Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Ahoj Bracia,

 

ostatnio natrafiłem w jednym artykule o kobietach, że po rozstaniu czy z Twojej czy z jej inicjatywy prędzej czy później ona "wróci".

 

Przy czym pod pojęciem " wróci" ma się kryć szukanie znowu kontakt może nie od razu chęć ponownego związku, ale chyba bardziej podbicia sobie EGO, informacjami typu "co słychać u mojego byłego frajerka"!

 

 

Jak wygląda to u Was, czy wszystkie Wasze byłe "wróciły" czy jest w tym coś, czy autor pierdolną pocieszającą informację dla facetów dalej tęskniących za byłymi!?

Edytowane przez Grizzly

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pierdolenie o szopenie ze baba wraca.a najlepsze jest ze dobrze wyruchana zawsze wraca(nie doswiadczyłem%-) )bajki dla gimbusów z podrywaj org

realia są takie,kobieta moze zinwigilowac.może odnowic kontakt na zasadzie zeby sprawdzic czy jest tobie dobrze bez niej.spokojnie i tak dopierdoli bo uniej lepiej.wkońcu sa kolekcjonerkami.rózne sa motywacje ale wnioski te same.i tak była ma byłego za smiecia i frajera

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No właśnie o to autorowi chyba chodziło, że wraca ale żeby sprawdzić jak się ma "moja była wielka miłość, ta jedyna i do grobowej deski" :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Raz miałem akcję, że chciała wracać. Ale już z cudzym dzieckiem, jak mężulo nawiał a ona ruchała się z każdym szukając nowego tatusia.

Olałem temat, patrząc z perspektywy czasu bardzo rozsądnie. Teraz z wcale niezłej dupy został strzęp.

 

Tak nieco odbijając od tematu.

To trzeba być kurwą żeby w ciążę zachodzić z jakimś pierdolonym ukraińcem kiedy ja się dobrze bawię na odwyku :D

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przebiję wszystkich! ;-) U mnie Była jest lepiej ustawiona finansowo. Pytała kiedyś czy mi nie pomóc finansowo?

Odmówiłem grzecznie, ale stanowczo i nie chodzi mi to po głowie, chociaż bywało trudno czasami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Moje obserwacje:

 

Jeśli panienka zrywa z gościem, a on płacze, lata za nią jak pies i prosi się o powrót, to już posprzątane.

 

Jeśli panienka zrywa z gościem, a on ma to w dupie i żyje dalej (prawidłowe rozwiązanie), to za jakiś czas sama wróci z płaczem i na kolanach (często też dosłownie). 

 

Jeśli gość zrywa z panienką, a ona była nakręcona na niego i miała 'plany', to sama lata jak suka z cieczką i płacze po nocach pod oknem.

 

Jeśli gość zrywa z panienką, a ona go w gruncie rzeczy nie szanowała i nie traktowała poważnie (był bo był - zawiózł, przywiózł, prezent kupił), to ona zapomina o tym fakcie z prędkością światła i nie wraca do niego ani nie wyraża takiej inicjatywy... chyba, że nie może znaleźć następnego, a potrzebny szofer i święty Mikołaj od prezentów co tydzień. ;)

  • Like 14

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzwonią, dzwonią po jakimś czasie ... Z byle wymyślonych powodów albo i bez.

 

S.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak mawia mój przyjaciel: 'Gdy z laską zrywam kontakt to całkowicie. Inaczej wracają jak bumerang i w łeb dają"  :lol: 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio przypadkiem wpadłem na swoją ex w pewnym pubie. Chciała pogadać a ja sobie pomyślałem tylko o czym ona sobie chce debatować po 1,5 roku bez odzywania mordy. Aż tak ją moje losy zafrapowały w ciągu 30 sekund? Odmówiłem i poszedłem chlać dalej. Jakoś tak usatysfakcjonowany się poczułem po wszystkim.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z moich doświadczeń ZAWSZE wracają. 90% po to, aby się przekonać czy dalej jesteś w rezerwie? :D

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z moich doświadczeń ZAWSZE wracają. 90% po to, aby się przekonać czy dalej jesteś w rezerwie? :D

 

Właśnie też mi się tak wydaje, chociaz miałem tylko raz taka sytuację po 1,5 roku zerowego kontaktu, ni z gruchy ni z pietruchy propozycja wyjścia na piwo!

 

I do tego dosyć natrętna była :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jakbyś się zgodził to by nie przyszła a nawet jak, to byłoby to pierwsze i ostatnie spotkanie. Wisisz? Wisisz - starczy. One budują w ten sposób iluzję powodzenia we własnych głowach, które pozwalają im na trzymanie gardy w kontaktach z realnymi targetami.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Swoją drogą, tak odnośnie powrotów i 'podtrzymywania' kontaktów to na 4 ex - życzenia świąteczne SMSem napisała sama z siebie jedna (w tym roku nie pisałem życzeń jako pierwszy, wyłącznie odpisywałem).

