Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
MichaelLevitt

Na jaki/e (...) lecą dziewczyny?

33 postów w tym temacie

Witajcie Panowie,

 

Wszyscy już wiem, że kobieta nie potrzebują ładnego, bogatego, wpływowego (czyt. na stanowisku) , tylko inteligentnego romantyka! - Podobno podobno ktoś to potwierdził.

Wracając do realiów, każda kobitka posiada mokre zapotrzebowanie na bogatego/silnego mężczyznę. A taki mężczyzna musi posiadać posadę/firmę, samochód, apartament/dom, wykształcenie, znać jakieś języki, itd .

 

Dlatego musimy sobie zadać kilka podstawowych pytań.

 

Jaki samochody zwilża kobiety do X PLN - np.  X= 80 000 tyś

1)

2)

3)

...

 

Jaki zawód musi wykonywać potencjalny kandydat na męża :D. - np. adwokat, chirurg, programista .

1)

2)

3)

...

 

Jak się ubierać, a dokładnie jakie znaczki na sobie nosić - np. Emporio Armani, Ralph Lauren, Lacosta, Tommy Hilfiger 

1)

2)

3)

 

Jakie jest najbardziej prestiżowe wykształcenie w wyrywaniu foczek? - np. Prawo, informatyka, zarządzanie ogrodnictwem 

1)

2)

3)

...

 

Temat swobodny, każdy wedle własnego uznania i doświadczenia wypełnia ranking. Tak jak wy sądzicie.

 

Jak macie pomysły na pytanie z odpowiedzią w formie rankingu, to super! dzięki temu będziemy mogli określić się gdzie stoimy, i nad czym trzeba popracować, aby osiągnąć cel :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie lubie tego typu inicjatyw - bo z zalozenia sa one dobre, ale w gruncie rzeczy chodzi tylko o to zeby sie przypodobac foczkom i pytanie jak to zrobic? A no srak. Nie wolno sie nigdy szmacic!

 

Jak robisz co chcesz i jestes w tym zajebisty to niech kobieta pomysli jak sie przypodobac Tobie, a nie na odwrot.

20 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak chcesz się tak dopasowywać do kobiet, to znak, że się tkwi w matrixie. Sam się na tym czasami łapię. 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1. Ładny

2. Taki co daje pieniążki i status(nawet kryminogenny)

3. Im bardziej niszowy tym gorzej :)

4. Takie co daje status lub pieniążki

 

Nic na loszki nie działa tak dobrze jak zakupy w Chrabo!

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Oj chlopaku ja nie mialem na oplate mieszkania, ledwo ciagnelem koniec z koncem, ale w tym czasie ruchalen na potege

Bylem dobrym barmanem :)

Edytowane przez Assasyn
6 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt wiesz co temat pokroju: Bracia, jakie auto uwazacie ze jest najlepsze. Czaisz?

Wszystko zalezy w jakim towarzystwie sie obracasz. Pojedziesz na jakas zapyziala dziure czy do mniejszego miasta to Honda Civic z rocznika 2000 to juz bedziesz gosc. Baaa - cokolwiek na kolkach co jezdzi i jakos wyglada. Co do zarobkow to takim paniom i wystarczy Seba z 3k na reke i juz beda na innym poziomie spolecznym od kolezanek. Metki? Gosciu - ja zauwazylem, ze laski (celowo nie mowie kobiety), ktore rzekomo tak zawsze sie znaja na modzie, o ekskluzywnych markach nie wiedza prawie nic, a ich wiedza konczy sie na Rolex, Burberry, Prada, Hugo Boss i innych pasciach dla klasy sredniej nowobogackiej. Ewentualnie na tym co przeczytaja w Cosmo albo Wysokich Obcasach. Laska zobaczy zegarek z Hugo Bossa i juz bedzie wilgoc. Ale gdybys przeszedl w koszulce polo i szortach z zegarkiem IWC albo Patek (ktore sie nie reklamuja za bardzo na miescie bo maja malo salonow) to nie zwroci na ciebie uwagi. Sila reklamy. Nawet te marki co wymieniles to zwyczajnie tanie i niskiej jakosci ciuchy juz teraz.

