Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Adolf    2864

   Witam.

   Trochę po marudzę, moja wczoraj dostała jazdy, z czymś tam zwlekałem, dałem sobie czas na załatwienie sprawy w UM, nie chciało mi się.

Zareagowała jak patolka, musi być już zaraz, przecież ja kazałam, co ty sobie myślisz. Zaznaczam, żadnych strat finansowych, po prostu nie chciało mi się.

Wyznaczyłem sobie termin na dziś i sprawę załatwiłem. Wczoraj dostała jazdy, bo pod wpływem, dobrego humoru powiedziałem jej że wcześniej nie załatwiłem,

ponieważ urzędniczki nie było, chociaż tam wcale mnie nie było. No kurwa jazda z jej strony jak mało. Dowiedziałem się że czeka aż w końcu zdechnę, jestem ciężarem,

i tak, ona czeka na moją emeryturę, im wcześniej zdechnę tym lepiej. Było tego dużo więcej, nie będę wywlekał, nawet dla mnie za dużo.

   

   Wiem, nie dawno pisałem że ona jest ułożona, a gówno! Ona tylko kontroluje siebie, jedno robi, drugie myśli. Nie, nie jestem rozgoryczony, świata, czy kobiet nie naprawię.

Chcę spokoju na starość, i dla tego muszę albo dać jej ostro po łbie, czego nie chce mi się, albo rozstać się. Ponieważ rozwodu mi nie da, spróbuję inaczej. Złożę wniosek o separację.

Parę lat w separacji i rozwód z automatu. 

 

   Poszukałem w internecie "wniosek o separację", i taki kwiatek mi wyskoczył, jak poniżej.

Bracia nie oczekuję abyście rozkminiali moje życie i moją babę, sam sobie dam radę. Skupcie się raczej na tym co poniżej, wysoko pozycjonowany w goo..., wynik.

 

Wzór pozwu o separację Miejscowość, data.............. Powódka: ............................... Imię i nazwisko Zam....................... Adres Pozwany: Imię i nazwisko Zam....................... Adres Sąd Okręgowy w...................... Wydział Cywilny POZEW O SEPARACJĘ Wnoszę o: 1. orzeczenie separacji małżonków .............. imiona i nazwiska małżonków ................................ pozostających w związku małżeńskim zawartym w dniu .................... USC w ............................., numer aktu małżeństwa, z winy męża; 2. powierzenie obojgu rodzicom wykonywania władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi ................................ z tym, że miejscem zamieszkania dzieci będzie każdorazowe miejsce zamieszkania matki/ lub ograniczenie władzy rodzicielskiej pozwanemu poprzez ustalenie, że jego kontakty z dziećmi polegać będą tylko na ................... i powierzenie władzy rodzicielskiej nad dziećmi:.............(imiona dzieci, daty ich urodzin) powódce*; 3. zasądzenie od pozwanego na rzecz małoletnich dzieci kwoty po ........................ miesięcznie na każde dziecko, tytułem jego udziału w kosztach utrzymania dzieci płatnej do 10 dnia każdego miesiąca z góry; 4. o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu; Uzasadnienie Strony zawarły związek małżeński w USC w .............................. w dniu .............................. Dowód: skrócony odpis aktu małżeństwa stron. Z małżeństwa tego w dniu ...................... urodziły się dzieci .............................................. Dowód: odpis skróconego aktu urodzenia Pożycie stron od kilku lat się nie układa. Mąż nadużywa alkoholu, urządza libacje alkoholowe. Pod wpływem alkoholu staje się agresywny. Kilkakrotnie zdarzyło się, że mąż nie pojawił się w domu przez kilka dni, nie przejawia zainteresowania sprawami dzieci i domu. Powódka czyniła starania o utrzymanie związku małżeńskiego. Proponowała mężowi terapię odwykową. Mąż nie chciał skorzystać z profesjonalnej pomocy, twierdząc że jej nie potrzebuje. W związku z awanturami była wzywana policja. Mąż trzykrotnie przebywał w izbie wytrzeźwień. Od roku strony nie prowadzą wspólnego gospodarstwa, nie współżyją fizycznie. Dowód: Zaświadczenie o pobycie z izby wytrzeźwień Zeznania świadka: imię i nazwisko .................................. Mąż uchyla się od łożenia na potrzeby dzieci. Na zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb małoletniego niezbędne jest około ............. Z uwagi na to, że możliwości zarobkowe pozwanego są większe od niż powódki, żądanie zasądzenia alimentów w kwocie ............ jest uzasadnione. Dowód: Zaświadczenie o zarobkach powódki Zaświadczenie o zarobkach pozwanego ( wnoszę o zobowiązanie pozwanego przez Sąd do jego złożenia) Powódka wnosi o orzeczenie separacji z winy pozwanego, jako że w żadnym stopniu nie przyczyniła się do rozkładu pożycia małżeńskiego. Wszelkie zaburzenia funkcjonowania małżeństwa nastąpiły za sprawą pozwanego. ................................ Podpis powódki Załączniki: • skrócony odpis aktu małżeństwa stron • odpis skróconego aktu urodzenia • zaświadczenia o pobycie z izby wytrzeźwień

