Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Mosze Red

Mity popkultury - wzgardzona niewiasta odchodzi i nie doi byka ;)

Rekomendowane odpowiedzi

Dziś w cyklu "red bawi i uczy" omówimy jeden z najbardziej krzywdzących wzorców, który do podświadomości wpycha nam tzw. popkultura. Wzorem guru, dziś będzie króciutko ;)

 

Wielu z was pamięta sceny z filmów lub książek gdy niewiasta w ciąży dowiaduje się nagle, że mężczyzna, który ją zapłodnił jej nie lofcia tylko inną lub przeżywa jakiś wielki dramat życiowy.

 

 

Oczywiście wszystko ustawione scenariuszowo w ten prosty sposób:

 

- pani dowiaduje się o ciąży  

 

- spotyka się z byczkiem, który ją zapłodnił gdyż chce mu przekazać szczęśliwą nowinę  (najczęściej romantycznie, w restauracji przy świecach)

 

- i tu nim zdradzi mu szczęśliwą nowinę dowiaduje się iż on lofcia inną/ on ma żonę/ on o przeżywa wielką życiową tragedię/ on nie chce się wiązać bo to zaszkodzi jego karierze (niepotrzebne skreślić)

 

- pani unosi się honorem, odchodzi z godnością (większą lub mniejszą), nie mówi o ciąży, rodzi i sama dzielnie wychowuje, a on dowiaduje się po latach, scenariusz drugi to usuwa ciążę i on też dowiaduje się po latach (aby można było w filmie/ książce obarczyć go winą i upodlić)

 

Czasami zdarza się scenariusz iż pani mówi o ciąży, ale on nie chce dziecka (najczęściej jest niedojrzałym emocjonalnie gówniarzem, nieprzygotowanym na tą wielką odpowiedzialność :lol: ) i wtedy dalej leci podobnie, ona znika i sama wychowuje, on po latach (jak już dojrzeje) ją odnajduje i błaga o wybaczenie.

 

Pani w filmie czy książce, nigdy nic od  byczka nie chce. Często odrzuca z pogardą pomoc byczka, gdy np. daje jej kasę lub czek, rzuca mu to prosto w twarz, bo ona ma piękne wnętrze zależy jej na nim nie na kasie. ;)

 

Czyli tak, dostajecie prosty przekaz, a właściwie serię przekazów i to się wam w główkach koduje, później macie przesrane kiedy z małego Januszka wyrośnie duży Janusz.

 

 

Możliwe scenariusze:

 

loszka zaszła > ona nic ci nie mówi bo nie chce niszczyć twojego życia/ rodziny/ kariery (niepotrzebne skreślić) > znika z twojego życia

 

loszka zaszła > dowiadujesz się i chcesz usunięcia > ona unosi się honorem - usuwa/ rodzi (niepotrzebne skreślić) > znika z twojego życia

 

loszka zaszła > dowiadujesz się i chcesz ponieść odpowiedzialność (finansową) ale nie chcesz z nią być > unosi się honorem > odchodzi i nic od ciebie nie chce

 

 

Czyli dostajesz jasny przekaz:

 

- kobieta jest wspaniała

- kobieta nic od ciebie nie chce poza twoim szczęściem

- kobieta poświęci swój największy życiowy/ biologiczny cel dla ciebie (zrezygnuje z rodziny/ wicia gniazda/ zdobycia zasobów dla gówniaka)

- kobieta ma honor i od faceta, który nie chce dziecka lu jej nic nie weźmie i zniknie z jego życia

- kobiecie nie zależy na twoich zasobach i czasie tylko na twoim dobrze i miłości

 

Czyli jeśli wpadniecie z randomową loszką, nie poniesiecie tego żadnych konsekwencji, ona weźmie wszystko na siebie. Nie odbije się to na waszych finansach, rodzinie, życiu prywatnym i zawodowym. To jest przekaz jaki dostajecie od dziecka.

 

 

Jasne kurwa :lol: To teraz szklanka zimnej wody, jak to wygląda w praktyce.

