Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 11.02.2019 we wszystkich miejscach

  1. 10 punktów
    @Ksanti atakuj. Nie
  2. 9 punktów
    A z jakiej przyczyny sobie tym głowę zajmujesz?
  3. 9 punktów
    Dla mnie akcja żenująca. Żaden mężczyzna nigdy do mnie nie powiedział, że mam wypierdalać, bo nie chcę mu dać dupy. Gadacie, że laski łatwe, "kiedyś kobiety się szanowały" i inne pierdololo, a jak trzeba się minimalnie postarać/poczekać to nagle się nie chce. Może laska wróci, głupich nie brakuje, ale moim zdaniem nie ma co się chwalić takim chamstwem. Jak dla mnie to nie było żadne "push and pull" tylko akcja godna jakiegoś Sebixa.
  4. 6 punktów
    24 lata na karku, młodość upływa, a u mnie w życiu jedna wielka stagnacja. Pracuje w małej firmie rodzinnej, która jako tako prosperuje od kilku dobrych lat, ale w końcu może mieć swój koniec, bo rynek jest nieprzewidywalny ( a przynajmniej ja nie potrafię przewidzieć co się stanie) i trzeba będzie się przekwalifikować. Jak to zrobić, skoro brak jakichkolwiek kwalifikacji zawodowych ? żadnych języków obcych nie znam w stopniu komunikatywnym, edukacja zakończona na gimnazjum, żaden kurs nie skończony, a co najgorsze nie mam kompletnie pomysłu co chciałbym w życiu robić. Bliższych kontaktów z kobietami nigdy nie udało mi się nawiązać. Głównie z powodu mojej nieśmiałości, fobii społecznej, problemów z cerą ( które mam do dnia dzisiejszego) i oglądania pornografii. Z nieśmiałością i fobią społeczną nie mam już większych problemów, bo praca w handlu jakoś mnie przyzwyczaiła do obcowania z ludżmi i pomogła rozwinąć umiejętności komunikacyjne. Także chociażte dwa monstra mam niejako okiełznane. Żadnych znajomych nie mam obecnie, jednak udawało mi się wcześniej w moim życiu nawiązywać fajne relacje z innymi ludżmi. Przez ostatnie lata górę wzięła moja introwertyczna natura ( nawet trochę za bardzo) przez co się kompletnie odizolowałem od ludzi w sferze towarzyskiej i jedyne relacje jakie z nimi mam są na gruncie zawodowym. Użalałem się za sobą już za długo i zawsze prowadziło to wyłącznie do destrukcyjnych zachowań, które mnie uwsteczniały coraz bardziej. Postanowiłem podjąć męską decyzje, co do zmiany swojego życia i złożyć przed wami przysięgę. Przysięgam że: - Od dnia dzisiejszego rzucam papierosy definitywnie. Mam zamiar zrobić to bez żadnych wspomagaczy, bo kiedyś już udała mi się ta sztuka. Niestety po rocznym okresie abstynencji nikotynowej wróciłem do nałogu z własnej głupoty. - Podejmuje aktywność fizyczną ( na początek 3-4 razy w tygodniu) np długie spacery albo jazda na rowerze. Bardzo chciałbym wrócić na basen, ale w ostatnim roku dostałem takiego wysypu na plecach, że aż wstyd zdjąć ciuchy przy innych ludziach. - Rozpoczynam naukę języka angielskiego minimum 30 minut dziennie. Jeśli nie będę miał natłoku obowiązków i różnych spraw do załatwienia, to zamierzam znacznie wydłużyć ten czas. - Zaczynam robić coś ze swoim wyglądem. Zamierzam przytyć, bo wyglądam jak jakiś wrak człowieka.Waga 54kg przy wzroście 1.74m. Dieta wysokokaloryczna, ale bez wpieprzania fast foodów, słodyczy i innego badziewia, bo czułem się tragicznie na takim żarciu i dorobiłem się problemów zdrowotnych w młodym wieku. Także zamierzam jeść więcej i częściej, ale bazując na zdrowych produktach. -Chce wznowić edukacje w przyszłym roku, bo w ty m niestety nie będzie to jeszcze możliwe z pewnych względów. Do tego czasu będę czytał różne wartościowe książki, które mogą mi pomóc na różnych płaszczyznach w tym na płaszczyżnie zawodowej. Dodatkowo pomyśle nad jakimś kursem i inną formą działania w kierunku rozwoju swoich kwalifikacji