Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
thepass

Seks po ślubie, boli głowa - czyli czemu kobiety biorą ślub z nieatrakcyjnymi seksualnie mężczyznami

Rekomendowane odpowiedzi

Assasyn    4184

Oj Pikacz zebys wiedzial ile tu zwiazkow sie rozpadlo, ile kobiet majac faceta ewidentnie zaprasza Ciebie do tanca

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pikaczu    3488

No niestety pewne wartości typu dom,rodzina, przywiazanie, odpowiedzialność poszło sie jebać. Żyjmy chwila karp na dnie itd%-)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Assasyn    4184

Zastanawialem sie zawsze co symbolizuje kolczyk w jezyku? Lepsze doznania podczas robienia laski czy jak?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pikaczu    3488

Też mnie to ciekawi o co z tym chodzi,chyba nie do zabawy żeby mieć cos w ryju(ogólnie to cały czas mielą ten kolczyk jęzorem wiec cos moze być na rzeczy.ale ja wiem.one daja sobie znak ze modla sie do szatana.potem obydwie ida do kibla modlić sie do szatana przez kibel),z resztą i tak to sobie robia egoistyczne dupy więc jebał je pies nie wnikam. Wiem jedno.nigdy wiecej nie dam lali z kolczykiem w języku.trauma wpizdu%-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Assasyn    4184

Moze wlosy na pizdzie tez maja wyciete w ksztalcie ave satan nie ma nic gorszego jak zarosnieta malolatka...Ogrod jak u starej znoszonej baby...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
thepass    179

Czy jesteś autorem tego tekstu z wykopu? http://www.wykop.pl/link/2459057/czemu-po-slubie-boli-glowa/

 

Widziałeś? Biorą mnie za Ciebie tylko dlatego, że studiujemy podobne aspekty i wyciągamy być może jakieś podobne wnioski (szczerze, nie wiem jak to wygląda, ponieważ nie czytałem Twoich postów, a tylko kilka Twoich wpisów na blogu np o hipokryzji damskiej). Aspekty kompletnie nie zgłębiane przez większą część ludzkości, którzy żyją wg norm społecznych (manipulacji), gdzie nadal wychowanie matek i babć, dawanie kwiatków czy usługiwanie kobiecie miało dawać miłość. I tak pewnie w każdej normowanej sztuce. Sam nie wiem co o tym sądzić, ponieważ miałem jeszcze jeden artykuł do napisania, z większą ilością odnośników do badań, wytłumaczyć to całe zjawisko SMV, jak obliczyć i przyrównać mężczyzn Alfa do Beta. Tam już raczej pisać nie będe mógł.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Brzytwa    5276

SMV czy Alfa-Beta, to tylko pojęcia/słowa, które za 10-20 lat mogą znaczyć zupełnie coś innego. Więc jak je ustalisz, to one już stracą ważność.
Grunt żeby nie dać zrobić się w wała.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Vincent    2397

Kocham Was Polki ale ... jesteście przeciętne (sic!). Na Ukrainie, w Rosji czy Białorusi chodzą takie sztuki po ulicy, że cała dolna szczęka mi opada na zawiasach. W Krakowie, Warszawie czy Poznaniu - zdecydowanie rzadziej.

Wierzcie mi, dwie znajomie kobitki po pobycie dwa lata temu w Sewastopolu powiedziały, że uroda tamtejszych kobiet je powaliła. 

 

 

W zasadzie się zgodzę, poza tym Krymem. Owszem towary są tam iście przedniej klasy, daleko naszym polskim księżniczkom do tamtejszych kobiet, ale kurestwo się szerzy na potęgę. Byłem, swoje widziałem. Chociaż nie pojechałem tam na podryw, czy szukać dziewczyny bądź żony, tylko zwiedzać sewastopolskie twierdze. 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
thepass    179

SMV czy Alfa-Beta, to tylko pojęcia/słowa, które za 10-20 lat mogą znaczyć zupełnie coś innego. Więc jak je ustalisz, to one już stracą ważność.

Grunt żeby nie dać zrobić się w wała.

 

Żeby SMV zmieniło swoje znaczenie musielibyśmy przestać wiązać się pod kątem osiągniecia sukcesu reprodukcyjnego/utrzymania potomstwa. Kobiety też musiałyby ewoluować wybierając do rozpłodu tylko i wyłącznie dobre materiały genetyczne, a nie jak dziś z desperacji "bo chce dziecko to biore byle kogo".

Pojęcie alfa i beta istnieje od zawsze, tylko wraz z postępem cywylizacji beta są bardziej narzędziami społecznymi, gdy kiedyś umierali dość szybko będąc tylko pożywką dla stada. Tylko najbardziej inteligentni/przebiegli beta potrafili zdystansować alfe.

