Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

 

Dnia 4.02.2016 o 00:56, RedBull1973 napisał:

Wkładam palce w cipkę, a tam...kurwa GĄSZCZ ! Nie to,  że nie ogolona (nie przepadam za kompletnie wygolonymi) , tylko kurwa istny GĄSZCZ włosów , nieprzebyta dżungla...!
 

Prawdziwy tażan nie boi się skakać po lianach xD Ja bym brał, ale o minetce mogłaby zapomnieć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak mawia Marek, od niepełnosprawnych trzymać się z daleka.

 

Nie chodzi tutaj nawet o litość. Z taką kobietą żadną miarą nie ma przyszłości. 

 

Ewentualnie seks, ale ta pielucha ... no zniesmaczyła mnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poczucie winy, litość.... Zapewnia Was bracia, ze to obce odczucia dla kobiet.

 

Traktuj bliźniego swego jak on ciebie traktuje.

Edytowane przez SennaRot
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 2.09.2016 o 00:53, Krzysiek1991 napisał:

 

Że są jeszcze osoby które umawiają się na szybkie związki korzystając z tego samego numeru telefonu co na co dzień to jestem pod wrażeniem lekkomyślności :D

Przed spotkaniami z kobietami 35-40 lat, zawsze poinformowałem smsem swoich znajomych kilka dni przed randką o nowym numerze telefonu, żeby nie tracić czasu i czytać jej smsów , swoją drogą miałem podobną sytuacje jak @RedBull1973 niunia momentalnie chciała abym się wybrał z nią na jej imprezę firmową...po jednym dniu znajomości...

Babka miała jakiś fetysz na punkcie sexu analnego chyba, którego notabene nie lubię, bo miałem sytuacje ze podczas analu laska puściła soczystego bąka, od tamtej pory mam uraz i staram się wymigać jak mogę...

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Assasyn napisał:

Przed spotkaniami z kobietami 35-40 lat, zawsze poinformowałem smsem swoich znajomych kilka dni przed randką o nowym numerze telefonu, żeby nie tracić czasu i czytać jej smsów , swoją drogą miałem podobną sytuacje jak @RedBull1973 niunia momentalnie chciała abym się wybrał z nią na jej imprezę firmową...po jednym dniu znajomości...

Babka miała jakiś fetysz na punkcie sexu analnego chyba, którego notabene nie lubię, bo miałem sytuacje ze podczas analu laska puściła soczystego bąka, od tamtej pory mam uraz i staram się wymigać jak mogę...

Bączka powiadasz :wub:

 

Przychodzi facet do burdelu i mowi ze chcialby sie bzykac!Tylko ze babka musi byc gruba, stara i smierdzaca!Okazalo sie ze jest taka kobieta i czeka w pokoiku nr.6!Spragniony mezczyzna poszedl do pokoju i ujzal na lozku gruba smierdzaca stara babe!Po chwili powiedzial zeby rozchylila nogi po czym wlozyl glowe do c?py a ona spowrotem scisnela go wielkimi udami!Po 10 minutach facet krzyczy do baby!!Pusc, pusc, pusc!Ta rozchyla nogi facet wychodzi i mowi!Nie nogi, pusc mi baka!!

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Masz szczęście, że niczego nie jadłem bo wybuchnąłem śmiechem jak podczas czytania doszedłem do fragmentu z pieluchą :rolleyes:. Mnie by nie zachęciła do seksu po gadce, że ma wielu facetów do seksu. Taka loteria by wygrać chorobę weneryczną albo inne gorsze gówno. Dobrze, że skończyło się na lodziku i palcówie.

Edytowane przez CalvinCandie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wow !

 

Bracie, szczerze Ci wyznam, że nie miałem jeszcze do czynienia z panną na wózku, ale w Twojej sytuacji to już na starcie bym podziękował, bo pachniało przypałem na odległość.

 

Historia na prawdę niesamowita, i brawa dla Ciebie, że w miarę przyzwoicie udało Ci się z tego wyjść, ale podejrzewam, że rysa delikatna na psychice pozostała :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja dobrze Cię rozumiem, przeszedłem coś podobnego, wspomnienie wypełzło z najgłębszych zakamarków mojej głowy kiedy czytałem twojego posta...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

jeśli to nie jest wyssane z palca to stary jak ty to mogłeś zrobić mimo wszystko... :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Flame - avatar, regulamin, powitanie w odpowiednim dziale

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

A ma ktoś was jakies doświadczenia z niewidomymi kobietami?

Jak z nimi wyglada zwiazek?

 

Szczerze zaczeło mnie to zastanawiać, bo ostatnio w parku widuję, taką baardzo śliczną samiczkę, która chodzi pod ramię, albo z kijkiem, ze swoim chłopakiem.

