Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

1 post w tym temacie

VI5rVCd.jpg

 

Mirki przyszedł czas oświecenia, głównie dla nowych użytkowników (ale i starzy czasem zapominają o pewnych zasadach). Zdarzają się rzeczy niewybaczalne, takie jak smarowanie dzieciom chleba masłem i nutellą czy dawanie żonie dostępu do rachunku i kart kredytowych. Między innymi o takich rzeczach mówi ten poradnik. ;)

 

 

1. Kiedy założysz konto na forum masz 24h na przywitanie się w odpowiednim dziale i wstawienie avatara. Będzie to bezwzględnie egzekwowane, co kilka dni modzi wyłapią takie anonimowe konta i je zablokują.

 

2. Zabrania się tworzenia więcej niż jednego profilu czyli tzw. multikont i posiadania kilku aktywnych tożsamości. Wykrycie owego procederu skutkuje perm banem na wszystkich kontach użytkownika, z których zamieszczał wpisy. Istnienie więcej niż jednego konta, jeśli nie było ono aktywne, lub nie służyło do działalności sprzecznej z regulaminem może zostać potraktowane łagodniej. Decyzje w danej sprawie podejmuje kierownictwo forum. Jedyne legalne multi na forum są tworzone przez administrację lub moderację w celu testowania działania forum i nowo wprowadzonych funkcji.

 

3. Rozwiązywanie wzajemnych sporów między użytkownikami (jeśli spór nie dotyczy prowadzonej w danym temacie dyskusji) - najodpowiedniejszym miejscem do tego jest PW czyli skrzynka mailowa. Swoje sprawy załatwiajcie między sobą, awantury na forum będą owocowały punktami ostrzeżeń, a w cięższych przypadkach banami. 

 

4. Spamowanie - każdy chyba rozumie ten termin, pisanie wielu postów kolejno, post pod postem itp. Jeśli się zdarzy przypadkowo, macie 15 minut na zgłoszenie tego (opcja "zgłoś" przy poście) i moderacja scali posty. Jeśli nie dokonacie zgłoszenia zostaniecie potraktowani jako spamer = punkty ostrzeżeń i czasowa blokada dostępu do forum.

 

5. Obszerne cytaty - cytowanie bardzo długich wypowiedzi za pomocą opcji "cytuj" bądź manualnie w celu zamieszczenia, krótkiego bądź nic nie wnoszącego komentarza. Oraz cytowanie całej wypowiedzi użytkownika który napisał posta bezpośrednio przed. Jest to forma zaśmiecania forum i takie postępowanie będzie karane punktami ostrzeżeń.

 

6. Nowe tematy należy umieszczać w odpowiednim dziale, jeśli przypadkowo zamieścicie je w innym należy zgłosić do moderacji prośbę o przeniesienie. Jeśli nie jesteście pewni gdzie dany temat powinien się znaleźć, zadajcie pytanie moderatorowi na PW.

 

7. Trollowanie - celowe tworzenie obraźliwych wpisów, podważanie idei forum, celowe umieszczanie wpisów mających na celu dyskredytację forum bądź jego założyciela. Prowadzenie dyskusji w sposób, który do niczego nie prowadzi tzw. rżnięcie głupa i wiele innych patologicznych zachowań, które wpisują się w ramy działania trolla internetowego będzie bezwzględnie karane banem.

 

8. Zabrania się bumpowania (podbijania/ odświeżania) tematów poprzez zamieszczanie nic nie wnoszących wpisów. Będą leciały punkty ostrzeżeń.

 

9. Panie mogą zamieszczać treści jedynie w dziale REZERWAT i nielicznych tematach poza rezerwatem (w odpowiednich działach lub tematach widnieje informacja). Czasami jest ściśle określona forma wypowiedzi "panie mogą odpowiadać na pytania panów" < oznacza to dokładnie to co jest napisane. Panie mogą odpowiadać w wątku, a nie zadawać serię własnych pytań czy wylewać żale.

 

10. Szantaż wobec moderatorów/ administratorów - zdarzają się użytkownicy, którzy nie potrafią podporządkować zasadom i próbują stosować prymitywne sztuczki typu ja zrobię to i to (np. wstawię avatar) jeśli moderator wykona określoną czynność. Akcje tego typu będą bezwzględnie karane. To samo się tyczy prób wymuszenia prywatnej opinii moda na jakiś temat.

