Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/30/19 in all areas

  1. 10 points
    Ja pierdolę, albo trolling, albo nie masz sumienia za grosz. Ban dla Ciebie z życzeniami, żeby kiedyś kiedyś ktoś Ci tak rozwalił rodzinę, a wątek na ścianę hańby. Rozumiem zakochanie, emocje, seks - ale jak już jej mąż prosił o nie rozpierdalanie rodziny, to cegłą w siurasa kilka razy i zamyka się temat. Są rzeczy ważniejsze niż własne wytryski, a tą rzeczą jest krzywda drugiego człowieka.
  2. 7 points
  3. 7 points
    Nigdy nie dowiesz się czemu myszka miała zły humor. Wystarczyło, by jej koleżanka powiedziała, że ma niemodne pazurki i żal skupi się tylko na tobie, nie na tej koleżance. Nawet fizjolodzy nie rozumieją tego fenomenu. Laska sama nie rozumie siebie. Niech daje numer nawet kosmicie. Gdybyś to przyjął z uśmiechem, ona by się zaciekawiła. No jak to? Daję numer innemu a on się nie wkurwia i nawet nie reaguje? Może żyć beze mnie? Ja nie jestem tą jedyną? Nie będzie skakał za mną? Jest gotowy zrezygnować ze mnie? Puść laskę samopas. Nie kontroluj. Jeśli zaraz nie wróci do ciebie, to nigdy nie była twoja.
  4. 6 points
  5. 5 points
    Jestem po zakupie auta o którym zawsze marzyłem będąc w technikum. Ostatnio usłyszałem ze tak naprawdę kupujemy swoje marzenia ....jak ze prawdziwe stwierdzenie. Istota jedynak jest aby dobrze wybrać i mieć pewność , poczuć się zrealizowanym odebrać to jako sukces. Mi udało się spełnić i odczuć to coś dopiero jak kupiłem właśnie to czego zawsze pragnąłem a nie coś zdrowo zdroworozsądkowego ....teraz czas powoli zmierzyć się z kolejnymi wyzwaniami które sam sobie stawiam jako mężczyzna. zender
  6. 5 points
    Pięknie podsumował Dwie minuty filmu a opisana cała spier...na otaczającego nas insta - świata
  7. 5 points
    @Marcin81 Popełniasz błąd podchodząc do tej wypowiedzi logicznie. To kompletnie nie tak działa. Ona tak mówi, bo ma na Ciebie wkurw i chwilowo na nikogo nie ma większego wkurwu, więc Ty jesteś najgorszy. Chwytasz? Musisz też pamiętać, że to jest chwilowo. Za parę dni ktoś jej czymś podpadnie i wtedy to tamten będzie najgorszy. Potem sobie o Tobie przypomni i znowu, na chwilę będziesz najgorszy. Tylko podkreślam, to nie wyraża wyniku porównania zalet i wad Twojej osoby, tylko skalę wkurwu pańci. Także Twoje rozważania o tym, że spokojnie zwracałeś jej uwagę o tamten robił awantury i nie interesował się dzieckiem są tu nie na miejscu. Ona w ogóle nie bierze tego pod uwagę w tej chwili. W ogólności kiedyś na pewno zrobi sobie jakieś takie podsumowanie i jej wyjdzie, że wcale taki zły nie byłeś. Przy okazji pewnie też wyjdzie, że byłeś trochę ciapa, a tamten to jednak był 'prawdziwy mężczyzna' i przy nim były emocje... a Ty to takie ciepłe kluchy trochę... Tak czy owak przyjmij do wiadomości sprawy: - kobiecego pierdololo nie należy traktować dosłownie, ani poważnie, a już na pewno nie szukać w tym logiki (bo to jak szukanie w dupie mózgu); do tego wkurwiona baba powie cokolwiek, żeby Ci tylko dojebać (właściwie to komplement, bo jakby Cię miała w dupie, to by po prostu olała, a jak próbuje dojebać, to znaczy, że jesteś dla niej kimś ważnym) - kobiety są z natury roszczeniowe i niczego nie doceniają, także co byś nie robił to możesz najwyżej usłyszeć, że mogłeś się bardziej postarać Traktuj te gadki jak szczekanie psa.