Wiele w tej materii się nie zmieni, dopóki nie będziemy mogli sami decydować np przy urodzinach o tym jakie cechy sobie wykształcimy, do czego będziemy predysponowani, kontrolować swoją chemię mózgu. Gdy będziemy mogli bez ryzyka kontrolować swoimi hormonami. Tyle że to nigdy się nie stanie, ponieważ m.in zniknęłyby choroby psychiczne czy fizyczne związane z płciowością, a do tego nikt nie dopuści.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pikaczu    3488

Dobra rozwinę swoją myśl jako stary koks :D

W obecnych czasach mamy takie cos jak antykoncepcja.Sa to pochodne progesteronu i estrogenu, nie mam nic przeciwko temu ale bezpieczny wiek na stosowanie tego to okres 21 lat u kobiety bo sama ma juz stabilną gospodarke hormonalną i jest mniej podatna na szał hormonalny.Po wyżej wieku 30+ wiadomo ze kobitka zaczyna sie rozpadac jak zamek z piasku,więc podpicowanie hormonami jest wskazane.

Ale...antykoncepcje sie teraz daje małolatkom bo...trądzik mają%-)

W efekcie małolatka jest o fhooy zgrabniejsza niż rówieśniczki no ale minusem tego jest bardzo spierdolony garnek bo przeciez szał hormonalny daje poczucie tak wypierdolonej kobiecosci i sexapilu że młoda czuje sie pania i władczynia swiata,kolejnymi minusami są rózne choroby poprzez pogorszenie wzroku.nadciśnienie.z nerkami moze cos jebnąć itd i takie tam blizej mi nie znane.

Tak antykoncepcja to sterydy, a sterydy powiekszaja stany psychotyczne

Nie dość że kobiety z natury sa chore psychicznie i niestabilne emocjonalnie to na antykoncepcji idzie to do kwadratu

Nikt nie przeprowadzi badań szkodliwości bo lobby straciło by miliardy

Co najwyzej słyszy sie o zwiększonej krzepliwości krwi i obciazeniu wątroby,od czasu do czasu jakas zejdzie.Rodzinka dostanie odszkodowanie i tyle w temacie.

A jak to wyglada u facetów.

Młodzi na sterydach przed 21 rokiem zycia podobnie jak baby.Panowie i władcy swiata,samopoczucie fhooy wypierdolone.rózne choroby,powiekszenie stanów psychotycznych itd.

Ale jako stary koks znam pół apteki srodków profilaktycznych i co z czym sie je,stanów psychotycznych umnie brak i moge kontrolować wszystko w 100%

Nie twierdze że sterydy to dobro,ale jak sie umiejetnie obchodzi ze sprzetem i jego iloscią to nic złego sie nie dzieje.

Takiej wiedzy przy stosowaniu antykoncepcji wśród lekarzy całkowicie brak a co dopiero kobiety maja cos wiedzieć

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Saint   
Gość Saint

@Assasyn,

 

Pewnie wszędzie znajdziesz masę przecietnych babek i garść urodziwych. Piramida musi być szeroka u podstawy (to te przecietne i słabe) oraz wąska u góry (to te śliczne i urodziwe). Tak jest ze wszystkim co cenne, wiedzą - urodą - bogactwem - wpływami itd.

 

To trochę jak z http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Pareto

......

S.

 

Subiektywny, tutaj rządzi rozkład normalny Gaussa, a nie zasada Pareto. To tak na marginesie :)

 

thepass, świetna robota. Miło było czytać. Dziękuję.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Widziałeś? Biorą mnie za Ciebie tylko dlatego, że studiujemy podobne aspekty i wyciągamy być może jakieś podobne wnioski (szczerze, nie wiem jak to wygląda, ponieważ nie czytałem Twoich postów, a tylko kilka Twoich wpisów na blogu np o hipokryzji damskiej). Aspekty kompletnie nie zgłębiane przez większą część ludzkości, którzy żyją wg norm społecznych (manipulacji), gdzie nadal wychowanie matek i babć, dawanie kwiatków czy usługiwanie kobiecie miało dawać miłość. I tak pewnie w każdej normowanej sztuce. Sam nie wiem co o tym sądzić, ponieważ miałem jeszcze jeden artykuł do napisania, z większą ilością odnośników do badań, wytłumaczyć to całe zjawisko SMV, jak obliczyć i przyrównać mężczyzn Alfa do Beta. Tam już raczej pisać nie będe mógł.

 

Widziałem, ale to nie "oni", tylko jedna osoba która używa kilku - kilkunastu nicków. Taki od lat od serca mój "przyjaciel" :) Pisz tam dalej, nie przejmuj się, na pewno dałeś do myślenia wielu osobom.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Quizas Jeremi    801

Panowie Bracia właśnie badałem ten temat wzrokiem, a słuchem sprawdzałem co tam nowego w rap biznesie i akurat trafił kawałek pasujący do poruszanych tutaj kwestii. Zbieg okoliczności czy może coś więcej?   :P

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na początku witam.

 

Dziękuję za ten post  :)

 

Wyjaśnił mi jedną kwestię, której nie rozumiałem i dziwiłem się zawsze jak koledzy ze studiów, czy z pracy, żalili się, że właśnie są te problemy z seksem, że dziewczyny to materialistki itp. Ja broniłem wtedy pań, że nie rozumiem skąd te narzekanie, z mojego doświadczenia wynikało, że laski płaciły za siebie, a nawet często stawiały mi kino, czy piwo (oczywiście innym razem się odwdzięczałem pomimo obiekcji, ale jakoś tak honor mi nie pozwalał  :P ).

