Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Grim

Pierwszy raz

Rekomendowane odpowiedzi

Headliner    92
20 godzin temu, Grim napisał:

@Headliner Wiem że zazwyczaj wszystko siedzi w psychice, szczególnie u młodych. Sam miałem kiedyś schizę za młodu :D Zastanawiam się czy nie byłoby dobrym pomysłem żeby trochę alkoholu sobie wypić i się rozluźnić? Teraz mi tak piszecie o tych głupich myślach i serio coś będzie nie tak :D 

Z alkoholem bym nie przesadzał , żebyś nie walnął dziesięciu browarów i poszedł najebany jak meteoryt, śmierdzący jak trol spod budki z piwem, i skupiony na tym, żeby utrzymać przy niej bąki w dupie :))

Jakiś jeden maly drink do zniesienia ale ja np. nie jestem fanem alkoholu i ja bym raczej nie pił - zwłaszcza, że alk działa chwilę a później przestaje, jest chwilę fajnie a potem zjazd - to chyba wolalbym wypić jakąś mocniejszą kawę czy energetyka - tylko nie lewackiego Tigera ;) ,na lepszą bajerę.

Z resztą jak dla mnie kawa działa fajnie podczas tego typu spotkań. 

Nie idź głodny ale się też nie obżeraj.

A co do tego że tu Ci radzę viagrę albo inni jakieś inne metody - to nie tak, że Ci przez to ma Ci pałka nie stanąć, tylko dobrze wiedzieć, że to calkiem normalne i takie rzeczy się zdarzają zupelnie zdrowym i sprawnym gościom  i tyle ale wiadomo, że pewnie będzie tak, że zobaczysz wypietą dupkę pała Ci zagra i bedziesz ruchać jak królik.

W sumie wsiadasz do auta to też zapinasz pasy nie dlatego że na 100 % zapierdolisz w najblizsze drzewo tylko dlatego, że tak się robi ale na 99,9 % w to drzewo nie zapierdolisz - tak pro forma :) stąd te rady  

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
PewnySiebie    92
10 godzin temu, Tomko napisał:

Tez nie jest najlepszym pomyslem, bo moze mu znieczulic fiuta (jak mi kiedys) i chlopak nie bedzie nic czul albo malo tego nie bedzie mogl w ogole skonczyc albo jeszcze gorzej - nie stanie na pelny gwizdek.

 

Jaki był Twój 1 raz?, bo ja skończyłem po 10 sekundach :D . Potem potrenowałem i zajechałem Panne na gumkach znieczulających. Warto pooglądać m.in kanał yt "oświecony kochanek", gdzie gość uczy co i jak.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Grim    1

Mam chyba spory problem. Próbowaliśmy to zrobić dwa razy i nie wyszło przeze mnie. Za pierwszym razem nawet nie chciał drgnąć. Za drugim razem próbowałem się podniecić pornosami to stawał ale nie mogłem długo utrzymać wzwodu. Tłumaczę to sobie tym że jestem trochę podziębiony i biorę antybiotyk, możliwe że lek tak działa ale boję się że problem może być w czymś innym. Najgorsze jest to że zaczynam czuć presję, ona ma do mnie pretensje że jej nie kocham itd a ja jej oczywiście tłumaczę że to nie jest jej wina. Na razie mam wytłumaczenie, ale jak później nie będzie mi stawał to co mam robić? Obawiam się że mam już tak spaczony umysł przez te pornosy że problemy są nieuniknione :/ Oczywiście porno poszło w odstawkę ale czy to pomoże? Zaczynam się też powoli zastanawiać na sildenafilem. Macie dla mnie jakieś rady albo mieliście podobne akcje? Czuję się lekko podłamany :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
paazik    7

@Grim Pomyśl czy ta dziewczyna naprawdę Cię podnieca. Byłem w podobnej sytuacji, parę lat na porno i fapaniu i przy pierwszym razie sprzęt na baczność ale problem z dojściem. Przypomnij sobie o czym myślałeś w trakcie, być może byłeś za bardzo nastawiony na to żeby nie dać plamy i dlatego nie wyszło. Głowa do góry i nie poddawaj się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pingwing    91
3 godziny temu, Grim napisał:

Mam chyba spory problem. Próbowaliśmy to zrobić dwa razy i nie wyszło przeze mnie. Za pierwszym razem nawet nie chciał drgnąć. Za drugim razem próbowałem się podniecić pornosami to stawał ale nie mogłem długo utrzymać wzwodu.