  8. 5 points
    @goryl Gadasz jak baba albo należysz do promili facetów którzy poddali by się wychowaniu nie swojego dziecka(to się nie sprawdza NIGDY - tylko biologiczny ojciec się liczy choćby niewiadomi jaką pizdą by nie był, a Ty ile byś tam testosteronu se nie nabił, NIGDY nie będziesz ojcem dla dziecka "normalnym" choćby huj na huju stanoł i se to uświadom, sobie, sobie). Zwiąż się dla przykładu z samotną matką i daj przykład jak sprawy się potoczyły. Pozdrawiam Tylko parafrazowałem ten cytat Pozdro
  9. 5 points
    Nie. Oni sobie relatywizują tak własne frajerstwo i desperacje. Co do tezy przez ciebie postawionej to calkiem trafna ;]
  10. 5 points
  11. 5 points
    Z tinderowych mądrości: Nie interesują mnie przygody, te mam już za sobą. Mama wspaniałej dwójki. Ot, szczerością prosto w pysk : )
  12. 4 points
  13. 4 points
    @alfa_sralfa, nie, to nie cuckohold. Ten jest specyficznym upodobaniem seksualnym, dla mnie niezrozumiałym, ale jeżeli ktoś znajduje w tym radość, nie moja rzecz. A związek, który opisujesz IMO nie ma przyszłości. W moim kręgu bliskich znajomych to częsty temat, bo każdy z moich bliskich kumpli - rozwodników wszedł w taką relację po rozwodzie. Każdy z tych Panów ma własne dziecko lub dzieci. Żadna relacja nie przetrwała dłużej niż dwa lata. Przyczyny - te same, które opisywano na forum po wielokroć. Schemat goni schemat. Każdy z nich również niestety usłyszał - spierdalaj, nie jesteś moim ojcem. A Panowie na poziomie, niebiedni rownież. Ale również z tych, którzy kobiecie dającej ciepło nieba by przychylili. I efekt okazał się taki, a nie inny. Każdy taki związek IMO ma kilka stałych etapów. Świetny początek, gdy zalewają Cię endorfiny, dobre słowo, znakomity seks, wersja demo jeszcze lepsza niż w klasycznym LTR, średnie rozwinięcie (gdy Pani powoli pokazuje swój prawdziwy charakter) i kiepskie zakończenie.
  14. 4 points
    Jasne @PabloJG, ale zanim zaczniesz organizować grupę, to bądź łaskaw spełnić wymogi regulaminu tu obowiązującego. Avatar, przywitanie i zapoznanie z regulaminem. To minimum które tu obowiązuje, szanujmy się! Pozdro.
  15. 4 points
    A jak to będzie twoje dziecko to możesz usłyszeć koronny argument, że skoro zapłodniłeś to teraz płać. Nie zrozumiałeś mojego przekazu. Jeżeli dziewczyna jest ogarnięta i Ci się podoba to sam fakt, że posiada już dziecko nie oznacza, że wiązanie się z nią jest upokarzające. A jeżeli jest zołzą to ZAWSZE znajdzie jakiś argument, żeby się kłócić i uwierz mi, że poradzi sobie bez tego, który przytoczyłeś.
  16. 4 points
    Pewnie będzie jak zawsze czyli ani nie totalna apokalipsa typu budujta bunkry, zbierajta chrust ani nazbyt wesoło tylko gdzieś po środku. Mówicie o zabezpieczaniu się na przyszłość, zbieraniu kasy, złota itp. Nie wiem ile zarabiacie ale przy naszych zarobkach netto rzędu 4-6 tysi i tak za wiele człowiek nie nazbiera przy kosztach życia które są niemałe. Według mnie jedynym sensownym zabezpieczeniem jest pozbycie się kredytów i przeznaczenie tych i tak niewielkich rezerw (jeśli mamy) na zwiększenie naszej przydatności na rynku pracy. Porobić kursy, podnieść kwalifikacje, nauczyć się nowych umiejętności żeby mieć zajęcie w razie czego. Ja mimo fajnej pracy jaką posiadam niedługo mam zamiar porobić kursy spawalnicze a w przyszłości może prawo jazdy D lub E. Zawsze będzie łatwiej o pracę, jeśli nie tu to na zachodzie.
  17. 4 points
    Gdy miałem trądzik bardzo pomagała mi miękka woda. (prosto z górskiego strumienia po podgrzaniu). 3-4 tygodnie kąpieli w takiej wodzie i 80% wszystkich zmian skórnych schodziło. Widzę, że @Messer masz dużą wiedzę w temacie dbania o siebie. Fajnie gdybyś prowadził jakiegoś bloga.
