Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
mac

Główne przyczyny rozwodów (Polska)

Rekomendowane odpowiedzi

mac    2195

Czytam o rozwodach. Czytam o nieudanych związkach. Zastanowiłem się, czy to prawda? No i sprawdziłem.

 

Ogólnie:

 

- ok. 30% małżeństw kończy się rozwodem w krótkim terminie (1-4 lata),

- liberalne społeczeństwo oznacza więcej rozwodów (wpływ religii osłabiony),

- bariera w postaci uzależnienia kobiety od dochodu mężczyzny nie istnieje,

- 2/3 rozwodów inicjują samice

- w przypadku młodych kobiet (ok. 25 lat rozwód to prawdopodobieństwo 75%),

- od 2000 roku wzrost ilości rozwodów na poziomie ok. 40% (2000 rok około 43 000 rozwodów, 2015 w okolicach 70 000),

- im para z większym stażem nieformalnym, tym większa szansa przetrwania ewentualnego małżeństwa,

- społeczne przyzwolenie do rozwodu to fakt,

- rozwód to problem społeczny przez wielu specjalistów utożsamiany na równi z narkomanią,

- 5-10% par wraca do siebie po rozwodzie,

- władza rodzicielska przypadająca matce (60,3% - dane 2013 rok), oboje rodziców (33,2%), ojciec (4,3% - ja pierdolę masakra),

- nie ma konkretnej grupy docelowej, która rozwodzi się częściej (wszystkie podobnie, wykształceni, bezdzietni, z miasta, ze wsi).

- Polska nie ma tragicznej sytuacji. W Belgii rozpada się ponad 70 małżeństw na 100.

 

Główne przyczyny rozwodów (mniej więcej od najważniejszych):

 

- niedopasowanie charakterów, niewłaściwy dobór, niedojrzałość emocjonalna mężczyzny (według zebranych danych, co trzeci rozwód kończy się tym powodem, oczywiście najbardziej pojebanym),

- zdrada,

- naganny stosunek do członków rodziny,

- nadużywanie alkoholu,

- choroby (nowotwory, bezpłodność),

- kłopoty finansowe,

- przemoc i molestowanie,

- ingerencja rodziców,

- nieróbstwo,

- odmowa współżycia,

- zaniedbanie współmałżonka,

- niedorozwój umysłowy ( :D to bab nie powinni dopuszczać do małżeństwa w ogóle),

- porzucenie,

- wady oświadczenia woli,

- za duża różnica wieku,

- utajona orientacja seksualna,

 

Nowoczesne społeczeństwo w Polsce (preferencja fundamentalna): własne potrzeby ważniejsze od potrzeb rodziny, autonomia jednostki, indywidualizacja priorytetów, pełna niezależność (kobiety i mężczyźni).

 

I co wy na to? :)

 

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość Saint   
Gość Saint

Główną przyczyną rozwodów jest małżeństwo xD

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Endeg    912

Ludzie nie męczą się ze sobą jak kiedyś, gdy nie było się dokąd wyprowadzić z klitki M-3, nie mówiąc o ostracyzmie społecznym, opinii rodziny, środowiska, dzieci wtedy tez cierpiały. U mnie po ponad 6 latach symptomów kryzysu (na razie) nie ma, może to dzięki Markowi

i forum.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kryss    1929

ja bym dodał,-uzaleznienie od głupich serialidel,mozgorozwadniaczy

o ile przyjąć ze jest co wogole rozwodnic

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mac    2195

Główną przyczyną rozwodów jest małżeństwo xD

 

Mocne :):D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adolf    2864

A ja się na razie nie rozwodzę. Pomimo 25 lat po wyroku. 

 

Lepiej już nie trafię, a żeby żyć samodzielnie? Chciałbym, na razie jestem niewolnikiem rzeczy których się dorobiłem.

