Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

...i uchyliła mu bramy do niebios rozkoszy, elfia królowa, której skóra tak zielona na jędrnych piersiach zdawała się mienić milionami świetlistych barw... oj, chyba nie to nie forum :D a tak na serio to

 

Siema

Trafiłem na audycje Marka na YT z grupy na FB poświęconej transerfingowi. Interesują mnie zagadnienia kontrowersyjne, parapsychologiczne, samorozwój i transformacja w lepszego samca. Poza tym uwielbiam fantastykę, grafikę komputerową, komiksy, rysunek, animację, jazdę na rowerze szosowym... czasem dla zabawy bawię się w Iron Maiden i szarpie struny gitary. Nie mam żony ani dzieci i chyba to się nie zmieni bo jakoś nie pasuje mi ten cały cyrk...i jakoś tego nie ogarniam haha ;] 

 

pozdrowienia dla Wielkiego Guru Mistrza tej sekty i dla wszystkich jego wyznaców. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czółko!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Aumakua mam tu jakiegoś osobnika który twierdzi że jest mistrzuniem. Mistrz tutaj może być tylko jeden. 

A tak wgl to cześć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

OHAJO!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Brzygot napisał:

@Aumakua mam tu jakiegoś osobnika który twierdzi że jest mistrzuniem. Mistrz tutaj może być tylko jeden. 

A tak wgl to cześć.

Zgadzam się, dlatego ja jestem mistrzunio, chociaż lepiej byłoby "miszczunio" :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Salut!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Siemka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Podobna zawartość

    • Przez Arcadio
      Dobry wieczór.
       
      Jak łatwo zauważyć, na imię mi Arkadiusz. Zbliżam się do 27 lat. Forum przeglądam z rzadka od początku tego roku, za to nadrabiam w ilości przesłuchanych audycji.
      Nie powiem, że ta społeczność radykalnie zmieniła moje życie, ale twórczość Marka dodała otuchy, rozwiała pewne wątpliwości wewnętrznego konfliktu, dzięki czemu mam teraz odwagę mówić jak jest, nie zważając na głosy krytyki. 
      Jak byłem mały, to wpadłem do kociołka z flaczkami, dlatego teraz nie potrzebuję wspomagaczy, aby wykrzesać z siebie coś nietypowego. Nie będę tutaj opisywał pierwszych miłosnych utarczek, ponieważ nie chcę zdradzać fabuły mojej książki.
      Miło tu w końcu zawitać i być częścią nietypowej loży. 
    • Przez Panther
      Na początek chciałbym podziękować zarówno administracji i pomysłodawcy ideii oraz wszystkim partycypantom najbardziej szczerego forum posiadającego domenę z rozszerzeniem pl. Cieszę się że mogę do was dołączyć. 

      Odkładałem moment przedstawienia gdyż obawiam się mocnego niezrozumienia, a nie przyszedłem tutaj żeby radzić sobie z dodatkowym ,,hejterstwem" (co innego konstruktywna krytyka - tego wręcz oczekuję. Oczywiście będę się starał sam również udzielać aby nie prosić o coś za nic). Natomiast niedawno zrozumiałem że szanse na spotkanie osoby która przynajmniej liznęła trochę czerwonej pigułki, a tym bardziej skłonnej się swoją wiedzą otwarcie dzielić jest niewielka. W związku z tym przyznam się że potrzebuje takiego miejsca gdzie jest was tak wiele. Więc jeszcze raz krótkie podziękowania że forum w ogóle istnieje. 

      Nie wiem jak zacząć więc najpierw napiszę coś co ma znaczenie w kontekście forum. Mam Kobietopedię, od paru miesięcy słucham audycji Marka. Od 3 lat jestem na forum -mgtow.com- oraz czynnie słucham audycji wybranych -mgtow- youtuber-ów. 

      Prywatnie pracuję jako inżynier/twórca oprogramowania, interesuję się uzbrojeniem, muzyką oraz technologią. Mieszkam od ponad roku w dużym mieście. Całkiem niezły ze mnie nauczyciel podobno. Mam dwadzieścia parę lat. 

      Na skutek mojej przeszłości, jestem osobą słabą. Pracuje nad sobą od paru lat i jest już lepiej, natomiast z pewnością nie należę do silnych, pewnych siebie samców. Jeszcze.

      Pomimo że trenowałem pewność siebie zagadując do spokojnie kilkuset nieznanych mi ludzi (nie tylko do kobiet), chodząc sam w różne miejsca, przemawiając przed całymi grupami ludzi bądź... prowadząc zajęcia dla kilkunasto osobowych grup w dalszym ciągu jest ona w złym stanie. Kiedy idę do sklepu i płacę obawiam się że będę za wolno wyciągał pieniądze i dla sprzedawcy będzie to nieprzyjemne. Kiedy chce zagadać do dziewczyny czy do kogokolwiek obawiam się że ta osoba mnie odrzuci lub totalnie oleje (co zresztą zdażyło się co najmniej kilkadziesiąt razy) albo że powiem coś co sprawi że dana osoba poczuje chociażby minimalny dyskomfort. W przeszłości zanim zacząłem pracę nad sobą nie potrafiłem pozostać z nikim na wrogich stosunkach, nawet jeśli jakaś osoba zrobiła mi okropne świństwo to zawsze po 1-2 dniach przepraszałem nie mogąc tego znieść. Mam też przeogromny problem z mówieniem nie (teraz już mniejszy ale nadal dotkliwy). Jeśli ktoś wystarczająco natarczywy przytrzymuje mnie rozmową której nie chcę i nie muszę prowadzić często nie potrafie odejść pomimo że chcę. W skrócie czuję się jakby wszyscy ludzie wokół mnie (nie tylko kobiety które uważam za atrakcyjne, pijak z pociągu również) mieli nade mną autorytet i jeśli zrobię coś nie tak spotka mnie okropna kara. Innymi słowy uważam się za słabego gdyż działa na mnie akceptacja (bądź jej brak) innych ludzi, natomiast akceptacja siebie jest u mnie na bardzo niskim poziomie.

