Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Invincible1

Uroczyście przysięgam i zobowiązuję się!

27 postów w tym temacie

Hej raporty ofc będą, ale widzę, że troszkę bez sensu jest klepać tydzień w tydzień praktycznie to samo więc zmieniam postanowienie i będę raportował co 2-3tygodnie. Ogólnie w minionym okresie nie koniecznie się popisałem. Zacznę od pozytywów. Troszkę mało czytałem, ale zdecydowanie więcej działałem. Najbardziej zadowolony jestem z podjętych kroków w nauce języka. Kaleczę rzemiosło jeszcze strasznie i robię mnóstwo błędów, ale spędziłem lwią część tego czasu z native speakerami i nawet sobie radziłem więc to cieszy. Sport zaniedbałem niestety. Alko nawaliłem. W tym miesiącu były już 4 razy, ale dwa razy w anglojęzycznym towarzystwie więc jakoś sobie wybaczam ;)

 

Analizując swoje myśli  złapałem się, że zdecydowanie za często chodzi mi po głowie wspominana już przeze mnie samica przez co marnuję za dużo czasu zamiast działać w tematach naprawdę dla mnie ważnych. Nie chcę się aktualnie z nikim spotykać i dobrze mi samemu ze sobą, ale włączają mi się jakieś krzywe jazdy i białorycerskie zazdrości, które ofc chowam tylko dla siebie, ale sam się z tym źle czuję. Nie potrzebuje tego wcale.  Prowadzę jakąś grę chuj wie po co i na co. O ile na trzeźwo trzymam dystans to po pijaku robię jakieś erosomańskie podboje po czym spierdalam nie zamierzając nawet tego konkretnie "domknąć". Powoduje to we mnie masę wewnętrznej frustracji Dzisiaj po takiej akcji postanowiłem mocno ograniczyć z nią kontakt bo widzę, że za mocno mi siedzi w głowie. Dzisiaj kac a właściwie jeszcze spora ilość alko w organizmie spowodowało, że niestety znowu siadłem do materiałów dla dorosłych chcąc zagłuszyć myśli o tym. Martwi mnie , że wydłużam takimi zachowaniami swój powrót do męskiej kondycji i wpadam w błędne koło - fapuję przez negatywne myśli o swojej "męskości", a "męskość" jest chujowa bo fapuję. Wiem jak to brzmi, ale ma tutaj być szczerze jak na spowiedzi i piszę co w sercu siedzi. Staram się i tak doceniać poprawę zamiast biczować. Odkąd założyłem ten wątek minęły 2 miesiące a ja popłynąłem z tematem 3-4 razy. Jednak celem jest zakończenie tego całkowicie zamiast oszukiwać siebie!

 

Miałem jeszcze kilka myśli, ale padam na twarz i coś mi uciekły.

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.