 

Tak, jesteśmy w czarnej dupie, jak się nie obrócisz dupa zawsze z tyłu.:(

 

 

  • Smutny 8

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
CalvinCandie    446

@Adolf - Przykro się to czyta Bracie. Pamiętam jak sobie chwaliłeś małżonkę, że je Ci z ręki, a tu takie zaskoczenie, że jednak to była perfidna gra z jej strony.

Uwierz mi, że kobiet co pragną śmierci męża by dostać emeryturę jest mnóstwo. Co się nasłuchałem od sąsiadów to się nasłuchałem. Panie marzą by ich stary zdechł. Mojej rodzonej mamie też nieraz odbijało po alkoholu i życzyła ojcu szybkiej śmierci bo zapracowała sobie na jego emeryturę przez odchowanie dzieci. 

Szczerze mnie to wtedy maksymalnie zaskoczyło i nic mnie nie zdziwi. Żadna kobieta nie jest inna. 

  • Like 4

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gotz    77

Niezły kwiatek, ale zamiast skupiać się na ich naturze, z którymi niektórzy mężczyźni wiążą się skup się na uwolnieniu się od niej. Nie widzę powodu składania pozwu o separację, kiedy się chce się rozwodu. Dzieci macie chyba dorosłe, więc największa przeszkoda za tobą. Jeśli ona pracuje, w grę alimenty na nią nie wchodzą, o ile nie zawalisz sprawy w sądzie (twój adwokat). Z ciekawostek powiem ci, niedawno gdzieś czytałem o wyroku takim, iż jeśli twoja ma z 50 lat, to nawet po twojej śmierci jako rozwódka po tobie dostanie twoją emeryturę. Ale co cię to będzie obchodziło? W cholerę z nią walczyć, układać. Nie ułożysz kogoś takiego, za stara jest, charakteru jej nie zmienisz, co najwyżej uśpisz swoją czujność. Robi tobie posiłki? Uważałbym. Poważnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adolf    2864

   Moja kobieta to jest patolka, albo borderka, ale trzymana prze ze mnie w ryzach. Ujawnia się tylko kiedy jestem pod wpływem alkoholu (słaby).

Lub gdy ona jest pod wpływem. Ostatni wieczór oboje byliśmy pod wpływem. To nie usprawiedliwia jej zachowania. Zawsze się kontroluję aby nie obrazić adwersarza,

ona tego nie potrafi, jedzie kawę na ławę, to co ją boli. I takie kwiatki wynikły. Było to już wcześniej, ale kładłem na to, to że potrzebuje emocje wyrzucić.

Dość, nie będzie na mnie żerowała emocjami, że można na mnie się wyrzygać a ja nic, W imię świętego spokoju.

 

   Kurwa, znowu nie tak, ile można?

 

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
SennaRot    2452

Najważniejsze dbaj o siebie i swoją dobrą kondycję psychiczną. Wszystko dobrze przemyśl i obierz najbardziej możliwie właściwą strategię. Facet ma być twardy w każdej sytuacji i zawsze.

 

Za złe zachowanie kobieta zawsze powinna ponieść jakieś konsekwencje.

 

Nie to abym był @Adolf taki znawca i wszystko wiedzący, to moje wnioski z przebytych doświadczeń i nauka na popełnionych własnych błędach. ;)

Edytowane przez SennaRot

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adolf    2864
15 minut temu, SennaRot napisał:

Za złe zachowanie kobieta zawsze powinna ponieść jakieś konsekwencje.

