Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

SHD2030    15

Witajcie! tutaj chce opisać swoją  historię: 

 

 

A więc jedziemy na początku jestem osobą spokojną,cierpliwą,z specyficznym poczuciem humoru,nieco leniwą ale to szczegół   całe życie miałem gdzieś jakikolwiek rozwój miałem gdzieś wszystko (był taki okres co go gimnazjum zwą) paliłem przez 7 lat (mam 19 tak wiem wstyd i hańba ale cóż...rzuciłem nie palę od 2 lat :) )  miałem trudne dzieciństwo o którym nie chce opowiadać,wiele osób chciało mnie zniszczyć jechało mnie jak psa (ja nic z tym nie robiłem bo byłem jechany od podstawówki i miałem to gdzieś) teraz zacząłem coś ze sobą robić (nauka języka,i ćwiczenia). Aż w końcu jak, ktoś zasapie to bym mu skakał po głowie. Plany na moją karierę? właśnie problem jest, taki że mam dylematy bo mam dużo zainteresowań, od Logistyka aż do... Youtubera i wojskowego,Co do zainteresowań interesuje się m.in Ruchem kibicowskim (ogólnie całą subkulturą oraz zgodami itp,Jestem kibicem...Lecha Poznań.Wartę też szanuje z początku byłem kibicem właśnie Warty która dziadek mi zaszczepił).Historią (Polską,Rosyjską,Litewską,Węgier i Chorwacji oraz innych krajów naszego ,,wschodniego bloku") ale dość już o tym. :P  Mam paru przyjaciół jednak u nich to mija tak że alko/majeranek i siedzenie w jednym miejscu albo podróż do jednego miasta okolicznego na przysłowiowego kebsa...  z języków jakie znam są... gwara śląska i troche angielski. Co do związków miałem 2-3 związki (dwa na odległość tak wiem to ch** nie związki) a trzeci trwał dwa lata.. nie dawno się skończył (z czego się cieszę) obecnie jestem aseksualny kontroluje swoje... ,,rządze seksualne" (co z tego że onanizm ale kontroluje i tak chce się z nim uporać za długo on trwa)  ogólnie powiem, że najbardziej co mnie motywuje jest... Zemsta :D poprostu  nic tak na mnie nie działa, jak chęć zemsty oraz udowodnienia ,,ja wam pokaże"  obecnie kontynuuje naukę (rok mam w tył ale przynajmniej mam zawód za dwa latka maturka :D ).Nie wykluczam studiów oczywiście jakieś sensowne a nie jakieś... nie wiadomo co. Od jakiś kilku miesięcy słucham audycji marka we wrześniu, zrobię sobie niespodziankę i kupię książki marka byle nic nie mówcie mojej podświadomości ani markowi :D . Moje życie mogę podsumować takim stwierdzeniem  ,, Ślunski Charakter macie ciężkie chwile przetrwacie"   (Taki napis był, na transparencie Ruchu do Polonii Bytom podczas  jej ,,upadku")  i dodam coś od siebie w tej sprawie... POLONIA NIGDY NIE ZGINIE!  

 

Jakby co to pytajcie tu albo na priv :)  chętnie odpowiem :D 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
rarek2    523

Ja doradzę...trochę.

 

1. Inwestuj w naukę języka angielskiego - to podstawa. Na niemiecki szkoda czasu - dogadasz się w niemczech ale już np w hiszpanii będą patrzeć na Ciebie jak na idiotę jak zaczniesz gadać po niemiecku, tam w sumie czy po niemiecku czy po polsku - jeden pies i tak nie kapują - i podobnie jest w innych krajach.

 

2. Studia polecam techniczne - budowlanka będziesz miał pracę i jak zrobisz uprawnienia budowlane będziesz panem. Ale pamiętaj to jest praca na walizkach.

3. Studia - Mechanika - samochodowe/inżynieria produkcji/mechanika budowa maszyn - po tym zawsze jest robota i to dobrze płatna i jak angielski będzie ok - to z robotą nie będzie problemu żadnego i to w miarę dobrze płatną. To są bardzo trudne  studia - mały jest tam nabór z tego powodu i mało absolwentów - stąd głód na rynku pracy.

4. Studia IT - wiadomo jak będziesz dobrym programistą - będziesz żyć jak pączek w maśle. oczywiście angielski to podstawa.

