodzi,chyba nie do zabawy żeby mieć cos w ryju(ogólnie to cały czas mielą ten kolczyk jęzorem wiec cos moze być na rzeczy.ale ja wiem.one daja sobie znak ze modla sie do szatana.potem obydwie ida do kibla modlić sie do szatana przez kibel),z resztą i tak to sobie robia egoistyczne dupy więc jebał je pies nie wnikam. Wiem jedno.nigdy wiecej nie dam lali z kolczykiem w języku.trauma wpizdu%-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moze wlosy na pizdzie tez maja wyciete w ksztalcie ave satan nie ma nic gorszego jak zarosnieta malolatka...Ogrod jak u starej znoszonej baby...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy jesteś autorem tego tekstu z wykopu? http://www.wykop.pl/link/2459057/czemu-po-slubie-boli-glowa/

 

Widziałeś? Biorą mnie za Ciebie tylko dlatego, że studiujemy podobne aspekty i wyciągamy być może jakieś podobne wnioski (szczerze, nie wiem jak to wygląda, ponieważ nie czytałem Twoich postów, a tylko kilka Twoich wpisów na blogu np o hipokryzji damskiej). Aspekty kompletnie nie zgłębiane przez większą część ludzkości, którzy żyją wg norm społecznych (manipulacji), gdzie nadal wychowanie matek i babć, dawanie kwiatków czy usługiwanie kobiecie miało dawać miłość. I tak pewnie w każdej normowanej sztuce. Sam nie wiem co o tym sądzić, ponieważ miałem jeszcze jeden artykuł do napisania, z większą ilością odnośników do badań, wytłumaczyć to całe zjawisko SMV, jak obliczyć i przyrównać mężczyzn Alfa do Beta. Tam już raczej pisać nie będe mógł.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

SMV czy Alfa-Beta, to tylko pojęcia/słowa, które za 10-20 lat mogą znaczyć zupełnie coś innego. Więc jak je ustalisz, to one już stracą ważność.
Grunt żeby nie dać zrobić się w wała.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kocham Was Polki ale ... jesteście przeciętne (sic!). Na Ukrainie, w Rosji czy Białorusi chodzą takie sztuki po ulicy, że cała dolna szczęka mi opada na zawiasach. W Krakowie, Warszawie czy Poznaniu - zdecydowanie rzadziej.

Wierzcie mi, dwie znajomie kobitki po pobycie dwa lata temu w Sewastopolu powiedziały, że uroda tamtejszych kobiet je powaliła. 

 

 

W zasadzie się zgodzę, poza tym Krymem. Owszem towary są tam iście przedniej klasy, daleko naszym polskim księżniczkom do tamtejszych kobiet, ale kurestwo się szerzy na potęgę. Byłem, swoje widziałem. Chociaż nie pojechałem tam na podryw, czy szukać dziewczyny bądź żony, tylko zwiedzać sewastopolskie twierdze. 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

SMV czy Alfa-Beta, to tylko pojęcia/słowa, które za 10-20 lat mogą znaczyć zupełnie coś innego. Więc jak je ustalisz, to one już stracą ważność.

Grunt żeby nie dać zrobić się w wała.

 

Żeby SMV zmieniło swoje znaczenie musielibyśmy przestać wiązać się pod kątem osiągniecia sukcesu reprodukcyjnego/utrzymania potomstwa. Kobiety też musiałyby ewoluować wybierając do rozpłodu tylko i wyłącznie dobre materiały genetyczne, a nie jak dziś z desperacji "bo chce dziecko to biore byle kogo".

Pojęcie alfa i beta istnieje od zawsze, tylko wraz z postępem cywylizacji beta są bardziej narzędziami społecznymi, gdy kiedyś umierali dość szybko będąc tylko pożywką dla stada. Tylko najbardziej inteligentni/przebiegli beta potrafili zdystansować alfe.

Wiele w tej materii się nie zmieni, dopóki nie będziemy mogli sami decydować np przy urodzinach o tym jakie cechy sobie wykształcimy, do czego będziemy predysponowani, kontrolować swoją chemię mózgu. Gdy będziemy mogli bez ryzyka kontrolować swoimi hormonami. Tyle że to nigdy się nie stanie, ponieważ m.in zniknęłyby choroby psychiczne czy fizyczne związane z płciowością, a do tego nikt nie dopuści.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do hormonów to jestem w stanie 100% kontrolować :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Statek kosmiczny też pilotować :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobra rozwinę swoją myśl jako stary koks :D

W obecnych czasach mamy takie cos jak antykoncepcja.Sa to pochodne progesteronu i estrogenu, nie mam nic przeciwko temu ale bezpieczny wiek na stosowanie tego to okres 21 lat u kobiety bo sama ma juz stabilną gospodarke hormonalną i jest mniej podatna na szał hormonalny.Po wyżej wieku 30+ wiadomo ze kobitka zaczyna sie rozpadac jak zamek z piasku,więc podpicowanie hormonami jest wskazane.

