Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
pioben

Sugestie w sprawie zakupu zegarka

Rekomendowane odpowiedzi

To będzie mój pierwszy bardziej profesjonalny zegarek. Zastanawiam się obecnie nad 4 markami: Tissot, Seiko, Certina bądź Doxa. Czytałem i wychodzi mi, że te 4 są w stanie spełnić moje oczekiwania. Mam około 1500 zł na ten cel.

Do tej pory nosiłem zegarek Casio na bransolecie, więc teraz chciałbym kupić coś w stylu na pasku skórzanym.

 

Prośba o rzuceniem oka na Doxa: http://www.zegarmistrz.com/Zegarki_Doxa-k87-0-3-default.html

 

Wcześniej rozważałem Hugo Boss-a czyli coś takiego: http://www.zegarmistrz.com/Zegarki_Hugo_Boss-k723-0--default.html

 

Fajne wzornictwo, pytanie czy nie za odważne?

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hugo Boss nie polecam, podobnie jak wszelkie 'fashion' typu Armani itd. To w większości brandowana chińszczyzna.

Nosisz się na co dzień bardziej elegancko (formalnie bądź smart casual) czy bardziej na sportowo, ewentualnie nie zwracasz uwagi na ubiór ?

 

S.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dopełnij formalności (avatar) to będziemy rozmawiać ;) A o zegarkach lubie rozmawiać :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@pioben na wstępie, zastosuj się do treści ostrzeżenia z posta powitalnego.

 

10 minut temu, pioben napisał:

mój pierwszy bardziej profesjonalny zegarek

Co to znaczy "profesjonalny"?

 

11 minut temu, pioben napisał:

wychodzi mi, że te 4 są w stanie spełnić moje oczekiwania

Jakie są te oczekiwania?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wybrałeś dobre marki, ale tak jak pisał @Subiektywny odpuść sobie marki modowe. Chociaż są wyjątki i niektóre są dobrej jakości.

Napisz na czym zależy ci najbardziej: funkcje, wygląd?

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak, napisz jakie masz wymagania co do zegarka. Odpuść sobie wszelkiej maści zegarki o nazwach marek odzieżowych lub gwiazd popu.

Jak się ubierasz, do czego potrzebujesz zegarek, czy lubisz klasyki czy coś nowego?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam Tissota PRS200 na bransolecie i nosze go niemal na co dzień już ładne kilka lat. Póki co bezawaryjny, kilka razy był zalany, kilka razy upadł z dużej wysokości. Nie niszczy się i mimo kilku lat eksploatacji wygląda dobrze. Kupując zegarek kierowałem się tym tylko aby mi się podobał. Żaden ze mnie znawca.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czytałem trochę na Zegarki Club i Hugo Boss z modowych ma akurat dobre reputacyje.

 

Zależy mi na nieszablonowym wyglądzie - tak. Ale nie chciałbym aby wyglądało kiczowacie. Hugo Boss to nie jest jakiś tam majątek - te 400 zł to nie jest dużo a zawsze coś nieszablonowego.

 

Tissoty też mi się podobają. Przeglądałem kilka modeli - gdybym miał się decydować, to chyba na taki na pasku skórzanym. Chociaż ten który podałeś tutaj wyżej również jest ciekawy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli masz budżet 1500 zł to kup sobie do 500 zł coś nieszablonowego a do 1000 zł jakiś dobry czasomierz.

Ja polecam zdecydowanie Seiko, popatrz też na Orienty i Citizeny.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Stylistycznie bardzo podobają mi się Gerlachy - szczególnie z linii "lotniczej" :). Ktoś może się podzielić opinią na temat ich jakości i trwałości?

 

http://gerlach.org.pl/lista_zegarkow_gerlach.html

 

PS: szkoda że nie ma serii Bf-109, FW-190 albo chociaż P-51

PS: jest nawet porsche dla Grzenia :)

Edytowane przez RaulMendez
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zegarek to taka biżuteria ale dla faceta. Także nie kupuj żadnych Bossów, Espritów i innych Armanich bo w pewnych kręgach to obciach. 

Zegarek ma być klasą samą w sobie i za te pieniądze można coś fajnego kupić.

 

Popatrz np. na Seiko lub Citizen - jak dla mnie zegarki łączące konserwatyzm z nowoczesnością - klasyczny wygląd w połączeniu z ciekawymi funkcjami typu: brak baterii ze względu na zasilanie solarne lub kinetyczne, regulacja czasu poprzez automatyczną łączność radiową itp.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kup sobie Luminox'a. Posiada trytowe podświetlenie - świeci 12 lat bez względu na cokolwiek - zawsze. A nie tak jak te zielone - 45 minut i ciemność.