zawodowych. -Będę kontynuował rozbrat z pornografią. W ciągu ostatni dwóch miesięcy zaliczyłem jedną wpadkę, więc idzie całkiem nieżle. Nofap sobie odpuszczam, bo mam za sobą 4 miesięczną próbę podczas której nie doświadczyłem tych mitycznych supermocy, które podobno daje powstrzymywanie się od masturbacji. Wcześniej byłem zdruzgotany, że moje życie nie wygląda tak jak w moich fantazjach. W nich miałem fajny związek, mnóstwo kasy i spełniałem się zawodowo. I tak się frustrowałem, bo ścigałem ten swój idealny obraz, a w zamian było zderzenie z brutalną rzeczywistością. Zamierzam trochę zmniejszyć ten kontrast między tym swoim "ja" z fantazji i tym "ja" z rzeczywistości. Bo co mi da dalsze użalanie się nad rzeczywistością, że jest jaka jest ? trzeba brać co jest i próbować wykorzystać jakąś część swojego potencjału. Może jakiś specjalnie wielki on nie jest, ale chcę pracować z zasobami, które mam, bo nie mam innego wyboru. Albo będę dalej gniewał się na świat i gówno z tego miał, albo w końcu dojrzeje do jakichś poważniejszych zmian i zrobię coś ze swoim życiem.
  5. 6 punktów
    😀 do dzieła...daj jej pobawić się kropidłem.
  6. 6 punktów
  7. 5 punktów
    Czołem Bracia, właśnie pragnę zrelacjonować historię, która zaszła dzisiaj u mnie w domu. Siedzę sobie z moim ojcem w kuchni, pijemy herbatę gdy wtem wpada do pokoju matka. Zaczyna gadać o związku mojej siostry ze swoim chłopakiem (gość jak dla mnie całkiem w porządku z zachowania, nic do niego nie ma). Po chwili wspomina coś o tym, że siostra będzie musiała na jakiś czas wyjechać do pracy do Warszawy. I tutaj pada taki tekst: "skoro Agnieszka (moja siostra) wyjeżdża do pracy do Warszawy to może znajdzie kogoś fajnego do ożenku i ślubu". I teoretycznie okej, można byłoby to potraktować jako klasyczne babskie gadanie tylko jest jeden problem... jak wspomniałem wyżej moja siostra jest w związku już z facetem. xD Mimo to będzie radziła Agnieszce, by szukała "zapasowej gałęzi".Tak a propos, myślę, że chce radzić szukanie siostrze dodatkowej "gałęzi", bo widzi, że jej obecny chłopak mimo, że zarabia sporo kasy (jest informatykiem) ma jedną "wadę" . A mianowicie taką, że chyba już troche wie jaka jest natura kobiet (miał już związek z tą "jedyną",jest po rozwodzie) i jak by już miało do czegoś dojść chce małżeństwa z intercyzą. A co do całej akcji to generalnie ojciec tylko mamie przyklepał i walili tekstami typu:"ch**,to nie jest prawdziwy facet, bo boi się odpowiedzialności, nie chce się żenić"(jak dla mnie śmiechu warte, gość już się przekonał czym jest"branie odpowiedzialności" i bycie "prawdziwym mężczyzną"). Co do ojca to ewidentny białorycerz, ostatnio mi zarzucał, że widzi u mnie brak "rycerskiej etykiety" i "szanowania kobiet( mówiąc szanowania miał na myśli chyba pantoflenie się)". W każdym razie ojciec jak widzicie to białorycerz, ale też i niezły głupiec, bo popiera to chore zachowanie matki. Zresztą efekty tego białorycerzenia zbiera cały czas, shit-testów i "babskich dram" u nas w domu pod dostatkiem. Wracając czy matka naprawdę nie widzi tego, że moja siostra zbliża się do 30, z każdym rokiem jej (ujmę to trochę nieładnie) "wartość na rynku matrymonialnym" będzie spadać tak szybko, jak zdolność bojowa Francji do odparcia wroga w czerwcu 1940 roku (nie wspominając o fakcie istnienia "muru", w który walnie koło czterdziestki)? To takie pytanie retoryczne, wiem że nie są w stanie o tym pomyśleć. A wy bracia, spotkaliście się bezpośrednio z takimi sytuacjami w życiu jak opisana przeze mnie powyżej? 😕
  8. 5 punktów
    Znajoma B. straciła smak po przebiciu. Dla mnie to trochę jak stracić czucie w fiucie.
