Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Leaderboard

  1. Yolo

    Yolo

    Starszy Użytkownik


    • Points

      421

    • Content Count

      502


  2. Still

    Still

    Starszy Użytkownik


    • Points

      389

    • Content Count

      3336


  3. The Motha

    The Motha

    Starszy Użytkownik


    • Points

      370

    • Content Count

      1937


  4. Rnext

    Rnext

    Starszy Moderator


    • Points

      340

    • Content Count

      4558



Popular Content

Showing content with the highest reputation since 04/27/19 in all areas

  1. 34 points
    Mam kontakt z facetami z młodego pokolenia. Większość jest świadoma ale nie do końca. Czytają artykuły, obserwują kobiety. Kilku po studiach nie znając forum mówi to samo co tutaj jest napisane. Jednego miałem okazję wyprostować skutecznie kiedy powiedział mi, że sprzedaje mieszkanie po babci by budować dom na działce jego narzeczonej. Jak to usłyszałem to zadałem mu jedno konkretne pytanie: - Pojebało Cię? Po czym wyjaśniłem jemu czyją własnością będzie taki dom. Nie wierzył. Ale poszedł do prawniczki jaką miał w rodzinie. Dziękował mi potem, że nie umoczył. Nie jest już z tą kobietą. Znalazł następną. Kiedyś rozmawialiśmy i się bardzo cieszył, że jego aktualna kobieta, u której mieszka (!!!) ma działalność gospodarczą i wszystko co kupuje za swoją kasę to bierze na fakturę na jej firmę i odlicza z tego VAT i dodatkowo wrzuca w koszty. A jest jeszcze taniej bo oszczędza na podatku. Wiecie co mu powiedziałem? - Pojebało Cię? I mu wytłumaczyłem, że w przypadku rozstania jego słoneczko zabiera wszystko to co kupił na fakturę na jej firmę. A jeżeli słoneczko będzie chciało się zemścić to naśle najpierw na niego policję i zgłosi kradzież tych rzeczy. Jego mina.....bezcenna. Zdaje się, że już na jej firmę nic nie kupował. Aż mi się przypomniało, że wiele lat temu ex teściowa proponowała: "- po co masz kupować mieszkanie? dobuduj się do mojego domu". Na szczęście już wtedy miałem na tyle instynktu samozachowawczego aby odmówić tak intratnej propozycji. Niestety aktualnie kobiety są tak wyrachowane i w dodatku zdemoralizowane prawodawstwem jakie obowiązuje bezczelnie je faworyzując (łagodnie pisząc), że jest samobójstwem dla mężczyzny podpisywać umowę cywilno-prawną dla niepoznaki zwaną ślubem - to tak jakby włożyć głowę w paszczę dzikiego krokodyla z nadzieją, że tej paszczy nie zamknie. W miastach aktualnie jest niemalże pewnym, że rozwód będzie prędzej czy później dlatego tak ważne jest aby się majątkowo zabezpieczyć - bo jakim prawem człowiek z cyckami ma wam zabierać wypracowany przez Was majątek. Jest równouprawnienie i każdy ma równe szanse. Mało pańci pieniędzy? Proszę bardzo, może rano wstać pójść do urzędu miasta i zarejestrować działalność gospodarczą i zacząć rozkręcać swój biznes i zarabiać miliony nikt kobietom tego nie zabrania a wręcz są zachęcane do tego i wspierane. Czytałem, że są organizacje wspierające wyłącznie kobiety w rozwijaniu swojego biznesu. Aktualnie, aktualna panna zaczęła już plany co to razem na spółę kupimy (namiot chciała kupić) - za każdym razem jej mówię, że nie tworzę wspólnego majątku, jak chce to może kupić sama albo ja kupię a nigdy wspólnie. Tym bardziej, że kilka akcji już zdążyła przeprowadzić - a moja cierpliwość już jest na wyczerpaniu. Pannie się miesza ponieważ chce wszystko po partnersku, czyli jak rozumiem koszty życia obowiązki też po partnersku itd. I w pewnym momencie wyskoczyła, że chce żebym jej zapewnił bezpieczeństwo - a ja na to "eeeeee...,.że co?" I mówię, że skoro po partnersku to nie może ode mnie wymagać żebym jej bezpieczeństwo zapewniał, sama ma to sobie zrobić. Dodałem, że owszem skoro ma takie wymaganie to musimy przejść na tryb tradycyjnego modelu rodziny i nie ma mowy o partnerstwie bo zapewniający "bezpieczeństwo" jest w tym momencie "głową rodziny". Skoro ja mam pracować na "bezpieczeństwo" to ona musi ogarnąć dom bo na dwa fronty robił nie będę. Skoro będę wnosił większy wkład na "bezpieczeństwo" to jeżeli ma być po partnersku bo ona ten mój większy wkład musi zrównoważyć swoją pracą w domu. Podsumowując, temat ciężki do przejścia dla kobiet, bo jak to nie kochasz mnie? Będziemy do końca życia przecież. No w sumie jak do końca życia to intercyza tym bardziej nie szkodzi. Także intercyza to papierek lakmusowy motywacji kobiety, która chce być z wami. Jak po takiej stanowczej Waszej postawie i żądania intercyzy Wasze słoneczko Was zostawi - to nie rozpaczajcie - cieszcie się bo wygraliście właśnie 6 w totolotka i wygraliście życie.
  2. 28 points
    Wystartował nowy portal video, którego celem istnienia jest zabezpieczenie się przed cenzurą stosowaną przez duże platformy jak YT i Vimeo. Wszystkie nowe materiały będą zamieszczane na portalu https://samiectv.com Materiały szczególnie kontrowersyjne będą zamieszczane wyłącznie na nowym portalu aby uniknąć problemów z administracją YT. Krótka filmowa introdukcja:
  3. 24 points
    https://youtu.be/59HQZMC9j6Y
  4. 22 points
    Kiedy poznałem moją żonę była nastolatką. Od początku znajomości był zajebisty seks full opcja. Niestety nie spodobałem się teściom, jestem sporo starszy, miałem własny biznes, jeździłem dużym samochodem i przyjeżdżałem wieczorami... Wszystko było inaczej niż oni mogliby chcieć... Spotykaliśmy się z małolatą zazwyczaj poza domem, jakaś szama, kino, często dymanie w wozie... Któregoś razu zaprosiła mnie na górę do siebie twierdząc, że rodzice zmęczeni idą spać... Krótka rozmowa i przeszliśmy do konkretów... Panna S nigdy nie zachowywała się zbyt cicho podczas, raczej nie miała problemu z okazywaniem emocji... W pewnym momencie gdy dochodziła trzymana za włosy od tylca dość głośno przy tym krzycząc nagle za klamkę zaczęła szarpać jej matka wołając po imieniu. Młoda jęcząc wykrzyczała "te-raz-nie-mogę-bo-mam-or-gazm..." Nigdy więcej już nas teściowa nie podsłuchiwała pod drzwiami... Od tamtej pory minęło kilkanaście lat ale mam przypiętą łatkę ruchacza...
  5. 20 points
  6. 20 points
    Bardzo prosto. Szanuj go, podziwiaj. Mów mu o rzeczach, które w Tobie wzbudzają te odczucia, chwal go. O ile Wy kobiety chcecie poczucia bezpieczeństwa, emocji i kochania, my chcemy szacunku i podziwu (ale nie za to samo co wy- bardziej za sposób radzenia sobie z rzeczywistością). Facet, któremu kobieta okazuje szacunek i podziw, dostaje skrzydeł. A jeśli to ma miejsce w towarzystwie, wtedy może latać nawet bez nich. Mądre kobiety to wiedzą i dzięki temu mają udane związki. Nie będę pisał nic o seksie, bo z tego co piszesz, jest ok. To co napisałem dotyczy relacji i umiejętnie stosowane, wymiecie ją na wyższy poziom, w łóżku też.
  7. 20 points
