Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 23.05.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 9 punktów
    Moja osoba liczy lajki, wiem że to prośba o atencję, ale tak mam, to moja ocena. Przyznajcie się chłopaki, jak żebrzecie o atencję środowiska w którym jesteście, nie ma co się wstydzić. Każda istota chce być zauważona, doceniona, być w kręgu zainteresowania. Nie kłamcie że Wam nie zależy, opiszcie swoje odczucia, wszystko jest do zrozumienia, analizowania. Nie bądźmy jak Kobiety, nie wstydźmy się tej prośby o uznanie, w końcu zasłużyliśmy.
  2. 8 punktów
    Ja je ignoruję, one mnie ignorują. Jesteśmy szczęśliwi.
  3. 5 punktów
    Ależ drogi Bonzo. Upraszczając, dyskusja jest według @Florence"chora", bo po pierwsze: -nie ma racji -palnęła coś, a Ty bezczelnie acz konsekwentnie dociekałeś odpowiedzi -wszyscy doskonale wiedzą, że nie ma racji Większość kobiet nie lubi dyskutować merytorycznie i jest to doskonały przykład reakcji, wręcz podręcznikowy - gdyby przyznawać nagrody im. Typowej Kobiety to w moich oczach byłaby Florence laureatką już kilka razy, a krótko tu jestem:) Ręka w górę, kto choć raz nie usłyszał czegoś podobnego próbując dyskutować z kobietą. Florence więc wielkodusznie spełniła to, co pewną presją na niej wymogłeś, ale mimo że to Ty miałeś rację, to "wywołałeś gównoburzę", "nie wiem o co Ci chodzi", "napuszczasz jedynych użytkowników na drugich"... To jest tak schematyczne i przewidywalne że aż zabawne:) EDIT: aż sobie wróciłem do tamtego wątku. Florence poparła tam zdaje się pogląd o tym, że kobiety w dzisiejszych czasach (które Ty jak twierdziłeś zbudowali mężczyźni) świetnie by sobie poradzimy i od 00 lat też je budują. Co jeszcze ciekawsze i pouczające - nie wywołałeś jej wtedy do tablicy. Sama zadeklarowała w odpowiedzi na Twoją wypowiedź, że wpisze wychodząc przed szereg:D podobnie jak ta Królowa:D Czyli najpierw sama chciała, a teraz "nakręcasz chorą dyskusję". T byłoby w sumie śmieszne, gdyby nie było prawdziwe i straszne. Też się zastanawiam, jak można co noc zakładać kolejne konto i wypisywać feministyczne banialuki, będące świadectwem wyprania mózgu i nie broniące się w żaden logiczny sposób:D
  4. 5 punktów
    Niektóre pasztety mają kosmiczne wymagania. Przykład moje koleżanka, którą znam od kilku miesięcy jest tak brzydka (gruba) i nic z tym nie robi że pomyślałem okej ta kobieta uznała że jej wygląd jest tak fatalny że już nic nie da się z tym zrobić to zajęła się innymi rzeczami niż pudrowaniem czegoś czego nie da się ukryć. Dopóki z nią nie porozmawiałem na temat wymagań bo poleciały teksty typu: -facet ma być ładny -inteligenty -fanatycznie wierny -jak chce ze mną dzieci to ma ciężko na mnie zapierdalać -ma się podzielić ze mną wszystkim co ma -po ślubie jego jest moje -bez kobiety jesteś nikim Ja chyba nie mam u niej żadnych szans ale to raczej odosobniony ekstremalny przypadek
  5. 4 punkty
    Nie byłem alkoholikiem ale swojego czasu byłem dosyć poważnie uzależniony od opiatów. Samo ćpanie trwało może 8 lat i miałem wrażenie, że najbliżsi nie wiedzą o mojej małej tajemnicy co oczywiście było bzdurą bo miałem kompletnie spaczony obraz rzeczywistości. Wszyscy wiedzieli co jest grane ale starali się tego nie zauważać. Nie raz i nie dwa podejmowałem próby wyjścia z nałogu i zawsze kończyło się to po 24h gdzie skutki odstawienia nie dawały żyć. Dopiero choroba i śmierć najbliższej mi osoby były bodźcem do podjęcia pierwszej poważnej próby wyprostowania sobie życia. Sam, bez odtrucia, terapii i wsparcia systematycznie zmniejszałem dawki aż po wielu tygodniach zszedłem do zera. Sam początek był dosyć prosty ale im dłużej to trwało tym większy koszmar przeżywałem. Bezsenność, depresja pogłębiona niedawnymi przeżyciami, ciężka grypa, emocjonalne dno. Kto tego nie przeżył ten nie wie. Do tej pory mam poważne problemy z pamięcią. W zapomnieniu o nałogu pomógł mi bardzo sport, który uprawiam do dziś i mam nawet niezłe wyniki. Ciągle mam ochotę spróbować "ten jeden raz" ale duszę to w sobie. Podsumowując... Nałogowiec nie rozstanie się z nałogiem bo mu się znudziło. Potrzebny jest szok. Coś co sprawi, że świat się zawali. Presja też nie ułatwi zadania a wręcz będzie czynnikiem do powrotu do zabawy.
