Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles
Student

Upokorzenie poniżej możliwości nerwowych

20 postów w tym temacie

Witam bracia

Jest to mój pierwszy post na formum, choć samo forum czytam juz od jakegoś pół roku.

Piszę w temacie mega trudnym i bolesnym dla mnie - dotyczącym kwestii pierwszego nieudanego razu.

Oboje z moją dziewczyną postanowilismy przejsc nasz pierwszy raz u nas na stancji. 

Powiem w skrocie : byla presja czasu (mozliwy powrot wspolokatorki), brak jakiejkolwiek rozgrzewki z mojej i dzieeczyny strony, do tego laska kazala nakryc sie nam koldra..

Suma sumarum nie stanal mi a laska do mnie : ze impotencje sie leczy.

Powiem szczerze ze ubodlo mnie to tak ze mam od tej pory ogromny uraz i czuję wielki lęk przed kolejną proba! W myślach widzę same czarne scenariusze. Psycha mi poprostu klękła -tymbardziej źe wcześniej nigdy nie mialem problemow z pieszczotami ( bez sexu) z dziewczynami.

Najgorsze w tymnwszystkim jest to jak poczulem sie po tym tekscie mojej poki co dziewczyny (wstyd jako czuje kieruje mnie w stronę zerwania).

Co na moim miejscu odpowiedzielibysxie na taki tekst? !Jak poradzic sobie z tym lękiem?! Czy mieliscie podobne problemy kiedyś? Z gory dziekuje za odpowiedzi.

Edytowane przez Student
Literówki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dobra przejdę od razu do meritum.  Dieta + brak stresu + odpowiednia długość snu + ćwiczenia fizyczne = POTENCJA. A ja mógłbym doradzić coś z naturalnych ekstraktów ziołowych na pobudzenia libido i erekcji. Zainteresują się ALC, Sulbatiaminą i Johimbiną. Skoro tak ci powiedziała to nie jest dziewczyna dal ciebie. Przykro mi ale nie powinieneś się tak tym bardzo przejmować. Jak nie z  tą to z inną @Student

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Lubie te porady o brak stresu :) Jest to niemal tak samo inteligentne jak mówienie komuś, że można wszystko albo skoro inni potrafią to ty też. Są różne sytuacje życiowe, problemy itp, itd czasami stres jest naszym nieodłącznym towarzyszem.

5 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Obudzony Przecież mu doradziłem jakie ma brać środki na ten stres. Poczytaj sobie dokładnie to się dowiesz. Ja doskonale sobie zdaję sprawę, że stresu nie da się uniknąć.  Ale łóżko to powinno być jedyna miejsce, gdzie się stresujemy najmniej. Tak czy nie ? Jest cała masa adaptogenów co niwelują skutki stresu. A tym skutkiem u niego był flak zamiast sztywnego miecza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zawsze możesz odpowiedzieć w stylu naszego Guru - że przy małych cyckach Ci nie staje. ;)

 

Wiem, że łatwo mówić "nie stresuj się", "'podejdź do tego na luzie", zwłaszcza przy partnerce z tak zajebistym wyczuciem (ach ta kobieca empatia), dlatego dam Ci praktyczną poradę: odstaw walenie gruchy.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzìęki wielkie za podpowiedzi . Utwierdzily mnie tylko w przekonaniu ze to sie zdarza i wlasciwie to powinienem dosadzic lali tekstem ze as w piety by poszlo.

Chamstwo wspolczesnych ksiezniczek siega czasami zenitu. Co trzeba miec w bani zeby takie teksty walic do goscia ktory sie wylozyl?!

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Mogłeś powiedzieć, że przy innych Ci stawał. Tylko, że jeśli przy flaku dostałeś takim tekstem, to pewnie po tym była by furia.

 

Jak jesteś świeżak, do tego wrażliwy, to wiadomo, że po takim czymś jest "bania".  Ja bym widział dwie opcje : 

- trenujesz na divach i ew. załatwiasz mocniejsze suple na sztywnego pala żeby mieć pewność.

 

-mówisz jej , że wcześniej takich problemów nie miałeś i kłopot jest z jej winy, bo nie potrafi Cię pobudzić, nie ma atmosfery, a Ty nie jesteś jakąś maszyną.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie zamartwiaj się. Ten pierwszy raz został zorganizowany w najgorszy możliwy sposób. Praktycznie złamane zostały wszystkie zasady. Więc nie dziwne, że ci nie stanął. 