Ale...antykoncepcje sie teraz daje małolatkom bo...trądzik mają%-)

W efekcie małolatka jest o fhooy zgrabniejsza niż rówieśniczki no ale minusem tego jest bardzo spierdolony garnek bo przeciez szał hormonalny daje poczucie tak wypierdolonej kobiecosci i sexapilu że młoda czuje sie pania i władczynia swiata,kolejnymi minusami są rózne choroby poprzez pogorszenie wzroku.nadciśnienie.z nerkami moze cos jebnąć itd i takie tam blizej mi nie znane.

Tak antykoncepcja to sterydy, a sterydy powiekszaja stany psychotyczne

Nie dość że kobiety z natury sa chore psychicznie i niestabilne emocjonalnie to na antykoncepcji idzie to do kwadratu

Nikt nie przeprowadzi badań szkodliwości bo lobby straciło by miliardy

Co najwyzej słyszy sie o zwiększonej krzepliwości krwi i obciazeniu wątroby,od czasu do czasu jakas zejdzie.Rodzinka dostanie odszkodowanie i tyle w temacie.

A jak to wyglada u facetów.

Młodzi na sterydach przed 21 rokiem zycia podobnie jak baby.Panowie i władcy swiata,samopoczucie fhooy wypierdolone.rózne choroby,powiekszenie stanów psychotycznych itd.

Ale jako stary koks znam pół apteki srodków profilaktycznych i co z czym sie je,stanów psychotycznych umnie brak i moge kontrolować wszystko w 100%

Nie twierdze że sterydy to dobro,ale jak sie umiejetnie obchodzi ze sprzetem i jego iloscią to nic złego sie nie dzieje.

Takiej wiedzy przy stosowaniu antykoncepcji wśród lekarzy całkowicie brak a co dopiero kobiety maja cos wiedzieć

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Assasyn,

 

Pewnie wszędzie znajdziesz masę przecietnych babek i garść urodziwych. Piramida musi być szeroka u podstawy (to te przecietne i słabe) oraz wąska u góry (to te śliczne i urodziwe). Tak jest ze wszystkim co cenne, wiedzą - urodą - bogactwem - wpływami itd.

 

To trochę jak z http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Pareto

......

S.

 

Subiektywny, tutaj rządzi rozkład normalny Gaussa, a nie zasada Pareto. To tak na marginesie :)

 

thepass, świetna robota. Miło było czytać. Dziękuję.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Widziałeś? Biorą mnie za Ciebie tylko dlatego, że studiujemy podobne aspekty i wyciągamy być może jakieś podobne wnioski (szczerze, nie wiem jak to wygląda, ponieważ nie czytałem Twoich postów, a tylko kilka Twoich wpisów na blogu np o hipokryzji damskiej). Aspekty kompletnie nie zgłębiane przez większą część ludzkości, którzy żyją wg norm społecznych (manipulacji), gdzie nadal wychowanie matek i babć, dawanie kwiatków czy usługiwanie kobiecie miało dawać miłość. I tak pewnie w każdej normowanej sztuce. Sam nie wiem co o tym sądzić, ponieważ miałem jeszcze jeden artykuł do napisania, z większą ilością odnośników do badań, wytłumaczyć to całe zjawisko SMV, jak obliczyć i przyrównać mężczyzn Alfa do Beta. Tam już raczej pisać nie będe mógł.

 

Widziałem, ale to nie "oni", tylko jedna osoba która używa kilku - kilkunastu nicków. Taki od lat od serca mój "przyjaciel" :) Pisz tam dalej, nie przejmuj się, na pewno dałeś do myślenia wielu osobom.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Panowie Bracia właśnie badałem ten temat wzrokiem, a słuchem sprawdzałem co tam nowego w rap biznesie i akurat trafił kawałek pasujący do poruszanych tutaj kwestii. Zbieg okoliczności czy może coś więcej?   :P

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na początku witam.

 

Dziękuję za ten post  :)

 

Wyjaśnił mi jedną kwestię, której nie rozumiałem i dziwiłem się zawsze jak koledzy ze studiów, czy z pracy, żalili się, że właśnie są te problemy z seksem, że dziewczyny to materialistki itp. Ja broniłem wtedy pań, że nie rozumiem skąd te narzekanie, z mojego doświadczenia wynikało, że laski płaciły za siebie, a nawet często stawiały mi kino, czy piwo (oczywiście innym razem się odwdzięczałem pomimo obiekcji, ale jakoś tak honor mi nie pozwalał  :P ).

Teraz już rozumiem czemu tak jest. Natura nie poskąpiła mi urody i wzrostu, zawsze miałem powodzeniem i przedstawicielki płci pięknej wodziły za mną wzrokiem. Po lekturze tego tematu zrobiłem małą sondę i zapytałem się kilku koleżanek ile mi dają w skali od 1-10 i średnia była 9 (nie niżej niż 8, kilka 10).

 

Tak więc święta prawda czemu tak się dzieje, zważywszy na to, że narzekali właśnie ci nieurodziwi mężczyźni. A ja głupi tłumaczyłem sobie, że to może od podejścia zależy, albo po prostu trafili na taką kobietę, lub są po prostu słabi w łóżku.