  18. 4 points
    Ja jestem prosty chłopak i sie nie znam na tych wszystkich "pill'ach" ale znam życie bo mam już swoje lata, wiem jedno - nie warto się wysilać, nikt tego nie doceni, choćbyś sie zesrał i tak wyjdzie lipa po francusku "lipasjąą", kobieta szczególnie jak jest młoda i atrakcyjna ma zawsze większy wybór frajerów i trzeba być na to przygotowanym, moim zdanie jak leci sobie w chÓja to tak jak w piłce nożnej, naj-sam-pierw wjebać jej żółtą kartkę znaczy powiedzieć wprost, ze nie życzysz sobie takiego zachowania bo będzie out, jesli laska się opamięta no to spoko, jedziesz z koksem dalej ale jesli znowu coś odwali to wlepiasz czerwona kartkę i OUT! No chyba, ze chcesz wyjść na frajera, ona i tak będzie lecieć w kulki więc nie ma co się przejmować rolą bo i tak cię laski z tej roli kiedyś wypierdolą!
  19. 4 points
  20. 4 points
  21. 4 points
  22. 3 points
    Cześć Bracia, jestem Daniel, mam 30 lat (tak jest, urodziłem się tuż przed rzekomym upadkiem komunizmu w Polsce:). Urodziłem się i żyję w dosyć sporym podwarszawskim mieście (40 000 mieszkańców). Wszyscy tutaj uznaję że wiedzą o czym mowa więc powiem wprost że "pobudkę z matriksa" zacząłem dwa lata temu w wieku 28 lat. Schemat pobudki jakich wiele czyli dostałem od życia a właściwie od związku mocno po gębie, a że już 28 lat to nie to samo co 18 lat i troszkę już się życia liznęło, aby stwierdzić, że z tym światem a właściwie wzorcami jakie się koduje w umyśle młodego chłopca a potem mężczyzny jest coś nie tak i nie mają one za zadanie w żadnym stopniu ułatwić mu życia, tylko zmienić go w parobka, a przynajmniej zasłonić mu oczy, aż przekroczy granice zza których nie ma już odwrotu bez odniesienia ran bitewnych. A poza tym wiem ze niektorzy zaliczają pobudkę o wiele później, gdy jest już za późno na niektore rzeczy, lub nie zaliczają jej wogóle. No więc wracając, mój ostatni związek był dla mnie wyjątkowy, ale nie dlatego, że byłem z jakąś wyjątkową panną. Co prawda była atrakcyjna i był to mój najdłuższy, bo 4 letni związek (uważam że to szmat czasu). Zakonczył się tragicznie wiadomo, bo ogrom inwestycji jakie poczyniłem, zdrada i przemoc psychiczna (aby przerzucic odpowiedzialnosc za rozpad zwiazku na mnie) ktorej doswiadczylem na koniec (to o czym mowil Marek w ktorejs audycji, ze kobieta dokladnie wie gdzie użądlić aby bolało najmocniej) spowodowało u mnie takie spustoszenie emocjonalne... Co ja mowie? Przepraszam za wyrazenie ale trzeba to podreslic byłem roz****dolony emocjonalnie... psycholog, podejrzane leki uspokajajace aby móc zasnąć, tygodnie na takiej adrenalinie że sen był marzeniem, tysiące analiz związku, składanie tego do kupy miliony razy, stany lękowe, jednym słowem koszmar, byłem wrakiem człowieka, podupadłem na zdrowiu psychicznym tak, że upadła moja odporność i łapałem nawet 3 infekcje naraz. To była już dobra jesień wiec pogoda jeszcze bardziej wgniatała mnie w ziemię. Stracilem pracę, bo nie moglem sie na niej skupic. Teraz juz i tak nie chcialbym do niej wracac z perspektywy czasu ale wiadomo ze praca to wazny filar w zyciu faceta totez strasznie wtedy to przezywalem. Powiedziałem sobie, że nigdy więcej nie chcę tego przechodzić. Wczesniejsze zwiazki tez się rozpadały, czasem ja je konczyłem, ale nigdy takiego piętna na mnie nie zostawiały, co więcej jak ja je konczylem to zawsze staralem sie aby nie wyrządzac krzywdy kobietom, nawet teraz zdarza mi się wspominać te dziewczyny cieplo i czy już nie płaczą. Zwiazek był niezwykły dlatego że stałem się nonkonformistą, zaczalem nową drogę w której chcę uwolnić się z kajdan programowania społecznego i oto jestem dwa lata później pisząc to dla Was, uzbrojony w wiedzę z The Red Pill, MGTOW oraz Bracia Samcy gdzie odkrywam coraz to nowe hipokryzje i kłamstwa otaczajacej nas rzeczywistosci dzieki czemu coraz bardziej ciesze sie ze żyje:) serio po pobudce wreszcie nie czuje tej presji która w jakiś niewidzialny sposób mnie unieszczęśliwiała i wiem że bez takich ludzi jak Marek czy RedPillerPL albo pan od MGTOW POLSKA nie znam imienia to nie udałoby mi się tego osiągnąć. Dobrze że są mężczyźni ktorzy pomagają innym mężczyznom w tym eksploatujacym ich bez skrupułów swiecie sie odnalezc. Muszę przyznac że długo się wachałem czy tu wchodzić, dużo złego o Was i o Marku słyszałem że toksyczne towarzystwo bla bla bla ale potem pomyslalem że kurcze w koncu mam byc nonkonformistą więc nie będę słuchał innych tylko wejdę i sam ocenię. Posłuchałem audycji Marka na YT, poczytałem tutaj trochę wpisów i znowu sie miło zaskoczyłem bo materiały się merytoryczne, proste w zrozumieniu, trochę zabawne, a sam autor wykazuje elokwencje i ogromny zasób wiedzy. Jak przeczytaliscie do konca to sie ciesze, chciałem tak długim wpisem podkreslic jak się cieszę że tu jestem, a nie zbyć Was jednym, dwoma zdaniami i okazać Wam szacunek, gdyby nie Wy to już pewnie szukałbym liny i mocnej gałęzi. Dziękuję za wiedzę i na pewno się odwdzięczę.
