Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

nin    26

Czy znacie jakieś sprawdzony serwis oferujący usługę wykonania test DNA? Ofert jest całkiem sporo, rozpiętość cenowa od 600 zł w górę natomiast ciężko zweryfikować te oferty.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, nin napisał:

Czy znacie jakieś sprawdzony serwis oferujący usługę wykonania test DNA? Ofert jest całkiem sporo, rozpiętość cenowa od 600 zł w górę natomiast ciężko zweryfikować te oferty.

 

 

 

Hej.

 

Mój pierwszy merytoryczny post, mam nadzieję, że nic nie wtopię :-)


Ja robiłem w firmie Genlab.
http://genlab.pl

Można ogarniać wysyłkowo/we współpracujących laboratoriach, także w praktyce jest to cała Polska.

 

W moim przypadku była to próbka z mikrośladu (dziecko) + wymaz z policzka (ja)

Pierwsze podejście - guma do żucia - "spalone"; nie udało się wyodrębnić odpowiedniej jakości materiału DNA.
Drugie podejście (w cenie) - wymaz z ucha (wydzielina z ucha na patyczku) - poszło.

 

Na wynik normalny czeka się od tygodnia w górę.
W moim przypadku - mikroślad, problemy z wyodrębnieniem materiału, druga próbka itd - cała impreza zajęła prawie miesiąc (niestety...) - nie jest to miły-łatwy-i-przyjemny czas...

 

Cena - ok 1 250 PLN za badanie na bazie mikrośladu, DO WŁASNEJ WIEDZY - z uwagi na sposób pobrania próbki jest traktowane jako anonimowe, aczkolwiek tego, czego potrzebujesz to się dowiesz :-)

 

Jeśli potrzebujesz badanie do sądu, to cena rośnie z uwagi na procedury pobrania, no i nie jest ono wtedy anonimowe i dyskretne (trzeba fizycznie udać się z dzieckiem do punktu pobrań - badanie bezinwazyjne, pobiera się wymaz z policzka, całkowicie bezbolesne itd, tyle, że WIADOMO PO CO IDZIESZ...). Natomiast sama metodologia i wartość wyniku badania są dokładnie takie same jak przy teście dla własnej wiedzy - moim zdaniem nie warto od razu walić z grubej rury, bo i tak w razie jakichś niejasności sąd będzie chciał zlecić swoje badanie, więc i tak zapłacisz 2x (ten drugi już na koszt przeciwnika procesowego...)


Wyniki - mailem + (jeśli sobie życzysz) "w papierze" - dostajesz parostronicową "książeczke" z aligncko wydrukowanymi informacjami, no i na końcu magiczne zdanie "prawdopodobieństwo ojcostwa 99,9998% lub "wykluczenie 100%" (nie ma pośrednich wariantów :-) )

 

Jeśli masz jakieś pytania to wal śmiało :-)

Powodzenia i spokoju w oczekiwaniu na wynik!

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, RRRR_WWWW napisał:

@Stary_Niedzwiedz I jaki wynik był u ciebie? Jakie miałeś podejrzenia do badania?

 

 

Badanie prawdomówności małżonki wyszło ze skutkiem pozytywnym :-)
Jakby nie patrzeć - załapałem się na te 99,9998%.

 

Powiem Ci - wielka (!) ulga, potężny kamień z serca, patrząc z perspektywy paru m-cy jakie już minęły od chwili wyniku - zdecydowanie poprawiło mi to relację z dzieckiem i z wkrótce_eks małżonką.

 

Jedne z lepiej wydanych pieniędzy w moim życiu.

 

 

A na marginesie ciekawostka:
Paniom ze swojego otoczenia notorycznie walę swoisty shit-test, czyli opowiadam historię Martusi Kaczyńskiej i akcji, jaką odwaliła pierwszemu mężowi (w skrócie - facet ożenił się "bo pańcia wpadła", po czym przy rozwodzie chciał ustalenia kontaktów z "córką", no i się dowiedział, że przez 6 lat wychowywał nie swoje dziecko i wara) z zapytaniem "Co sądzisz o takim postępowaniu?"

 

ŻADNA (!) nie potępiła jednoznacznie pasożytki!!!