 

11. Wysyłanie wielokrotnych zgłoszeń w danej sprawie (zgłaszacie raz i czekacie na odpowiedź). Niecierpliwi będą pokarani punktami ostrzeżeń, modzi nie lubią spamu na Pw :)  Ta sama zasada tyczy się tworzenia wielu zgłoszeń dotyczących błahych spraw w celu marnowania czasu moderacji/ administracji - czyli trollingu na PW.

 

12. Zabrania się zamieszczania treści niezgodnych z obowiązującym w Polsce prawem. Posty będą usuwane, a zamieszczający je użytkownicy karani.

 

13. Forum przeznaczone jest dla osób pełnoletnich, nie zakładaj na nim profilu jeśli nie jesteś osobą dorosłą w świetle polskiego prawa. zidentyfikowani nieletni użytkownicy będą banowani.

 

14. Forum jest miejscem charakterystycznym, każdemu zdarzy się użyć wulgaryzmów, jednakże jeśli użyjecie ich w odniesieniu do innego użytkownika zostaniecie ukarani. Nie określamy innych użytkowników słowami na K czy Ch i innymi wyrażeniami uznawanymi powszechnie za obraźliwe.

 

15. Próby uzyskania dostępu do kont innych użytkowników, jak i moderacji lub administracji  poprzez działania techniczne (hacking, cracking itp.) będą surowo karane i mogą mieć konsekwencje prawne, to samo tyczy się ataków mających na celu spowolnienie lub czasowe zatrzymanie działania forum.

Próby uzyskania cudzych haseł dostępowych za pomocą tzw. socjotechnik są również zakazane.  

 

16. Zakazane jest, tworzenie profili w celu reklamowania produktów i usług. Reklamowanie produktów i usług na własnym profilu. Polecanie treści (prywatne blogi/ strony/ kanały) zamieszczanych poza forum - jest dopuszczalne po uzyskaniu zgody administratora.

 

 

 

 

 

 

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Gość
Ten temat jest zamknięty i nie można dodawać odpowiedzi.

  • Podobna zawartość

    • Przez Silny
      ED: oficjalne meile Pana dr K. straszące mnie sądem i zamknięciem forum: http://braciasamcy.pl/index.php?/topic/5424-prawdopodobne-zamknięcie-forum/#comment-116337
       
       
      ---------------------------------------------------------------------------------------------
      Dr K. to wykładowca na politechnice, który od ośmiu lat w moim przekonaniu łamie prawo, a mówiąc bardziej zrozumiale, przez ten czas mnie prześladuje. Jest całkowicie bezkarny, co tym postem chciałbym zmienić.  
       
      Ale zacznijmy od początku. Jak wiedzą najstarsi czytelnicy, historię z pisaniem zacząłem od bloga http://mareczek28.blog.onet.pl/   
       
       
      Po jakimś czasie zacząłem być w czołówce rankingu - a pode mną S, czyli geniusz marketingowy i właściciel nagrodzonego drugim miejscem w 2006 roku bloga.  
       
      Jakieś siedem, osiem lat temu "wpadł" do mnie, i tak już mu się zostało do teraz. Myślę że niektórzy moi starsi stażem czytelnicy mogą tę sytuację pamiętać - przyszedł czepiając się o to, że tylko ja i ja jestem w tekstach, co utkwiło mi w pamięci, bo kompletnie nie mogłem zrozumieć o co mu chodzi. Później zaczęła się zwykła pyskówka, a ja byłem przekonany że to zwykły hejter, jakich w sieci wielu. Niestety, później się okazało że nie taki zwykły, weekendowy, a dosłownie żywiący się dokuczaniem ludziom prawdziwy zawodowiec.  
       
         
       
      Nie chcę przedłużać historii, więc będzie w skrócie. Pisał codziennie, a zwłaszcza w nocy. Był to czas kiedy bardzo poważnie chorowałem, byłem psychicznie rozbity - miałem podejrzenie raka jelita, bezustannie chorowałem, bywało że wyłem z bólu - co opisywałem, upewniając go tym w całkowitej bezkarności. W tym właśnie czasie budząc się, musiałem kasować po kilkadziesiąt komentarzy które oczywiście podpisywał innym nickiem - dominowały szyderstwa i złośliwości. A więc jestem sralem, zerem, piszę banały, nie dam rady warować przy kompie i mnie dopadnie wreszcie. I tak przez dłuższy czas było codziennie.  
       
