Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pawel1978

Witam wszystkich - kilka pytan co tu sie dzieje

25 postów w tym temacie

Czesc wszystkim,

 

postaram sie pisac krotko i zwiezle. Mam 37 lat, po wielu latach mieszkania w UK wrocilem na ojczysta ziemie i mnie przygnebilo to, co widze. Nie wspominam o polityce bo to zawsze bylo, jest i bedzie dno, ale sposob, w jaki tutaj ludzie sie do siebie odnosza, jakie relacje damsko-meskie panuja to jakas maskara w porownaniu z tym, co widzialem i doswiadczylem w UK.

 

Generalnie chce sie wywiedziec, o co tutaj chodzi kobietom (specjalne uzywam terminu kobieta bo dziewczynki z mentalnoscia nastolatki zujacej gume i biegajacej na disco robic loda mnie nie interesuja). W UK jest roznie, ale w miare normalnie. Ludzie sa otwarci, nie ma specjalnego probemu z robota, generalnie pojscie do lozka z kims, kto Ci sie podoba nie stanowi problemu wiekszego. Jako, ze nie zalozylem rodziny ani nie planowalem poki co wchodzic w tzw. staly zwiazek (ja wole nazywac to relacja, zwiazek to mi sie kojarzy z byciem zwiazanym a ja bardzo nie lubie byc krepowany, emocjonalnie szczegolnie) to i szukam raczej luzniejszych relacji choc ostatnio jednak poczulem, ze miloby bylo pobyc z kims na dluzej, w koncu czlowiek robi sie starszy to i priorytety sie zmieniaja.

 

W Polsce panuje chyba jakies tabu. Np. spotykasz kobiete, i czujesz, ze po obu stronach cos tam idzie wiec dzialasz ale g..o z tego wychodzi (mowie o dojrzalych emojconalnie laskach, nie palorobach z dyskoteki bo takie gonie od siebie na kilometr). Nie rozumiem, dlaczego w Polsce jest ciagle taka zasciankowa mentalnosc, ze aby pojsc z facetem do lozka i sie dobrze pobzykac to albo trzeba najpiew ze soba chodzic, albo miec super fure i portfel wypchany pieniedzmi, chate z basenem, pozycje typu dyrektor korpo itp. czy az tak zle u nas ogolnie jest?

I teraz najwazniejsze: chce sie NAPRAWDE dowiedziec, o co tu biega. Rozumiem, ze spora czesc kobiet szuka w zwiazku poczucia bezpieczenstwa, to normalne, nie bede tego burzyc, wysmiewac, taka natura i walczyc z tym nie trzeba. Ale przeciez tak naprawde i nas, facetow i je, czyli kobiety czesto kreci, aby wskoczyc do wyra i sie pobzykac, prawda? Wiec powiedzcie mi, koledzy, o co tutaj chodzi? W UK nie mailem wiekszych problemow z tym, malo tego: dziewczyny czesto same sie pytaly, co mnie podnieca, np. bielizna i tego, wiec byl pelen luz. Tutaj czuje, ze panuje jakies poczucie, ze taka otwartosc jest kojarzona z byciem na poziomie laski z ulicy. Dziewczyny maja opory nawet przed zmiana pozycji, nie mowiac o tym, aby uatrakcyjnic takie spotkanie.

Dodam, ze nie jestem ani szkaradny, ani super macho, po prostu spelniam wszystkie podstawowe kryteria na ewentualnego partnera. Nie szukam poki co na stale, po prostu robie rozpoznanie terenu. Mam swoje typy kobiet, ktore nie bardziej kreca od innych, lubie otwartosc, spontanicznosc, inteligencje i niestety poki co mocno sie zawiodlem a powiem wprost, ze Polki sa naprawde pieknymi dziewczetami, wiec tym bardziej nie wiem, o co ,,come on".

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czyli problem w stylu: Wróciłem do Polski ale kobiety tutaj nie chcą się ruchać na pierwszej randce. :huh: Jak żyć panie premierze, jak żyć? :mellow:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

No, bez przesady. Po trzeciej lub czwartej na przykllad ;). I nie o bzykanie samo chodzi tylko wo ogole o podejscie do relacji dziewczyna-facet.