Trzy pozostałe ni-mru-mru. Ta z mojej opowieści, która przez cztery lata dała mi solidną szkołę życia - cisza.

Się odezwie, jak znowu jakieś prawne tarapaty ją albo jej rodzinę dopadną.

I się zdziwi kobieta, oj zdziwi... Nie to, żeby zależało mi na jej życzeniach - bo kompletnie mi to powiewa na wietrze, ale zasady to

zasady. Chce czegokolwiek? Niech chociaż zadba o minimum pozorów...

 

Z resztą ... od kogo ja wymagam ...

 

S.

Edytowane przez Subiektywny
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Subiektywny - nie wzbudzasz odpowiedniej ilości emocji, ja otrzymałem 22 smsy z życzeniami od kobiet, z którymi sypiałem. 10 smsów  z anty-życzeniami - które można streścić "obyś zdechł w nędzy"  :lol: . Do tego 6 anonimów z  pogróżkami. Żeby kobiety do ciebie pisały musisz dbać o ich stan emocjonalny, ale to przecież sam wiesz, tylko nie chce ci się starać zapewne :P

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Red,

 

Od tych spraw mam kanwę rodzinną - małżonkę. Byłymi się nie zajmuję w żaden sposób - nie czuję i nie widzę potrzeby, więc o kwestiach emocjonalnych

w tym zakresie nie może być nawet mowy.

 

Tym niemniej jestem żarliwym wyznawcą starorzymskiej doktryny do ut des czyli inaczej pisząc - doktryny wzajemności.

 

S.

Edytowane przez Subiektywny
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Vercetti, jedynie w charakterze suplementu - jeśli "wracają", to zwykle w momencie gdy im nie wypalą bieżące plany a nie pod wpływem nawrotu "uczuć". Albo jest to potrzeba odbudowania kręgu orbiterów bo oczko wypadło temu misiu, albo z obecnym facetem coś jest nie tak itd... Generalnie zapala się takiej kontrolka rezerwy i musi dolać paliwa.

Per saldo, jest się zapchajdziurą. Była to była. Na drzewo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Subiektywny - nie wzbudzasz odpowiedniej ilości emocji, ja otrzymałem 22 smsy z życzeniami od kobiet, z którymi sypiałem. 10 smsów  z anty-życzeniami - które można streścić "obyś zdechł w nędzy"  :lol: . Do tego 6 anonimów z  pogróżkami. Żeby kobiety do ciebie pisały musisz dbać o ich stan emocjonalny, ale to przecież sam wiesz, tylko nie chce ci się starać zapewne :P

Dłuzej beda ciebie pamietały%-)

tak po za tym po co utrzymywac kontakty z byłymi?

dlamnie to jak znajomosci na fejsie którego nie mam.znajomosci i przyjażnie zdychaja smiercia naturalną.to po co taka patologie kontaktów w społeczeństwie utrzymywac?

Edytowane przez Pikaczu
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wracają tylko z braku laku, bo żaden ich nie chciał (na poważnie - nie zakochał się), albo ze znudzenia obecnym który też ma je gdzieś, nie wzbudza emocji.
Oczywiście najpierw sprawdzają teren, jak jest u byłego, czy dalej coś do niej ma, opracowują strategie. Czasem płacz, czasem przeprosiny, czasem seks lepszy niż był wcześniej. Coś tam wymyślą, by cel mógł utracić czujność.

Z miłości jednak nigdy nie wracają bo nie potrafią kochać nikogo poza samymi sobą i mamoną (interesem) :)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kobieta ma narcystyczne zaburzenie osobowości jakoby w swojej naturze. Polecam poszperać po internetach i poczytać czym jest NPD/BPD, oraz na czym polega tzw. narcystyczne "Hoovering" (wciąganie odkurzaczem).

 

Moja ex przez prawie rok nękała mnie na wszelkie możliwe sposoby - musiałem poblokować telefony, zmienić maile, zablokować media społecznościowe, ukrywać się, itp. Najlepsze jest to, że przez cały ten czas była z nowym fagasem, którego tak skrzętnie ukrywała przede mną.

 

Po tym wszystkim mogę tylko potwierdzić - kobiecie nie wolno nigdy ufać, choćby nie wiem ile razy powtarzała "jestem inna niż wszystkie" (właściwie - jeśli użyje choć raz przy tobie takiego sformuowania, to możesz być bardziej niż pewien, że jest dokładnie taka jak wszystkie - socjopatyczna, manipulatorka, kłamczucha).