  23. 3 points
    Bo tam wcześniej wstaje słońce i kobieta jest już na nogach kiedy Ty polska, narodowo-szowinistyczna męska świnio smacznie sobie jeszcze śpisz, ona w tym czasie już krząta się żywo po kuchni żeby przygotować dla Ciebie, Ty polska, narodowo-szowinistayczna męska świnio, smaczne i pożywne śniadanie!
  24. 3 points
  25. 3 points
    Żyję sam, zajmuję się dwójką dzieci w systemie opieki naprzemiennej. Miewałem w tym czasie relacje z kobietami starszymi, posiadającymi dorosłe dzieci, ale i ze sporo młodszymi, bezdzietnymi. Żadnej nie przeszkadzały moje dzieci. Ostatnio nawet widzę duże zainteresowanie kobiet, które dzieci mieć nie chcą albo nie mogą. Teoretycznie, wyobrażam sobie sytuację, że wchodzę w relację z kobietą z dzieckiem. Z kobietą, która jest w pełni niezależna i na tyle interesująca, by zaakceptować ten fakt. No i rzecz najważniejsza, nie można się stawiać w roli rodzica, gdy oboje rodzice żyją. Takie oczekiwania mogą być źrodłem dużych frustracji. To miejsce jest już zajęte i warto o tym pamiętać. Ale można liczyć na to, że możliwa będzie normalna, pozytywna relacja.
  26. 3 points
    Ja pierd... Znowu wątek o samotnych matkach. Chyba trzeba "oświecić" Brata @goryl Już nie chce mi się w kółko pisać o tym samym to zacytuję ze strony popularne.pl "- Kiedy związek samotnej matki i jej partnera się rozpada, oczywistym jest, że ona zabiera ze sobą pociechy. A nie da się ukryć, że mężczyzna z biegiem czasu zaczyna je kochać równie mocno, co ona… -W tego typu relacji mężczyzna zawsze będzie na drugim miejscu. To normalne, że kobieta stawia na piedestale swoje dzieci, które są przy niej zawsze, bez względu na sytuację. -Każda matka chce, aby jej dzieci były szczęśliwe i czuły się kochane. Chce też, aby żyło się im jak najlepiej. Skupia się zatem na realizowaniu ich potrzeb, chęci i pragnień. -Samotne matki, od których odszedł partner miewają zaburzony obraz samej siebie. Jedne stają się zakompleksione i widać, że brakuje im pewności siebie. Podczas gdy drugie stają się wręcz zbyt pewne siebie… -Bywa i tak, że dzieci z poprzedniego związku nie przepadają za nowym facetem mamy. Cały czas mają w głowach obraz swojej rodziny, kiedy był z nimi tata. Nie potrafią zaakceptować nowego członka. Zdarza się, że stosują nieczyste zagrania, szantaż emocjonalny czy intrygę. Wszystko to, by pozbyć się partnera mamy. -Za kobietą wychowującą samotnie dzieci ciągnie się trudna przeszłość. Czasem ból i wspomnienia nie pozwalają jej w pełni otworzyć się i dopuścić do swojego serca kogoś nowego -taki związek naprawdę sporo kosztuje. Wydatki pojawiają się nie tylko z chęci zaimponowania i sprawienia przyjemności kobiecie, ale również jej dzieciom. -Zdarza się, że samotne matki uważają się za skrzywdzone przez życie. Jak tłumaczą, kto zostawia kobietę samą z dziećmi?! Winę zwalają na byłego partnera. A jak wiemy, wina przeważnie leży po obu stronach. Nic nie dzieje się bez przyczyny. I moim zdaniem jedno z najważniejszych- -Choćby mężczyzna nie wiadomo jak się starał, zawsze pozostanie tylko nowym facetem mamy. Szczególnie, kiedy dzieci wciąż mają kontakt z biologicznym tatą." To tylko jedne z wielu punktów...