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moja srednia na badoo? 8 hahaha tam to sa dopiero opisy i czego chca kobiety oczywiscie opis pod zdjeciem " Bog mnie stworzyl a diabel opetal"Po pewnym czasie zlikwidowalem konto bo mnie krew zalewala byla tam taka kobieta ktora jasno okreslila czego chce i ile trzeba zaplacic krotka pilka

Edytowane przez Assasyn

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Swego czasu udzielałem się na forum dla kobiet. Mnóstwo agresji, obwiniania, okręcania kota ogonem, gdy mówiło się prawdę, więc odpuściłem. Gdy próbowano coś tłumaczyć, oczywiście niewiele rozumiało. Mentalnie odpowiednio rozwiniętych kobiet - garstka. Pamiętam jedną i to w temacie seksu. Niestety kobieta sporo po 30stce. Doświadczona. Miała wielu partnerów seksualnych, którzy bardzo różnili się od siebie, więc miała porównanie.

 

Pytanie było w rodzaju: nie odczuwam przyjemności z seksu. Co jest nie tak?

 

Odpowiedzi pań na 1 miejscu.

 

- zła technika

- ma małego

- jest egoistą

- nie wiesz czego chcesz

 

I na końcu ta o której wspomniałem.

Co powiedziała? Nie jest to ten którego pragniesz. Jakbyś go pragnęła to byle dotyk by cię podniecał, to byś sama do tego seksu dążyła. Sama jego obecność byłaby dla ciebie przyjemnością.

 

Oczywiście zaprzeczała, tak, kocham go, chce z nim być, nie mówisz prawdy. Bo jakby inaczej. Trzeba sobie racjonalizować do czego facio był jej potrzebny tak naprawdę.

Starsza babeczka zaczęła opowiadać swoje historie, wiedziała co na nią konkretnie działa i jaki typ mężczyzny. Ale odkryła to dopiero krótko przed 30stką po przetestowaniu kilku a moze i nastu kandydatów. I powiedziała, że nieważne już co robi jej wybranek i jakiego ma penisa, a ważne co ona czuje do niego, czy on naprawde ją seksualnie pociąga. A jak seksualnie pociąga to wtedy kocha prawdziwie. Jak kocha prawdziwie to na wszystko się zgadza i wszystko jej odpowiada. Fochów brak.

 

I niestety druga strona medalu. Od nudy, przyzwyczajenia i stabilizacji czyli ślubu - pociąg seksualny spada.

Każde rozproszenie w głowie kobiety powoduje że nie odczuwa takiej przyjemności jakiej by chciała. A że większość kobiet sama nie rozumie swoich emocji, to zwala winę na innych lub coś niezaleznego od człowieka, nie umiejąc rozwiązać problemu. Spróbuj zaprzestać stymulacji np podczas robienia minetki, gdy pasek dojścia zatrzymał się u niej na 90%. Spróbuj wtedy zrobić coś nie tak. Podniecenie opadnie W MGNIENIU OKA. I będzie wkurzona, zła, sfrustrowana, lub się nawet popłacze. Te bardziej stabilne będą trzymały to w środku, ale będą odczuwały bardzo negatywnie. Nagle dotyk będzie nie podniecał, a irytował. Wystarczył jeden, mały, chwilowy błąd.

 

Taka mentalność. Taka sama jak to że u nich dupa to świętość i najwyższy dar.

 

 

 

Moja srednia na badoo? 8 hahaha tam to sa dopiero opisy i czego chca kobiety oczywiscie opis pod zdjeciem " Bog mnie stworzyl a diabel opetal"Po pewnym czasie zlikwidowalem konto bo mnie krew zalewala byla tam taka kobieta ktora jasno okreslila czego chce i ile trzeba zaplacic krotka pilka

 

Takie oceny mało odwzierciedlają, ponieważ wiele osób kilka na 10 bez spojrzenia na zdjęcie.

Co do opisów to najczęściej są żałosne, mało twórcze i niczego konkretnego nie mówią. Przytoczę zaraz dwa bardziej szczegółowe i oryginalne niż "jestem jaka jestem" i z tymi szatanami. Zero kreatywności i myślenia, a wymagania zawsze wysokie. Wyższe niż same mogą coś zaoferować. I zabawiaj mnie paniczu, bom księżniczka ze zrujnowanej wieży.

 

Dobra tu opis numer 1.

 

 

Odpisuję tylko tym którzy mi się spodobają więc sorry ale jak nie zainteresuje mnie twój profil to nie licz na odpowiedź. Nie odpowiadam na oczka. Błędy ortograficzne sprawiają, że wiadomość od razu wędruje do kosza. Poza tym powinieneś się wysilić i napisać więcej niż jedno zdanie jeśli chcesz mnie zaciekawić. W jeden dzień ogląda mój profil 500 facetów, dostaję setkę wiadomości i większość kasuję jak już widzę jakieś przyziemne teksty.
Facet powinien mieć przynajmniej 185 cm bo lubię pokazać się w szpilkach więc niżsi niech dadzą sobie spokój. No i liczy się odpowiednia prezencja, drogi ubiór. Opalony, z wyrzeźbioną klatą, kaloryferem i modną fryzurą. Nie toleruję otyłych i łysych! Ale też zanadto przypakowany nie może być, bo spotkam się z zarzutami, że prowadzę się z jakimś wiejskim koksem bez mózgu, a dla mnie opinia innych liczy się bardziej niż własna. Dobrym wzorcem mogłaby być rzeźba "Dawid" Michała Anioła. Ogólnie to wszyscy niscy i wszystkie pasztety powinny skasować swoje konta bo żyjecie nadzieją, że jakaś dziewczyna wam tu odpisze! Zajmijcie się życiem a nie złudzeniami o miłości. W życiu jest proporcja 95% facetów na 5% dziewczyn i o ile nawet gruba i brzydka dziewczyna ma szansę znaleźć faceta, to facet musi byś kimś. W sieci musisz być dodatkowo super przystojny żeby mieć jakikolwiek odzew. Po prostu za duża konkurencja, a my wybieramy tylko najlepszych.

