Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/12/2020 in all areas

  1. To prawda, faceci zazwyczaj są debilami. Pańcie ogarniają wiele więcej niż Wam się wydaje. Granie policją, wciskanie kitów psychologom, fałszywe wizyty w punkty interwencji kryzysowej, fałszywe obdukcje, oczernianie w środowisku. Bo mają motywację i strach w oczach. Jak nie uda im się ograbić łosia z mieszkania, pieniędzy i majątku to są już w życiu przegrane. Kątem u rodziców, na pokoju u koleżanek albo w wynajmowanej kawalerce. Gachy będą się zmieniać jeden za drugim, ale z taką ślubu nikt już nie weźmie, zwłaszcza jeśli ma dzieci. I tak już do śmierci. St
    13 points
  2. No to nie pisz, że Ty się rozstałeś, skoro to ona kopnęła Cię w dupę. Dla dalszej rozkminy to BARDZO istotna kwestia. Zrobiłeś to raz... ...a potem drugi raz... ...a na koniec zagrałeś kartą totalnego desperata. Jeśli miałeś jakiekolwiek (!) szanse na zamoczenie, to właśnie tym ruchem je utopiłeś. Otóż nie, Marianie. Przetłumaczę Ci to na polski. "Ty tu sobie siedź i czekaj. Jeśli mi nie wyjdzie, to pozwolę Ci EWENTUALNIE na cokolwiek. Ale póki co siedź na dupie i czekaj w poczekalni i masuj moje ego." Nooo... W
    11 points
  3. https://i1.jbzd.com.pl/contents/2020/01/maVWXB4yAvkLRELR1xNUHwQwPm1g486y.mp4 @mirek_handlarz_ludzmi Coś cienki ten kocur, 5 razy i wymiękł? Kanapowiec
    9 points
  4. Czytałem kiedyś, coś o grupach, nie dokładnie pamiętam, więc postaram się poskładać jakoś do kupy to co pamiętam. Każde przedsięwzięcie, ma swój początek w postaci stworzenia grupy, ci ludzie będą pracować nad wspólnym zadaniem. Między tymi ludźmi nawiązują się naturalne relacje i jak "projekt" się skończy, to każdy naturalnie idzie w swoją stronę i następują wspólne pożegnania i utwierdzanie, że "ale było fajnie", "będziemy w kontakcie", "jesteś super", i inne pierdu pierdu.. po czym każdy idzie w swoją stronę... i tyle Czasem wpadniesz na kogoś na ulicy, albo spotkasz si
    7 points
  5. Witam. Noszę sie z zamiarem napisania tego już dawno. Nie ukrywam, że najbardziej zależy mi na opini braci, ktorzy mają wykształcenie prawnicze, obracają sie w takim środowisku albo po prostu doświadczenie. Na ile sytuacja na polskich salach rozwodowych jest wynikiem dominującej feministycznej doktryny a ile jest w tym stulejarstwa mężczyzn? Bo niestety ale po przesłuchaniu [od facetów spotkanych w realu przez.ostatnie 6-8lat] historii około 200-300 rozwodów ciężko nie odnieść wrażenia ze feminizm jest często tylko drzazgą w trumnie kretyna zbudowanej z jego głupoty.
    6 points
  6. Siema. Od lat (może od zawsze?) mam w sobie taki wewnętrzny lęk. Strach, że nie dam sobie z czymś rady itd. Dotyczy to wielu rzeczy, pracy, nauki, ogólnie życia codziennego. Chodzi tutaj o takie zwykłe rzeczy, podam przykłady: 1. Praca: Wiem, że w poniedziałek będę musiał zrobić jakąś tam rzecz i chociaż nie wydaje mi się ona trudna to już czuję taki paraliżujący stres, że się nie uda, że będą problemy, że szef nie będzie zadowolony i tak dalej. 2. Nauka: Znalazłem sobie osobę do language-exchange, rozmawiamy po angielsku. Przed każdym spotkaniem duży stres i strac
    6 points
  7. To nie jest "wyjebanie" tylko ucieczka- nie o to chodzi. Trzeba stawić czoła swym lękom. Prawdziwe "wyjebanie" polega na spokoju wewnętrznym, braku strachu przed konfrontacjami z ludźmi.
