Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles
Adolf

Bezkontaktowy system walki SZKWAŁ.

22 postów w tym temacie

  Czytałem kiedyś o tym systemie walki. Teraz znalazłem dobry dokument na ten temat. Polecam.

 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

@Adolf - to jest ściema, taka sama jak to:

 

 

 

 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ciekawe.

Choć wygląda nieco na hokus-pokus.

 

S.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

W Rosji wszystko jest możliwe, szczególnie po alkoholu :)

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Łooo, mnie się kiedyś nawet taka sztuczka udała! 

Inna sprawa, że koleś był nawalony tak, że potykał się o własne kostki. Dosłownie jak bym miał włączone pole ochronne :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Boris Johnson, ale tu podchodzi już pod Iluminati i diabelskie siły rządzące światem :):P

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Prelegent podaje, że założeniem tego systemu walki jest posiadanie pola. No, ja pola nie mam więc system jest w moim przypadku nieskuteczny.  Dla większości mieszczuchów również. :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

Ten ma mega bekę :D

Normalnie Oscar za drugoplanową! :D

(szk)WAŁ.

cf664d8706.png

Edytowane przez Rnext
1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie jestem specjalistą, ale wg mnie wszystkie sporty/sztuki walki bezkontaktowe są nieskuteczne.

 

To tak jak nauczyć się jeździć na motocyklu stojąc obok odpalonego. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
38 minut temu, Assasyn napisał:

Boris Johnson, ale tu podchodzi już pod Iluminati i diabelskie siły rządzące światem :):P

 

 

Operator kamery potknął się o palete, takie to czary:D

 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Pierdoły. Znaczy możliwe, ale to co jest pokazane na filmikach to pierdoły.

 

Ale luz, prowadzę weekendowe kursy telekinezy "Zostań psionem w 48h".

Telepatia, telekineza, pirokineza, łykanie żużlu i wuj wie co jeszcze...

Wszystko w jednym.

Z kuponem bonusowym dostępnym na http://braciasamcy.pl

3500PZN + Vat

 

 

Okazja B)

 

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ech...Kurwa, wy to w nic nie wierzycie. Nawet że ziemia jest Płaska!

 

Smuteczek....:(

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Z bezkontaktowych sztuk walki to jedynie 9mm

7 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Głęboko w serduszku wierzę, że takie moce są możliwe - ale nie ma ich tu na pewno.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

 

Jak to niemożliwe, babka pokonała dziadka na odległość 

Edytowane przez jaro670
6 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

To jest chyba jedyny specjalista w tej dziedzinie któremu wierzę

Znalezione obrazy dla zapytania struś pędziwiatr

Niech mu ktoś spróbuje j....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
7 godzin temu, Mosze Red napisał:

@Adolf - to jest ściema, taka sama jak to:

 

 

 

 

 

Kurde, niedługo to zaczną Hadokenami naparzać na lewo i prawo. Strach się bać tych miszczuf.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Napisano (edytowane)

W tym temacie tez jest Marcus Bongart 

 

na temat tego Pana krążą w necie rożne złe opinie ale obejrzeć można .

 

 

 

 

Edytowane przez Voqlsky

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
5 godzin temu, Adolf napisał:

Ech...Kurwa, wy to w nic nie wierzycie. Nawet że ziemia jest Płaska!

 

No bez przesady @Adolf Ja wierzę w dużo rzeczy;).

 

Teraz właśnie wykonałem kilka groteskowo - ofensywnych ruchów z filmu, byłem połączony z polem.

Naprawdę to czułem:lol:.

 

A teraz pytanie do ciebie:

LEŻYSZ ? - bo w ciebie wymierzyłem:lol:.

 

BTW.

A że ziemia jest płaska to wie każdy wtajemniczony:blink:

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

thumb-1920-83929.jpg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Podobna zawartość

    • Przez Długowłosy
      Trafiłem na pewien interesujący komentarz na temat obecności wojsk USA w Polsce:
       
       
      Źródło: https://web.facebook.com/Nowe-Średniowiecze-439800572829088/
       
      Jakie jest Wasze zdanie?
    • Przez eX.
      żal i płacz...
      Jak tak można? Z Kazachstanem?
       