Wszystko zalezy od srodowiska. Zawody? Nooo wiadomo - prawnik, lekarz, informatyk mniej bo duzo dowcipow o nich krazy. Moze byc tez koles z wlasna dzialalnoscia - firma jednoosobowa o jakiejs nazwie. Najlepiej jak ma na fb CEO albo "prezes zarzadu w XXX" gdzie XXX to nazwa wlasnej firmy. Co madrzejsi nie daja sobie wlasciciel bo by bylo wiadomo, ze to ich jednoosobowa dzialalnosc.

 

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Życie w matrixie jest takie wygodne, ehh...

Przepraszam za ten temat nielicujący z godnością Braci Samców .

Zawsze miałem słabość do konkurencji i rankingów, oraz analizowania .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt Spoko bracie, wszyscy czasem błądzimy, ale po to mamy forum żeby nakierować się nawzajem w takich momentach.

 

A sama ankieta nie jest zła, tylko musisz ją przekierować z kobiet na siebie :)

2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dokladnie. Temat bardziej powinien brzmiec - jaki poziom zycia jest dla was satysfakcjonujacy. Moze cos w tym stylu :)

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1.Przez sam fakt, że chcesz dostosować swoje wybory, czyli też postępowanie, do kobiet, przegrywasz. Wygrywa ten, komu zależy mniej.

 

2. Chcesz przekupić laskę marką samochodu, ubraniami i zawodem? Jak myślisz, będziesz z nią harmonizować, jeśli się na tym będziesz opierać?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

2 godziny temu, Tomko napisał:


Wszystko zalezy od srodowiska. Zawody? Nooo wiadomo - prawnik, lekarz, informatyk mniej bo duzo dowcipow o nich krazy. 
 

 

Pomimo że jestem zagorzałym przeciwnikiem wszelkiej maści szufladkowania to niestety muszę pewien schemat potwierdzić.

Kobiety nagle dostają +50% do zainteresowanie moją osobą, gdy dowiedzą się czym się zajmuję.

Cóż, taki społeczny fejm i zarazem, co napisze Wam szczerze, tak naprawdę napompowany MIT. Ale równie szczerze przyznam, że nie zamierzam tego

demitologizować. Bo jest mi to na rękę.

Wiecie, te +50%

Money for nothing, chicks for free - że tak pojadę klasykiem.

 

Ale, a pisze to słowa po trzech whisky on the rocks, to tak naprawdę wolę fejm i kobiecą mitologię związaną z byciem rockmanem lub wziętym DJem. To jest dopiero POWER PACK tak naprawdę za nic !  ;)

Szkło puste, idę sobie polać... Jak to fajnie mieć lodówkę z wytwarzaniem lodu ;) 

 

S.

 

 

Edytowane przez Subiektywny
5 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Samiczki mają mokro jeśli w danej chwili jesteś najlepszym dostępnym towarem.

Nie ważne czy masz super auto czy jeździsz busem. Czy jesteś lekarzem czy spawaczem. Czy masz 185cm i kwadratową szczenę czy 170cm i bojler.

Wybierają najlepsza daną opcję na tą chwilę, ale to już było poruszane setki razy.

 

Co prawda schematy istnieją i utarło się, że samiczki marzą o lekarzach i prawnikach gdyż są to według nich pewne i dobrze płatne zawody. Do tego rodzice samicy, gdy dowiedzą się że ich córcia ma chłopaka lekarza trąbią o tym na całą wieś i ubijają świniaczka, żeby godnie przyjąć nowego syna w rodzinie.

 

Jednak kim byś nie był i czego byś nie miał, zawsze znajdzie się ktoś lepszy.

Bądź milionerem, zacznij zabierać ją na przyjęcia a tam pozna inne kobiety - żony miliarderów, które będą patrzeć na nią jak na biedaczkę bo nie ma jachtu za 150 milionów.

Szybko okaże się, że jesteś w jej oczach nieudacznikiem.