    https://www.popularne.pl/alimenty/?utm_source=Facebook&utm_medium=Fanpage&utm_term=Popularne&utm_campaign=olag&fbclid=IwAR1i73IBIFetjK6BTTnM_i_uHqC3Fu6k8jY_xiT_dhklED7bn6x-6brx7mg Polecam przeczytać szczególnie wszystkim nowicjuszom i tym którzy robią w portki i się trzesą gdy mają powiedzieć partnerce, że intercyza być musi - jak was po tym pytaniu zostawi to bardzo dobrze.
  8. 19 points
    Bez obrazy, ale ten temat przypomina mi wizję Janusza, który nie potrafi sprzedać swojego Passata i krzyczy, że to po prostu potencjalni klienci nie potrafią się poznać jaka to jest dobra i zadbana maszyna. Więc to klienci są źli. Oczywiście broń dobry Panie Boże, nikogo tutaj nie porównuję do prymitywnego i stereotypowego Janusza. Problem jest jeden - tutaj, na Forum, wiele wiedzy, którą sypią z obfitością niektórzy ludzie jest anty-uwodzeniowa. Jest dobra, jeżeli chodzi o to jak nie przegrać życia i nie dać się oskubać pasożytom, oraz czego można się spodziewać po pewnych rzeczach. Natomiast, jeżeli chodzi o fakt jak uwodzić dobrze panny, to wypowiada się bodajże tylko paru użytkowników. I to nie jest przytyk, to są fakty. Natomiast inni użytkownicy są genialni w zauważaniu pewnych podłych zachowań pań - są inteligentni, ale nie rozsądni, i być może z kobietami im nie wychodzi. W sumie nie znam bogatej osoby, która przeklina pieniądze. Tak samo jak widzę, że ci użytkownicy, którzy mają powodzenie, podchodzą z równowagą do naszych pięknych pań i ich styl pisania jest całkowicie inny. Interesujące. Dlaczego tak się dzieje? Pierwsze zderzenie z takimi faktami jest szokiem. Im bardziej człowiek nasiąka tym szokiem, tym mocniejsza nienawiść pojawia się w kierunku do kobiet. Zrozumiałem to jakiś rok temu, gdy byłem zmęczony i po pewnym temacie o kobietach przeczytałem wypowiedzi (skrajne) paru użytkowników, i po tym poczułem się ze stanu zmęczenia, wyczerpany. Wszystkie takie informacje wchodzą głęboko w nieświadomość, która notuje WSZYSTKO, po czym przejawiają się w przejęzyczeniach, gestach, mowie ciała, spojrzeniu w kierunku kobiet. Tego aż czasem nie da się kontrolować, bo jest nieświadome, ale one to wszystko widzą, a potem szok i niedowierzanie jak ona mogła tak "nielogicznie" się zachować. Do dziś pamiętam tekst w moją stronę pewnej dziewczyny, z którą miałem wiele przyjemności i nauki, która mi powiedziała z wyrzutem: ja mam wrażenie, że ty jesteś takim szowinistą i nawet mnie nie lubisz. Plaskacz w twarz na pobudkę. Powtarzam, żeby nie było - forum jest niesamowicie pomocne, ale ma swoje minusy, jak wszystko na świecie. Chociażby takie, że nie wiadomo kto pisze, i jakie ma intencje, i kim jest w życiu, może najzwyczajniej zmyślać - jak słynny android. I też moderatorzy nie są w stanie wszystkiego kontrolować. Bo jak? To nie jest atak, a zależności, które widzę. Uwodzenia dobrze uczyć się od osób w tym dobrych, biznesu od majętnych, sportu od fachowców, natomiast jak ognia powinno unikać się mądrości ludzi, którzy nie mają sukcesów, podkreślają że nie chcą ich mieć, i uznają że kobiety som gupie. Problem w tym, że ta głupota kobiet potrafi ich wykręcić jak mokrą ścierkę gdy nie mają sukcesów, bo mylą RedPill z zasadami uwodzenia - a to są dwie różne rzeczy, które się dopełniają, ale nie są tym samym! Jak płuca i tlen - dopełniają się, ale są różnymi rzeczami. Przykładem forumowego mitu jest samiec alfa, na widok którego wręcz kobietom cieknie po nogach, co jest tylko fantazją i usprawiedliwieniem się osób, które dobre z kobietami nie są, więc wmawiają sobie, że skoro nie są alfami, to znaczy że kobietom na ich widok cieknąć nie będzie, więc mogą być sfrustrowani. Najgorzej w tym, że te osoby nawet nie potrafią zdefiniować samca alfa, a co dopiero zrozumieć że ta koncepcja jest lekko fantastyczna, bo nie może się wpasować w gusta każdej kobiety na planecie ziemia, która ma inny sposób wychowania, dorastała w innej kulturze, ma różne, czasem skrajne, doświadczenia.. I koło nienawiści się zamyka, z którego ciężko się uwolnić bez pomocy z zewnątrz. A brak sukcesów tylko napędza nienawiść, coraz mocniej i bardziej. Wniosek - naucz się sprzedawać, żeby zaciekawić klientelę. Ucz się na błędach, aż to wejdzie w krew. Unikaj osób plujących jadem, ale nie lekceważ ich rad. Parę lat i problem rozwiąże się sam, bo mózg zacznie się uczyć co działa, a co nie. A potem pierdolenie nienawistników bez sukcesów, którzy racjonalizują sobie, że wróg jest tam (projekcja, czyli kobiety są takie, owakie, nigdy problem nie jest wewnątrz nich i oni coś czysto nieświadomie psują) będzie budziło tylko politowanie Piona.
  9. 19 points
    @Morfeusz A kogo to obchodzi co ona robi. W ogóle po ch..j się rozwodzić nad jakąś panną poznaną przez neta z dwóch spotkań. Dla mnie kobieta co się śmieje z twojego statusu nie jest warta nawet splunięcia na nią. Co to w ogóle za zachowanie jest. Ty się jeszcze zastanawiasz?
  10. 19 points
    Piękna demaskacja dziewczęcia z kategori "goń się mała".
  11. 19 points
    To nic nie da. Niczego nie zmieni. Teraz zwalą winę na Wykop. Nigdy nie dojdzie do autorefleksji. One i tak wygrały, bo ewentualny rozwód zapewnia kobiecie pełną ochronę. Facet cierpi tak, czy siak. Nie ma żadnego wyjścia dobrego, jeżeli zdradzała. To prawdopodobnie powód, dlaczego tak łatwo się chwalą, bez żadnej wyobraźni. Kobiety doskonale wiedzą, że nic, absolutnie nic im się nie stanie i nikt nie wyciągnie realnych konsekwencji. Róbta, co chceta w praktyce. Mężczyźni zostali systemowo wykastrowani. Jebani od najmłodszych lat w szkole (90% kobiety), w domu (toksyczne matki samotnie wychowujące dziecko), w pracy (promocja kobiet), podatkami (brutto-brutto), wszystkim kurwa. Rozejrzyjmy się. Dla mnie to jest terroryzm płci. Totalna agresja skierowana przeciwko mężczyznom, którzy nie mają żadnych narzędzi do obrony. A gadanie o pewności siebie, o samorozwoju jest pocieszające, ale realnie mało znaczy, bo cała maszynka systemowa działa przeciwko.
  12. 18 points
  13. 18 points
    Nowy film Dominika Bosa @Still jest nawiązanie do twojego tematu: Panie Dominiku szybkie pytanie jeśli Pan czyta mój wpis. Skoro nie może być mowy o łamaniu prawa, ponieważ mowa o stosunkach seksualnych dobrowolnych z osobami, które osiągnęły wiek przyzwolenia/ zgody, to jak Pan może mówić o szarej strefie prawa? Dodatkowo, wzmacnia Pan wrażenie nielegalności, mówiąc że zarchiwizował Pan wątek i nic się nie ukryje. To jak to w końcu jest legalne czy nielegalne Panie Dominiku, bo Pańskie wypowiedzi wyraźnie sugerują niezgodność z prawem i gromadzenie materiału dowodowego przy jednoczesnym zaprzeczeniu, że to prawo zostało złamane. Taka gadka pod publiczkę, czy zwykłe pomówienie Panie Dominiku? I taka wymyślona na potrzeby materiału "szara strefa", przecież to jest żenujące i słabe, kk dokładnie określa w rozdziale XXV co jest przestępstwem przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości, a co nie jest. Ponieważ kk jest precyzyjny w tym względzie, nie może być mowy o szarej strefie prawa w tym przypadku ponieważ wiek zgody jest jasno określony. Różnica wieku jest bez znaczenia liczy się jedynie wiek zgody i dobrowolność stosunku/ czynności seksualnej. To co Pan zrobił jest zwykłą zagrywką pod publikę i pomówieniem, oczernianiem społeczności zgromadzonej na forum oraz właściciela forum. Takich smaczków jest znacznie więcej Panie Dominiku, bardzo ciekawy materiał na zbliżającą się rozprawę.
