Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Panowie!

Dzisiaj wstałem rano i przeglądałem mój ulubiony chlewik celebrycki - pudelek. A tam artykuł:

http://www.pudelek.pl/artykul/117909/figurska_w_pytaniu_na_sniadanie_tlumaczy_sie_ze_zdrady_kryzysy_w_zwiazku_sa_zbawienne/
 

W skrócie. Pani wyprowadziła się od męża do kochanka, potem się rozmyśliła i wróciła, następnie znów wyprowadziła się do kochanka. Podczas drugiego puszczenia się zaszła w ciążę i jak zwykle uznała, że jednak się myliła i wróciła z dzieciakiem do męża. Frajer uznał dziecko i pani teraz udziela na kanapie rad na temat monogamii.
 

Warto zapytać ludzi w wieku 60 lat, czy seryjna monogamia im się opłaciła - zaczęła odważnie aktorka.

Monogamia daje poczucie bezpieczeństwa, to mi daje szczęście. Nie muszę się martwić, że mi mąż ucieknie, chociaż nigdy ręki sobie nie dam uciąć. Życie pisze różne scenariusze, ale to mi daje takie poczucie, że jesteśmy razem, obiecaliśmy sobie, że będziemy do końca życia, problemy są, kryzysy, wiadomo. To wszystko wzmacnia.
 

Ogarniacie? Jedziemy dalej.

To jest taka istota małżeństwa. Nasze jest bardzo burzliwe i to jest cudowne, bo cały czas jesteśmy wzmocnieni. Jest gorąco. Do przysięgi małżeńskiej dodałabym jedno zdanie - będę ci wybaczać zawsze.

Szczyt bezczelności w wykonaniu szmaciska. Do tego wycieranie butów i wybielanie kurestwa religią. Jakieś wzmianki o powołaniu do bycia matką, walki z konfliktami w małżeństwie... No rzygać się chce. Kto chce - tutaj jest zaczątek i opis tej historii.

http://www.pudelek.pl/artykul/111691/uduchowiona_figurska_czuje_sie_czescia_bozego_planu_kryzys_w_malzenstwie_bierze_sie_z_braku_szacunku/

  • Like 7
  • Haha 6
  • Smutny 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Tomko Wiesz, że ona jest ambasadorką jakiegoś ruchu promującego pt: "WIERNOŚĆ JEST SEXY"? xD. To mnie najbardziej rozbawiło, a jej mąż to jakiś słaby facet skoro daje się tak szmacić i pokornie przyjmuje z dzieckiem jakiegoś alfa samca. 

"Będę Ci wybaczać zawsze" - No pewnie kurewko, czego jeszcze? Harem alfa samców pasuje Ci kurewko? 

Ręce opadają jak czytam takie bzdury.  Dosłownie jak na poniższym obrazku:
6aa568ab6e239b45faeb651e56c72070bed26f90
 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@CalvinCandie Nawet nie gadaj! Co za szmata. Patrzę właśnie - wraz z mężem ambasadorka ŚDM 2017. I prowadzi program w TV Republika. Serio, czytam takie historie i jeszcze mocniej lubię i wierzę w to co śpiewa Kostrzewski w Kacie o religii katolickiej. Najciemniej pod latarnią.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Klasyka. Nic nadzwyczajnego tylko często spotykany w życiu schemat. Na Forum wiele razy przewałkowany. Nic innego jak schemat. Kolejny przykład, który to potwierdza.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@SennaRot Owszem. Tylko ta pani występuje w TV jako ekspertka od związków monogamicznych i generalnie bezczelnie to wybiela na antenie. TVN słynny jest z obsadzania lachociągów, gold-diggerek, ludzi, którzy upiekli raz w życiu placek - jak ekspertów od randek, businesswomen i pieczenia. Ale widzę, że w innych stacjach dopuszcza się też takie patologie. Format ten sam.