    6 points
  8. Łaaaał... Nooo... Czyli że on zrobi coś wbrew sobie po to, żebyś Ty dostała jakąś swoją zachciankę, która będzie zaczątkiem do budowania dalszych roszczeń("miś, my som teras RODZINA!!!! Miś, musisz być ODPOWIEDZIALNY!!! Miś, JA mam dziecko!!") = kompromis. Aha, OK, Zapytam - co wnosisz do tej relacji, poza swoją Złotą Waginą (tm) ? KONKRETNIE poproszę. Bez pierdolenia ogólnikowego. Do rzeczy. Ojesu... Ty masz jakiś telepatyczny lin z moją eks-niedoszłą-teściową... Jak miałem 23 lata to to nonstop słyszałem. Córeczka po dziś dzień singie
    6 points
  9. Kolego nie masz żadnej wiedzy na temat kobiet. Bracia piszą Ci dobrze a Ty się zachowujesz jak gówniarz co wszystkie rozumy pozjadał. Napisałbym Ci dosadniej, ale nie chce otrzymać kolnego ostrzeżenia. Laska z Tobą zerwała a Ty do niej piszesz, bo lubisz z nią rozmawiać jesteś chłopie frajerem. Ona siedząc z koleżankami przy piwie śmieje się z Ciebie. Weź jeszcze zaproponuj jej przyjaźń to trafisz na Himalaje frajerstwa. Kobiety są mistrzyniami w przeskakiwaniu na inną gałąź tak o. Faceci z reguły mają opory, są bardziej sentymentalni natomiast kobieta jak zobaczy kog
    6 points
  10. Prawda jest taka, że kobiety są okrutne, bezwzględne i dbają o swój interes. Potrafią tak omamić faceta, że mu nawet do głowy nie przyjdzie zbierać jakieś dowody przeciwko niej. Kobieta w porównaniu do faceta zaczyna zbierać dowody już dużo wcześniej - kiedy decyzja o rozwodzie zostanie podjęta w jej głowie - ale jeszcze wszystko jest „ w porządku” z małżeństwem. Taki stan rzeczy może trwać miesiącami a nawet latami. Konsekwentnie są zbierane dowody np. robione zdjęcia kiedy mężuś leży pijany i obrzygany po imprezie, nagrywane są kłótnie a szczególnie momenty kiedy mąż przek
    5 points
  11. To jest takie 'spierdalaj', w wykonaniu pań, coś jak - 'miło było, możemy się kiedyś umówić na kawę' po randce.
    5 points
  12. - Szeregowy, dlaczego macie niewypastowane buty? - Chuj to pana obchodzi, panie sierżancie! - Co!? Dlaczego kurwa, macie niewypastowane buty!? - Pasta mi się skończyła, panie sierżancie! - Chuj mnie to obchodzi!!! - No przecież mówiłem...
    5 points
  13. O to, że złamałeś pierwszą zasadę Klubu Samca, która brzmi: nigdy nie próbuj kolegować się z ex. Drugą zresztą też złamałeś. Druga zasada Klubu Samca brzmi: nigdy kurwa mać nie próbuj kolegować się z ex!