Nudziarze, melancholicy, pantoflarze i niedomyślni faceci prosto "z budowy" proszę nie pisać bo szkoda waszego czasu! Na profile bez zdjęć nawet nie patrzę, nie odpowiadam także na maile od rozwodników i facetów z dziećmi. Ja jestem panną bez większych historii z przeszłości i tego samego wymagam bez partnera. Jedyne dzieci jakie akceptuję to moje własne.
Nie trawię także nerdów interesujących się fantasy. Która z nas nie marzy w skrytości ducha by je zniewolił owłosiony drwal czy spocony hydraulik? Wy szukajcie sobie elfiej księżniczki zanurzonej głową w chmurach.  
I faceci grubo po 30 niech też do mnie nie piszą. Poszukuję partnera a nie podstarzałego tatusia. Poza tym co do tej pory robiłeś jeśli w wieku 30 nie masz jeszcze żony? Coś z tobą nie tak? A może kobiety cię nie chcą bo nie umiesz do nich zagadać?

Aha i jeszcze jedno! Wy wszyscy piszecie że lubicie seks ale chodzi o to żeby facet naprawdę to lubił i wiedział co i jak, a nie chwila i już zasypia i obraca się na drugi bok. Ja mam spore potrzeby i wymagania w tym względzie. Dobrze jest jeśli facet przeczytał książki Betty Dodson o świadomym seksie, opanował również podstawy tantry. Książka 50 twarzy Greya dobrze oddaje to czego pragną kobiety - silnego, aroganckiego, bogatego faceta! I to sprawia że robimy się wręcz mokre, a cała ta gadanina o romantycznej miłości jest dobra dla trzynastolatek co nie znają życia! Nikt nie chce mieć faceta co tylko zagania dzieci do mycia rączek, a postawi na swoim!
Pan i władca by silnym ramieniem osłaniać kobietę tak abym się mogła na nim uwiesić.

Powinien być też niezależny, czyli mieć własne mieszkanie i samochód, odpowiedni standard życia. Żeby finansowo był w stanie utrzymać czteroosobową rodzinę, bo zamierzam mieć dwoje dzieci - no i wiadomo żeby zarabiał sporo, bo lubię zwiedzać świat, a dzieci powinny pokazywać, ze nie jesteśmy przeciętni. Czyli dobrze by było gdyby był lekarzem, prawnikiem lub skończył konkretne studia. Ale też nie może być mądrzejszy ode mnie bo na przykład głupio bym się czuła, została wpędzona w zakłopotanie i zażenowanie, byłoby mi wstyd że reprezentuję niższy poziom umysłowy od niego. Więc korzystajcie panowie ostrożnie ze swojej inteligencji bo ona przyciąga, ale w nadmiarze powoduje że dajemy wam kosza.
Wielu Panów piszących do mnie zarzuca mi materializm i pogoń za pieniądzem - to nie do końca tak jest. Dla mnie facet który dobrze zarabia i się ustawił życiowo to dowód jego przewagi nad konkurencją. Więc sami zrozumcie, że jeśli jesteście zaradni, obrotni to musicie to udowodnić na przykład zasiadając w radzie nadzorczej którejś ze spółek giełdowych czy piastując stanowisko team leadera w Google czy Dellu. To tylko przykłady ale wiele mówią o tym, jaki ma być facet: przyczajony tygrys ukryty smok co bije innych w wyścigu po stanowiska i kasę. My wtedy oddajemy się chętnie. Za darmo seksu i miłości nie dostanecie. Czas przejrzeć na oczy!