 

1. Wybranie czasu i miejsca w którym groziło że ktoś przyjdzie. Powinno być zupełnie na odwrót. maksimum komfortu psychicznego.

 

2. Brak rozgrzewki - pewnie konsekwencją pkt 1. A to ważna część szczególnie przy pierwszym razie. Szybki numerek to moim zdaniem dla tych co mają już jakieś doświadczenie i dostali normalnie chcicy, że aż iskry lecą.

 

3. Seks pod kołderką?  Mam nadzieję, że to z powodu pkt 1, a jak nie i laska zamierza tak zawsze uprawiać seks to zajeżdża mi tu "seksem po Bożemu" jak ksiądz kazał. Takie podejście to jest szybka droga do tego by seks przestał satysfakcjonować. Czerwona lampka w głowie, że taką babę trzeba zostawić, bo nerwicy się człowiek nabawi.

 

4. Laska coś o leczeniu impotencji spierdoliła na całej linii, bo gdyby była w porządku to by nie wyskoczyła z tematem kołdry i postarała się o to byś się podniecił. 

 

Ją widzę jedno rozwiązanie, pogadaj z nią o tym to co wyżej napisałem że źle to było zorganizowane. Nie mów o pkt 3 i 4. Następna próbę zróbcie w spokoju z rozgrzaniem się, a jeżeli ona dalej będzie coś pierdolić o kołderce i nie postara się troszkę pokusić całkiem itp. To już będziesz wiedział, że to nie dla ciebie dziewczyna.

Edytowane przez slavex

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zazyj jakas wiagre albo kamagre czy wyciag z zen szenia zerznij konkretnie zeby nabrac pewnosci siebie a potem pojdzie juz bez tego po zerznieciu powoedz co Ci przeszkadza jesli chodzi o jej zachowanie w lozku i ze bie odpalil z powodu jej nieobycia , a jak bedzie pyskowac to z nia zerwij ale najpierw zerznij na wspomaganiu zeby Cie dobrze zapametala . Sprobuj sie do tego zdystansowac wiem ze to trudne z doswiadczenia. Ppzdrawiam i powodzenia

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
22 godziny temu, Student napisał:

Suma sumarum nie stanal mi a laska do mnie : ze impotencje sie leczy.

Powiem szczerze ze ubodlo mnie to tak ze mam od tej pory ogromny uraz i czuję wielki lęk przed kolejną proba!

Moim zdaniem to co powiedziała to po prostu fakt - to się leczy. To Ty nadałeś temu stwierdzeniu barwę emocjonalną.

Pytanie czy faktycznie masz defekt na poziomie ciała czy psychiki? - tego musisz się dowiedzieć by zrobić krok naprzód.

 

To co Cie ubodło to imo Twoja złość na samego siebie przeprojektowana na dziewczynę - standardowa reakcja.

 

To, że dziewczyna zachowała się inaczej niż oczekiwałeś w tej sytuacji  to norma pamiętaj, że ona też miała swoje oczekiwania - wszyscy jesteśmy samolubnymi sukinkotami;)

 

Stres przy pierwszym razie to oczywistość.

 

Życzę Ci jak najlepiej - masz zdolność dedukcji to sobie poradzisz.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie przejmuj się. Mnie też by pewnie nie stanął na zawołanie a za szybkimi numerkami nie przepadam. Do seksu muszę mieć stworzone warunki, a kwadransik ruchania albo i mniej wogóle przynajmniej z mojego punktu widzenia jest nieopłacalny. Lepsze już walenie kapucyna, zamiast przejmowanie się tym czy ktoś ci zaraz wejdzie do pokoju. Tekst dziewczyny poniżej krytyki. Dobrze, że z nią zerwałeś.Poza tym zapomnij o tym wydarzeniu, bo później za każdym razem będzieś się negatywnie nakręcał. Następne miejsce i czas inicjacji wybierz Ty, bo jedną z dróg do wygranej walki jest narzucenie przeciwnikowi swoich zasad i miejsca bitwy :-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Dzięki Bracia za słowa wsparcia. Generalnie to przymierzam się do drugiego podejscia na dniach -coś blizej kolejnego weekendu jak juz stancja bedzie wolna.