Taka kobieta ma automatycznie mniejsze możliwości poznania kogoś, i odpieprzania numerów, (ile takiej musi zajmowac czas przygotowanie sie - ten cąły make up?:huh: ) - jest zdana bardziej na swojego faceta.

Zaryzykowalibyście taki zwiazek?

Edytowane przez Super Lambert

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Super Lambert to jest bardzo ciekawe pytanie. I musiałbym spokojnie przemyśleć odpowiedź. Niewidome kobiety mają w sobie pewien urok, ale co jak urok zniknie, a trzeba będzie się nią opiekować całe życie? Albo my się pochorujemy, i jak ona się nami zajmie?

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

 

15 minut temu, Stulejman Wspaniały napisał:

@Super Lambert  Niewidome kobiety mają w sobie pewien urok, ale co jak urok zniknie, a trzeba będzie się nią opiekować całe życie?

No, właśnie dlatego mnie to ciekawi.

Co jak urok zniknie, hmm - pewnie jak ktoś sie wiąże z taka dziewczyną to przynajmniej powinien miec swiadomośc, że będzie o wiele, wiele trudniej.

W przypadku bogatego raczej nie byłby to problem, bo możęsz takiej zapewnić opiekę, a na boku sobie bzykać inne.

W sumie samicy zapewniasz opiekę, wiec powinna byc zadowolona, a to, że musi sie podzielić samcem alfa z innymi, to już trudno.

Zreszta tak bywało przez wiele tysiecy lat.

 

15 minut temu, Stulejman Wspaniały napisał:

@Super Lambert Albo my się pochorujemy, i jak ona się nami zajmie?

 

Dlatego pytam czy ktoś zna takie pary.

 

Swoją drogą widziałem reportaż o kobiecie, która jest kilkanaście lat z mężem, któremu z powodu zakażenia jakimś grzybem musieli usunać oczy i nos. (to gdzieś w USA sie działo)

Kobita sie nim opiekuje non stop.

Teoretycznie powinna zwiać i go zostawić przy pierwszej okazji.

Może wiec zdarzają sie takie "dziwne" jak na kobiety zachowania?

 

Edytowane przez Super Lambert

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zostanie z mężem może mieć wiele zysków:

 

- opinia męczęnnicy, świętej kobiety

- ubezpieczenie, renta czy coś w tym stylu

 

A ile ta Pani ma lat i jak wygląda? Jak starsza i brzydsza, to do kogo odejdzie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ej słuchajcie, jak można w ogóle znaleźć się w takiej sytuacji? To jest jeden z tych tematów, gdzie po prostu nie wierze w to co czytam.

 

Moja nauczycielka masażu była mocno niedowidząca, tacy ludzie mogą robić sporo rzeczy wbrew pozorom. Niestety nie wiem jak w temacie małżeństwa, jakiegoś faceta i dzieci miała bo kiedyś przyszli na jedna z lekcji. 

 

Co do zostawiania ułomnych małżonków to mam mieszane uczucia, z jednej strony kobiety maja drapieżcza naturę jak naucza Pan Marek z drugiej strony syndrom pielegniareczki tez jest wcale nierzadki. Mój tata mówił mi, ze w czasach młodości był "mistrzem" sprawiania, żeby kobieta go zostawiła. Nie do końca rozumiałem sens tych całych podchodów, aż nie zostawiłem brutalnie mojej byłej i nie zyskałem tym prawdopodobnie odwiecznego wroga :D A wystarczyło inaczej to rozegrać... Mówił mi, ze kluczem jest delikatne stopniowe przedstawianie się w świetle bycia pierdoła życiowa, która "nie rokuje", ale nigdy na tyle wyraźnie by chciała się nami zaopiekować bo wtedy przejebane i może tylko mocniej się przywiązać. Może temat kiedyś rozwinę bo jest ciekawy :)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Stulejman Wspaniały napisał:

A ile ta Pani ma lat i jak wygląda? Jak starsza i brzydsza, to do kogo odejdzie?

 

Szału możę urodą już nie robi, ale na zdjeciach ślubnych, można stwierdzić, że była dośc atrakcyjna.

Więc jakby sie ogarneła, samca mogłaby jeszcze znaleźć, a tak opiekuje sie meżem.

Może sa jakies dobre kobiety? :rolleyes:

 

Chociaz podświadomie mam wrażenie, zę bardziej chce w to wierzyć, niż wierze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę być cyniczny, ale:

1) biorąc pod uwagę poziom tego typu amerykańskich "reportaży" to z dużym prawdopodobieństwem jest to ustawka (chociażby po to aby był większy szmal za udział w programie obojga i pojazd po emocjach widzów)

2) jeżeli Nancy nadal jest z tym gościem, to prawdopodobnie z uwagi na pieniądze (renta, ubezpieczenie etc.),

3) zapewne ma dobiegacza na boku, pewnie bolcuje ją jakiś Murzyn, a mąż to na bieżąco ogląda.

