Jump to content
  • entries
    20
  • comments
    47
  • views
    7,804

About this blog

Jedyny, bo Ja.

Entries in this blog

Nieśmiertelny

Andropauza. Kłopoty z erekcją. Zdradzany.   Takimi słówkami potrafią nas karmić niektóre kobiety (coraz bardziej wierzę, ze któregoś dnia uwierzę w to, że jest mniej niż 50% wśród kobiet). Nazywają się czarownicami. Ach, ach! Jakbym miał już dość, postąpiłbym po chamsku i spytał "czy to prawda, że czarownice dobrze dają dupy?" Ale wolę wybierać lepsze rozwiązania - tak jak teraz skupię się na istocie tego co mam na myśli.   Otóż, Mój Drogi Żołnierzu,

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Tak czy owak one rządzą

Poświęcamy im ogrom. Tak, to my właśnie je uświęcamy i wynosimy na piedestał, żeby potem przeklinać.   Pewnego razu zaś doszedłem do wniosku, że skoro i tak to one decydują o seksie (można polemizować, ale w tym przypadku zamiast tego już lepiej byłoby przeznaczyć czas na samopieszczenie; a jak kto się uprze, to niech przypomni sobie i poda mi przypadek, kiedy to on zdecydował), to dlaczego się temu nie poddać? I spijać słodkie nektary... Tylko jednocześnie dobrze to roz

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Dbałość

Zacznę od cytatu z samego siebie: "Człowiek, gdy naprawdę dba o siebie, jest porwany tym tematem, gdy tylko pojawia się możliwość jego poruszenia".   Ten cytat odstrasza kobiety (facetów też, ale z nimi o tym nie rozmawiam). Pojawia się w ich usteczkach słowo "narcyz" (niektóre używają wielkiego N na początku), egoista itp. I bardzo dobrze. W sumie w ten sposób dość skutecznie czyści się przedpole z osóbek, które nie za bardzo mają zamiar dbać o siebie w wymiarze, który byłby też

Pan Kabat75

Pan Kabat75

No i co teraz? Miłość?

Moi Drodzy! Jak się już Człowiek utyra (rozwód, rozstanie i następstwa - nie wieczne przecież), wygłaska i wyszlifuje, nabierze tężyzny każdego rodzaju i jest na coraz lepszym poziomie, to... Może mieć kłopot ze znalezieniem towarzyszki. Doświadczenie działa bardzo sprawnie. Ostrzega, podpowiada, pozwala na wiele... Ale nie widać na horyzoncie odpowiednich obiektów do wyboru. Może to być jeszcze następstwo tego co było, ale może też co innego. Nie ma jednak co wikłać sytuacji

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Czego Pan sobie życzy?

Jak w piosence, Moi Drodzy. Zapamiętajcie to, Żołnierzu: otchłań zmysłów! A Wy nic. Uogólniam, oczywiście, ale w tym uogólnieniu jest coś zapewne i ze szczegółowości, która dotyczy także Ciebie. Nie kryj się. Nie kryj Swojego Pragnienia. Ona nie bez powodu zachowuje się własnie tak - jeśli coś Ci podpowiada, że nie wiesz kompletnie o co jej chodzi, to właśnie może chodzić o TO. A TO jest tym, co masz w głowie. Kółeczko się zamyka. Wszystko gotowe i czeka na spożycie. Pokaż, że chcesz jeść. Złóż

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Wybaczam.

I pozdrawiam Cię serdecznie. Zadzwoniłaś, żeby prosić o wybaczenie - takie słowa miło mnie zaskoczyły. "Nie może być tak, że kobieta próbuje poniżyć mężczyznę" - tak, przyznaję Ci rację. "Proszę, wybacz mi" - wybaczam, już w zasadzie zrobiłem to wcześniej, trochę czasu w końcu minęło. "Życie jest takie krótkie" - bardzo często mamy wrażenie, że tak jest, to prawda. "To była niedobra sytuacja" - tak, odczułem to, Twój postępek był niegodny. Ale już Ci wybaczyłem. "Możemy porozmawiać?" - nie czuję

Pan Kabat75

Pan Kabat75

"jak się ma zbyt wiele do powiedzenia, to może lepiej się czasem w ogóle nie odzywać..."

Tak, moi Drodzy. Blog jako "miejsce pisane" może nie być przeznaczony dla kobiet (generalizując). Każdy z Was ma coś do przekazania (niekoniecznie do powiedzenia czy napisania). One też mają coś do przekazania - czasem bywa tak, że formą przekazu są cycuszki czy tyłeczek - jeśli to niektórym z Was wystarcza, ok, Wasz biznes. Kiedy indziej (a nierzadko) kobieta wybiera - jako formę przekazu - mówienie. I tu już są pewne kłopoty - skracając myśli: tak się z nimi nie dogadamy, bo to co słyszysz nie

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Pijany?

