Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Rycerz Maly

Kupno przed ślubem sprzedaż po.... jak to jest?

Rekomendowane odpowiedzi

Rycerz Maly    10

Żona przed ślubem kupiła mieszkanie

Później był ślub

Po kilku latach sprzedała je czyli to są jej pieniądze czy już nasze ? Jak ona za część tych pieniędzy np. Kupi auto, to to jest tylko jej czy z racji tego ze kupila gdy jestesmy małżeństwem jest tez i moje ?

Tak siedzę i się zastanawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
rarek2    562

Sprawa prosta.

 

Mieszkanie kupione przed ślubem za kasę Twojej żony jest JEJ mieszkaniem i jest to majątek odrębny osobisty. Ale musi mieć na to dokumenty. Z kolei po sprzedaży mieszkania w ten sposób uzyskana kasa jest JEJ kasą i wszystko co za nią kupi jest JEJ - ale również musi mieć na to dokumenty, np w umowie zakupu auta może być zapis, że te pieniądze pochodzą z jej mają majątku odrębnego - tak więc to auto będzie jej osobiste.

 

W takich przypadkach zazwyczaj mężczyzna ma majątek przed ślubem - i sprzedaje go w czasie trwania małżeństwa, bo myszka naciskała sprzedaj swoje i kupimy już większe NASZE bo ona się chce czuć bezpiecznie. Należy zadbać o odpowiednie wpisy w akcie notarialnym o pochodzeniu pieniędzy i że są majątkiem osobistym odrębnym.

 

Wiem o co chodzi bo ja tak zrobiłem - i to uratowało mój majątek.

 

To są takie problemy, że majątek osobisty rozwadnia się z czasem w majątku wspólnym. Później trudno w sądzie udowodnić co jest czyje odrębne - jeśli nie przypilnuje się dokumentowania pochodzenia składników majątku.

 

Także jeśli myślisz, że coś tam jest Twoje - to źle myślisz. Kobiety są bardziej bezwzględne od mężczyzn i potrafią bezwzględnie zadbać o swój majątek panieński -  i kobiety z tym nie mają żadnych skrupułów.

 

Nawet przed ślubem kupiła mieszkanie, aby nie było w czasie trwania małżeństwa. Widzisz jak się to robi?

 

Obecnie przerabiam podział majątku wiec wiem to wszystko w detalach. Mi się udało kupić mieszkanie przed ślubem i sprzedać w czasie trwania małżeństwa i w aktach notarialnych mam zapisane że to jest mój majątek odrębny, dzięki notariuszom bo sam byłem wtedy tępy w tych sprawach. Również jak kupiłem następne mieszkanie to tez mam zapisane że ta kasa pochodziła ze sprzedaży mieszkania kawalerskiego i że jest to mój majątek odrębny - tak więc mam uratowane 4 litery w tym zakresie. 

 

Chyba nie muszę już opisywać, jak to eks żona w czasie procesu o podział majątku twierdzi, że wszystko jest jej i ona na wszystko dała kasę - tylko nie potrafi tego w żaden sposób udowodnić, a dowody świadczą o czymś wręcz przeciwnym.

 

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tornado    161

Co do auta to się nie zgodzę. Prawo rejestracyjne/administracyjne/skarbowe są różne. 

Z mieszkania (sprzedaż) pieniądze podlegają opodatkowaniu lub zainwestowaniu ponownie w cele mieszkaniowe w ciągu 2 lat.

Natomiast ciężko(nie mylić z niemożliwe) jest kupić mieszkanie/grunt/działkę/nieruchomość w związku bez intercyzy jeśli drugi małżonek nie wyrazi zgody, ponieważ podczas umowy notarialnej współmałżonek potwierdza/zaprzecza o środkach własnych drugiej osoby.

 

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Rycerz Maly    10

Pytam z czystej ciekawości. Bo gdy mówię żonie o tym że za sprzedaz swojego mieszkania kupi sobie auto i bedzie to jej a nie nasze to odrazu awantura ze w malzenstwie wszystko jest wspólne. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tornado    161

Niestety ale kroi się gruby wałek.

Zacznij opłacać rachunki tylko i wyłącznie ze swojego konta/drukuj/kitraj przelewy.

Mówi ci coś zasiedzenie/wspólne utrzymywanie/brak własnego lokum matki z dzieckiem?  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Miner    335
18 godzin temu, Tornado napisał:

Co do auta to się nie zgodzę. Prawo rejestracyjne/administracyjne/skarbowe są różne. Tzn? Z czym się nie zgadzasz?