amen-w-chuj.jpeg

Edytowane przez Tomko
  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Szczerze? Mam wywalone jak ktoś chce żyć i z jaką ilością partnerów. 4 żony? 4 mężów? Jeżeli wszyscy się zgadzają, to dlaczego nie? Kim jesteśmy, żeby oceniać? Ale jeżeli partner/partnerka okłamuje nas i ma kochanka/e na boku, no to przykro mi tak być nie może zwłaszcza w małżeństwie, gdzie majątek jest wspólny itd Pół biedy jak zdrada, ale zazwyczaj wiąże się to z zabraniem jak największego kawałka tortu i by się chciało zabrać auto, dzieci, mieszkanie... Kurestwo zawsze było, jest i najpewniej będzie w przyszłości. Prawo powinno chronić wszystkich w równy sposób, ale to już inna historia. Wybielanie się w mediach, że niby zdrada wyszła na dobre, to dla mnie kolejna oznaka kurestwa...

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiście "najciemniej jest pod latarnią". Niby TV Republika i ŚDM, a jednak się puszczała. Ten jej facet to jakiś totalny biały rycerz i to w dodatku bez mózgu. Żenada totalna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kurcze był tutaj na forum jakiś temat gdzie byli pretendenci do nagrody "Frajera i rogacza roku". Ten gośc wysunąłby się na prowadzenie.

  • Haha 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czytałem to kiedyś - fajnie, że to odkopałeś. Przed tym jak trafiłem na forum to inaczej to odbierałem. Dzisiaj no cóż... klasyka -.-  
PS: Może dzisiaj już wiernie jest przy mężu - ale wspomnienia z romansu zostaną i gdzieś tam od czasu do czasu powspomina tego samca alfa co jej dał emocje.

Edytowane przez slavex

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Małżeństwo srałżeństwo. Czas się wyprowadzić do Azji albo wywalić te wszystkie lafiryndy za granicę do "pokojowych" miłośników "zwierząt hodowlanych". By zapełnić tą dziurę demograficzną wprowadzi się 500+ dla każdej Azjatki, która weźmie ślub z polakiem i osiedli się w naszym pięknym kraju na stałe. Bądźmy światowi i ubogacajmy się kulturowo :D

Edytowane przez Ksanti
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak ktoś lubi to niech tam pływa...

Znalezione obrazy dla zapytania szambo

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
32 minuty temu, Tomko napisał:

Kurcze był tutaj na forum jakiś temat gdzie byli pretendenci do nagrody "Frajera i rogacza roku". Ten gośc wysunąłby się na prowadzenie.

Nie byłbym taki pewien. Są gorsi frajerzy, a przysposobienie nieswojego dziecka jest dosyć częste w obecnym społeczeństwa na skutek nie wiem czego, ale tak jest.

 

1300743541_by_Azar_600.jpg

  • Haha 1
  • Smutny 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Kurwiszcze się puszcza, później wraca do męża, następnie znowu się puszcza i wraca?

Serio? Na co on liczy, że tym razem jego bolec jej wystarczy?

Ktoś musi mu podrzucić link na forum. Chociaż pewnie i tak uzna, że gówno wiemy o prawdziwej miłości.

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Godzinę temu, Pozytywny napisał:

Kurwiszcze się puszcza, później wraca do męża, następnie znowu się puszcza i wraca?

Serio? Na co on liczy, że tym razem jego bolec jej wystarczy?

Ktoś musi mu podrzucić link na forum. Chociaż pewnie i tak uzna, że gówno wiemy o prawdziwej miłości.

 

Bo My w ogóle gówno wiemy o życiu.

Dlatego jesteśmy nie dojrzałymi stulejarzami itd... co kto lubi

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Propagowanie rozwiązłości, hedonistycznego trybu życia, potem sztuczne gloryfikowanie ultra białego rycerza, który wybacza i przygarnia, dzięki temu mamy obraz godny ''naśladowania'' dla całej gamy gospodyń i Karyn z Polski, właściwie to nic się nie stało przecież, na koniec wycieranie sobie gęby Bogiem...