  9. 4 punkty
    @Ksanti zostanie szejkiem i będzie miał harem.
  10. 4 punkty
    Bez urazy dla kobiet, ale kolczyk w nosie u kobiety kojarzy mi się z tym.
  11. 4 punkty
  12. 4 punkty
    @alicja95 Ja bym był szczery, osobiście uważam iż Twoje dziewictwo to ogromny plus. Wielu szuka takich egzemplarzy ale nie znajduje Ja bym powiedział tylko też zależy komu, bo jak spotykasz się z czubkiem, który Cię wyśmieje to w ogóle oddawać się komuś takiemu to jest katastrofalny błąd. Postaraj się poznawać różnych chłopaków i jak znajdziesz odpowiedniego to wtedy uderzaj, znam już kilka przypadków gdzie kobiety, które obcowały ze swoim pierwszym nie właściwym chłopakiem, miały z tego tytułu ogromne problemy, chociażby z późniejszym odczuwaniem przyjemności seksualnych. Ja jestem z tych co bym wolał wiedzieć czy byłaś z kimś lub nie byłaś i co się stało, mnie interesuje prawda a nie ściemy i mydlenie oczu. Pozdrawiam.
  13. 4 punkty
    Z drugiej strony, w zeszłym roku trafiłem też na dziewicę, właśnie w Twoim wieku. Powiedziała mi najprzód o tym fakcie, i szczerze? Uważam to za plus. Wiedziałem, żeby podejść do tematu delikatniej, nie zwracać uwagi na nieporadność panienki. Sam też przez to mogłem powspominać swój pierwszy raz. W moim odczuciu było to bardzo, bardzo pozytywne doświadczenie.
  14. 4 punkty
    Prawie mnie naciągasz na ogłoszenie programu politycznego Tutaj jest kilka aspektów, choć uproszczona odpowiedź brzmi - tak, należy im pomagać. Tyle że na różne sposoby i może nie od razu na poziomie państwa a dużo niżej: lokalne samorządy, gminy czy fundacje. Im bliżej danej społeczności tym niższe koszty pomocy i lepsza identyfikacja jakościowa i ilościowa problemów. Następna kwestia jest taka, że o ile nie każdy inwalida nadaje się do każdej pracy, to prawie każdy może jakąś pracę wykonywać. Opiszę najlepiej mi znany przykład niegdysiejszej koleżanki (od lat nie mam z nią kontaktu, miała wyjechać do Skandynawii i chyba plan zrealizowała). Pochodzi z małej, dość ubogiej wsi a i rodzice nie są kułakami. W dzieciństwie zdiagnozowano u niej zanik mięśni. Wyrok - wózek i krótki żywot. Skracając opowieść, propozycją od "państwa" był wózek inwalidzki, tyle, że taki z ręcznym napędem na koła. No odpada, bo nie da rady machać, więc tylko pozostawałaby jakaś osoba popychająca wózek w charakterze napędu. Czyli de facto zamknięcie w czterech ścianach i okazjonalne spacerki po okolicznych łąkach na zapych z kimś, kto będzie miał akurat wolną chwilę. Dostała się pod opiekę fundacji, która zakupiła dla niej nowoczesny, elektryczny wózek sterowany małym joystickiem. Znalazła do tego zdalną pracę, coś w postaci testowania produktów i recenzowania ich dystrybutorom i producentom. Stawki nie były oszałamiające, ale był dodatkowy pieniądz, poczucie bycia potrzebnym i zagospodarowanie nadmiaru wolnego czasu. Lokalsi też pomagali rodzinie, ktoś coś przyniósł, przyszedł dla towarzystwa, pomógł w czymś itp. Sama więc mało że dorabiała, to jeździła na studia kilkadziesiąt km pociągiem co weekend. Zupełnie samodzielnie, oczywiście z wyjątkiem wnoszenia