Nie ma tych zegarków w Polsce dostępnych. Na allegro ktoś sprzedaje z Londynu.

 

Podświetlenie jest dostępne w różnych kolorach, co też jest fajne (to jest mój - kosztował 1300 pln)


https://zapodaj.net/images/4d267d40deae7.jpg

 

Ceny umiarkowane.

 

A jeśli chcesz być wyjątkowo oryginalny to kup replikę Kampfliegera. Kwestia gustu. Mi się podoba. Na oryginał szkoda mi pieniędzy (50000$ na ebay), a repliki nie kupię.

Nie mówię o współczesnych Kampfliegerach, ale o tych z okresu 1939-1945.

 

Jak chcesz być bardzo oryginalny (musisz być odważny), to kup sobie replikę zegarka którejś z armii walczących w czasie drugiej wojny światowej. Nie koniecznie tej dobrej.

 

P.S.
Mi się podoba ten: :D
https://www.youtube.com/watch?v=0QIxqM6KGMQ

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, RaulMendez napisał:

Stylistycznie bardzo podobają mi się Gerlachy - szczególnie z linii "lotniczej" :). Ktoś może się podzielić opinią na temat ich jakości i trwałości?

 

 

Mam Gerlach LuxSport, zegarek ładny, ciekawy, z wyglądu jakościowo nic nie można zarzucić. Niestety zepsuł się po ok. 2 miesiącach sporadycznego noszenia.
Na obronę firmy napiszę, że naprawa była wykonana szybko i sprawnie.
Z ich "lotniczych" podoba mi się "P.50 Jastrząb" i "PZL37 Łoś".

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Sneer napisał:

Ja od siebie mogę polecić mało znaną duńską markę Skagen -

 

Też lubię minimalizm w ich wykonaniu. Mam zegarek Skagen Ancher, biała koperta, czarny pasek. Ładnie się chowa pod mankietami.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Tissot - bezdyskusyjnie marka sama w sobie.

Ale co do ich zegarków poniżej 1 tyś zł to parę lat temu gadałem z sprzedawcą. Opowiadał jak był na szkoleniu gdzie przedstawiciel Tissot i rozmowach kuluarowych nazwał takie zegarki jako ich "chleb". Po prostu muszą wypuścić coś taniego ze znaną nazwą (te wszystkie PR50 i PR100 - choć nie wiem czy dalej to jest) aby była sprzedaż - aby mogli "zarobić na chleb".

Niewielu przecież nawet na świecie kupi zegarek za kilka czy kilkanaście tyś zł. 

 

@SennaRot Fajne są te PRS200 - zerknąłem teraz i za 1500 zł i niewiele wzwyż są całkiem ciekawe modele.  

 

Edytowane przez Normalny

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dlatego odpuściłbym wszelkie budżetowe "Szwajcary" do 2000 zł. W takiej cenie to tylko japończyki. Nawet Casio będzie lepszym wyborem :)

Skagen rzeczywiście ma ciekawy minimalistyczny design, wcale nie tak mało znana marka. Dodatkowym plusem jest to, że na chwilę obecną daje dożywotnią gwarancję na mechanizm.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Osobiście dzielę zegarki na dwie kategorie - biżuteria i funkcjonalne.

Za "funkcjonalny" robi u mnie od ~nastu lat, jeden, jedyny, kwarcowy Casio z serii Oceanus (spory wybór estetyki w tej serii jest). Sprzęt bezobsługowy bo ma ładowany światłem akumulatorek, szkło szafirowe, synchronizację daty i czasu z nadajnikami w Mainflingen i Rugby, podświetlenia, budziki, stopery i inne bajery. W niejednej słonej wodzie ze mną pływał, niejeden szok grawitacyjny przeżył. Ale do koszuli bym go nie założył. Jak chcesz na pasku to spoko coś takiego jest dostępne, choć jako "funkcjonalną" to raczej polecam stalową bransoletę.