         
       
      Gdy pisał "legalnie", używając swojego standardowego nicku, sprawiał wrażenie miłego - czyli groził w cywilizowany sposób, np. że już nie raz wygrał z takimi oszołomami jak ja, a każda rozmowa tyczyła się jego sukcesów, tego że raz w roku jeździ na wakacje i jest szczęśliwy, a ja jestem sam, biedny i głupi. Już po jakimś czasie nie tylko ja, ale i inni zauważyliśmy że te dyskusje są bardzo dziwne. Wszystko co ktoś napisał, było przekręcane, był zmieniany tego sens. To o co go oskarżałem, natychmiast używał do oskarżania mnie. To przestawało być śmieszne, a zaczynało być po prostu wkurzające i męczące, a w okresie mojej choroby - wręcz bolesne.  
       
         
       
      On się tym żywił, rozkoszował. Był w swoim żywiole. Ja cierpiałem, on się świetnie bawił. Typowy, podręcznikowy wampir emocjonalny, atakujący słabszą osobę która nie jest w stanie się obronić.  
       
         
       
      A ja nie rozumiałem o co chodzi, dlaczego nie możemy się porozumieć, oraz o co mu właściwie chodzi. Rozumowałem naiwnie że skoro ja do nikogo nie chodzę, a gdy gdzieś mnie nie chcą odchodzę, to inni zachowają się tak samo. Dopiero później zrozumiałem, że w tej grze nie chodzi o dyskusję a o zamęczenie przeciwnika, wytrącenie go z równowagi, doprowadzenie do stanu psychicznego cierpienia. Pisał i pisał, a ja mogłem kasować tylko komentarze - ale zawsze coś z poniżających treści do mnie dotarło. Nie dałem rady tego wytrzymać psychicznie. Mogłem tylko zablokować bloga, ale wtedy nikt nie mógłby się wpisać - blokowania po IP jeszcze wtedy na onecie nie było. Czasem wyłączałem na noc komentowanie, by rano oszczędzić sobie pół godziny kasowania. Dodatkowo onet miał kilka poważnych awarii, gdzie wszystkie teksty podlinkowane po bokach znikały - ot tak sobie, a raz przed konkursem na blog roku. Musiałem się stamtąd ewakuować.  
       
         
       
      Założyłem stronę ecoego.pl, gdzie zablokowałem kilka jego IP - i miałem święty spokój. Wtedy na swojej stronie dwa światy, zaczał prowadzić sam ze sobą (tworzył różne tożsamości) rozmowy o mnie, komentować każde moje słowo, wyśmiewać że kupiłem kilka domen do handlu nimi - śledził i zapisywał wszystko. Ale to był jednak spokój, gdyż nie interesowało mnie co robi na swojej stronie, ważne że nie było go na mojej. Błogość nie trwała długo, gdyż w poszukiwaniu czytelników (i jak się okazało guza), udałem się na zdominowane przez znerwicowane Panie forum gazety.pl.  
       
         
       
      Ponieważ S mnie bezustannie śledził, znalazł się tam za mną i zaczęło się dokładnie to samo co na moim starym blogu. Proszę zobaczyć samemu jego wypowiedzi, które są kierowane głównie do mnie, albo do wyzywających mnie Pań, oczywiście by je poprzeć w ich nienawiści do mnie, bo to była już czysta, otwarta nienawiść i pogarda: http://ludzie.gazeta.pl/ludzie/0,120533,10762701.html?u=slawek-dwa-swiaty&page=2  
       
        Jeśli ktoś chce dojść prawdy, zauważy że S przybył tam po mnie (jestem jako mareczek), by skupić się głównie na mnie. W jakim celu? Dyskusji? Nie ma żadnych oprócz bezustannych oskarżeń że jestem biedny i głupi, a on mądry, oraz podważania wszystkiego co napiszę. Podejrzewam że już tam były inne nicki, które stworzył by ze mną "dyskutować", ale nurzać się w tym nie mam zamiaru.  
       
        Później zrozumiał, że musi się ukrywać. Nie tylko mnie hejtował, więc nazbierało się wrogów. Był chyba w każdym miejscu gdzie umieszczałem swoje teksty. Na menshealth zawitał na forum, ale tam chłopaki szybko się kapnęli o co chodzi, więc musiał się ewakuować.   
       
      http://www.menshealth.pl/forum/index.php?/user/14363-piterski/  
       
         
       
      Był też na eioba i innych portalach, próbując z każdej strony mnie "skubnąć". Nie będę teraz tego szukał, chyba że kiedyś zajdzie taka potrzeba.  
       