 

Po pierwsze większość tzw. przypadkowych zajść w ciążę nie jest przypadkowa, tylko starannie wyreżyserowana przez panią. Wszystko co następuje po zajściu jest już przemyślane i zaplanowane, jedynie reakcje na niespodziewany rzeczy typu (byku ma żonę) mogą być spontaniczne.

 

 

 

I teraz tak, kiedy loszka uniesie się godnością i honorem i odejdzie (bo takie rzeczy się zdarzają, jednakże nie z powodów pokazanych w TV) :) :

 

1 Chciała zajść w ciążę, ale nie z wami, wy jesteście tylko narzędziem - chce usidlić kogoś innego i potrzebuje brzucha ;)  Wtedy loszka dopilnuje, żebyście się nie dowiedzieli, że to wasze dziecko, cały świat będzie myślał, że to innego byczka. Oczywiście przypomni sobie o was jeśli ten drugi zorientuje się i kopnie ją w dupkę ;)

 

Ewentualnie kiedyś w przyszłości się z nim rozstanie lub on zejdzie przedwcześnie z tego świata, a wiadomo, że doić kaskę można.

 

 

2 Druga sytuacja podobna, tyle że facet się dowie i zechce "kochać jak swoje", jednakże w polskich realiach nie będzie jak na amerykańskich filmach, loszka chętnie ściągnie dodatkową kasę z biologicznego ojca dziecka, żeby w domciu żyło się lepiej ;) W ten sposób będzie doiła i "tego prawdziwego ojca co wychowa" i "tego biologicznego co nie jest prawdziwym, ale płacić może" :lol: 

 

 

3 Wypadnie coś randomowego o czym nie wiedziała i nie uwzględniła w planach. Usłyszy od was np. ale ja mam żonę/ czy to na pewno moje dziecko/ mam inną itp. wtedy pojedzie po was po całości, zrobi publiczną awanturę, zadrze noska i odejdzie z godnością i honorem :lol:. Nie łudźcie się nie potrwa to lata jak na amerykańskich filmach.

 

Jak skończy wyć w poduszkę, szybko sobie o was przypomni i zacznie systematycznie niszczyć wam życie. Będą ja w tym wspierały mamusia i koleżanki:

 

- "dziecko nie może żyć bez ojca"

- "z czego teraz będziecie żyli"

- "dziecku się należy"

- "myśl o dziecku"

- "nie chce z tobą być to niech płaci na ciebie i dziecko"

- "godnością się nie najesz kochana"

 

 

Co się wydarzy w realnym życiu, a nie w scenariuszu filmowym:

 

- jeśli macie żonę, dowie się o kochance i dziecku bardzo szybko (liczenie na opcje odejdzie od żony, a jeśli się nie uda to przynajmniej spierdolę mu życie czyli loszko zemsta)

 

- jeśli macie kasę, a nie zechcecie być z loszką, będziecie niemiłosiernie dojeni (kasa na potrzeby ciężarnej na pakiet start, później alimenty, później szantaż ograniczeniem kontaktów z dzieckiem aby wyjąć z was nieoficjalnie więcej kasy)

 

- jeśli nie macie kasy lub macie jej mało i tak będzie dojenie alimentów, jeśli przydarzy wam się coś złego będzie dojenie np. z dziadków (czyli waszych starych rodziców)

 

- każdy scenariusz obejmuje ciągłe wpierdalanie się w wasze życie prywatne i zawodowe (pamiętajcie o tym)

 

- jeśli jesteście singlem będą próby wymuszenia ślubu, jak się nie dacie klasyczny scenariusz dojenia kasy

 

I wiele, wiele innych nieprzyjemności.