Zawsze jest "no wiesz, no to takie ten, no NIEWAŻNE KTO SPŁODZIŁ, WAŻNE KTO WYCHOWAŁ" - bardzo ładnie milkną na pytanie "pochuj się w takim razie w ciążę pakują, tyją, wyją na porodach itd, skoro tyle dzieci w sierocińcach, przecież >>nieważne kto spłodził...<<"


Nie żeby mnie to (po lekturze tego forum) szczególnie dziwiło, ale - o jakżesz to bawi, jak człowiek staje się świadomy natury naszych pań :-)

 

Ale to jeszcze nic.

Idźmy dalej.

 

Na tej kanwie, bazując, z dwoma paniami będącym w głębokim wzajemny friendzone (żeby fejm w miasto nie poszedł) pociągnąłem w ramach dalszych testów temat dalej i wyprowadziłem rozmowę na tory, gdzie zadały pytanie "A skąd ty w ogóle wiesz, że wychowujesz swoje dziecko, co to za różnica, przecież nieważne kto spłodził, ważne, kto wychował" (no znane klimaty, co ja będę się produkował...).
Moja odpowiedź:
No wiem.
Mam pewność. Dokładnie 99,9998% pewności.

 

Panowie...
Jaki laski miały mindfuck!
Jaki opad wargi!
Jakim'ż "zimnym, wyrachowanym skurwielem" zostałem wyzwany...

 

Och, jakież to piękne :-)
 

Panie wpadły w autentyczne przerażenie, jakim atomowym działem na ich "słodkie tajemnice" są testy DNA...

 

Drodzy bracia...
Sprawdzajcie i dzielcie się z samicami swoją (pozytywną) opinią n/t testów.


Warto.
To dobrze wydany pieniądz.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj

  • Podobna zawartość

    • Przez Lukas
      Postanowiłem zrobić mały topic testowy.
       
      Telefon zamówiony został 12/8, dostawa DHL 19/8.
      Sklep ibuygou.com - renomowany sprzedawca, dobre opinie.
       
      Koszt 700pln, 2letnia gwarancja z serwisem we Wrocławiu.
      Wersja LTE 2gb ram, 16gb rom.
       
      Telefon naładowany do 25%, chwilę się pobawiłem i ładuję na maxa.
       
      Wygląda zajebiście, metalowa ramka z nierdzewki.
      Kolor biały, czarny kosztował 100usd+ u jakichś podejrzanych sprzedawców.
       
       
      Jutro jadę nad morze to zrobię test kamery aparatu - ponoć bardzo dobre.
      Zobaczymy też jak długo wytrzyma nowa bateria.
      Kilka zdjęć poniżej, niska jakość ale można zerknąć.
       
      http://s350.photobucket.com/user/photoszeff/slideshow/
       
    • Przez Stulejman Wspaniały
      http://kobieta.onet.pl/dziecko/male-dziecko/ojciec-kontra-sad-czy-to-zawsze-walka-przegrana/cvmxw8
       
      Lektura komentarzy jest wstrząsająca. Zobaczcie ile w ludziach jest cierpienia, rozpaczy i bólu. A przecież związki miały dać szczęście...
    • Przez Krogulec
      http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1152&werset=28#W28
       
      Dziś przeglądając biblijne przypowieści natknąłem się na historię Samsona, czyli najbardziej zajebistego samca alfa jaki może być,
      bo obdarzonego siłą nadludzką, ale i małym móżdżkiem. Bo jak to mówią, azjaci najmniej męscy, ale najbardziej inteligentni. Murzyny
      najbardziej męscy, ale najgłupsi i rasa niewolnicza. Gdzieś obok są nasi ciapaci towarzysze, którzy niewiele wynalezli, ale kobiety podporządkowali
      I tu Samson, który mimo szeroko rozumianego męstwa, zabił lwa gołymi rękami, rozumiem nie grzeszył.
       
      Jak wiemy intelekt nie jest potrzebny do zdobywania kobiet, ale
      już do odbijania shit testów świadomość nawet samcowi alfa by się przydała. Przynajmniej w kulturze gdzie kobieta może podejmować decyzje.
      Tylko w teorii bo wiadomo, że będzie coś smęciła o emocjach, czy ich braku, gdy dopuści sie jakiejś decyzji.
       