  14. 18 points
    Ok Bracia To co teraz napiszę... chcę to po prostu wyrzucić z siebie i mam taką małą nadzieję, że bohater tej historii mieszkający w Polsce... przeczyta ją i może się opamięta i uratuje to mu ileś lat życia, stresu i zawodu życiowego i miłosnego... Dlatego jeżeli znacie kogoś w takiej sytuacji dajcie mu to przeczytać... Ogólnie wnerwa miałem i mam strasznego, ale nie będę używał wulgaryzmów ani imion co by nie zaszkodzić forum Tak więc zaczynamy.. Historia dzieje się na obczyźnie w UK. Na imprezie jakiś czas temu przedstawiony został grupie "ciężko studiujących" niewiast.W grupie znajdują się kochane rodaczki także. Są 3 każda ma kochanego chłopaka w Polsce (wielka miłość o której gadają i snują plany) oraz jednego lub kilku chłopaków na miejscu plus w zależności od nastroju następuje kutango karuzela) Nic nadzwyczajnego powiecie i macie rację, ale w grupie jest jedna studentka, która wyróżnia się przebiegiem oraz.. Studia idą jej jak po grudzie, dużo imprezuje i nie jest najwyższych lotów intelektualnie, ale ma niesamowity dar... wygląda jako tako i wie jak wykrywać białorycerzy i jak ich wykorzystywać. Prawie nigdy na imprezach nie musi kupować alko - podwózka na i z imprezy... Normalka W łóżku dosyć dobra. No ale najważniejsze jest to, że w Polsce czeka zakochany rycerzyk z bajki.. gotowy na każde zawołanie... podsyłający kasiorkę biednej myszce studiującej w pocie czoła.. Właśnie niedawno dostał ultimatum (ona już ma dosyć trudów studiowania gówno kierunku) i chce wrócić do Polski, no ale zawodu nie ma kasiory także a presja znalezienia wybrańca jest duża) Postawiła ultimatum swojemu jedynemu zakochanemu baranowi... Jeżeli kochasz mnie i chcesz być ze mną i chcesz abym wróciła to: KUP mieszkanie w centrum (mówimy o jednym z największych miast w Polsce) a następnie spisz umowę, że połowa jest moja. To jest warunek abym wróciła i była z Tobą.. i niestety on to robi - jest w trakcie.. Nie wiem co myśleć o nim i sytuacji... psychiczny czy totalnie białorycerz - ale ona potrafiła pisać do niego wiadomości (o tym jak tęskni i kocha) tuż po obrobieniu pytongi z połykiem... W taki sposób dowiedziałem się, że jest w związku... ponieważ wcześniej na pytanie twardo odpowiedziała jestem singielką. Jest dramat - a może tak było zawsze...
  15. 18 points
    Zrozum, że to co widzisz na forum to są odkryte maski prawdziwych ludzi. Ja wśród moich znajomych też jestem wesołym człowiekiem. Tylko wiesz co? Nikt np. nie wie, że jestem grubo wpieprzony w uzależnienie od porno i wyobraź sobie, że nie zamierzam aby się dowiedzieli. Dalej, gdy poznam kobietę to nie powiem jej przecież, że nie chcę się żenić bo boję się o to, że upierdoli mi mój majątek do zdobycia którego poświęcam grubą część mojego życia, raczej będę wesoły i dyplomatyczny. Dziwne to? Kolega, który nie widzi swojego dziecka już ponad rok też stara się być wesoły i nie mówi publicznie o swojej ex. kobiecie, która niszczy jego więź z dzieckiem np. "szmata", trzyma fason i udaje szczęśliwego, ale wiadomym jest, że gdyby tutaj był to nie szczędziłby słów krytyki i pokazałby swoje prawdziwe emocje. Na to forum trafiają ludzie zdradzeni, porzuceni, bez możliwości widzeń ze swoimi dziećmi, tacy którym dojebano alimenty wyższe niż dochody, uzależnieni od alko, porno czy innych gówien, z rodzin patologicznych, biedni bez forsy... Jakiej atmosfery się tutaj spodziewasz? Nie rozmawiamy o słodkim pierdzeniu tylko o prawdziwych, ciężkich problemach. Problemach, które ma prawie każdy człowiek, ale nigdy nie odkryje ich przed najbliższymi (jak np. moje uzależnienie od porno). Chłopy przychodzą tutaj i ściągają maski. Wylewają swoje cierpienie bo to jedyne miejsce, gdzie mogą i czują pomoc. Nie znaczy to, że na żywo są zgorzkniali jak skurwysyn. To forum to kuźnia fajnych mężczyzn stworzonych z chłopaków, którzy w momencie przyjścia tutaj mają przejebane. Sęk w tym, że ta droga trwa długo i jest kręta, pełna żali i frustracji. Ale z nich się na szczęście "wyrasta".
  16. 18 points
    W wątku o strajkach nauczycieli, parę razy zwracałem uwagę na interes "elit", sprowadzający się do hodowli tępego "jedwabinka", który nie zagrozi zarówno ich stylowi życia jak i nie będzie konkurencją dla ich potomstwa. Jestem w sumie dość antyestablishmentowy, bo postrzegam "elity" jako trybiki korporacji zazdrośnie strzegącej dostępu do dóbr i rozwoju człowieczeństwa, po to, by sami mogli ze wszystkiego w pełni korzystać. A do tego celu każdy pasożyt potrzebuje szerokich mas żywiciela. Dlatego nie dowierzam w reformę systemu edukacji pro-obywatelskiej (bądź pro-człowieczej). I dziś przy porannej prasówce trafiłem na ciekawy eksperyment (oraz mini-wykład, link na końcu) przeprowadzony przez NASA, związany z testem kreatywności/wyobraźni, który przeprowadzono na przedszkolakach (testowano 1600 sztuk trzódki) w wieku 4-5 lat. Okazało się, że ilość dzieci w tym wieku o cechach geniuszu to 98%! Oczywiście nie dowierzano i odrzucono wyniki testu, jednak powtórzono go po pięciu latach. Odsetek dzieci o cechach "geniuszu" spadł do 30%, po to, by wśród 15-latków wynieść tylko 12% a wśród dorosłych wyciągać już ledwie 2%. Badania te zostały podsumowane w taki sposób: Link do wykładu Georga Landa:
  17. 18 points
    Jako posiadacz aut z pod znaczków bmw i mercedesa stwierdzam, że niestety większość Pań bardzo pozytywnie reaguje jak podjeżdżam autem, do tego jestem dobrze ubrany. Często same próbują nawiązać kontakt, natomiast jak wskoczę w dżinsy, bluzę z kapturem i idę na spacer nagle jak bym założył czapkę niewidkę. Mówię tutaj oczywiście o Paniach, które wcześniej nie miały ze mną styczności. A to i tak pikuś przy tym jak Panie reagują na w miarę nowe 911 lub Panamera 😆 I tak Panowie, pieniądze, pozycja i ich "sygnalizatory" wszelakie przyciągają kobiety i nie tylko te złe/ chciwe ale zwyczajnie większość.
  18. 17 points
    Niektóre są dzikie a niektóre nie są dzikie. Mam nadzieję że pomogłem.
  19. 17 points