 

 

Teraz tak, cztery proste zasady, które uratują wam życie:

 

- ruchaj zawsze w gumie

 

- ruchaj tylko w swoich gumach

 

- zawsze pilnuj prezerwatyw, jeśli nie wiesz co się z nimi działo przez jakiś okres (np. zapodziały się, a twoja luba przypadkiem je znalazła - wywal do śmieci i kup nowe) najlepiej trzymaj w znanym tylko sobie trudno dostępnym miejscu

 

- jak już pojawi się ciąża, zawsze domagaj się testów DNA, nawet jak lofciasz loszkę i chcesz iść z nią do ołtarza (żeby nie okazało się, że zrobił inny ale ty jesteś tym "właściwym, który będzie kochał jak swoje", tak wiem twoja myszka nie jest taka :lol::lol::lol: )

 

 

 

  • Like 30

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do prezerwatyw, zawsze zabierałem ze sobą, nigdy nie dawałem na słowo ''daj wyrzucę'' czy to jak byłem u Pani do towarzystwa czy u koleżanki...:) Kiedyś jak było bez gumki, to nie życze nikomu takie stresu przez kilka miesięcy, każdy jej sms powodował skoki ciśnienia, drgawki a potem schodziła mi krew w taki sposób że rodzice chcieli mnie zawieść do szpitala...Miałem wtedy 23 lata i jak bym miał dziecko z przypadkową poznaną kobietą która mieszkała odemnie 450 kilometrów, bym sie zapłakał...teraz zresztą też :)) 

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś byłem z samicą, taką koło 30-tki. Bardzo chętnie obciągała. Tak chętnie, że przy pierwszym "bliskim" dniu obrobiła kabanosa 5 czy 6 razy. 

Co ciekawe nigdy nie łykała, ale szła do łazienki, zamykała drzwi i coś tam robiła. 

Po kilku tygodniach, moją uwagę przykuły buteleczki z płynem koloru spermy leżące w łazience.

Pomyślałem, że to kosmetyki.

Teraz, kilka lat później, mądrzejszy o wiedzę z forum myślę, że to jednak nie były kosmetyki.

 

Tak więc, do tych 4 zasad dodałbym jedną: pilnuj po wytrysku nasienia aby samica nie mogła go użyć do samozapłodnienia

 

Może być też inny wariant np. pełna guma wyrzucona u niej w mieszkaniu do kosza, która zostanie wyjęta po Twoim wyjściu

  • Like 10

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na babskich forach lochy wymieniają się sposobami na złapanie faceta na dziecko. Od samego czytania aż flaki się czlowiekowi przewracają.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
34 minuty temu, toreador napisał:

Po kilku tygodniach, moją uwagę przykuły buteleczki z płynem koloru spermy leżące w łazience.

Pomyślałem, że to kosmetyki.

Teraz, kilka lat później, mądrzejszy o wiedzę z forum myślę, że to jednak nie były kosmetyki.

 

 

Plemniki żyją bardzo krótko poz organizmem, więc kilkutygodniowa czy nawet godzinna sperma trzymana w warunkach pokojowych na nic się nie przyda, no chyba że walory kosmetyczne. Niektóre niewiasty używają jako panaceum na poprawę cery ;)

 

Co do pilnowania spermy po wytrysku to i owszem, panie, które lecą "wypluć" do łazienki (a później strzykawka lub paluszek) to dość znana metoda.

 

 

34 minuty temu, toreador napisał:

Może być też inny wariant np. pełna guma wyrzucona u niej w mieszkaniu do kosza, która zostanie wyjęta po Twoim wyjściu

 

To samo, dłuższa chwila i materiał się nie nadaje, szczególnie ze większość prezerwatyw ma substancję plemnikobójczą jako dodatkowy bonus.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z tymi buteleczkami spermy to już przegięcie, kogoś chyba poniosło ;)

 

Co do postu @Mosze Red... jak pomyślę o znanych mi przypadkach to w zasadzie znam tylko jedną pannę która nie doiła gościa z kasy, ale raczej wynikało to z tego, że koleś był totalnie niewypłacalny. 

Ja na szczęście mam dziecko poczęte po ślubie, także z podniesionym czołem mogę rzec "Ja bym tak nigdy nie zrobiła, nie jestem taka" ;) 

 

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, catwoman napisał:

Ja bym tak nigdy nie zrobiła, nie jestem taka"

To dlaczego mówisz jak wszystkie? :D :P

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wykorzystałem okazje;)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
49 minut temu, toreador napisał:

pilnuj po wytrysku nasienia aby samica nie mogła go użyć do samozapłodnienia

Tak było w przypadku tenisisty Borisa Beckera. Laska zrobiła mu loda w kiblu. On wyszedł zadowolony, a ona spermę z pyska przelała w pojemnik, a potem użyła jako materiał in vitro, albo na paluchy i świeca przez kilka minut. Nie pamiętam dokładnie. Efekt? Alimenty, które ustawiły babkę do końca życia :)

Edytowane przez manygguh
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z tym, że plemnik, krótko żyje poza organizmem to przesada. Te małe łotry potrafią gnieździć się naprawdę długo i atakować w dogodnej chwili.