 

   Tak masz rację, niestety, bezpośrednie działanie, reakcja na baby zachowanie, trzymanie tzw. ramy, natychmiastowy opierdol, ma niestety,

krótko trwałe działanie. To co siedzi w babie jest nie do wyplewienia, nie wiem kim miałbym zostać, lub w jaki sposób się zmienić, aby ją zadowolić.

Wiecznie będzie za mało, tak się nie da. 

   Dla tego szukam długotrwałego bata, który będzie ją trzymał w ryzach za mnie. 

 

Pozew o separację i orzeczenie separacji, będzie tu na miejscu.

 

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Quo Vadis?    502

One są jak żmije, wydaje Ci się, że wszystko masz pod kontrolą, chwila nieuwagi i.. jesteś ukąszony. Smutne to ale świata nie zmienisz a tym bardziej kobiet. Trzymam kciuki za Ciebie i wierzę, że jakiej decyzji byś nie podjął, będzie ona trafna. Najpierw to dokładnie przemyśl..a zresztą co ja Tobie radzić będę, sam wiesz :) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Red_Pill    53

Ciekawe jak długo to w sobie trzymała ...

 

"Dowiedziałem się że czeka aż w końcu zdechnę, jestem ciężarem,

i tak, ona czeka na moją emeryturę, im wcześniej zdechnę tym lepiej. Było tego dużo więcej, nie będę wywlekał, nawet dla mnie za dużo." 

 

Sam sobie na to pytanie chyba najlepiej odpowiesz .

Pozatym jeden z braci ma racje pytając czy ona robi ci posiłki . I nakazując ostrożność.

Moje pytanie , czy masz ubezpieczenie na życie ? I kto jest jego beneficjentem ? 

Jesli masz i ona jest beneficjentem , natychmiast bym to zmienił. 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Endeg    912

Bracie, to jest zdaje się syndrom pustego gniazda. Dzieci Wam wyfrunęły już na stałe, a przecież ich obecność była czymś w rodzaju bufora. No i teraz zostałeś sam na placu boju, a ona w domu poza Tobą nie ma na kim skupić uwagi, więc fokusujesz jej emocje (w tym przypadku negatywne) jak ognisko soczewki.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

uważaj na te "puste gniazdo" ja dzisiaj miałem tzw. smaltalk z pewną Panią - około 40stki - i w rozmowie wyszło, że "dzieciaki na studiach i jej sie nudzi".

aaaa i oczywiście narzekanie na męża, że niczym się nie interesuje itp. Standard, szkoda gadać :/

 

 

edit,

Adolf. skoro ona po alko sie nie kontroluje to jej problem nie twój.
Dodatkowo uważam, że w pewnych sytuacjach musisz użyć (czasem) dyktafonu itp. Serio.

Edytowane przez isaac_auto_tune

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adolf    2864

   Dodam jeszcze, że w tym roku zmarł jej tata, i ona zazdrości mamie,  która nie miała z nim lekko.

Teraz mama odżyła, co moja widzi. Niby też by tak chciała.

 

   Cóż moja zagwozdka

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gotz    77

I chcesz z taką dalej żyć? Próbuję sobie to wyobrazić i przychodzi mi to łatwo,

bo miałem 'szczęście' żyć z kobietą pod jednym dachem od której usłyszałem,

że jakbym ją kochał naprawdę, to bym się zabił, żeby po mnie miała pieniądze.

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Z tego co wiek (mogę się mylić) po śmierci męża, żonka może wybrać jakie świadczenie dalej pobiera ale i tak to jest tylko jakiś procent. Chyba 80pr?
Ciekawe jak to jest w przypadku rozdzielności majątkowej itp?
 

Pozo tym wtedy kobieta chyba też musi być w wieku emerytalnym, co nie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
HORACIOU5    3272

@Adolf na Twoim miejscu szukał bym opcji do ewakuacji z tej relacji + uważał na to, co małżonka podaje do jedzenia.

 

Mała sugestia: może zainwestuj w dyktafon i staraj się wyłapać to, jak życzy Ci śmierci albo coś podobnego. Mając taki dowód miał byś ją w pewnym sensie w garści i skończyło by się jej fikanie.