Myślę że suma sumarum na całość złożyło się wiele czynników ale przede wszystkim muszę być bardziej stanowczy -czyli robimy to bez zadnej zasranej kołdry, na rozgrzewkę też jakieś figle itd. No i druga sprawa to dać sobie wiecej czasu- bo pierwsze podejście spalilo po paru minutach..

Jak to nie wypali to sie zalamię..

Dam znać jak poszlo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie chciała wziąć do buzi, żeby pomóc postawić?

Czy pomimo braku "rozgrzewki" ona była "mokra"?

 

Następnym razem zapewnij sobie odpowiednie warunki lokalowe i komfort psychiczny, nic na siłę, gdy nie będzie stawał to niech się nim pobawi, possie.

Kto z was ma większe doświadczenie "łóżkowe"?

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

   Pierdolnij jej tekstem w stylu: Do seksu potrzebuję zakochania i miłości, i teraz nie wiem co do ciebie czuje.

Po takim tekście powinna dostać zwarcia styków i wtedy będzie o Ciebie zabiegać. Na razie nie napalaj się na seks.

Pokaż jej że Ci nie zależy, i pod żadnym pozorem nie próbuj jej czegoś udowodnić bo znowu będzie niewypał.

 

Pozdro.

4 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Zrób se najpierw rozgrzewkę. Wymacaj laskę tam gdzie trzeba, sprawdź czy jest mokro i do przodu. Skup się żeby sobie zrobić dobrze, nad laską popracujesz jak już się pobawisz :) W ostateczności trochę alkoholu przed akcją ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

    Nie każdy jest 'ruchaczem', niektórzy faceci potrzebują przytulenia , akceptacji oraz tej mokrej cipki. Wtedy ich rajcuje seks. Po prostu współpraca,

nie mechaniczne rżnięcie. Najlepsza zabawa i satysfakcja jest wtedy gdy widzisz że partnerka ma przyjemność z zabawy.

Przy najmniej ja tak mam. Jak widzę że się ona zmusza, to więdnie cały interes.

4 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A. Każdemu się zdarza.

B. Stres nie służy potencji, kilka innych rzeczy też nie.

C. Na wspomaganie to ty chyba za młody trochę jesteś, zresztą jak chcesz.

D. Jak znowu będzie odpierdalać zwal przy niej konia, niech patrzy. Nie wiem jak to wygląda z perspektywy kobiety, ale z mojego to upokorzenie dla niej i to takie ostre. Trzymaj ją przy tym za cyca albo za nogę i nie puszczaj, będzie wesoło :rolleyes:

E. Wrzuć na luz, może klimaty kołderkowe nie w twoim guście. Ja np. nie za seksowy jestem za dnia. W plenerze (łąka, kwiatki, robactwo) też nie bardzo.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Powiedz jej wprost, że przede wszystkim była duża presja czasu i brak jakiejkolwiek gry wstępnej. To są bardzo ważne elementy, które tworzą stan podniecenia. Skoro Twoja dziewczyna wyjechała z takim tekstem, to sorry, ale według mnie jest gówno warta. 

 

Nie zrażaj się, z Tobą jest wszystko w porządku. Podnieś się, otrzep z kurzu i ponów próbę ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 2.01.2017 o 18:35, Adolf napisał:

 Przy najmniej ja tak mam. Jak widzę że się ona zmusza, to więdnie cały interes.

 

Bardzo fajny test czy laska na nas leci, jak widzę oziębłość to spierdalam ze znajomości, chyba, że czerpie inne profity. Ewentualnie jak laska była trzymana pod kloszem przez rodziców to będzie non stop rozmyślać, więc dałbym więcej czasu i obserwował czy się otwiera.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

A wiec tak bracia..

Nadszedl w koncu dobry moment na to zebym powtórzył podejście do mojej samiczki.

Nie ukrywam ze bylem lekko zdygany - ale wzielem sobie do serca wasze porady i ... pykło :)

Byliśmy tym razem juz na mojej stancji - miałem ten komfort że zaden ze współlokatorów nie zostawał w ten weekend . 

Najpierw zrobiliśmy winko- laska i ja lekko rozmiękliśmy - a potem już z górki. 

Czy wspominałem ze ona była dziewicą? (Może te chamskoe teksty byly rowniez realcją obronną z jej strony ?)