  27. 3 points
    Chociażby takie, że w razie spiny usłyszysz koronny argument, że to nie Twoje dziecko, i żebyś się nie wtrącał. Masz bardzo fajny przykład podlinkowany wyżej, jest to pewien schemat, w który nie warto się pakować dla własnego dobra.
  28. 3 points
    Ale jakie to ma znaczenie czy to twoje plemniki stworzyły to dziecko czy nie? W skali globalnej najlepiej dla gatunku homo sapiens aby rozmnażały się jak najlepiej przystosowane osobniki. Z punktu widzenia mężczyzny natomiast chodzi o to aby mieć jak najlepszy seks i ogólnie relację z kobietą (i nie ma żadnej pewności, że jeżeli to ty zapłodnisz tę kobietę to będziesz miał w tej kwestii przewagę) i żeby dziecko okazywało wdzięczność i szacunek w zamian za wychowanie i opiekę (i nie ma żadnej pewności, że dziecko rodzone będzie w tym lepsze niż przybrane). Na jakiej podstawie więc wysnuwasz wniosek, że wychowywanie czyjegoś dziecka jest upokarzające?
  29. 3 points
    Bracia, wybrałem nazwę sklepu. Było to dla mnie bardzo trudne, bo daliście naprawdę zajebiste domeny - niestety, większość już zajęta była. Pierwszą nagrodę wygrywa - strefasamca.pl proszę o znalazcę tej nazwy o napisanie tutaj. Drugą i trzecią w wolnej chwili wybiorę. Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie.
  30. 3 points
    https://img-9gag-fun.9cache.com/photo/az1xDEN_460svvp9.webm Bit$% slap
  31. 3 points
    Oczywiście, że nie, przecież wystarczy poczytać forum, jest kilka tematów które opisują jak ten dar w postaci miłości jej dziecka wygląda ...no i ta wdzięczność kobiety, za stanie się jej nową podporą w życiu - bezcenna
  32. 3 points
    @Dworzanin.Herzoga, aktualnie jesteś w tzw. awkward-phase, gdzie Twój zarost wygląda jak kupa gówna. Normalna sprawa, też tam byłem. Dzisiaj jest tak: Broda Leonidasa wg @Ważniak: - zostaw zarost w spokoju, niech sobie rośnie, a zazdrośnicy niech pierdolą (dopóki nie zapuściłem brody, nie wiedziałem, że można komuś zazdrościć włosów na ryju; człowiek uczy się całe życie jednak); - kup suszarkę do włosów (jeśli nie masz); - kup prostowico-szczotkę do brody (mam jakąś gównianą za 20 funtów i robi swoje, więc nie ma co kupować jakichś T-1000 SkyNet Anihilation za miliony monet); - kup krem do brody i olejek (też nie ma co przepłacać); - kup sobie tangle-tweezera (coś takiego: LINK); - kup zwykłą jednorazówkę do golenia. I teraz tak, najpierw shaping. Gdy Twoja broda będzie wystarczająco długa, można zacząć ją kształtować. Zapomnij o jakichś trymerach, maszynkach elektrycznych, bo to się sprawdza w przypadku zarostu typu "stubble". Jedyne, czego potrzebujesz, to jednorazówka do golenia (wydałem w chuj na elektryczne maszynki, trymery itp., i po co? Skoro jak zwykle nie zawiodła mnie tylko Brzytwa Ockhama) oraz dwa lustra - jedno stacjonarne (np. wiszące na ścianie) i drugie mobilne (mniejsze, takie do ręki, dzięki któremu będziesz mógł sprawdzać profil). Bierzesz prysznic, potem suszarkę do włosów i suszysz gorącym powietrzem włosy w dół, czesząc je tangle-tweezerem, a potem zamykasz je (włosy) zimnym powietrzem (ciepłe powietrze = shaping włosów, zimne = closing włosów). Nakładasz trochę olejku na brodę, aby nie spalić włosów, i tym razem bierzesz prostownico-szczotkę, i znowu czeszesz włosy w dół, potem znowu bierzesz suszarkę i zamykasz