 

3 lata to przesada, ale kilka dni to na pewno. Przynajmniej u ludzi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Mosze Red 

2 hours ago, Mosze Red said:

1 Chciała zajść w ciążę, ale nie z wami, wy jesteście tylko narzędziem - chce usidlić kogoś innego i potrzebuje brzucha ;)  Wtedy loszka dopilnuje, żebyście się nie dowiedzieli, że to wasze dziecko, cały świat będzie myślał, że to innego byczka. Oczywiście przypomni sobie o was jeśli ten drugi zorientuje się i kopnie ją w dupkę ;)

Chodzi Ci o przejście z alfy, nie nadającego się do łożenia hajsu, na beta providera?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Sman napisał:

Chodzi Ci o przejście z alfy, nie nadającego się do łożenia hajsu, na beta providera?

 

Między innymi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Assasyn napisał:

Miałem wtedy 23 lata i jak bym miał dziecko z przypadkową poznaną kobietą która mieszkała odemnie 450 kilometrów, bym sie zapłakał...teraz zresztą też :)) 

Mój kuzyn w wieku 17lat pojechał do sanatorium. Astma. Poznał rok starszą z Podkarpacia. Efektem numerku szczeniaków było dziecko. Szkoda mi było dziadków, bo to jedynak, a by zobaczyć wnuka musieli jechać 650km do Rzeszowa. Miłość młodych nie przetrwała jednak tego, nawet ze sobą nie zamieszkali.
Obecnie ona układa sobie gniazdko z jego dzieckiem i z nowym partnerem w JuKeju. A on widuje synka od większego święta. 

Także miałeś wiele szczęścia, bo jak widzisz mogło się różnie ułożyć. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wstydź się @Mosze Red, wstydź ale to wstydź!

 

Gdybyś wspiął się na wyżyny abstrakcyjnego myślenia, na ocean fizyki kwantowej ludzkiej logiki i dedukcji, wówczas pojąłbyś że to wszystko jest dla wyższego dobra.

A jak wiadomo - wyższe dobro - to aksjomat o wadze religijnej nie podlegający kwestionowaniu.

A Ty Bracie @Mosze Redpodchodzisz to tego na bazie prostackiej, zwulgaryzowanie prostej logiki podobnej do fizyki newtonowskiej. Jakże to mizoginistycznie patriarchalne i zaściankowo konserwatywne, jaskiniowo nieokrzesanie niepostępowe...

 

Że mówisz 1+1 powinno równać się 2 ? Ot widzisz, jaki z Ciebie niepostępowiec ! Bo raz to jest 2, raz 1,75 a czasami 2,3. Bo wszystko Bracie @Mosze Redzależy od kontekstu. A ów aktualny kontekst i obowiązujący w danej chwili, a jakże, to już Ci panie wytłumaczą. Och jak wspaniale i obszernie wytłumaczą !

 

Wyższe dobro, Bracie! Wyższe dobro! Miej to na względzie zanim zbrukasz klawiaturę kolejnym wpisem.

 

A teraz chwyćmy się za ręce i razem z Kingą Dunin, Kazmierą Szczuką, zacnymi środowiskami postępowymi oraz całą redakcją TVN Style zaintonujmy jak mantrę:

 

Wyyyyyyyyższeeeee doooooooobroooooo, wyyyyyyyyyyyyżżżżżższeeeeeeeeeeeee dooooooooooobroooooooo ....