      Zmieniłem tytuł i połączyłem z innymi tematami związanymi z eliminacjami do MŚ.  Zbiorczy temat to lepsze rozwiązanie niż kilkanaście tematów dotyczących poszczególnych spotkań. Q
    • Przez Vincent
      Zanim przejdę dalej - dwa słowa wyjaśnienia. Nie ja płakałem i zaciskałem zęby w rozpaczliwym szczękościsku. Mi osobiście taki stan uniesienia emocjonalnego zdarza się niezmiernie rzadko. Ostatnio jak odszedł mój ukochany pies, a czasami jak wzruszę się głęboko pod wpływem naturalnego piękna i dziewiczości fauny i flory zarówno krajowej jak i zagranicznej. Przypadek taki spotkał mnie w Bieszczadach przy wschodzie słońca, zastanym na szczycie, łzy kaskadami spływały po mojej twarzy, nie tylko z powodu doznań estetycznych ale także a przede wszystkim ze szczęścia, że zawsze byłem biednym (przynajmniej oficjalnie) i skąpym wobec kobiet (to prawda) szczeniacko wyglądającym pasztetem. Dziękowałem Stwórcy, Panu Jedynemu tego dnia gorąco, padłem na kolana i splótwszy swoje drobne dłonie, wznosiłem modły dziękczynne ku niebu które z każdą minutą stawało się coraz bardziej rumiano-złociste. Za niesamowitą wolność i za to, że podczas mej zawiłej drogi życiowej nie splótł moich kolei losów z żadnym zwierz... przepraszam, Panną na dłużej, albo w bardziej trwały sposób, często już niestety nieodwracalny, co stało się udziałem niemal wszystkich moich kumpli, niegdyś chojraków, ruchaczy, podrywaczy, obecnie usidlonych zapierdalaczy, pantoflarzy, niewolników, kredytobiorców. Już jeden, największy wiracha, 190 wzrostu, chłop który brał zawsze co chciał, nie liczył z nikim i niczym, a mną rzucał o ścianę jedną ręką jak kukiełką wypłakiwał mi się w rękaw jak małe dziecko że żona niszczy go psychicznie. Tam w podkarpackiem, na granicy Polski i Słowacji poczułem ogromną wdzięczność, że w młodzieńczych latach byłem odrzucany, olewany, niezauważany, wzgardzany, gdyż dzięki temu i dzięki ciężkiej matce, która nieźle dała mi w kość, ale przy tym pokazała jak popierdolona potrafi być babska psychika, miałem okazję bacznie obserwować z boku kobiecą naturę, wyciągać wnioski i nigdy, ale to przenigdy nie dać się wciągnąć w żaden układ. Kiedy kumple ruchali na potęgę, podrywali, ja walczyłem ze swoim wyglądem szczyla i ogólną mizerowatością - mając lat 18-19 wyglądałem na 13-14. Wybrałem inną drogę. Samotność umożliwiła mi rozwój duchowo-intelektualny na skalę nie znaną mi wcześniej, co absolutnie byłoby awykonalne przy jakiejkolwiek kobiecie, gdyż jak dobrze wiemy płeć ta ściąga w dół pod każdym względem. Materialnym, intelektualnym, czasowym, angażuje ogromne nakłady środków, przy niewspółmiernym oferowaniu czegokolwiek w zamian. Niszczy twórczy potencjał, ogłupia, zamęcza. Gdyby ktoś mnie wtedy tam zobaczył samego na tym szczycie o 4:30 rano, pomyślałby że jakiś kompletny wariat.
       