  6. 4 punkty
  7. 4 punkty
    Ja od jakiegoś czasu po zmienia nastawiania życiowego chodzę z uśmiechem na ustach. Prędzej się uśmiechnie męski rowerzysta jak mu zejdę z drogi niż naburmuszona paniusia. Polskie smutne mordy. To jest smutne. Ile tem naród ma bólu w sobie aby nie odwzajemnić uśmiechu a uśmiecham się do każdego bez większego szczerzenia.
  8. 3 punkty
    Kiedyś czytałem jakąś książkę, w której autor z wyraźną rozkoszą i uwielbieniem opisywał opiumowy haj - opiewał stan rozkoszy i aksamitnej jedności w najpiękniejszych i najbardziej wyszukanych słowach. Niedługo później nurkując w czeluściach internetu, moim oczom ukazały się trele młodego, zakochanego mężczyzny - który stan zakochania i haj hormonalny, opiewał najpiękniejszymi, miłosnymi słowami. Panie były zachwycone, niejedna pewnie płakała marząc o tak cudownie wrażliwym mężczyźnie, który dla miłości i ślubu (prawnej umowy oddającej co najmniej pół majątku mężczyzny), zrobiłby WSZYSTKO. I wtedy zadałem sobie pytanie: Marek, przecież te oba osobniki są ćpunami! Jeden uzależniony od haju który dają opiaty, drugi od haju który daje piękna kobieta. Co ich tak naprawdę różni, oprócz obiektu wywołującego w nich stan rozkoszy? Czyż oboje nie są niewolnikami rozkoszy, dla której poświęcą swój rozum i godność, a także majątek, zdrowie i własną przyszłość?
  9. 3 punkty
    Nie żebrzę o atencję, ale miło jest dostać lajka.
  10. 3 punkty
    Dałbym ci lajka ale mi się skończyły... 😕 A mi dasz proszę proszę...😳
  11. 3 punkty
    To narzędzie wykorzystywane w tzw grywalizacji czyli bazowanie na głęboko zakorzenionych ludzkich mechanizmach aby skłonić ich do pewnych działań i nawet jeśli świadomie człowieka to "nie jara" to podświadomie będzie odczuwał "przyjemność" wydaje mi się, że tego się nie przeskoczy jeśli się istnieje w strukturze w której to istnieje. Jedyna opcja to nie bawić się. Dałem lajka autorowi, niech chłop ma.
  12. 3 punkty
    No wlasnie, wiedza jaka plynie z historii Braci jest bardzo cenna. Ich doswiadczenia powinny nas mlodszych uczyc unikac szeregu bledow przy doborze partnerki. Swiadomie wybierajac, majac poziom, mozna sobie wybrac kogos na poziomie z kim sie latwiej dogadamy. Co do tego tematu, uwazam ze jest on po prostu zalosny. Przeciez wiadomo nie od dzis ze mezczyzni sie znacznie roznia od kobiet. Zarowno mezczyzni jak i kobiety sa wartosciowi i to ze mezczyzni maja na swoim koncie wiecej odkryc w dziedzinach technicznych nie jest niczym dziwnym (w koncu mamy nature odkrywcow, zdobywamy, podbijamy). Ale zeby zaraz znizyc kobiety do poziomu gowna bo nie wynalazly tego co wynalezli faceci to jest po prostu kurwa smiech na sali 🙄, przeciez one maja inna nature i jestem pewny ze ich dorobek naukowy nie konczy sie tylko na tych kilku wymienionych na ktorejs stronie pozycjach. Nie chce mi sie sprawdzac (moze sie myle), ale jednak wydaje mi sie, ze w takich domenach jak naprzyklad biologia panie maja swoj duzy udzial. Podsumowujac, obie plcie sa wartosciowe. Zarowno jedna jak i druga plec ma duzy wklad w rozwoj tego swiata i powinnismy sie wzajemnie szanowac.