 

Dom, psy, rodzina, nie pełno sprytna kobieta. Tych rzeczy jestem niewolnikiem. Trudno to zostawić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pikaczu    3495

Dobre podsumowanie.co do charakterów to bede to tłukł do oporu, nie ma takiego czegos jak różnica charakterów w stylu "bo sie róznimy charakterami" to sa te same 2 charakterki

burdel polega na tym ze jedno ani drugie nie chce kompromisu.dlatego jest taki syf.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pikaczu    3495

Mieć po prostu sprawdzona babe na takim samym poziomie.tylko no własnie kurwa problem jest taki że 1 daje dupy to już na zone.2 jest ładna to zrobic dla niej wszystko 3 wpisz co chcesz zeby niuni bylo jak najlepiej

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Vincent    2402

burdel polega na tym ze jedno ani drugie nie chce kompromisu.dlatego jest taki syf.

 

Ja na kompromisy z kobietami nie chodzę, Nie podoba się, to wyp... ZERO TOLERANCJI!  :P

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pikaczu    3495

antifa holigans no pasaran kurwa mać%-)ja jestem uparty chyba ze jakaś by mi wypersfadowała argumentami ze sie myle.ale jak baba by mi miała pierdolic nie bo nie to..."dobrze kochanie ochłoń.przemysl" aja w tym czasie robie swoje%-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
The_Man    653

Czytam o rozwodach. Czytam o nieudanych związkach. Zastanowiłem się, czy to prawda? No i sprawdziłem.

 

Ogólnie:

 

- ok. 30% małżeństw kończy się rozwodem w krótkim terminie (1-4 lata),

- liberalne społeczeństwo oznacza więcej rozwodów (wpływ religii osłabiony),

- bariera w postaci uzależnienia kobiety od dochodu mężczyzny nie istnieje,

- 2/3 rozwodów inicjują samice

- w przypadku młodych kobiet (ok. 25 lat rozwód to prawdopodobieństwo 75%),

- od 2000 roku wzrost ilości rozwodów na poziomie ok. 40% (2000 rok około 43 000 rozwodów, 2015 w okolicach 70 000),

- im para z większym stażem nieformalnym, tym większa szansa przetrwania ewentualnego małżeństwa,

- społeczne przyzwolenie do rozwodu to fakt,

- rozwód to problem społeczny przez wielu specjalistów utożsamiany na równi z narkomanią,

- 5-10% par wraca do siebie po rozwodzie,

- władza rodzicielska przypadająca matce (60,3% - dane 2013 rok), oboje rodziców (33,2%), ojciec (4,3% - ja pierdolę masakra),

- nie ma konkretnej grupy docelowej, która rozwodzi się częściej (wszystkie podobnie, wykształceni, bezdzietni, z miasta, ze wsi).

- Polska nie ma tragicznej sytuacji. W Belgii rozpada się ponad 70 małżeństw na 100.

 

Główne przyczyny rozwodów (mniej więcej od najważniejszych):

 

- niedopasowanie charakterów, niewłaściwy dobór, niedojrzałość emocjonalna mężczyzny (według zebranych danych, co trzeci rozwód kończy się tym powodem, oczywiście najbardziej pojebanym),

- zdrada,

- naganny stosunek do członków rodziny,

- nadużywanie alkoholu,

- choroby (nowotwory, bezpłodność),

- kłopoty finansowe,

- przemoc i molestowanie,

- ingerencja rodziców,

- nieróbstwo,

- odmowa współżycia,

- zaniedbanie współmałżonka,

- niedorozwój umysłowy ( :D to bab nie powinni dopuszczać do małżeństwa w ogóle),

- porzucenie,

- wady oświadczenia woli,

- za duża różnica wieku,

- utajona orientacja seksualna,

 

Nowoczesne społeczeństwo w Polsce (preferencja fundamentalna): własne potrzeby ważniejsze od potrzeb rodziny, autonomia jednostki, indywidualizacja priorytetów, pełna niezależność (kobiety i mężczyźni).