Edytowane przez Pawel1978

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zapodasz jakiś konkretny przykład ze swojego życia?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z UK czy  z Polski? Bo troche dwa rozne swiaty jakby nie bylo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się, że za bardzo dramatyzujesz.

 

Pamiętaj, że co kraj, to obyczaj. Nasiedziałeś się w UK, i nasiąknąłeś tamtejszymi schematami.

 

Druga sprawa, to zbytnio się napalasz na pewne sprawy, i dlatego nic Ci z tego nie wychodzi. Wyluzuj trochę, poznaj kogoś, i daj poznać siebie. Ile kobiet, tyle charakterów. Jedna da Ci dupy na pierwszym spotkaniu, inna po pół roku znajomości. Tego się nigdy nie wie.

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może podbijaj do kobiet w Twoim przedziale wiekowym, bo wiadomo zegar tyka, nuda to jak wyrwałbyś jakąś pannę trochę emocji i może zrobi dla Ciebie wszystko;) Niewiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Pawel1978 z Polski. Narzekasz na relacje z kobietami w Polsce, więc chciałbym znać jakiś konkretny przykład. Co robiłeś i jak na to reagowała kobieta.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Spoko, chyba jednak racja z ta mentalnoscia.

 

Pyrrus -> dzialo sie w najzupelniej normalny sposob. Spotykalem jakas dziewczyne np. w barze czy podczas spotkania, potem znowu sie spotykalismy w tym samym miejscu, okazywalo sie, ze dobrze sie nam rozmawia, po ktoryms spotkaniu nie miala ona nic przeciwko, abym odprowadzil czy odwiozl ja do domu i tyle. Samo sie dzialo :).

 

Tutaj jest na odwrot: na poczatku kokieteria a potem celibat :P. Tak to widze i czuje.

 

Co do przedialu wiekowego to wiadomo, choc ja lubie, kiedy kobieta jest ode mnie mlodsza o kilka lat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Pawel1978 W UK polowałeś na Polki, czy na międzynarodowe towarzystwo. Jak zachowują się Polki w UK?

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Raczej miedzynarodowe choc Polki tez sie zdarzaly.

 

Z zachowaniem roznie, jak wszedzie. Jedne sa ok, inne nie. Z obserwacji moich wynioslem to, ze Polki i Polacy dziela sie na tych, ktorzy naprawde chca do czegos dojsc tam i na tych, co jada, robia co jest i maja wszystko w dupie. I to przedklada sie na zachowanie: ci pierwsi maja wiecej ambicji, ci drudzy to jak laski z dyskoteki - wszystko jedno co, byleby bylo, plus priorytety w postaci kasy, a najlepiej juz jak poslubi Brytyjczyka bo bedzie mogla pojsc na socjal i nic nie robic (skad ja to znam, w PL kiedys spotykalem takie ,,ksiezniczki" co mialy dwie lewe rece do roboty ale o pieniadze to potrafily sie wyklocac jak o malo co).

 

Tak widze teraz, ze chyba brakuje tutaj kobietom samodzielnosci w podejmowaniu decyzji. Tam kobieta nie ma problemu ze znalezieniem pracy, z robieniem kariery, nie wiem jak jest w PL ale z tego, co widze, to ciagle pokutuje tu schemat matki-Polski, kobiety ktora stoi za garami, wychowuje dwojke dzieci, w weekend moze jakies male party, niedziela ze starymi lub tesciami. Oj, ciezko mi bedzie wejsc w ten klimat....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Godzinę temu, Jarecki93 napisał:

Może podbijaj do kobiet w Twoim przedziale wiekowym, bo wiadomo zegar tyka, nuda to jak wyrwałbyś jakąś pannę trochę emocji i może zrobi dla Ciebie wszystko;) Niewiem.

 

WTF ? :D

Mam nadzieję, że owe '93' w Twoim nicku to Twój rok urodzin - bo wówczas jesteś usprawiedliwiony z taką 'radą'.

Ty widziałeś statystyczną polską trzydziestosiedmiolatkę? Przypomina wizualnie Golfa III kupionego od dwudziestego właściciela, miłośnika palenia gumy na światłach i gminnego tuningu.

 

Do autora wątku @Pawel1978 - kwestia mentalności.