  13. 3 punkty
    Od około miesiąca ćwiczę patrzenie w oczy innych ludzi. Patrze w oczy każdej przechodzącej kobiecie tak długo aż nasz wzrok siłą rzeczy się zgubi no bo ja idę przed siebie, ona przed siebie. A więc: - Część samic ma mnie w dupie i nie patrzy w ogóle (prawie zawsze dotyczy to kobiet około 7+, czyli porównując do mojego SMV mocno atrakcyjnych). Wiem jednak, że widzą, że patrzę... Nie ukrywam tego specjalnie, gapię się wytrwale w oczy i koniec kropka, w końcu takie sobie postawiłem zadanie. - Stres przed spojrzeniem minął bezpowrotnie. - Stres przed konfrontacją (gdy samica spojrzy) również, gdyż one po milisekundzie odwracają wzrok. - Stres przed kontrontacją (gdy samica spojrzy i patrzy chwilę dłużej) powoli mija, gdyż w 100% "pojedynków" wygrałem. - Rzadko, ale czasami samica patrzy się kilka razy czy ja wciąż patrzę (np. w sklepie pomiędzy regałami mijam daną osobe kilka razy). - Część kobiet, mam wrażenie że się boi (w sensie strach, że jakiś facet wlepia oczy i boi się, że chciałbym zrobić krzywdę). - Z tych, które się zerkną większość moim zdaniem zerka aby sprawdzić czy to ja zerkam (czy podoba mi się samica), tak to czuję. Czasami jednak mam wrażenie, że może i ja się jakoś spodobałem. To takie obserwacje po miesiącu. Niedługo spróbuję dodać lekkie uśmiechnięcie się w momencie gdy samica odwzajemni spojrzenie, ale póki co nie mam jeszcze odwagi.
  14. 3 punkty
    https://i1.jbzdy.pl/contents/2018/05/ARy8Mi3JSooA6BEM.mp4
  15. 2 punkty
    Witam wszystkich serdecznie. Krótkie pytanko, czy was też kobiety ignorują gdy jadą na rowerze, idą pieszo, coś tam robią w srajfonie ? Zastanawiam się o czym one tak namiętnie myślą, i ta mina taka jak Alex Murphy we filmie Robocop 3. Dla tych co nie wiedzą Jak Alex wygląda : Następnie gdy wyczuwasz jakieś zainteresowanie to robią minę typu : Też tak macie czy zwracają na was uwagę ? Pozdrawiam !
  16. 2 punkty
    Ach, te rady puasów:) I nie myślałeś o tym nigdy, że w naszym smutnym społeczeństwie (co dobrze zauważył @Sonicz polskimi mordami) one uważają Cię w znakomitej większości za psychola, który się gapi i uśmiechają się z zakłopotaniem, albo starają zignorować?
  17. 2 punkty
    Bez urazy, ale moim zdaniem to faktycznie argument na poziomie kobiet. Weźmy nawet nie rodzinę, a dziewczynę. Do Twojej dziewczyny prawie zawsze ktoś podbija, adoruje, próbuje zdobyć jej wdzięki. Chęć do skakania na inne kwiatki, bolce i do zdrady jest testowana u Twojej wybranki każdego dnia praktycznie. Twoja wybranka może wręcz do tego zachęcać albo nie mówić, że jest Twoją wybranką. Także nawet gdybyś dostał ten numer, zaczął podbijać do np mojej dziewczyny, to niczym poza nachalnością nie różniłbyś się od jej kolegi z zespołu, który wodzi za nią maślanym wzrokiem i debilnie komplementuje, zabujany po uszy. I dopiero gdyby chciała Ci dać, będąc ze mną, do czegoś by doszło. A jeśliby chciała - to znaczy że mnie nie poważała wystarczająco. Taka jest rzeczywistość. Świata nie zbawisz. Zdrada partnerki to jej wola, chęć i inicjatywa i bez niej nigdy do zdrady nie dojdzie. Ba, czy nawet gdyby każdy w okolicy chętnej kobiety, zajętej, nie chciał przelecieć, to ona i tak w sumie jest zdradliwą sumą, bo będąc ze mną chciała dać komuś innemu. Tu jest klucz. W innym temacie ktoś z braci mnie wspomógł i dobrze napisał. Taki pogląd jak kolega @Sonicmają chyba ci, co mają niskie poczucie wartości i ciągle żyją w obawie, że im jakiś amant ich cudowną wyjątkową Carine będzie podrywał i w końcu mu się uda. Serio, współczuję takiego podejścia, bo żeby tego uniknąć faktycznie trzeba by partnerkę zamknąć w samotni.