         
       
      Nie wspomnę o donosach do skarbówki, albo o wpisach próbujących zniszczyć mi opinię- np. gdy wydałem książkę http://www.empik.com/co-z-tymi-kobietami-kotonski-marek,prod60210155,ksiazka-p spójrzcie na recenzje negatywne, zamieszczane przez ledwo co założone nicki. One zostały założone tylko dla mnie i są to znowu sprytne kłamstwa. Tak, wydałem książkę za pieniądze (od czytelnika), ale empik każdej nie przyjmuje, o czym przecież już nie wspomniał. S nie przyjął, mimo nachalnego marketingu o milionach czytających, o czym napiszę później.  
       
         
       
      Jest też antyblog (nie chcę go reklamować, ludzie wiedzą o który chodzi), gdzie wszystkie wydarzenia z mojego życia przedstawiał w przekręcony, szyderczy sposób. Byłem oskarżany chyba o wszystkie możliwe grzechy. Główny to "żebractwo", czyli informacja że jeśli ktoś chce mi się odwdzięczyć za teksty, może to zrobić. Później grzechy jelitowe (sraluch), głupota, brak kobiety, dzieci, sukcesu zawodowego i wycieczki raz w roku na Słowację. Oczywiście w tle pordzewiała kia. Było kilka nicków, które ze sobą dyskutowały o mnie i innych wrogach (Baggi - kolejny wróg i Brutal), co było oczywiście jego kreacją.  
       
         
       
      Ostatnim aktem tej tragifarsy jest wykop, gdzie umieszczam swoje teksty z dwóch powodów. Po pierwsze by zdobyć nowych czytelników, a po drugie - chcę pisać co myślę o otaczającym mnie świecie. Tam się okazało, że S już jakiś czas  - po prostu nie wiedział że tam piszę, aż mnie zauważył. Wtedy się zaczęło to co zwykle, wklejam miejsce naszego pierwszego spotkania: http://www.wykop.pl/link/2095996/dlaczego-panie-nienawidza-meskich-pasji/  
       
         
       
      Tu jeszcze w ogniu dyskusji, nie wiedziałem że to Sławek. Zgubiło mnie założenie że skoro ma tam od lat konto, nie może nim być - a on po prostu już tam wcześniej był. Spójrzcie na tę dyskusję, próbę wejścia w moje życie prywatne, uświadomienia mi jakim jestem nieudacznikiem i przegranym człowiekiem. Nie trzeba psychiatry, by zobaczyć jak bardzo jest ofensywny i agresywny.  
       
         
       
      Później zaczął tworzyć tzw. multikonta, prawdopodobnie z tora - i każdy mój tekst obśmiewało kilku ludzi, czasem kilkunastu, którzy rozmawiali o mojej chorobie psychicznej, nieudacznictwie itd. Teraz są rozmowy o forum, jakimi jesteśmy nieudacznikami. Otoczenie widzi rozmowę rzekomo kilku osób ze sobą, a ja wiem że to S rozmawia sam ze sobą. Cel? Ten co zawsze, stworzyć wrażenie że jestem nienormalny, biedny i głupi, że wszyscy tak myślą, czyli stworzyć tzw. "dowód społeczny". Na szczęście robi to w takim miejscu, gdzie próba wciągnięcia innych w konflikt się nie udaje - po prostu ludzie mają to w dupie.  
       
         
       
      Ja go zablokowałem, czyli nie widzę co pisze, bo pisze od lat to samo. Gdy zrozumiałem że chodzi o wyprowadzenie mnie z równowagi, zrezygnowałem z walki słownej. Bo S jakimś cudem ma czas, by poświęcić mi kilka godzin dziennie, a ja tego czasu nie mam - muszę rozwijać swoje strony. Gdybym walczył, nic bym nie miał. Dzięki rezygnacji z walki mogę się rozwijać, oraz nie dawać mu satysfakcji - bo walka z kimś kto będzie o jednej rzeczy debatował miesiącami, nie ma najmniejszego sensu. Jednak robi krecią robotę wszystkiemu temu, co tworzę - wszystkich jego świństewek nie znam, i nie wiem czy chcę poznać.  
       