    Wchodzę na Pejsbukową grupę hobbystyczną i czytam -Ktoś coś bo żona pozwoliła mi na hobby Ja- i tak otwarcie się do tego przyznajesz ? - do czego ? -że taki pantoflarz z ciebie, że musisz mieć zgodę żony włącza się grupa masz żonę ? 1. nie , to nic nie rozumiesz 2. będziesz miał żonę to zrozumiesz 3. zamilcz 4. nie kompromituj się 5. idź w huj rękojebco
  20. 17 points
  21. 17 points
    W moim wypadku to akurat wykaracza poza jakąkolwiek skalę wyobrażenia.
  22. 17 points
    Dzień dobry. Chciałbym się podzielić wideo pt. "Samobójstwa mężczyzn" z kanału pt. Nie wiem, ale się dowiem! Bardzo umiejętnie skondensowana wiedza oraz równie umiejętnie zaserwowana w lekko ponad 10. minutach, czyli perfekcyjne połączenie dla dzisiejszego odbiorcy, więc tym bardziej owe wideo zasługuje na rozpropagowanie. Większość z nas doskonale zdaje sobie sprawę ze skali tego zjawiska oraz z tego, jak bardzo niesprawiedliwie społeczeństwo podchodzi do mężczyzn z problemami natury psychicznej, ale powtarzanie tego wszystkiego do zajebania nie zaszkodzi, zwłaszcza w takiej pigułkowej formie all-in-one: Oraz mój mały apel do każdego, który to przeczyta, a który chciałby dołożyć swoją cegiełkę do statystyk z powyższego filmu: Z wyrazami szacunku, Ważniak
  23. 16 points
    Dokument o człowiekopodobnych kreaturach, tudzież śmieciach humanoidalnych w czarnych sukienkach, którzy pretendują do miana autorytetów moralnych, lol: A czy Twoje dziecko było już dzisiaj w kościele??? Jesteś pewien, że w buzi miało tylko opłatek??? Change my mind. PS @arch, daruj sobie wywody o hydraulikach, spawaczach i innych chujach-mujach, bo kwestia pedofilii w kościele to zupełnie inna bajka, ale masz za małe moce obliczeniowe, żeby to ogarnąć. PPS Tak, wiem; nie wszyscy pedofile to księża. Tak jak nie każdy terrorysta to muzułmanin. 😆 Z wyrazami szacunku, Ważniak
  24. 16 points
    Zewsząd możemy przeczytać jak to kobiety super prowadzą biznesy i zarządzają lepiej od mężczyzn. Nie twierdzę, że nie ma kobiet urodzonych do zarządzania - są takie oczywiście. Ale wróćmy na chwilę na ziemię. Oto przykład zarządzania sklepem w wykonaniu zespołu kilku kobiet. Miejsce - duże miasto powyżej 150 tys. mieszkańców. Jeden ze sklepów pewnej dużej sieci handlowej gdzie oferta skierowana jest tylko do kobiet. Zespół - ok. 5 dziewczyn (rotacja zmianowa). Historii nie zliczę już teraz, ale była zaczęła tam pracować kilka miesięcy temu. Kierowniczka - młoda dziewczyna, która stała się kierowniczką po 2 latach pracy na sklepie. Zespół - jedna dziewczyna, która poruszała się jak ślimak, licealistki, moja koleżanka. Zarządzanie System zmianowy. Kompletny chaos w rozpisywaniu zmian. Polityka firmy zakładała (pewien Polski moloch), że jak sklep nie wyrabia założonych norm to należy obciąć pracownikom godziny na następny tydzień. Tak - tydzień - nie miesiąc. Ile dziewczyn zatrudnionych? Czasami nawet 7-8 i więcej. Zamiast zatrudnić dwie-trzy na pełen etat + dodatkowe w godzinach wzmożonego ruchu to kierowniczka zatrudniała kilka dziewczyn po 4h pracy, które szwendały się cały dzień i gdy kończyły zmianę to syf przejmowały inne, które nie wiedziały co się na sklepie działo od rana i co trzeba zrobić. Jedziemy dalej. Godziny pracy? Nie ma problemu. 2 dni po 4h i 2 dni po 12h żeby się liczba zgadzała. Reszta - wolne i siedź w domu. Przyszedł urlop. Kierowniczka wyjechała i mianowała swojego zastępcę - laskę, która robi największy chlew na zapleczu i z dumą stwierdziła, że po niej zawsze mama sprząta a narzeczonemu powiedziała, że jak wezmą ślub i zamieszkają w końcu razem to albo on będzie sprzątał mieszkanie albo będą żyć w chlewie. Bo kogo miała do wyboru? Laskę w ciąży i dwie 18 latki z liceum. No więc chlewiara objęła pałeczkę zastępcy kierowniczki. Rozsiadła się wygodnie na krześle. Dziewczyny zeszły na zaplecze na kawę. Jest godzina 10.20 - 5 minut po przerwie. Moja koleżanka robi sobie kawę, na sklepie mały ruch. - X a ty jesteś teraz na przerwie? - nie rozumiem... - jesteś na przerwie, że kawę sobie zrobiłaś? - ale nic nie dzieje się na sklepie. - nieważne - wracaj do pracy, nie jesteś na pogaduchach. Dwa tygodnie unoszenia się nad ziemią i grzania dupy w fotelu kierowniczki. No, ale urlop się skończył, kierowniczka wraca z mordą, że dostała zjebę od przełożonych bo między czasie odwiedził ich mystery-shopper, zobaczył bałagan na sklepie i gdy chciał z zastępcą kierownika pogadać to okazało się, że tamta poszła na paznokcie w galerii. Zjebę dostał kto? Cały zespół. To było jakiś miesiąc temu. Dziś? Koleżanka pisze, że wkurwiona bo są we dwie tylko na sklepie - w sobotę, po wypłatach. Ludzi tłum, szatnie całe zajebane ciuchami, syf na sklepie, 12h zmiana. Przez cały tydzień było ich po pięć w sklepie gdzie przed wypłatami psy dupami szczekają po galeriach. Dlaczego dwie? Uwaga - koleżanka kierowniczki dostała urlop bo juwenalia są, inna dziewczyna powiedziała wprost, że imprezuje w piątki i w sobotę może zacząć dopiero o 15 bo ma takie preferencje. Remanent? Po co ma robić zespół sklepowy. Lepiej zatrudnić firmę zewnętrzną, która remanent robiła 3x dłużej i jeszcze trzeba było poprawiać. Kariera Przyszedł czas na podpisanie umowy. Propozycja - pół etatu. Dlaczego pół? Bo jest kilka dziewczyn z liceum, które pracują na 1/4 a nawet 1/8 etatu no i nie ma miejsca. Kto ma umowę na cały etat? Zgadliście - koleżanka kierowniczki z poprzedniej pracy. Moja koleżanka od kiedy dostała 3/4 etatu na umowę straciła koleżanki w pracy. No bo jak kurwa ona pracuje 3 miesiące i ma 3/4 etatu a chlewiara pracuje prawie rok i też ma 3/4 etatu. "X dostała 3/4 etatu? Ooo jak super. Ale się cieszę razem z nią!". Twarde decyzje jako kierownik sklepu Jedna z dziewczyn była do zwolnienia - była wolna, myliła metki, źle nabijała ceny na kasie, nie była miła dla klientów. Co robi kierownik sklepu? Wzywa na dywanik do siebie i dziękuje za współpracę gdy pracownik nie spełnia standardów firmy. Co robi kierowniczka? Obcina etat co miesiąc aż pracownica sama się zwalnia bo nie opłaca jej się przychodzić do pracy na 2h dziennie w tygodniu. Problem rozwiązany - co prawda 3x dłużej, dziewczyna wciąż nie wie co robi nie tak, ale rozwiązany. Panowie - historii nie spamiętałem wszystkich. Ale to, że ten sklep przynosi jakiekolwiek dochody to dla mnie niesamowite. Info z przed 5 minut - w kiblu na zapleczu walają się rolki papieru a z kosza wypadają chusteczki i podpaski, bo żadnej nie chce się wyrzucić worka.
  25. 16 points
  26. 16 points
    Zasadniczo jeśli mężczyzna ma problem natury emocjonalnej, duchowej, to sam musi się z tym uporać, ewentualnie przy pomocy ogarniętego życiowo kolegi, brata itp, co w tym przypadku możesz zrobić najlepszego? nie przeszkadzać mu, i stworzyć dobrą atmosferę, dom ma być oazą spokoju, do której wraca z ''polowania'' jeśli kobieta nawet tego nie potrafi zrobić, a poniekąd do tego została stworzona aby dbać o ognisko domowe, to chuj nie kobieta i taką automatycznie trzeba wypierdolić soczystym kopem w dupę z życia.
