Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Mosze Red

Poszukiwanie księcia - statystyka jest nieubłagana

Rekomendowane odpowiedzi

Każda samiczka będąc młodą i w miarę atrakcyjną marzy o "księciu z bajki", oczywiście wymagania drastycznie spadają wraz z obrotami wiekometra.

 

Fajnie by było mieć faceta z pozycją, zamożnego i takie tam......

 

 

Czas na zimny kubełek:

 

Na świecie mamy 3 600 000 000 mężczyzn :P

 

Na świecie mamy 33 000 000 osób, które zgromadziły majątek wielkości 1 milion dolarów lub wyższy.

 

W śród tych ludzi jest 12% kobiet - nie wnikam jak do tego majątku doszły, albo wnikam 3/4 odziedziczyło po mężu/ rodzicach/ uzyskało w wyniku rozwodu :P

 

Pozostaje nam więc do rozdysponowania 29 040 000 milionerów płci męskiej. Czyli populacja milionerów wynosi 0,8%.

 

Czyli jeden na 125 facetów, których poznajecie drogie panie jest statystycznym milionerem.

 

Biorąc poprawkę iż część z nich się rozwiedzie i wejdzie w związek małżeński drugi raz to wasze szanse rosną do mniej więcej 1:100.

 

 

Czyli 1% z was drogie panie ma szansę "ustrzelić" milionera.

 

 

Czas na zimny kubełek numer 2:

 

Przyjmijmy iż macie już swojego statystycznego milionera pod pantoflem. Niestety rozczaruję was nie będzie życia jak z serialu gdyż majątek wart 1kk usd, nie oznacza że ma się dużo kasy na wydatki. W dzisiejszych czasach to jest raczej wymierająca klasa średnia czyli przysłowiowy domek z ogródkiem + dziecko + pies + dwa auta + brak kredytów.

 

Czyli zwykłe życie ale bez zadłużenia.

 

Żeby pożyć jak w serialu trzeba kogoś zamożniejszego. Styl życia jak np. agenta 007 kosztuje 1,5 kk usd rocznie. 

 

Majątek, który generuje taki roczny zysk to przy bardzo pomyślnych wiatrach dziesięciokrotność tej sumy (chociaż 10% zwrotu z inwestycji to i tak w obecnym stanie rynku i tak nad wyraz optymistyczne założenia).

 

Realnie trzeba przyjąć żeby tak żyć trzeba by mieć majątek rzędu  15 000 000 usd (czyli ponad 55 000 000 pln).

 

Majątek powyżej 15 000 000 usd zgromadziło mniej niż 10% milionerów.

 

Czyli na księcia, który zapewni życie jak z filmu macie szansę  1 : 1000.

 

Szanse w Polsce są jeszcze niższe, gdyż żyjemy w biednym kraju :P

 

I tym miłym akcentem zakończymy dzisiejszy wykład na temat poszukiwania księcia z bajki. :lol:

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 22
  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Red! Przecież nie liczą się pieniądze a wnętrze! Jaki ty jesteś płytki i niedojrzały emocjonalnie! Przecież one nie lecą na kasę! :P

 

A na serio....

 

Cieszę się, że nie jestem milionerem :D

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A wiesz ile takie poszukiwanie księcia z bajki wymaga poświęceń?
:lol:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A wiesz ile czeka na potknięcie takiej i są gotowe na takie poświęcenia? :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Red, która baba to zrozumie? Tyle matematyki w jednym poście... x_O

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Huk z tym ale taka lala, gdy w końcu z łaską oddaje Ci się jakiemuś facetowi jako tematowi zastępczemu to wylewa później swoje żale na nim traktując go jako sprawcę nieszczęść. Ty wiesz jacy się o mnie starali? Fakt, że w większości wyłącznie w jej głowie to szczegół. Natura tego świata jest dla mnie nie do przyjęcia :)

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Szanse w Polsce są jeszcze niższe, gdyż żyjemy w biednym kraju :P

Dlatego panie tak zawzięcie uczą się obecnie języków obcych.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Ty wiesz jacy się o mnie starali? Fakt, że w większości wyłącznie w jej głowie to szczegół

 

 

O właśnie Rysiek uwaga świetna, już słyszałem kilka razy od facetów z długim stażem małżeńskim zazwyczaj dotyczyło par 40+, cytowali taki tekst swoich pań:

 

"Wyszłam za ciebie, a mogłam mieć milionera" (lub wskazanie konkretnej osoby)

 

- było nie poparte przykładami (wersja 1)

- było poparte przykładem kogoś kto np. chodził do tej samej szkoły średniej i coś osiągną w życiu, tyle że najczęściej pani znała taką osobę z widzenia, albo chodziła z takim gościem jej koleżanka (wersja 2)

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wątpię by kobieta doczytała do końca, nie mówiąc o zrozumieniu... przecież matematyka nieważna, gdy przeznaczone jest jej bycie szczęśliwą  :lol:

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bracie Marku z uwagi na ograniczone możliwości płci przeciwnej podkreśliłem dwie najważniejsze linijki tekstu :lol:

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bracie Marku z uwagi na ograniczone możliwości płci przeciwnej podkreśliłem dwie najważniejsze linijki tekstu :lol:

Czyli na księcia, który zapewni życie jak z filmu macie szansę  1 : 1000.

 

Oj uważaj bo nie jedna blondyna sobie pomyśli :"jak dam tysiącu facetom to ten ostatni  będzie księciem"     :D  :lol:  :) 

  • Like 10

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tam milionerzy, w Polsce raptem 1,5% łapie się na drugą stawkę pit 32%, czyli zarabia powyżej 85 528 zł rocznie.

Edytowane przez EnemyOfTheState
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Czyli 1% z was drogie panie ma szansę "ustrzelić" milionera.