 

EstonianTelevisionGirlsChoir.jpg

Edytowane przez Subiektywny
  • Like 11

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Mosze Red napisał:

Teraz tak, cztery proste zasady, które uratują wam życie:

 

- ruchaj zawsze w gumie

 

- ruchaj tylko w swoich gumach

 

- zawsze pilnuj prezerwatyw, jeśli nie wiesz co się z nimi działo przez jakiś okres (np. zapodziały się, a twoja luba przypadkiem je znalazła - wywal do śmieci i kup nowe) najlepiej trzymaj w znanym tylko sobie trudno dostępnym miejscu

 

- jak już pojawi się ciąża, zawsze domagaj się testów DNA, nawet jak lofciasz loszkę i chcesz iść z nią do ołtarza (żeby nie okazało się, że zrobił inny ale ty jesteś tym "właściwym, który będzie kochał jak swoje", tak wiem twoja myszka nie jest taka :lol::lol::lol: )

 

A nie lepiej poddać się wazektomii a przed zabiegiem zamrozić nasienie ? Jest to zabieg o wiele bezpieczniejszy niż guma oraz tańszy niż alimenty. Naprawdę to nie jest jakiś koniec świata jak to panie i biali rycerze powiadają. Lepsza wazektomia niż wpadka. Wiadomo co potem się dzieje. Dziecko nieszczęśliwe, ojciec nieszczęśliwy, matka także ponieważ uświadamia sobie, że już na imprezki nie pójdzie albo figura już nie ta sam itp.

 

Według mnie to facet powinien decydować kiedy powinno się pojawić dziecko lub w cale jeśli nie chce. Kobieta zawsze podejmuje decyzje albo pod wpływem emocji bo ma chcicę macicy albo z czystych wyrafinowanych pobudek w celu dojenia kasy. Z takiego myślenia to dziecko nigdy nie będzie szczęśliwe. BO albo mężczyzna będzie nie szczęśliwy wiedząc, że musi wychowywać nie chciane dziecko albo dziecko będzie tylko z matką bez ojca to wtedy jeszcze gorzej. Całe cierpienie masy pokoleń jest wynikiem egoistycznych pobudek kobiet podpartych gruntem natury. Mężczyzna zawsze planuje, wytacza sobie cele i je realizuje. Mało który podejmuje decyzję pod wpływem emocji no chyba, że pod wpływem swojej księżniczki. Ale tak mi się wydaje, że grubo ponad 80% ciąż jest z wpadki.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, toreador napisał:

Kiedyś byłem z samicą, taką koło 30-tki. Bardzo chętnie obciągała. Tak chętnie, że przy pierwszym "bliskim" dniu obrobiła kabanosa 5 czy 6 razy. 

Co ciekawe nigdy nie łykała, ale szła do łazienki, zamykała drzwi i coś tam robiła. 

Po kilku tygodniach, moją uwagę przykuły buteleczki z płynem koloru spermy leżące w łazience.

Pomyślałem, że to kosmetyki.

Teraz, kilka lat później, mądrzejszy o wiedzę z forum myślę, że to jednak nie były kosmetyki.

 

Ooo ja pierdolę :D Przepraszam za wyrażenie, ale inaczej nie mogę tego skwitować. No przyznam szczerze, że o czymś takim jeszcze nie czytałem :D

 

Co do prezerwatyw to jest to podstawowa rzecz, której należy używać, gdy nie jest się pewnym danej kobiety. Ja raz zrobiłem to bez gumy z przypadkową panną, dodatkowo byłem pod lekkim wpływem alkoholu, i przyznam, że przez dłuższy czas żyłem w okropnym strachu i nienawiści do samego siebie za taką głupotę.

 

26 minut temu, Geralt napisał:

A nie lepiej poddać się wazektomii a przed zabiegiem zamrozić nasienie ?

 

Szczerze to na prawdę od dłuższego czasu się nad tym zastanawiam. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Drodzy Bracia i Siostry

@Mosze Red Po raz kolejny popisał się bardzo ciekawym artykułem.

Wszystko zależy od konkretnej sytuacji. A sytuacja jest taka, że zajść w ciążę można bardzo łatwo, szybko i przyjemnie. Do tego system prawny preferuje kobiety, dając im w nagrodę za taką przebiegłość pieniądze samca, który spłodził dziecko.
Teraz to jest zwykły biznes. Puścić się z kimś, kto ma kasę i loszka jest ustawiona na długie lata. Tak to działa.