 

I co wy na to? :)

 

-----> w wiekszosci przypadkow te 'powody' rozwodow to klamstwa wspierane przez ginocentryczne sady - przyczyne wszyscy dobrze znamy i chyba nie musze pisac ze jest nia pojebanie jednej ze stron i frajerstwo drugiej?

 

A ja się na razie nie rozwodzę. Pomimo 25 lat po wyroku. 

 

Lepiej już nie trafię, a żeby żyć samodzielnie? Chciałbym, na razie jestem niewolnikiem rzeczy których się dorobiłem.

 

Dom, psy, rodzina, nie pełno sprytna kobieta. Tych rzeczy jestem niewolnikiem. Trudno to zostawić.

 

 

-------> Nihil novi sub sole. Jak to mawiaja Amerykanie - 'cheaper to keep her'. Nie zazdroszcze.

 

Ja na kompromisy z kobietami nie chodzę, Nie podoba się, to wyp... ZERO TOLERANCJI!  :P

 

 

------------> I to jest jedyna sluszna droga.

 

 

 

A teraz ode mnie - co do ilosci rozwodow. Skoro do 70% malzenstw konczy sie rozwodem to jak sadzicie ile z tych ktore przetrwaly jest 'szczesliwymi malzenstwami'? :-D

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
EnemyOfTheState    2738

https://portal.abczdrowie.pl/dlaczego-kobiety-czesciej-chca-rozwodu

 

Ciekawe badanie, z którego wynika, że kobiety czerpią z małżeństwa mniejszą satysfakcję niż w z związku nieformalnego, dlatego częściej inicjują rozwody. Zwróćcie uwagę jak to się pokrywa z tym co pisał Marek. Czyli kobieta, najczęściej pod presją koleżanek wierzy że małżeństwo = wielkie szczęście, więc naciska samca na ślub. A potem okazuje się że to wielkie rozczarowanie, nie ma obiecanego w filmach i serialach raju, no i dupa blada.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pikaczu    3495

Kobiety przewaznie dusza sie w zwiazku.ale chuja powiedza.czekaja na odpowiedni moment na spierdolke

Tematyka jest kurewsko złozona i nawet nie wiem jak ubrac to w słowa bo sa odskocznie od odskoczni ale sa pewne stałe

Kobieta jest z facetem i nie spierdala=jeszcze mu daje szanse(bo moze jakims cudownym sposobem on zacznie czytac w jej myslach)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Assasyn    4472

Ale jak jakimś cudem zaczniesz czytać w jej myślach to poczuje sie zagrożona, nie będzie mogła Toba manipulować, bo żesz kurwa yntelgentny i znasz jej zamiary=spierdoli od

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Assasyn    4472

Postepować jak z dziećmi...:)

Zauważyłem u wielu facetów strach przed krzykniciem...

Znacie to? Rozmawiasz z panna i w pewnym momencie kobieta coś dosadniej powie, i gościu obsrany...

Zaobserwowałem to często na rodzinnych spotkaniach...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
parafianin    979

https://portal.abczdrowie.pl/dlaczego-kobiety-czesciej-chca-rozwodu

 

Ciekawe badanie, z którego wynika, że kobiety czerpią z małżeństwa mniejszą satysfakcję niż w z związku nieformalnego, dlatego częściej inicjują rozwody. Zwróćcie uwagę jak to się pokrywa z tym co pisał Marek. Czyli kobieta, najczęściej pod presją koleżanek wierzy że małżeństwo = wielkie szczęście, więc naciska samca na ślub. A potem okazuje się że to wielkie rozczarowanie, nie ma obiecanego w filmach i serialach raju, no i dupa blada.

 

A biologia to gdzie? Ślub nie jest naturalną sprawą. Obniża wartość samcowi i nie daje kobiecie emocji tylko zabiera.

Do tego te płonne romantyczne nadzieje zostają odebrane i kończą się cele w życiu (samiec zdobyty, bezpieczeństwo też), co wytwarza w samicy pustkę.