Nie będę spotykała się z kimś mieszkającym jeszcze z mamusią i tatusiem. Ma umieć gotować, wyprasować, dokonać potrzebnych napraw domu i samochodu. Dodatkowym atutem będzie prawo jazdy kategorii A gdyż lubię wyruszyć w nieznane.
Ważna jest dla mnie kondycja fizyczna i zdrowie, więc najlepiej jak facet spędza weekendy chodząc po górach albo jadąc na żagle, organizując podróże na własną rękę. To gwarantuje mi dużo orgazmów i to że pożyje długo. Nie będe musiała szukać innego w razie przedwczesnych chorób.
Najlepiej jakby miał skończony kurs przewodnika górskiego. Kobieta nie może się nudzić! I musi umieć grać na gitarze.
Konieczne wykształcenie wyższe! Ma być elokwentny i powinien umieć rozbawić kobietę. Znać języki obce.
Poza tym powinien dobrze się ubierać, kupić sobie dobre perfumy. Ale zaś żeby nie miał okularów czyli wady wzroku bo kobieta szuka atrakcyjnego zestawu genów dla swoich dzieci i nie mogę ryzykować by moim przyszłym maluszkom psuły się oczka bo ich tatuś miał skłonność do tego. Skoro już jesteśmy przy zdrowiu to czy dbasz chłopaku, mężczyzno o swoje zdrowie seksualne? Jeśli palisz, pijesz, moczysz się gorących kąpielach, chlejesz za dużo kawy lub nosisz telefon komórkowy w kieszeni, to jakość Twoja dramatycznie spada. Dobrze by więc było jakbyś miał aktualne wyniki badań od androloga i urologa i mógł mi przesłać skan a ja bym zobaczyła czy jest wszystko w porządku. A wyniki krwi masz dobre? Wspomnę też o kondycji, bo.. a to już wspominałam. Chcę spędzić z Tobą całą noc w łóżku i nie waż mi się zasypiać.

Zaraz znajdę 2.

 

jestem uległa, nie potrafię myśleć, ale myśle, że mam własne zdanie i jestem obeznania w temacie.. a przynajmniej udaję, że coś wiem. jak wiem, że mój partner ma rację to i tak mu jej nie przyznam, bym nie wyszła na głupszą od niego. w moim towarzystwie będziesz sprawiał wrażenie inteligentnego i błyskotliwego, ale tylko do czasu - blask mojej biżuterii będzie Cię oświetlał..
zachowuję się jak mała dziewczynka, tupię, krzyczę, płaczę, żądam, rządzę i pożądam, ale tylko tych którzy choć raz na miesiąc się ze mną pokłócą.

nie wiem kto to gombrowicz, nie chodzę do teatru, nie lubię opery, nie interesuję się polityką, za to oglądam telewizję, mój ulubiony serial to moda na sukces, a szczególnie odcinek 2459, w którym to jakaś ładna pani zostaje żoną jakiegoś ładnego pana, po czym okazuje się, że jest on jej bratem. moje hobby to dyskoteki i malowanie paznokci oraz czytanie romansideł, z których nic nie wynika, ale są bardzo mądre. moje życie nie jest jak pudło czekolad, które spożywam w nadmiarze (będę miała nadwagę kiedyś, uważaj), za to jest tak kolorowe jak kolorowe są flakony z lakierem, ułożone w tęczę na półce z podpisem: kosmetyki do pielęgnacji dłoni i paznokci.
co jeszcze.. jasne, że jestem jaka jestem i przecież się nie zmienię, nie ma opcji, jestem zajebista. co z tego że nikt nie potrafi wytrzymać ze mną w związku dłużej niż 2 tygodnie? dobrze, że choć mam podusie serdusie, które dostałam od chłopaka, którego wysłałam do friendzone. miły był. Ty też bądź, takich lubię, ale nie miej mi za złe, jak cie rzucę kiedy będe miała okres.
i w ogóle nie wiem co więcej o sobie napisać, więc jak chcesz wiedzieć, to pytaj, bo kto pyta, nie stoi w niepotrzebnych kolejkach czy jakoś tak.. nie wiem jak szło to przysłowie, w ogóle szkoły nie lubiłam. nikt mnie nie chwalił za dobre zachowanie.
poza tym nie sprzeciwiam się mojej naturze. więc będe zmieniała zdanie, nie bedziesz mnie rozumiał i wykitujesz po kilku tygodniach od zakochania.
to jak? napiszesz do mnie?

idealny kandydat:
- nie słucha, gdy chcę się tylko wygadać
- nie zwraca uwagi na moje marudzenie
- moja zazdrość o niego też niewiele go obchodzi
- nigdy nie wyjaśnia gdzie był i co robił
- zapomina portfela i każe za siebie zapłacić
- z bezczelnością kokietuje koleżanki
- nie odprowadza mnie
- a jak odprowadza to bez pytania wchodzi do środka łapiąc mnie za tyłek
- myśli tylko o jednym, albo dwóch, w tym piwie przy meczu
- moja mama go nie znosi, a ojciec ma ochotę zabić
- nie wie co to jest zalotka do rzęs
- nie zauważa, że zmieniłam kolor włosów z średnioczekoladowego na ciemnoczekoladowy
- nie zastanawia się czy turkusowy to bardziej niebieski czy zielony
- nie sprząta po sobie
- nie stosuje zdrobnień typu: milusie słodziusie dzisiusie
- a jak mówi: chodź do mnie, chcesz tego.. przechodzą mnie dreszcze..

ehh... ale tacy istnieją tylko w moich fascynacjach sek.. ups, to znaczy w marzeniach.


i co ja pocznę mój ideale?
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałem o innej rzeczy. Jak kobiety doradzają mężczyźnie, gdy pyta co robić gdy "boli głowa", to oczywiście

- daj jej czas

- kup kwiatki, prezent

- doceń

- skomplementuj

- niech sie poczuje ważna

- odciąż w obowiązkach

 

Czyli tyraj jak wół, żebraj, płać, zabawiaj, a wtedy zrewanżuje się. Prostytucja w wydaniu społecznie akceptowalnym.

