Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Minia93    0

Hej

Mam pewien problem, który nie daje mi spokoju i chcę z kimś o tym pogadać..

Ale od początku..

Z D. spotykam się od 4,5 roku. Poznaliśmy się na jednej ze studenckich imprez, od razu wpadliśmy sobie w oko. Wszyscy wokół mówili, że widać między nami chemię aż iskry lecą. :D Super facet. Mój typ - zarówno z wyglądu jak i charakteru. Dużo czasu spędzaliśmy razem, widziałam, że do wielu spraw mamy to samo podejście m.in do relacji damsko-męskich. Oboje byliśmy zdania, że nikt nikogo nie ogranicza, każdy ma czas dla siebie, swoich znajomych i oboje dążymy do niezależności finansowej. Zarówno ja jak i on mieliśmy plany, co będziemy robili po studiach.  

Z pozoru wszystko było okej ale czułam, że jednak coś jest nie tak - dotyczyło to naszego seksu. Jako, że jest on moim pierwszym partnerem w łóżku, nie miałam większego doświadczenia i porównania. Na początku było okej, starał się mnie zaspokoić, zarówno on jak i ja byliśmy aktywni w łóżku. Po ok. 1,5 roku kiedy pożyczył mi swój telefon odkryłam kiladziesiąt stron i zakladek z pornolami wlasnie z czasow, kiedy dopiero zaczynaliśmy sypiać ze sobą itd. Seks uprawialiśmy bardzo często, głównie z mojej inicjatywy bo wiadomo, to było dla mnie cos nowego i chciałam więcej i więcej.. :P Nie mnie oceniać, ale patrząc na reakcje otoczenia, raczej nie jestem pasztetem, inaczej on na mnie nawet by nie spojrzał:D w latach kiedy sie poznaliśmy, jeszcze trenowałam taniec latino co bardzo mu sie podobało, z figury może nie byłam miss ale mniejszy biust nadrabiałam krąglejszą pupą+ naturalnie ciemne włosy i zielone oczy. Wiedziałam, że podbam się facetom ale zawsze byłam zapatrzona w niego jak w obrazek.

Po tym co odkryłam, zaczęlam sie zastanawiac czy czegos mu nie brakuje, czy może jest cos, co chcialby zmienic w tej sferze. Postanowilam porozmawiac z nim o tym, stwierdzil, ze niczego nie chce zmieniac, że jest ok. Ogolnie rozmowa na temat seksu, upodoban, fantazji zawsze byla dla niego bardzo .. wstydliwa? nie wiem, w kazdym razie ciezko bylo z nim o tym rozmawiac. Bardzo chcialam, zeby mowil mi o swoich potrzebach, chcialam byc jego idealną kochanką. Często kupowałam sobie seksowaną bieliznę, zawsze byłam chętna mimo, że on rzadko nalegał i zazwyczaj to ja miałam ochotę, nie on. Dla niego seks mógłby być z 2 razy w tyogdniu po 10minut. :( Nigdy, gdy bylismy daleko od siebie nie pisał, bym wysłała mu jakies hot zdjęcia, nigdy nie pisal o jakiś fantazjach i o tym, co bedziemy robili jak znow sie spotkamy. Nigdy, gdy zalozylam jakis seksowny komplet albo zatańczyłam dla niego nie mial erekcji. Dopiero jak bardziej sie nim zajęlam to tak. Bardzo mnie to bolało, moja samoocena spadała na łeb na szyję, nie mowiąc juz o frustracji z powodu rzadkiego seksu i proszenia sie o niego. W końcu jesteśmy młodymi ludźmi, obydwoje pracujemy, mamy swoje pasje, nie mamy żadnych zobowiązań jak kredyty, dzieci i innych problemow, które mogłyby nas ograniczać w tej sferze a mimo to odnoszę wrażenie, ze jego libido jest bliskie zeru.
Wiem, że często ogląda pornosy i sie do nich masturbuje. Robi to od 13 lat. Teraz ma 26. Mimo moich starań i tego , że przecież jestem atrakcyjna dziewczyną a mimo to on nie chce ze mną sypiać postanowiłam poszukać informacji o tym. Czytałam duzo m.in na blogu faceta, który był uzależniony od pornografii i pisał o tym, jak bardzo to niszczy relacje i ryje głowe. Wyslalam mu linka do tego bloga, mowil, ze widzi wiele podobieństw i ze faktycznie cos z tym trzeba zrobic. Postanowil zrobic sobie odwyk od porno. Nie trwalo to jednak dlugo. Teraz jestesmy w rozłace. Zobaczymy sie dopiero za miesiąc. Wiem, ze on tam wieczorami robi sobie seanse porno. Wiem, ze nie wygram z tymi laskami w pornolach ale nie chce się z nim rozstawać bo poza tą sferą dogadujemy sie swietnie i jestesmy dla siebie największymi przyjaciółmi. Nie mamy parcia na te wszechobecne dzieciory, sluby i ty podobne, mamy plany na podróże i poznawanie swiata . Bardzo zależy mi na tym, by to wszystko naprawić ale juz nie wiem jak :(:(:( marze o nim co noc, a on marzy o laskach z brazzers. 
CO mam zrobić?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Drizzt    1433