 

Postepować jak z dziećmi... :)

Zauważyłem u wielu facetów strach przed krzykniciem...

Znacie to? Rozmawiasz z panna i w pewnym momencie kobieta coś dosadniej powie, i gościu obsrany...

Zaobserwowałem to często na rodzinnych spotkaniach...

 

Krzyknąć to przy wszystkich nie, bo ona wie, że ma ludzi za sobą i może posądzić o draństwo. W końcu kobiety są u nas chronione.

Lepiej sam na sam za szyje złapać i wtedy być prosto w oczy być dosadnym. Pokazać że może zostać ukarana za idiotyczne zachowanie.

Jak nie pomoże to uczy się taka baba braku szacunku i sobie pozwala coraz mocniej.

Wszedzie uczy sie je braku szacunku do mężczyzn i naginania do granic możliwości swoich przywilejów, swoich patologicznych i głupich zachowań. Potem dziwota że nie ma miłości i rozwody są.

 

 

Ale jak jakimś cudem zaczniesz czytać w jej myślach to poczuje sie zagrożona, nie będzie mogła Toba manipulować, bo żesz kurwa yntelgentny i znasz jej zamiary=spierdoli od

 

Coś w rodzaju. Znasz kobiety, ich zamiary, sposób funkcjowania? Nie dasz się podejść. Nie dasz się wykorzystać. Słaby materiał na jelenia. Tak więc lala mówi sobie, że trzeba Ciebie testować poważniejszym wkurwianiem, albo uciec do łatwiejszego, bardziej białorycerskiego modelu.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pikaczu    3495

Cięzki temat z tym krzyknieciem.bo ramy społeczne nam tego zakazuja.ale to nie działa.kurwa jak to dobrze ze jestem inny%-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pawelec    30

Ciekawe zestawienie rozwodów w Europie. Polska nie wypada tak źle, ale na moje te statystyki znacząco poprawiają ludzie w wieku 55+. Młodsza generacja już tak różowo nie jest i jak za parę lat będą aktualizować pewnie zrównamy się z Czechami, Węgrami, Hiszpanią czy Portugalią :D

 

RddNLQi.png

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dario    174

Jak bydło to do jaskini, rasa ludzka nie zasługuje na postęp i technologię, do jaskini i za dzikami latać... Jak się nie potrafi zachować jak człowiek

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Endeg    912

Ciekawe, że w Grecji i we Włoszech jest znacznie niższy współczynnik niż na Półwyspie Iberyjskim a w końcu to też śródziemnomorski krąg kulturowy. W Italii i Helladzie małżeństwa są dość późno zawierane, po paru latach stażu ma się 40+ na karku i może już się nie chce zmieniać swojej situation ... presja rodziny i środowiska też musi być wyraźna.

Katolickość Irlandii tez widoczna, podobnie ja islamskość Syrii, chociaż w krajach arabskich małżeństwo nie jest sakramentem, lecz bardziej kontraktem.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
IronHide    35

Moja jako powód odejścia podała:

 

- Zaniedbanie w łóżku

- Zaniedbanie jej emocji

- Zaniedbanie depresji (z podowu rzekomo zdania sobie sprawy, ze weszła w klatkę)

- Zaniedbanie wszystkiego

 

Chyba nie muszę tłumaczyć, że każdy z tych punktów bym mógł albo wytłumaczyć, albo w połowie ją obarczyć, ale co z tego skoro ona mówi, że wina leży tylko po mojej stronie ....

 

Co Wy na to jako powody rozwodu?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kryss    1929

A jak Ty myślałeś, nie spotkałem w życiu baby która byłaby za cokolwiek odpowiedzialna/winna.

Przywyknij i zlej to sikiem prostym.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
slavex    257

Ja bym do tej długiej listy dodał jeszcze jedną rzecz, która jest pomijana w statystykach. 