Mafiozi tez się nawracali w wiezieniach, nie neguje prawdziwego nawrócenia, ale jeśli ktoś robi to pod publikę a w rzeczywistości tak nie jest, cóż...

 

Ja rozumiem ze ma się piątkę dzieci i trzeba je jakoś wykarmić, ale odwoływać się do takich rzeczy, przykre to...

  • Like 2
  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W serialu "The Walking Dead" Rick Grimes też wychowuje nie swoje dziecko (dziewczynkę) swojego kolegi i w jednym z odcinków sam powiedział, że o tym wie. Rick to taki zaradny, silny i mądry przywódca swojej grupy oraz dobry ojciec dla swojego syna. Posiada on cechy, które chciałoby mieć większość facetów i właśnie dlatego poza tymi dobrymi cechami w zestawie mężczyznom serwuje się wychowywanie nie swojego dzieciaka. 

Na zasadzie "Chcesz być jak Rick Grimes? To zaakceptuj i wychowaj nie swoje dziecko".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Gromisek napisał:

 Kim jesteśmy, żeby oceniać? Nam akurat wolno .

Ale jeżeli partner/partnerka okłamuje nas i ma kochanka/e na boku, no to przykro mi tak być nie może zwłaszcza w małżeństwie, gdzie majątek jest wspólny itd Pół biedy jak zdrada, Dlaczego nikt nie myśli o chorobach  tylko

 chciało zabrać auto, dzieci, mieszkanie... Kurestwo( Najdroższa forma do tego zalegalizowana) zawsze było, jest i najpewniej będzie w przyszłości.

Prawo powinno chronić wszystkich w równy sposób Listę życzeń piszesz ?

Wybielanie się w mediach, że niby zdrada wyszła na dobre,( Najwyraźniej Marka słabo słuchałeś , jeśli jej to nie szkodzi to będzie pilnować interesu innych pań "Lexi")  to dla mnie kolejna oznaka Pań-owego byznesu .
 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@MoszeKortuxy nie do końca tak jest jak mówisz. On to dziecko trzyma no bo po pierwsze co ma zrobić, oddać do okna życia? Po drugie, większość populacji świata nie żyje więc każdy nowy człowiek jest na wagę złota. Po trzecie, mimo wszystko ona jest siostrą jego syna. Akurat w TWD w ogóle prawie nie ma wątków tego dziecka, nie bije się piany jak to fajnie być cukiem. W dodatku Rick zrobił co trzeba z tym swoim koleżką i żonka też dostała za swoje (ups spojler alert :P)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Shark napisał:

Akurat w TWD w ogóle prawie nie ma wątków tego dziecka, nie bije się piany jak to fajnie być cukiem. W dodatku Rick zrobił co trzeba z tym swoim koleżką i żonka też dostała za swoje

Tak jednak nie zmienia to faktu, że stał się rogaczem. My nie żyjemy w świecie pełnym zombie, ale rogaczem można nadal zostać i właśnie taki przekaz jest serwowany mężczyznom.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Tornado Tak, napisałem listę życzeń. To, że tak powinno być (może nie?) nie jest równoznaczne, iż to wejdzie w życie. Co do "nam wolno" licz się z tym, że wtedy też będziesz osądzony przez innych, ale to nie ma znaczenia. Choroby faktycznie są bardzo poważnym problemem w takich związkach. Każdy chciałby jak najwięcej przywilejów bez obowiązków to jest naturalne. To, że nie wolno na to pozwolić to też inna kwestia (a jakże istotna i zaniedbana.). Chciałoby się móc wszystko za nic, a jak źle spojrzysz to do więzienia na 10 lat i pracuj na odszkodowania/alimenty za molestowanie wzrokiem. Już przecież równa płaca to za mało, bo by się jeszcze i jeszcze chciało. Długo można by pisać o żądaniach pań. Kiedyś to mężczyźni mieli większość praw, a więc wahadło odbija w drugą stronę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dnia 2.10.2017 o 15:16, MoszeKortuxy napisał:

Na zasadzie "Chcesz być jak Rick Grimes? To zaakceptuj i wychowaj nie swoje dziecko".