Teraz już rozumiem czemu tak jest. Natura nie poskąpiła mi urody i wzrostu, zawsze miałem powodzeniem i przedstawicielki płci pięknej wodziły za mną wzrokiem. Po lekturze tego tematu zrobiłem małą sondę i zapytałem się kilku koleżanek ile mi dają w skali od 1-10 i średnia była 9 (nie niżej niż 8, kilka 10).

 

Tak więc święta prawda czemu tak się dzieje, zważywszy na to, że narzekali właśnie ci nieurodziwi mężczyźni. A ja głupi tłumaczyłem sobie, że to może od podejścia zależy, albo po prostu trafili na taką kobietę, lub są po prostu słabi w łóżku.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Assasyn    4184

Moja srednia na badoo? 8 hahaha tam to sa dopiero opisy i czego chca kobiety oczywiscie opis pod zdjeciem " Bog mnie stworzyl a diabel opetal"Po pewnym czasie zlikwidowalem konto bo mnie krew zalewala byla tam taka kobieta ktora jasno okreslila czego chce i ile trzeba zaplacic krotka pilka

Edytowane przez Assasyn

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
thepass    179

Swego czasu udzielałem się na forum dla kobiet. Mnóstwo agresji, obwiniania, okręcania kota ogonem, gdy mówiło się prawdę, więc odpuściłem. Gdy próbowano coś tłumaczyć, oczywiście niewiele rozumiało. Mentalnie odpowiednio rozwiniętych kobiet - garstka. Pamiętam jedną i to w temacie seksu. Niestety kobieta sporo po 30stce. Doświadczona. Miała wielu partnerów seksualnych, którzy bardzo różnili się od siebie, więc miała porównanie.

 

Pytanie było w rodzaju: nie odczuwam przyjemności z seksu. Co jest nie tak?

 

Odpowiedzi pań na 1 miejscu.

 

- zła technika

- ma małego

- jest egoistą

- nie wiesz czego chcesz

 

I na końcu ta o której wspomniałem.

Co powiedziała? Nie jest to ten którego pragniesz. Jakbyś go pragnęła to byle dotyk by cię podniecał, to byś sama do tego seksu dążyła. Sama jego obecność byłaby dla ciebie przyjemnością.

 

Oczywiście zaprzeczała, tak, kocham go, chce z nim być, nie mówisz prawdy. Bo jakby inaczej. Trzeba sobie racjonalizować do czego facio był jej potrzebny tak naprawdę.

Starsza babeczka zaczęła opowiadać swoje historie, wiedziała co na nią konkretnie działa i jaki typ mężczyzny. Ale odkryła to dopiero krótko przed 30stką po przetestowaniu kilku a moze i nastu kandydatów. I powiedziała, że nieważne już co robi jej wybranek i jakiego ma penisa, a ważne co ona czuje do niego, czy on naprawde ją seksualnie pociąga. A jak seksualnie pociąga to wtedy kocha prawdziwie. Jak kocha prawdziwie to na wszystko się zgadza i wszystko jej odpowiada. Fochów brak.

 

I niestety druga strona medalu. Od nudy, przyzwyczajenia i stabilizacji czyli ślubu - pociąg seksualny spada.

Każde rozproszenie w głowie kobiety powoduje że nie odczuwa takiej przyjemności jakiej by chciała. A że większość kobiet sama nie rozumie swoich emocji, to zwala winę na innych lub coś niezaleznego od człowieka, nie umiejąc rozwiązać problemu. Spróbuj zaprzestać stymulacji np podczas robienia minetki, gdy pasek dojścia zatrzymał się u niej na 90%. Spróbuj wtedy zrobić coś nie tak. Podniecenie opadnie W MGNIENIU OKA. I będzie wkurzona, zła, sfrustrowana, lub się nawet popłacze. Te bardziej stabilne będą trzymały to w środku, ale będą odczuwały bardzo negatywnie. Nagle dotyk będzie nie podniecał, a irytował. Wystarczył jeden, mały, chwilowy błąd.

 

Taka mentalność. Taka sama jak to że u nich dupa to świętość i najwyższy dar.

 

 

 

Moja srednia na badoo? 8 hahaha tam to sa dopiero opisy i czego chca kobiety oczywiscie opis pod zdjeciem " Bog mnie stworzyl a diabel opetal"Po pewnym czasie zlikwidowalem konto bo mnie krew zalewala byla tam taka kobieta ktora jasno okreslila czego chce i ile trzeba zaplacic krotka pilka

 

Takie oceny mało odwzierciedlają, ponieważ wiele osób kilka na 10 bez spojrzenia na zdjęcie.

Co do opisów to najczęściej są żałosne, mało twórcze i niczego konkretnego nie mówią. Przytoczę zaraz dwa bardziej szczegółowe i oryginalne niż "jestem jaka jestem" i z tymi szatanami. Zero kreatywności i myślenia, a wymagania zawsze wysokie. Wyższe niż same mogą coś zaoferować. I zabawiaj mnie paniczu, bom księżniczka ze zrujnowanej wieży.

 

Dobra tu opis numer 1.