         
       
      Zauważcie że wszędzie do kontaktu doprowadza S, nigdy ja. Jak zaczyna? Wchodząc w moje prywatne życie, o którym wyczytuje na moich stronach, dopytując o moje problemy i tak kierując rozmową, by móc się wyśmiewać z moich życiowych porażek. Wiedzę czerpie z moich tekstów, gdyż niczego nie ukrywam - nie wstydzę się choroby na którą nie miałem wpływu, ani tego że pochodzę raczej z biednej rodziny, i nie miałem szans na sukces. Nigdy nie byłem nikim wielkim i specjalnym, raczej jestem typowym kolesiem z blokowiska - czego się nigdy nie wstydziłem, bo człowiek za swoje urodzenie nie odpowiada.  
       
         
       
      To co u S zauważyłem, to mania wielkości. Wielokrotnie się chwalił posiadaniem rodziny, nową fabią z salonu(!) i domem - że on ma a ja nie mam. Że jestem biedakiem, gołodupcem który nic nie rozumie i pisze banały, co z rozkoszą powtarza latami. Że ma rozum, więc nie popełnia błędów, a problemy z kobietami są wynikiem kompleksów i głupoty, a on jest ponad tym. Problem w tym że kiedy zaczął mnie hejtować, ja nie miałem nic. Byłem na kompletnym dnie. Bez pracy, pieniędzy, nie mogąc wychodzić z domu, walcząc o ubezpieczenie społeczne. Miałem tylko komputer i chęć do pracy, co chciał w każdy możliwy sposób zniszczyć.  
       
         
       
      Siedem lat później w większości opanowałem chorobę, wydałem trzy książki, mam trzy serwisy i wielu życzliwych czytelników. Są też pieniądze. I to wszystko zrobiłem, będąc pod zmasowanym ostrzałem nienawiści i pogardy. To musi boleć, rodzić chęć odwetu, że ofiara ośmieli się przestać nią być - jest też coś jeszcze. Oczywistym jest, że przez te wszystkie lata przyjrzałem się na ile to było możliwe, mojemu prześladowcy. Doszedłem do ciekawych wniosków, chociaż ukrywał wszystkie informacje o sobie jak mógł. S miał drugą nagrodę jako bloger 2006 roku, oraz bardzo dużo komentarzy. Jednak wiedząc jak oszukuje i z łatwością pisze udając kogoś innego, wątpię w tę nagrodę, uważam że prawdopodobnie była wynikiem oszustwa, bo jak taka pisanina mogła cokolwiek wygrać? Bo jak wyjaśnić fakt że gdy S przestał pisać na swoim blogu, a zaczął na netformator.pl, gdzie nie mógł wpisywać sobie komentarzy (bo strona ma swego admina), nagle ich ilość drastycznie zmalała? Podkreślam - reklama że pisze na netformator, widniała cały czas na jego blogu po zaprzestaniu pisania, więc wszyscy odwiedzający Spowinni tam właśnie przejść. Na okładce książki (nie wydała jej żadna księgarnia), chwali się dwoma milionami czytelników. No i proszę efekty: http://netformator.pl/publicystyka/rozne/na-luzie/780-kim-jest-gregory  
       
         
       
      Komentarzy nie ma. To gdzie są dwa miliony czytelników? Jako doktor marketingu zmyślił żeby sprzedać książkę, nie ma się o co czepiać, ale gdzie są chociaż te tysiące z tekstów na dwóch światach? Nie ma. Poznikali. Wyparowali. No dobrze, może na netformatorze nie ma tak światłych ludzi, by zrozumieć te genialne teksty? No to proszę wykop, na którym tak dobrze się czuje: http://www.wykop.pl/ludzie/mamutowski/ kilka tekstów Sławka, gdzie znowu nikt się nie wpisuje. Ludziom się nie chciało napisać, jakie to to jest gówno... dwa miliony czytelników!   
       
         
       
      Kłamstwa, konfabulacje, mania wielkości - chwalił się że sam Meller miał go prosić, by pisać w playboyu ale odmówił. Facet który dla sławy zrobi wszystko, odmówił Mellerowi, niesamowite! Później mieli go brać do Bluszczu, co zapowiadał z triumfem, ale okazało się że nic z tego nie wyszło. No to nie chciał w dobrej gazecie, a wolał w niszowej? Takich kłamstw jest bardzo dużo, co pokazuje że w wielu kłamstwach się po prostu zamotał.  
       