  27. 16 points
    Martwi Cię to? Bo mnie wcale. Kobiet nie naprawisz, świata nie ocalisz. Na pytanie czym jeżdżę? - Zawsze mówię, takim dużym, zielonym - Tak a jakim? - Tramwajem
  28. 15 points
    No cóż jakimś dziwnym trafem jedni się zgadzają a drudzy nie ze sobą, czyli normalka Ci co mają sukcesy z kobietami jak zwykle agresywnie lecą na tych co nie mają i dla nich to wszystko takie oczywiste i proste. Kolejny raz trzeba tłumaczyć, że kiedyś to kurrrrłaaa było, bo prawie każdy facet miał kobietę i prawia, każda miała faceta. Dziś odsetek singli jest ogromny i rośnie, przypadek? Chyba kurrrła nie sadzę Przypadek iż w krajach najbardziej rozwiniętych na świecie, typu Japonia, Korea Południowa jest najwięcej singli? - Przypadek? Chyba kurłaaa nie sadzę Przypadek to, że jeszcze 15 lat temu takiego problemu nie było u nas? Chyba kurrrła nie sądzę, więc zanim zaczniecie przypierdalać się do chłopaków co mają problemy, może warto dać im jakieś rady a nie na ostro, że są leszczami i najlepiej niech giną? Świat się zmienił przeogromnie, kobiety stały się prymitywniejsze i bardziej wyrachowane bo mogą, najładniejsze kiedyś miały dobrze dziś mają mega dobrze, jeśli tylko użyją troszkę głowy. Kobiety mają prawo po swojej stronie, lepszy softwary nastawiający na jej przyjemności i spełnianie jej potrzeb kosztem mężczyzny. Zdaje się wam umykać, że chłopaki próbują wam wytłumaczyć, że są niewidoczni dla dziewczyn nawet jeśli by jakąś chcieli i tu nie chodzi o red pilla. Po prostu tak to działa, że albo jesteś niewidoczny albo za tobą szaleją i wysyłają fotki swoich wymion. Wy myślicie, że te masowe frustracje skąd się biorą? To nie jest problem kilku chłopaków z forum tylko trend ogólnoświatowy. Oczywiście wielu źle zrozumiało red pilla lub są na etapie "wkurwu" na kobiety - to minie. Lecz jedno się nie zmienia, cały czas mężczyzna ma zaciskany pas, mniejszą ilość testosteronu, jesteśmy wykańczani a słabym mężczyzną kobiety gardzą więc koło się zamyka. Z tego co się orientuje The Motha i Tomko macie 30+ a chłopaki, które tutaj piszą mają około 20 lub ponad 20 lat, więc zamiast im mówić, że są do dupy to warto może podzielić się radami a jak nie macie nic do powiedzenia tylko najeżdżanie to po prostu nie odpisujcie i tak mają już dość swoich kłopotów, z pewnością nie chce im się czytać, że ich problemy to kolejne lamenty. Oczywiście, że będziemy mieć zlewki, szczególnie jak podjedziesz sportowym samochodem Przecież nie wmawiaj, że tak nie jest bo tak jest, gdy przyjedziesz wyróżniającą się furą to jakimś cudem do Ciebie same zagadują i jest to znane i powielane doświadczenie przez mężczyzn na całym świecie. Kobiety lecą na bogaczy na nie na biedotę. Pieniądze to jest coś co otwiera wachlarz możliwości niesamowicie. Jak do tego facet ma jeszcze wygląd to kobiety same się o niego biją, więc jak już to TY przebywasz za mocno na forum jeśli takowe słowa Cię denerwują, bo jakby nie patrzeć to co drugi temat jest związany z kobietami i brakiem zrozumienia jak działają. Są kobiety co nie lecą na pieniądze ale to też nie jest takie do końca, bo trabantem nie będzie chcieć jeździć więc jej się odmieni gdy wejdzie takowa Panna z takim człowiekiem jak @PatZz w spółkę z.o.o nazywaną związkiem. To wszystko nie jest takie proste a wy im ciśniecie, każdy im cisnie wujek, ciotka, mama, siostra- przychodzą potem po radę na forum i dostają kolejne wiadro pomyj na ryj, że wy se daliście radę to oni też muszą. Przecież brat @PatZz pisał, że miał 6 różnych kobiet w łóżku więc jakoś se ogarnął a, że ma problem ze znalezieniem kobiety co szuka kogoś normalnego a nie Collina Farrela, który nocami staje się wilkołakiem bogaczem to już inna sprawa. Kobieta nawet jak się spotka z wami to i tak ma programy z tyłu głowy, że chce bogacza a nie was, przecież szanowna użytowniczka @Cuba Libre pisała, że się rozpłakała na samą myśl, że miałaby być z biednym. Więcej zrozumienia chłopaki dla młodych braci i najwyżej to wam radzę odstawić forum na jakiś czas bo za bardzo nerwowo działacie. W ogóle na myśl mi przychodzi jedno powiedzenie: "Zapomniał wół, kiedy cielęciem był" Pozdrawiam. Edit: Brat @TheFlorator zrobił temat o różnicach pokoleniowych a nie 100 sposobów jak zjechać chłopaka z problemami.
  29. 15 points
  30. 15 points
    Tego Pana już pewnie wielu zna
  31. 15 points
    Kobieca logika. A dziecko to nie dodatkowy obowiązek? Nie uciążliwość? Może zaczniemy licencjonować nasienie, pobierając od pań cykliczną opłatę abonamentową za dziecko jak za MS Office Skoro one nie wahają się monetyzować naszych potrzeb (np. prostytucja - z małżeńską włącznie), to czemu nie wprowadzić symetrii i nie monetyzować macierzyństwa. W końcu już je stać, bo są silne, niezależne i dobrze zarabiają. Na prawdziwość tego twierdzenia bym nie postawił zbyt wielkiej sumy. Zwłaszcza, że nawet jeśli nie potrzebują akurat sexu dla przyjemności, potrzebują go dla poczęcia, korzyści czy też kontroli. Zresztą kontrolują otoczenie i orbiterów już samą obietnicą sexu z nimi, nawet nie zamierzając jej realizować. No i aspekt łatwej dostępności sexu obniża jego wartość. Wystarczy że na imprezie "pani potrzeboska" zdejmie majtki i się wyfiletuje a będzie miała tylu ilu zmieści. A jak zrobi to facet, skończy na obserwacji psychiatrycznej. Sam mawiam, że panie wówczas żerowałyby na wysypiskach. Aparaty państwowe, stworzone jednak przez mężczyzn, zastępują rolę mężczyzn (finansują, wspierają kobiety, tworzą korzystne prawo, propagandę itd) po to, żeby to państwo było niezbędne a nie sprawnie funkcjonująca mała wspólnota. Bo im wystarcza supermen w postaci państwa, dostarczającego całej reszty dóbr. Dlatego męski podatnik jest przezroczysty dla kobiet, tak samo jak dający poczucie bezpieczeństwa żołnierze-mężczyźni. Państwo buforuje potrzeby kobiet w mnóstwie aspektów, degradując de facto postrzeganie męskości jako czynnika w wielu aspektach niezbędnego i godnego poszanowania. No bo skoro "coś" już pełni funkcję "prawdziwego" mężczyzny, to jest wystarczającym mężczyzną i inni są niepotrzebni (choć przydatni).
  32. 15 points