i wynoszenia jej razem z wózkiem z pociągu. Żeby tego było mało, miała pasję - skoki spadochronowe. Ekipa jednego z aeroklubów postanowiła pomóc ją realizować (ale nie wiem jak złapała z nimi kontakt). No i zaczęła skakać w tandemie (siłą rzeczy, musiała być podczepiona pod kogoś). Trochę finansowali jej to inni skoczkowie, sporo dorzucała sama. Nie musiała, ale mogła i chciała. I z tym wiąże się drugi przypadek. Dawno temu miałem bliskie spotkanie trzeciego stopnia na drodze z nietrzeźwym przeciwnikiem. Ocknąłem się w szpitalnym łóżku obok kolesia, który tego samego dnia wpadł pod wagon towarowy i obcięło mu jedną nogę tuż poniżej kolana. Pracował na kolei, dziewczyna, plany na rodzinę itd. Mała dygresja - wieczorem przyszedł go odwiedzić jego brat bliźniak i skarżył mu się, że strasznie boli go noga, ta, którą bratu obcięło. Jako że leżeliśmy kojo w kojo, sporo gadaliśmy. Starał się chłop nie tracić ducha, że przecież bez kawałka nogi też można fajnie żyć a przynajmniej będzie miał gwarantowane odszkodowanie i rentę a dorobić to zawsze gdzieś dorobi. Wiele miesięcy później minąłem się z nim (co za ironia - na przejeździe kolejowym). Wyglądał jak menel, zarośnięty, zapijaczony, obszarpany, ledwie o kulach łapał równowagę i wyzywał innych przechodniów. Państwo nie ma bladego pojęcia o konieczności różnego podejścia do tego typu przypadków. Jak walec - wszystko równać. Jest po prostu za daleko, stwarzając pozory, że kogokolwiek w pomocy wyręcza. A przez te pozory, inni czują się zwolnieni z zainteresowania swoim otoczeniem.
  15. 4 punkty
    Numer zablokuj, zobacz czy zmiana dzwonków w telefonie ci pomoże emocjonalnie. Sprawę olej, bo to już nie twoja sprawa. Kobieta chce cię trzymać na takim dystansie od siebie, byś przynosił kasę, robił, a jednocześnie miał gówno do gadania. Dlatego oferowanie seksu, krzyki, wyzywanie od tchórzy, egoistów itd. to tylko manipulacje. Wyzywa cię od egoistów, a jednocześnie chce, abyś powrócił i chce być z tym "egoistą". Egoista to cecha charakteru, którą trudno zmienić, i nagle pani dla której "liczy się tylko wnętrze", chce być z osobą, mimo że to wnętrze jest rzekomo złe. Ty nie jesteś egoistą tylko dlatego, że nie robisz tego, co od ciebie pani oczekuje. De facto to ona jest egoistką, chce mieć bankomat twoim kosztem i nie liczy się z twoimi uczuciami lub szczęściem. Bo kto jest egoistą? Ten co nie chce się dzielić owocami swojej pracy, czy ten co chce czegoś za darmochę? Oczywiście, że ta druga odpowiedź. Teraz baba będzie gadać wszystko, byle by tylko osiągnąć swój interes, skurwi każdą logikę, powie każde kłamstwo, bezwzględnie będzie próbowała tobą manipulować, a ty się nie daj. Nie potrzebujesz, by kobitka decydowała kim jesteś, i oczywiście, jak robisz to co chce, to jesteś dobry i chwalony, a jak nie, to jesteś zły. Teraz mówi "dziecko tęskni", a wcześniej "to nie twoje dziecko". Bawiłeś się z dzieckiem, i co to znaczy? Nic, nie trzeba być rodzicem, by się bawić, a rola rodzica, w którą może chciałeś wejść, została ci odmówiona "bo to nie twoje dziecko", więc żadnej znaczącej relacji