Ja tu widzę spore prawdopodobieństwo, że bzyka inną.

 

Co Ty możesz zrobić? Zaakceptować, że tak to będzie wyglądało. Albo zrezygnować z tej relacji. W innym wypadku będziecie się zdradzać.

 

To jego problem i on musi się tym zająć. Ale z tego co piszesz to chyba nie ma na to ochoty. Nie przeszkadza mu to za bardzo. Więc nie liczyłbym na Twoim miejscu, że coś się zmieni.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pyrrus    369

Na ile siebie oceniasz w skali 1-10? Nie chodzi tylko o sylwetkę ale też o twarz bo to wbrew pozorom bardzo ważne. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stronka    6

Dostrzegam w Twoim poście zazdrość o wirtualne Panie z Internetu, które traktujesz jako konkurencję. Czujesz frustrację bo nie jesteś dla niego pępkiem świata a on od samego patrzenia na Ciebie (gdy kręcisz tyłkiem) nie dostaje erekcji, bujasz trochę w obłokach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Minia93    0

Sama nie potrafię się ocenić, ale jakiś czas temu koledzy z uczelni oceniali dziewczyny w żartach - z tego co wiem dali mi 7/10. Poza tym myślę, ze jeśli z twarzy nie byłabym w jego typie to juz dawno by mnie kopnął w dupe a nie spotykal sie juz tyle czasu... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Minia93    0
3 minuty temu, Stronka napisał:

Dostrzegam w Twoim poście zazdrość o wirtualne Panie z Internetu, które traktujesz jako konkurencję. Czujesz frustrację bo nie jesteś dla niego pępkiem świata a on od samego patrzenia na Ciebie (gdy kręcisz tyłkiem) nie dostaje erekcji, bujasz trochę w obłokach.

 

 Wiesz nie miałabym z tym problemu, gdyby w naszym łóżku wszystko było ok. :) Porno w jakiś rozsądnych dawkach nie stanowi dla mnie przeszkody ale ja widzę, że to ni jest zdrowe, on też niby to widzi a mimo to, nie robi z tym nic. Może za długo udawałam, że problemu nie ma, liczyłam na to, że to się zmieni ale jest odwrotnie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pyrrus    369

Musisz postawić sprawę na ostrzu noża. Gdybym był Tobą to powiedziałbym mu tak: Albo mnie zerżniesz dzisiaj jak jaskiniowiec i będziesz to robić regularnie, albo odchodzę.

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zuckerfrei    780

@Minia93 pamiętaj przy tym ze w "czoko jest spoko". 

 

Jakie to było porno? Tzn fetysz, duże cyce, murzynki? Działał w swoich preferencjach czynem ciągłym?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Anna    133

Z”death grip”przy porno  trudno wygrać .  Nie powinnaś tego rozpatrywać w tych kategoriach Ty kontra panie z brezzes. To jest forma uzależnienia silniejsza niż narkotyki i alkohol, prowadzi do poważnych zmian w mózgu.  Są ludzie którzy napiją się lampkę wina i nic, są tacy którzy raz spróbują i chcą więcej i więcej, aż dochodzą do takiego stanu gdzie trudno o odwrót. Może to przypadek Twojego chłopaka, tego nie wiem jeśli tak to nie Twoja wina ani jego, ale to on musi chcieć coś z tym zrobić sam. Z tego co wiem czasami jest potrzebna czasowa abstynencja, totalne zerwanie z seksem i druga strona powinna to przeczekać jak jej zależy.  To może być proces długotrwały. Pooglądaj film „Wstyd” McQueena.