 

Dlatego robienie czegoś pod samice mija się z celem, musiałbyś dzień w dzień podwyższać poprzeczkę, na co to komu?

Zresztą znudzone żonki obrzydliwych starych bogaczy i tak marzą o tym młodym opalonym ogrodniku który śpiewa hiszpańskie piosenki kosząc jej trawnik :D

 

Ja się wyleczyłem z imponowania cipkom.

Gdybym by sam to one musiałaby mi zaimponować. A czym może zaimponować teraz przeciętna Klaudia poza fotkami z psim ryjem na fejsie?

 

 

 

 

14 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

Pisałem już kiedyś. NAJWAŻNIEJSZY JEST ARANŻ i BAJERA.

 

Koszty aranżu:

- zadbane, WYSPORTOWANE ciało, zadbane dłonie, paznokcie, włosy i zęby - zero złotych (nie licząc zębów jeśli ktoś zaniedbał)

- ciuchy - ważniejsze od metek jest wyczucie klasy, stylu, dopasowania do sytuacji i smaku - nie musisz mieć najdroższych, metki i loga wyeksponowane znanych marek to buractwo

- dobry perfum - od 100zł.

- dobry zegarek - od 1500 zł.

- samochód - temat rzeka, ma być ale wcale nie trzeba dużo, samochód ma być bez żadnych udziwnień, czysty i zadbany, ładnie się prezentujący, w każdej kwocie cenowej znajdę typy na dobry aranż ( od 15 tys złotych)

 

- bajer - kwestia obycia i doświadczenia

 

Nie zaczynać żadnych akcji bez przeczytania "Co z tymi kobietami" "Kobietopedii" !!!

 

W przypadku wykrycia pierwszego syndromu tzw "zakochania się" - NATYCHMIAST zakupić "Poradnik rozwodnika" i zapoznać się z treściami w nim zawartymi.

 

Jak pytają co robię hmmm kłamię, bajeruję, nie mówię wprost, jak One to lubią ;) .... w dłuższe relacje nie wchodzę, jestem dopiero po 30stce przecież.

 

 

 

 

Edytowane przez SennaRot
6 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Koniec lat 90-tych. Zaprosiłem pewną pannę do kawiarni (już nie pamiętam dokładnie - może druga randka). Kawa, ciastko... miło i przytulnie. Ściany gustownie udekorowane obrazami - głównie martwa natura. Rozglądamy się, podziwiamy. Na każdym malowidle zamaszysty podpis... No masz! Tak się złożyło przypadkowo, że imię i nazwisko autora było identyczne z moim. Pytam ją "Jak ci się podobają obrazy? Ano właśnie, mam tu swoją galerię".

Jej reakcja była taka, że żaden mercedes, drogi ciuch czy zegarek by tego nie przebił :) Była moja...

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Napisano (edytowane)

 

Dziękuję Panowie za naprowadzenie mnie na odpowiedni tor, niech Bóg wam w szeklach i kamienicach wynagrodzi .

 

Całkowita kontrola nad swoim pobytem w matrixie, to na prawdę trudna sprawa.

 

Dawno nie ciupciałem, i sami wiecie, testosteron uderza do głowy. A nie wiem skąd brać kobitki, bo już źródła  się pokończyły (zamkneli roksa.pl :D)

 

Edytowane przez MichaelLevitt

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, Pozytywny napisał:

 

Jednak kim byś nie był i czego byś nie miał, zawsze znajdzie się ktoś lepszy.

 

 

O, dokładnie! Do-kład-nie ! I ZAWSZE pamiętajcie o tym.

Bo tamten ma taki zawadiacki uśmiech, drugi z kolei jest super władczo-majętny bo ma firmę zatrudniającą XX osób, trzeci to taki chamski, ordynarny bezczel który z jednej strony ją zniesmacza ale dziwnym trafem, o ironio, ściąga ku sobie jej wilgotne myśli.

 

Pamiętajcie - dla dziewczyny / kobiety możecie być NAJLEPSI i NAJWSPANIALSI.