         
       
      Hejtował też mojego kolegę Brutala http://brutal.blog.onet.pl/, ale nie chce mi się szukać teraz jego komentarzy, Brutal je chyba wszystkie kasował. Też było podobnie jak ze mną - wystarczyło że stanął w mojej obronie, by S zaczął przeszukiwać jego bloga, podpytywać z "lewych" nicków, szukał by znaleźć coś kompromitującego. Brutal też miał serdecznie dość po jakimś czasie rzeki jadu i krytyki. Jakim cudem ktoś ma czas hejtować tyle osób, a opróćz tego pracować na uczelni, oraz bawić się ze szczęśliwymi dziećmi, robić zakupy i kochać cudowną żonkę? Jak to możliwe?  
       
      Ze starych czasów znaleźli mu, jak hejtował blogerkę która prowadziła bloga o nazwie bodajże "nimfomanka". Nie znalazłem tego bloga, ale starsi czytelnicy pamiętają - krytyka cały czas, i to do tego stopnia, że ta dziewczyna zrobiła o nim artykuł gdzie podała wszystkie jego dane. Ona też miała serdecznie dość agresywnego natręta. W międzyczasie była też blogerka "Kawa" którą prześladował, oraz dał się ostro we znaki lubianej w społeczności blogerskiej dziewuszce z "Oczy yeti". Wszyscy mieli dość jego rad i pouczeń na każdy możliwy temat, nawet ci z którymi jeszcze nie walczył.  
       
         
       
      Wszystko co piszemy na forum, jest wyśmiewane chociażby na wykopie i komentowane. Każdy wpis, także i ten będzie obiektem do ataku - dlatego właśnie nie chcę podawać antybloga, bo on kocha gdy ktoś czyta, jak mnie atakuje. Niech więc dusi się we własnym sosie.  
       
         
       
      Emocjonalnie ciężko mi zrozumieć, co motywuje człowieka do takiej nienawiści, do tak gigantycznej straty czasu i energii na mnie. Oczywiście wiem o co chodzi, to po prostu dla niego przyjemność, tak jak stalkerzy dzwonią do swych ofiar kilkaset razy dziennie, tak on robi coś podobnego.  
       
         
       
      Dlaczego o tym piszę? Ponieważ S toczy ze mną grę, w której ja i forum dostają razy, a on się tym bawi, relaksuje, wypoczywa. Taki ma sposób na życie - na czyjejś krzywdzie. Zmienia nicki, tożsamości... jest nie do złapania w żaden sposób. Niszczy bezkarnie, korzystając z anonimowości jaką daje internet. Kiedyś gdy na antyblogu pisał kłamstwa, umieszczał moje nazwisko - napisałem do prokuratury. Ale gdzie tam, odmówili wszczęcia postępowania. Jest całkowicie bezkarny, nie można mu nic zrobić - bo przecież nie pojadę by dać mu w twarz, po pierwsze pobiegłby natychmiast na policję, a po drugie mam obrzydzenie do załatwiania w taki sposób spraw - chociaż mam świadomość, że to by wiele między nami wyjaśniło. Tacy ludzie nic innego nie zrozumieją.  
       
         
       
      Gra jest do jednej bramki, cudownie odprężająca. Aż chce się żyć - wampirowi. Natomiast ja nie chcę cały czas nadstawiać drugiego policzka, ale co można zrobić?   
       
         
       
      Mam tylko jedną, małą przewagę, mianowicie mogę go uczynić bardziej znanym. Pragnę by zabawa jaką ma ze mnie i pewnie z innych ludzi, sprawiała też trochę strachu. On się tego nie za bardzo przestraszy, ale już nie będzie tak, że zabawa jest całkowicie bezstresowa.  
       
         
       
      Jeśli ktoś z was wie coś o S, proszę o informacje, dla ciekawości. Chciałbym wiedzieć jakie życie prywatne ma człowiek, który robi takie rzeczy. Chcę wiedzieć czy to co pisze o własnym szczęściu i wielkim życiowym sukcesie jest prawdą. Wierzę i czuję że nie, ale  wolałbym wiedzieć. A może ktoś jest ofiarą S? Proszę o kontakt.  
       