Powiem to bez poprawności politycznej: 
-pojebana teściowa  

Opisywać nie będę bo chyba wszyscy wiedzą, jak ten temat czasem wygląda...

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj

  • Podobna zawartość

    • Przez MoszeKortuxy
      Aż 35% Ukraińców chciałoby zamieszkać poza Ukrainą z czego 4 mln chciałoby się osiedlić w Polsce. Na zachodzie mają napływ imigrantów z Azji i Afryki, a my mamy napływ z Ukrainy. Tego multikulti chyba nie przeskoczymy.
      Co o tym sądzicie bracia?
      https://kresy.pl/wydarzenia/coraz-wiecej-ukraincow-mysli-o-emigracji-4-mln-nich-chcialoby-osiedlic-sie-polsce/ 
    • Przez MoszeKortuxy
      Bardzo dobra prognoza dla Polski  Według George'a Friedmana Polska za 3 dekady stanie się regionalną potęgą gospodarczą natomiast pozycja Niemiec i Rosji zmaleje  Czyli nasi najwięksi wrogowie osłabną, a my urośniemy w siłę. Oby ta prognoza okazała się prawdą. Co o tym sądzicie bracia?
      link - https://www.forbes.pl/gospodarka/polska-potega-regionalna-za-30-lat-wizje-friedmana/bhr1n0g
      treść:
      George Friedman, prezes GF, stwierdził, że Polska za 30 lat będzie potęgą w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Oprócz tego, jego zdaniem za trzy dekady, tytuł „gospodarczego mocarstwa” stracą m.in. Niemcy
       
      Słynny amerykański politolog, prezes Geopolitical Futures, George Friedman podczas Europejskiego Forum Nowych Idei mówił o tym, jak będzie wyglądał świat za 30 lat. Friedman, cytowany w informacji prasowej Konfederacji Lewiatan, wskazywał, że za trzy dekady dojdzie do „przetasowania” w zakresie potęg gospodarczych. - Wszyscy mamy przekonanie, że świat będzie się bardzo szybko zmieniał. Jeśli zaś chodzi o sytuację geopolityczną, uważamy, że będzie tak jak teraz. Obecne mocarstwa pozostaną mocarstwami… Nic bardziej mylnego - mówił Friedman.
       
      Jak uzasadniał swoje stanowisko politolog, w 1910 roku Europa była potęgą na skalę globalną, przewodziła na świecie i „nikt nie przypuszczał, że po 40 latach, w 1950 roku, po dwóch wojnach zostanie podzielona między Stany Zjednoczone i Związek Radziecki”. Dodał, że nikt później nie przewidywał, że w 1990 roku upadnie ZSRR, a Niemcy się zjednoczą.
       
      Wizje na 30 lat
       
      Zdaniem amerykańskiego naukowca za 30 lat nadal globalnym mocarstwem pozostaną Stany Zjednoczone, chociaż ich pozycja osłabienie. - Ameryka może się jednak nie obronić, jeśli będzie atakowała kolejne państwa, np. Irak, bez pomysłu, co z nimi począć - ocenił. Friedman uważa, że podobnie będzie z Chinami, które "teraz są potęgą, ale mają wiele wewnętrznych problemów - dyktatorski rząd, narastające różnice społeczne - dlatego za 30 lat nie utrzymają obecnej pozycji".
       
      W ocenie prezesa Geopolitical Futures "prawdziwym mocarstwem stanie się Japonia", ale także "będzie rosła w siłę Turcja, która ma szansę wrócić do czasów świetności".
       