 

 

Odpisuję tylko tym którzy mi się spodobają więc sorry ale jak nie zainteresuje mnie twój profil to nie licz na odpowiedź. Nie odpowiadam na oczka. Błędy ortograficzne sprawiają, że wiadomość od razu wędruje do kosza. Poza tym powinieneś się wysilić i napisać więcej niż jedno zdanie jeśli chcesz mnie zaciekawić. W jeden dzień ogląda mój profil 500 facetów, dostaję setkę wiadomości i większość kasuję jak już widzę jakieś przyziemne teksty.
Facet powinien mieć przynajmniej 185 cm bo lubię pokazać się w szpilkach więc niżsi niech dadzą sobie spokój. No i liczy się odpowiednia prezencja, drogi ubiór. Opalony, z wyrzeźbioną klatą, kaloryferem i modną fryzurą. Nie toleruję otyłych i łysych! Ale też zanadto przypakowany nie może być, bo spotkam się z zarzutami, że prowadzę się z jakimś wiejskim koksem bez mózgu, a dla mnie opinia innych liczy się bardziej niż własna. Dobrym wzorcem mogłaby być rzeźba "Dawid" Michała Anioła. Ogólnie to wszyscy niscy i wszystkie pasztety powinny skasować swoje konta bo żyjecie nadzieją, że jakaś dziewczyna wam tu odpisze! Zajmijcie się życiem a nie złudzeniami o miłości. W życiu jest proporcja 95% facetów na 5% dziewczyn i o ile nawet gruba i brzydka dziewczyna ma szansę znaleźć faceta, to facet musi byś kimś. W sieci musisz być dodatkowo super przystojny żeby mieć jakikolwiek odzew. Po prostu za duża konkurencja, a my wybieramy tylko najlepszych.

Nudziarze, melancholicy, pantoflarze i niedomyślni faceci prosto "z budowy" proszę nie pisać bo szkoda waszego czasu! Na profile bez zdjęć nawet nie patrzę, nie odpowiadam także na maile od rozwodników i facetów z dziećmi. Ja jestem panną bez większych historii z przeszłości i tego samego wymagam bez partnera. Jedyne dzieci jakie akceptuję to moje własne.
Nie trawię także nerdów interesujących się fantasy. Która z nas nie marzy w skrytości ducha by je zniewolił owłosiony drwal czy spocony hydraulik? Wy szukajcie sobie elfiej księżniczki zanurzonej głową w chmurach.  
I faceci grubo po 30 niech też do mnie nie piszą. Poszukuję partnera a nie podstarzałego tatusia. Poza tym co do tej pory robiłeś jeśli w wieku 30 nie masz jeszcze żony? Coś z tobą nie tak? A może kobiety cię nie chcą bo nie umiesz do nich zagadać?

Aha i jeszcze jedno! Wy wszyscy piszecie że lubicie seks ale chodzi o to żeby facet naprawdę to lubił i wiedział co i jak, a nie chwila i już zasypia i obraca się na drugi bok. Ja mam spore potrzeby i wymagania w tym względzie. Dobrze jest jeśli facet przeczytał książki Betty Dodson o świadomym seksie, opanował również podstawy tantry. Książka 50 twarzy Greya dobrze oddaje to czego pragną kobiety - silnego, aroganckiego, bogatego faceta! I to sprawia że robimy się wręcz mokre, a cała ta gadanina o romantycznej miłości jest dobra dla trzynastolatek co nie znają życia! Nikt nie chce mieć faceta co tylko zagania dzieci do mycia rączek, a postawi na swoim!
Pan i władca by silnym ramieniem osłaniać kobietę tak abym się mogła na nim uwiesić.

Powinien być też niezależny, czyli mieć własne mieszkanie i samochód, odpowiedni standard życia. Żeby finansowo był w stanie utrzymać czteroosobową rodzinę, bo zamierzam mieć dwoje dzieci - no i wiadomo żeby zarabiał sporo, bo lubię zwiedzać świat, a dzieci powinny pokazywać, ze nie jesteśmy przeciętni. Czyli dobrze by było gdyby był lekarzem, prawnikiem lub skończył konkretne studia. Ale też nie może być mądrzejszy ode mnie bo na przykład głupio bym się czuła, została wpędzona w zakłopotanie i zażenowanie, byłoby mi wstyd że reprezentuję niższy poziom umysłowy od niego. Więc korzystajcie panowie ostrożnie ze swojej inteligencji bo ona przyciąga, ale w nadmiarze powoduje że dajemy wam kosza.
Wielu Panów piszących do mnie zarzuca mi materializm i pogoń za pieniądzem - to nie do końca tak jest. Dla mnie facet który dobrze zarabia i się ustawił życiowo to dowód jego przewagi nad konkurencją. Więc sami zrozumcie, że jeśli jesteście zaradni, obrotni to musicie to udowodnić na przykład zasiadając w radzie nadzorczej którejś ze spółek giełdowych czy piastując stanowisko team leadera w Google czy Dellu. To tylko przykłady ale wiele mówią o tym, jaki ma być facet: przyczajony tygrys ukryty smok co bije innych w wyścigu po stanowiska i kasę. My wtedy oddajemy się chętnie. Za darmo seksu i miłości nie dostanecie. Czas przejrzeć na oczy!