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

fajnie sie czyta ten temat hehe jak sie ludzie uswiadamiaja.... to i ja dorzuce 3 grosze

 

panna zawsze do Ciebie wróci jesli postawisz odpowiednio wysoko poprzeczke... oczywiscie łatwiej to zrobić do typiary która jest jedno dwa oczka mniej w SMV w porownaniu do Ciebie.

 

a to dlatego ze kazdego bedzie przyrównywac do Ciebie i nie bedzie nigdy tak szczesliwa bo czuje ze mogla by byc z kims lepszym czyli np z Toba... jesli jestes wysoki zalozmy 190 cm to takich facetów jest mało.. zalezy w jakim otoczeniu ale statycznie mało. i jesli typiara pozniej by miala byc z jakims 175-180 cm to juz nie bedzie to samo dla niej. nawet jesli swiadomie tego nie rozumie.

 

i tak moze ze wszystkim wymieniac, najlepszy przykład to kryminalisci którzy zyja chwila maja w dupie totalnie typiary czasami ja przeruchaja i cos posypią, pojda do ciupy, one sobie znajduja jakiegos rycerzyka albo nawet zwyklego faceta a jak zwyrol wyjdzie z ciupy to nie minie 2 dni i wraca do niego... tak najczesciej jest przynajmniej w moim otoczeniu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, TestosteroneBoy napisał:

i tak moze ze wszystkim wymieniac, najlepszy przykład to kryminalisci którzy zyja chwila maja w dupie totalnie typiary czasami ja przeruchaja i cos posypią, pojda do ciupy, one sobie znajduja jakiegos rycerzyka albo nawet zwyklego faceta a jak zwyrol wyjdzie z ciupy to nie minie 2 dni i wraca do niego... tak najczesciej jest przynajmniej w moim otoczeniu.

 

Potwierdzam mam znajomka, który w swoim czasie zajmował się "redystrybucją" aut, ale nie miał też problemu żeby komuś dobrze twarz oklepać jak ktoś groszem sypnął i takie tam. Chodził z dziewczyną, z tak zwanego dobrego domu, ojciec lekarz, matka księgowa w urzędzie gminy. Prymuska w szkole średniej, zajęcia muzyczne itp. Grzeczna, skromna dobrze wychowana :lol:. Niewiastę ową znam nieźle, dwa lata młodsza, mieszkała w owym czasie na tej samej ulicy.

 

Latała za nim jak wierna suka, a robił jej różne świństwa, przeleciał jej młodszą siostrę, nagminnie zaliczał inne panienki, kilka razy dostała po głowie itp. Wszystko tak się toczyło przez jakieś 10 lat, do czasu, aż go zamknęli na 2 lata, rozbił się kradzionym autem podczas ucieczki przed policją. Wtedy znalazła sobie mężusia (misia) i moment rozmnożyła się. Gdy koleś wyszedł z więzienia już drugiego dnia wskoczyła mu na chuja, przyjechała pierwszego, ale kazał jej s...ć bo najważniejsze było napić się z kolegami.

 

Któregoś razu na imprezie jak dość mocno popiła zapytałem się czemu tak za nim lata. Odpowiedź "bo z nikim tyle nie przeżyła co z nim i nie robiłam takich rzeczy".

Oczywiście takie lakoniczne odpowiedzi są mało satysfakcjonujące, wiec zapytałem "a konkretnie co?". W odpowiedzi dostałem całą listę:

 

1 kiedyś dał mi wciągnąć amfetaminę

2 dwa razy pilnowałam czy nikt nie idzie jak kradł auto

3 jechaliśmy kradzionym autem do Warszawy

4 o nic nie pytał, zawsze brał mnie jak chciał

 

 

No, a na koniec padł tekst, ale to dobry człowiek tylko w złe towarzystwo wpadł :D

 

Tak, panowie, chwila szczerości po pijaku. Emocje, emocje, emocje....

 

 

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Im więcej się człowiek naczyta, naogląda tego tym większa można mieć do nich odrazę... Ja wiem, że natura, biologia itd no ale ;p ten brak jakiejkolwiek moralności tylko emocje się liczą, przykre.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie przykre, tylko znikający relikt dzięki któremu przetrwaliśmy jako gatunek.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Red: Jak zwykle, Twoje historie mnie rozbrajają. Jestem tu niecałe dwa miesiące, a dowiedziałem się więcej na temat relacji damsko-męskich niż przez ostatnie 15 lat.

 

 

Fedde: Chłopaki tutaj na forum piszą, że wszystkie są takie same. Ja powoli też tak zaczynam myśleć. Prędzej czy później każda jedna okaże się taka, jak wszystkie. A słowo "emocje" to klucz.

 

 

 

Edytowane przez Oświecony
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×