    Zdarzyło mi się trochę w życiu poimprezować i spędzać czas w miasteczku studenckim - była to solidna lekcja życia na temat seksualności kobiet. Alkohol, upicia do nieprzytomności, narkotyki, seks, zdrady - typowa impreza studencka musi zawierać te elementy. Mam wrażenie, że wielu facetów w naszym kraju po prostu nie zna natury kobiet, nie jest świadomych. Rzekłbym nawet, że znacznie więcej facetów żyje w złotej bańce, wierzą kobietom na słowo, a co kobieta im powie? Że miała kilku stałych partnerów, że ona jest porządna, że szuka stabilizacji i gardzi "puszczalskimi szmatami". I często jest to prawda - tylko połowiczna prawda, bo taka kobieta owszem, miała kilku stałych partnerów / FF (ale stały partner ładniej brzmi, więc ten fakt pomijamy), ale miała też sytuacje(z wieloma facetami): - kilkanaście ONSów(to się dla niej nie liczy, bo to tylko fizyczność, nie przywiązała się, to tylko seks, nie liczymy) - kilkanaście/kilkadziesiąt lodzików(gała to nie seks, nie wliczamy) - pozwalała kilkanaście/kilkadziesięciu facetom włożyć tylko paluszek/posmyrać językiem(tutaj podobnie, to nie był stały partner więc nie wliczamy) - z iloma facetami się całowała to nawet szkoda gadać Nigdy nie uwierzę w takie słowa od studentki mieszkającej w akademiku lub z koleżankami w wynajętym mieszkaniu podczas studiowania. To jest jedna wielka sodoma i gomora, jebalnia, imprezownia. Typowa studentka kończąc studia w obecnych czasach ma co najmniej 20-30 różnych kolesi na liczniku(ONSy, FF, stali partnerzy). Oczywiście znajdą się wyjątki od tej reguły, ale różnica jest tylko kosmetyczna. Zapewne znajdą się też i dziewice, ale nie rozmawiamy o skrajnościach. Niezwykle popularny wśród studentek jest również sponsoring - zwłaszcza u tych, które pochodzą z biednych rodzin i przyjeżdżają do dużego miasta studiować, ale nie chce im się pracować. Rodzice biedni i kasy nie wyślą, a koleżanki z bogatego domu namawiają, żeby się wybawiła bo to ten okres w życiu - nie ma czasu na pracę, musi być czas na imprezy, ciuchy itd. Co ciekawego zainteresowałem - te kobiety, które pozują na takie wyzwolone, chodzą w skąpych ubraniach, wstawiają pół nagie zdjęcia na portale społecznościowe - one często robią to tylko dla atencji, zbierania zainteresowania od innych facetów. One często jarają się po prostu tym, że mają tysiące białych rycerzy i zazdrosnych koleżanek, gdy wrzuci nowe zdjęcie i dostanie kilkaset lajków. Natomiast jedną wielką niewiadomą są te, które pozują na takie porządne, skromne dziewczyny, uczące się na studiach - kumpel raz wracając z imprez spotkał taką "porządną" uczennicę jak wychodziła w nocy skąpa ubrana z pokoju, gdzie mieszkał czarnoskóry koleżka. Nie byłoby w tym nic dziwnego, że ów kolega spotkał ją dzień wcześniej, jak również wychodziła w nocy z pokoju, tymczasem innego faceta. Nie byłoby w tym również nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ów dziewczyna ma faceta, który nie studiuje i nie mieszka w tym akademiku. No ale wielu facetów ją podziwiało, że ona taka porządna bo nie pije codziennie, rzadko imprezuje, dobrze się uczy. Inna sytuacja - zupełnie inna dziewczyna. Również pozująca na "porządną", bo rzadko imprezująca i raczej nie chodząca do klubów tylko na domówki. Tylko ta dziewczyna z kolei potrafiła po alkoholu całować się z różnymi facetami, nawet kilkoma na jednej imprezie, co chwila siedzieć u innego na kolanach. Imprezowała rzadko, ale za to nie potrafiła kontrolować alkoholu. Ale na codzień porządna. Nie zliczę już ile historii słyszałem, jak jedna panna testowała kilku facetów na imprezie, albo kilku ją testowało, jeden po drugim. Moim zdaniem właśnie te pozujące na porządne najczęściej zdradzają, bzykają się, tylko dobrze się z tym maskują. Żadna kobieta się do tego nie przyzna, bo one maja do tego zupełne inne podejście. Dla nich ONS czy FF się nie liczy, bo dla nich to tylko seks "fizyczny", bez przywiązania, to nie stały partner to nie ma co liczyć. Kobiety liczą sobie tylko partnerów w stałych związkach, czyli do tych stałych partnerów. Stąd ta magiczna liczba partnerów z przedziału 2 - 3, a nie 20-30+. I najgorsze jest to, że wielu facetów w to uwierzy, jak kobieta powie im, że ona jest "porządna" bo miała 2-3 partnerów w życiu, ona jest niż wszystkie. Pozostałe 30 się nie liczy bo nie było przywiązania. Dla zmylenia jeszcze rzuci tekstem, że gardzi innymi puszczalskimi i ona taka nie jest, ona jest święta. Wielu moich kumpli tak przepadło właśnie - "a bo wiesz moja to jest inna, teraz to dziewczyny się kurwią a moja to jest super, uczciwa, porządna". A potem płacz i zgrzytanie zębami, bo wychodzi prawda, wychodzi zdrada i inne. Dlatego nie dziwi mnie taka reakcja innych. Ktoś żył całe życie w bańce a nagle dowiaduje się, że dziewczyny w tych czasach często mają więcej partnerów seksualnych niż lat.
  33. 14 points
    Krzyz na droge. Ja nigdy nie widze logiki w twoim postepowaniu, ale to juz mniejsza o to. A potem jeden z drugim jojczy, ze olaboga baby som zle i maja wymagania. Jakbym do burdelu bez portfela poszedl i sie dziwil, ze zadna nie chce ze mna drinka wypic. @self-aware @SzatanKrieger Caly ten temat to kolejne placze i lamenty widze sie zaczynaja. Status, zasoby... Qwa rzygac mi sie juz chce od tych sformuowan - obrzydly mi i do konca zycia beda mi sie kojarzyc z tym forum. Jojczycie na te zasoby, snia sie wam po nocach jak jakis swiety grall. Dojdziecie do tych zasobow i gwarantuje wam - bedziecie dalej zlewki dostawac. Czasami z kolega @TheFlorator idziemy na impreze, status duzo powyzej przecietnej i co z tego. Zlewki dalej sa. Ale jak mnie ktos wpusci na impreze typu wesele, to zamieszam grubo wsrod par bez obnoszenia sie statusem. Gram na gitarze, lubie ciekawe tematy, duzo mowie, mam poczucie humoru. Status gdzies tam dalej jest, ale oprocz niego cos sie dzieje. Zainteresujcie sie czyms a nie pierdolicie tylko o tym statusie, zasobach i atencji. Jeden poszedl do klubu rwac dupy i sie dziwi, ze zlewke dostal. Drugi szuka dziewicy na LTR na insta i snapchat. Trzeci przyznal, ze temat lasek olal calkiem, ale narzeka na ksiezniczki. Czwarty pyta czemu 10/10 insta model mu nie odpisuje po tym jak odwiozl ja pod dom jakims oplem corsa. Piaty byl na trzech randkach i wyszedl po kilku minutach bo go chcialy jakies dupy z atencji ograbic. No przeciez jak ktos to z zewnatrz przeczyta to mu puszcza zwieracze ze smiechu. Normalnych dziewczyn jest wchuj i jeszcze wiecej tylko naczytaliscie sie historii, ze swiezakowni, weszla wam w podswiadomosc i siedzi tam. Wspolczuje wam chlopaki troche, bo mi zmiana nastawienia po polknieciu pigulki zajela pol roku na bide a mam bardzo wywazone poglady na pewne sprawy. Ktos tam ma 20 lat, laska go olala, wylal swoje zale - kolejny mu odpisal, ze jego szkolna milosc mu nie odpisuje na sms, jeszcze kolejny powiedzial, ze ostatnio w McDonaldzie na randce dupa chciala, zeby jej kupil szejka i ze wszystkie to wyzyskiwaczki podstepne i juz kula sniezna sie toczy. Jak czytam to ujadanie w kolejnym juz temacie to mnie flaki bola. Przestancie czytac ta jebana swiezakownie a zwroccie uwage na inne dzialy, ktorych jest duzo. PS: pisze z pracy, brak Polskich znakow.
  34. 14 points
    Łooo.. na starość zapewnione 6 szklanek z wodą.
  35. 14 points