 

Oczywiście nie polecam studiów tzw humanistycznych - to jest tylko dla loszek które marzą o "wykształceniu" wyższym. To strata czasu, pieniędzy i wysiłku. Nawet tzw Prawo jest już zdewaluowane po tym jak wprowadzili egzaminy państwowe zamiast egzaminów w palestrze (chyba) - jest wysyp adwokatów, radców prawnych itd. duża konkurencja w zawodzie - prawnicy ponoć chodzą w butach z Lidla - był art w prasie papierowej na ten temat.

 

Moim zdaniem jedyne humanistyczne studia to są studia tzw filologie - teraz poszukiwani są ludzie ze znajomością chińskiego, japońskiego, i chyba rosyjskiego. Jak ktoś się bardzo dobrze specjalizuje w jakimś języku - robotę będzie miał zawsze np jako tłumacz przysięgły. Znać dobrze chiński - to robotę masz na 100% i to Ty podajesz cenę - chiński jest bardzo trudny - gadałem z tłumaczem w niemczech - móił że zajęło mu 10 lat zanim zaskoczył o co tam dobrze chodzi.

 

Jest i drugie wyjście - jeśli uznasz, że studia to strata czasu. Jak się zna bardzo dobrze jakiś zawód i umie się to dobrze sprzedać np poprzez świadczenie usług - to możesz dobrze żyć. Znam temat diagnostów samochodowych i mechaników, blacharzy i lakierników - dobry fachura z robotą nie ma problemu, a z czasem jak się wyuczy i zdobędzie doświadczenie to idzie na swoje - i żyje jak człowiek. I to się tyczy wielu zawodów - pójść taką drogą to czasami lepiej jak kończyć studia i zmarnować 5 lat i szukać pracy na etacie.  Wiele zawodów stawki za pracę ma wielokrotnie wyższe jak ludzie po studiach niejednokrotnie pracujący na etacie w korpo i muszący znosić fochy przełożonych.

 

Także - wszystko jest do przemyślenia - i musisz sobie sam odpowiedzieć czego chcesz tak naprawdę.

 

Jak tu wielokrotnie pisano. Inwestuj w siebie. Zarabiaj pieniądze. Pracuj nad samooceną. I nie traktuj loszek jak boginie a tylko jak zwykłego człowieka. Bądź facetem a nie pipą. A loszki same będą do Ciebie lgnęły i będziesz w nich przebierał.

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Young    8

Porada ode mnie: jak znajomi ciągną Cię w dół to ich po prostu olej - na początek się od nich odetnij. Potem znajdź nowych.

Jak? Zapisz się na siłownię/Muay Thai/boks. Tam na pewno kogoś bardziej ogarniętego poznasz - przynajmniej jeśli chodzi o aspekty życia związane z używkami i zdrowiem. A przy okazji zbudujesz większą pewność siebie. I szacunek kiboli :D Wszystko pasuje.

 

Co do języków to oczywiście tak jak kolega wyżej radzi - angielski to "must have" w naszych czasach. Natomiast nie zgadzam się co do niemieckiego - imo jeśli chodzi o pracę i kwestie zawodowe to niemiecki jest może na drugim miejscu, zaraz po angielskim. No ale nie od razu Rzym zbudowano - skup się na angielskim.

 

Jeśli chodzi o studia to moim zdaniem jeśli nie wiesz co chcesz studiować to nie studiuj wcale. Przynajmniej narazie. Znajdź najpierw co Cię interesuje, rozwijaj się w tym kierunku a jak brak papierka zacznie Cię za jakiś czas ograniczać to zapisz się na zaoczne gdzieś. Ogólnie na studiach nic się nie nauczysz, chodzę do topowej polibudy w polszy na najbardziej oblegany kierunek więc widzę jak jest.

 

Jeśli chodzi o laski - fajnie jest poruchać, ale większość singli nie zdaje sobie sprawy ile ZWIĄZEK zabiera czasu, sił i energii. Także jeśli chcesz skupić się na samorozwoju to nie masz czego żałować, bo w pewnym sensie byłoby to dla Ciebie ograniczeniem. Jak będzie okazja to zamocz, baw się itd. Ale pamiętaj o tym że bycie samotnym samcem także ma swoje plusy.

Edytowane przez Young
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kimas87    11

Bracia w zasadzie napisali wszystko. Jak nie wiesz co studiować nie studiuj nic, bo zmarnujesz 5 lat w których mógłbyś zarobić dobry hajs w pracy. 