Ale tylko w danym momencie i przez jakiś czas :D

 

 

9 godzin temu, Bruno S napisał:

Pytam ją "Jak ci się podobają obrazy? Ano właśnie, mam tu swoją galerię".

Jej reakcja była taka, że żaden mercedes, drogi ciuch czy zegarek by tego nie przebił :) Była moja...

 

Fejm, fejm, fejm, fejm ! :)

Sprytnie się nim zlewarowałeś, choć nie należał do Ciebie. Doceniam :D

 

S.

1 osoba lubi to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W grach z kobietami reguły nie obowiązują. Niestety... ani z jednej ani z drugiej strony... bo zawsze jakiekolwiek ustępstwo samca kobieta podświadomie odbiera jako jego słabość. Prawda? Jedyne reguły jakie mają obowiązywać to są Twoje reguły i masz ich się konsekwentnie trzymać. Jeżeli Ona narzuci Ci swoje - koniec ze sexualnością... w jej oczach jesteś słabełuszem.

 

Jacy kolesie ruchają? Tacy co potrafią to rozegrać od A do Z i się tego nie boją. Grają swoją grę według ich reguł. co o dziwo działa na różne typy kobiet.

 

Jacy kolesie nie ruchają? Tacy co czekają co los przyniesie, jak rozwinie się sytuacja, na jakieś sygnały od kobiety, na odpowiedni czas i miejsce, itp. Tak nie poruchasz. W tym Naszym kręgu kulturowym jednak jeszcze.... jeśli chodzi o sex facet ma prowadzić ku niemu i umiejętnie przełamywać fałszywe opory kobiety ( shit testy psychiczne).

 

Acha ... jeżeli ktoś chciałby mnie oskarżyć o to, że sprowadzam wszystko do ruchania.... otóż.... jak już w większości pewnie Bracia wiecie jeżeli w relacji z kobietą nie pojawia się sexualność to ta relacja zawsze dąży tylko w jedną stronę - beta frajera-orbitera. Mylę się? Może to tylko moje nie obiektywne obserwacje i doświadczenia?

Edytowane przez SennaRot
4 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Subiektywny napisał:

 

Fejm, fejm, fejm, fejm ! :)

Sprytnie się nim zlewarowałeś, choć nie należał do Ciebie. Doceniam :D

 

S.

 

Czysty przypadek - trochę szczęścia i refleksu :)

 

Ich umysły nieustannie budują obrazy z emocji niczym domki z kart albo bańki mydlane (w każdej chwili może pęknąć, zawalić się i będzie 'katastrofa' emocjonalna) stymulowane męskimi obietnicami.

Dyskretnie, nie chwaląc się zbytnio zawsze można wtrącić przy rozmowie, że pracujemy nad jakimś ważnym projektem (choć tak naprawdę leżymy do góry brzuchem na kanapie) albo przechodząc z nią obok salonu sam. (powiedzmy, że mercedesa), wchodzimy do środka, regulujemy fotel, (koniecznie sprawdzamy pojemność bagażnika!) i to działa na wyobraźnię kobieciny nie gorzej niż sam fakt posiadania dobrego gadżetu przez samca... itp itd

 

Edytowane przez Bruno S
2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dobra materialne, pozycja społeczna, zawód uznawany społecznie za prestiżowy, drogi samochód to atrybuty włączające w mózgu kobiety podświadomy program - kandydat do związku. Ma zasoby więc nadaje się. Z takim tez będzie pogrywać, testować.

 

Do dziś pamiętam kumpla. Kompletny gołodupiec. Nawet bez samochodu ale przystojny, niesamowicie pewny siebie, ze sporym poczuciem humoru i męską siłą, zwierzęcością. Ruchał na potęgę najlepsze laski. Pamiętam akcję jak laska powiedziała "że, jej facet nie może mieć gorszego samochodu od niej", laska 9/10, jeździła jakimś rocznym kompaktem kupionym przez ojca. Tego samego wieczoru kumpel ja posuwał. On nie miał samochodu a nawet prawa jazdy.