Nie będę spotykała się z kimś mieszkającym jeszcze z mamusią i tatusiem. Ma umieć gotować, wyprasować, dokonać potrzebnych napraw domu i samochodu. Dodatkowym atutem będzie prawo jazdy kategorii A gdyż lubię wyruszyć w nieznane.
Ważna jest dla mnie kondycja fizyczna i zdrowie, więc najlepiej jak facet spędza weekendy chodząc po górach albo jadąc na żagle, organizując podróże na własną rękę. To gwarantuje mi dużo orgazmów i to że pożyje długo. Nie będe musiała szukać innego w razie przedwczesnych chorób.
Najlepiej jakby miał skończony kurs przewodnika górskiego. Kobieta nie może się nudzić! I musi umieć grać na gitarze.
Konieczne wykształcenie wyższe! Ma być elokwentny i powinien umieć rozbawić kobietę. Znać języki obce.
Poza tym powinien dobrze się ubierać, kupić sobie dobre perfumy. Ale zaś żeby nie miał okularów czyli wady wzroku bo kobieta szuka atrakcyjnego zestawu genów dla swoich dzieci i nie mogę ryzykować by moim przyszłym maluszkom psuły się oczka bo ich tatuś miał skłonność do tego. Skoro już jesteśmy przy zdrowiu to czy dbasz chłopaku, mężczyzno o swoje zdrowie seksualne? Jeśli palisz, pijesz, moczysz się gorących kąpielach, chlejesz za dużo kawy lub nosisz telefon komórkowy w kieszeni, to jakość Twoja dramatycznie spada. Dobrze by więc było jakbyś miał aktualne wyniki badań od androloga i urologa i mógł mi przesłać skan a ja bym zobaczyła czy jest wszystko w porządku. A wyniki krwi masz dobre? Wspomnę też o kondycji, bo.. a to już wspominałam. Chcę spędzić z Tobą całą noc w łóżku i nie waż mi się zasypiać.

Zaraz znajdę 2.

 

jestem uległa, nie potrafię myśleć, ale myśle, że mam własne zdanie i jestem obeznania w temacie.. a przynajmniej udaję, że coś wiem. jak wiem, że mój partner ma rację to i tak mu jej nie przyznam, bym nie wyszła na głupszą od niego. w moim towarzystwie będziesz sprawiał wrażenie inteligentnego i błyskotliwego, ale tylko do czasu - blask mojej biżuterii będzie Cię oświetlał..
zachowuję się jak mała dziewczynka, tupię, krzyczę, płaczę, żądam, rządzę i pożądam, ale tylko tych którzy choć raz na miesiąc się ze mną pokłócą.

nie wiem kto to gombrowicz, nie chodzę do teatru, nie lubię opery, nie interesuję się polityką, za to oglądam telewizję, mój ulubiony serial to moda na sukces, a szczególnie odcinek 2459, w którym to jakaś ładna pani zostaje żoną jakiegoś ładnego pana, po czym okazuje się, że jest on jej bratem. moje hobby to dyskoteki i malowanie paznokci oraz czytanie romansideł, z których nic nie wynika, ale są bardzo mądre. moje życie nie jest jak pudło czekolad, które spożywam w nadmiarze (będę miała nadwagę kiedyś, uważaj), za to jest tak kolorowe jak kolorowe są flakony z lakierem, ułożone w tęczę na półce z podpisem: kosmetyki do pielęgnacji dłoni i paznokci.
co jeszcze.. jasne, że jestem jaka jestem i przecież się nie zmienię, nie ma opcji, jestem zajebista. co z tego że nikt nie potrafi wytrzymać ze mną w związku dłużej niż 2 tygodnie? dobrze, że choć mam podusie serdusie, które dostałam od chłopaka, którego wysłałam do friendzone. miły był. Ty też bądź, takich lubię, ale nie miej mi za złe, jak cie rzucę kiedy będe miała okres.
i w ogóle nie wiem co więcej o sobie napisać, więc jak chcesz wiedzieć, to pytaj, bo kto pyta, nie stoi w niepotrzebnych kolejkach czy jakoś tak.. nie wiem jak szło to przysłowie, w ogóle szkoły nie lubiłam. nikt mnie nie chwalił za dobre zachowanie.
poza tym nie sprzeciwiam się mojej naturze. więc będe zmieniała zdanie, nie bedziesz mnie rozumiał i wykitujesz po kilku tygodniach od zakochania.
to jak? napiszesz do mnie?

idealny kandydat:
- nie słucha, gdy chcę się tylko wygadać
- nie zwraca uwagi na moje marudzenie
- moja zazdrość o niego też niewiele go obchodzi
- nigdy nie wyjaśnia gdzie był i co robił
- zapomina portfela i każe za siebie zapłacić
- z bezczelnością kokietuje koleżanki
- nie odprowadza mnie
- a jak odprowadza to bez pytania wchodzi do środka łapiąc mnie za tyłek
- myśli tylko o jednym, albo dwóch, w tym piwie przy meczu
- moja mama go nie znosi, a ojciec ma ochotę zabić
- nie wie co to jest zalotka do rzęs
- nie zauważa, że zmieniłam kolor włosów z średnioczekoladowego na ciemnoczekoladowy
- nie zastanawia się czy turkusowy to bardziej niebieski czy zielony
- nie sprząta po sobie
- nie stosuje zdrobnień typu: milusie słodziusie dzisiusie
- a jak mówi: chodź do mnie, chcesz tego.. przechodzą mnie dreszcze..