Dałaś mi to, co najlepsze. A może nie będzie już lepszego? Nieważne, za dużo nie wymyślimy. Nie myślmy. Nikt nie zagubił się tak jak my. Dobrze nam, najlepiej. I nigdy już tego nie będzie. Tak, upiłem się Tobą. Też nie stoisz prosto na nogach. Nie mam słów. Mam usta bez słów, z pocałunkami, z najwyższego stopnia wyzwaniem, z Tobą całą. Mdleję w myślach od rozkoszy, na żywo nie mogę, nie chcę.

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Zdziwiony jestem.

Robię ciasto. A przy okazji... Wychodzi to teraz. A miało być mi tak źle... Niby tak bardzo zostałem na lodzie... Do rzeczy: dzwonisz jedna z drugą z pytaniem "co u ciebie?". Bardzo ładnie, dziękuję. A kolejne Twoje pytania już jakoś mnie nie interesują. Wiem, tak masz - musisz wchodzić w płytkie relacje, pędzisz w grzmot, w łomot łożka, sapanie i pękanie prezerwatyw, a czasami nagle brakuje Ci mnie, kogoś, o kim możesz pomarzyć. Dałem Ci się trochę poznać, resztę sama dopowiedziałaś, bardzo tra

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Czego chcesz od kobietki?

Spójrz sobie szczerze w oczy i odpowiedz na pytanie: jak może spojrzeć na Ciebie kobieta? Tylko szczerze, bo ściema prowadzi Cię cały czas w to samo bagno. Jeśli nie wiesz co znaczy szczerosć wobec siebie, masz problem. Drogi na skróty nie ma - jeśli to pominiesz, zaraz powróci pod najmniej spodziewaną postacią, ale wciąż będzie to nieszczerość, brak realizmu wobec siebie. Wymagasz od kobiety zaangażowania, takiego "zrobienia pały", żebyś odlatywał i miał wizje. Wszystko gra, tak ma być, do tego

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Tęsknisz? OK. Za czym? Do kogo?

Napiszę o sobie, ok? To jest to, do czego nie mogłem się długo przed sobą przyznać. Że właśnie tęsknota jest czymś, co przesłaniam różnymi innymi emocjami - nawet strachem czy ostrym wkurwieniem (proszę wybaczyć jeśli trudno to drugie uznać za kategorię emocji). Gdybyś ustawił sobie np. dowolne przedmioty w pokoju i ponazywał je tak jak chcesz, ale używając nazw tego, co obawiasz się nazwać (tu zostawiam trzy kropki dla Twoich nazw ... - to ważne kropki)? Spróbuj. A potem ustaw to po swojemu (co

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Wziąłbyś pod uwagę, że jesteś do bani?

Broniłbyś się przed tym? Tak jak należy na przykład. Założmy, że na Twoim samczym portalu zaczynają panoszyć się kobietki - bo uznałeś że stać Cię na to. A gdzie widać Ciebie? Jesteś tam? Odzywasz się? Co pozostaje poza "a może by tak usunąć je i cały ich rezerwat stąd?" - jakie są jeszcze możliwości? Chłopaku, czy nie marnujesz czasu? Czy coś Ci nie ucieka? Co robisz w tej chwili? Jesteś pełen uniesienia czy raczej... raczej nie wiadomo co? No to masz ten Swój czas czy nie? Gdzie jesteś?

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Twoje prywatne porn industry

W zasadzie nie wiadomo jakiej użyć wobec tego osoby. Porn industry - tutaj niech będzie, że to ono. Jako "założenie, dążenie, działanie" (bez związku z tłumaczeniem). Dalczego tego potrzebujesz? Odpowiedzi może być wiele. Założmy, że akurat potrzebujesz mocnego bodźca i inwestujesz np. w zafundowanie sobie obrazu o silnym działaniu. Działa, na pewno działa (niezależnie od tego w jakim stopniu). Jesteś samcem-wzrokowcem (rzadko bywają odstępstwa, tak jak i rzadko u samic bywają odstęna od niebyci

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Ona może Ci powiedzieć.