 

Tak jak napisalem na poprzedniej stronie:

Cytuj

Kwestia pierwszego razu. Sam zauważasz że z fapania mogły powstać złe nawyki.. I że coś ci będzie siedzieć w głowie. Jeśli zauważysz że podczas pieszczot typu zwykłe całowanie, mizianie, twój penis nie jest w pełnej i ciągłej erekcji, to przed pierwszym razem zarzuć sobie pół albo ćwierć tabletki viagry. Dobrze ją przelecisz, to wykształcisz w sobie dobry nawyk, który pozostanie na lata. Oczywiście, nic jej o tym nie mów.

Pol zycia jedziesz na recznym, robisz to w samotnosci, po kryjomu, zrelaksowany... i nagle tak od razu przy dziewczynie ma ci stac na bacznosc non stop? Tym bardziej ze nie jestes nagrzany na te dziewczyne, tylko po prostu zdecydowales ze czas stracic prawictwo.

Wg mnie wszystko z toba jest ok, nie masz zadnego problemu. Wez sobie tabletke na rozbieg i tyle. Bo w tej chwili to twoja podswiadomosc wariuje, a penis nie wie o co kaman. Raz na wspomaganiu, a nastepne spotkania powinny juz pojsc zgodnie z natura.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tomko    1310

@PewnySiebie nie wiem czemu, ale wjebalo mi posta, ktorego na 100% tu napisalem. Pierwszy raz? Wlozylem, wyciagnalem, wlozylem, wyciagnalem i pojechalem do pracy :D Za drugim juz bylo duzo lepiej i grzmocilismy sie jak kroliki przez pol godziny.

@Grim nie bierz zadnych tabsow!!! Uwiez mi, przejdzie ci. Moja pierwsza kobieta chciala mnie rzucic przez to, ze tez mi nie chcial stanac i klapnal. To samo bylo "ja cie nie podniecam, nie podbam ci sie" itp. itd. Pogadalem z nia, zeby nie naciskala i byla cierpliwa a na pewno sie odblokuje. I odblokowalem sie w koncu. Wczesniej? 10lat walenia konia do pornoli.

A podczas pierwszego pierwszego razu kutang stanal mi, zalozylem gumke i jak tylko powachalem cipke to oklapnal w momencie i wygladal w tej gumce tragicznie. Mialem awers i strach przed seksem na lata. Do dzisiaj mam czesciowo. Dlatego ci napisalem, ze mniejsze gumy i przymierz wczesniej.

Zluzuj panie, daj jej zrobic loda dobrze i pojdzie ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Maynard    63

Musisz się z partnerką oswoić trochę, przebywać, poprzytulać, budować więź i wtedy kutangus się odblokuje. Miesiąc, dwa bez pośpiechu. Jak będziecie się często miziać, całować to w pewnym momencie tak sie podjarasz tą sytuacją, że kutangus tak stwardnieje i wtedy z miejsca mówi do niej "wskakuj Mała'. Jak to zobaczy to się tak podjara dziewczyna i będzie rodeo jak w USA :)))

 

Odstawienie pornoli dobra decyzja.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Grim    1

@PewnySiebie Czyli mam kupić Permena? Testowałeś to na sobie? Myślę że prowadzę w miarę zdrowy tryb życia więc zobaczymy czy odstawienie porno coś da.
@Pingwing jak odstawienie porno nic nie da to chyba spróbuję te tabsy ale mam nadzieję że to nie będzie konieczne. Mógłbyś mi opisać ich działanie? Wystarczy że sobie go pomasujesz i nie ma problemu z utrzymaniem wzwodu?
@Tomko Właśnie zastanawia mnie co robić w takich sytuacjach jak po założeniu gumy opada? :D Jest to dosyć problematyczne a później pobudzić go w gumie też nie jest łatwo. Poniżej 53mm z tego co zauważyłem trudno jest znaleźć. Do loda to najpierw muszę ją przekonać :D I tak przy okazji to miałeś chyba awersję a nie awers :D 
Możliwe że problem leży w tym że robimy to po ciemku więc w sumie nie mam żadnych bodźców podniecających. Dodam jeszcze że ona wstydzi się swojego biustu i nie chce zdjąć stanika :/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
AdamPogadam    136