      Skoro już wkroczyłem na temat kary to tak, odkąd pamiętam siedzi mi na barkach ogromne poczucie winy, wpojone mi głównie przez religię i instytucję kościoła, natomiast sabotujące wszystkie aspekty życia. Logiczne wytłumaczenia na to nie działają. Jednak pomimo tego staram się (z większym lub mniejszym powodzeniem) kierować logiką przy ważnych decyzjach. Dokładam starań, ale jest jeszcze dużo pracy przede mną. Jednocześnie (mówię to jako fakt i opis siebie. Nie potrzebuje sztucznej sympatii - praktyczne porady dużo bardziej mnie edukują) oczywistym jest iż jestem wymarzonym łupem dla drapieżników albo po prostu osób które chcą wywrzeć jakikolwiek wpływ. Starczy mieć mniej skrupułów niż ja, czyli kryteria w jakie trafia jakieś 95% społeczeństwa. W skrócie - za każdym razem gdy robię coś dla siebie mam poczucie winy. 

      Oczywiście przekłada się to również na sferę kontaktów z kobietami w dość niecodzienny sposób - nie mam żadnych problemów z zagadaniem, prowadzeniem rozmowy itd. Jakieś 2 lata temu po raz pierwszy udało mi się nawet pocałować dziewczynę poznaną tego samego wieczoru. Problem zaczyna się wtedy gdy chcę doprowadzić do czegoś więcej. Teraz mówię o sytuacji kiedy naprawdę i szczerze chcę uprawiać seks z daną dziewczyną, a nie tylko szukam aprobaty. Wtedy jeśli jestem skuteczny, mam poczucie winy że dążę do tego czego chcę, w pozostałych przypadkach po prostu czuję że na pewno coś popsuję i wtedy zaczyna mi zależeć no i wtedy zawsze się psuje. I to nie dotyczy tylko sytuacji towarzyskich. Kiedyś miałem całkowity brak wiary we własne możliwości. Teraz przynajmniej średnio wierzę w nie w paru aspektach. Akurat nie tym z kobietami. 
       
      Aktualnie jestem w ,,związku" i zapewne jak się domyśliliście z tego co napisałem wyżej - nie układa się zbyt dobrze. Zwłaszcza w sferze moich dość dużych potrzeb seksualnych. Ale o tym napiszę gdzie indziej. Tym bardziej jest to temat który Marek zaczął w pewnej audycji ale nie pociągnął dalej.

      Z pozytywnych stron - jestem dosyć ostrożny i odpowiedzialny, mam wyobraźnie i potrafię dążyć do celu aż go osiągnę. Tylko często frustruje się jak moje ograniczenia przesuwają to w czasie. Ponadto są rzeczy którymi się pasjonuje i zawsze robię co w mojej mocy aby zagłębić je tak jak to tylko możliwe.

      Jednym z moich sukcesów jest to że pracuje robiąc to co jest moją pasją i tak też zawsze do tego podchodzę. Chcę w przyszłości stać się mistrzowskim rzemieślnikiem i mam zamiar to osiągnąć. Natomiast nie przestanę pracować nad innymi sferami życia i dlatego m.in jestem tutaj. Żeby się czegoś od bardziej doświadczonych forumowiczów nauczyć.

      PS. Wiem że znajdą się osoby które pomyślą że jestem trollem albo chce tylko znaleźć grupę ludzi która będzie mi pisała ,,o jaki to jesteś biedny". Cóż - nie moge wam zabronić mieć swoich odruchów, zwłaszcza że zapewne forum ma już historię potyczek z trollami dłuższą niż dług publiczny. Natomiast dam słowo, bo tylko tyle mogę dać że to co napisałem to prawda - nie kozaczę, nie piszę bajek ani też się nie użalam. Mówię jak jest. I naprawdę oczekuję tylko rzeczowych porad świadomych ludzi oraz możliwości dołączenia do internetowej społeczności. Jeśli np. już jakieś tysiąc trolli coś takiego u was pisało i ,,wyglądam" na kogoś kto chce zasiać tu zamęt albo po prostu offtopować w nieskończoność to proszę o bana na konto teraz. Jeśli twierdzicie że nie ma takiej potrzeby to bardzo mnie to cieszy i jeszcze raz - witajcie!
    • Przez OldBernard
      Cześć wszystkim.
      Jestem tu nowy. Od około dwóch tygodni słucham audycji Pana Kotońskiego na YT i jestem zdumiony. Jak bym słuchał samego siebie, petarda! 
      Z pewnością zabawię tu na dłuuugo, gdzyż od pewnego czasu pracuję nad pewnością siebie, a szczególnie nad podwyższeniem poczucia własnej wartości. Jeszcze raz witam wszystkich Braci i serdecznie pozdrawiam. 
       
    • Przez Rampitek
      Cześć wam. 
    • Przez Kape
      Siema wszystkim - Krzysiek, lat 26. 
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×