Nie polecam działań zerznij mnie albo odchodzę, ponieważ omawiane  czynności są kompulsywne, silniejsze podczas których on może odczuwać dużo wyższą satysfakcję seksualną bo ściskając penisa podczas masturbacji sam reguluje ciasność dłoni, w związku z tym kochając się z kobietą  może mało czuć.  To nie kwestia urody ale możesz mu się nie kojarzyć z sexem z pornoli. Nie ma małego libido skoro jest seksoholikiem tylko z powyższych przyczyn preferuje tą formę, choć psychicznie może mu być z tym ciężko.  Seksoholicy po wyjściu  z takiego uzależnienia (co jest bardzo trudne) to często wspaniali kochankowie.  Przeczytaj „Od nałogu do miłości” Patricka Carnesa, a najlepiej podrzuć książkę jemu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pyrrus    369

@Minia93 może robisz coś źle i nie zdajesz sobie z tego sprawy.

 

1497190632_b2jrds_600.jpg

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Anna    133

@Pyrrus przecież pisała ze robi wygibasy i nic. Jeśli jest uzależniony od masturbacji przy porno to @Minia93 mogła by wyglądać jak Pamela Anderson 20 lat temu i nic. Poznałam faceta młodego 26 lat, solidna praca , przystojny, śliczna narzeczona, a on w nałogu marzył tylko o takich rzeczach, o których nie opowiem, bo po co. Narzeczona nie podniecała go wcale, ani żadna inna bo on przestał  interesować się  kobietami, a śnił tylko o realizacji coraz bardziej ekstremalnych wizji z porno. Skala impulsów seksualnych może zostać daleko przesunięta. On zaczął myśleć że nie jest normalny i musi się zabić, zresztą  wszyscy wokoło myśleli, że to taki normals, więc miał poczucie teatralności życia, ciągłego udawania. Problem z tym ze faceci z nikim o takich rzeczach nie rozmawiają, nie pójdą do lekarza, żyją w wewnętrznej izolacji dusząc w sobie coś takiego.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Minia93    0

  @Anna bardzo dziękuję za Twoje wypowiedzi, dużo z nich się dowiedziałam, wieczorem obejrzę ten film

@Pyrrus uwierz, że nie mam z tym problemu, jestem odważna i robię dla niego takie rzeczy..mówi mi że jestem "ogień w pościeli" ale jak raz poprosiłam go żeby mnie złapał za włosy i sprowadził do parteru to spojrzał na mnie jak na wariatkę, poczułam się jakbym była jakaś niewyżyta i prosiła o nie wiadomo co. Przez to wszystko już i ja tracę ochote już rzadziej proponuje seks, już nie pisze mu sms że mam na niego ochotę itp. bo on i tak ma to w dupie, to po co się błaźnić?

@zuckerfrei to nie było jakieś wyszukane porno, ogólnie dobre jakościowo pornole jak on to nazywa, czyli brazzersy, gdzie "dobra laska się dobrze rucha". Poza tyn lubi latynoski. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zuckerfrei    780

Zatem bądź dobrą, laska która się dobrze rucha...

 

Zdobycie sobie zabawę ze dziś spełniamy moje zachcianki, a następny sex Twoje....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Minia93    0
14 minut temu, zuckerfrei napisał:

Zatem bądź dobrą, laska która się dobrze rucha...

 

Zdobycie sobie zabawę ze dziś spełniamy moje zachcianki, a następny sex Twoje....

 

Już to proponowałam no ale spoko, zobaczymy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pyrrus    369

Wiesz jakie rady dajemy facetom których laska odmawia seksu? Olać. Tobie proponuje to samo. Seks jest jednym z fundamentów związku. Nie ma seksu, nie ma związku.