zimnym powietrzem gotową brodę do strzyżenia (celem tego całego procesu jest rozplątanie i wyprostowanie brody, żeby nie była "puffy" jak u tego typa z foto). Tak gotową brodę można zacząć przycinać. W tym celu bierzesz jednorazówkę, stajesz wyprostowany przed lustrem z usztywnioną szyją i zaczynasz delikatnie jechać maszynką po bokach brody w kierunku od góry do dołu, aż wszelkie napuszenie zostanie zredukowane (uważaj, żeby nie narobić sobie bald-spotów; dlatego właśnie masz drugie lustro, żeby kontrolować sytuejszyn), przodu brody bym nie ruszał, aby nadać jej zbójniczy look, wąsy też jednorazówką wg uznania i pamiętaj, żeby przyciąć je kilka milimetrów na dolnej linii, aby odsłonić górną wargę ust, a potem możesz się pobawič w shading baków i górnej linii brody z jej środkiem, ale tu już trzeba z precyzją i ostrożnie. Jak już broda zacznie nabierać kwadratowych kształtów jak w Duke Nukem 3D, idziesz pod prysznic i potem powtarzasz rutynę z suszeniem i cała resztą, a potem zwieńczasz wszystko kremem. Należy również pamiętać, aby linia włosów była równoległa z linią brody, bo wówczas to lepiej wygląda. Z wyrazami szacunku, Ważniak
  33. 3 points
    Czy jest możliwość zamknięcia tego tematu przez moderatora? Uważam, że tego typu wątki szkodzą forum. Tym bardziej, że śmierdzi trollem na kilometr. ...lub jakaś ściana hańby chociaż...
  34. 3 points
  35. 3 points
  36. 3 points
    @Androgeniczna - 1p - urlop do końca roku - wielokrotnie lekceważenie zasad/ błędy.
  37. 2 points
    Jeeezu, ale Ty jesteś zakompleksiony XD. Widziałeś takiego CR7, jak wyglądał jak jeszcze nie miał pieniędzy? Jak się zachowywał? Ciągle płakał za matką I koledzy go nie lubili, bo był pizdeczką. Nagle gdy zaczął dobrze grać, zwiększyła mu się pewność, nagle było CR7 to, CR7 tamto I go ciągle miziali po chuju, I teraz jest zajebiście pewny siebie, a jak zaczął zarabiać to sb twarz zrobił I teraz jaki to on przystojny. To tylko jeden przykład z wielu, naprawdę wielu... I co CR7 deafultowo jest beciakiem, ze słabym wyglądem, tytaniczną pracą zrobił sb zajebiste umięśnienie, za pieniądze twarz, a za grę zyskał pewność siebie, ale idąc Twoim tokiem rozumowania, powinien wychowywyać geny jakiegoś "chada", kimkolwiek on jest, a najczęściej to po prostu osoba, której nie wmówili za dzieciaka, że jest chujowy I przez to jest pewny siebie I odbierany jako ten "bad boy".
  38. 2 points
    Twoja chodzi? Brakuje Tobie pewnosci siebie. Rame masz, bo gdzies tam o niej przeczytales. A laska zaczyna testy i wyczuwa ze jestes slaby w srodku. Silny facet nie sledzi swojej kobiety, chyba ze potrzebuje dowodow do rozwodu.😉
  39. 2 points
    @Ali dwie rzeczy: - piszesz w takich emocjach takie ściany tekstu że tylko z szacunku do Ciebie jako brata przeczytałem do końca - nie da się tego kurwa czytać, zrób coś z tym, dziel to na akapity i stosuj interpunkcję - na przyszłość. - nie rozumiem w czym jest problem - w jednej akcji z barem? (przez ten burdel w tekście nie próbowałem zrozumieć ciągu wydarzeń). Jeśli dziewczyna jest spoko i dobrze razem żyjecie, to zaznacz granice i żyjcie dalej. Nie wkładaj w to tylu emocji bo zwariujesz jak Cię np. zdradzi. Gdzie tu trzymanie ramy jeśli możesz wszystko a miotasz się w głowie i w emocjach. Boisz się ją stracić prawda? Sprytnie!