      Przejdźmy jednak do sedna sprawy. Przybywszy pod koniec stycznia do Nowosybirska w celach zawodowych dowiedziałem się, że nasz zespół (złożony z mężczyzn różnych narodowości, choć głównie Rosjan i Polaków) będzie współpracował przy projekcie z dwoma kobietami, Rosjankami. Oddelegowane zostały z filii firmy która jest naszym partnerem, miały pomóc... no właśnie... w czym one tam miały pomóc...coś związanego z consultingiem i dokumentacją techniczną, zresztą chuj z tym. Mało mnie to obchodziło, bo też i nie ja byłem wysłany na główną linię współpracy z nimi. Kilka słów o Paniach. Znały całkiem nieźle angielski (niestety rosyjski akcent był u nich nieusuwalny) i napodróżowały się już po świecie, głównie w delegacjach. Właśnie, w tym tkwi problem. Obydwie okrutnie "trachnięte" bakcylem lewackiego, zachodniego, zepsutego, zdegenerowanego świata. Wchłonęły w siebie ideologię feministyczną gąbka wodę. Objawiły się jako tzw. nowoczesne, wyzwolone, postępowe, niezależne wykształcone, obyte w świecie i tak dalej i tak dalej, wszystko podług dzisiejszej neomarksistowskiej nowomowy. Wiek - 30 i 31 lat. Dobre koleżanki, bez faceta, bez dzieci, nawet od biedy atrakcyjne, ale już widać było zaczątki nadgryzienia zębem czasu i coraz bardziej widoczne oznaki upływającego terminu przydatności do spożycia. Nie byłem nigdy wcześniej w tym rejonie Rosji, nie znałem tamtejszych okolic, więc Panie oprowadziły mnie trochę po przyznam ogromnym mieście Nowosybirsku, inaczej prawdopodobnie szybko bym się zgubił i przepadł w gąszczu ulic i wieżowców. 
       
      Spacerowało się nawet w miarę miło, problem pojawił się jak zwróciłem im uwagę na fakt, że pomyliły się w jakimś technicznym aspekcie i zasugerowałem brak wiedzy. Podniósł się lament co nie miara, że kim ja jestem, jakimś zwykłym polaczkiem, że jestem młodszy od nich, mam średnie stanowisko w firmie i że nie będę ich pouczał. Co ciekawe, wobec najwyższej kadry inżynierskiej, tej na samym szczycie, były potulne, grzeczne, wysłuchiwały ich uwag, a jak dostały zjeby, co zdarzało się dość często (wykształcone? z wiedzą?), to kładły uszy po sobie i robiły maślane oczka, mimo że kierownik projektu też był Polakiem, starszym ode mnie o zaledwie 3 lata. 
       
      Nadeszła sobota wieczór. Impreza firmowa. Muzyka, alkohol itp. Wybrałem się również. Oczywiście nie po to, żeby tańczyć i tarzać się po parkiecie, tylko żeby się porządnie najeść. W końcu jak dają to trzeba brać. Opierdoliłem zatem prawie wszystko co było na stole, najlepszy był kawior, zimne nóżki i łosoś i już chciałem iść do siebie do pokoju na górę, poczytać książkę po rosyjsku którą nabyłem w Moskwie za naprawde śmieszne pieniądze, ale zobaczyłem na parkiecie dwie wspomniane kobiety, mocno już mające w czubie. Zawołały do mnie czy nie przyszedłbym potańczyć z nimi. Oczywiście natychmiast odmówiłem, ale zamiast udać się w kierunku schodów, postanowiłem usiąść i sobie popatrzeć, a nuż coś ciekawego zacznie się dziać. Nie myliłem się. Wstawione Panny zaczęły się kleić momentalnie do każdego kto się bawił. Obsceniczne ruchy, wyzywające pozy, prowokowanie innych facetów, siadanie na kolana, obłapianie, obściskiwanie, próby pocałunków w usta. Najbardziej łasiły się do Francuza, który jest inżynierem w moim koncernie, oddelegowanym, właśnie z Francji, "baaardzo kasiastym", o wysokiej pozycji w firmie. Co one z nim wyrabiały, żeby tylko go zaciągnąć do łózka, to aż smutno było patrzeć jak można się tak szmacić i narzucać. Nie chciałem już na to patrzeć, czułem obrzydzenie i udałem się do pokoju spać.
       
      Nadszedł ranek. Godzina 10:00, wróciłem sobie z baseniku o 8:00. Idę schodami, patrzę a za oszkloną gablotą siedzi jedna z tych femikomunistek. Twarz ukryta w dłoniach i płacze. Szlocha wniebogłosy, ryczy, zanosi się tak aż dostaje spazmów i drgawek. Stoję tak chwilę, nie widziała mnie i pewnie sądziła, że nikt jej w takim stanie nie zobaczy. Wycofałem się ukradkiem, pędem zbiegłem na dół, wyleciałem przez drzwi wejściowe, pobiegłem przed siebie na pole. Przystanąłem i zacząłem się śmiać. Rżeć dosłownie. Nie mogłem się uspokoić. Myślałem, ze zaraz zacznę się z tego rozbawienia turlać po ziemi. Było mi tak wesoło jak nigdy. Aż łzy mi leciały ze śmiechu. 
       