  18. 2 punkty
    @Florence Hehe czyżby by Pani użyła jakże wspaniałej strony... http://codziennikfeministyczny.pl/24-wynalazki-kobiet/ 1.Ehh, z tego co słyszałem to facet chyba nawet polak wymyślił kamizelki kuloodporne, 2.Te wycieraczki też mi są podejrzane no ale dobra, kit iż facet wymyślił 99% reszty samochodu no ale ok uznajmy to. 3. Tabitha Babbitt, członkini grupy religijnej szejkersów z Massachusetts, pomogła w udoskonaleniu narzędzi do konstrukcji mebli." Czyli tak z tą piłą może być różnie, zresztą jak mniemam opłacało się nawet przekazać ten patent kobiecie, ponieważ jest to coś nie codziennego i prawdopodobnie wynikła z tego niezła sprzedaż, ale uznaję - Piła tarczowa. 4.P. Bath,M. Skłodowska- Curie dwa pierwiastki. Istnieje wiele podejrzeń, że bazowała na pracach swoje męża czy je skopiowała, w każdym bądź razie nie było to jej w 100% osiągniecie przynajmniej tak słyszałem. 5.Bette Nesmith Graham: Korektor . Hehe podejrzewam, że biała farba do pazurów się wylała na papier, i tak wpadła na swój genialny wynalazek zmieniający życie ludzi 6. Sarah E. Goode: Składane łóżko - No fajnie no ale proszę Cię kto wymyslił łóżko ? Te niektóre przykłady to są trochę na zasadzie ( wymyślił ktoś bombę atmówke ) natomiast kobieta napisała kredą napis na bombie "atomówka" i to jest ten wielki wynalazek. No naprawdę nie oszukujmy się ludzie, ja wiem iż kochacie naginać rzeczywistość. Moje wytypowanie nie ma na celu wasz ośmieszyć, natomiast nie szukajcie swoich wielkich osiągnięć tam gdzie ich nie ma bo to po prostu jest śmieszne i żałosne. Tak samo jak biali upodabniający się do murzynów czy jak czarni, którzy płaczą w Ameryce non stop o wszystko. Wy nie pojmujecie jednej podstawowej rzeczy - gdyby było na odwrót, że tylko kobiety by wymyślały wynalazki to każdy facet miałby to gdzieś ale wy musicie na siłę szukać swej zajebistości tam gdzie jej nie ma. Czy jeśli ja pomaluje sobie usta na nie wiem jakiś "seksowny kolor", to będę wyglądał ponętnie dla was ? Nie sądzę ! A wiec tokiem rozumowania pań powinnienem krzyczeć i tupać, że gówno się znają i wiedzą i ,że to ja mam rację. Doszedłem do wniosku dzięki wam kochane kobiety, że już nigdy nie będę niczego wyjaśniał feministką i innym kobietom o tych poglądach bo to po prostu nie ma sensu, wy macie jakaś inną nie odgadnioną logikę, no ale za to was kochamy. Pozdrawiam serdecznie i proszę się nie denerwować drogie Panie, my jesteśmy w jednym lepsi a wy w drugim tyle aż tyle, natomiast nie które Panie chcą pokazać jakie to są ważne( w sensie nadmuchania swojego ego)... STRASZNE ! Zlitujcie się nad nami. EDIT: O miałem rację! Wynalazcami kamizelki kuloodpornej byli dwaj Polacy: Jan Szczepanik[1] oraz Kazimierz Żegleń[2][3][4]. Ahh te dziennikiczki feministyczki 100% prawdy ! 😂
  19. 2 punkty