  40. 2 points
  41. 2 points
    @Qaikwow Stan skóry jest odbiciem tego, co dzieje się wewnątrz organizmu. W moim przekonaniu najważniejsza jest dieta i styl życia, kosmetyki to tylko dodatek. Skóra składa się z kilku warstw. Większość składników czynnych kosmetyków działa tylko w tych najbardziej zewnętrznych. Natomiast prawdziwe nawilżenie skóry pochodzi od środka. Surowe owoce i warzywa są bogate w wodę strukturalną, która bezpośrednio dostaje się do komórek. Żaden krem tak nie zadziała. Warto ograniczać ilość soli, która niesamowicie odwadnia i to odbija się na kondycji skóry. Kupując krem warto zwracać uwagę, żeby miał niezbyt długą listę składników i żeby przeważały składniki o działaniu czynnym. Czyli wszelkie ekstrakty, wyciągi powinny się znajdować nie na szarym końcu listy składników, a na początku. Można też zainteresować się naturalnymi olejkami, np. z pestek malin, arganowy, z migdałów. Z kokosowym ostrożnie, bo może zapychać pory. Trzeba liczyć się z tym, że skóra przyzwyczaja się do pewnych składników. Jeśli ktoś stosował kosmetyki zawierające silikony czy pochodne parafiny, to po odstawieniu może nastąpić okresowe pogorszenie stanu skóry. Nie ma co panikować wtedy.
  42. 2 points
    Byłem dawno w moich białorycerskich czasach w związkach z samotnymi mamuśkami. Skończyło się źle - nie polecam. Natomiast obecnie czemu nie ale tylko w jednym celu 👉👌. Jakiś czas temu wykorzystałem okazję mojej przemiany ze spasionego knura w normalnego gościa. Spotkałem koleżankę, która miała już przychówek a ta omal się nie rozpuściła jak zobaczyła ile sadła ze mnie zeszło. Wykorzystałem to i wkręciłem się "na kawę i ciastko". Sama zaproponowała, że wrobi swoją matkę w opiekę nad dzieciakami. Poszedłem do niej, zrobiłem swoje i zacząłem się zwijać kiedy zaczęła się typowa scenka ze strony żabki próbującej urobić beciaka. Na pytanie kiedy się znowu zobaczymy odpowiedziałem, że nie wiem bo zawalony jestem pracą, treningami itp a to wyjątek, że akurat tego dnia się wyrwałem. Kiedy zaczęła robić pokazówkę z rozpaczy, to bez zbędnych emocji po prostu wyszedłem i teraz mam wroga. Ona mnie zna z czasów mojej totalnej pizdowatości i w głowie jej się teraz nie mieści, że jestem kimś zupełnie innym między innymi dzięki Markowi. Nawet mi "cześć" nie odpowiada tylko patrzy się wzrokiem kopniętego kota.
  43. 2 points
    IMO lepsza taka dziecinada niż np. dojrzałe i odpowiedzialne oddawanie większości wypłaty kobicie. Faktycznie jest tak, jak piszesz i jak śpiewał Sztywny Pal Azji": "wszystko cieszy tylko przez chwilę, nowe zabawki i nowa miłość", ale fajnie odejść czasem od prozy życia i mieć trochę niecodziennej radości/przyjemności [nie mylić ze szczęściem]. @Staś Gratki.
  44. 2 points
    @alfa_sralfaTak jest. Związek z samotną matką, może być opcją, jeśli samemu posiadasz dzieci z poprzedniego związku. Na forum jest od groma tematów, jak Niemal wzorcowy schemat. Polecam poczytać. Tu natomiast masz opinie, kobiety, na ten temat: Dobrej zabawy.
  45. 2 points
    @ewelina @Florence @Qaikwow Dziękuje wszystkim za rady choć to nie mój temat, coś jeszcze postaram się wymyśleć w tej sprawie. Pozdrawiam
  46. 2 points
  47. 2 points
    @Bohun Ja bym Ci radziła rezygnację (lub znaczne ograniczenie) z alkoholu. Zdaje się, że to Ty wspominałeś w swoich komentarzach, że nie gardzisz napojami wyskokowymi. Negatywny wpływ alkoholu na skórę jest znany od dawna. Alkohol traktowany jest przez organizm jak toksyna. Gdy trafi do nerek, te zaczynają go neutralizować, do czego niezbędna jest duża ilość wody. Każde 250 ml alkoholu to 500 ml wydalonego moczu, co łatwo doprowadza do odwodnienia organizmu, w tym również skóry. Staje się ona matowa, bardziej wrażliwa i skłonna do podrażnień. Gorzej znosi działanie czynników zewnętrznych, takich jak słońce, wiatr, mróz, nagłe zmiany temperatur. Picie alkoholu zaostrza stany zapalne, trądzik i łuszczycę. Naturalna wydzielina skórna przestaje być produkowana. Alkohol sprzyja rozszerzaniu się naczyń krwionośnych, powodując nieestetyczny rumień, który może się utrwalić przy długotrwałym spożywaniu alkoholu. Uwaga z tym. To były naprawdę niewielkie ilości. Przeważnie stosuję sam proszek, bez żadnych dodatków. Ale dzięki za radę .