    A ja się wyjątkowo zgadzam z @Libertyni podkreślam - to właśnie dzięki takim postawom jak w tym temacie prezentują: @robert_m, @Piter_1982, @MaxMen nasz kraj wygląda tak jak wygląda. W Polsce przywiązanie do jakichkolwiek zasad jest nie tylko na niskim poziomie, ale jest wręcz frajerstwem jak widzę. Sprawa jest prosta - autor stanął na zakazie, dostał mandat. Zdarza się. Ale nie - Polak nie może po prostu przestrzegać przepisów albo wziąć na klatę konsekwencji. Kurwa, czego tu nie ma: Genialne. Albo: Podziwiam i zazdroszczę praworządności. To zaiste powód do dumy. Rewelacja! Czyli mając do czynienia z trywialnym złamaniem obowiązujących zasad mamy nie dość że nieżyczliwe uwagi pod adresem tych, którzy takie złamanie zasad egzekwują, tych, którzy na takie złamanie zasad zwracają uwagę to jeszcze kilka niezawodnych sposobów na to, jak się uwolnić od tej przykrej, frajerskiej odpowiedzialności za złamanie tych zasad. Zaiste, Polak potrafi. A teraz przenieśmy się do tematu o tym, dlaczego w Polsce żyje się chujowo i poczytajmy, jak to wszystko to wina komuchów, lewaków, Żydów, masonów, Niemców, Ruskich i kogo tam jeszcze.
  36. 14 points
    Ja widzę, że to w ogóle TWOJA wina jest. No oczywiście, że dać. I kolejną. I następną. I pamiętaj - TO JEST TWOJA WINA!!! Nigdy. Skoro nie kochasz jej, gdy jest najgorsza, to cholernie nie zasługujesz na nią, gdy jest najlepsza! Twoja myszka jest INNA, niż te wszystkie -szony No nie wiem... Moim zdaniem coś z biżuterii... Ja wiem? Może daj Jej swoje wycięte jaja oprawione w srebrne kolczyki. Żeby mogła sobie nosić. I kup Jej ładną kawalerkę. Nie, tak ze 2-3 pokoje najlepiej. Przecież ma Cię miło wspominać, a nie gnieść się biedulka w klitce. Tak Ci radzę. Nie dziękuj. Pamiętaj - jutro jubiler, pojutrze notariusz. Wszystko dla Twojej Myszki.
  37. 14 points
    Proponuję, zapoznajcie się z nowym portalem video: https://samiectv.com
  38. 14 points
    To kwestia honoru. Mężczyzna stanie na głowie, żeby dotrzymać zobowiązania, a kobieta, a włosów nie chce mi się myć, oleję dzisiaj spotkanie i tak pies będzie biegał. To jest klasyka. I w tym samym dniu się nie odmawia spotkania, bo to dyskwalifikacja, zachowanie na granicy braku szacunku do drugiego człowieka. Albo się rozmawia dłużej, że tak i tak wyszło, przepraszam cię i wynagrodzę. A co myślisz, że nie mam nic innego do roboty? W tych czasach się nie odmawia tego samego dnia, bo człowiek musi ogarnąć, aby wyjść z domu, zmienić nawyki, wstać wcześniej, coś poświęcić, cokolwiek. Zero klasy moim zdaniem, niezależnie od czynników. Słowo uważam za potęgę. Jeżeli twoje słowo nie jest nic warte, to kim jesteś? Na pewno nie kimś godnym zaufania i zainteresowania. Walczyć, spotykać się, dbać? Pff, po co? Ja bym cię olał i już nie traktował poważnie. A na pewno już nic bym z tobą nie planował. Ustaliłaś schemat. A świadomy rzeczywistości gość już wie, z kim ma do czynienia. Ty po prostu tak działasz. Jesteś niewiarygodna. Twoje słowo nic nie znaczy. Gość dobrze zrobił. I to nie chodzi o obrażanie się. Znowu wpędzasz gościa w poczucie winy, bo się obraził. Tak właśnie funkcjonuje umysł kobiety, w chory sposób, który zawsze obwini mężczyznę. Oo, obraził się, chociaż pierdolę sprawy non stop. ALE on się obraził, jaki on słaby i żałosny. Tak to się skończy między wami. Czytam takie tematy i się zastanawiam. Gdzie lata edukacji, gdzie wychowanie, gdzie rozum, gdzie honor, gdzie zasady? Ja pierdolę, dziewczyno Jak chcesz mieć udane życie to dotrzymuj słowa i poświęcaj się, aby twoje słowo nie zamieniło się w gówno. To pewnie nierealne, no ale warto edukować.
  39. 14 points
    Przekładaj jeszcze parę razy, zobaczymy jaki to desperat.
  40. 14 points
  41. 14 points
    Trochę pokory stary, wielu ludzi mogłoby więcej zarabiać, ale system w tym jebanym państwie jest tak skonstruowany że każda Twoja zarobiona złotówka jest pod kontrolą, wielu chciałoby wyjechać za granice, ale trzyma ich przywiązanie do ojczyzny, pieniądze to nie wszystko. Sam wiem jak to jest, mam swoją działalność, rynek jest napięty jak baranie jaja, znaleźć klienta to nie lada wyczyn, zarobić jeszcze bardziej, a mimo to dopierdolą Ci podatki ZUS-y i inne szatańskie wynalazki że zostajesz z niczym, to państwo jest po to aby tępić ludzi ambitnych i pracowitych.
  42. 14 points
    To ten sam, z którym chcesz zerwać przez to, że Ci zagląda w sms-y? Czy to może jakiś "inny kolega"?
  43. 14 points
    Witam panowie W internecie kręci się afera (mowa nienawiści wobec ich, tak jest, gdy brak jest argumentów naszych drogich pań ) na temat kobiet. Powiecie nic nowego? A skądże No dobra.... to lecimy, będzie wesoło. Mamy swoje forum co nie? Niby tajne przez poufne, ale każdy obcy ma dojście Nie kryjemy się, piszemy się jak jest. A kobity co? Mają swoje tajne grupy na fejsie itp. Wielkie mi co Chcą to mają, kto komu wolności słowa zabroni. Emocje rządzą kobietami, to wiemy bardzo dobrze, ale czasami aż za bardzo Na pewnej grupie na FB pod nazwą "Dziewczyny bez tabu", damy rozpisywały się na temat tego, że zdradzały, w jaki sposób to robiły i dlaczego. Pamiętacie słowo tajne? Tak. Ale laski pisały to pod swoimi nazwiskami Jedne pisały, że jest wolność, inne je krytykowały. Usprawiedliwienia? - Brak emocji. Tutaj na forum, doskonale to rozumiemy( Nie akceptujmy) - Bo się nudziły - Bo to wina faceta - Bez komentarza. Panowie z "wykopu", postanowili zawiadomić mężów, partnerów o takim procederze. I zaczęła się wojna! Groźby, szantaże, grupa zmieniła też nazwę i została utajniona. Moim zdaniem, dziewczyny/kobiety/żony, już dawno przekroczyły cienką czerwoną linie jeżeli chodzi o zdrady. Te wybielanie się, dlaczego zdradzały, brak poczucia winy i zwalanie odpowiedzialności na faceta.... Brak wstydu!!!! Żygać się chce! No dobra a teraz perełki Ah te szowinistyczne męskie(debile) świnie! Doprowadziły do tego, że administratorki nie potrafiły uchronić drogich pań, przed pogrążeniem się! Ale....! Mają nadzieje, że grupa poprawiła edukacje seksualną(zdrady). Normalnie skarbnica wiedzy,jak zdradzać! Sorry @Marek Kotoński za słowa! Niech mi teraz ktoś powie, że jestem Cynicznym Skurwysynem!
  44. 13 points
    Gratuluję podejścia do tematu. Szybko nie zaruchasz. Chyba, że znajdziesz jakąś totalną desperatkę. Nie masz pojęcia co to znaczy uwodzić i jak działać. Łatwo Cię zranić kolego i masz za dużo pozorowanej dumy w sobie. Zamiast się rzucać jak chłystek, zacznij działać sposobem.
  45. 13 points