      Tak właśnie Panowie wyglądają te nowoczesne, niezależne, wyzwolone (chyba od rozumu) feministki jak przyjdzie co czego. Kobieta z imperatywem biologicznym nie wygra nigdy. Sprane totalnie, ogłupione, oszukane, zawiedzione, przegrane. Ich życie się kończy, moje dopiero zaczyna. Powoli ale nieuchronnie, podobnie jak Malwina Pe, zostaną brutalnie wyrzucone z rynku, zepchnięte na margines, a upadek ten będzie srogo i okrutnie bolał.
       
      Naturalną rolą kobiety jest bycie zdominowaną, posłuszną, uległą, gdyż kobieta absolutnie nie nadaje się na przewodnika stada i nie mówimy tutaj o żadnej przemocy, czy innej patologii. Tak było od wieków, a wszelkie odstępstwa od tych zdrowych wzorców prowadzą do rozbicia i wyniszczenia społeczeństwa (exemplum Szwecja).
    • Przez Rnext
      Vinc, muszę zaapelować do Ciebie i do wszystkich którzy używają tego określenia w odniesieniu do zwierząt - wielu ludzi (w tym ja) odbiera je jako pogardliwe wobec ich życia (bo i takie jest jedno z jego głównych znaczeń). Jeśli jeszcze się go używa wobec ukochanego zwierzęcia, to ja przestaję rozumieć.
      Zdechnąć to powinien każdy zwyrol.
      Sorry za offtop.
    • Przez Vincent
      Bracia!
       
      Spędziłem w Rosji ostatnio ponad 5 tygodni. Jeżdżę do niej regularnie od roku 1992, a w latach 1993-1995, mieszkałem w niej jako 4-6 letnie dziecko. Zwiedziłem kraj wzdłuż i wszerz, a przynajmniej jego gęściej zaludnioną część europejską.
      Czas, żebym przedstawił kilka faktów o tym pięknym i ciekawym kraju. Będzie to pierwsza część mojego zbioru krótkich felietonów o podróży po nim.
       
      Trasa moja wyglądała następująco:
       
      Gdynia-Gdańsk-Moskwa-Nowosybirsk-Archangielsk-Moskwa-Stara Russa-Białystok-Elbląg-Gdynia
       
      Zaczynajmy:
       
      - obecnie w Rosji nie ma żadnego kryzysu jak się to przedstawia w zachodnich mediach
      - jeśli jest zapaść, to faktycznie, ale wyłącznie w rolnictwie, Rosja cierpi często nawet na okresowe niedobory żywności i zmuszona jest ją importować 
      - od co najmniej 8 lat przeciętny wskaźnik zamożności zwykłego obywatela idzie powoli ale nieuchronnie w górę, widać wyraźną poprawę standardu życia w porównaniu z latami 1991-2005, kiedy to szczególnie pod koniec lat 90-tych, w Rosji panowała prawdziwa nędza
      - za katastrofalny stan rosyjskiej gospodarki po rozpadzie ZSRR odpowiedzialny był Borys Jelcyn. Dogadał się z zachodnimi oligarchami żydowskiego pochodzenia (Soros, Sachs) i za bezcen wyprzedał majątek narodowy Rosji jak i przemysł na skalę dużo większą niż w naszym kraju. Spowodowało to lawinowy wzrost bezrobocia i biedę.
      - obecnie powstają nowe inwestycje, prowadzona jest reindustralizacja, widać poprawę sytuacji ku lepszemu
       
      podatek dochodowy w Rosji kształtuje się następująco:
      - dla obywateli i rezydentów - 13%
      - dla obcokrajowców bez statusu rezydenta/obywatela - 30%
      - dla obcokrajowców na wizie, dla wysoko wykwalifikowanej kadry - 13% niezależnie od statusu rezydenta.
      - dla obcokrajowców zatrudnionych przez osoby prywatne – na specjalne zezwolenie – jako pomoc domowa, opiekunki, itp - 13%
      - podatek od zysków kapitałowych/dywidend wynosi 9% dla obywateli i rezydentów i 15% dla obcokrajowców.
       