         
       
      Jeśli ktoś ma zamiar dać mi "dobrą" radę w stylu "olej go", niech zamilknie. Siedem lat prześladowania, śledzenia każdego słowa w sieci to jest coś, co nie kwalifikuje się do olania. To przestępstwo, stalking, uporczywe nękanie. Póki co prokuratura nie chce wszcząć sprawy, ale poczekamy aż się zmienią władzę i będę działał aż do skutku. Sąd musi prześwietlić wszystkie jego działania, oraz moje - wtedy wystarczy tylko spojrzeć, by wiedzieć że kto robi takie rzeczy, do końca zdrowy nie jest.   
    • Przez Mosze Red
      Jak zakupić książki, nagrania, inne produkty. Jak złożyć dotacje - poradnik:
       
       
       
      Wielokrotnie pojawiają się pytania do moderacji lub administracji:
       
      - Gdzie mogę kupić książki (lub nagrania) Marka?
      - Jak złożyć dotację na rzecz rozwoju idei forum?
       
      W tym krótkim poradniku przedstawię jak tego dokonać.
       
       
      ZAKUPY:
       
      I.

       
      II.
       

      III.

       
       
       
      DOTACJE:
       
      I.

       
      II.

       
      Dzięki forum możesz korzystać z olbrzymiej bazy wiedzy, którą stworzył Marek oraz aktywni użytkownicy. Znajdziesz tu odpowiedzi na wiele nurtujących cię pytań, wystarczy poszukać.

      Zarówno zakup produktów takich jak książki czy nagrania, a także sesji coachingowych z Markiem zapewniają środki na utrzymanie i funkcjonowanie całej gamy samczych mediów.

      Wszystkie płatne materiały są gigantyczną kopalnią wiedzy.

      Jeśli chcesz poszerzyć swoje horyzonty, skorzystaj ze sklepu.

      Jeśli chcesz wyrazić swą wdzięczność złóż darowiznę.

       
       
    • Przez EnemyOfTheState
      Drodzy frustraci i stulejosataniści,
       
      Pragnę poinformować że zostaliśmy zauważeni na najlepszym forum w historii polskiego internetu, forum Wizaz . Dokładnie znaleźliśmy się w zacnym temacie o frustratach seksualnych  Zaczyna się od tego momentu:
      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=62153356#post62153356
       
      Dyskusja trwa jeszcze przez kilka ładnych stron. A co o nas piszą? Zgadliście zapewne. Jesteśmy stulejarzami, gimbusami, obrażamy kobiety, nie wiemy że trzeba szukać żony w bibliotece albo kościele. Jesteśmy biedni, sfrustrowani i żałośni
       
      Przy okazji oberwało mi się personalnie. Dowiedziałem że jestem trollem, przybyłym z samczego forum? Czemu? Taka kolejność zdarzeń:
      -w sierpniu 2015 r. założyłem konto na forum Wizaz, pisałem posty już od pierwszych minut po rejestracji, dokładnie od tego momentu:
      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=52510638#post52510638
      -posty pisałem bardzo sporadycznie, głównie na tematy polityczno-antyfeministyczne
      -gdzieś na naszym forum przyznałem że mam konto na Wizaz o nicku "MuchaLibre" (bo to i żadna tajemnica)
      -w czerwcu 2016 Marek zapowiedział plany "pozytywnego trolingu" na forum netkobiety:
      Wniosek? Niedobry EnemyOfTheState vel MuchaLibre to troll, wysyłany żeby dokuczać biednym Wizażankom. Logiczne, prawda? Cofnąłem się w czasie o rok, niestety na skutek turbulencji przy zaginaniu czasoprzestrzeni coś mi się porąbało w głowie i zamiast na netkobietach, zacząłem pisać na Wizaz . Co ciekawe administracja forum nie dopatrzyła się żadnego trollingu, żadnego bana przez rok czasu, ino jedne ostrzeżenie za post o ciapatych, a zgłoszeń było, że hej, nawet wiem kto na mnie kablował 
       
      A teraz najlepsze. Wyjaśniła się odwieczna tajemnica Wizażu. Dlaczego to forum ma tak negatywne opinie w necie? Dlaczego kręcą z niego bekę na wszelkich wykopach, kafeteriach i fejsbukach? Otóż Panowie, to jest NASZA WINA. Tam nie ma durnych tematów zakładanych przez kobiety z bzdurnymi problemami. Wszystko to robota męskich trolii. Nawet tematy założone lata temu, zanim powstało nasze forum. Uff, kobiety mogą spać spokojnie. Wyjaśniło się, one wszystkie są idealne, bez wyjątku, wszystko wina chłopów, zwłaszcza tych ze stulejarskiego forum Bracia Samcy 
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.