Odstaw porno forever - zobaczysz, że syf musi wylecieć z głowy, to jest sztuczne pobudzenie wzrokowe pozbawione reszty zmysłów, będziesz mieć lepszą kontrolę nad popędem, który jest sztucznie napędzany przez porno. Więcej energii dla Ciebie.
 "po ciemku " - haha seks ninja, ja mam takie zboczenie, ze mi się podoba XD
 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tomko    1310

@Grim nie bierz tabsow, mowie ci. Nie bedziesz mial skali porownawczej do pelnego wzwodu bez tabsow.

Po ciemku to sie spi ;) Przekonaj ja, ze jej piersi ci sie podobaja bardzo i nie wyobrazasz sobie seksu w staniku i dlatego masz problemy z erekcja :D Jestes wzrokowcem jak ja. Po ciemku czasem lubialem ale juz po jakims czasie, gdzie ona wiedziala dobrze na co mnie stac. Po prostu widzisz rozchylona cipke, cycuszki, linie bioder i to ci daje +50 do erekcji.

Lata porno wzbudzily w tobie silny bodziec wzrokowy. Chwile zajmie ci wyleczenie. Jak szybko tylko od ciebie zalezy. Im mniej bedziesz o tym myslal, tym szybciej. Ustaw sobie mindset, ze chcesz jej sprawic przyjemnosc. Bez otrzymania nic w zamian. Wtedy bedziesz podswiadomie pracowal nad palcowka, mineta i innymi rzeczami. A uwierz mi - jak tym dziewczyne zaskoczysz to cie bedzie ssac i lizac az po sama dziurke w tylku ;)

Awersja oczywiscie, nie awers. Moj blad.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pingwing    91
16 godzin temu, Tomko napisał:


@Grim nie bierz zadnych tabsow!!! Uwiez mi, przejdzie ci. Moja pierwsza kobieta chciala mnie rzucic przez to, ze tez mi nie chcial stanac i klapnal. To samo bylo "ja cie nie podniecam, nie podbam ci sie" itp. itd. Pogadalem z nia, zeby nie naciskala i byla cierpliwa a na pewno sie odblokuje. I odblokowalem sie w koncu. Wczesniej? 10lat walenia konia do pornoli.

A podczas pierwszego pierwszego razu kutang stanal mi, zalozylem gumke i jak tylko powachalem cipke to oklapnal w momencie i wygladal w tej gumce tragicznie. Mialem awers i strach przed seksem na lata. Do dzisiaj mam czesciowo. Dlatego ci napisalem, ze mniejsze gumy i przymierz wczesniej.
 

 

Mialem podobnie, tez przy nakladaniu kondoma pierwszy raz oklapl. W ogole pierwszy raz byl tragiczny - wy mieliscie starsznie wyrozumiale te panny. Moja gdy sie do niej dobieralem gledzila glupoty caly czas, miala jakies opory i w ogole caly scenariusz w glowie ulozony jak co powinno wygladac. Mi penis raz stawal, po czym opadal sluchajac te glupoty. W koncu dostala jakiejs paniki, rozbeczala sie, wkurwila, zwyzywala, obrazila sie i rzucila mnie nazajutrz.

Dlatego przed seksem na pierwszy raz, juz z inna dziewczyna, wzialem pol tabletki viagry kupionej w internecie. Nawet nie wiem czy byla prawdziwa. Ale podszedlem wtedy do seksu na calkowitym relaksie, zamiast na penisie skupilem sie na dziewczynie. Ten raz wystarczyl, zeby sie odblokowac. Dlatego polecam. Ty piszesz ze miales awersje do seksu i borykales sie z nia latami. Calkiem mozliwe ze tabletka za pierwszym razem pomoglaby uniknac tych negatywnych skutkow.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tomko    1310

@Pingwing

Byc moze by tak bylo, ale wtedy to bylo nieplanowane. To byla tortura bo laska ze mna spala nocamu nago tylko w majtkach. A i ja zabieralem sie do niej jak pies do jeza. Trortura kurwa. W koncu postanowila laskawie popuscic szpary i jedyne co mialem to gumki ze soba.