Generalnie było ok- choć nie jak z holiwood..

Tym razem przejełem stery i od razu powiedziałem że nie będziemy się bawić w jakieś igraszki pod kołdrą tylko zrobimy to normalnie jak zdrowi ludzie..

Mieliśmy okazję zrobić to 3 razy tej nocy i bardzo się z tego powodu cieszę

Myślę że pierwszy nieudany raz był poprostu zbyt szybko przerwany po chamskim tekscien oraz wynikiem presji jaką sobie narzuciliśmy.. Teraz myślę sobie że wlaściwie to to nie mialo prawa się udać.

Kolejna sprawa to moje postanowienie no fap..

 Mysle ze jest to równiez wazne zeby zachować sily na Ten moment.

Dziękuję Wam za rady i wsparcie..jednocześnie po lekturze formu widzę ile czeka mnie pracy w odkręcaniu schematu bialego rycerzyka - zdolnego przecieź do stanięcia na wysokości zadania zawsze i wszędzie..

Mam nadzieję ze kiedyś ktoś jeszcze bedzie mogl skorzystać z rad jakie mi daliście w tym poście.

 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Podobna zawartość

    • Przez TheoS
      Witajcie moi drodzy, poza przywitaniem się jest to mój pierwszy post, do jego napisania prowokuje mnie niejako moja sytuacja w małżeństwie. Już od dawna chciałem coś więcej o tym napisać. To forum i to miejsce wydaje mi się najbardziej odpowiednie.

      O co zatem chodzi, a więc szeroko pojęty swing. Samego pojęcia nie trzeba tłumaczyć, chodzi o najzwyklejszą wymianę partnerów seksualnych będąc w związku partnerskim. W moim przypadku, mam cudowną żonę, oboje ogromny apetyt na seks. Mamy niewielki staż małżeński. Mieszkamy w dużym mieście, tym samym i społeczność swingersów jest dość ciekawie rozbudowana. Nie mamy jeszcze dzieci.

      Początek.
      Moja żona była osobą raczej jak ja to zwykle mówię seksualnie spokojną, jednak gdy ją poznałem otwartą na nowe doznania i doświadczenia. Przed poznaniem mnie nigdy nie miała przygody na jedną noc, gdzie liczył się tylko seks a nie uczucia prowadzące do głębszej relacji, jej partnerów można było też policzyć na palcach jednej ręki. Ja zaś trochę przeżyłem, dzieli nas też prawie cała dekada, więc poniekąd miałem znacznie więcej czasu na zabawę, doświadczenia i eksperymenty, gdzie trójkąt, manipulacja, jak i przygody na jedna noc były normą.

      Na początku odkrywaliśmy siebie, było wiele rozmów o fantazjach, pragnieniach i naszej seksualności, mnie gdzieś zawsze pociągały dwie kobiety razem, doświadczyłem tego wcześniej i często o tym rozmawialiśmy, zaś ciekawość tematu u mojej połówki wzrosła do tego stopnia że postanowiła spróbować. Zaczęła szukać na różnych portalach randkowych, ale wierzcie mi ze w większości są to albo małolaty (18 lat) które chcą tylko pofantazjować pisząc, albo lesbijki nie szukające zabawy, a trwałej relacji. Pojawił się z czasem inny portal, nie będę tu zaradzał jego nazwy. Jednak jego założenie to seks, a nie szukanie miłości i okazało się to strzałem w dziesiątkę.
       
      Poznawanie ludzi, takich jak my.
      Zaczyna się niewinnie, profil, ukryte twarze, kilka zdjęć. Komentarze, te całkowicie różne, ponieważ głównie od facetów i par. Postanowiliśmy wyłączyć wiadomości od singli i skupić się tylko na kobietach i parach. Wymagania duże, oboje razem trenujemy i jesteśmy dość aktywni. Dlatego wszelkie pary z brzuszkiem odpadają (sorry!). Co niestety niweluje wiele par. Ponieważ o tyle, o ile wiele kobiet w małżeństwie wygląda dość dobrze na portalu nastawionym na seks, także w wieku 35-40, to bardzo wielu facetów chowa się za urodą swoich partnerek i zwyczajnie sprowadza siebie do roli penisa.