 

Działa? Tak, ale tylko po wypłacie. Później sie dziwią ;)

 

Vincent: Stary, drobna uwaga. Na przyszłość staraj się nie umieszczać postów pod sobą. Wiem, ze minęło 15 minut regulaminowego czasu na edcyję, ale zawsze możesz poprosić jednego z modów o sklejenie dwóch postów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hahaha opisy sa mistrzowskie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"idealny kandydat:
- nie słucha, gdy chcę się tylko wygadać
- nie zwraca uwagi na moje marudzenie
- moja zazdrość o niego też niewiele go obchodzi
- nigdy nie wyjaśnia gdzie był i co robił
- zapomina portfela i każe za siebie zapłacić
- z bezczelnością kokietuje koleżanki
- nie odprowadza mnie
- a jak odprowadza to bez pytania wchodzi do środka łapiąc mnie za tyłek
- myśli tylko o jednym, albo dwóch, w tym piwie przy meczu
- moja mama go nie znosi, a ojciec ma ochotę zabić
- nie wie co to jest zalotka do rzęs
- nie zauważa, że zmieniłam kolor włosów z średnioczekoladowego na ciemnoczekoladowy
- nie zastanawia się czy turkusowy to bardziej niebieski czy zielony
- nie sprząta po sobie
- nie stosuje zdrobnień typu: milusie słodziusie dzisiusie
- a jak mówi: chodź do mnie, chcesz tego.. przechodzą mnie dreszcze..

ehh... ale tacy istnieją tylko w moich fascynacjach sek.. ups, to znaczy w marzeniach."



Dawaj mi jej profil%-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Podobna zawartość

    • Przez SearcherofPerfection
      Cześć Bracia,
       
      Jak wiecie ( wczesniejszy post)zerwalem niedawno z loszką i teraz poczułem wolność,niczym nieskrepowana.
       
      Na moich studiach jest zajebista laska,która podobała mi sie juz dużo wcześniej,ale wiecie,rozumiecie związek mnie ograniczal,więc były tylko uśmieszki, żarciki itd. Ostatnio po zaliczonym egzaminie poszliśmy z kumplem i laskami(miedzy innymi ją) napic się złocistego trunku( tam powiedzialem im,że zerwalem niedawno z dziewczyną i zaczalem gadac,ze teraz nie chce związku tylko mile,luzne chwile,ale cipki ciasne;p), tego dnia włączył mi się tryb obmacywacza i jak poczulem,ze mogę wszystko,zacząłem sie przystawiac do tej laski,zarty,bezposrednia eskalacja,przytulenie,zlapanie za tylek i żarcik jakiś i chyba byłem za bardzo nachalny,ale cholernie mam na nia ochotę
       
      Umówiliśmy sie na wyjście do klubu, gdzie powiedziałem,ze bedzie moja. I tutaj nie moge jej rozgryźć, usmiecha się,cieszy,dobrze bawi itd. ale niby sugeruje,ze ona się nie da i jak juz troche przesadzalem z eskalacja,to zaczęła sie odsuwac i mowic:" nie nie i pokazywać,ze ona nie dla mnie ,nie dosłownie", potem mówiła,ze moze byc pomocnikiem w wyrywaniu kobiet,a my czyli ja z kumplem jej pomocnikami, czyli sugeruję niby,ze nie chce ,ale idzie z nami do klubu.
       
      Dzisiaj w klubie chce ja konkretnie poobracac i eskalowac na maksa,zeby zobaczyć czy rzeczywiscie nie chce czy to tylko jakieś jebane shit testy i tutaj pytanie czy jeśli ona bedzie mnie zwodzic i nie bedzie chciała i udawała taka wielce bonton, to starac się doprowadzic do bzykania czy olac ja bo bedzie mnie wykorzystywać emocjonalnie i sprawdzac granicę,co bracia byscie polecili?;)  
       
      P.S. Jestem wolny i troche napalony i tak sie zastanawiam,że to moze czują dupy. Ostatnio będąc w klubie tańczyłem w klubie z 3 dupami i dosyc intymnie i blisko,poczuły mojego kutasa na swojej dupce jak kręciły nia to i od razu wszystkie dziękowały za taniec, przeciez to ze stoi kutas to powienien byc komplement dla takiej pani,bo czego tu sie bac,ze mam na nie ochotę,nie czaję;)
    • Przez Stulejman Wspaniały
      W okresie erotycznych szaleństw, kiedy niewiele wiedziałem o naturze Pań, zaliczyłem niejedną mężatkę - NIEŚWIADOMIE. Otóż pytane o status Panie, odpowiadały zdaniem które dziś mnie jednocześnie śmieszy i wkurwia zarazem, natomiast wcześniej cieszyło, a brzmi ono "separacja". Skoro separacja - to można "legalnie" poruchać. W końcu mąż - potwór, świnia, kanalia i potwór, a biedna niewiasta uciekła od niego, i pragnie poczuć moralnego, prawdziwego mężczyznę głęboko (tak do 15cm) w sobie.
       