 

... dalej utrzymuje, z jednymi się pieprzą z innymi żenią.

3 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak kobieta bedzie chciala pizdusia, to bedzie miala pizdusia, jak macho, to bedzie miala macho itd...Ale...

 

Zasoby to wazna kwestia, bo kobieta odbiera to podswiadomie jako poczucie bezpieczenstwa, natomiast na sex sklada sie jeszcze wiele innych czynników, poczucie humoru, wygadania, ubiór i styl bycia, dlatego czesto gesto kobiety ida na ruchanie juz na pierwszej randce, bo koles im czyms zaimponowal, bardzo wazna jest takze wyobraznia u faceta...

Jesli ma duza wyobraznie, umiejetnosci konwersacji, poczucie humoru i pewnosc siebie to moze zdobyc naprawde dobry target, bo kobieta koncentruje sie tylko na dany moment, obecna chwile, dlatego bajerant moze byc golodupcem, ale ma talent do stwarzania aranzacji i pobudzenia kobiecych emocji...

 

No wlasnie, pewnosc siebie to znajomosc siebie samego, swiadomosc siebie, im wiecej jestes swiadomy tym bardziej siebie kontrolujesz, jestes spojny, dlatego tak wazna jest praca nad soba...

 

Dlatego pisalem ze jak pracowalem w nadmorskich kurortach jako barman, nie mialem pieniedzy, malo zarabialem, mieszkalem w jakiejs klitce, ale mimo wszystko posuwalem 2-3 kobiety na tydzien :) oczywiscie wykorzystalem fakt ze te Panie przyjezdzaly tutaj sie po prostu zabawic, co ulatwialo mi zadanie :) 

 

Seksualnosc jest niesamowicie istotna, bo tak naprawde pomijajac cala ideologie ktora sobie dopisujecie do spotkania, o nia tak naprawde chodzi, bo wszystko ma i tak sie zakonczyc wystryskiem, chocbys dorabial do tego nawet najlepsza historie :) 

Dlatego niezwykle istotny jest dotyk, juz na samym poczatku, delikatna jego eskalacja, to pobudza wyobraznie i pomaga sie wam ze soba oswoic...

Kobieta ma kilka punktów erogennych, ktore trzeba umiejetnienie stymulowac, naprzyklad zamiast rzucania sie z lapami na twarz bezczelnie, trzeba wymyslec jakos historie np ''O poczekaj Dominika, Mariolka etc, masz jakis maly napruszek w kaciku ust, i zdejmujesz deliktanie...

 

Druga sprawa, Polacy maja problemy z podrywaniem kobiet, bo wychowalismy sie w takim kregu kulturowym, dlatego typowy Polak czesto zastanawia sie nad tym co powiedziec, aby jej nie urazic, jak podejsc, dlatego na tym polu przegrywamy sromotnie z ciapakami, bo tamci sa bezczelni, pewni siebie, wychowali sie w kulturze w ktorej mezczyzna jest stawiany wyzej od kobiety, dlatego ida do kobiet jak po swoje :) dzieki temu pozbywaja sie stresu, emanuja pewnoscia siebie itd...

 

W Polsce przecietny chlopak jest wychowany w poczucie bycia gorszym od kobiet, ma stworzony wyidealizowany obraz kobiety, dlatego czesto boi sie podejsc, bo na jej tle wypada blado, co jest oczywistym absurdem :) 

 

 

 

 

7 osób lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, SennaRot napisał:

Do dziś pamiętam kumpla. Kompletny gołodupiec. Nawet bez samochodu ale przystojny, niesamowicie pewny siebie, ze sporym poczuciem humoru i męską siłą, zwierzęcością. Ruchał na potęgę najlepsze laski. Pamiętam akcję jak laska powiedziała "że, jej facet nie może mieć gorszego samochodu od niej", laska 9/10, jeździła jakimś rocznym kompaktem kupionym przez ojca. Tego samego wieczoru kumpel ja posuwał.

No właśnie, ale był przystojny :) Co jeżeli chłopak jest oceniany przez dupy <9/10 na 6/10, a przez >9/10 na 7/10 ?