Natomiast ciężko(nie mylić z niemożliwe) jest kupić mieszkanie/grunt/działkę/nieruchomość w związku bez intercyzy jeśli drugi małżonek nie wyrazi zgody, ponieważ podczas umowy notarialnej współmałżonek potwierdza/zaprzecza o środkach własnych drugiej osoby. Małżonek bierze udział w sporządzaniu aktu notarialnego dla potrzeb dowodowych, a nie dla skutecznego przeprowadzenia transakcji. Jak nie będzie współmałżonka to notariusz nie może odmówić sporządzenia aktu.

 

12 godzin temu, Tornado napisał:

Niestety ale kroi się gruby wałek. Dlaczego?

Zacznij opłacać rachunki tylko i wyłącznie ze swojego konta/drukuj/kitraj przelewy. To jest super dobry zwyczaj, tylko nie wiem dlaczego akurat w tej sprawie Nasz Kolega ma tak robić skoro jest świadom, że mieszkanie nie jest jego?

Mówi ci coś zasiedzenie/wspólne utrzymywanie/brak własnego lokum matki z dzieckiem?  Dlaczego matki z dzieckiem? Przecież ona ma mieszkanie... A do zasiedzenia trzeba użytkować jako posiadacz samoistny. Współposiadając z właścicielem nie zasiedzimy czyjejś własności...

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tornado    161

@Miner Tak po prostemu jak udowodnisz zakup samochodu,że pieniądze są akurat z mieszkania ?

Spiszesz numery banknotów?Zakład pracy przeleje na konto sprzedającego samochód?

Mąż opłaci rachunki/wyśle dzieci na wakacje /załatwi wczasy, a żona kupi sobie auto ?Ha ha dobre...

Czyli żono nie jedz chleba bo ja kupiłem banknotem z mojej wypłaty.

Ex przy zakupie mieszkania też twierdziła,że intercyza to jak rozwód.

"W małżeństwie wszystko jest wspólne "wypowiedziane przez kobietę  to synonim moje/tylko moje/kiedyś cię z tego ograbię.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Miner    335
Dnia 13.10.2017 o 14:16, Tornado napisał:

Tak po prostemu jak udowodnisz zakup samochodu,że pieniądze są akurat z mieszkania ?

To rzeczywiście nie jest proste, a w niektórych przypadkach wręcz niemożliwe do udowodnienia.

Rzeczą która na pewno ułatwi sprawę jest osobne konto na pieniądze wchodzące w skład majątku osobistego.

Finansujesz swoje rzeczy z ww. konta. W kontekście przelewów nie będzie żadnych wątpliwości, ale płatność gotówkowa da duże prawdopodobieństwo udowodnienia, że dana rzecz jest moja (np. samochód) jeżeli kwoty transakcji z umów (zakupu samochodu) i wypłat z konta zbiegną się zarówno ilościowo jak i czasowo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj

  • Podobna zawartość

    • Przez Tomko
      Witam panowie.

      Ostatnio zastanawiam się bardzo intensywnie nad handlem w sieci. Co przez to rozumiem? Strona internetowa, dobra reklama, pozycjonowanie i produkt - swój lub import rzeczy mało popularnych u nas w kraju lub nawet za granicą. Ponieważ to zupełnie nie moja branża i nie mam w tej materii doświadczenia, chętnie poczytam opinie doświadczonych handlowców, którzy na pewno tutaj są. W szczególności mam kilka pytan:

      * Jak wygląda w praktyce ta branża, czy jest to ciężki kawałek chleba (mówię już o późniejszym etapie gdy nasz produkt "zaskoczy")?
      * Jakie przeszkody czekają mnie po drodze?
      * Od jakiej platformy handlowej mógłbym zacząć? Własne WWW, ebay, allegro, gumtree etc...?
      * Jak wybadać rynek? Czy wystarczy sprawdzić dostępność mojego produktu w różnych sklepach i na tej podstawie stwierdzić niszę?
      * Jakieś blogi, książki, strony czy przykłady konkretnych ludzi, które wpłynęły jakoś na wasz biznes?
      * Co byście doradzili mi krok po kroku żeby ruszyć w tym temacie?

      Ktokolwiek kto zajmuje się tą branżą jest mile widziany ze swoimi przemyśleniami.

      Sledzę od jakiegoś czasu sukces.pl i Jacka Wiśniowskiego - z tego co obserwuję gość ma łeb na karku. Mam jakąś gotówkę, którą mogę zainwestować, mam też pomieszczenie gospodarcze w razie, gdybym rozwinął biznes bardziej, ale nie mam wolnych 9k zł żeby zapisać się na jego seminarium w ciemno, mimo iż wiem, że wiedza i doświadczenie kosztuje. Po prostu to wszystko raczkuje u mnie w głowie, nie mam presji czasu na sobie ale chciałbym zacząć to robić jako droga do pasywnego dochodu.