Edytowane przez HORACIOU5
  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Normalny    1334

@Adolf Jestem pro związkowy na zdrowych zasadach. Nie zachęcam do rozwodu ale separacja po prostu nie ma sensu.

Tym bardziej, że separację możesz sobie sam zrobić (tzw. separacja nieformalna - nie śpicie ze sobą, nie przebywacie ze sobą, gdzie indziej mieszkacie .... - takie "oddzielenie od stołu i łoża") i nie potrzebujesz do tego stresującego łażenia po sądach, pozwów itp. 

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Adolf    2864
8 minut temu, gotz napisał:

I chcesz z taką dalej żyć? Próbuję sobie to wyobrazić i przychodzi mi to łatwo,

bo miałem 'szczęście' żyć z kobietą pod jednym dachem od której usłyszałem,

że jakbym ją kochał naprawdę, to bym się zabił, żeby po mnie miała pieniądze.

 

   Łatwo Ci mówić, 30 lat razem, trudno. Mam już przewidy białorycerstwa, bo przecież ma tak być, muszę to znosić, bo co ludzie...

Sam nie wiem co robić. Jej przygrywy są przewidywalne, ale takie coś, i to któryś raz? Nie wiem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Metody    569

A zostawić babsztyl w cholerę, wyjść do pracy i nigdy już nie wrócić do dom. Co ona może zrobić ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mosze Black    35

@Adolf Bracie trzym się ;)

 

Na prawie za dobrze się nie znam,ale akurat wiem, że jeśli chcesz rozwodu toz nie musiszmusisz mieć zgody małżonka. Wystarczy wykazać, że ustało pożycie małżeńskie i kobieta może sobie gadać, że nie da rozwodu. Pożycie małżeńskie zakłada występowanie między małżonkami więzi duchowej, fizycznej i gospodarczej. Oznacza to tyle, iż małżonkowie obdarzają się wzajemnie uczuciem, współżyją ze sobą fizycznie oraz zamieszkują ze sobą i prowadzą wspólne gospodarstwo domowe. Zerwanie tych więzi prowadzi do wniosku, że nastąpił zupełny rozkład pożycia małżeńskiego. Jednakże przyjmuje się, że z trwałym rozkładem pożycia małżeńskiego mamy do czynienia również w sytuacji, gdy między małżonkami zerwane zostały więzi uczuciowe i duchowe, ale ze względu na szczególne okoliczności, utrzymywane są dalej więzi gospodarcze. U Ciebie zostały zerwane na pewno więzi duchowe i z tego co piszesz również uczuciowe. Tak więc dobry adwokat i heja(nie ma  się co pierdo*ic z separacja,jeśli wszystko przemyślales i chcesz rozwou).

 

Ps. Taki troche offtop. Nosz ku*wa mać, niby jestem jeszcze mlody itp. i w sumie myśle(ałem), że jak się wie jak postępować z babą to można z nią żyć, ale takie akcje mnie totalnie załamują i ten pomysł skutecznie perswadują z głowy (nawet z tą legendarną azjatką) , wychodzi na to, że kobiety są tylko do bzykania i nie nadają się do wspólnego życia :(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Metody    569
6 minut temu, Mosze Black napisał:

wychodzi na to, że kobiety są tylko do bzykania i nie nadają się do wspólnego życia

Tysiące lat temu facet ciągnał do jaskini, bzykał i zostawiał, szedł dalej. kobiety musialy zabiegać o wejście do jaskini samca, dostać trochę mamuta,  a teraz nasza kultura zepsułe tysiące lat tego co działało i tego nie można już przeskoczyć, dlatego kobietom odpierda....  

Edytowane przez Metody
  • Smutny 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gotz    77
5 minut temu, Adolf napisał:

   Łatwo Ci mówić, 30 lat razem, trudno.

Nie jest łatwo i nie było mi łatwo. Dużo by pisać, była dla mnie wiadomo kim itd.

Jej ciągle coś nie grało, starałem się, kombinowałem, co by zrobić, by było jak

kiedyś, gdzie popełniam błąd. W chwili szczerości wyznała mi swoje pragnienie

w nadziei, że skoro ją tak kocham jak twierdzę, to jestem w stanie z tej miłości

dla niej poświęcić swoje życie, by jej się dobrze po mojej śmierci żyło. Rozumiesz?