Mam lepsze. Mel Gibson to też ikona męskości. "Chcesz być jak Mel Gibson? Napierdalaj swoją żonę".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja znam historię z podwórka, że tatuś do córci się odezwał po kilku latach jak był z lalą, a mamusia znalazła betę, z którym założyła rodzinę. Córcia nie wytrzymując dyscypliny nałożonej przez matkę obgadała z ojcem chytry plan oczernienia ojczyma o molestowanie seksualne (sic!). Skończyło się to tak, że wyszła nieprawda, a córcia trafiła do biologicznego ojca pod opiekę, gdzie dyscyplinę trzyma nie mniej niż matka. ;) Ciekawy przypadek, że samica oddaje pierworodne dziecko. Samicy mi nie żal, bo z alfą się związała będąc 17latką. Miał kadetta sportowego, a wtedy to było coś (koniec lat 90). Pamiętam jak uprawiali lizanko, a ja z bratem na to patrzyliśmy i się zastanawialiśmy co jest w tym fajnego. Dostaliśmy nauki od rodziców, że to fe i brzydko. :D Dzieci uważam powinni mieć wybrani, dla dobra dzieci. Diderot pisał w "Kubusie Fataliście", że najszybciej rozmnażają się głupcy i biedota.

Dla mnie wniosek: żadnych panien z dzieckiem. Nawet na ONS, chociaż tego nie praktykuje. 

Edytowane przez volcaniusch
  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cytując klasyka "Bo baby to chuje są" tylko z nas pizdy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez MoszeKortuxy
      Na Youtube jest sporo filmów z programów typu Warsaw Shore czy jakichś streamerów gdzie kobieta bije faceta i nikt nie widzi w tym nic złego. Natomiast kiedy facet jakaś uderzy chociażby w elemencie obrony to od razu jest ryk, krzyk i agresja wobec tego mężczyzny. Zarówno kobiety jak i faceci piętnują takiego samca. 
      Temat ten był już wielokrotnie omawiany na forum jednak w tym temacie chodzi o to, że Youtube nie widzi nic złego w filmach przedstawiających przemoc wobec mężczyzn i ich nie usuwa. Nawet pomimo zgłoszeń.
       
      Warsaw Shore. Ewelina uderza Bartka.
       
       
      DanielMagical: Radek i jego dziewczyna. Marek nawet o tym nagrał audycję.
       
       
       
      Gocha bije i poniża Jacka, ale Youtube nic z tym nie robi  
       
      Jednak gdy Daniel w przypływie agresji, która zbierała się w nim od dawna przez ciagle wbijającą w niego "szpilki" Gochę ją popchnął to od razu zrobił się krzyk tysięcy białych rycerzy broniących Gohy, którą wcześniej nazywali "obrzydliwą menelicą". Zaczęli też zgłaszać Daniela na Youtube.
       
      Księciuniu i Mniszka. Księciuniu dał się spoliczkować Mniszce "dla zabawy". Można powiedzieć, że wszystko jest okej bo dał na to zgodę jednak Youtube nie widzi nic złego w łamaniu ich regulaminu o usuwaniu treści przedstawiających przemoc.
       
      Na polskim i nie tylko polskim mnóstwo jest tego typu przykładów. Co o tym sądzicie Bracia?
       