Zaproponuj mu przyjaźń. Nie wierze że Ci to doradzam :D No ale jeśli to go nie ruszy to znaczy że ma na Ciebie wywalone.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Duzy Pies    20

Odpisze na poważnie, bo nawet jeśli temat jest trolerski to będzie dla potomnych.

Jeśli mężczyzna jest faktycznie uzależniony od pornografii to tak jak pisze @Anna, nie wygrasz z konkurencją w postaci lasek z brazzers. Żebyś nie wiem jak się starała one zawsze zapewnią mu większy dopływ dopaminy i nakarmią jego układ dopaminowej nagrody intensywniej.

 

Z uzależnieniem od porno jest jak z innymi uzależnieniami, dać sobie z nimi radę może tylko on sam i dopiero jak zrozumie, że ma problem bo to prosta droga do impotencji i takiego wyśrubowania wymagań, że nawet stado lasek z brazzers razem z konczitą wurst na czele w wersji sado maczo nie będzie wystarczająco nowe żeby być fajne.

 

Zakładam, że jest jak piszesz, że w związku się starasz być atrakcyjna seksualnie, nie fochujesz, w tej sytuacji ja pogadałbym raz i drugi, zachęcił do poczytania blogów odnośnie uzależnienia i zajęcia się problemem, jak nie dotrze to cóż, pozostaje Ci to co radzi @Pyrrus

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lola123    4

Jeśli mam byc szczera to uważam ze tak na 100 % do końca to on z tego nie wyjdzie.. pewne predyspozycje zostaną w nim na zawsze, i nawet jesli poszedłby na jakąś terapie i nawet jesli zrezygnowałby z tego na lata, to w każdym momencie może do tego wrócić, jeszcze bardziej nakęcony po tylu latach abstynencji . 

Nie wiem może po  terapi doszło by chociaż do takiego konsensusu że w takim samym stopniu jak zadowala siebie tym porno powinnien zadowalać i Ciebie pod względem.

Poczekaj trochę poobserwuj jego chęci do zmiany, jego podejscie, chęc podjecia leczenia, jesli nic sie nie zmieni, a Ty nie jestes w stanie tego zaakceptować to doradzałabym rozstanie:/

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Drizzt    1433

Nie zmienisz innej osoby. Koniec tematu. 

 

Na forum jest pare tematów jak walczyć z takim problemem. Tylko, że jest mały szkopuł. Jesteś tutaj Ty, a nie osoba, której tyczy się problem. 

 

Tobie pozostaje tylko akceptacja lub ewakuacja. W innym razie powstanie z tego po pewnym czasie patologia.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Minia93    0

@Duzy Pies nie wiem skąd założenie, że mogę być trollem ale ok :)
Druga sprawa to to, że - jak już wspomniałam trudno jest z nim rozmawiać o seksie, a nawet jeśli już o tym rozmawiamy to czuję, że on jak najszybciej chce skończyć temat, że udaje zainteresowanie.  Rzadki seks może wynika też z tego ,ze mamy pod tym względem nieco inne potrzeby? Może on ma taki temperament, może seks nie jest dla niego aż tak istotny w życiu? Dużo rozmawiamy o pracy, o pieniądzach, o planach na przyszłość i myślę, że takie przyziemne sprawy częściej zaprzątają mu głowę niż seks. Może przez te lata masturbacji nauczył się, e to najszybszy sposób na rozładowanie napięcia, podczas gdy seks wymaga większego zaangażowania i czasu? 

Dużo czytałam tutaj o wzorcach zachowań wyniesionych z domu itd. i myślę, że dużą rolę ogólnie w tym całym problemie odgrywa też to, jak zachowują się jego rodzice.

Od jakiegoś czasu często bywam w jego rodzinnym domu. Zdążyłam już zauważyć, że u nich jest baaardzo wiele tematów tabu, widzę jak bardzo ich podejście do niektórych spraw rożni się od tego, jaki pogląd mają na to moi rodzice. Są bardzo ostrożni w tym co mówią. Nie okazują sobie uczuć, nie mówią do siebie pieszczotliwie, z jednej strony są mili i przyjacielscy a z drugiej - zimni i tacy.. skrywający uczucia? Jego mama więcej zarabia, podejmuje większe decyzje. Z kolei tata częściej gotuje i zajmuje się domem.