 

Oczywiście o ewentualnej aborcji decyduje kobieta, bo dziecko jest jej, to jej własność. Ojciec nie ma prawa podejmować takich decyzji. Nawet jeśli nie chce być ojcem, to i tak nim zostanie jeśli loszka tak zdecyduje.
Mężczyzna staje się ojcem w sposób magiczny na sali sądowej, gdzie będzie się toczyć sprawa o ustalenie ojcostwa i alimenty.

Jakoś dziwnie "mamusia" nie będzie żądać, aby ojciec pomagał jej w wychowywaniu dziecka. Nie, nie, nie! On może je widywać tylko przez parę godzin w miesiącu w obecności matki.
No, a skoro dziecka nie wychowuje, to ma płacić zawyżone alimenty w wysokości 100% wymyślonych przez sędziego "kosztów utrzymania dziecka".

Taka prawda.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Subiektywny napisał:

Wyyyyyyyyższeeeee doooooooobroooooo, wyyyyyyyyyyyyżżżżżższeeeeeeeeeeeee dooooooooooobroooooooo ....

 

Wyższe w wypadku naszych kochanych pań to zazwyczaj = mojjjeeeeee doooobroooo, moooojjjeeee doooobrrrrrrrrrroooo :lol:

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Geralt napisał:

A nie lepiej poddać się wazektomii a przed zabiegiem zamrozić nasienie ? Jest to zabieg o wiele bezpieczniejszy niż guma oraz tańszy niż alimenty.

Założenie gumy na generała jest mniej bezpieczne tylko dla Twojego portfela a nie zdrowia.

Będą zdrowym zarobisz kasę, a będąc chorym jest dużo trudniej - nie mówiąc o tym, że nawet mając w chuj siana w niektórych przypadkach zdrowia po prostu nie kupisz.

Dlatego własne ciało powinno się cenić wyżej jak pieniądze.

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@dr Mordechaj B'rzyt-wa

Mi chodzi przede wszystkim o różnice w kosztach pomiędzy wazektomią a niechcianą ciążą i alimentami. No ale jak kto woli. A co do zdrowia to wazektomia nie ma żadnych skutków ubocznych jeśli chodzi o zdrowie. Dzisiaj są już inne metody niż jeszcze 15 lat temu. Pod miejscowym znieczuleniem raptem 15 minut i po sprawie. A jeśli chodzi o zdrowie to wszystko jest ze sobą wspólne. Stresy, nerwy, depresje związane z wieloletnią batalią w sądach i po rozwodzie z kobietą. Ciągłe podwyższanie alimentów bo dzidzia ma "nagłe wydatki" itp. A już nie wspomnę o coraz gorszych kontaktach z dzieckiem co także odbija się na psychice mężczyzny. Jak siądzie psychika to już wtedy wszystko leci po kolei.( tarczyca, nadnercza, nadciśnienie, cukrzyca itp.)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Skoro to takie bezproblemowe to dlaczego jeszcze nie zrobiłeś sobie tego zabiegu?

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A skąd wiesz, że nie zrobiłem ?  Metoda WBS - bez skalpela.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to w takim razie pozwolisz, że na Twoim przykładzie będę obserwował czy po zabiegu nie ma komplikacji :P

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziś miałem rozmowę w przedszkolu z przedszkolanką, taka zwykła rozmowa na temat dziecka, ale nie o tym.

Wyszło w trakcie rozmowy że w grupie syna 4 dzieci nie zna i nie ma ojca, w papierach "ojciec nieznany", 1 rodzice sie właśnie rozwodzą...

A ile już po rozwodzie nie pytałem, może nastepnym razem zapytam .

Wychodzi ze prawie 20% grupy nie zna ojców,pewnie następne 20-30% po rozwodach...,jakie bedzie to społczeństwo za nascie lat? jesli przynajmniej połowa wychowa sie w rozbitych rodzinach badz zupełnie bez ojców? strach pomyśleć.

Jebane lewactwo.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×