Jump to content
  • entries
    6
  • comments
    8
  • views
    1464

Entries in this blog

Senny Mars

Jedna samotna kropla spadła na jej usta. Ostatnia kropla pomyślała i zlizała ją językiem. Patrzył jak błyszczą jej oczy i uśmiecha się do niego. Zamknął ciężkie powieki. Jego ciało powracało do stanu naturalnego. Jeszcze adrenalina krążyła w jego żyłach ale w sposób ledwie wyczuwalny. Puls zaczął się normować. Położył się na miękkim materacu a Ona położyła się obok. Powoli nadszedł sen. Niespokojnie szarpał jej ciałem. Widziała jak umiera Mars. Ale przecież leżał obok? Pamieta jego ciało roz

deleteduser79

deleteduser79

Zachód słońca

Siedząc na drewnianym pomoście lekko moczyła palce stóp w wodzie. Powoli jego ciało odpływało w stronę zachodzącego słońca. Czemu zabrał z niej ten ból? Miała w głowie jego spojrzenie pełne cierpienia. Łzy powoli zaczęły spływać po jej policzkach. W oddali ciało znikało za choryzont. Księżyc miał za chwilę zastąpić Słońce na niebie. Zwróciła oczy ku górze. Wieczorne czyste powietrze przeciął przeraźliwy krzyk pomieszany z bólem i udręką. Krzyk przeszedł w spazmatyczny płacz. Jede

deleteduser79

deleteduser79

Dziecko Saturna

Otworzyłam oczy a obok był On. Napełniał moje serce ciepłem. Patrzył przerażony. Spadałam? Trzymał moją dłoń. Jego była chłodna i żylasta. Gładziła moją powoli. Mój kciuk wyczuwał mocno przyśpieszony puls. Był pełen lęku. Uśniechał się lecz w środku czaił się strach. Umarłam? Wtuliłam się w jego ramiona. Serce biło jeszcze dość intensywnie. Zamknął oczy. Drżałam a On tulił moje obolałe ciało. Leczył moje rany. Każda odciskała się na nim jak blizna. Ożyłam? Otworzył oczy pełne cierp

deleteduser79

deleteduser79

Strach

Serce bije coraz szybciej. Nadchodzi strach, zagląda w oczy, szuka szaleństwa. Błysnęło szybko niczym fala dźwiękowa. Strach nie odpuszcza i drąży dziurę w brzuchu. Nadchodzi falami niczym wezbrane morze w czasie sztormu. Opada i wznosi się jak szybowiec. Zamiera... Cisza jest zbawieniem, ukojeniem. Pod palcami czujesz wilgotną ziemię. Chłoniesz ją wszystkimi zmysłami. Już się nie boisz, nie szukasz prawdy. Wraca wspomnienie tych miejsc, ludzkich twarzy. Z biegiem czasu niewyraźnych i pożó

deleteduser79

deleteduser79

Cień

Obok Ciebie siada czasem twój własny cień... Czy wejdziesz z nim w dialog zależy od Ciebie. Dziś weszłam w dialog ze swoim "diabłem". Śmiał się z moich słabości. Szeptał: "Popłakałaś się publicznie". Łzy wezbrały na samą myśl okazania słabości przed innymi ludźmi. Saturnik publicznie nie płacze, a ty siedzisz na ławce w parku i łzy płyną po twoich policzkach. Przestajesz kontrolować emocje, starsza Pani przechodząc zerka na Ciebie ale widzisz rozmazaną plamę. Jej głos dociera do Ciebie prz

deleteduser79

deleteduser79

Mitologia Karmy

Łzy łynące po policzkach, szloch i spazmatyczne łapanie powietrza oczyszczają. Nocne oczyszczenie działa jak balsam. Dla saturnika jest to moment, który pozwala uwolnić emocje trzymane na wodzy na co dzień. Wstajesz rano i wiesz dokladnie co masz zaplanowane. Każde czasowe osunięcia powoduje stres. Gdy dzień jest napięty jak stringi na grubej dupie ogarnia Cię panika. Z góry zakładasz, że gdy tracisz 15min to masz mniej czasu na kolejną czynność i możesz nie zdążyć wszystkiego pozałatwia

deleteduser79

deleteduser79

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.