 

A te brzydsze panie myślące bardziej "realnie" biorą sprawy w swoje ręce i dają dupy za kasę. Prostytutki za godzinę, żony za dniówkę, tygodniówkę, miesię..... itd.  ;) 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bracie Janie gdy pisałem o tym, że poszukiwanie księcia z bajki wymaga poświęceń miałem właśnie na myśli te kilometry bieżące fiuta, które pani musi obciągnąć aby chociaż mieć cień szansy.

 

Enemy wielu milionerów "w Polsce" płaci podatki za granicą stąd te ubogie dane urzędu skarbowego.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tam milionerzy, w Polsce raptem 1,5% łapie się na drugą stawkę pit 32%, czyli zarabia powyżej 85 528 zł rocznie.

 

dopisz:

oraz znaczna populacja księży i pewnie  wszyscy wyżsi dostojnicy KK 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też prawda Red, ale faktem jest że lwia część Polaków nie zarabia więcej niż średnia krajowa, która w dodatku jest liczona "po rusku"

 

polskiepodatki7.png

Do tego wyżej dodam jeszcze, że do średniej liczą się tylko umowy o pracę, czyli nie dość że nie wliczają zatrudnionych w firmach do 10 osób (9 włącznie) to jeszcze nie wlicza się umów zlecenie i o dzieło.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Lwia część Polaków to zarabia minimalną lub trochę lepiej, ale poniżej średniej (jakieś 70%).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Milionerem dolarowym zostać ciężko w tym kraju, ale żeby być w 1% najlepiej zarabiających Polaków wystarczy około 15k PLN na czysto: http://biznes.newsweek.pl/gdzie-mieszkaja-najbogatsi-ludzie-na-swiecie-zarobki-najbogatszych,artykuly,364479,1.html

 

Co do stawki 32% to ona dotyczy tylko pracowników etatowych, jak ktoś ma DG albo zyski kapitałowe to płaci 19% liniowego (o ile płaci podatki w PL).

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

co lepsze,stawki zus naliczają tez od tej naciąganej sredniej

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Czyli jeden na 125 facetów, których poznajecie drogie panie jest statystycznym milionerem."

u takiej jednej byłem dopiero w pierwszej dyszce(bo reszta sie nie liczyła)przeciez ona zdechnie zanim dojedzie do 125%-)

Edytowane przez Pikaczu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pikacz ale to czysta statystyka jest, bez uwzględnienia warunków środowiskowych. Bo gdyby je uwzględnić :lol:

 

Większość pań nie ma szans na spotkanie nawet 1 : 125 gdyż nie obraca się w tych samych kręgach, to jest proste.

 

Nie bywa w tych samych lokalach, na tych samych przyjęciach czy spotkaniach, ma inny krąg znajomych. Inne hobby (znaczy kobiety zazwyczaj żadne :P ).

 

Oczywiście są wyjątki np. lepsze kluby nocne/ dyskoteki gdzie w sumie wpuszcza się panie z plebsu jeśli mają odpowiednią prezencję, no ale tam wszyscy goście akurat wiedzą że to tylko mięso na ruszt.

 

Czasem, którejś sklepowej albo fryzjerce trafi się jak ślepej kurze ziarno że faceta akurat dopadną przy niej hormony, ale to akurat jak trafić w totka.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłem małe kalkulie%-)nie prawda ona znajdzie księcia z bajki przed 45 rokiem życia to maks bo dziewcze zdolne%-)


i na prawde jak żem jest pół bogiem och ach i najlepszy fhooy tak życze jej tego ksiecia z bajki%-)

Edytowane przez Pikaczu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Red,

 

Nie trzeba być milionerem by się nami zainteresowała 'interesowna' kobieta, taka mocne 8/10 i powyżej. Wystarczy że uzna że bywamy w kręgach osób, które ją interesują docelowo bądź z naszego kręgu będzie w stanie 'wybić się' wyżej - w kolejny wyższy krąg.

Przykład z życia wzięty - choć dotyczy 'przyjaźni' dwóch kobiet. Jedna jest moją kilkunatoletnią psiapsółą, którą bardzo lubię. Żona mojego przyjaciela, nazwijmy ją Joasią.

A więc parę lat temu Joasia na wszystkie nasze imprezy przychodziła z Samantą. Samanta przyjechała do Dużego Miasta z mniejszego miasta i mieszkała we trzy w wynajętej kawalerce. Psiapsióły-nierozłączki, poznały się we wspólnej pracy. Mój przyjaciel a mąż Joasi to właściciel dość znanej firmy z branży PR, trochę modellingu, trochę marketingu medialnego. Więc obraca się w towarzystwie ludzi dzianych, na stanowiskach - prasa, media, internet, celebryci itd. Taki biznes. Więc co jakiś czas na raut zabierał żonę-Joasię, a Joasia zabierała z sobą ... Samantę.

Miło, fajnie, cukierkowo - do czasu aż Samanta poznała Belga, prezesa spółki z o.o. Łóżko, gaciówka, seria lodzików - Belg hop w pułapkę! Teraz jest Pani Belgowa.

 

I puenta.

 

Czy Joasia nadal psiapsiółczy się z Samantą? Wychodzą razem na imprezki, na domówki, na rauty ?

 

A gdzież tam! Z chwilą złapania Belga - magicznie wygasła przyjaźń którą czuła Samanta do Joasi ;) Joasia była cacy, jak się trzeba było wkręcić w odpowiedni krąg towarzyski i rzucić wędkę z cyckiem na haczyku. Jak właściwa rybka się złapała - Samanta już nie potrzebowała Joasi ...

 

Opowieść wydarzyła się w 100% w rzeczywistości, imiona głównych bohaterek zmienione.

 

S.

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×