 

Ja sie boje i staram unikac takich specyfikow. Wiem, ze knaga bedzie jak kawal deski, ale mam charakter podatny na uzaleznienia. Lata porno, lata alkoholu, lata palenia... uzalezniam sie od wszystkiego co przyjemne. Mam to nieprzepracowane stad unikam gogo, prostytutek, masazow tajskich. Wiem, ze kurewnie mi sie spodobaja i bede majatek wydawal na to. Jeszcze nie jestem na to gotowy. Jak naturalnie zaczne otaczac sie paniami i wypracuje pewnosc siebie to wtedy sprobuje z divami ;)

 

A tabsy wiele razy z dziewczyna chcialem sprobowac, ale ona zabraniala ze wszystko jest ok i knaga stoi. A ja pozdeusz nie sprobowalem ostatnio a teraz nie ma materialu ;)

Edytowane przez Tomko

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Grim    1

No ale właśnie co robić jak po założeniu kondoma opadnie? Bo z tego co wiem to używanie go ponownie chyba nie jest zbyt bezpieczne. Jeśli chodzi o tabletki to ja nie będę kupować takich rzeczy przez neta bo jest spore ryzyko że może to być jakiś syf, jeśli już to kupię w aptece. Postaram się ją przekonać do tego loda bo wiadomo że to daje najlepszy efekt pobudzający i dam Wam znać czy się udało :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj

  • Podobna zawartość

    • Przez MichaelLevitt
      Witajcie,
       
      W ubiegłym tygodniu zostałem zaproszony przez koleżankę na imprezę, na którą przyszedłem. Ku mojemu zdziwieniu kiedy minąłem futryny drzwi, od razu rzuciło mi się coś w oczy. 
      Byłem jednym facetem na tej imprezie, w trafiłem na babski wieczór. Hmm... kiedy zostałem otoczony kobietami, nie ukrywam odczułem mały dyskomfort (było ich 11), wszystkie na mnie patrzyły jak na striptizera, a umówmy się że daleko mi do tego zawodu  .
      Po przywitaniu się z miłymi Paniami (średnia ocen  7/10) zostałem poczęstowany drinkiem, i zaproszony do tańca. Oczywiście cały czas pytałem dlaczego zostałem zaproszony na tę imprezę, odpowiedzi nie dostałem, a że lubię otaczać się kobietami, to nie nurtowało mnie to aż tak bardzo, choć wiedziałem że mają jakiś cel, dlatego cały czas byłem czujny.
       
      Nie będę przedłużał i przejdę do sedna sprawy.
       
      Pod koniec imprezy zostałem zaciągnięty przez 3 kobiety do łóżka, dwie z nich to kobiety moich kumpli. Mimo tej świadomości, nie mogłem się powstrzymać i przeszedłem na całość.
      Według mojego gustu to dwie oceniam na 8/10 i 9/10. Pragnienie było duże, a i alkohol podkręcił atmosferę . 
       
      Seks nieziemski, wrażenia były nie do opisania.
       
      Nie wiem teraz czy mówić chłopakom o całej sytuacji, czy raczej mieć to dla siebie? 
      Dlaczego one to ze mną zrobiły? Rozumiem, że moja kariera zawodowa lepiej się rozwija, i może więcej zarabiam, ale czy to mogło być przesłanką do takiej głupoty? 
      Osobiście nie mam nic sobie do zarzucenia, czuje się z tym dobrze. 
    • Przez MoszeKortuxy
      Cześć Bracia. W Japonii coraz mniej osób chce uprawiać seks z ludźmi, a zamiast tego wybierają np. seks manekiny. Znalazłem kilka artykułów, które opisują sytuację seksualną wśród Japończyków.
      Ja osobiście uważam, że wynikiem tego wymierania Japończyków będzie ściąganie imigrantów z krajów biedniejszych aby Ci pracowali na ich kraj bo sami Japończycy już sobie z tym nie poradzą.
      A wy co o tym sądzicie?
      treść artykułu:
      Dlaczego żonaci Japończycy decydują się na współżycie z manekinami, a młodzi stronią od seksu? Ojczyzna samurajów powoli zmienia się w kraj otaku – obsesyjnych kolekcjonerów erotycznych gadżetów
       