nie nawiązałeś z dzieckiem. Niańki bawią się z dziećmi, czy to oznacza, że mają za darmochę przychodzić do dziecka i się opiekować? Czy dziecko tęskni za tobą? Nie wydaje mi się, choć matka może kazać dziecku to powiedzieć, ale tylko po to by cię złamać. Nie siedź na szpilce kobiecej opinii o tobie, tym bardziej jak kobieta ma interes by cię wykorzystać. To dziecko miało być twoje na takiej zasadzie, jak "twój" jest chodnik przed posesją. Jak w zimie trzeba się namęczyć i odśnieżyć, to państwo mówi "to twój chodnik", a jak np. w lecie chcesz na tym chodniku napić się piwa, to nie możesz, bo to publiczne/państwowe i wlepią ci mandat. Jak trzeba np. darmowego kierowcy to "twoje dziecko", jak chcesz być ojcem to "nie twoje dziecko". Czasami najlepsze rozwiązanie to odejść, i właśnie to rób. Odetnij się na każdym możliwym poziomie, fizycznie i mentalnie. Nie jesteś tej kobiecie nic winny, i możesz to sobie powtarzać, jak najdzie cię poczucie winy, które jest wyłącznie wmówione tobie przez pasożyta, by ciebie próbować kontrolować. Winy tutaj nie masz, ty tu jesteś ofiarą. Z tego co opisujesz, to na razie idzie ci dobrze. Dodatkowo ona ma zszarpane nerwy, bo jej ego zostało urażone. Jak dzwoni, to co się przejmujesz? Myślała, że da tobie radę i będzie bankomacik na łańcuchu, ale się przeliczyła, bo w ostatecznym rachunku jesteś za dobry zawodnik na takie tanie numery, i właśnie stąd między innymi te krzyki, których przecież nie chcesz słuchać do końca życia, szanuj swoje uszy. Ty już podjąłeś decyzję, to że ona nie może się z nią pogodzić, to nie twój problem. Jeżeli nie traciłbyś czasu na wyjaśnianie psu fizyki kwantowej, to po co tracisz czas na wyjaśnienie swojej decyzji osobie upartej i zdeterminowanej do oskubania ciebie z forsy?
  16. 4 punkty
  17. 4 punkty
    Nikt Cię nie będzie gnębił za poglądy, także wyluzuj Ambona? Dokładnie, a potem razem będziecie się z tego spowiadać Oj tak, ale chujowe w wyrze... Jak nie jesteś księdzem, to nie ma sensu się martwić Widocznie ładnie śpiewasz, dlatego się zainteresowała, na Twoim miejscu bym zagadał, jak wychodzicie z kościoła, od razu z grubej rury, powiedz jej że podziwiasz jej barwę głosu i że organizujesz w swoim pokoju lekcje śpiewu A tak na serio, zagadaj do niej, właśnie coś w związku ze śpiewem, po wyjściu z kościoła to dobry temat, bo jak będzie widziała że wychodzisz od spowiedzi a po mszy powiesz jej że ma zgrabny tyłek, to będzie trochę fo pa (no fap) Zagaj rozmowę, a potem zapytaj delikatnie w jakiej szkole tak ładnie uczą śpiewać, bo chętnie byś się tam wybrał i podszkolił głos, jak Ci powie to będziesz wiedział czy to gimbaza czy liceum, wtedy będziesz wiedział ile ma lat, grunt żeby nie poniżej 15-tu, bo wtedy będziesz śpiewał pod celą
  18. 4 punkty
  19. 4 punkty
    To jeden z licznych dowodów, że kobieta nie jest homo sapiens. Z homo sapiens mozna się porozumieć bez zagrywek, zawiści, grania dzieckiem a z kobietą trudno. Odrębny gatunek. Najlepsze jest to, że sale weselne zajęte na 2 lata w przód a co sobota setki baranów dobrowolnie do rzeźni wchodzi jak na ubój.