    Ludzie podobną dyskusję co tu miałem kiedyś na tym forum z pewnym nieobecnym już użytkownikiem, ale widzę, że temat błędnie rozumianej męskiej solidarności powraca, więc się wypowiem. Uważam, że jak posuwał laskę obcemu kolesiowi nie zrobił nic złego, solidarność męska ma sens tylko na polu gdzie tyczy się przyjaciół/znajomych ludzi do których żywisz sympatię, lub którzy zachowali się w stosunku do Ciebie fer. Staram się zrozumieć ten wasz punkt widzenia,ale nie rozumiem na jakim polu działa według Was panowie ta męska solidarność poza "nie będę dymał zajętych lasek nawet jeśli same się nadstawiają" ? Jeden janusz na grillu chwali się swoją furą, drugi mięśniami trzeci ile zarabia czwarty gdzie pracuje i kogo zna powiedzcie mi gdzie jest wtedy męska solidarność? facet chce się wypozycjinować lepiej na zasadzie kontrastu jak bardzo jest lepszym względem innych mężczyzn (lub jak oni są w porównaniu do niego gorsi) w towarzystwie po to aby mieć większe branie u karyn, robi to kosztem innych samców w towarzystwie? ano robi częste jest takie zachowanie? ano zdarza się gdzie męska solidarnosć wtedy ? jest rywalizacja ktos narzuca swoje zasady np porównujemy bicka, porównujemy kto większy, porównujemy kto czym jeździ kto ile zarabia, żeby mieć lepszą samicę bądź podziw innych samic nawet jeśli swoją samicę ma << co jest ważne w kontekście tej dyskusji. I teraz np taka osoba "wygrywa" z Tobą "walkę o samicę" w kategorii większy bic/lepsza kasa etc tu nie ma jeszcze mitycznej "męskiej solidarności" następnie ten gość mówi "ta samica jest moja a nowa zasada do jakiej się stosujemy to nie tykamy zajętych samic" i wtedy kiedy szczęśliwym zbiegiem okolicznośći jak ślepej kurze ziarno zdarza Ci się, że masz okazję "zadupić" bez zobowiązań Ty znowu jak ten głąb stosujesz się do zasady, które zostały narzucone przez cfaniaka po to, aby bronić jego interesu i mówisz "nie ja zajętych nie ruszam" rly ? . A jaką ideę propagujemy ? Co w tym złego co napisał?
  20. 2 punkty
    Panowie kur.. wszystko jak krew w piach. To, że się patrz nie znaczy, że jej się podobasz !!! To trzeba zapamiętać. Samiczka sprawdza czy patrzysz na nią z pożądaniem i podbija sobie ego jeszcze bardziej. Przynajmniej tak jest w większości co do procentów był tu taki co rzucał na lewo i prawo ale chyba go pochłonęło
  21. 2 punkty
    Zdecydowana większość dziewczyn, które mijam na ulicy albo spotykam w tramwaju gdy jadę na zajęcia ma wyraz twarzy w stylu: nie jesteś panem Greyem(tym z 50 twarzy) to nawet nie podchodź. To działa tak odpychająco, że nawet nie mam ochoty zagadywać. Ale w sumie nic dziwnego że tak jest. Biali rycerze, tindery, lewacko-feministyczna propaganda tak namieszała paniom w głowach, ale ważne, żeby mieć tego świadomość.
  22. 2 punkty
  23. 2 punkty
    Pod cytatem - który zresztą ma w sobie błąd, ponieważ powinno być "girlfriend" (partnerka), a nie "girl friend" (przyjaciółka); ortografia równie tragiczna, co światopogląd - jest podany autor, a dokładniej niejaki Prakhar Sahay. Polecam wpisać jego imię i nazwisko w Google, a potem przejść do Google Grafika i poczytać te jego mądre sentencje. Zacytuję parę dla leniuszków, którym nie chce się CTRL+C i CTRL+V klikać: Czy to wszystko jest bezużyteczne? Otóż nie. Jest to idealna amunicja, której można użyć, gdy chcemy skończyć związek rękami partnerki. Albo gdy chcemy, żeby na miejsce penisa wyrosła nam wagina. Po tygodniu ofensywy takimi wiadomościami w mowie i piśmie wasza partnerka spierdoli od was w piorunującym tempie, nawet gdybyście byli samcami alfa pokroju Gigachada. Z wyrazami szacunku, Ważniak
  24. 2 punkty
  25. 2 punkty
    Teraz nawet książę bierze starszą od siebie, przechodzoną i po rozwodzie.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.