      Z czymkolwiek bym do niej nie przyszedł, zawsze mnie wysłucha. Kocham ją bardzo mocno, chciałbym być z nią pochowany – zwierza się Masayuki Ozaki. Ona ma na imię Mayu i jest manekinem z silikonu wielkości człowieka. Wygląda prawie jak żywa kobieta – ma giętkie stawy, skórę prawie tak delikatną jak ludzka i zadziwiająco naturalne oczy. Pod wieloma względami jest jednak doskonalsza od żyjącej istoty: można jej wymienić głowę i genitalia (w zależności od potrzeby), nie narzeka, jest zawsze piękna i uległa. – Japonki mają zimne serca, są samolubne, a mężczyźni potrzebują przecież kogoś, z kim mogliby porozmawiać po przyjściu z pracy bez wysłuchiwania zrzędzenia – tłumaczy swój wybór Ozaki
       
      Miłość i statystyki
      Ozaki, 45-letni fizjoterapeuta z Tokio, jest jednym z bohaterów niedawnego fotoreportażu agencji AFP o Japończykach, którzy zostawili żony dla manekinów. Jego małżeństwo rozpadło się lata temu. – Kiedy żona urodziła dziecko, przestaliśmy uprawiać seks i poczułem się strasznie samotny – opowiada. Pocieszenie znalazł w sex shopie. – Jak zobaczyłem Mayu na wystawie, to była miłość od pierwszego wejrzenia – wspomina. Dziś mieszka w jednym domu z manekinem, żoną i dorosłą córką (na początku obie się wściekały, teraz tolerują nową lokatorkę). Wozi Mayu na spacery w wózku inwalidzkim, kupuje jej drogie ubrania, biżuterię, bieliznę.
       
      W silikonowej lali o imieniu Saori zakochał się też inny z bohaterów reportażu AFP – 62-letni Sanji Nakajima. Sam ją kąpie, czesze, suszy jej włosy. Dzieli z nią nie tylko łóżko, ale i życiowe pasje. To z Saori spędził ważne dla Japończyków Święto Kwitnącej Wiśni, latem uczył ją surfować. Nowa miłość rozbiła rodzinę – żona odeszła, dorosły syn akceptuje wybór ojca, córka nie chce go znać. – Nigdy nie umówię się już z prawdziwą kobietą – zarzeka się Nakajima.
       
      W Japonii kryzys przeżywa wiele małżeństw, bo tempo życia jest szybsze niż w Europie czy USA, a presja na jednostkę jeszcze silniejsza. Według ekspertów w Japonii rocznie sprzedaje się 2000 wysokiej jakości seksmanekinów. Ale przecież nie każdego stać na wydatek rzędu 6000 dolarów (tyle kosztuje lala taka jak Saori). I nie każdy ma tyle odwagi, by pokazywać się sąsiadom z manekinem. Tym bardziej że dla japońskich baby boomers udane życie seksualne było jednym z wyznaczników sukcesu społecznego, czego nie można powiedzieć o ich dzieciach – milenialsach.
       
      Z najnowszego badania japońskiego Narodowego Instytutu Ludności i Bezpieczeństwa Socjalnego wynika, że 43 proc. Japończyków w wieku 18-34 lata nie uprawiało nigdy seksu, zaś 70 proc. badanych mężczyzn i 60 proc. kobiet w tym przedziale wieku nie żyje w żadnym związku. W kraju rodzi się coraz mniej dzieci – współczynnik dzietności jest najniższy spośród rozwiniętych krajów Zachodu.
       