Polka też będzie rozwiązła jak ktoś jej mocno wpadnie w oko oraz zapewnisz jej że nikt się nie dowie o jej zachowaniu. Bo o opinię w otoczeniu kobieta w Polsce ZAWSZE dba. Może pić, ćpać, wskakiwać Turkom do łóżka - ale to wszystko PO CICHU, tak żeby się nie wydało. Oficjalnie będzie kreować się na klasyczną Matkę Polkę, poświęcającą  i wiecznie uciśnioną.

 

Angielki mają to gdzieś, bo tam daleko bardziej zaszła zmiana w trzecią falą feminizmu. Więc mają wywalone, co się o nich myśli. 

 

I wiesz co ? Z powyższych opcji wolę już opcję 'polską'. Chyba że patrzysz wyłącznie przez pryzmat okazjonalnego bzykania raz jednej, raz innej. Ale napiszmy szczerze - chciałbyś potem związać się w jakikolwiek sposób z taką panną z trzykrotnie przekręconym licznikiem? Jak taksówkarski Mercedes 124 ?

 

No właśnie...

 

S.

Edytowane przez Subiektywny
6 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, Pawel1978 napisał:

z tego, co widze, to ciagle pokutuje tu schemat matki-Polski, kobiety ktora stoi za garami, wychowuje dwojke dzieci, w weekend moze jakies male party, niedziela ze starymi lub tesciami. Oj, ciezko mi bedzie wejsc w ten klimat....

   Witaj w starej, zaściankowej, ksenofobicznej i zacofanej Polsce. :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Adolf napisał:

   Witaj w starej, zaściankowej, ksenofobicznej i zacofanej Polsce. :) 

 

Adolf, ma to minusy ale ma to i swoje plusy.

Ja już wolę tą 'zaściankowość' niż spier ... multikulturalizm Francji, Holandii czy ostatnio Niemiec.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Teraz, Subiektywny napisał:

 

Adolf, ma to minusy ale ma to i swoje plusy.

   Moja osoba widzi w tym same plusy, już wyrosłem z tego aby zazdrościć zachodowi, zresztą teraz wychodzi na to że lepsza zaściankowość i tradycje niż

tęczowy zachód.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, Subiektywny napisał:

WTF ? :D

Mam nadzieję, że owe '93' w Twoim nicku to Twój rok urodzin - bo wówczas jesteś usprawiedliwiony z taką 'radą'.

Ty widziałeś statystyczną polską trzydziestosiedmiolatkę? Przypomina wizualnie Golfa III kupionego od dwudziestego właściciela, miłośnika palenia gumy na światłach i gminnego tuningu

Tak 93 to mój rocznik - wiem jeszcze młody, głupi.:D Co do kobiet pod 40 to przeważnie takie kwoki siedzące w domach. Jeśli chodzi o wizerunek kobiety to w domu może być patologia, bida, ustawianie chłopa a w toważystwie właśnie ta matka polka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
3 hours ago, Pawel1978 said:

 nie wiem jak jest w PL ale z tego, co widze, to ciagle pokutuje tu schemat matki-Polski, kobiety ktora stoi za garami, 

Kolejne urban legend. Poznałem sporo kobiet w Polsce, i żadna z nich nie "stała za garami", przeciwnie, raczej oczekują aby im przygotować posiłek. Nie posiadają podstawowej umiejętności- gotowania, ani nie chce im się tego robić.

 

Z jedną rozmawiałem przez neta, na moje pytanie czy umie gotować zareagowała agresją" obowiązkami domowymi trzeba sie dzielić" .Tylko czy w tym czasie jak ja będę gotował ( umiem i lubię)kobieta zmieni koło, umyje samochód czy wymieni kran? Albo wniesie szafkę na piętro?

Jeśli nie, to co ona będzie robic tak właściwie?

Leżeć na kanapie i narzekać?

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Les napisał:

Poznałem sporo kobiet w Polsce, i żadna z nich nie "stała za garami",

To smutne, jak one chcą się realizować jako matki, gdy nawet nie będą umiały dziecku kaszki zrobić.

Chyba widać to po otyłości dzieci, że chowane na słoiczkowych gotowcach do podgrzania.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Jarecki93 napisał:

Tak 93 to mój rocznik - wiem jeszcze młody, głupi.:D

 

Nie, nie jesteś głupi.