    5 points
  14. Weź przeczytaj co ty nam tu napisałeś. Dwa tygodnie minęło, jesteś tym porzuconym, sam inicjujesz kontakt a pociskasz, że już ci przeszło i faza minęła? Jak zacznie sypiać z innymi to dopiero poczujesz emocje. Po co się do niej odzywasz? Nie ma przyjaźni z byłymi. Logika lasek to jedno, ale ty też nie zachowujesz się rozsądnie. Rollo Tomassi - Mężczyzna Racjonalny. W tej książce jest cały rozdział wyjaśniający po co twoja ex zaproponowała ci przyjaźń i dlaczego kobiety tego chcą. W skrócie - zaproponowanie przyjaźni to takie zakamuflowane i wyrafinowane o
    5 points
  15. Ktoś tu się lubi zdrowo okłamywać. Była to była ,nie tykasz tematu bo to przeszłość. A chodzić jej mogło o plamy na słońcu albo o sposób rozmnażania żaby błotnej. Nie ma to żadnego znaczenia.
    5 points
  16. Znałem takiego jednego co był właśnie w pewnym układzie/romanise po pewnym czasie stał się chodzącym wrakiem człowieka. Pewnych odruchów, myśli, uczuć nie wyłączysz guzikiem człowiek to nie robot.
    4 points
  17. Też w to wpadłem i to jest bardzo duży błąd w myśleniu. Musisz sobie w tym wieku po prostu dać przyzwolenie na popełnianie błędów (coś jak dziecko, dziecko popełnia błędy i ma to gdzieś, one nie ma presji bo jeszcze go tego nie nauczono). Poza tym jesteś za DOBRY. Ja np. ciągle walczę ze strachem skomrpomitowania się publicznego i że ludzie mnie odrzucą. Miałem tak w szkole raz i mocno mi weszło to na psychikę. Musisz myśleć O SOBIE. Nie masz obowiązku przejmowania się każdą osobą którą spotkasz, jej reakcją itp. Nic złego w byciu egoistą bo KAŻDY jest egoistą. Ja byłem za dobry i ogólnie
    4 points
  18. Jeżeli na nerwówka przeplata się z depresją to być może masz zespół neurastenii: Objawy neurastenii poczucie wypalenia zawodowego, permanentne uczucie zmęczenia fizycznego i psychicznego, obniżenie nastroju, obniżenie koncentracji i kreatywności, drażliwość, obniżenie popędu seksualnego, dolegliwości żołądkowo-jelitowe, kołatanie serca. To nic strasznego, da się z tym żyć, prochy na uspokojenie odradzam, lepsza będzie walka z samym sobą, na zasadzie brania życia na klatę. Pozdro.
    4 points
  19. Ja wychodząc do pracy zawsze rano kneblowałem i przywiązywałem do kaloryfera. Ważne jest, żeby znać dobre węzły, potem to się też przydaje np przy wspinaczce. A tak na serio - samo zadawanie tego pytania świadczy o tym, że źle do tego podchodzisz. Jak zaczniesz o tym głębiej myśleć, to wpadniesz w redpillową paranoję, że związek to jest wieczna gra/walka. Mam propozycję, która wszystkim stronom oszczędzi stresu i zjebania mózgowego: nie przejmuj się czy partner(ka) odejdzie, dbaj o siebie, miej swój świat, bądź interesującym człowiekiem, żyj dla siebie (no trochę tam dla niej też r
    4 points
  20. @tamelodia Aleś upierdliwa Ty też już jesteś dawno w wieku rębności i co z tego. Daj już spokój z tym wiekiem. Mój chłop jest 15 lat starszy i mamy małe dzieci i daje radę. Ty też już taka świeżynka pewnie nie jesteś Ja już przestałam wierzyć, że oczekujesz jakiejś konkretnej porady. Jak przedstawiasz swojemu chłopakowi wizję rodzinki jako: JA z celulitem, luźną pochwą bez ochoty na seks, wracająca z etatu i wkurzająca się, że jakieś kaszojady mi się drą - to zastanówmy się, dlaczego on tak się miga... @Adolf Ja po prostu mocno nieambitna jestem i stąd lubię niczy
    4 points
  21. Już spieszę z wyjaśnieniem ? Ona od Ciebie już niczego nie chce. Zerwała z Tobą, więc ma Cię głęboko w dupie. Aktualnie jest zajęta poszukiwaniem nowego bolca, lub skakaniem po nowym bolcu, jeśli już taki się nawinął. Pisząc i szukając dalej z nią kontaktu wzbudzasz w niej straszne politowanie, wręcz obrzydzenie do Twojej osoby. Stawiam szekle przeciwko orzechom, że na spotkaniach z psiapsi mają z Ciebie ostrą bekę. Utnij z nią całkowicie kontakt. Usuń z social media i zablokuj telefon.