      Demografowie biją na alarm, ujemny przyrost naturalny zagraża przyszłości kraju. W 2015 r. w Japonii urodziło się milion dzieci, zmarło zaś 1,3 mln ludzi. W 2016 r. liczba nowo narodzonych spadła po raz pierwszy od kilku dekad poniżej miliona. Rząd premiera Shinzo Abe przeznaczył już miliardy jenów na programy mające na celu zwiększenie przyrostu naturalnego. W 2010 r. ruszył projekt ikumen, czyli finansowane z budżetu szkolenia przygotowujące mężczyzn do roli mężów (m.in. do opieki nad dziećmi). Chodzi o to, by zwiększyć ich atrakcyjność w oczach przyszłych matek.
       
      Źródła: http://www.newsweek.pl/swiat/dlaczego-japonczycy-nie-uprawiaja-seksu-seks-po-japonsku,artykuly,414008,1.html
      http://facet.onet.pl/seks/japonczycy-rezygnuja-z-seksu/7enq3d
      http://tvn24bis.pl/24-godziny,140,m/niemal-polowa-japonczykow-nie-uprawia-seksu-rzad-bije-na-alarm,715922.html
      http://natemat.pl/131051,polowa-doroslych-japonczykow-nie-uprawia-seksu-rzad-ubolewa-a-obywatele-nie-widza-problemu
      http://facet.interia.pl/obyczaje/news-mlodzi-japonczycy-nie-chca-uprawiac-seksu-czy-nas-czeka-to-s,nId,1053949
       
       
    • Przez Sile76
      Panowie Bracia!
       
      Nie wiem, jak tam u Was z znajomością niemieckich czasopism. Otóż, fragment który pozwolę sobie zacytować pochodzi z internetowego wydanie "Der Spiegel", od pewnego czasu ukazuje się na ramach Spiegel dodatek o tytule "Bento" - feminizm, lewactwo w najgorzej postaci. Na początku były pod artykułami komentarze, ale moderatorzy nie nadążali z usuwaniem obelg... teraz komentarzy już nie ma. Ale do sedna sprawy:
       
      "Keine Lust auf Sex zu haben, das hat immer auch einen Grund."
      Stress in der Uni, ein leeres Bankkonto, Probleme mit dem Partner: "All das sind berechtigte Gründe, warum jemand keine Lust, ja vielleicht nicht mal die Energie dafür hat, mit seinem Partner zu schlafen."
       
      Tłusty druk w originale. Krótkie tłumaczenie:
       
      Brak ochoty na seks zawsze ma jakiś powód. Stres na uczelni, puste konto w banku, problemy z partnerem. Wszystkie te powody są uzasadnione, gdy ktoś nie ma ochoty na seks, może nawet energii by przespać się z partnerem.
       
       
      Artykuł był zatytułowany "Czy naprawdę kobiety mają mniej ochoty na seks niż mężczyźni?" - oczywiście nie... To wyboldowane pokazuje, jak jest tłumaczone. Mnie się zo jednoznacznie skojarzyło z tym, co jest tu na forum opisywane: jest forsa - jest seks, jest stres - to najwyżej można królewnie stópki masować, no i oczywiście problemy z partnerem... wyboldowane słowo "partner" chociaż cały czas przedtem pisane w formie neutralnej (jakby mogło też chodzić o mężczyznę, który odmawia seksu) - i tu przekaz problem z partnerem, a nie problem z twoją głową... 
       
       
      Chciałem się tą perełką podzielić!
       
       
       