ehh... ale tacy istnieją tylko w moich fascynacjach sek.. ups, to znaczy w marzeniach.


i co ja pocznę mój ideale?
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
thepass    179

Zapomniałem o innej rzeczy. Jak kobiety doradzają mężczyźnie, gdy pyta co robić gdy "boli głowa", to oczywiście

- daj jej czas

- kup kwiatki, prezent

- doceń

- skomplementuj

- niech sie poczuje ważna

- odciąż w obowiązkach

 

Czyli tyraj jak wół, żebraj, płać, zabawiaj, a wtedy zrewanżuje się. Prostytucja w wydaniu społecznie akceptowalnym.

 

Działa? Tak, ale tylko po wypłacie. Później sie dziwią ;)

 

Vincent: Stary, drobna uwaga. Na przyszłość staraj się nie umieszczać postów pod sobą. Wiem, ze minęło 15 minut regulaminowego czasu na edcyję, ale zawsze możesz poprosić jednego z modów o sklejenie dwóch postów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pikaczu    3488

"idealny kandydat:
- nie słucha, gdy chcę się tylko wygadać
- nie zwraca uwagi na moje marudzenie
- moja zazdrość o niego też niewiele go obchodzi
- nigdy nie wyjaśnia gdzie był i co robił
- zapomina portfela i każe za siebie zapłacić
- z bezczelnością kokietuje koleżanki
- nie odprowadza mnie
- a jak odprowadza to bez pytania wchodzi do środka łapiąc mnie za tyłek
- myśli tylko o jednym, albo dwóch, w tym piwie przy meczu
- moja mama go nie znosi, a ojciec ma ochotę zabić
- nie wie co to jest zalotka do rzęs
- nie zauważa, że zmieniłam kolor włosów z średnioczekoladowego na ciemnoczekoladowy
- nie zastanawia się czy turkusowy to bardziej niebieski czy zielony
- nie sprząta po sobie
- nie stosuje zdrobnień typu: milusie słodziusie dzisiusie
- a jak mówi: chodź do mnie, chcesz tego.. przechodzą mnie dreszcze..

ehh... ale tacy istnieją tylko w moich fascynacjach sek.. ups, to znaczy w marzeniach."



Dawaj mi jej profil%-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj

  • Podobna zawartość

    • Przez MichaelLevitt
      Witajcie,
       
      W ubiegłym tygodniu zostałem zaproszony przez koleżankę na imprezę, na którą przyszedłem. Ku mojemu zdziwieniu kiedy minąłem futryny drzwi, od razu rzuciło mi się coś w oczy. 
      Byłem jednym facetem na tej imprezie, w trafiłem na babski wieczór. Hmm... kiedy zostałem otoczony kobietami, nie ukrywam odczułem mały dyskomfort (było ich 11), wszystkie na mnie patrzyły jak na striptizera, a umówmy się że daleko mi do tego zawodu  .
      Po przywitaniu się z miłymi Paniami (średnia ocen  7/10) zostałem poczęstowany drinkiem, i zaproszony do tańca. Oczywiście cały czas pytałem dlaczego zostałem zaproszony na tę imprezę, odpowiedzi nie dostałem, a że lubię otaczać się kobietami, to nie nurtowało mnie to aż tak bardzo, choć wiedziałem że mają jakiś cel, dlatego cały czas byłem czujny.
       
      Nie będę przedłużał i przejdę do sedna sprawy.
       
      Pod koniec imprezy zostałem zaciągnięty przez 3 kobiety do łóżka, dwie z nich to kobiety moich kumpli. Mimo tej świadomości, nie mogłem się powstrzymać i przeszedłem na całość.
      Według mojego gustu to dwie oceniam na 8/10 i 9/10. Pragnienie było duże, a i alkohol podkręcił atmosferę . 
       
      Seks nieziemski, wrażenia były nie do opisania.
       
      Nie wiem teraz czy mówić chłopakom o całej sytuacji, czy raczej mieć to dla siebie? 
      Dlaczego one to ze mną zrobiły? Rozumiem, że moja kariera zawodowa lepiej się rozwija, i może więcej zarabiam, ale czy to mogło być przesłanką do takiej głupoty? 
      Osobiście nie mam nic sobie do zarzucenia, czuje się z tym dobrze. 
    • Przez MoszeKortuxy
      Cześć Bracia. Dzisiejszego dnia na ślubie żona chciała zabić swojego przyszłego męża, ale na szczęście się jej nie udało. Wcześniej jednak usłyszała zarzut domowej napaści z bronią w ręku, została aresztowana, a następnie wypuszczona za kaucją w wysokości 15 tysięcy dolarów. 
      treść artykułu: 
      25-letnia Kate Elizabeth Prichard wciąż miała na sobie suknię ślubną, gdy zatrzymała ją policja. Według relacji policji w czasie przyjęcia weselnego przystawiła swojemu świeżo upieczonemu mężowi pistolet do głowy, a następnie pociągnęła za spust. Broń nie była naładowana. 
       