    4 points
  22. Dzien dobry bracia, juz zabieram sie do odpowiedzi na nastepne pytania @Analconda 17. Jesli dojdzie do rekoczynow to obaj delikwenci jada do domu przy najblizszej mozliwej okazji. 18. Warsztat statkowy jest naprawde bardzo dobrze wyposazony, wlasnie po to zeby uniknac takich sytuacji. Gorzej z czesciami zamiennymi. Jesli nie ma czesci zamiennej, probuje sie cos sfabrykowac w miare mozliwosci, oraz wysyla sie do biura pilne zamowienie na dana czesc, ktora jest dostarczana w najblizszym porcie. Kazde kluczowe urzadzenie dla statku, jest zdublowane, wiec w przypadku awarii
    3 points
  23. @kinoman żeby nie przedłużać, podam Ci jeden prosty przykład: czy możesz obiecać komuś "miłość na zawsze" będąc świadomym, że druga osoba może Cię kiedyś zdradzić albo się po prostu rozmyślić? Bezwarunkowa miłość jest możliwa tylko wobec dzieci. Wobec partnerów - takie rzeczy tylko w bajkach Disneya.
    3 points
  24. @Qaikwow - Po co? W restauracjach nie uczą gotowania!
    3 points
  25. Co tu się odwala w ogóle od dwóch - trzech miesięcy. Znane mi z widzenia nicki udzielają rad, komentują w innych tematach a potem się okazuje - ten płacze bo 3 miesiące się z laską spotykał i go zostawiła, kolejny pyta jak się zabrać do działania bo jest prawiczkiem (sic!), @BydlakŚmierdziel - na forum od prawie 1,5 roku, jest w szoku, że kobiecie się odwidziało nagle, proponuje seks zaraz po rozstaniu i dziwi się, że laska fochem reaguje. Co tu się odjebuje??? Koniecznie powinien być wiek przy nicku, albo opis jakiś. FWB to jest delikatna materia. Naczytaliście się ty i @kinoman o FWB
    3 points
  26. Wiesz, na dobrą sprawę to mechanizm który opisujesz na sali sądowej to jest tylko przeniesienie podobnych zachowań z innych obszarów. Przecież przy kończeniu związku nieformalnrgo jest identycznie bardzo często. To nawet nie tyle (albo nie tylko) stulejarstwo, co honor, skrupuły, zasady, do których socjalizowana jest tylko jedna płeć. Żyjemy po prostu w czasach, w których człowiek bez zasad, w tym przypadku kobieta, może czerpać z tego jeszcze większe korzyści niż kiedyś. Wahadło przechyliło się na stronę kobiet, opinia publiczna jest za nimi, tony propagandy wylewają się ze wszyst
    3 points
  27. Dialog z żoną: Jestem w kuchni, nalewam sobie soku do szklanki, żona mnie obserwuje i w końcu mówi: Ona: Taka pełna szklanka soku? Dolej sobie wody, bo jest słodki i podrożał ostatnio. Ja: Taaaa, a ja jak chleję ciągle samą wodę jak koń, to ani razu jeszcze mi nie powiedziałaś: "dolej sobie soku"...!