U mnie natomiast było na odwrót -ojciec trzymał nas krótko, mnie i siostrę w szczególności, stawiał nacisk na to, byśmy uczyły się typowo kobiecych prac i nie latały po baletach. Jednak zarówno z nim, jak i z mamą nie było tematów, których nie wypadało poruszać. Mogłam pogadać z mamą na wszystkie tematy, m.in na tematy związane z seksem do których moja mama ma bardzo zdrowe podejście i wychodzi z założenia, ze mówienie o swoich potrzebach jest podstawą udanego seksu. 
On natomiast nigdy nie rozmawiał z ojcem na ten temat. Nigdy, nawet w żartach. I stąd myślę takie a nie inne podejście do tego tematu z jego strony. Jesteśmy po prostu z diametralnie różniących się od siebie domów i chyba zawsze to ja będę tą bezpruderyjną, która częściej będzie inicjowała seks itd. Dobrze chociaż, że nie jest wobec mnie uległy, bo zauważyłam, że zdecydowanie bardziej wolę jak jest stanowczy i podejmuje niektóre decyzje za mnie. Podoba mi się to być może dlatego, że mój ojciec taki był wobec mojej mamy. 

@Pyrrus @lola123 Wczoraj bardzo długo z nim o tym wszystkim rozmawiałam. Szczerze, bez wyrzutów. Powiedziałam, ze zdaje sobie sprawę, że to nie jest komfortowa sytuacja dla niego ale będę go wspierać w tym odwyku od porno bo zależy mi na nim a nie chce tego kończyć tylko dlatego, że w łóżku nam nie wychodzi. Mówił mi, że to nie jest tak, że porno zawładnęło jego życiem, tylko po prostu lubi 'od czasu do czasu costam obejrzeć' ale widzi, ze czasem 'normalne' sytuacje go nie podniecają na tyle na ile by chciał co odbija się na moim postrzeganiu siebie mimo, że niczego mi nie brakuje, że jestem dobra w te klocki i że 'niejeden marzy o takiej'. Zaproponował, ze jeśli przez najbliższe pół roku nic się nie zmieni to da mi wolna rękę i jeśli zechcę to odejdę 'bo szkoda mnie na takie problemy z którymi on musi poradzić sobie sam'.

Zobaczymy co z tego wyjdzie. 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
AdamPogadam    229

Może ta gwiazdka chce coś sobie ugrać przez takie insynuacje? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
samiczka    8

@Stronka

Czy ja wiem czy te frustracje są nieuzasadnione? Jeśli by go tak bardzo podniecała to dostawałby erekcji na samą myśl o niej (zwłaszcza, że to młody chłopak).

Chociaż to może ja mam mylne wyobrażenie na ten temat, bo nie miałam kontaktu z wieloma mężczyznami, a ten jeden, z którym mam nigdy nie miał takiego problemu, mimo że już dawno nie jest nastolatkiem

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Metody    545

  Jeszcze inne przedstawienie problemu.

Jak gość jest uzależniony od porno i do tego mocno się masturbuje, to ja sie nie dziwie, że nie ma ochoty na seks ze swoją kobietą.

Podczas orgazmu wyrzucony jest hormon zwany prolaktyną, który zbija testosteron do minimalnich poziomów i dlatego jak face spóścci z krzyża to przestaje go nosić i nie ma takiego parcia na kobiety. A masturbacja jest dużo, dużo gorsza. Myślisz, że jak naogląda się jakiś perwersji na 50 calowym TV z pindolem w ręku, to potem na ochotę na normalny sex ? Dlaczego czujesz zazdrość, bo chcesz być taka jak one, ale tam jest więcej aktorstwa niż rzeczywistości. 

  Znam ludzi, którzy wola masturbacje od seksu ze swoją żoną, dziewczyną i po prostu uprawiają sex z żoną, żeby dala mu spokój. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Selqet    371

Przyznam, że denerwują mnie osoby jednowątkowe. Zakładają konto, jeden temat i amen. Słuch po nich ginie.

 

Postawa pasożytnicza - wszyscy dawajcie (rady, atencję itd) a ja nic. Niemniej jednak, temat jest ciekawy, bo uzależnienie od pornografii jest sporym problemem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×