      - VAT w Rosji do 18%, aczkolwiek żywność, artykuły medyczne, obuwie i ciuszki dziecięce są objęte niższą stawką, czyli 10%, stawką zerową (0%) są objęte głównie towary i usługi eksportowane za granicę (z pewnymi wyjątkami), usługi związane z importem i eksportem, przewozy poza granicę Federacji Rosyjskiej, niektóre lekarstwa i urządzenia medyczne
       
      - Vladimir Putin jest szeroko popieranym przywódcą narodu. Nie ma się co dziwić. Doprowadził do ograniczenia drenażu finansów publicznych przez obcy, zachodni kapitał, wysadził ze stołów żydowskich finansistów, scalił rosyjską tkankę narodową, doprowadził do odnowy ducha i tożsamości rosyjskiej, nawet jeśli jego interes nie zawsze jest zgodny z interesem narodowym Polski
      - w kwestii Ukrainy, większość Rosjan chciałaby podzielenia jej między Polskę, a ich kraj. Oni wzięliby środkową i wschodnią część kraju, a my zachodnią, czyli nasze dawne kresy południowo-wschodnie. Tym samym Lwów, który przez wieki był polskim miastem, wróciłby do macierzy
      - moim zdaniem jakakolwiek agresja ze strony Rosji nam nie grozi, terytorialno-mocarstwowe zapędy tego kraju wyhamują na linii państw bałtyckich, które prawdopodobnie zostaną wcielone do Federacji Rosyjskiej (już teraz na Łotwie i w Estonii ponad 60% ludności to Rosjanie) i Białorusi
      - wykup rosyjskiej ziemi przez Chińczyków jest mitem. Chiny to obecnie bardzo ważny partner handlowy, gospodarczy i militarny
      - jakiś czas temu weszła w życie ustawa o konstytucyjnym zakazie dominacji obcego kapitału w rosyjskich mediach, obecnie nie może on przekraczać 20% całości udziałów
      - wszystkie obce korporacje są obecne, ale muszą płacić podatki, nie ma żadnych ulg, stawek preferencyjnych czy zwolnień jak w Polsce
      - stosunki z Węgrami dobre jak nigdy w historii. Powszechnie mówi się nawet o przyjaźni Victora Orbana z Putinem oraz wymianie handlowej
      - UE i zachód wszelkie sankcje wobec Rosji może sobie wsadzić głęboko, po Putinie takie grożenie palcem literalnie spływa
       