 

Co do lasek nie unikaj ich bo będziesz dziwakiem jak masz okazję zamoczyć to zamocz. Nie tylko pracą człowiek żyje a ruch** też się chce. Potem będziesz czuł się jeszcze gorzej, bo będziesz miał hajs a zero lasek to jeszcze większy dół. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Johnsons    9
13 godzin temu, rarek2 napisał:

1. Inwestuj w naukę języka angielskiego - to podstawa. Na niemiecki szkoda czasu - dogadasz się w niemczech ale już np w hiszpanii będą patrzeć na Ciebie jak na idiotę jak zaczniesz gadać po niemiecku, tam w sumie czy po niemiecku czy po polsku - jeden pies i tak nie kapują - i podobnie jest w innych krajach.

 

Że co proszę? Na niemiecki szkoda czasu?

 

Też tak kiedyś myślałem. Dopóki sobie nie uświadomiłem, że mało jest osób,  które gadają po niemiecku, a na rynku pracy to duży plus, bo jednak interesy z niemcami się prowadzi póki co.

Niemiecki jest łatwy, tak jak każdy język oparty na alfabecie łacińskim. Wszyscy dobrze go znamy, polski również jest na nim oparty.

Warto poświęcić trochę czasu na naukę, to nie jest duża cena. Opłaca się.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Metody    103

 Kiedyś byłem u profesora i chciałem książki, żeby mi dał, żebym się nauczył na egzamin. Dał mi książki po angielsku, niemieku, francusku !! Ja mówie : ale ja nie znam francuskiego, niemieckiego, a z angielskiego nie wiem czy zrozumiem ten język techniczny :

- A ile Pan ma lat ? 

- 23 

- No to zmarnował Pan 23 lata życia

 

 Zamurowało mnie to. Ale on miał racje. Tyle czasu poświęcamy na jakieś spotkania, iskanie się (pogaduchy, ploty, piwko), przyjemności (gierki, seriale, sport ), a prawie nic na rozwój własny.

 Ten gość obnażył ignorancje, głupotę moją i społeczeństwa.  

 Także chłopie ucz się i rozwijaj ! A jak rozwiniesz się jako jednostka ludzka, a nie sterowana popędem małpa, to coś takiego jak przebieranie w kobietach przestanie dla Ciebie istnieć, a będziesz szukał autentycznej relacji, prawdziwej relacji kobieta- mężczyzna, czego Ci życzę. Taka prawdzwia relacja to rzadkość. 99 % to neurotyczne związki, gdzie szuka się własnej przyjemności, chwały itd, i to zawsze kończy się upadkiem na ryj, dlatego istnieje to forum. 

  • Like 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
SHD2030    15
Dnia 12.08.2017 o 19:11, rarek2 napisał:

Ja doradzę...trochę.

 

1. Inwestuj w naukę języka angielskiego - to podstawa. Na niemiecki szkoda czasu - dogadasz się w niemczech ale już np w hiszpanii będą patrzeć na Ciebie jak na idiotę jak zaczniesz gadać po niemiecku, tam w sumie czy po niemiecku czy po polsku - jeden pies i tak nie kapują - i podobnie jest w innych krajach.

 

2. Studia polecam techniczne - budowlanka będziesz miał pracę i jak zrobisz uprawnienia budowlane będziesz panem. Ale pamiętaj to jest praca na walizkach.

3. Studia - Mechanika - samochodowe/inżynieria produkcji/mechanika budowa maszyn - po tym zawsze jest robota i to dobrze płatna i jak angielski będzie ok - to z robotą nie będzie problemu żadnego i to w miarę dobrze płatną. To są bardzo trudne  studia - mały jest tam nabór z tego powodu i mało absolwentów - stąd głód na rynku pracy.

4. Studia IT - wiadomo jak będziesz dobrym programistą - będziesz żyć jak pączek w maśle. oczywiście angielski to podstawa.

 

Oczywiście nie polecam studiów tzw humanistycznych - to jest tylko dla loszek które marzą o "wykształceniu" wyższym. To strata czasu, pieniędzy i wysiłku. Nawet tzw Prawo jest już zdewaluowane po tym jak wprowadzili egzaminy państwowe zamiast egzaminów w palestrze (chyba) - jest wysyp adwokatów, radców prawnych itd. duża konkurencja w zawodzie - prawnicy ponoć chodzą w butach z Lidla - był art w prasie papierowej na ten temat.

