Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Mosze Red

Szanuj się samcu! - o żon wyborze.

182 postów w tym temacie

Godzinę temu, Bojkot napisał:

jak to stwierdziła, musiała potwierdzić sobie swoją kobiecość, zanim całkowicie się zestarzeje, a ja już jej tego potwierdzenia nie dawałem. Nie bardzo wiem do czego zmierzasz?

Możecie spełnić w 100% wszytko co napisał Red, ale to i tak nie da wam żadnej gwarancji, a już na pewno nie przez cały czas trwania związku.

Ale wiecie co, mimo wszytko, na dzień dzisiejszy, nie żałuję mojego wyboru! Nawet mi jej trochę szkoda. Tzn. że nawet pomimo, iż wybrałeś świadomie i odpowiedzialnie żonę to wywinęła jakiś numer?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mówiąc wprost wywinęła i to gruby (w mojej ocenie). Znalazła sobie kogoś (były chłopak z lat liceum), kto właściwie połechtał jej ego, wzbudził emocje, których jej brakowało ostatnimi czasy, sypnął komplementem. Po pół roku wahania biologia zwyciężyła i dała ciała :), a gdy on miał obiekcje i wątpliwości,  to go spacyfikowała i robił co chciała (z tego co wiem, bo znam gościa od 20 lat!:().

Żeby sprawa była jasna, uważam że jest dobrą matką i była dobrą żoną, nigdy nie robiła mi żadnych jazd (a przynajmniej sobie nie przypominam, do czasu tej wtopy). Zawsze wspierała mnie w moich zainteresowaniach i pasjach, nie miała nic przeciwko wyjściom, czy nawet wyjazdom imprezowym (ani gdy odsypiałem takowe), nie brzęczała, gdy większość imprezowych nocy tańczyłem z innymi kobietami itp. itd.

Moim zdaniem one panicznie boją się starości (tej fizycznej), i od pewnego wieku (po 40tce) starają się zagłuszać ten lęk, takimi przygodami, nie bacząc na to, że to rujnuje ich starość u boku tego, który chce o nie dbać i opiekować się nimi, gdy zajdzie taka potrzeba. Nie ma mocnych na biologię, żadne wykształcenie czy iloraz inteligencji nie ma na to wpływu, bo nie ma to nic wspólnego z rozumem. One nawet mogą rozumieć, że prowadzą się nad krawędź, ale przy odpowiednich bodźcach, w odpowiednim momencie otrzymanych, stają się zombi, który nie ma wpływu na swoje czyny (haj hormonalny).

Czy w związku należy to wykorzystywać? Można! Ale nie cały czas.

Ja nie chciałem zombi, ale człowieka, z którym mogę porozmawiać, pośmiać się, a nawet czegoś się od niego nauczyć, od kogo otrzymam pomoc, gdy będę tego potrzebował. Oczekiwałem, że urodzi mi zdrowe dzieci i będzie potrafiła zająć się opieką nad nimi i domem. I wszystkie moje oczekiwania spełniła. Poza dochowaniem wierności.

 

 

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
On 2016-8-12 at 9:41 PM, Długowłosy said:
On 2016-8-12 at 9:41 PM, Długowłosy said:

Podpisuję się pod tym co napisał Mosze, w okolicach 16roku życia każdy samiec powinien to dostawać do nauczenia na pamięć

 

Nie każdy. To wiedza dla wybranych. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 22.09.2016 o 20:54, bart napisał:

Jeśli ktoś chce wziąć ślub, to wg mnie stety/niestety musi sie bardzo rozwinąć jako człowiek i znaleźć druga taką rozwiniętą osobę. Inaczej to będzie ogranicznie i granie tak jak mówi system.

To prawda. Chodzi o człowieka, który jest w stanie zrezygnować z chorego konsumpcjonizmu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jakiej byś żony nie wybrał to za x lat jej się wszystko w głowie i tak może poprzestawiać. 

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

heheh...za x lat to sam nią jebne.

Ogólnie to część facetów nie chce mieć dzieci i rodziny. Część chce mieć. Część chce się tylko wyszaleć. Konflikt interesów jest cały czasz. Single, żerują na żonatych. Bo baba kochanka co ma chłopa to raj, dupy nie truje o byle co bo od tego mam męża. Mam takiego kumpla sam żonaty i mówi, że tylko z mężatkami zdradza swoją. Bo chce mieć spokój.

Uważam, że faceci też zdziczeli. I też dokładają swoją cegiełkę do rozwodów. Ja jednej, mężatce powiedziałem wprost. Rozwodź się, ale seks ze mną po rozwodzie z tamtym.

Edytowane przez Donovan
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.