      Potęga Polski, upadek Niemiec i Rosji
       
      Friedman przewiduje, że Unia Europejska może mieć kłopoty z dalszą integracją państw oraz prognozuje upadek Niemiec i Rosji. Jego zdaniem gospodarka niemiecka jest w ponad 50-proc. uzależniona od eksportu. Ocenił to jako "ogromne zagrożenie, bo takich proporcji nie uda się utrzymać w przyszłości", a z kolei Rosja "nie stworzyła nowoczesnej gospodarki"
       
      Zdaniem amerykańskiego naukowca "w sytuacji, kiedy za 30 lat Niemcy nie będą już potęgą gospodarczą, a Rosja znajdzie się w rozsypce, Polska, ze świetnie wykształconym społeczeństwem, urośnie do roli regionalnej potęgi, z ambicjami odgrywania ogromnej roli na arenie międzynarodowej".
       
    • Przez MoszeKortuxy
      JP Morgan wchodzi do Polski. Jest to największy amerykański bank. Co o tym sądzicie bracia?
      link - http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/jp-morgan-wchodzi-do-polski,776035.html 
      treść: 
      Decyzja o ulokowaniu w Polsce jednej z siedzib JP Morgan, największego pod względem kapitalizacji banku na świecie, to dowód zaufania do naszej gospodarki - mówił we wtorek minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki. - Centrala banku jest w Houston. Chciałoby się powiedzieć, w ślad za słynną frazą, że jeżeli mamy jakiś problem, Houston, to tylko z nadmiarem - podkreślał wicepremier.
       
      - To największy pod względem kapitalizacji bank na świecie. To dowód zaufania do naszej gospodarki i dowód na to, jak dużą nadzieję pokładają największe instytucje finansowe w rozwój gospodarczy naszego kraju - powiedział Morawiecki na konferencji prasowej w Warszawie.
       
      Dlaczego Polska?
       
      - Kiedy JP Morgan zakładał swój wielki bank to mieliśmy zupełnie inną sytuację w Polsce. Dzisiaj mamy szansę uczestniczyć w dużym, bardzo ciekawym rozwoju. To, że Polska ma silne kompetencje matematyczne, statystyczne, informatyczne spotkało się z bardzo konkretnymi potrzebami po stronie dużego inwestora, który tutaj zakłada jeden ze swoich hubów - dodał.
       
      Jak podkreślił, otwarcie siedziby w Polsce przez bank JP Morgan pokazuje, że Polska umacnia swoją pozycję jako hub bankowy.
       
      - Dzisiaj to dla nas ważny dzień, kiedy ten hub bankowy się umacnia, kiedy Polska pokazuje swój lwi pazur kompetencji w zakresie bardzo wielu funkcji typowo back-office, ale też coraz bardziej związanych z project managementem, różnych ciekawych funkcji operacyjnych, biznesowych dla dużych, bardzo dużych przedsiębiorstw - powiedział Morawiecki.
       
      Wicepremier wyraził  też nadzieję, że obecność JP Morgan w Polsce przyczyni się do kilkumiesięcznej hossy na warszawskiej giełdzie.
       
      Morawiecki powiedział, że Polska ma licznych inwestorów i gospodarczo rozwija się bardzo sprawnie. - Dzięki temu mamy dobre, bardzo solidne perspektywy wzrostu - dodał.
       
      - Centrala JP Morgan jest w Houston. Chciałoby się powiedzieć w ślad za słynną frazą, że jeżeli mamy jakiś problem, Houston, to tylko z nadmiarem, urodzajem różnego rodzaju inwestycji i z ludźmi, których chcemy przyciągać - powiedział Morawiecki.
       
      Nowe miejsca pracy
       
       
      Dyrektor zarządzający JP Morgan Steve Cohen poinformował, że otwarcie w Polsce jednej z siedzib JP Morgan zapewnił, że w ciągu najbliższych trzech lat powstanie około 3 tys. nowych miejsc pracy.
       
      - J.P. Morgan działa w ponad 100 krajach na świecie. Nasze centra technologiczne i operacyjne zarządzane są w modelu 24 godziny na dobę, 365 dni w roku. Polska posiada wysoko wykwalifikowaną i technologicznie zorientowaną kadrę pracowniczą o szerokich horyzontach oraz infrastrukturę ekonomiczną, która jest idealna dla naszej firmy - dodał.