Kiedy dupeczki mnie pytają o hobby to zaczynam się rozgadywać, a w efekcie zaczyna się brak zainteresowania ze strony kobitki.. nie wiem o co chodzi .

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Assasyn Mówisz wymyślać, że ma coś we wlosach na ustach itp.? - Dla mnie mega sztuczne. Czy może faktycznie ma costam być? Jak kumpel mi tak zrobil to mało mu nie wyjabałem. Może zbyt kurczowo się trzymam zasady nie rób drugiemu co tobie nie miłe?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt Zadajesz pytania (i słusznie), próbujesz rozpracować i zrozumieć kobiety - co lubią, na co lecą. To trudne. Zamęczysz się. My to bierzemy na logikę, a one na ... cholera wie.

Gdy ja to próbuje robić to po czasie wracam do punku wyjścia w swoich rozważaniach.

 

Nie lepiej próbować ogarnąć coś łatwiejszego np. fizykę jądrową? ;) 

Edytowane przez Normalny
2 osoby lubią to

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W tej kwestii trzeba rozróżnić jeszcze dwie rzeczy. Czy chodzi o perspektywę na związek czy na przygodę. W zależności od celu, inne rzeczy stają się atrakcyjne. Tak jak tutaj już ktoś pisał, laska może być w stałym związku z podstarzałym milionerem, ale ma ochotę wyruchać umięśnionego, prostego ogrodnika.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Drizzt W moim przypadku chodzi o FF/ONS. Może jestem prostym człowiekiem, ale nie jestem ogrodnikiem, i nie mam pokaźnej muskulatury :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz

  • Podobna zawartość

    • Przez Pozytron
      Tekst jest dość długi, więc jak ktoś nie ma czasu lub ochoty go czytać, niech nie czyta poprostu i zignoruje to, co poniżej.
      Nie mam też na celu nikogo obrazić.
      Mam poprostu problem, z którym sobie nie poradzę, bo nie widzę nadziei na to.
      Ale byćmoże o czymś zapomniałem czy coś przeoczyłem, to słowa krytyki lub wskazówki, są najmilej widziane.
       