Jesteś po prostu na początkowym etapie nabywania doświadczenia.

I mała rada, która wynika z mojego doświadczenia oraz z doświadczeń Braci forumowiczów, którzy parali się pracą nad własnym nastawieniem do życia.

Umysł jest bardzo plastyczny a podświadomość chłonie pewne rzeczy jak gąbka. Gdy będziesz działał z nastawieniem 'jestem jeszcze głupi' to tak to sobie

wbijesz do podświadomości, że uzna to ona za aksjomat. I nie dość, że z automatu będziesz miał negatywne nastawienie do sobie po jakimś czasie to

i paradoksalnie - zaczniesz robić 'głupoty'. Acha, przezabawne - ale tak to właśnie działa.

 

Wiem, że brzmi to trochę jak pop-psychologia rodem z amerykańskich podręczników - ale TO DZIAŁA. Zaręczam :)

 

S.

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Subiektywny napisał:

Umysł jest bardzo plastyczny a podświadomość chłonie pewne rzeczy jak gąbka.

To akurat już wiem;-) . Dlatego staram siebie chwalić, oczywiście bez przesady, jak popełnię jakiś błąd nie dowalam sobie, nie wbijam poczucia winy i rozmawiam trochę że swoją podświadomością.:-) 

 

13 godzin temu, Subiektywny napisał:

Gdy będziesz działał z nastawieniem 'jestem jeszcze głupi' to tak to sobie

wbijesz do podświadomości, że uzna to ona za aksjomat. I nie dość, że z automatu będziesz miał negatywne nastawienie do sobie po jakimś czasie to

i paradoksalnie - zaczniesz robić 'głupoty'.

A dzięki Panie Subiektywny za radę:-) Powinien napisać coś w stylu: Mam świadomość tego że jestem młody i mam małe doświadczenie w sprawach damsko - męskich. Ale teraz mocniej dociekam tej wiedzy by móc pewnie i na luzie żyć i z chęcią zapoznam się z doznaniami weteranów :)- czy dobrze kombkombinuję?

Ale dobra bo to nie na temat tego wątku.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobra, sporo prawdy w tym, co piszecie. Jest jak jest. Rzeczywsicie, dziewczyny nie rwa sie dzis do bycia gospodynia czy opieknka ogniska domowego ale...ja jestem taki sam, nie w glowie mi zakladanie rodziny, totalne ustabilizowany zwiazek etc.

 

Teraz pytanie: czy brak zainteresowania w grupie, w ktorej szukam nie wiaze sie przypadkiem z tym, ze kobiety wyczuwaja moja niechec do zalozenia rodziny? Ukrywal nie bede, od dziecka wiedzialem, ze dzieci miec nie chce i tak mam do dzis. Moje porownanie miedzy UK a PL na dzien dzisiesjzy wyglada tak: w UK owszem, kobiety dzieci miec chca i rodzine zalozyc pragna ale w porownaniu z PL te potrzeby schodza na dlaszy plan i sa bardziej rozciagniete wiekowo. W PL chyba szybciej to idzie a ze nie szukam dziewczyny z dyskoteki tylko kogos o wiele inteligentniejszego, to i zauwazylem, ze ten target tak ma, ze w wieku powyzej 25-28 lat szuka stalego zwiazku ktory konczy sie slubem i dziecmi. A mnie do tego nie ciagnie.

 

No i jak tam, braciszkowie? jak polaczyc te dwa sprzeczne cele? Z jednej strony chcialbym wejsc w satysfakcjonujaca relacje z jakas dziewczyna na poziomie a z drugiej nie umiem spelniac tego dosc powszechnego u nas i w te grupie kobiet punktu pt. stalosc/rodzina/dziecko.