      Kate Elizabeth Prichard została zatrzymana w jednym z moteli w Murfreesboro w stanie Tennessee. Według relacji Kyle'a Evansa z lokalnej policji, w czasie swojego przyjęcia weselnego wyciągnęła 9-milimetrowy pistolet, przystawiła go do głowy swojemu dopiero co poślubionemu mężowi i pociągnęła za spust. Broń nie była naładowana.
       
      Później jednak kobieta miała ją naładować i oddać strzał w powietrze. Przestraszeni goście zaczęli wtedy uciekać. Po przyjeździe policji zdali relację ze zdarzenia. Według przekazanych przez nich informacji para piła alkohol i kłóciła się przed motelem.
       
      Evans powiedział dziennikarzom, że para nie chce współpracować z władzami. - Policjanci, którzy odpowiedzieli na zgłoszenie przekazali mężowi, że miesiąc miodowy się skończył, a jego nowa żona idzie do więzienia - dodał. Jak mówił, Prichard usiłowała schować broń w motelowej łazience. Usłyszała zarzut domowej napaści z bronią w ręku, została aresztowana, a następnie wypuszczona za kaucją w wysokości 15 tysięcy dolarów. 
      Źródło: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/tennessee-panna-mloda-grozila-mezowi-bronia,761761.html
    • Przez MoszeKortuxy
      Cześć Bracia. W Japonii coraz mniej osób chce uprawiać seks z ludźmi, a zamiast tego wybierają np. seks manekiny. Znalazłem kilka artykułów, które opisują sytuację seksualną wśród Japończyków.
      Ja osobiście uważam, że wynikiem tego wymierania Japończyków będzie ściąganie imigrantów z krajów biedniejszych aby Ci pracowali na ich kraj bo sami Japończycy już sobie z tym nie poradzą.
      A wy co o tym sądzicie?
      treść artykułu:
      Dlaczego żonaci Japończycy decydują się na współżycie z manekinami, a młodzi stronią od seksu? Ojczyzna samurajów powoli zmienia się w kraj otaku – obsesyjnych kolekcjonerów erotycznych gadżetów
       
      Z czymkolwiek bym do niej nie przyszedł, zawsze mnie wysłucha. Kocham ją bardzo mocno, chciałbym być z nią pochowany – zwierza się Masayuki Ozaki. Ona ma na imię Mayu i jest manekinem z silikonu wielkości człowieka. Wygląda prawie jak żywa kobieta – ma giętkie stawy, skórę prawie tak delikatną jak ludzka i zadziwiająco naturalne oczy. Pod wieloma względami jest jednak doskonalsza od żyjącej istoty: można jej wymienić głowę i genitalia (w zależności od potrzeby), nie narzeka, jest zawsze piękna i uległa. – Japonki mają zimne serca, są samolubne, a mężczyźni potrzebują przecież kogoś, z kim mogliby porozmawiać po przyjściu z pracy bez wysłuchiwania zrzędzenia – tłumaczy swój wybór Ozaki
       
      Miłość i statystyki
      Ozaki, 45-letni fizjoterapeuta z Tokio, jest jednym z bohaterów niedawnego fotoreportażu agencji AFP o Japończykach, którzy zostawili żony dla manekinów. Jego małżeństwo rozpadło się lata temu. – Kiedy żona urodziła dziecko, przestaliśmy uprawiać seks i poczułem się strasznie samotny – opowiada. Pocieszenie znalazł w sex shopie. – Jak zobaczyłem Mayu na wystawie, to była miłość od pierwszego wejrzenia – wspomina. Dziś mieszka w jednym domu z manekinem, żoną i dorosłą córką (na początku obie się wściekały, teraz tolerują nową lokatorkę). Wozi Mayu na spacery w wózku inwalidzkim, kupuje jej drogie ubrania, biżuterię, bieliznę.
       
      W silikonowej lali o imieniu Saori zakochał się też inny z bohaterów reportażu AFP – 62-letni Sanji Nakajima. Sam ją kąpie, czesze, suszy jej włosy. Dzieli z nią nie tylko łóżko, ale i życiowe pasje. To z Saori spędził ważne dla Japończyków Święto Kwitnącej Wiśni, latem uczył ją surfować. Nowa miłość rozbiła rodzinę – żona odeszła, dorosły syn akceptuje wybór ojca, córka nie chce go znać. – Nigdy nie umówię się już z prawdziwą kobietą – zarzeka się Nakajima.
       
      W Japonii kryzys przeżywa wiele małżeństw, bo tempo życia jest szybsze niż w Europie czy USA, a presja na jednostkę jeszcze silniejsza. Według ekspertów w Japonii rocznie sprzedaje się 2000 wysokiej jakości seksmanekinów. Ale przecież nie każdego stać na wydatek rzędu 6000 dolarów (tyle kosztuje lala taka jak Saori). I nie każdy ma tyle odwagi, by pokazywać się sąsiadom z manekinem. Tym bardziej że dla japońskich baby boomers udane życie seksualne było jednym z wyznaczników sukcesu społecznego, czego nie można powiedzieć o ich dzieciach – milenialsach.
       