 

Moim zdaniem jedyne humanistyczne studia to są studia tzw filologie - teraz poszukiwani są ludzie ze znajomością chińskiego, japońskiego, i chyba rosyjskiego. Jak ktoś się bardzo dobrze specjalizuje w jakimś języku - robotę będzie miał zawsze np jako tłumacz przysięgły. Znać dobrze chiński - to robotę masz na 100% i to Ty podajesz cenę - chiński jest bardzo trudny - gadałem z tłumaczem w niemczech - móił że zajęło mu 10 lat zanim zaskoczył o co tam dobrze chodzi.

 

Jest i drugie wyjście - jeśli uznasz, że studia to strata czasu. Jak się zna bardzo dobrze jakiś zawód i umie się to dobrze sprzedać np poprzez świadczenie usług - to możesz dobrze żyć. Znam temat diagnostów samochodowych i mechaników, blacharzy i lakierników - dobry fachura z robotą nie ma problemu, a z czasem jak się wyuczy i zdobędzie doświadczenie to idzie na swoje - i żyje jak człowiek. I to się tyczy wielu zawodów - pójść taką drogą to czasami lepiej jak kończyć studia i zmarnować 5 lat i szukać pracy na etacie.  Wiele zawodów stawki za pracę ma wielokrotnie wyższe jak ludzie po studiach niejednokrotnie pracujący na etacie w korpo i muszący znosić fochy przełożonych.

 

Także - wszystko jest do przemyślenia - i musisz sobie sam odpowiedzieć czego chcesz tak naprawdę.

 

Jak tu wielokrotnie pisano. Inwestuj w siebie. Zarabiaj pieniądze. Pracuj nad samooceną. I nie traktuj loszek jak boginie a tylko jak zwykłego człowieka. Bądź facetem a nie pipą. A loszki same będą do Ciebie lgnęły i będziesz w nich przebierał.

 

 

 

 

 

 

 

 

1.W tym to dłuuuuga droga przede mną ale postaram się :) 

2.Z matematyki jestem strasznie kiepski więc techniczne kierunki odpadają.Bardziej myślałem nad Rolnictwem,Grafiką albo.. zostaniu Youtuberem/Księdzem :D  ewentualnie branża gier z nastawieniem na robienie animacji/grafik ;) 

3.jak powyżej odpadnę ,,na dzień dobry" 

4.moim zdaniem rynek już jest najedzony programistami więc odpada ;) 

 

Dnia 13.08.2017 o 08:15, Kimas87 napisał:

Bracia w zasadzie napisali wszystko. Jak nie wiesz co studiować nie studiuj nic, bo zmarnujesz 5 lat w których mógłbyś zarobić dobry hajs w pracy. 

 

Co do lasek nie unikaj ich bo będziesz dziwakiem jak masz okazję zamoczyć to zamocz. Nie tylko pracą człowiek żyje a ruch** też się chce. Potem będziesz czuł się jeszcze gorzej, bo będziesz miał hajs a zero lasek to jeszcze większy dół. 

Jak narazie chce się skupić na maturze,Zastanawiam się jaki przedmiot zdawać (na pewno nie ścisłe)... Kobiet nie traktuje jak bogiń czy coś poprostu... są a ja mam je gdzieś tak.. poprostu bo nie widzę sensu się wiązać z kobietą (dla dzieci? pfff za niedługo stworzą metodę,klonowania albo coś w tej zasadzie innego racjonalnego powodu nie widzę)  do tego mam ogromny zraz do kobiet więc... sorry panowie ale jestem ,,A" :)  i tak niech mi pozostanie,niż żebym miał wbić się na kolejną minę...Chociaż ostatnio mi chodzi,po głowie myśl jak by kontrolować swój popęd seksualny.

 

Jak narazie mam takie plany: 

 

-Wyrobić podstawy siły oraz ,,Sportu" i zapisać się na boks 

-Zwiększyć zasób słów 

-napisać maturę 

-Nauka Angielskiego przynajmniej do poziomu B2-C2 

-Odciąć się od ,,Toxyn" oraz znajomych którzy chcą mnie sprowadzić na dno 

-Zarobić na auto 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×