    3 points
  28. Jedynym pocałunkiem tego pana, to będzie pocałowanie klamki moich drzwi
    3 points
  29. Powiem tak - jako białasek w Japonii mój Tinder płonął. W dużym mieście jak Tokyo czy Osaka-Kyoto możesz trafić naprawdę na dobre okazy. Jak już wspomniał jeden z Braci przede mną - najpierw musisz taką Japonkę wyciągnąć z jej strefy komfortu. Z mojego doświadczenia oraz z racji bycia w związku z Japonką zgodzę się z tym w 100%. Japonki są powściągliwe i wstydliwe, ale w tym samym czasie mogą już myśleć gdzie jest najbliższy Love Hotel. To świetne miejsce do zwiedzania i posmakowania innej kultury, nie nastawiałbym się na seks jako główny cel podróży. Może się trafić, ale szans na
    3 points
  30. Im człowiek starszy tym mniej snu potrzebuje, to noworodki przesypiają większość doby. Naginasz rzeczywistość niemożliwie pod sytuację, nic się nie klei, ale wszystko można wytłumaczyć.
    3 points
  31. Przerabiałem to samo, tylko dziecko było młodsze... Dostawałem dziecko na ferie (7 dni) tak jak stało i tylko z telefonem w ręku, zeby miało kontakt z mamusią... A z kolei w weekend na wiosnę jak chciałem ją zabrać na rower i poprosiłem, by spakowała wiatrówkę to dostałem... kurtkę narciarską...:) Chooj wsiadłem z dzieckiem w auto i pojechałem na zakupy... i tak było ciągle... a potem oddawałem do domu dziecka nowe lub 2 razy noszone buty bo noga szybko rosła a "widzenia" tylko 2 weekendy w miesiącu... Dalszej eskalacji już nie będę opisywał, bo to długa i s
    3 points
  32. Oczywiście mamy masę przykładów z życia. Chciałem niemniej podzielić się postem, na który trafiłem przypadkiem - szukałem czegoś w google i wyskoczyło to. Tak się składa, że to akurat idealne odwzorowanie problemu poruszanego m.in. przez redpill. http://www.psychologia.net.pl/forum.php?level=421089&post=421089&sortuj=&cale=1 W skrócie: pani jest fanką zakrapianych imprez. Chleje wódę, skacze po kutangach (tego nie napisała, ale można się domyślać). I nagle następuje "olśnienie" : Oczywiście wcześniej Pani nie potrzebowała kogoś, do kogo
    2 points
  33. Dzisiaj znalazłem artykuł - o toksycznej żonie....jakież znajome to wszystko. Wielu z nas to przerabiało na własnej skórze. Z mojego doświadczenia osobistego - to co w artykule pokrywa się w 100% - mój apel do młodych facetów - nie dajcie się nakierować na te tory. Kobieta po urodzeniu dziecka jest na macierzyńskim a Wy pracujecie. Nie dajcie się wciągnąć w "pomoc" kobiecie w pracach domowych i dziecku w czasie gdy ona nie pracuje i zajmuje się dzieckiem. To wtedy jest jej rola matki. Po to nie chodzi do pracy i jest w domu aby zajęła się maluchem i również odpocz
    2 points
  34. Patrz pod drugi cytat. Oba cytaty można by sprowadzić do jednego, wspólnego mianownika - reverse kegels. Według mnie, ważniejsze od napinania tych mięśni jest ich prawidłowe rozluźnienie, zwłaszcza po ciężkim treningu. Obaj macie racje - zbyt mocno napięte mięśnie mogą utrudnić pełną erekcję, też to przerabiałem. Przyjęto za normę, że po treningu mięśni Kegla, należy rozluźnić napięte mięśnie conajmniej taką samą ilością reversów. Jak to się je ? Reversy robimy znów, na codzień, zupełnie o tym nie wiedząc. To tak jakbyście próbowali puścić bąka, albo zmus