Czyzbym az tak bardzo nasiakl zachodnia mentalnoscia ze juz nie potrafie ,,czytac" polskich kobiet? Przyznaje, w UK jest duuuuuzo bardziej luzno w tym temacie, nawet za bardzo wedlug mnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hej, pracuje również za granica w Norwegii. Tutaj też kobiety z seksu nie robią wielkiego hallo no i z antykoncepcji tez. Duzo 17,18++ z dzieciakami. Ogromna rolę odgrywa tutaj socjal. Dziewczyny zawsze marzą o bobasku. Państwo do tego zachęca i daje benefity. Dodatkowo tyle jest dziewczyn bez mężów z dziećmi, że stało się to normą i dziewczyny sie czuja się jak puszczalskie ladacznice co sie dały zalać. ( mimo iz tak jest ). Zresztą oni w większości zyja w konkubinatach, bo jak sami mowia duzo jest rozwodow po co to. 

Ja osobiście mam mieszane uczucia co do tego podejścia. Ale ja tutaj jestem tylko po kase i jezyk. Za kilka lat tez zamierzam zjechać do tej sory ale niestety zakompleksionej Polski.

Co do Polskich realiów. Jesli jesteś ustawiony w jakims stopniu, mieszkanie, działka, dom. To jest tylko kwestia czasu, az cos sie napatoczy. Dziewczyny w przedziale 26-30 juz konkretnie myślą o czyms stałym, w tym przedziale bym szukał. Pamiętaj Poska to nie UK. Nie miej pretesji, czy zalu ze tam bylo lepiej bo cos.. Taki mamy klimat.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hej Paweł1978,

 

Spróbuję dojść do sedna problemu, czyli genezy obsesyjnego dbania o reputacje.

Otóż ten jak i wiele innych krajów jest dziwnym paradoksem w którym ludzi poddaje sie takim jeszcze dziwniejszym zabiegom jak indoktrynacja, NAUCZANIE szacunku, SZANOWANIE okupantów, szacunek do liczb zamiast treści, kierowanie sie stereotypami etc etc.

Wszyscy udają świętoszków, każdy kradnie po bokach, nikt nie chce sie przyznać, a każdy na chodniku i tak wytyka to palcem. Bardzo lubię się posługiwać tytułem pewnej książki, a mianowicie 'MORALNOŚĆ PANI DULSKIEJ' - tak bym określił poziom moralności większości naszego społeczeństwa. No ale do sedna,  dlaczego tak sie dzieje - otóż nasza piękna religia jest w rzeczywistości narzędziem którego zadaniem jest pozbawić jednostkę wszelkich ambicji wbijając do głowy że boga nigdy nie dosięgniesz, bo on już umarł, a Twoim zadaniem w tym życiu jest czekać na śmierć, a w międzyczasie czekając na tą śmierć będziesz sie tak ze sobą nudził (bo przecież seriale w 15 minut nie powstają) że nawet dobrowolnie pójdziesz do pracy w której Cie nie szanują, zarabiać na siebie i państwo.  Logicznym następstwem obrania celu życia jako oczekiwanie na ZBAWIENIE jest gro wolnego czasu do pieprzenia o życiu innych co w końcowym rezultacie sprawia że obchodzi Cie opinia innych, bo wystawianie opinii jest jedną z głównych aktywności w tym chorym trybie życia. W facetów to też uderza, ale nie tak jak w kobiety, ponieważ te w przeciwieństwie do faceta z natury nie są jednostkami niezależnymi.

 

Piękne błędne koło, co?

 

Tak widzę ten problem.

 

Zachęcam do kulturalnej i logicznej dyskusji, a także pozdrawiam :)

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Autor(ka) tematu strzelił(a) focha już nic nie napisze.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
On 6/17/2017 at 1:51 PM, Pawel1978 said:

Dobra, sporo prawdy w tym, co piszecie. Jest jak jest. Rzeczywsicie, dziewczyny nie rwa sie dzis do bycia gospodynia czy opieknka ogniska domowego ale...ja jestem taki sam, nie w glowie mi zakladanie rodziny, totalne ustabilizowany zwiazek etc.

Tylko że Ty mówisz otwarcie że nie chcesz zakładać rodziny, zwiazku, a kobiety w Polsce owszem chcą związku ale w ramach tego związku nie chcą podejmowac się czynności kobiecych jak gotowanie. Otrzymujemy jakiś dziwny związek w którym kobieta nie ma żadnych obowiązków a jedynie chce czerpać profity z faceta w rodzaju korzysci emocjonalnych, finansowych. Szukają po prostu drugiego tatusia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.