Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Assasyn

Najlepsza armia II WŚ

Rekomendowane odpowiedzi

Temat lekki, łatwy i przyjemny, którą armie byście uznali za najlepszą w czasie II WŚ i dlaczego akurat ją?

 

Zacznę od siebie, moim zdaniem mimo wszystko jednak Wechrmacht, za Blitzkrieg, najnowocześniejszy sprzęt na polu walki, morale, dyscyplinę i zaangażowanie..

Bardzo dobrą kadre oficerską z Rommlem czy Guderianem na czele...

 

Armia Polska oczywiście. O zwycięstwie lub klęsce decydują głównie decyzje na wyższych szczeblach organizacyjnych. Polacy jako jedyni mieli wyraźny cel walki i dlatego wszędzie tam gdzie byli właściwie dowodzeni osiągali sukcesy. Świadczy to o determinacji i wartości bojowej  zarówno wrześniowej, tej na Wschodzie jak i Zachodzie.

 

Edytowane przez Assasyn

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Partyzanci  norwescy - za sabotaż ciężkiej  wody

AK - wiadomo niema co tłumaczyć

Dywizjon 303 - j.w (lotnicy)

Naukowcy z Manhatan Project - grzybek atomowy.

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Armia Czerwona (przelała przy okazji morze krwi, to inna sprawa)  - nie piszę o pojedynczym żołnierzu, ale o Armii. Jako zbrojne ramie pozwoliła na realizację polityki ZSRR,to dzięki jej dokonaniom Stalin mógł realizować swoją zbrodniczą politykę. Poza tym argument najważniejszy to oni zwyciężyli ;). 

 

Bohaterstwo Polaków (czy dywizjonu 303) w dużej mierze wynika z doświadczeń naszych żołnierzy z okupowanej Polski. Spójrzmy na wrzesień '39. Wtedy daleko było polskim jednostkom do determinacji z powstania '44. W '44 już wiedzieli co to Oświęcim (komory gazowe itd.), okupacja. Kent (angielski dowódca dywizjonu 303) wprost pisał w pamiętnikach, że nie mógł zrozumieć (chociaż przebywał z nimi i chciał zrozumieć) nienawiści Polaków do Niemców, do póki nie zobaczył zbombardowanego Londynu. Oczywiście Polacy przewyższali innych lotników II Światowej, ale często dlatego, że mieli od samego początku bardzo dużą determinację do podejmowania ryzyka (okupili dużą ryzykownych zachowań dojście do takich umiejętności).

 

Monte Casino to kolejny dowód na ofiarność Polaków, ale nie koniecznie ich wyszkolenia. Ogólnie na kilka natarć 'nasze' było największe liczebnie i miało dużo wyższy współczynnik strat własnych. Nikt z Polaków na pewno się nie oszczędzał. 

 

Oczywiście podziwiam AK, Finów, polskich kryptologów czy uczestników projektu Manhattan. 

 

Niemcy mieli przewagę techniczną, ale ostatnie kilkadziesiąt godzin na koniec bitwy pod Kurskiem obie strony dożynały się w walce wręcz. Na koniec zawsze zostaje żołnierz. Przykład teraz z Ukrainy, wszyscy myśleli że po Korei i Wietnamie czołgi się skończyły. A tu proszę kiedy trzeba zająć teren i lotnictwo jest wyłączone nie ma jak Tank. 

Edytowane przez Piter_1982

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niemcy. Skurwysyny, ale fachowcy. 10% ludności Europy, a zawojowali prawie całą. Afryki i Azji nie licząc.

 

Amerykanie. Za sprzęt, masę i długotrwałe szkolenie przed wysłaniem na front. OTOH mieli najbardziej komfortową sytuację, bo największy i najbogatszy naród, a także wojna poza terytorium. Jedyny kraj istotny w IIWŚ z armią ochotniczą.

 

Polacy. Za waleczność i za to, że śmiesznymi PZL 11c dawali radę Bf-109. Straty Luftwaffe we wrześniu były ilościowo większe. Ciut, ale zawsze.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Najbardziej skuteczną armią tej wojny była Narodowa Armia Wyzwolenia Jugosławii czyli Narodnooslobodilačka vojska Jugoslavije (NOVJ).

Jako jedyna potrafiła wygrać z dwoma okupantami - niemieckim i włoskim, a jej oddziały zmagały się także z chorwackimi ustaszami i serbskimi czetnikami. Na koniec wojny walczyło w jej szeregach 800 tys. żołnierzy.

Udział Armii Czerwonej w "wyzwoleniu" Jugosławii nie był tak znaczący jak to było u sąsiadów i również dzięki temu Jugosławia przetrwała czasy komunizmu będąc o wiele mniej podległa ZSRS niż sąsiednie kraje.

 

Najbardziej leniwe wojsko tych czasów to japońska Armia Kwantuńska stacjonująca w Korei i Mandżurii. Przez lat kilkanaście prawie nie powąchali prochu, a na sam koniec II wojny św. w 1945r. rozgromili ich błyskawicznie Sowieci, biorąc do niewoli pół miliona żołnierzy.