      Ciekawe dlaczego tak wielu facetów nie widzi nic złego w tym, że kobiety mogą ich bić i jest na to przyzwolenie społeczne. Do tego przecież nie potrzeba studiów wyższych czy wysokiego IQ. Wystarczy choćby mała odrobina zdrowego rozsądku i realnego spojrzenia na świat.
    • Przez EnemyOfTheState
      Taka sytuacja:
      https://kobietalemur.wordpress.com/2017/11/06/januszek-tak-ma/
       
      Dziennikarka Wysokich Obcasów Anna Śmigulec opowiada:
      Mowa o Januszu Rudnickim, pisarzu i publicyście Gazety Wyborczej. Spotkało się to z taką reakcją polskich feministek:
      http://aszdziennik.pl/121567,a-teraz-przerywamy-aszdziennik-i-oddajemy-glos-znanym-feministkom-dzis-niczego-gorszego-nie-wymyslimy
       
      Kazimiera Szczuka:
      Dla mnie ta historia o strasznym pisarzu w WO jest głupia do łez. Oczywiście - teksty Janusza Janusz Rudnicki są patologiczne i milion razy mu to mówiłam. Ale robienie z siebie ofiary z powodu debilnego żartu w kawiarni to jakaś żałość rzeczywiście ośmieszająca ideę dzielenia się opowieściami o molestowaniu. Znam Janusza Rudnickiego . Lubię go Jego patologiczne żarty traktuje jako przejaw choroby o nieznanej etiologii. I tyle. Dalej go będę lubić chociaż te żarty są często niestrawne i nieśmieszne. Jestem z Wami , moi patogiczni przyjaciele wszystkich płci ! (A, jeszcze mi się przypomniało , ze przecież Rudnicki opisał jakieś rzekome nasze bzykanie w Kędzierzynie Koźlu. Nawet mi nie przyszło do głowy się obrazić , po prostu mu powiedziałam że jest idiotą )
       
      Eliza Michalik:
      Robienie z niego twarzy polskiego obleśnego molestującego show bizu to jakieś kompletne nieporozumienie. Janusz Rudnicki jest błyskotliwy i bardzo kontrowersyjny, mówi dosadnym językiem i czasem nie patrzy do kogo mówi, ale mam wrażenie, że na to nie zasłużył.
       
      Kazimiera Szczuka #2:
      Po prostu trudno mi zobaczyć to w jednym worku z przemocą seksualną i nienawiścią do kobiet.
       
      Krystyna Kofta:
      Teraz Rudnicki musisz wziąć na klatę wszystko, nieważne, że chodzisz na marsze z kobietami, walczysz o prawa kobiet, zostałeś napiętnowany, wymieniony z nazwiska jako jedyny w tym wywiadzie. Twoja wina, że byłeś autorytetem dla tej pani! O Matko najświętsza! Rudnicki autorytetem moralnym? Może i tak. Kto Cię zna wie, że potrafisz zrobić coś dobrego dla kobiet. Tu jednak trafiłeś ze swoim sztandarowym żartem, w tej knajpie, na inną mentalność niż Twoja. No i masz za swoje! Już raz siedziałeś za wolność, może znów Cię wsadzą, albo zapłacisz karę, za zaśmiecanie przestrzeni publicznej “brzydkimi wyrazami”. Donos obywatelski się znajdzie!
       
      Eliza Michalik #2:
      Dlatego na koniec dnia może się okazać, że wyprowadzanie norm obyczajowych i prawnych z czyjegoś subiektywnego poczucia zawstydzenia czy zniesmaczenia jest bardzo niebezpieczne. I może skończyć się tym, że tylko jeden punkt widzenia i jedna wrażliwość (w Polsce najpewniej katolicko-narodowa) będą dyktować jak żyć i z czego się śmiać.
      Ja na przykład obrażam i urażam bardzo wielu. Co więc (gdybym chciała kierować się tym, żeby nikt przeze mnie nie poczuł się urażony i zawstydzony) mam robić i jak żyć? Dostosować się do wymogów słuchaczek i słuchaczy Radia Maryja i przestać ich zawstydzać i obrażać?
       
      Małgorzata Omilanowska:
      Jeśli na skutek akcji metoo Rudnicki przestanie się wygłupiać, to jednak poczuję się osobiście stratna.
      Eliza Michalik #3, gdy Polityka wytknęła jej relatywizowanie werbalnej przemocy:
      Szantażujecie swoimi zranionymi uczuciami, generalizujecie i zajmujecie się osobą polemisty i oceną jego domniemanych (oczywiście podłych i wstrętnych) pobudek.
       