      Założenie proste, nie szukamy mechanicznego seksu, w mieście w którym mieszkamy, mieszkamy krótko, nikt nas tu nie zna, ale też nie mamy znajomych, więc fajnie byłoby poznać "fajnych" ludzi nie tylko do zabaw ekstremalnych, ale do wspólnych wypadów. Sporo wymian wiadomości z różnymi osobami i w końcu pierwsze spotkanie, para jak my. Młodzi, ciekawi, w ogóle w tym temacie niedoświadczeni. Nie wydarzyło się nic, poza paroma całusami dziewczyn. Zostaliśmy świetnymi znajomymi po dziś dzień, wspólne wypady, imprezy, rolki, rowery, itp.

      Znajomość, świetna ale apetyt na doświadczenia pozostał. Od tamtego czasu mija już naście miesięcy, przez ten czas wypiliśmy trochę zapoznawczych kaw, przesiew dość spory. Pozostało tylko kilka par i singielek z którymi czasem wygłupiamy się na różne sposoby, a czasem wyjdziemy do kina, pojedziemy w góry, roli itp. Powstały z tego ciekawe znajomości.
       
      Plusy
      - Mówi się że taka relacja w związku, chroni przed zdradą. Owszem ale trzeba być bardzo ostrożnym i nie mieszać w to wszystko uczuć, moja żona się tego musiała nauczyć. Nie było to łatwe.
      - Pełna swoboda w rozmowie z ludźmi z tego świata, nikt nie boi się że żuci zbyt "zboczony" czy "intymny" temat, rozmowa jest o wszystkim, to pozwala dowiedzieć się i odkryć wiele nowych rzeczy i przyjemności.
      - Kluby Swingowe, Sauny, wspólne wyjazdy, gdzie naprawdę można poszaleć.
      - To uczucie gdy robisz imprezę mieszaną, normalni znajomi i Ci ze świata swingersów, wszystko w tajemnicy, a ukradkiem spojrzenia, flirt, igranie z losem (np. gdy dwie dziewczyny, trochę za długo siedzą w łazience).
      - Z perspektywy faceta, to posiadanie cudownej żony i możliwość seksu z innymi kobietami, trójkąty z żoną na zasadzie 2k i 1m. Do 2m i 1k się przymierzamy, krok po kroku, powoli.
      - Nauczenie się kontrolowania zazdrości.

      Minusy
      - Twój związek może się rozlecieć, jeśli nie rozmawiacie ze sobą,
      - Twój związek może się rozlecieć, jeśli któraś ze stron jest zmuszona do tego typu relacji,
      - Twój związek się rozleci jeśli nie założycie sobie pewnych granic i będziesz chciał robić wszystko od zaraz wbrew woli partnerki. (pierwszy seks z inną kobietą, czyli pełna wymiana była dopiero po prawie roku).
      - Wystalkowanie przez znajomych, trzeba być ostrożnym, na zdjęciach zamazywać twarze, znaki szczególne, elementy z domu, nie dublować zdjęć z FB itp.
      - Higiena i choroby, zatem zawsze się zabezpieczać i nabyć zaufanie do ludzi z którymi pragniecie sobie pozwolić na coś więcej.
      - Rozmawiać ze sobą,
      - Rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać.

      Myślę że temat ciekawy, niektórych zapewne oburzy i ktoś powie "jak to oddać żonę innej kobiecie czy facetowi", będą też pewnie tacy których temat zainteresuje. Chętnie odpowiem na pytania, sami nie doświadczyliśmy wszystkiego i nie wiem czy doświadczymy, w końcu każdy ma swoje granice Jednak chętnie rozwinę temat.
       
    • Przez Knight
      Cześć Bracia Samcy.
       
      Czy / ew. kto też tak ma że po seksie całkowicie spada mu poziom energii ? Do takiego stopnia że ciężko aż się skupić, strach wsiąść za kierownicę. Nie mam tu na myśli zwykłej senności. Utrzymuję się to u mnie kilka godzin, nawet ponad dzień i łączy ze spadkiem libido. Przykład z ostatnich dni. Pół dnia wzajemnego nakręcania się z moją kochanką (nie - nie mam żony), potem sex (brak/słaby orgazm u mnie to już raczej niestety norma, za to zabawa z samego procesu zajebista), potem po ok godzinie drugi raz , już słabszy. A potem zjazd taki że w drodze powrotnej prawie usypiałem w MPK. 
      Dodam że zdrowotnie jest u mnie (tak myślę) wszystko na tip top. Trenuję 5-6 razy w tygodniu (ciężko), regeneruję się (dobry sen, sauna) bardzo zdrowo odżywiam, nie palę, alko poniżej 3 lampek wina w tygodniu i nie na raz,mam 34 lata. 
      Wracając do pytania - czy to normalne, czy coś nie tak? co ? jak temu zaradzić ?
       