  • Like 3
  • Dzięki 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, michau napisał:

Amerykanie... największy i najbogatszy naród

Nie jestem co do tego przekonany. Później może tak. Najbogatszym narodem w tamtym okresie, byli chyba jednak Żydzi. 

 

Acha, co innego kraj (obywatele) co innego naród. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do komuszków zza wschodu, ja bym tak ich nie chwalił, bo nie ma za co. Wygrali tylko liczbą. To nie sztuka zasypać przeciwnika setkami tandetnych dywizji. Dziwne byłoby, gdyby z Niemcami nie wygrali. Zasoby są najważniejsze, pomimo tego dostawali łomot od Niemców, no ale walka na dwa fronty sprawiła, że komuchy nabrały wiatru w żagle.

 

To i tak dziwne, że na początku pomimo wielkiej przewagi ilościowej Niemcy ich pokonywali, może to kwestia typowego wschodniego burdelu, bałaganu, wybicia kadry oficerskiej. Ale potem się opamiętali i nie musieli nic robić, wystarczyło zalać obszar bitwy swoim dziadostwem, tak jak chinole zalewają rynki zbytu.

 

Pod względem odwagi oceniam najwyżej kochanych Polaków. Dywizjon 303 i wiele innych, szerzej nieznanych bitew. Szacunek dla Finów, Niemców i dywizji ochotniczych SS ale tylko za walkę z komuszym wrogiem.

 

Najgorzej oceniam banderowców (obejrzyjcie ''Wołyń''co za bydlaki) i innych tchórzy, ustaszy, dirlewangerowców, którzy byli odważni do bezbronnych, kobiet i dzieci. To samo tyczy się gwałtów dokonywanych przez komuchów oraz mordowania cywilów przez SS.

 

Wlosi to był chyba balast, a nie pomoc dla nazioli.

Edytowane przez AdrianoPeruggio
  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Waffen SS- za męstwo, waleczność do końca, ideowość, wyszkolenie i swego rodzaju elitarność szczególnie SS Wallonien

NSZ- za wywiad sięgający terytorium głębokich Niemiec, za przemyślaną koncepcje walki z okupantami i realizm polityczny szczególnie Brygadę Świętokrzyską

 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, michau napisał:

A skąd dane? Jak to oceniasz?

A ty swoje. To ty użyłeś twierdzenia w swoim poście. Ja nie jestem pewny. Po prostu wydaje mi się, że Stany Zjednoczone stały się dużym graczem w polityce międzynarodowej dopiero po drugiej wojnie światowej i tyle. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

II wojna światowa dzieli na kilka faz. W jej początkowym okresie '39-40 niewątpliwie najlepszą armią był Wermaht. '41-43 zaczyna się walka o podjum. Sądze że tutaj na pochwałe zasługują brytyjczycy za kampanie afrykanskom i zsrr za obrone Moskwy oraz Kursk. Oczywiscie nie pomijając Amerykanów za operacje pod Anzio (desant we Włoszech). '44-45 jesli chodzi o wojne w Europie D-day w Normandii i operacja Bagration były gwoźdzmi do trumny III Rzeszy. Nie można jednoznacznie stwierdzić która armia była najlepsza, tak sądze.

Edytowane przez Rapke

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, Piter_1982 napisał:

A ty swoje. To ty użyłeś twierdzenia w swoim poście. Ja nie jestem pewny. Po prostu wydaje mi się, że Stany Zjednoczone stały się dużym graczem w polityce międzynarodowej dopiero po drugiej wojnie światowej i tyle. 

Jakie swoje? Jakiego twierdzenia? Dobrze, że nie jesteś. Źle ci się wydaje.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Waffen SS

 

Wehrmacht

 

Polska Armia

 

Armia Tity - góry, doliny, dozbrajanie przez ZSSR i aliantów. Dlatego właśnie uważam że chociaż byli świetni, byli troszkę gorsi nas Polaków.

 

A dalej już właściwie nie wiem, armia ZSSR to było kompletne dno pod każdym względem, chociaż sprzęt pancerny mieli niezły. Może Brytyjczycy? Nie wiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na pewno wiele naszych formacji.

Wermacht z pewnością.

Gurkhowie / dymani przez angoli podobnie jak my/

I z na pewno Finowie.

 

angoli i useyów pomijam z wielu wzgledów.

 

Jednak mimo wszystko 

Tak wiem... jednak mimo wszystko.

Gdybyśmy mieli kilka takich rejonów umocnionych to helmuty wypierdalały by z podkulonymi ogonkami z dzikim piskiem.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Armia USA - pokonali Japonię i 3 Rzeszą przy pomocy ZSRR ze wschodu. Jako jedyni byli w stanie wyprodukować, aż 2 bomby atomowe po czym zniszczyć nimi miasta japońskie. Do dnia dzisiejszego USA jest najpotężniejszym militarnie państwem na tej planecie.