      - poważnym problemem Rosji jest od lat ujemny przyrost naturalny. Obecna liczba ludności kształtuje się na poziomie 145-146 mln. Przy takich, a nie innych trendach demograficznych, za 20-30 lat, Rosjan będzie już tylko 120 milionów.
      - innym problemem jest zaburzona proporcja liczebna kobiet w stosunku do mężczyzn. Pań jest więcej od Panów. Spowodowane jest to kolosalnymi stratami osobowymi jakie kraj poniósł w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, gdzie różne źródła wskazują nawet na 27 milionów ofiar, w tym 10 milionów cywilów.
      - cały czas trwa napływ muzułmanów z byłych krajów związkowych - Kazachstan, Uzbekistan, Azerbejdżan, Turkmenistan itp. Ich liczba w Rosyjskiej Armii już teraz kształtuje się na poziomie 30-35%
      - ludzie Ci z racji pochodzenia z terenów należących dawniej do ZSRR otrzymują specjalne przywileje w zdobywaniu obywatelstwa w porównaniu z osobami z Europy zachodniej
      - wolno im stawiać meczety, wyznawać Islam, kultywować swoją tradycję, ale mają jednocześnie uczyć się języka rosyjskiego, płacić podatki, przestrzegać prawa, pracować. Dotyczy to wszystkich obcokrajowców. Niezastosowanie się do ww. wytycznych skutkuje deportacją, albo więzieniem.
      - w Archangielsku, tydzień przed moim przybyciem grupa miejscowej patriotycznej młodzieży "kibolskiej" urządziła istną rzeź i ostry wpierdol przyjezdnym muzułmanom, którzy zaczęli rozrabiać, czy na zgniłym, upadłym zachodzie ujrzymy podobny obrazek?
      - zabronione są parady równości, promowanie dewiacji, zboczeń, homoseksualizmu, ideologii LGBT, słowem lewactwa, karane jest to więzieniem lub wysoką grzywną
      - pseudoekolodzy np. z "GreenPeacu" mają do Rosji dożywotni zakaz wjazdu, po tym jak Putin wsadził do paki wszystkich protestujących na jakiejś syberyjskiej wyspie
      - większość Rosjan darzy Polaków z sympatią i entuzjazmem. Nie spotkałem się z żadnym aktem wrogości wobec mnie kiedy ludzie dowiadywali się skąd pochodzę. Pytali mnie o Polskę, nowy rząd, Smoleńsk, gospodarkę itp.
      - przytłaczająca większość chce jak najlepszych, przyjaznych relacji z naszym krajem, opartych na wymianie handlowej i partnerstwie gospodarczym
      - nie łudźcie się że będziecie mieli szanse porozumieć się w języku angielskim. Mało kto nim włada, już szczególnie przypadkowa osoba na ulicy, nawet młoda. Jego znajomość jest bliska zeru. Chyba że mówimy o lotniskach i hotelach. Jeśli nie znacie rosyjskiego, może być wam naprawdę ciężko przy załatwianiu jakieś np. papierkowej czy administracyjnej sprawy, bo od biedy na poziomie zwykłej komunikacji dogadacie się z Rosjaninem, na zasadzie podobieństwa naszych języków
       
      - Rosja to kraj wielu kontrastów - przepych w stolicy, bogactwo, zachodnie sklepy, na obrzeżach nędza, brak bieżącej wody, elektryczności
      - struktura etniczna bardzo zróżnicowana - Rosjanie, Ukraińcy, Litwini, Polacy, Kazachowie, Kałmucy, Czeczeni, Azerowie, Afgańcy, Gruzini, Niemcy, Tatarzy... istne mulitkulti
      - Żydów coraz mniej od roku 1947 roku, chyba że w wierchuszce na wysokich stołkach, ale Putin sukcesywnie czyści, stąd taki wrzask zachodu i międzynarodowej finansjery
      - Żydzi pojawili się w Rosji na większą skalę dopiero dzięki Polsce - w wyniku trzeciego rozbioru naszego kraju w roku 1795 roku
       
      - kraj dzieli się na dwie części - europejską która skupia większość ludności oraz azjatycką, która liczy zaledwie 39 milionów ludności. Granicą jest pasmo gór Ural na Syberii a na południu (moim zdaniem) miasto Wołgograd (dawniej Stalingrad)
      - dlaczego Stalingrad? Wystarczy wdrapać się na szczyt Kurhanu Mamaja i spojrzeć za Wołgę. Na jej drugim Brzegu widać już tylko bezkresną równinę, nieskończony, spalony słońcem step. Azja
      - część azjatycka różni się znacząco od europejskiej. Można jechać, jechać, jechać godzinami i nie napotkać żadnej wioski. Na Syberii - tajga tundra, dzicz, prawdziwa natura i jedynie pojedyncza nitka Kolei Transsyberyskiej przypomina nam o działalności ludzkiej ręki
      - jeśli już napotkamy jakieś osady, czy nawet większe ośrodki, skupiska ludności, uderza prostota i zarazem funkcjonalność ich domostw. Tu czas jakby się zatrzymał w miejscu, wszystko sennie i leniwie się wlecze
      - zimno, nawet bardzo. Podczas mojego pobytu w Nowosybirsku, stolicy Syberii, liczącym ponad milion mieszkańców termometry wskazywały -23 stopnie. Nie rzadko zimą temperatura spada do -40-50 stopni. Lata są krótkie i raczej chłodne.
       
      Pytania? Śmiało. Odpowiem na wszystkie wasze wątpliwości.
       
       
       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.