    • Przez Jednonogi Kapelusz
      Wstyd rządził i rządzi moim życiem. Teraz, po odkryciu zagadnienia pt. "toksyczny wstyd" dostrzegam jak fundamentalnie i dogłębnie. Zachęcam do lektury, być może dla kogoś z was będzie to przełomowe odkrycie.
       
       
      Polecam:
       
      http://www.cps.org.pl/czytelnia/psychoterapia/186-toksyczny-wstyd
       
      https://zenforest.wordpress.com/2008/06/09/toksyczny-wstyd/
       
      Jak i książkę  Toksyczny wstyd, J. Bradshaw
    • Przez mac
      Znalazłem na FB stronkę https://www.facebook.com/dojrzalesasexi/
       
      Krótko mówiąc. Dojrzałe kobiety (35+) wysyłają fotki i chwalą się swoją urodą?  Coś w tym stylu. Zostawiam link w celach poglądowych, ponieważ dużo się mówi na forum, jak kobiety wyglądają w pewnym wieku. Tutaj macie kobiety do wglądu w dość sporym przedziale. Oczywiście zakładam, że wszystkie zdjęcia zrobione w maksymalnej jakości z perspektywy kobiety, czyli makijaż, kadrowanie, ustawienie i inne kwestie. Zdarzają się również ciekawe komentarze. Jeden mnie rozpierdolił doszczętnie, ze śmiechu mało się nie przekręciłem Wstawiam cytacik, chyba można?   Z urodą bywa różnie i można sobie mniej więcej ocenić, jak kobiety podchodzą do swojego wyglądu w pewnym wieku, jaką mają twarz. Dość dużo zdjęć, wiarygodnych. Zostawiam w celach poglądowych i potwierdzających pewną normę. 
       
       
      Ogarnijcie, że ten komentarz znajduje się pod zdjęciem 45 letniej kobiety. Biali rycerze nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. 
       
      Jak było to do piekła  
    • Przez Zenek
      Jak już pisałem, rozstaje się z moją kobietą. Ogólnie z tego co mówiła, uważa, że jestem zjebany prawie pod każdym względem.
      Twierdziła tylko, że w łóżku jestem dobry i że możemy się spotykać w tym celu. Mi taki układ pasował.
      Po ostatniej ostrej awanturze.Zaszantażowała mnie, że jak nie będę robił tego co ona chce(gotował zupy itp), to nie zostawi mi dziecka,
      tak jak się umawialiśmy. Ten szantaż spowodował u mnie wybuch emocji. W złości, powiedziałem rodzicom o tym, że mnie szantażuje ( wiem, to dziecinne
      z mojej strony) ,a miała ona z nimi w miarę przyzwoite stosunki(wynajmujemy u nich część domu), no i pojechałem ją okrutnie wygarniając wszystko.
      No i teraz ona mówi, że po tym, nie chce się spotykać na sex, ale przedtem chciała i nie ściemniała. Pomimo tego, że pewne rzeczy w niej strasznie
      mnie wkurwiają, to czuję żal do siebie, że tak postąpiłem. Nie wiem, czy nie jest to sprytna manipulacja, żebym tak się właśnie czuł, a to gadanie
      o spotkaniach na sex, to było tylko takie pitolenie, żebym był milszy przy rozstaniu. Będzie mi tego brakowało. Jestem trochę nieśmiały(jąkam się),
      więc nie tak łatwo będzie mi znaleźć inną, a nie zamierzam żyć w celibacie....Wredna baba, ale walory ma....No i jedyna z którą mogłem pogadać o 
      sprawach ezoterycznych, a sex był bardzo dobry ( do czasu, bo potem zmęczona była, co też potwierdza, to ,że te rzekome spotkania, to była manipulacja).
      Nie wiem co o tym myśleć.
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.