  48. 2 points
  49. 2 points
  50. 2 points
    Nie "sprowokowałem kłótnię", a "rozsądnie wyłożyłem swoje argumenty". Na co Pani - sądząc z opisu - odleciała z planety "rozum". Co było do przewidzenia. Masz tutaj potężne działo, jeśli Pani niesłusznie usprawiedliwia nieobecność dziecka w szkole - vide utrudnia mu dostęp do edukacji - masz, jako obywatel pełne prawo zgłosić ten fakt do dyrektora szkoły/kuratorium, a oni potem wniosą o "wgląd w sytuację rodzinną" - co powinno się skończyć ustanowieniem kuratora. Przynajmniej, jeśli szkoła ma jakieś jaja. A Ty w tej chwili masz argument, że jeśli Pani uważa że o wychowaniu dzieci wszystko wie - to możesz sprawić, że znajdzie się ktoś, kto to sprawdzi. Tylko - użyć możesz raczej w ostateczności, i jeden raz. Masz absolutną rację, logicznie. Emocjonalnie jednak, po czymś takim statystyczna kobieta prędzej wbije Ci nóż w plecy, albo poda truciznę, niż zapomni. Dotknąłeś ją do żywego - podważyłeś wszystko, na czym ona opiera swoją pewność siebie, swoje ego. Powiedziałeś, że nie nadaje się by zostać matką. Tutaj, już nie rozmawiałeś z logicznie myślącym człowiekiem - w ataku emocji, szukała czegokolwiek, czym zdołałby Ci dopierdolić. Zniszczyć wroga. Zgnoić, patrzeć jak się czołga w prochu za swe słowa. Aby osiągnąć ten cel, powiedziałaby cokolwiek. Zrobiłaby cokolwiek, prawdopodobnie też - dlatego czasem niewinni ludzie lądują w pierdlu z łatką "pedo-". To już nie świadoma część jej mózgu podłączyła się do ust - a miałeś okazję obejrzeć słynny "gadzi mózg" w akcji. A ten nie zapomni, nie przebaczy, i nie zna litości. Nie, tylko do zarabiania na nich wszystkich. Przecież swoje dziecko Ona wychowywać umie, więc dlaczego miałbyś się wtrącać w wychowanie waszego? Taka wiedza czasem dociera do ludzi po 20 latach małżeństwa - ty masz ją już dzisiaj, nadal wolny. Teraz wiesz, dlaczego często Bracia mówią, że - wbrew powszechnej opinii - to mężczyźni są romantyczną płcią? Standardowy zestaw. Ona nie może być zła, bo jest idealna, więc wniosek nasuwa się sam - to Ty musisz być ten zły. Racjonalizacja poziom mistrzowski. Na takie coś, jeśli masz umowę na czas nieokreślony, generalnie musiałby się zgodzić pracodawca. Jeśli masz jakieś oszczędności, rzędu jednej wypłaty i więcej, i miejsce gdzie mógłbyś nocować i zabrać rzeczy, to raczej się nie zastanawiaj. Może uda Ci się odzyskać swoją kawalerkę - jak nie wypowiedz ją z takim terminem jaki masz w umowie, a sam cokolwiek wynajmij czekając aż wrócisz na swoje. Czyli rozumiesz zagrożenia. Przezorny znaczy przygotowany. Primo - zacznij żyć dla siebie. Podmiot, nie przedmiot. Secundo - Pani najpierw będzie chciała Ci dowalić, aby tak "naprawić cię" i zmusić do działania zgodnego z jej planami. To obejmuje obmawianie, oskarżenia, kłótnie, fochy, ciche dni i wiele innych. To ta łatwiejsza część. Trudniejsza część nadejdzie za kilka dni, gdy Pani nagle zrozumie, że siłą nic nie wskóra - wtedy, będziesz miał problem. Zacznie się "kocham cię", obiadki, seks ile zechcesz, syn pójdzie w odstawkę, "ona się zmieni, tylko zostań"... Wtedy, naprawdę trudno jest pamiętać, że - Ona się już nie zmieni. To tylko wersja demo, manipulacja. Paradoksalnie, jeśli zacznie Cię obmawiać i wylecisz z hukiem z roboty u jej rodziny - Tym lepiej dla Ciebie. Wyprowadzasz się. Odzyskujesz rzeczy z mieszkania Pani (można pominąć - jeśli to tylko rzeczy). Zaczynasz mieszkać u Siebie. Znajdujesz lepszą pracę. Masz czas na rozwój osobisty, hobby, siłownię - cokolwiek zechcesz. Żyjesz. Co w samotności jest takiego, że się jej boisz? Trzymaj Się. Pomożem jak możem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.