      I ruchałem.
       
      Najczęściej bez gumy, do końca, tak jak lubiłem. 
       
      W cipkę, w tyłek, do buzi - po kilku razach skojarzyłem, że słowo "separacja" zawsze wiąże się z brakiem zahamowań, co troszkę mnie zastanawiało - ale ponieważ tak bardzo mnie to cieszyło, nie wnikałem w istotę rzeczy.
       
      Otrzeźwienie przyszło wtedy, gdy do jednej (już zalanej pod korek) atrakcyjnej 30-tki zadzwonił telefonik. Zbladła, poprosiła by milczeć i zaczęła kłamać małżonkowi gdzie jest (nie pamiętam co skłamała) i że niebawem wróci. Gdy ją zdenerwowany spytałem dlaczego mnie okłamała, powiedziała że nie rozumiem jej i jestem płytki. Więcej nie mieliśmy kontaktu.
       
      Później drążyłem temat "separacji", co w znacznej większości przypadków kończyło rozmowę - a gdy jej nie kończyło, czytałem że jestem popierdolony i nienormalny.
    • Przez Rusałka
      Dobry wieczór. Chciałam zapytać o radę mężczyzn i panie  Otóż nie potrafię wyrwać się z pewnego schematu i układu ról w związku.
      Zawsze mi w mężczyznach imponowała siła, ambicje, samodyscyplina (jeśli się u mężczyzny pojawia to jest dla mnie niezwykle atrakcyjny), wytrzymałość itd. Wiem, że mężczyzna nie jest robotem tylko człowiekiem i ma prawo do słabości czy gorszego stanu psychicznego, ale ja mam pecha trafiać na ekstremalne przypadki słabych mężczyzn. Na początku wszystko wygląda bez zarzutu albo wręcz cudownie, a potem się okazuje, że:
       
      a) facet płacze więcej niż ja, z byle powodu głos zaczyna się trząść, łzy i gluty lecieć
      b ) okazuje się że ma jakiś poważny, destrukcyjny nałóg, który wcześniej ukrywał albo problem który powoduje dużo syfu
      c) okazuje się osobą która wiecznie szuka wymówek, usprawiedliwień, regularnie przegrywa z lenistwem lub żądzami
      d) okazuje się kruchym, małym chłopcem który potrzebuje czułości i atencji aż do przesady, to znaczy na każdym kroku i w takim stopniu, że gdyby laska wam tak robiła, to byście powiedzieli że opętana przylepa, maruda i jęczydupa. Jeśli nie powiem "kocham Cię" na każde 5 minut mojego życia, źle. Jeśli ośmielam się zajmować się życiem codziennym, czyli jedzeniem czy spaniem i nie napiszę to też źle.
       
      I niestety dochodzi do tego, że taka osoba przelewa na mnie swoje frustracje i problemy i zaczynam zawalać swoje sprawy, zdrowie, obowiązki, psychikę bo dźwigam cudze problemy i załatwiam cudze rzeczy. Z powodu mojego poprzedniego faceta dostałam ekstremalnej anemii i skończyłam na kozetce u psychiatry, bo do tego stopnia zaniedbałam siebie, "ratując" jego. Kolejny zmyślił sobie dwa nowotwory i szantażował mnie próbą samobójczą (i konsekwentnie kłamał), tuż przed ważnymi egzaminami. Oboje płaczliwi i wrażliwi jak jajka. Okej, pomagam osobie na której mi zależy i odczuwam smutek kiedy ta osoba go odczuwa. Ale taki facet przestaje mi się kojarzyć z obiektem seksualnym i zaczynam czuć do niego instynkt macierzyński, libido spada mi tak drastycznie że robię to tylko żeby im nie było przykro. Przestaję się też z takim czuć jak przy samcu. Ewentualnie sama staję się mniej wrażliwa na różne rzeczy i nadrabiam spokojem za ich zachowania (albo staram się trzymać pozory). To niby tylko seks, ale jestem nieszczęśliwa w takim czymś i nie wiem jak sprawić by moje stosunki z mężczyznami zaczęły być zdrowe i przestały mnie dołować.
       
      To nie tak, że nie chcę wspierać mężczyzny. Chciałabym w nagrodę za stresy w pracy i bycie dzielnym przynieść facetowi piwo przed TV, podać ulubione danie, wyściskać i zrobić masaż pleców, ale tak, by dalej kojarzył mi się z samcem.
       
      Liczę się z tym, że sama muszę być nienormalna skoro takie sytuacje mi się zdarzają, ale jestem zdezorientowana i nie wiem jak postępować. Czy to możliwe żeby kobieta wyssała z faceta testosteron chociaż jest dla niego miła? Czy po prostu powinnam być bardziej uważna zanim się zakocham? Jak wspierać męskość, tak żeby nie zrobić z własnego faceta miękkiej fajki?
      Nie oczekuję współczucia ani pocieszania, proszę jednak byście nie zakładali z góry, że WSZYSTKO jest moją winą. Nie chcę też się chwalić że jestem supermenką, bo nie jestem.
       