Edytowane przez MoszeKortuxy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, Piter_1982 napisał:

A ty swoje. To ty użyłeś twierdzenia w swoim poście. Ja nie jestem pewny. Po prostu wydaje mi się, że Stany Zjednoczone stały się dużym graczem w polityce międzynarodowej dopiero po drugiej wojnie światowej i tyle. 

Uzupełnienie:

Jeśli nie umiesz uzasadnić swojego stanowiska faktami, zastanów się, czy źródło twojego stanowiska potrafi. Jeśli tak, to świetnie, przytocz fakty. Jeśli nie - zastanów się, czy twoje źródło jest wiarygodne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Stulejman Wspaniały napisał:

@kryss o właśnie, armia Fińska!

Nie doceniana część II WŚ jednak żołnierze nie do zajebania

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Armia Fińska owszem, za pokonanie już osłabionych(ale jednak) Niemców w wojnie Lapońskiej, za stawianie oporu Armii Czerwonej, Finowie-24 tys. rannych i zabitych, ZSRR-260 000 rannych, zabitych, zaginionych. Pojawiali się niczym duchy, wynurzając się z lasu, strzelając serię, rzucając parę granatów i znikając we mgle...

 

Co do Wafen SS, oficjalnie nie należały do Wechrmachtu ale  początkowe jednostki były faktycznie elitą, odpowiednie przeszkolenie, propaganda niesamowita, ale potem mimo potężnych strat brano kogo popadnie, dlatego było kilka jednostek utworzonych z obcokrajowców, tak jak SS-Wallonien czy SS Viking...

 

Warto wspomnieć o odwadze i waleczności Australijczyków w bitwie o Tobruk, razem z Polakami i Brytyjczykami byli pogardliwie nazywani przez Niemców ''Szczurami'' Tobruku...

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No to tak:

 

Armia Polska. Pechowa armia bo przez całe 20-lecie szkolona do potencjalnej walki z ZSRR. Plan walki z Niemcami pojawił się dopiero w 39, po aneksji Czecho-słowacji. Prawdziwy kunszt polskiego żołnierza zobaczylibyśmy w ofensywnej wojnie przeciw ZSRR. Ale to historia alternatywna. "Dajcie mi niemiecką technologię i polskich żołnierzy a podbiję cały świat" - słowa anonimowego niemieckiego wojskowego po Westerplatte.

 

Wehrmacht. Gdyby nie "interwencje" Adolfa, pewnie teraz siedzielibyśmy na Syberii. Niesamowita kadra dowódcza, wirtuozi rzemiosła wojennego jak Manstein, Guderian, Model.

 

RKKA. Honorowe wspomnienie za operację Bagration. Zaorali Niemców tak samo, jak Niemcy zaorali Francuzów. Poza Bagration raczej kiepsko.

 

SS, oddziały ochotnicze z Estonii, Łotwy i Walonii. Przyparci do muru walczyli jak diabły, no ale Bóg jest zawsze po stronie silniejszych batalionów http://www.polska-zbrojna.pl/home/articleinmagazineshow/18329?t=Bitwa-o-Narwe

 

Co do partyzantów... Polskie NSZ i jugosławiańską Narodową Armię Wyzwolenia wyróżniam.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, michau napisał:

Uzupełnienie:

Jeśli nie umiesz uzasadnić swojego stanowiska faktami, zastanów się, czy źródło twojego stanowiska potrafi. Jeśli tak, to świetnie, przytocz fakty. Jeśli nie - zastanów się, czy twoje źródło jest wiarygodne.

No to proszę Cię bardzo uzasadnij swoje stanowisko. Bo ty swojego jesteś pewien widzę na 100%, ale nie jesteś w stanie podać źródła, ja mówię że mojego stanowiska,  nie jestem pewien to prosisz o źródło. Dane na Wikipedi o ludności świata są dostępne od 1950, przed USA są Chiny i Indie. Jeśli chodzi o powierzchnię to w 1940 chyba nawet Kanada była ciut większa od USA i oprócz tego mam kilku innych kandydatów. Więc proszę Cię uzasadnij dlaczego uważasz, że USA to był wtedy największy i najbogatszy kraj. Na względzie należy mieć że USA liczą w inny sposób swoje wody terytorialne i gdyby przyjąć taką miarę jaką stosuje się przy innych krajach myślę że jeszcze mniej korzystnie mogłoby to wypaść na rzecz Ameryki. 

 

Ludność:

Imperium Brytyjskie - 458mln w 1938 roku 

USA - 134,5 mln spis ludności z 1940 roku 

Edytowane przez Piter_1982

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

3DDywizion 303 - Kanadyjczyk jako dowódca .

Ups zapomniałem o matematykach od enigmy 333_1982

_198

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dodam, że zrzucenie bomby na japońskie miasta przez USA to powód do wielkiego wstydu. Niepotrzebna manifestacja.

 

Co do Waffen SS, to ponoć Wehrmacht ich nie lubił, bo byli faworyzowani pod względem sprzętu. Ale bitne, fanatyczne oddziały.

Edytowane przez AdrianoPeruggio

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×