      Potwierdzenie źródła, żeby nie było że tylko Aszdziennik:
      https://www.pudelek.pl/artykul/119928/celebryci_bronia_pisarza_ktory_nazwal_dziennikarke_kuwa_to_jakis_obled_jakie_kuwa_metoo/
    • Przez Vanilla4life
      Witam Braci. Początek będzie krótki - 24 lata, pracujący student jakich wielu, Kraków. Wpis trochę długi, ale uważam że warty zapoznania. Na forum trafiłem przez przypadek - akurat przeglądałem internet, robiąc sobie przerwę w nauce do egzaminu wstępnego na drugi stopień studiów. Straciłem na Was kupę czasu , ale egzamin zdałem. Założenie konta na forum jest pośrednio związane właśnie ze studiami, żeby było śmieszniej gdyby nie one może wcale by mnie tu nie było. Dziwna sytuacja, a może znak od losu :D. 
       
      Wiele rzeczy mnie interesuję, często z bardzo różnych i niezwiązanych ze sobą dziedzin. Między innymi psychologia, relację międzyludzkie czy po prostu kobiety. A więc kobiety zapytacie? Nigdy nie miałem z nimi problemów, w każdym tego słowa znaczeniu. Białorycerzem (to u Was poznałem to ciekawe słowo ) przestałem być w połowie liceum, jak się pewnie domyślacie... przez kobietę, z drugiej strony po prostu lubię kobiety, są bardzo interesujące i fascynują mnie z wielu powodów. Nie mam problemów z nawiązywaniem z nimi nowych znajomości, uwielbiam flirtować czy je podrywać. Nie tylko dla wiadomych korzyści, ale dla dobrej zabawy (również jej dobrej zabawy) czy sprawdzenia się. Shit testy, manipulacje, zabawa emocjami czy inna tematyka związana z podrywem (choć do ekspertów czy guru podrywu pewnie wiele mi brakuje) - znam w teorii, dużo doświadczenia w praktyce, raczej nie mam problemów. Moimi skromnymi spostrzeżeniami oraz opinią chętnie będę dzielił się w innych wątkach na forum. Z racji młodego wieku, brak mi jednak pewnej mądrości życiowej oraz możliwości spojrzenia na pewnie sprawy związane ze związkami oraz kobietami przez pryzmat np. 10-20-30 lat wśród nich. Mam nadzieję, że podzielicie się ze mną Bracia, doświadczeniem życiowym oraz udzielicie ważnych życiowych wskazówek. Nie ze wszystkim się zgadzamy, każdy ma wszak prawo do własnego zdania. Zdanie czy tez opinie każdego człowieka rozważam i staram się w pewien sposób określić jako użyteczną dla mnie. Inna sprawa to podejście, które każdemu polecam, jako bardzo użyteczne - jeśli to możliwe ucz się na czyiś błędach, nie swoich. Wiele już dzięki Wam zrozumiałem - szczególnie w sprawach które jeszcze mnie nie dotyczą i o których nie mam pojęcia - np. małżeństwa.  
       