    2 points
  35. O masz, nie mogłeś się odezwać ?Doradzil bym ?
    2 points
  36. Ja mam wręcz odwrotnie. Po dwóch związkach, w tym po ostatnim 5 letnim związku nie potrafię się kompletnie zaangażować. Nie zależy mi. Stałem się zimny jak lód. Nie szukam. Nie podrywam. Nie korzystam z Tinderów itp. Nie chce mi się błaznować. Ktoś się tam czasem trafi. Spotkam się kilka razy, one chcą coś budować, a ja nie czuje nic i nie umiem się zaangażować, ograniczam kontakt i ostatecznie kończę znajomość, nie chce udawać i krzywdzić kogoś. Powtórzyło się to kilka razy, mimo że kobiety niczego sobie. Nie mam w sobie miłości, więc jak mam ją dać? Moja rada? Jeśli chcesz prawdz
    2 points
  37. @Asekurant sam sobie odpowiedziałeś na pytanie: Można się w takie układy bawić, jeśli wiesz, że jesteś gotów w każdej chwili odejść. Wiem, łatwo mówić. Sam niedawno mogłem to zweryfikować. Skończyło się na rozejściu i złamanym sercu.
    2 points
  38. Widziałem na żywo akcje jak panna po przysiadach robiła selfie dupska - "I'm too old for this shit".
    2 points
  39. Masz problemy z pewnością siebie i samoakceptacja. Tutaj forum Ci nie pomoże. Nie wiem ile masz lat, bo jeśli jesteś młody to masz czas jeszcze zeby to w sobie "przerobić". Może znajdź specjalistę, psychologa. Wydaje mi się, ze problem twki w dzieciństwie. W szkole jak i w domu byłeś nastawiony na krytykę. A Twoi rodzice chcieli osiągnąć przez Twoja osobę swoje niespełnione ambicje. Aby tej krytyki uniknąć musiałeś się złamać, podporządkować i robić tak jak chcą inni, bo inaczej będziesz wyśmiany, będzie kara, ktoś będzie zły na Ciebie (presja psychiczna, nie robisz tak jak chce, w
    2 points
  40. Spokojnie. Faceci dojrzewają emocjonalnie dłużej i wolniej. Nie miej presji - w wieku 35 będziesz nadal spoko wartościowym gościem, podczas gdy Twoje rówieśniczki już będą na równi pochyłej. Skup się na realizacji własnych marzeń, takich własnych nie wymagających drugiej osoby. A jak już koniecznie musisz mieć bardzo bliski kontakt z ludźmi - to zostań po godzinach wolontariuszem w hospicjum. Starsi ludzie potrzebują pogadać, mogą Cię sporo nauczyć swoim przykładem, a i nie powinieneś się tak uzależnić od tego.
    2 points
  41. Nie istnieje takie coś jak "spokój na zawsze" Dobry pomysł lecz niekoniecznie skuteczny Trochę to abstrakcyjnie brzmi ale OK Hm.. chyba jesteś młody i/albo mało świadomości/pokory. Spokojnie, nadrobisz To dobrze, że coś chcesz. Pod warunkiem, że określiłeś sobie te, mierzalne "coś". Nie istnieje takie coś jak "dogadać się", bo w zależności od dnia i godziny warunku "dogadania" ulegną zmianie lub/i zostaną usunięte. Wzajemnie To dobrze, ale to i tak się może inaczej skończyć.
    2 points
  42. @tamelodiaprzestań tak demonizować tę opiekę nad dzieckiem w domu i ogólne ogarnięcie domu. Np. dla mnie prasowanie jest niezwykle relaksujące. Słucham sobie wtedy jakiejś debaty, coś co mnie interesuje i sobie prasuję... mmm.... normalnie pewnie siedzisz i oglądasz serial, a tak prasujesz i oglądasz serial. Mam olbrzymi dom w lesie z psami, kurami i kotem i wierz mi, że nie padam z nóg. Pracowałam na etacie, na własnej działalności i czas spędzony z dziećmi (małymi) traktuję jak chwilę relaksu. Uwierz mi na słowo, że po pracy 8-9 godzinnej na etacie wracałam zjechana jak koń po westernie
    2 points
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.