939f6cce24.png

 

Biżuteryjne to odrębna bajka i fundamentalne kryterium - mechaniczny, wszystko jedno, czy mechanizm nakręcany czy automatyczny, byle ze "stajni" z tradycjami. I te, różnych producentów stanowią arsenał w mojej skrzyneczce. Kwarcowców kompletnie za biżuterię nie uznaję, nie ma w nich żadnego ludzkiego "ducha", żadnej maestrii, tylko zionąca pustka korporacyjnej taśmy produkcyjnej. To jest trochę jak z materiałem na koszulę czy garnitur - nie ma sensu z kiepskiego materiału, uczciwie i dobrze coś odszyć. Ale ja mam lekkie skrzywienie na zegarki a nie każdy je mieć musi. 

 

Na przykład wielki sentyment mam do zegarka "Błonie" ("sprzedaj krowę, sprzedaj konie, kup zegarek marki Błonie" - marka zresztą niedawno reaktywowana) z lat '50/60-tych po dziadku, mimo, że koperta nieco poprzecierana i do poczciwej Omegi Geneve z 1968 roku którą w kapitalnym stanie udało mi się kupić za wskazany przez Ciebie budżet(!). Wymagała tylko wizyty u zegarmistrza, czyszczenia mechanizmu i wymiany naciągu. Mam do siebie ekstremalny żal, że nie dopilnowałem zachowania zegarka po moim tacie, który kupił sobie za pierwszą pensję - pozłacany Poljot z budzikiem (dwa pokrętła, to był wtedy szał!). Niestety zaginął w różnych zawieruchach. Ech. A kwarcowe? No cóż, wnukom nie przekażesz, dzieciom pewnie też nie, nadają się tylko do kosza jak coś padnie oprócz baterii.

 

Możesz pomyśleć nad dwoma/trzema. Jedna kwarcówka i jakieś 1-2 używane mechaniki. Można takie upolować będąc w miarę cierpliwym i masz klasyczny biżut do każdego stroju i nastroju. Ale ogólnie jak chcesz zegarek ładny, dobry i tani, to musisz kupić trzy zegarki ;). No chyba że Ci się poszczęści na jakiejś aukcji.

Edytowane przez Rnext
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
18 minut temu, Rnext napisał:

Osobiście dzielę zegarki na dwie kategorie - biżuteria i funkcjonalne.

(ciach)

 Kwarcowców kompletnie za biżuterię nie uznaję, nie ma w nich żadnego ludzkiego "ducha", żadnej maestrii, tylko zionąca pustka korporacyjnej taśmy produkcyjnej. To jest trochę jak z materiałem na koszulę czy garnitur - nie ma sensu z kiepskiego materiału, uczciwie i dobrze coś odszyć. Ale ja mam lekkie skrzywienie na zegarki a nie każdy je mieć musi. 

 

 

 

Biżuteryjny - najlepiej szwajcarski z co najmniej Etą 7750 Valjoux. Dorzuć parę złotych @piobeni kup coś na lata.

 

Idąc offtopem. Materiał na garnitury - wełna najlepiej 130s. Powyżej to już raczej smokingi... Lubię tkaniny od Marzotto Group, szczególnie Guabello. Ermenegildo Zegna na razie się przymierzam do Travellera. Loro Piana - oj, nie moja półka finansowa... :)

Koszule? Cotonificio Albini, Thomas Mason, bardzo cenię sobie twille i popeliny od Getznera. Portugalski Somelos jest OK. Miłe w dotyku, łatwe w prasowaniu. Różnica między koszulą ze 100% bawełny a koszulą z bawełny od renomowanego producenta - jest znaczna i doskonale wyczuwalna. Koniec offtopu.

 

Tu małe co nieco o mechanizmach:

 

https://www.zegarki.zgora.pl/encyklopedia_mechanizmow/   i zegarki z Etą 7750: https://www.zegarki.zgora.pl/zegarki_na_mechanizmie/ETA+7750+Valjoux/

 

S.

Edytowane przez Subiektywny
  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Subiektywny napisał:

Idąc offtopem. Materiał na garnitury - wełna najlepiej 130s. Powyżej to już raczej smokingi... Lubię tkaniny od Marzotto Group, szczególnie Guabello. Ermenegildo Zegna na razie się przymierzam do Travellera. Loro Piana - oj, nie moja półka finansowa... :)

 

Jeśli garniak szyty na lato to polecam tkaninę typu "tropik", jak dobrze pamiętam elano - wełna to się nazywa fachowo. 

 

Kiedyś podłapałem ten pomysł od kumpla księdza, który siedział kilka lat na misji w ciepłych krajach. Mówił, że tylko w sutannie z tropiku dało się wytrzymać (notabene też szytej na miarę :lol: ).