Kiedy to usłyszałem, zaparło mi dech. To było jednak tym, co mi otworzyło oczy,

pokazało, kim dla niej jestem i czego mi życzy. Otrząsnąłem się z niej. Kiedy

pojawiała się głupia myśl, że może jednak próbować z nią być, za każdym razem

przypominałem sobie jej słowa i te jej oczy wpatrzone z nadzieją i wiarą, że

zrobię to dla niej: zabiję się. Za każdym razem działało otrzeźwiająco.

  • Like 1
  • Smutny 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Adolf, ja Ci radze zainwestuj czas i pieniadzę w siebie czyli ogarnij dyktafon. Zbierz dowody przemocy psychicznej wobec Ciebie.
Pozdrawiam! Trzymaj sie tam!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Normalny    1334

@Adolf Byłem z ex żoną bardzo długo - nie aż tyle co Ty ale długo. Kilkanaście lat. Nie chciałem rozwodu - może dlatego, że bałem się opuścić strefę komfortu o której Marek często mówi. Teraz pomimo, że matrix działa jest mi lepiej - jestem wolny. Ty wiesz jakie to fajne? Gdy mi otoczenie dowala to słucham Marka i on tłumaczy na czym to dowalanie polega. Dzieciaczka tylko mi szkoda, tęsknie czasami choć mam w miarę częsty kontakt.

 

Co do spraw technicznych np. separacji - pomogę, nawet Ci pozew mogę napisać lub dać inne wskazówki. Z tym, że jak pisałem wyżej. Separacja nie ma sensu. Sam ją możesz sobie ustanowić.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Metody    569
2 minuty temu, isaac_auto_tune napisał:

Adolf, ja Ci radze zainwestuj czas i pieniadzę w siebie czyli ogarnij dyktafon. Zbierz dowody przemocy psychicznej wobec Ciebie.
Pozdrawiam! Trzymaj sie tam!

Chłopie, on to przecież wszystko wie. To jest stary niedźwiedź tego forum ;)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że wie ale nie zaszkodzi przypomnieć. Wiesz w emocjach ludzie zapominają itp a kobitki często właśnie jadą na emocjach.

Ale uwaga trafna. Posypuje głowę popiołem :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się tutaj

  • Podobna zawartość

    • Przez slavex
      Dzisiaj wpadłem na bardzo ciekawy tekst. Do wszystkich "świeżaków' na forum przeczytać od deski do deski.   
       
      http://ohme.pl/zwiazek/miales-racje-mowiac-bedziesz-zalowac-zaluje-list-do-bylego-meza/

      Pozwolę sobie skomentować co ciekawsze kawałki tego "listu". 
      Żona poczuła wiatr i wyfrunęła z domu. Pomyślała, zawojuje świat. Standard. Zastanawiałem się jaki jest powód, bo nie podany był, ale założyłem, że pewnie nowa gałąź.  
       
      Pamiętać Bracia, trzymać ramę, pokażesz słabość - zacznie tobą gardzić. 
       
      Nic tak nie wkurwia kobiety, jak to, że byłemu się powodzi. 
       
      Szef przycisnął śrubkę i trza zapierdalać. Ups... a miało być tak pięknie...  
      Panowie, temat byłych ?  Ucinać to i tyle.
       
      Przepraszam, przepraszam... nie wierzę, ale po chwili wróciła na stare tory. Klasyk "nie moja wina".  
       
      Słyszeli panowie ? Nie zgadzamy się na manipulowanie dupą ! 
       
      Początkowe założenie o nowym facecie sprawdziło się w 100%. Nowa gałąź się złamała i teraz chlip chlip popełniłam błąd... 
       
      Łał ! Najpierw zły, chuj, drań a teraz taki dobry ?  
       
      Założę się, że jakby facet nie ułożył sobie życia, to dalej by nim gardziła i traktowała jak śmiecia.  
       
       
    • Przez Łysy_**uj
      Witajcie Bracia Samcy !!
       
      Pomóżcie rozwikłać  o co chodzi?
       