 

Pkt 2 i 3 gwarantują długoletnie wspólne pożycie tych małżonków ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dość powszechny w społeczeństwie pogląd, że ludzie z niepełnosprawnością i rozmaitymi problemami fizycznymi/zdrowotnymi są niewinni, łagodni, lepsi, wrażliwsi to bzdura.

 

Często mają z tego powodu trochę mentalnego bajzlu do ogarnięcia i problemy społeczne, ale na ogół to ludzie z takimi samymi problemami/pragnieniami/obsesjami/marzeniami jak cała reszta. Bywają też złośliwi, cyniczni, małostkowi, chciwi. Po prostu ludzie z całym bogactwem cech charakteru. Dlatego nierzadko łatwiej obrazić ich troską i litością niż drwiną. Drwina mobilizuje do obrony własnej godności, litość demotywuje. Litość to chyba najdotkliwsza forma zawoalowanej pogardy.

 

Inna sprawa, że niepełnosprawni potrafią wykorzystać to że wzbudzają litość dla własnej korzyści. Nazwijmy to przystosowaniem ewolucyjnym, które rekompensuje niedostatek innych zdolności

 

Generalnie niepełnosprawność mam bardziej za pewien konstrukt społeczny i stereotyp myślowy. Więcej niepełnosprawnych wyprodukowało współczesne społeczeństwo spychając ich przy obecnym układzie zawodowo-ekonomicznym do kąta ( mniej lub bardziej mimowolnie), niżeli same braki fizyczne przez które cierpią.

 

Dawniej weteran wracał z wojny bez ręki i nie było mowy o specjalnym traktowaniu, brał w rękę wiadro i ruszał karmić świniaki i doić krowy, bo bez tego umarłby z głodu. Najwyżej dorobił się we wsi przezwiska: Jednoręki Janek, ale żył i dawał sobie radę jak cała reszta. Tym samym różnica pomiędzy nim a resztą społeczeństwa była marginalna.

 

A co do niechęci do seksu z ludźmi z defektami - warto nauczyć się pod tym względem asertywności. Jeśli komuś ulegasz dlatego że nim gardzisz - obrażasz tym samym i siebie i jego. Najlepszą opcją jest zawsze powiedzieć prawdę - nawet jeśli cię za nią nie polubią, to chociaż uszanują.

 

A w ogóle najlepszą opcją jest nie czuć do innych pogardy za to kim są i jak wyglądają, ale najwyżej za to co robią - ale to opcja idealna i dla osób na najwyższym stopniu świadomości, które przezwyciężyły w sobie małostkowość.

Edytowane przez Mr.Meursault
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Mr.Meursault napisał:

 

A co do niechęci do seksu z ludźmi z defektami - warto nauczyć się pod tym względem asertywności. Jeśli komuś ulegasz dlatego że nim gardzisz - obrażasz tym samym i siebie i jego. Najlepszą opcją jest zawsze powiedzieć prawdę - nawet jeśli cię za nią nie polubią, to chociaż uszanują.

 

A w ogóle najlepszą opcją jest nie czuć do innych pogardy za to kim są i jak wyglądają, ale najwyżej za to co robią - ale to opcja idealna i dla osób na najwyższym stopniu świadomości, które przezwyciężyły w sobie małostkowość.

 

Temat ten zostal zalozony juz prawie dwa lata temu. A powstal dla mojej higieny mentalnej, po prostu uznalem ze poczuje sie lepiej gdy te historie komus opowiem i poczulem sie lepiej. Potraktuj to jako mentalny wymiot emocji. Nie ma sensu analizowac uzytych wówczas sformulowan, bylem wzburzony. Nie chce na forum wyjasniac i tlumaczyc sie z mojego ówczesnego stanu mentalnego, przyczyn i powodów. Nie zawsze jest tak przyjemnie i fajnie jak siedzac na fotelu przy komputerze mozna by ocenic. Stalo sie i tyle. Zwymiotowalem, wyciagnalem wnioski i poszedlem dalej.

 

Z powodu ze jest interesujacy, albo w ramach pokuty dla mnie, moderatorzy postanowili  podwiesic ten temat, choc wolalbym zeby zniknal zasypany innymi, albo zamkniety jako wyczerpany. Osobiscie juz zapomnialem o tym wydarzeniu, i nie jest to wydarzenie ktore w jakimkolwiek istotnym stopniu definiuje mnie jako osobe.

 

Oczywiscie ze nie powinno sie czuc pogardy za to jak ktos wyglada, czulem niechec z powodu osobowosci - tyle moge sprostowac.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Według autora tematu został on wyczerpany. Zostaje zamknięty na jego prośbę. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×