Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
  • entries
    15
  • comments
    99
  • views
    2269

Z pamiętnika kobiety pracującej. Część I: Świadek wypadku.

Sign in to follow this  
Hippie

190 views

Hejho. 

Dzisiaj wracam tutaj, gdyż temat wypadku mojego kolegi w pracy posunął się nieco do przodu. Dla niewtajemniczonych, tutaj początek historii:

(Zapraszam na 15 stronę tego wątku, jeśli otworzyła się pierwsza strona. :P)

 

Dzisiaj menadżer działu zwołał zebranie w sprawie piątkowego zdarzenia na hali, którego ja i parę innych osób byliśmy świadkami. 

Podziękował tylko mnie i znajomej, która na kantynie uciskała koledze rękę by zatamować krwawienie z uciętego palca.  Pominął kompletnie kolegę, który zadzwonił na karetkę i który też dużo pomógł. Mam wrażenie, że nie bez powodu... Napomniał oczywiście też, że poszkodowany kolega ma się dobrze i na zwolnieniu będzie koło 3 tygodni.

Na owym zebraniu, wspomniał, że świadkowie zdarzenia, będą proszeni do biura w celu sprawozdania ze zdarzenia. Poszłam przed ostatnia na górę, by porozmawiać z Panem ,który zajmuje się Health and Safety w zakładzie.  Wszystko co mówiłam odnośnie zdarzenia - notował w brudnopisie by później przenieść to na oficjalny papier, którego kopię mam ponoć dostać później.

Gdy tak luźno gadaliśmy o sytuacji, okazało się, że kolega, który dzwonił na pogotowie był też świadkiem jak menadżer działu wcześniej próbował na tej maszynie naprawić usterkę, przestawiając kompletnie sensor w tym miejscu, gdzie doszło później do zdarzenia. Zrobił to, bo to miało niby naprawić usterkę, która uporczywie dawała o sobie znać przez prawie całą dniówkę. Nie naprawiło. Dodatkowo ucięło operatorowi koniuszek palca, bo sensor zareagował nawet przy otwartych (!!!!) drzwiczkach. 

Ja również byłam w stanie stwierdzić, że widziałam Menadżera przed zakończeniem jego zmiany, gdy grzebał w tym miejscu przy maszynie, choć nie tak szczegółowo jak kolega, bo tylko przechodziłam nieopodal, pracując przy innej maszynie. Jednak Facet od BHP to zanotował jako bardzo istotną informację.

Doszły mnie również słuchy, że poszkodowany kolega, będzie raczej chciał walczyć z firmą w sądzie. Co moim zdaniem, wygra spokojnie. Swoją drogą odszkodowanie też spokojnie dostanie, bo zostało wykazane, że to nie był jego błąd, tylko problem z maszyną i tym samym błąd menadżera. 

Jedno jest pewne. Firma ma duży problem i moi przełożeni doskonale o tym wiedzą i trzęsą portkami. ;)  Wszystko jednak wyjdzie w praniu. Póki co można tylko obserwować i być czujnym. 

Ze mną i z innymi świadkami obchodzą się jak z jajkiem. Są mili, życzliwi, gotowi wysłuchać etc. Nie omieszkałam wspomnieć, że mam po tym zdarzeniu duży uraz i samo to, że dzisiaj słyszałam tę maszynę pracującą, i jak przechodziłam obok niej, to przypominał mi się ten wypadek i wszystkie drastyczne szczegóły. 

Źle się z tym czuję, bo nie wiedziałam, że to tak na mnie zadziała. Sama miałam kiedyś drobny wypadek przy pracy i też przecięłam sobie palca (choć nie tak mocno) jednak, widok poważniejszego wypadku i to innej osoby bardziej mnie poruszyło. Walczę z tym by sobie tego nie przypominać, ale samo to, że przebywam w tym zakładzie mi o tym przypomina...

Nie wykluczone, że moje dni w tej firmie są policzone. Sama je sobie liczę, bo już się kompletnie tutaj wypaliłam. M.in w kwestii rozwoju w tym zakładzie jak i też tej obłudy i ludzi, którzy mnie irytują własną osobą. Skoro zaczynam się tu kisić, to już jest coś naprawdę na rzeczy. ;) Jednak daje sobie jeszcze trochę czasu, by nie nie podejmować decyzji na "hura" i by sobie przygotować stabilny grunt nim odejdę z tego miejsca.

 

Gdy sprawa wejdzie na kolejny etap, nie omieszkam tutaj wrócić i się z wami tym podzielić.

Tymczasem kończę i szykuję się na kolejny dzień w tej jakże cudownej firmie. 

Drogi czytelniku, dziękuję, jeśli dotarłeś do tego miejsca. :)

Miłego wieczoru!

 

 

 

 

 

Sign in to follow this  


0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.