 

Garnitur z takiego materiału sprawdza się w ciepłe dni. 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wprawdzie ETA 7750 Vj będzie kawałek poza budżetem, ale IMO można by rozważyć nawet coś niżej.

Niektóre Junkersy (ech, te skojarzenia z piecykami i stukasami) na ETAch całkiem fajną estetykę mają i nawet można trafić nowe coś koło 2k PLN

Ale Zeppelina (zwłaszcza Hindenburg, choć niektóre są na Miyota'ch) to bym nie kupił :D

 

p.s. Dobrze że nie muszę śmigać w garniaku. Jedno zmartwienie z głowy, jak by powiedział Forrest Gump ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tez omijam zegarki "modowe" mam citzena jakiś eco drive czy cos i dwa g shock, turkusowy (możecie się śmiać) i czarny lotniczy, co doradzić nie wiem, ale te modowe bym odpuścił i kupiłbym cos co produkuje zegarki, a nie mydło i powidło!

 

@Grzeniorozwiń te zegarki z wojny daj jakieś linki do US i tej złej armii :). Ciekawe. 

 

Panowie wejdźcie na ebay.co.uk i wyszukajcie unitra jest zegarek naszej firmy za £600 i niby taki model miał Hermaszewski in space!

 

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Jeśli chciałbyś sprobować jak to jest z zegarkiem mechanicznym, to polecam zegarki Wostok Amfibia (BOCTOK, VOSTOK). Zegarki z bardzo ciekawą historią - zaprojektowane w ZSRR na zamówienie Ministerstwa Obrony. Bardzo wytrzymałe - możesz poszukać na youtube filmy na których są rozjeżdzane przez samochody - taki kałasznikow wśród zegarków. Wodoszczelne do 200m. Najbardziej cenne są te wykonane na zamówienie ministerstwa - Zakaz MO. Ale można kupić też współczesną produkcję - pod nazwą Amphibia. Warto wymienić bezel i bransoletę na ładniejsze - i cieszysz się niebanalnym zegarkiem za kilkaset złotych. Polecam - sam mam kilka.

 

 

Edytowane przez Pingwing
link do filmu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, zuckerfrei napisał:

rozwiń te zegarki z wojny daj jakieś linki do US i tej złej armii :). Ciekawe. 

 

Ogólnie to na alledrogo są w 99.9999% repliki. Czasem ktoś pisze, że to "wykopki" ale nie chce mi się wierzyć, ponieważ sprzedawane one są po kilkaset złotych, a na ebay oryginalne zegarki z czasów drugiej wojny światowej są oferowane za 50.000 USD. Są na allegro oszuści, którzy sprzedają repliki trzymane w ogródku przez miesiąc w ziemi jako oryginały.

 

Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę alledrogo np "zegarek waffen ss" ale czasem "zegarek hitler jugend" różnie ro bywa.

 

Na takich zegarkach są swastyki, trupie czachy - gestapo, dwie błyskawice - waffen SS, swastyka na białoczerwonej (WTF) szachownicy (WTF) - hitlerjugend

 

Bardzo różne wersje można znaleźć.

 

Ogólnie trzeba mieć dużo odwagi, dystansu, przekory i nie wiem czego tam jeszcze aby taki zegarek nosić. Ja nie noszę. Są jakieś granice.

 

[OT]

Ja kiedyś jeździłem w samochodzie słuchając między innymi piosenki Erica. Nie "Erika - I Don't Know" ale "ERIKA- -Waffen SS chant- -Lyrics"

 

Trochę hardcore - ale jak wiesz - ja stary troll jestem. :D Ogólnie, to słowa tej piosenki są o motylkach, kwiatkach itp. A że to hymn najbardziej zbrodniczej formacji niemieckiej Waffen SS?  Trudno się do tego odnieść, że taki sobie wybrali. Tak czy inaczej niemieckiej muzyki marszowej dobrze się słucha, a że źle się kojarzy? "Trudno, co robić.". Parę razy ludzie się na mnie dziwnie patrzyli.

 

Na chórze Aleksandrowa byłem 2 razy i jak zobaczyłem sprawność tych chłopaków, co skakali na wysokości lamperii i te lachy odbite na kserokopiarce to w sumie pewnie każdy z członków tego zespołu skręciłby mi kark. Ale grali i tańczyli pięknie.

 

 

Edytowane przez Grzenio

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×