      Z najnowszego badania japońskiego Narodowego Instytutu Ludności i Bezpieczeństwa Socjalnego wynika, że 43 proc. Japończyków w wieku 18-34 lata nie uprawiało nigdy seksu, zaś 70 proc. badanych mężczyzn i 60 proc. kobiet w tym przedziale wieku nie żyje w żadnym związku. W kraju rodzi się coraz mniej dzieci – współczynnik dzietności jest najniższy spośród rozwiniętych krajów Zachodu.
       
      Demografowie biją na alarm, ujemny przyrost naturalny zagraża przyszłości kraju. W 2015 r. w Japonii urodziło się milion dzieci, zmarło zaś 1,3 mln ludzi. W 2016 r. liczba nowo narodzonych spadła po raz pierwszy od kilku dekad poniżej miliona. Rząd premiera Shinzo Abe przeznaczył już miliardy jenów na programy mające na celu zwiększenie przyrostu naturalnego. W 2010 r. ruszył projekt ikumen, czyli finansowane z budżetu szkolenia przygotowujące mężczyzn do roli mężów (m.in. do opieki nad dziećmi). Chodzi o to, by zwiększyć ich atrakcyjność w oczach przyszłych matek.
       
      Źródła: http://www.newsweek.pl/swiat/dlaczego-japonczycy-nie-uprawiaja-seksu-seks-po-japonsku,artykuly,414008,1.html
      http://facet.onet.pl/seks/japonczycy-rezygnuja-z-seksu/7enq3d
      http://tvn24bis.pl/24-godziny,140,m/niemal-polowa-japonczykow-nie-uprawia-seksu-rzad-bije-na-alarm,715922.html
      http://natemat.pl/131051,polowa-doroslych-japonczykow-nie-uprawia-seksu-rzad-ubolewa-a-obywatele-nie-widza-problemu
      http://facet.interia.pl/obyczaje/news-mlodzi-japonczycy-nie-chca-uprawiac-seksu-czy-nas-czeka-to-s,nId,1053949
       
       
    • Przez Sile76
      Panowie Bracia!
       
      Nie wiem, jak tam u Was z znajomością niemieckich czasopism. Otóż, fragment który pozwolę sobie zacytować pochodzi z internetowego wydanie "Der Spiegel", od pewnego czasu ukazuje się na ramach Spiegel dodatek o tytule "Bento" - feminizm, lewactwo w najgorzej postaci. Na początku były pod artykułami komentarze, ale moderatorzy nie nadążali z usuwaniem obelg... teraz komentarzy już nie ma. Ale do sedna sprawy:
       
      "Keine Lust auf Sex zu haben, das hat immer auch einen Grund."
      Stress in der Uni, ein leeres Bankkonto, Probleme mit dem Partner: "All das sind berechtigte Gründe, warum jemand keine Lust, ja vielleicht nicht mal die Energie dafür hat, mit seinem Partner zu schlafen."
       
      Tłusty druk w originale. Krótkie tłumaczenie:
       
      Brak ochoty na seks zawsze ma jakiś powód. Stres na uczelni, puste konto w banku, problemy z partnerem. Wszystkie te powody są uzasadnione, gdy ktoś nie ma ochoty na seks, może nawet energii by przespać się z partnerem.
       
       
      Artykuł był zatytułowany "Czy naprawdę kobiety mają mniej ochoty na seks niż mężczyźni?" - oczywiście nie... To wyboldowane pokazuje, jak jest tłumaczone. Mnie się zo jednoznacznie skojarzyło z tym, co jest tu na forum opisywane: jest forsa - jest seks, jest stres - to najwyżej można królewnie stópki masować, no i oczywiście problemy z partnerem... wyboldowane słowo "partner" chociaż cały czas przedtem pisane w formie neutralnej (jakby mogło też chodzić o mężczyznę, który odmawia seksu) - i tu przekaz problem z partnerem, a nie problem z twoją głową... 
       
       
      Chciałem się tą perełką podzielić!
       
       
       
    • Przez Sickmindeath
      Pytanko. Mam 21 lat, jestem prawiczkiem i tak sobie słucham jak Marek opowiada, że seks z prostytutką jest zajebisty, tylko nie można dać sobie zrobić loda, trzeba bzykać się w grubych gumach, żeby było bezpiecznie itp. itd. No i pytanie jest następujące. Czy taki seks daje w ogóle jakąś przyjemność? Walisz tę babę w grubej gumie, prawie nic nie czujesz, masz świadomość, że przed tobą były tysiące, pewnie obrzydliwych samców... No gdzie w tym jakaś satysfakcja? 
      Seks w związku to samo, trzeba ruchać w gumie, żeby samemu nie zostać wydymanym na bobaska. Czy seks w dzisiejszych czasach musi być tak beznadziejny? Strzelam, że w moim wieku, jak znajdzie się jakąś młodą siksę, która nie ma parcia na dziecko (uczy się itp.), to można zaryzykować i pozwolić jej brać tabletki albo kupić zegar cyklu (wtedy jedziemy bez gumy), tylko tu dochodzi problem, że ona może mieć HIV z poprzednich związków... Więc, co? kazać przebadać się lasce przed wejściem w jakiś luźny związek?
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×