      W strategii rozwoju firmy ważną rolę odgrywa kooperacja z uniwersytetami. J.P. Morgan deklaruje chęć ścisłej współpracy z uczelniami wyższymi. Firma wraz z nimi pragnie tworzyć najbardziej przydatne z praktycznego punktu widzenia kierunki studiów, jak również współtworzyć programy stażowe i szkoleniowe dla studentów oraz uczestniczyć w seminariach i wykładach.
       
      Gigant na rynku
       
      JP Morgan Chase jest międzynarodową firmą specjalizującą się w bankowości i usługach finansowych. Jest też największym bankiem w USA i trzecim bankiem na świecie pod względem wartości aktywów. Głównymi klientami banku są inwestorzy indywidualni oraz instytucjonalni, m.in.: państwowe fundusze majątkowe, firmy ubezpieczeniowe, pracownicze programy emerytalne, prywatni inwestorzy.
       
      Na początku września Morawiecki podczas swojej wizyty w USA spotkał się m.in. z kierownictwem JP Morgan w Nowym Jorku. Po tym spotkaniu wicepremier informował, że bank chce ulokować w Polsce jedną ze swoich siedzib. Zaznaczył wówczas, że "tego typu biura i inwestycje są rozwojowe, tworzą przestrzeń dla wielu małych i średnich przedsiębiorców".
    • Przez MoszeKortuxy
      Cześć Bracia. Zauważyliście, że obecnie coraz więcej osób popełnia samobójstwa? Ja sam osobiście znałem 2 ludzi, którzy popełnili samobójstwo i też byli mężczyznami. Mimo tego problem ten jest słabo nagłaśniany i mało kto chce spróbować zmienić tą sytuację mimo, że sprawa jest poważna bo Polska zajmuje 3 miejsce w UE jeśli chodzi o roczną ilość samobójstw.
      Teraz pytanie: Jak powinno się zaradzić temu problemowi? Co o tym sądzicie i jakie macie pomysły w tym temacie?
       
      W zeszłym 2016 roku samobójstwo popełniło 5405 osób z czego 4638 to mężczyźni. 

       
      tutaj źródła: 
      https://pomagamy.im/twarzedepresji5?pokaz_projekt=1
      http://telewizjarepublika.pl/wstrzasajace-statystki-w-polsce-rosnie-liczba-samobojstw,46068.html
      http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-04-01/duza-liczba-samobojstw-w-polsce-jest-ich-wiecej-niz-ofiar-wypadkow/
      treść artykułu z Polsat News:
       
      Duża liczba samobójstw w Polsce. Eksperci: to poważny problem
      W ubiegłym roku samobójstwa popełniło ponad 5 tys. osób – wynika z najnowszych statystyk przedstawionych przez Komendę Główną Policji. Polska pod tym względem zajmuje niechlubne trzecie miejsce w UE.
       
      Jak podkreślają eksperci, samobójstwa w Polsce to duży problem społeczny.
       
      Więcej niż ofiar wypadków
       
      W 2016 r. Komenda Główna Policji odnotowała 9 tys. 861 prób samobójczych, 5 tys. 405 osób odebrało sobie życie (w tym samym czasie w wypadkach drogowych zginęło ponad 3 tys. osób ).
       
      Te dane są jednak niepełne. Statystyki nie uwzględniają bowiem wszystkich prób samobójczych, gdy interweniuje pogotowie ratunkowe oraz wielu sytuacji, kiedy w wyniku podjętej próby samobójczej dochodzi do ciężkiego kalectwa lub zgonu w szpitalu. Policjanci podkreślają, że takimi nieoczywistymi sytuacjami są np. wypadki, w których ktoś z niewyjaśnionych przyczyn zjeżdża na przeciwny pas ruchu i uderza w inny samochód.
       