    - podaje szklankę wody na starość (priorytet), - nie chce dzieci, - rucha się, jak szalona, ale tylko wtedy, kiedy mam na to ochotę - dużo zarabia, znacznie więcej ode mnie, finansuje moje hobby i nie przeszkadza jej mój minimalistyczny styl życia, - zero testów, fochów, kocha mnie za samą boską obecność, - brzydzi się innymi mężczyznami - szaleńczo dba o formę i ciągle jej mało sportu, - gotuje, jak szef kuchni i ciągle narzeka, że zdobyła zbyt mało umiejętności, aby zadowolić swojego misiaczka, - budzi mnie buziaczkiem w policzek, pakuje kanapki i zamyka ryj na cały dzień, chociaż pracuję z chaty - na czas okresu wyjeżdża w miejsce osamotnienia, dba o mój komfort psychiczny, pyta skromnie, czy może wrócić do domu, - uważa moje zdanie za wyrocznię, - dopłaca na moje konto własne hajsy, bo lepiej zarządzam, - na spotkaniach z koleżankami przedstawia mnie jako półboga, prawdziwego mistrza, najlepszego zawodnika wszechczasów, chociaż nie mam żadnych osiągnięć - to ona płaci za mnie, a za każdy prezent ode mnie wpada w płacz za to, jaki jestem dobry, - regularnie potwierdza, czy mnie nie wkurwia, - oddałaby za mnie własne miejsce w łodzi ratunkowej na Titanicu, bo jestem tego warty, - ma dowcip na każdą okazję, rozbawia mnie w kółko, jest klaunem, kiedy tego potrzebuję, - jak mam nawet drobny problem to pyta, czy może go rozwiązać i nic nie oczekuje w zamian, tylko mój szczery do bólu uśmiech, - patrzy na mnie, jak w obrazek, marzy tylko o mnie, nosi biżuterię z moim imieniem, wszystkim się chwali, jaki jestem znakomity, - rozwiązuje własne problemy, jak najszybciej, żeby pobyć dłużej z misiaczkiem, To na początek. Zapraszam Panie do kontaktu.
  46. 13 points
    @Laryssa stary ale to ich problem, nie nasz 🙂. Moje ulubione ostatnio słowo: ,,konsekwencje”. Chciałaś to masz 🙂 Kiedy seks był dostępny tylko po ślubie, kobiety trzymały cnotę i facet nie miał jak zamoczyć to wszystko odbywało się jasno: dostaniesz dostęp do otworka ale musisz się ze mną ożenić, zadeklarować się, że mnie nie zostawisz do końca życia. I to miało jakiś sens. Czy deal dobry czy nie, to już inna bajka ale taki był wymóg i cena cipuszki. No i koła się toczyły. Dzisiaj to jest jakiś cyrk. Wyruchana przez 67 typów 32-latka z białym welonem sugerującym czystość przedmałżeńską, w kościele katolickim składa Tobie przysięgę wierności (czego absolutnie nie możesz być pewny w dzisiejszych czasach), bo boi się że nie zdąży urodzić dziecka. A później jesteś meblem w domu z funkcją bankomatu. Zbuntujesz się- proszę bardzo, możesz odejść- zostaniesz zniszczony, Twoje dziecko rozjebana psychika, które zresztą będziesz widzieć raz na dwa tygodnie. Chcecie seksu, za który KIEDYŚ się płaciło ślubem? Proszę bardzo. Idziesz na miasto, imprezę czy w sumie gdziekolwiek. Trzy spotkania maksymalnie i baraszkujesz. Nie uda się? Proszę bardzo: 100 zł i wybierasz kolor włosów. Dla rodzin to fatalne czasy, dla kawalerów którzy nie mają ochoty zakładać rodzin- przepiękne. Śmiem twierdzić, że piękniej nigdy nie było.
  47. 13 points
    Tak na zimno: @Obliteraror rozgoryczony tym, czego nie robił, kiedy nie miał takiej możliwości, a jedynie zdobywał umiejętności, dzięki którym wypracował pożądany status, teraz po zracjonalizowaniu własnych pokus i określeniu ich na własne psychologiczne potrzeby niezaspokojoną ciekawością, oraz po znalezieniu grupy wsparcia dla pragnień, do realizacji których aktualnie ujrzał "światełko w tunelu", po przyklepaniu wewnętrznej zgody, a także po wtłoczeniu żony w plany zdrady w imię rzekomej partnerskiej szczerości i deklarowanej uczciwości, w końcu po potraktowaniu przez ową jak przez wyrozumiałą mateczkę, rozgrzeszony i wzmocniony w swym konwenansie gotów jest do działania. Ja tu widzę spryciarza w omijaniu dyskomfortu uznania, że to co planuje opiera się tak naprawdę na nielojalności, który otoczył ten fakt w potrzebne dla własnego komfortu fasady. W tym kontekście zamiast cieszyć się przyzwoleniem partnerki, martwiłabym się jej wyrozumiałością. Myślenie, że zamiast wybierać, powinno móc się sprawdzić zachowując dotychczasowy status quo to hipokryzja. Tak na prawdę obecny układ pokazuje, że oboje są na podobnym rozdrożu. W tym związku zagościła mentalna degrengolada, zblazowanie. Ta nowoczesna wyrozumiałość, te zielone karty od postępowych partnerek to również moim zdaniem postawa podszyta obojętnością albo strachem. Zakładam też, że ona ponoć atrakcyjna naturalnie, postrzega tą sytuację jako możliwość zysku dla siebie. Niby jest komfortowo i wygodnie ale coś uwiera, a bezdenna miłość i zaufanie objawiające się puszczaniem oczka do szykującego się do zdrady partnera to tylko u Larsa von Triera. Bez uwewnętrznionych konkretów, decyzji utwierdzanych w czasie, wszyscy jesteśmy jak żagle na wietrze, zwłaszcza, że obecnie realizowanie kierunkowskazów i norm obyczajowych jako źródeł satysfakcji traci znaczenie. Dziś wybierasz sam spośród różnorodności. Ciekawe też na ile tęsknotę za atawistycznymi uniesieniami spotęgował wizualizowany tu na forum obraz samca alfy, który miota dorodną samicą i jej instynktami, pragnienie bycia takim archetypem.
  48. 13 points
    Chłopak zabrał dziewczynę do zoo. Przechodzą obok klatki goryla, który na widok dziewczyny zerwał się i zaczął ryczeć. - Ty, zobacz jaki napalony. Pokaż mu kawałek cycka, zobaczymy co zrobi. Dziewczyna odsunęła lekko dekolt, na co goryl zaczął szarpać za kraty i ryczeć. - Ale się podjarał. Weź się wypnij, to chyba oszaleje. I faktycznie, dziewczyna wypięła się w kierunku wielkiej małpy, która wpadła w szał. Goryl rozbijał się po całej klatce, prawie ją rozwalając. Bił wielkim łapami w kraty, skakał i ryczał. Nagle chłopak złapał dziewczynę i wrzucił do środka. - A teraz wytłumacz mu, że boli cię głowa
  49. 13 points
    Dokładnie. Sam jestem z gatunku "odpadów genetycznych": słaba twarz (zakola, duża wada wzroku, krzywy zgryz i przednie zęby), w barach wąski, w miednicy szeroki jak kobieta, dodatkowo problem z nierównym odkładaniem tłuszczu - na brzuchu i twarzy a na klacie widać żebra. Jako że charakter pracy wymusza czasami spotkania z klientami (głównie właściciele dużych brandów: hotele, firmy IT) mam w zanadrzu dwa garnitury szyte na miarę oraz dwa płaszcze i zestaw klasycznych butów. Wiecie jaka różnica jest, jak jestem ubrany klasycznie według zasad elegancji a w dresie i t-shircie? Żadna! Jak Panie patrzyły na mnie jak kupę gówna, to dalej tak patrzą. W firmie nonstop przytyki: że brudne buty, a to kolor koszuli nie taki - wiecznie niezadowolona minka jak musi ze mną pracować. Mam za to dobrych kolegów - wzorcowych Enrique - tacy mogą przyjść do firmy w pogniecionej koszuli i w dżinsach. Reakcja Pan zawsze ta sama, pełny usmiech, chęć do rozmowy. Jak idziemy z kolegami na obiad na mieście to samo. Spojrzenia, zagadywanie, przypadkowe trącenia. Tak naprawdę, gdyby nie Marek, jego książki i audycje to już dawno byłby sznur i belka. A tak udało mi się wyjść z matrixa, mam wyznaczone cele i pojawiła się we mnie ta chęć odkrywania świata która trzyma mnie przy życiu
  50. 13 points
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.