    • Przez Sickmindeath
      Pytanko. Mam 21 lat, jestem prawiczkiem i tak sobie słucham jak Marek opowiada, że seks z prostytutką jest zajebisty, tylko nie można dać sobie zrobić loda, trzeba bzykać się w grubych gumach, żeby było bezpiecznie itp. itd. No i pytanie jest następujące. Czy taki seks daje w ogóle jakąś przyjemność? Walisz tę babę w grubej gumie, prawie nic nie czujesz, masz świadomość, że przed tobą były tysiące, pewnie obrzydliwych samców... No gdzie w tym jakaś satysfakcja? 
      Seks w związku to samo, trzeba ruchać w gumie, żeby samemu nie zostać wydymanym na bobaska. Czy seks w dzisiejszych czasach musi być tak beznadziejny? Strzelam, że w moim wieku, jak znajdzie się jakąś młodą siksę, która nie ma parcia na dziecko (uczy się itp.), to można zaryzykować i pozwolić jej brać tabletki albo kupić zegar cyklu (wtedy jedziemy bez gumy), tylko tu dochodzi problem, że ona może mieć HIV z poprzednich związków... Więc, co? kazać przebadać się lasce przed wejściem w jakiś luźny związek?
    • Przez Tomber_Tone
      Historia z typu tych prawdziwych, ale muszę to z siebie wydusić. 
      Byliśmy parą przez 3 lata, bywało gorzej i lepiej jak to w każdym związku, rozstawaliśmy się kilka razy i kilka razy do siebie wracaliśmy. Jak to na studiach seks zaczął się szybko, wiadomo tabletki weszły do jej rutyny więc byliśmy bezpieczni. Jednak nie chcąc dawać ślepemu losowi pola do popisu zawsze latałem w ogumieniu - 1zł więcej, i 5% przyjemności mniej ale za to 100% pewności. Polecam. 
      Byliśmy tak ze sobą 3 lata i zaczęły się przebąkiwania że Miś ma z nią zamieszkać (a nie chciałem bo nie byłem pewny w pewnych aspektach i wiedziałem że to podróż w jedną stronę prowadząca do ślubu). Zaczęła się ostra manipulacja 
      " Nie chcesz ze mną mieszkać to wypie!@#!, z nami koniec". Sprowadziło to związek do bytu w którym ludzie się nienawidzą i są ze sobą z przyzwyczajenia - ostatnie pół roku agonii. W sumie to nie dziwie się tej kobiecie. 25 lat na liczniku, blisko do 30. Zegar biologiczny tyka, a kto będzie chciał używany towar?

      Zwrot akcji 2.02.2017
      Wytoczone zostały główne działa - dobry seks o każdej porze dnia i nocy. Było magiczne "Misiu kończ we mnie przecież biorę tabletki" i mówiłem że ok, udawałem że dochodzę to ona dosiadała mnie jak konia i robiła wszystko żebym się "schlapał". Jednak w głowie w tym momencie miałem słowa Marka i mówiłem że muszę założyć jednak ogumienie   Wszystko kończyło się dla mnie dobrze i bezpiecznie, jednak ona widać że była zawiedziona  Każdy normalny zdrowy facet chciałby skończyć bez, ale tylko mądry facet będzie miał w głowie całe konsekwencje całego tego "zajścia".

      Jednak kilka razy zapomniałam tabletek. 8-07.2017
      Nastała sytuacja w której "wygadała się' że tydzień wcześniej wypiła dużo alkoholu ( 1.02.2017) i ponadto nie wzięła tabletek na wieczór. Przypadek? Nie sądzę.

      Po kilku akcjach kiedy nie chciałem kończyć w środku, a mimo to zapewniłem jej zajebisty seks zaczęły się ciche dni, nieodzywanie się itp. Po co chciałaby tego skoro oficjalnie oboje stosowaliśmy antykoncepcję? A no chciała mnie wziąć podstępem i wrobić w rolę ojca. Im większe naciski były tym większy był opór z mojej strony na to wspólne mieszkanie i dzieci, zwłaszcza że nie zarabiamy ponad 5k aby zapewnić im godne życie. 
      Historia kończy się bardzo typowo. Przespała się z kolegą na wyjeździe integracyjnym i to by było na tyle. Koniec związku. Ciężko jest ja oceniać, jest kobietą, rządziły nią hormony i instynkty pierwotne - byliśmy ze sobą kilka lat, nie mam prawa jej szmacić.

      Podziękowanie dla Marka Kotońskiego
      Dzięki tym twoim nagraniom umiałem zachować trzeźwość umysłu, przejrzałem ją na wylot i nie dałem wrobić się w ojcostwo, na które były duże szanse - prędzej czy później. Nauczyłem się dużo, nie minęły dwa miesiące i poznałem kilka dużo lepszych dziewczyn. Do tego rozwój, siłownia i dbanie o siebie. Powodzenia chłopaki i uważajcie na kobiece instynkty pierwotne. 
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×