  20. 4 punkty
  21. 3 punkty
    @Taboo z tego co zrozumiałem to było to A.D 2016 jeszcze i od dwóch lat kolega jest tak zwanym "singlem". Wracając do tematyki to też moje ex były bardzo zazdrosne, w sumie nie wie czemu. Oczywiście wiedziały lepiej gdzie się patrzę ale wiem, że wynikało to z mojej białorycerskości. Żeby nie drażnić myszki zapewniałem ją o tym, że nie patrzę a powinienem powiedzieć coś w stylu: "tak no i chuj no i cześć". Wielu facetów ma z tym problem, są tresowani bo chcą mieć spokój, więc ustępują w efekcie czego granica się przesuwa a kobieta nigdy nie zaprzestanie tzw. "szit testów". Czerwona pigułka często ma gorzki smak ale ja się cieszę, że poznałem iluzję w jakiej żyłem. Cieszę się, ze nie muszę doświadczać już tych wszystkich foszków, marudzenia itp. chociaż teraz miałbym je w dupie i robił po prostu swoje. Sam jestem zdumiony jak byłem chujowo zaprogramowany, niby moja rodzina była w miarę normalna ale społeczeństwo też ma na nas silny wpływ co odczułem na własnym przypadku. Nie było to aż tak bolesne jak u niektórych braci z forum ale wystarczyło do tego abym mógł przestać się oszukiwać i powiedział sobie:"No kurwa rzeczywiście to jest takie proste!"
  22. 3 punkty
    A poznali się na Braciasamcy.pl i żyli dłuuugo i szcześliwie... On w lśniącej zbroi z kwiatami na kolanach...
  23. 3 punkty
    Niemcy nie uznały granicy Zachodniej, to raz, dwa na Warmii i Mazurach jest coraz więcej Niemców, wiem bo mam tam dużo znajomych, o ile kilkanaście lat temu przyjeżdżali wypoczywać, to teraz Niemcy kręcą się tam przez cały rok Teraz Wschód, dużo osób twierdzi że w sytuacji Polski powinniśmy chcieć silnej Ukrainy, jako bufor odgradzający nas od agresywnej Rosji, to jest totalnym absurdem, bo skoro teraz obecnie, słaba Ukraina ma do nas wątki terytorialne, to silna będzie miała je tym bardziej
  24. 3 punkty
    I często w gratisie dla kobiet jest wtedy zryty beret.
  25. 3 punkty
    Zrób jej shit-testa. Powiedz, że się z nią z przyjemnością zwiążesz i już na zawsze będziecie mogli być razem, a jej dzieciaki będziesz traktował jak swoje, tyle że najpierw musisz znaleźć sposób, żeby spłacić pół miliona chłopakom z miasta, bo kiedyś biegałeś z towarem i zapierdolono Ci kilo koki, ale chłopaki się nad Tobą zlitowali, boś poczciwina, i dali Ci dwa lata na skołowanie sosu na dług. Jeśli po takich rewelacjach nadal będzie coś pierdoliła o loffcianiu i jedzeniu sobie z dzióbków z Tobą, to zamykamy forum i chuj. Szuka po prostu kolejnego frajera. Beta-bankomat od siedmiu boleści już ma, teraz chce młodego chuja do dupy. Nie łykałbym jej manipilacji i Tobie też to polecam. Jeszcze tatuś wyjdzie spod celi i Ci łeb przetrąci, na chuj Ci to? Mało to wolnych dup dookoła? A że niby się z nią super dogadujesz? Nigga, please. Wrzuci Cię w kierat, gdy tylko połkniesz haczyk. Z wyrazami szacunku, Ważniak
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.