      Powie że zachowała się, tak a nie inaczej przez faceta, czy że okazał się po czasie innym facetem niż sobie wyobrażała, lub
      zmienił się I nie powoduje już bicia serca, a motylki poleciały To wszystko przez to, że zaczął jej słuchać, otwarł się i nie
      przeszedł testów. Przestał dominować nad nią i zaczęli traktować się po partnersku jak to kobiety uwielbiają mówić, lub nawet po pantoflarsku, z uniżeniem do jej godności, z prośbą i potrzebą
      To znaczy zaczął traktować kobietę równo, jak człowieka. Nie jak ciapaci traktując kobiety jak podludzi i zwierzynę Co im zapewnia miłość tych kobiet. Wielu.
       
      I tu przychodzi historia Samsona, który zakochał się w Dalili, a która miała za zadanie sprawdzić jego czułe punkty, by można było go pojmać.
      Na etapie ich poznawania był samcem alfa.
      Kobieta zaczęła go pytać o jego słabości a ten odpowiadał jej na pytania wprost, kompletnie się odsłaniając.
      Kolejno przechodził testy, które dla niego przygotowywała, aż w końcu poległ i zauważył że go zdradziła.
       
      Wyłupano mu oczy i zmuszono do pracy. Stracił moc. Stał się samcem beta, niewolnikiem ze słabościami widocznymi gołym okiem
       
      Czy to nie podobieństwo do naszych relacji? Całe życie kobieta Cię testuje, ale jak polegniesz, wyjawisz słabości, to
      zostawi Cię, zdradzi, lub seks zaniknie. Na nic będzie Twoja siła, to co wypracowałeś, jeśli wyjawisz słabości, czułe punkty i otworzysz się przed kobietą
       
      Na nic to że przeszedłeś 500 testów, gdy poległeś na 501. Na nic Twoja dominacja 10 lat, kiedy polegniesz w roku jedenastym. To dla kobiety znak by
      strącić Cię do piekieł
       
      Biblia uczy. Kiedyś bym nie zrozumiał.
    • Przez Tamten Pan
      Kojarzycie teorię o 16 typach osobowości?
      Tutaj krótki opis na wiki:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/MBTI
       
      Tutaj można sobie zrobić darmowy test. Zajmuje to jakieś 10-15 minut, nie chcą później żadnej kasy za wysłanie wyników, e-maili itd. także jest luz.
       
      http://www.16personalities.com/free-personality-test
      Ja robiłem po ang, ale znalazłem też przed chwiilą po polsku:
      http://www.16personalities.com/pl
       
      Ciekawe jestem co Wam wyjdzie.
       
      Mi wyszło ENTJ, czyli Dowódca (The Commander). Podobno najrzadszy typ osobowości ze wszystkich, 3% facetów i 1% kobiet to ma.
      http://www.16personalities.com/pl/osobowosc-entj
       
      Kilka lat temu robiłem test na jakiejś innej stronie i z tego co pamiętam wyszło mi to samo.
      Na końcu po skończeniu testu jest ciekawy i bardzo długi opis (kilka stron A4, albo może nawet kilkanaście) danego typu osobowości.
       
      Mi się prawie wszystko zgadza, zwłaszcza moje podejście do życia i część o związkach.
      Pamiętam że jak byłem małym dzieciakiem i zaczynałem coś opowiadać, to wszystkie inne dzieciaki zamykały gębę i słuchały. Nawet mama mi to kiedyś mówiła, z czasów które sam już niebardzo pamiętam, jak ledwo co chodziłem ale już gadałem jak stary.
      Kiedyś również pamiętam że byłem na darmowych warsztatach z komunikacji, było dwóch specjalistów od przemówień publicznych. Można było wyjść na scenę przed kilkadziesiąt osób i coś zaimprowizować (gadać co ślina na język przyniesie) a oni oceniali predyspozycję. Powiedzieli mi że mam naturalną gestykulację i mowę ciała i że byłbym zajebistym mówcą publicznym gdybym tylko trochę poćwiczył (bo za szybko mówię, itd). Wobec reszty śmiałków już tacy pochlebni nie byli. Może to sprawiło że nie byłem nigdy kozłem ofiarnym w szkole i zawsze miałem "ochronę", a przecież zawsze byłem najmniejszy i najchudszy.
      Kobiety też zawsze w ten sam sposób nakręcałem, na gadkę. To że często przytłaczam innych swoimi wysokimi wymaganiami, szorstkością w obejściu i brakiem tolerancji też się zgadza.
      Mojej przyjaciółce wyszedł typ osobowości Architekt.
      I zgadnijcie co - jest architektem

      Ogólnie bardzo ciekawa teoria i fajna zabawa.
      Jestem ciekawy co Wam wyjdzie.
       
       
       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×