      Jak już pisałem powyżej, gdyby nie studia może wcale bym nie założył konta tylko po prostu przeglądał forum kilka razy w miesiącu. Zacznę od początku, od 3 lat jestem w związku (ona również 24 lata) - od roku mieszkamy razem (wiem klasyka 2 lat:D). Od czasu gdy razem zamieszkaliśmy wiele spraw w naszym związku coraz bardziej przestało mi odpowiadać - mniej dobrego seksu, nasycenie sobą, pewne zachowania partnerki których mimo usilnych prób nie jestem w stanie zmienić do dziś. Aktualną partnerkę poznałem zupełnie przypadkowo, na imprezie u wspólnych znajomych. Spodobała mi się głównie ze względu na wygląd, uwierzcie że mało dziewczyn ma podobna urodę w Polsce. Choć nie jest to mój ideał(podobno ich nie ma), zakochałem się i tak to trwa 3 rok. Nie zdradziłem jej nigdy, choć miałem kilka okazji. Od jakiś 6 miesięcy robi się z w naszym związku coraz gorzej (głównie to co opisałem wyżej), ja ogólnie uważam ją za dobrą wartościową osobę, dlatego byłem przekonany że będzie lepiej. Czasem zdarza mi się zagadywać do obcych dziewczyn, ale z racji tego że nigdy nie zdradziłem mojej aktualnej partnerki - to raczej sztuka niż sport. Na nowych studiach czy chciałem czy nie - musiałem, ponad 200 osób na roku, 80 % dziewczyn . Trzy tygodnie temu poznałem koleżankę (powiedzmy E.)- raczej ona mnie poznała - po prostu się dosiadła na zajęciach. Dziwna sprawa, z reguły to ja podbijam - jestem raczej wizualnie znośny, w 80-90 % łapie dobry kontakt, wiem jak z nimi rozmawiać, lubią moje towarzystwo a ja lubię ich. Na początku zdziwienie, po kilku godzinach rozmowy zdziwienie jeszcze większe. Kilka shit testów z jej strony - raczej standard - mam chłopaka; masz dziewczynę?; Ty to jesteś chyba taki typ śmieszka, ale nieszkodliwego; Twoja pewność Ciebie Cie kiedyś zgubi. Nie miałem żadnego problemu żeby odpowiadać czy prowadzić rozmowę w ten sposób aby moja atrakcyjność w jej oczach zwiększyła się do poziomu w którym mam już nad nią znaczącą przewagę. Sama mi mówi że ma chłopaka, ale po sposobie w jakim o nim mówi wiem, że gdybym tylko chciał odczepić ten wagon - nie muszę się zbytnio trudzić. Reasumując bardzo fajnie spędziłem czas, dziewczyna w mojej skali 9/10. Tydzień później, znów podobny scenariusz z tym, że jedna z pierwszych informacji od niej - rozstałam się z chłopakiem. Myślisz sobie, czy Ty jesteś aż tak dobry, że wcale nie chciałeś jej poderwać (choć bardzo Cię pociąga w każdym tego słowa sensie) a to ona Cie podrywa - dziewczyna piękna, ma powodzenie, lubi zabawę, towarzyska. Jako (młody) stary frontowiec wiem, że może manipuluje - jest z daleka (wschód), chłopak w innym mieście, żadnego wspólnego towarzystwa, o mnie myśli - gość w sumie znośny, poszaleje. Po kilku spotkaniach na uczelni , przegadanych godzinach na żywo oraz przez sms wiem, że dziewczyna podoba mi się jeszcze bardziej. Powiem więcej, z ręką na sercu, nigdy żadna nie pociągała mnie bardziej. Wizualnie - brak zastrzeżeń, moja ekstraklasa. Rozmowa, charakter - choć znamy się krótko, rozmawiamy jakbyśmy znali się od zawsze, flirt ekstra - uwielbia (albo to udaje) moje żarty i podteksty. Eskalacja dotyku po raz pierwszy- z jej strony, pierwsze zaproszenie na kawę - z jej strony, podteksty erotyczne - również z jej strony. Widzę jak na mnie patrzy i wiem co ten wzrok oznacza. Teraz dylemat Bracia, iść w to dalej? Jak to rozegrać? Zerwać z aktualną dziewczyną (mimo zobowiązań - np. mieszkanie, czy praca w tej samej firmie) , dać sobie spokój z panną E. Czy może ciągnąć to równolegle (choć to ostatnie kłóci trochę się z moimi przekonaniami). Mam świadomość że znam ją słabo i ciężko mi zweryfikować pewne rzeczy ale przy takiej dziewczynie, jedno potknięcie i może mi podziękować za współpracę - nie tylko ja w Krakowie wiem jak gra się w tenisa. Mam jej pewien portret psychologiczny w głowie, ale mogę się zawsze mylić o 180 stopni. Posiadam trochę za małe doświadczenie życiowe, nie chce potem pluć sobie w brodę bo coś zrobiłem lub odwrotnie. Walczę z sobą, pierwszy raz jestem w podobnej sytuacji. Liczę na wartościowe wskazówki i ciekawą dyskusję. Z góry dziękuję za pomoc. 
    • Przez Łysy_**uj
      Witajcie Bracia Samcy !!
       