      Wszelkie sugestie - będę bardzo wdzięczny.

      Pozdro!
    • Przez Nomorepanic
      Hej wam,
       
      w wyniku różnych okoliczności jestem zmuszony do zakupu samochodu w czerwcu, stąd też moja prośba o pomoc od osób orientujących się w temacie motoryzacji, zwłaszcza mechaników jeżeli są tacy.
       
      Na początku garść informacji wstępnych:
      - nie jestem znawcą motoryzacji, więc wiem tyle co ostatnio przeczytam/obejrzę w internetach
      - budżet jakim będę dysponował na sam zakup to 6000 zł
      - chcę kupić kombi
      - auto ma być w benzynie
      - auto będzie użytkowane na dojazdy do pracy ~30 km łącznie w dwie strony, średnio co miesiąc dłuższa trasa do domu rodzinnego ~500 km łącznie w dwie strony, czasem jakiś wypad rekreacyjny gdzieś
      - pod przyszłe zgazowanie
       
      Ogólnie kwota dosyć niska, ale tyle jestem w stanie przeznaczyć bez pożyczania i żyłowania się. Nie spodziewam się kupić igły, nówki sztuki, w tej cenie roczniki jakie są osiągalne to 2000-2003. Wiem że auto 15 letnie może mieć wady, ale w razie naprawy chciałbym raczej zostawić 500 zł zamiast 2000 zł za dwumase w dieslu. Tak więc tańsze naprawy zdają się przemawiać za benzyną. Dodatkowo jakoś tak mi się zdaje, że jest większa szansa kupić samochód z nie kręconym przebiegiem w benzynie niż dieslu.
       
      Kombi, bo i tak w tej cenie nie kupię super wypasionej bryki, a chciałbym mieć możliwość przewiezienia czegoś więcej niż walizki. 
       
      Jeżeli chodzi o silnik to będę prawdopodobnie szukał czegoś w zakresie 1.6 - 2.0. Nie chcę brać w gazie, ponieważ nie wiadomo w jakim stanie będzie instalacja. Po 2 miesiącach będę wiedział, ile km robię miesięcznie, i jeżeli będzie się opłacać, oddam na założenie LPG.
       
      Mam upatrzone 3 modele, pomiędzy którymi chciałbym wybrać:
       
      1. Opel Astra G


       
      2. Ford Focus Mk1
       


       
      3. Volvo V40 - wersje powyżej 2000 roku jak znajdę, bo z tego co wiem to w 2000 przeszedł modernizację, no i tylko ze szwedzką jednostką


       
       
      Opel mimo upływu lat nadal nie jest brzydki, no i ponoć niemieckie to solidne. Focus najbrzydszy, ale w założonym budżecie jest ich sporo i mógłbym kupić najmłodszy rocznik z tych 3 modeli. Co do Volvo, zawsze mi się podobały, niekoniecznie ten jest szczytem marzeń, ale od czegoś trzeba zacząć.
      Inne modele odrzucam (być może pochopnie) z racje tego że Renault z tego co czytałem w tym zakresie cenowym to nie cieszy się dobrą sławą, japońskie ponoć są drogie w naprawie, a Golfa po prostu nie chcę.
      3 modele wybrane przeze mnie spokojnie można znaleźć w rocznikach od 2000.
       
      Stąd też pytanie do was. Czy macie wiedzę nt. usterkowności tych samochodów, kosztów napraw, dostępu do części, albo doświadczenie dobre lub złe z tymi samochodami?
      Czy możecie mi doradzić/odradzić któryś z tych wymienionych samochodów? (Tylko bez opinii w stylu "ford gówno wort", zróbmy to merytorycznie :P). Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
       
       
    • Przez Vincent
      Odziedziczyłem po Ś.P wujku jakiś czas temu pokaźną kolekcję znaczków pocztowych. Łącznie 11 klaserów. Najstarsze z nich sięgają lat 30-tych XX wieku. Wiele z nich to tzw. białe kruki z tego co się zdążyłem wywiedzieć.
       
      Nie znam się na tym, ale chciałbym je w końcu, po 4 latach sprzedać. Wystawienie na Allegro pomijam - bo nie znam nawet przybliżonej wartości zbioru, a nikt nie kupi "kota w worku".
       
      Jak pójdę do jakiegoś skupu filatelistycznego, to pewnie mnie orżną, bo wykorzystają moją niewiedzę.
       
      Gdzie zatem najlepiej je opchnąć? Albo inaczej, kto mógłby zrobić mi orientacyjną lub nawet profesjonalną wycenę kolekcji?
       
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×