      Nie wiem od czego zacząć, bo temat relacji dziewczyn i chłopaków, to wydaje mi się, temat nieskończony.
      Można by dyskutować o nim w nieskończoność, a natura itak zrobi swoje.
      Może więc skupię się na sobie i swoich doświadczeniach i teoriach na ten temat, gdyż mam nieodpartą chęć zbadania tego, dlaczego jestem tak wrogo nastawiony do rozmnażania i od ok.2 lat, mój świat realcji damsko-męskich, poprostu legł w gruzach, bez żadnej nadziei na jakiekolwiek wyjście z tej sytuacji.
      A więc w życiu miałem 4 stałe partnerki. Pierwsza miłość była dla mnie totalnym szokiem, kiedy nagle odkryłem, że tak bardzo lubię pewną dziewczynę, że nie mogę żyć normalnie bez jej obecności obok mnie.
      Kiedy zerwała ze mną, bardzo to przeżyłem, ale po jakimś roku, otrząsnąłem się i mój mózg wrócił do normy. Wtedy już z bagażem miłosnego doświadczenia, poznałem kolejną, w stosunku do której nigdy nie "otworzyłem" się do końca (po poprzednim doświadczeniu) i robiłem wszystko, żeby tylko mieć ją pod kontrolą emocjonalną, a sposoby manipulacji i szantażu emocjonalnego, zapożyczyłem właśnie od mojej byłej.
      Zakochała się bardzo. Kiedy nie odbierałem telefonu, potrafiłem na wyświetlaczu zobaczyć nawet 200 nieodebranych połączeń i 50 SMS'ów, a więc cel swój osiągnąłem.
      Osiągnąłem tym też ogromny spokój emocjonalny, bo czułem że ktoś mnie bardzo kocha i myśli o mnie.
      Niestety na dłuższą metę, taka relacja nie mogła istnieć, gdyż była poprostu destrukcyjna.
      Zerwałem ostatecznie, a po ok. 5 miesiącach poznałem kolejną, bardzo atrakcyjną, ułożoną dziewczynę.
      Wtedy nie myślałem już za bardzo o manipulowaniu nią, ale mimo tego zauważyłem, że ona jest mi bardzo uległa.
      Czułem, że mnie kocha, że nie potrafi ode mnie odejść.
      Kolejnym więc razem jakimś sposobem, udało mi się uzyskać to, że dziewczyna bardzo mnie kocha.
      Jednak, kiedy się przeprowadziliśmy do mojego nowego domu (zamieszkaliśmy we dwójkę), coś się popsuło.
      Miałem pieniądze, bo miałem firmę, ale bardzo się rozleniwiłem, przytyłem. Zaczęły się rozstania, aż któregoś dnia ona odeszła i o dziwo, nie wróciła nagle:)
      Znowu przeżyłem to dość mocno i znowu (jak po tej pierwszej) dostałem mocnej depresji.
      Potem jakoś się pozbierałem, zacząłem biegać, trenować, itd. Po kilku miesiącach poznałem kolejną, która zamieszkała ze mną bardzo szybko i ona też mnie bardzo pokochała.
      Czułem i widziałem, że mam nad nią ogromną kontrolę i że ona nie potrafi mi się sprzeciwić.
      Każde moje zerwanie z nią, było dla niej ciosem nie do zniesienia.
      Brała tabletki na uspokojenie, chodziła do psychiatry.
      W końcu jednak doszło z mojej strony do tego, że ją zdradziłem z młodszą ode mnie o 11 lat, bardzo atrakcyjną dziewczyną.
      Mój wrażliwy organizm, jednak tego nie wytrzymał i o wszystkim jej powiedziałem.
      Przyjęła to ze spokojem, lecz po ok.2 miesiącach, nagle nie chciała ze mną być i znowu doznałem załamania nerwowego.
      Znowu dostałem depresji, nie mogłem spać, ani jeść. Role się odwróciły.
      Odeszła, a ja trafiłem do szpitala psychiatrycznego po próbie samobójczej.
      Kiedy się trochę otrząsnąłem z tego, zacząłem próbować znowu.
      Jednak tym razem, sprawa strasznie mi się skomplikowała, ponieważ dosłownie wszystkie się już porozmnażały:(
      Walczyłem ze sobą dosyć długo, aż uległem w końcu i zacząłem spotykać się z dzieciatymi.
      Robiłem to w desperacji, a te laski piepszyły tylko o tych swoich bachorach.
      Dawałem jakoś radę to wytrzymywać, ale na dłuższą metę, robiło się to nie do zniesienia.
      W końcu ja nie potrzebuję poznawać jakichś dzieci.
      Ja potrzebuję tylko dziewczyny, jak każdy facet.
      Poznałem taką jedną (okazało się, że ma 3 dzieci, jednak byłem już tak zmęczony byciem samemu, że było mi już wszystko jedno).
      Zacząłem się z nią spotykać, ale stworzenie z nią stałej telacji, jest niemożliwe.
      Ona by chciała, żebym ja mieszkał z nią i jej bachorkami, a te bachorki mnie strasznie drażnią i denerwują.
      Nie ma więc ogólnie mowy nawet o tym, żeby laska z dzieckiem, pokochała mnie, bo ona już ma swoje bachory, które kocha i ja na nią nie mam żadnego wpływu.
      Mam teraz 35 lat i zero szans na związek, w którym poczuję się kochany przez dziewczynę.
      Jedyne co mogę osiągnąć, to wdzięczność dziewczyny, że będę zajmował się jej bachorami, co bardzo mi nie odpowiada, bo ja wręcz dzieci nienawidzę.
      Irytują mnie, drą się ciągle, ciągle tylko piepszą o pierdołach czy grach komputerowych, co mnie kompletnie nie interesuje.
      Została mi wizja zostania samemu już do końca i zostania alkoholikiem, bo na relację "dziewczyna-chłopak", nie mam już co liczyć.
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.