      Jestem w trakcie rozwodu z drugą żoną. Krótkie to było małżeństwo bo tylko 1,5roku. Kobieta z dwójką dzieci obiecywała przed ślubem wszystko co chciałem usłyszeć. Po ślubie okazało się, że nie chce i nie może mi dać dziecka. Roztyła się. Z pięknej kobiety zamieniła się w starą babę, której musiałem fundować sztuczną szczękę. Nie chciała się przeprowadzić do mnie tylko szybko miałem sprzedawać mieszkanie by kupić nowe w jej miejscowości.
       
      W tej miejscowości już wcześniej wynajmowała mieszkanie do którego wyprowadziła się po zdradach pierwszego męża. Zamieszkała z  moim poprzednikiem, którego wykopała po dwóch latach gdy stracił pracę.
       
      W czasie naszego małżeństwa ona płaciła tylko czynsz za wynajęte na nią  mieszkanie, a ja resztę wszelakich kosztów. Szybko nastały kłótnie o  to że mam na wszystko płacić , a nie mam mieć nic do powiedzenia.  Więc wkurwiony wyniosłem się z tego lokum na trzy miesiące. Potem jednak „MIŁOŚĆ” zwyciężyła i znowu byliśmy razem. Po powrocie okazało się, że moja żona w czasie rozstania dążyła do zdrady wysyłając fotki do różnych mężczyzn ( mam zrzuty z jej poczty ). Mi zarzucała, że siedziałem na portalach randkowych, gdzie widziała mnie niby jej koleżanka. Ale po krótkim przebaczeniu wróciło stare. Znowu awantury o to wynajmowane dla niej i jej dzieci mieszkanie. Awantury o synalków co chcieli tylko pasożytować.
      Postanowiłem rozegrać to taktycznie. Udając, że wszystko w porządku nakłoniłem ją do podpisania rozdzielności majątkowej i że potem zgodnie się rozwiedziemy bo mamy  inne cele. Ja wyjeżdżam z kraju na wiele lat, ona ma dzieci. I czując się pewnie wyniosłem się.
       
      I tu przekonałem się, że nie ma nic bardziej złośliwego niż odrzucona kobieta!!
       
      Zaczęła grać przed otoczeniem PORZUCONĄ i maltretowaną. Sąsiad niby sam zaproponował, że będzie świadczył o awanturach i przemocy domowej. Dodatkowo „zaprzyjaźniła” się z moją pierwszą żoną by ta pewnie potwierdziła mój gwałtowny charakter ( miałem założone niebieską kartę). Nawiązała współpracę z koleżanką prawniczką. Tydzień po rozstaniu zablokowała dostęp do mieszkania zamkiem,  do którego nie miałem klucza „BO SIĘ MNIE OBAWIA”.
       
      I teraz po takich przygotowaniach złożyła pozew bez orzekania o winie, bo niby ona taka dobra, ze nie chce prać brudów. I tak też się rozstawała z pierwszym mężem, który ją łoił jak się skurwiła.
       
      BRACISZKI POMÓŻCIE skumać o co chodzi?
      Czy chce ugrać przyszłe alimenty?
      Czy tylko zabezpieczyć się bym ja nie pociągnął rozwodu z jej winy?
    • Przez raven
      Witajcie,
       
      Dwa pytania do braci, którzy przerobili temat:
       
      1) Ile czasu czekaliście na termin pierwszej rozprawy rozwodowej licząc od daty wpływu pozwu do sądu?
      2) Ile czasu sąd rozpatrywał wasz wniosek o zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem (jeśli składaliście)? Ile faktycznie upłynęło od jego złożenia do zabezpieczenia kontaktów?
       
      Złożyłem powyższe razem 1,5 miesiąca temu i do tej pory nie zadziało się w sprawie nic. Słyszę tylko, że akta są u sędziego, który ma wydać zarządzenia w sprawie i że trzeba czekać.
    • Przez azagoth
      Witam Panowie,
      Przygotowuję się do rozwodu i chciałbym poprosić o opinię prawników i/lub samców tym doświadczonych.
       