      Pomóżcie rozwikłać  o co chodzi?
       
      Jestem w trakcie rozwodu z drugą żoną. Krótkie to było małżeństwo bo tylko 1,5roku. Kobieta z dwójką dzieci obiecywała przed ślubem wszystko co chciałem usłyszeć. Po ślubie okazało się, że nie chce i nie może mi dać dziecka. Roztyła się. Z pięknej kobiety zamieniła się w starą babę, której musiałem fundować sztuczną szczękę. Nie chciała się przeprowadzić do mnie tylko szybko miałem sprzedawać mieszkanie by kupić nowe w jej miejscowości.
       
      W tej miejscowości już wcześniej wynajmowała mieszkanie do którego wyprowadziła się po zdradach pierwszego męża. Zamieszkała z  moim poprzednikiem, którego wykopała po dwóch latach gdy stracił pracę.
       
      W czasie naszego małżeństwa ona płaciła tylko czynsz za wynajęte na nią  mieszkanie, a ja resztę wszelakich kosztów. Szybko nastały kłótnie o  to że mam na wszystko płacić , a nie mam mieć nic do powiedzenia.  Więc wkurwiony wyniosłem się z tego lokum na trzy miesiące. Potem jednak „MIŁOŚĆ” zwyciężyła i znowu byliśmy razem. Po powrocie okazało się, że moja żona w czasie rozstania dążyła do zdrady wysyłając fotki do różnych mężczyzn ( mam zrzuty z jej poczty ). Mi zarzucała, że siedziałem na portalach randkowych, gdzie widziała mnie niby jej koleżanka. Ale po krótkim przebaczeniu wróciło stare. Znowu awantury o to wynajmowane dla niej i jej dzieci mieszkanie. Awantury o synalków co chcieli tylko pasożytować.
      Postanowiłem rozegrać to taktycznie. Udając, że wszystko w porządku nakłoniłem ją do podpisania rozdzielności majątkowej i że potem zgodnie się rozwiedziemy bo mamy  inne cele. Ja wyjeżdżam z kraju na wiele lat, ona ma dzieci. I czując się pewnie wyniosłem się.
       
      I tu przekonałem się, że nie ma nic bardziej złośliwego niż odrzucona kobieta!!
       
      Zaczęła grać przed otoczeniem PORZUCONĄ i maltretowaną. Sąsiad niby sam zaproponował, że będzie świadczył o awanturach i przemocy domowej. Dodatkowo „zaprzyjaźniła” się z moją pierwszą żoną by ta pewnie potwierdziła mój gwałtowny charakter ( miałem założone niebieską kartę). Nawiązała współpracę z koleżanką prawniczką. Tydzień po rozstaniu zablokowała dostęp do mieszkania zamkiem,  do którego nie miałem klucza „BO SIĘ MNIE OBAWIA”.
       
      I teraz po takich przygotowaniach złożyła pozew bez orzekania o winie, bo niby ona taka dobra, ze nie chce prać brudów. I tak też się rozstawała z pierwszym mężem, który ją łoił jak się skurwiła.
       
      BRACISZKI POMÓŻCIE skumać o co chodzi?
      Czy chce ugrać przyszłe alimenty?
      Czy tylko zabezpieczyć się bym ja nie pociągnął rozwodu z jej winy?
    • Przez MoszeKortuxy
      Daniel pracuje na streamie, a Agnieszka się puszcza w klubie. Jakie to dobrze znane 
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×