      I wyprzedzam ewentualne pytania o moją osobę: Nie jestem brzydka i zakompleksiona ani zdesperowana. Nie jestem też wredna, raczej wesoła i niekonfliktowa. Nie zdradzałam, chociaż byłam mocno sfrustrowana. Coś innego musi być problemem  
    • Przez Grim
      Witam Was. Jestem nowy na tym forum i chciałbym się poradzić starszych kolegów na temat pierwszego razu ponieważ jednak czuję pewne opory. Dziewczyna oznajmiła mi że jej się podobam więc teraz tylko ode mnie zależy czy ją "przelecę". Ogólnie mam ponad 20 lat i czas mnie goni więc wypadałoby skorzystać z okazji ale z drugiej strony dziewczyna nie specjalnie mi się podoba, nie jest brzydka tylko nie w moim guście. Dodatkowo dodam że pracujemy razem więc tak czy inaczej będę ją codziennie widywał, więc czy jest sens się w to pakować głównie dla seksu? Boję się również że mogę mieć problemy z seksem ponieważ po tylu latach fapania mogłem wyczulić się na swoją rękę, do tego dochodzi jeszcze stres i obawiam się że się ośmieszę. Dodam jeszcze że ona jest już doświadczona. Może są tu tacy co mieli podobną sytuację i mogliby mi doradzić  
    • Przez kafu
      Bracia pomóżcie bo nie wiem co począć. 

      Poznałem młodą dziewczynę z którą po pierwszym spotkaniu w klubie skończyliśmy u mnie ale bez penetracji, tylko ja jej minetkę ona mi lodzika. Spotkałem się z nią drugi raz ale tylko na chwilę na kawę, było całkiem miło. Na trzecim spotkaniu zaprosiłem ją do mnie wylizałem jej patelę i zrobiłem taką palcówkę, że aż dostała drgawek po czym ona się nie odwdzięczyła i zaczęła sie pytać co ja o niej sądze ( powiedziałem że sądze że mi sie podoba i tam jakies bzdury) potem cały czas drążyła temat żebym powiedział coś więcej, to zapytałem się wprost czy chce żebym jej powiedział że ją kocham i że chce żeby ze mną była do końca życia bo jeżeli tak to tego ode mnie nie uslyszy xd nic nie odpowiedziała co niemiłosiernie mnie wkurwiło wiec powiedziałem żeby sobie poszła bo mam coś pilnego do roboty. Dziś do mnie dzwoniła i mówiła jak gdyby nigdy nic. Zapytałem się czy uważa, że wszystko jest okej, ona odpowiedziała że nie wie o co mi chodzi więc wszystko jej opisałem. Początkowo coś tam ona zażartowała o lizaniu w odwołaniu do tej minetki i nastąpiła mniej wiecej taka rozmowa między mną (K) i nią (P):
      K: Pies Cie lizał
      P: Ty też
      K: No to już nie poliżę
      P: Poliżesz
      K: NIE
      P: Tak
      K: PFF ( takie parsknięcie)
      P: Teraz ja poliże
      K: Chciałabyś
      P: Tak, ale ty też
      K: A no to jasne, ale dostałaś wczoraj szanse i jej nie wykorzystałaś. Nie wiem czy dam Ci drugą.
      P: Serio?
      K: Normalnie
      P: Dobrze a to co teraz zamierzasz? Zakończyć taką znajomość?
      K: Nie no nie wiem, to zależy od Ciebie
      P: A od ciebie co zależy?
      K: Ode mnie zależy to żeby nikt ze mną nie igrał w taki sposób
      P: Jaki?
      K: Ty wiesz o co chodzi.. Więc nie będę Ci tłumaczył
      P: O loda? rozwiń swoje zdanie
      K: Nie bo nie musze, bo pochuj?   <<<< XD
      P: Ale ja chciałabym
      K: >> tu coś zacząłem gadać że to powinno przychodzić naturalnie ble ble ble i że jak ktoś z dwójki osób które podobają się sobie nawzajem to nie kupczą między sobą różnymi czynnościami tylko po prostu to robią xd
      P: >> Nie pamiętam dokładnie ale mniej więcej powiedziała że sie wstydziła i ze boi sie tego co o niej pomyśle, boi się że będzie jedną z wielu, że nie wiem jak to jest, i że:"TAKIE PRAGNIENIA SĄ DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE, NIE POTRAFIĘ CI TEGO WYTŁUMACZYĆ, ALE ZALEŻY CO TY CHCESZ DALEJ ROBIĆ, NIE CHCE SŁYSZEĆ ŻE MNIE KOCHASZ I ŻE CHCESZ ZE MNĄ BYĆ DO KOŃCA ŻYCIA TYLKO TO CZEGO PRAGNIESZ ODE MNIE I JAK SOBIE TO WYOBRAŻASZ"
       
      Tu rodzi się pytanie do was bo ja sie spotykam z czymś takim pierwszy raz. O chuj jej chodzi z tymi pragnieniami? Jakie są wasze przypuszczenia. Wtedy po tej imprezie też mówiła, że jakieś pragnienia są dla niej najważniejsze xd
       
       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.