      Moja sytuacja wygląda następująco:
      - 10+ lat małżeństwa, 2 dzieci
      - Powód rozwodu to wielokrotna zdrada żony (dowody posiadam). Próbowałem w przeszłości naprawiać małżeństwo ale obecnie widzę, że nie ma to najmniejszego sensu i decyzja o rozwodzie z mojej strony jest nieodwołalna.
      - W przeszłości, gdy chciałem być partnerem i misiem było krucho ale obecnie żona jest spokojna i siedzi grzecznie na dupie czekając na rozwój zdarzeń (kontroluję).
      - Wciąż mieszkamy razem (choć niebawem się to zmieni) i nie ma pomiędzy nami kłótni ani nienawiści (ogarnąłem sytuację tak, aby rozstać się w spokoju głównie ze względu na dzieci, choć wewnętrznie czasem mnie nosi piekielnie).
      - Mamy wspólne konta ale to ja kontroluję finanse i pieniądze (żona zresztą nie wydaje hajsu na pierdoły). 
      - Kasy nam nie brakuje - ja zarabiam dobrze, ona też ma bardzo dobrą pracę.
      - Żona nie robi mi problemów ani nie rzuca kłód pod nogi - zgadza się na rozwód (mówi, że zrobimy jak postanowię). Odnoszę sie do tego z rezerwą ale rzeczywiście nie obserwuję działań wymierzonych przeciwko mnie.
      - Nie wnikając w przeszłość i powody rozstania, chciałbym aby nasze rozwód był jak najszybszy i jak najmniej bolesne dla dzieciaków (choć wcale nie zamierzam dać się wyruchać).
      - Po ostatnim wyskoku żony zadbałem już o rozdzielność majątkową (od niedawna wprawdzie ale jest)
      - Uzgodniliśmy, że sami podzielimy majątek (kasę dzielimy na pół a co do reszty to nie zamierzam "walczyć" o meble i inne duperele - zostają dzieciakom) i ustalimy jak wychowujemy dzieci po rozwodzie. Nikt z nas nie gra dzieciakami ani kasą.
      - Dzieci zostają przy żonie.
      - Wydatki na dzieci będziemy dzielić po połowie (kontrolowałem zawsze pieniądze zatem wiem, jakie są)
       
      Zakupiłem i przeczytałem poradnik rozwodnika ale wciąż mam kilka pytań dot. szczegółów. Byłem już na konsultacjach u 2 prawników ale oni czynią wysiłki w kierunku przedłużenia a nie skrócenia procesu (bo na tym zarabiaja). Mim celem jest natomiast zamknąć wszystko na jednej rozprawie i w związku z tym potrzebuję przygotować wniosek do sądu, który umożliwi sędziemu szybkie podjęcie takiej decyzji.
      I teraz pytania:
      1. Czy pisać wniosek o rozwód z orzekaniem o winie czy bez orzekania o winie?
      2. Gdzie i jak zawrzeć informacje o tym, że podziału majątku dokonamy razem?
      3. Czy istnieje jakiś formularz/szablon aby opisać jak dzielimy majątek?
      4. Gdzie i jak zawrzeć informacje o tym, że jesteśmy zgodni jak wychowywać dzieci?
      5. Czy istnieje jakiś formularz/szablon aby opisać plan wychowawczy?
      6. W jaki sposób we wniosku zawrzeć informację, że nie oczekujemy sądowego ustalenia alimentów lecz uzgodniliśmy, iż wydatki na dzieci będziemy uzgadniać i pokrywać razem, po połowie?
      7. Czy mogę w jakikolwiek się zabezpieczyć przed ewentualnością wystąpienia przez żonę z wnioskiem o alimenty (na nią)?
      8. Gdzie i jak zawrzeć we wniosku informację o fakcie, że żona zrzeka się roszczeń do wspólnych udziałów w mojej firmie?
      9. Czy są jeszcze jakiekolwiek aspekty, na które powinienem zwrócić uwagę?
       
      Z góry dziękuję za pomoc i podpowiedzi.
    • Przez Stulejman Wspaniały
      Cwaniara chciała zajumać sto tysięcy od starszych ludzi, rodziców ex męża, na szczęście się nie udało. I przyznać trzeba, że ci starsi ludzie byli kompletnie bezmyślni i bez wiedzy prawnej:
       
      http://www.rp.pl/Spadki-i-darowizny/306049999-Po-rozwodzie-trzeba-oddac-prezent-od-Mikolaja---wyrok-sadu-apelacyjnego.html
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×