Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Sign in to follow this  
  • entries
    8
  • comments
    28
  • views
    2320

#02 O "Generale w labiryncie"

Carl93m

218 views

Generał w labiryncie to pierwsza pozycja spod pióra Gabriela García Márqueza jaką miałem okazję przeczytać. Przeczytać z lekką przyjemnością.

Marquez pisze o El Libertador, czyli Simónie Bolívar, generale, który wyzwolił spod hiszpańskiej jurysdykcji Amerykę południową. 

 

Jako historyk z wykształcenia muszę jednak przyznać, że nie znam się na dziejach kontynenty amerykańskiego, a zwłaszcza jego południowej części. Zdecydowałem, że przeczytam tę książkę nie dla wiedzy, refleksji, wartości historycznej, lecz raczej dla relaksu i obcowania z kulturą. I dobrze, że tak założyłem, bo inaczej bym się zawiódł i w gruncie rzeczy czuję lekki zawód, bo spodziewałem się zupełnie innej treści po pierwszych kilku godzinach lektury.

 

Masa nazwisk, nazw własnych miejscowości i zwyczajów utrudnia czytanie, do tego gubiłem się w wątkach pobocznych, których faktycznie nie było, ale wątkami nazywam w tym kontekście otoczkę, która dotyczy bohatera głównego, ale nie jest związana z głównym przepływem akcji. Akcja jest linearna i prosta.

 

Dlaczego się zawiodłem?

Ponieważ książka rozpaliła moją ciekawość, a na koniec okazało się, że nie jest celem autora odpowiadać na filozoficznie postawione pytanie. Sam tytuł sugeruje, że bohater książki - generał (w domyśle Bolivar), czuje się uwięziony w jakiejś pułapce duchowo psychicznej, z której w żaden sposób nie potrafi znaleźć wyjścia, nie potrafi nawet zrozumieć czym jest istota tegoż labiryntu, czy jest nim sytuacja w jakiej się znalazł czy też samo życie jako takie.

Spodziewałem się filozoficznego rozmyślania na temat życia, polityki, filozofii.

 

Przez całą akcję książki generał zmaga się z gruźlicą, której medycy nie potrafią wyleczyć i choroba nieuchronnie generała popycha w kierunku śmierci. Umiera w towarzystwie wojskowych, swoich kompanów z czasów wojny jak i z kilkoma ludźmi z Europy. Zdrowie generała się stale pogarsza. Na sam koniec, generał wypowiada swoje ostatnie słowa: "Jak ja wyjdę z tego labiryntu?". 

 

Uwielbiam kilka chwil po ukończeniu lektury książki, kiedy jestem zdumiony i jeszcze przez dłuższą chwilę nie mogę podnieść się fotela, myśląc o tym co książką autor rozpoczął. w tej pozycji tego nie dostałem.

 

Książka o rozsypywaniu się imperium, które generał tworzył, książka o niestałości, książka o zwyczajnym umieraniu, przedstawiona w dość zwyczajny sposób. 

 

Jakkolwiek brutalnie to zabrzmi - nic nadzwyczajnego. 

Hej.

  • Like 2


1 Comment


Recommended Comments

'Dlaczego się zawiodłem?

Ponieważ książka rozpaliła moją ciekawość'

 

To był zawsze powód czytania książek. Dopiero po jakimś czasie zmieniłem podejście i nie oczekuję niczego po nich. Po przeczytaniu czegoś można podjąć jakąś próbę refleksji ale nie wcześniej. Bo tylko oczekującego spotka nieoczekiwane. ;)

W każdym bądź razie nie rezygnuj z Marqueza bo jest spora szansa, że Cię pozytywnie zaskoczy.

Czekam na kolejny wpis.

  • Thanks 1

Share this comment


Link to comment

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Add a comment...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.