      Zdecydowana większość to mężczyźni
      Z danych policji wynika, że w ubiegłym roku najwięcej prób samobójczych odnotowywano w woj. śląskim, małopolskim i mazowieckim. Zdecydowanie częściej na taki krok decydują się mężczyźni; stanowią też zdecydowaną większość wśród samobójców (według danych na 5 405 osób, które targnęły się na swoje życie 4 638 to byli mężczyźni, 767 kobiety).
       
      Jeśli chodzi natomiast o grupy wiekowe, problem ten najczęściej dotyka ludzi młodych w wieku 25 - 29 lat i 30 - 34.
       
      Zdaniem ekspertów główną przyczyną targnięcia się na życie jest depresja.  Podkreślają też, że często życiowe kryzysy wynikają m.in. z niestabilności na rynku pracy i faktu, że ludzie ciągle muszą dostosowywać się do zmian.
       
      Jak podkreślają specjaliści, tym tragediom można próbować zapobiegać, a istotną rolę mają do odegrania media.
       
      Nie upraszczać przekazu
      Zdaniem specjalistów media powinny skupiać się na zjawisku i jego przyczynach - np. właśnie depresji.
       
      Inspiracją dla osób rozważających samobójstwo mogą być nawet opisy metod odebrania sobie życia, a także sensacyjne tytuły i zdjęcia ofiary.
      Samej metody jak również informacje, że jest skuteczna i bezbolesna spowodowały, że znalazło się wielu naśladowców.
       
      Kolejną istotną kwestią jest to, by nie opisywać przypadku samobójczego jako czegoś, co jest niewytłumaczalne, ani też nie upraszczać zbytnio przekazu. Samobójstwo - jak zaznaczają psychiatrzy - nigdy nie jest skutkiem jednego czynnika czy zdarzenia.
       
      Zdaniem ekspertów media nie powinny też "tłumaczyć" samobójstw problemami osobistymi; takimi, jak przykładowo: bankructwo, oblanie egzaminu, czy molestowanie seksualne.
       
      Warto natomiast informować m.in. o tym, że z depresją - jedną z głównych przyczyn samobójstw - można skutecznie walczyć. Zarówno poprzez terapię jak leczenia farmakologiczne. Takie pozytywne przykłady, wywiady z osobami znanymi, cenionymi, które mówią wprost, że chciały popełnić samobójstwo, ale poradziły sobie z tym, dają szansę na to, że osoby zmagające się z podobnym problemem szybciej trafią specjalisty.
       
      Wysyłają sygnały
      - Czterech na pięciu samobójców wysyła jakieś sygnały. Dotyczy to również dzieci: opuszczają się w nauce, odsuwają od znajomych, mają zmienny nastrój, samookaleczają. Rodzice powinni być na takie symptomy wyczuleni - mówi kryminalistyk i suicydolog dr Andrzej Gawliński, członek Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego i Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego.
       
      Jak podkreśla, liczba samobójstw młodych ludzi do 24 roku życia to około 500-600 przypadków rocznie. Utrzymuje się więc ona na dość wysokim poziomie.
       
      - Nie znamy jednak dokładnej skali tego zjawiska, ponieważ samych prób samobójczych jest znacznie więcej, a wiele z nich nie jest nigdzie zgłaszanych - tłumaczy.
       
      - Ostatnio przeprowadzam cykl wykładów na temat przestępstwa namowy i pomocy w samobójstwie na uniwersytetach w całym kraju i zauważyłem ogromne zainteresowanie tymi zagadnieniami właśnie wśród dzieci i młodzieży. Przy czym to zainteresowanie raczej nie wynika z chęci pogłębienia wiedzy naukowej - ale z faktu, że samobójstwo może być groźną "modą" wśród przedstawicieli tej grupy wiekowej. Przed moimi wykładami otrzymałem całą serię często niepokojących pytań od dzieci np.: czy na wykładzie ktoś im podpowie, jak odebrać sobie życie - mówi Gawliński.
       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×