Różne rzeczy. Nawet to, co chcesz usłyszeć. Nawet to, o co zapytasz. Pytań możesz mieć wiele - oczywista. Zadaj sobie jeszcze jedno, najlepiej na początek: "czy chciałbym to wszyskto wiedzieć?". No, o odpowiedź może nie być łatwo, ale nikt nie obiecał, że ma być bezproblemowo, lekko i luźno. Jedna z zasadniczych kwestii: czyż nie jest piękniej i ciekawiej także dla Ciebie, gdy zgadujesz? Tak, już Ci rośnie ciśnienie, już czujesz gorąco w trzewiach na myśl, żebyś miał odgadywać czego ona chce, gd

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Jesteśmy Obawy. Polub nas.

Tak, bo jesteśmy Twoje, w Tobie. Obawiasz się w sposób dobrze nam znany. Od braku erekcji czy różnie pojmowanej niewydolności po rzeczy kompletnie poza zasięgiem Ciebie, czyli po coś co głęboko ukryte albo zakamufolwane przez samego Ciebie, i także od Ciebie niezależnie. Od tego, że "dziś nie chce i pewnie dostanę za to po dupie" po "zostawi mnie, suka, choć wiadomo że z żadnym innym nie będzie jej lepiej". Ach, ach... Po co Ci to wszystko? Osiągasz teraz to, co najbardziej ci sprzyja - jakkolwi

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Zgoda, uprzedziłem się do rozmów z kobietami. To prawie sakramentalne.

Możemy rozmawiać. To nic złego, to nic z tych rzeczy, które mogą dzielić. Ale są pewne zasady, które wyznaję; i nie chodzi u o to, bym panował nad sytuacją - to i tak by mnie nie zadowoliło, a zresztą nie szukam wyłącznie zadowolenia. Zależy mi na tym, co nas może połączyć, czyli tym rodzaju realności, którego w nas* coraz mniej. Zapomnij zatem o czymkolwiek, co pozwoli ci przedłużać kominikację na tyle, żeby drążyć, a do niczego nie dotrzeć. Owszem, bywają chwile zapomnienia w komunikacji i tem

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Tak, intuicja.

Owszem, jest to coś, na co z natury narzekają ci, którzy się przejechali, którym nie wyszło, etc. Niewielu potrafi o niej powiedzieć, że nimi kieruje, nagradza, wprowadza na prawidowe tory. Ale do rzeczy: jesteś prawdopodobnie piękna, masz swoje pragnienia, nie możesz ich it ot tak pokazać światu. Nie wypada, nie taka twoja wola - to przyjmijmy. Chcesz samca. Tego swojego. Ale coś ci podpowiada, że chcesz też jakoś mieć i innych - nie określisz tego w jakim zakresie, jak by to miało być, po pros

Pan Kabat75

Pan Kabat75

A jeśli już tak nie będzie?

Bo może też być i tak, że to już nie nastąpi. Że nie zakochasz się już nigdy tak jak wtedy, jak ten cudowny jeden raz, przez który niewyobrażalnie cierpiałeś, bo nastąpił jego koniec. Zdążyłeś się pożegnać z tymi emocjami, których może już nigdy nie być? To by było zaskakujące, gdyby nie miało Cię już spotkać nic takiego. Jest jednak możliwe. Patrzę jednak na to, co jest bardziej możliwe (przyjnajmniej u mnie, choć za bardzo kochliwego się nie uważam - ot, może jestem bardziej wrażliwy na kobiec

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Zbój

Sam nie wiedziałem, że tak mogę być postrzegany. A siebie postrzegałem jako porządnego chłopa, dobrego uczynnego, przykładnego nawet męża i ojca; świetny w łóżku, w kuchni, w trasie, w działaniach itd. Ale po co o tym gadać. Znaczenia to za bardzo nie ma. Owszem, dla kobiet może mieć - no kimś muszą się "wspierać". Dla mnie już nie za bardzo, bo nie szukam wsparcia w tym, że komuś mam dawać wsparcie. Owszem, nie zrezygnowałem z dawania, ale też coraz lepiej wiem ile chcę i jak to ma być że chcę

Pan Kabat75

Pan Kabat75

Nigdy nie będzie "po wszystkim".

Tak, nigdy tak nie będzie. Było nagłe: "Nie kocham cię, tak jest już od dawna", po miesiącu: "Oj, ty jeszcze o tej miłości? Już powinno ci minąć, weź się w garść", a potem jeszcze wiele i wiele podłości, którym nie chcę już poświęcać czasu. Nie będzie tak jak było w tym związku. Zdawało się to piekłem, najgorszym końcem świata (zresztą zapowiadano w 2012, z tym to akurat u mnie Majowie trafili) z możliwych do wymyślenia. Różni ludzie mówili różne rzeczy - jedną z najbardziej złoszczących było "p

Pan Kabat75

Pan Kabat75

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.