Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/15/2023 in all areas

  1. Simpy takie skąpe. Co tak mało im daja? Dajmy im pensję minimalną od urodzenia bo mają dziurę w kroczu! Wszędzie simpy, wszędzie!
    10 points
  2. Chodzi o ilość tego typu programów. Kiedyś prowadziłem zajęcia, w jednym z projektów. Programowanie dla dziewczynek. Przychodziły znudzone i podpisywały listę. Najchętniej by nie przychodziły (sam się zastanawiałem, czy im nie kazać opuścić sali, dosłownie jedna była zainteresowana). Chłopcy pomimo, że nie byli na liście prosili się by mogli brać udział. To był teren wiejski dofinansowywany suto właśnie z różnych projektów. A to Fundacja Orange, a to Unia. "Prymuski" brały jednocześnie udział w kilku projektach trwających semestr. W sumie brały stypendia o wysokości kilku tys. miesięcznie. Nauczycielki czy tam opiekunki, z świetlicy wiejskiej oczywiście fałszowały wyniki, bo też dostawały pieniądze, za opiekę. My byliśmy od merytoryki, a nauczycielki od opieki. Nie wiem jak jest na innych obszarach. Tam był wiejski biedny obszar i bardzo sprawnie pisząca projekty kadra. Na pewno te dofinansowania im "pomogły". Jak ma się teraz taki chłopak czuć. Jakich nawyków uczy się taka dziewczynka, jak za samo przychodzenie na zajęcia ma pieniądze. Potem uważa, że pensja jest za przychodzenie do pracy czy zasiadanie w zarządzie spółki. Jeszcze jakby to były same zajęcia, ale one dostają do ręki żywy pieniądz, za sam fakt posiadani p.. w tym samym czasie ich koledzy pracują łapiąc się nielegalnych zajęć gospodarczych.
    10 points
  3. Zawsze się przy takich kryteriach zastanawiam, co by się stało, jakby przyszedł na to wydarzenie facet i powiedział, że czuje się kobietą i pozwie organizatora, jak nie weźmie udziału xD Znamienne, że jeszcze tak z dekadę wstecz (gdy ta dystryminacja "pozytywna" istniała w programach unijnych) nikomu by do głowy taki pomysł nie przyszedł. Ich rewolucja zeżre własne dzieci. Jestem tego pewny.
    8 points
  4. To ciekawe spostrzeżenie patrząc na to, że u nas już drugą pełną kadencję rządzi lewica pozująca jedynie na prawicę poprzez częste bywanie w kościele i rzekome przywiązanie do tradycji narodowych. Jeśli ktoś ma wątpliwości co do działalności rządu i tego kto nim steruje, zawsze można za pomocą odpowiedniego baneru na siedzibie NBP nazwać go putinowskim narratorem. W sferach gospodarczych czy społecznych partia rządząca podąża drogą lewicową. Gospodarcze pominę. W Warszawie ilekoć gdzieś wyjdę z domu i przejadę się do centrum, w metrze coraz rzadziej słyszę w rozmowach język polski, a najcześciej ukraiński/rosyjski. Widok czarnoskórych czy popielatych na stołecznych ulicach już mnie zupełnie nie dziwi. Niedawno u mnie na piętrze sąsiedzi się wyprowadzili, a mieszkanie postanowili wynająć. Mieszka tam teraz jakaś Polka ze swoich chłopem, który wygląda jak sprzedawca kekabu, a na życie zarabia jeżdżąc Uberem. Z jednej strony stawiają mur na granicy z Białorusią, a z drugiej wpuszczają tylnymi drzwami kogo popadnie z kilkoma milionami Ukraińców na czele i jeszcze w dodatku rozpisują referendum, w którym jedno z pytań dotyczy polityki emigracyjnej. Beka🤣
    7 points
  5. Kochana redakcjo! Muszę opisać co zdarzyło mi się w sobotę w autobusie. Naprzeciwko mnie siadł taki zwyczajny gość. Marne 6/10. Wzrost 190 cm, białe zęby, brunet, błękitne oczy i zniewalający uśmiech. Muskularna sylwetka, świetne ciuchy i perfumy. Lekko po trzydziestce, najlepsze lata dla faceta, tu natura znów jest niesprawiedliwa. Nagle ... niespodziewanie, ...jak grom z jasnego nieba poczułam .... że jesteśmy sobie przeznaczeni. Uśmiechnęłam się, ale on odwrócił się zniesmaczony. Pewnie zauważył, moje zęby (nie każdy ma majętnych rodziców, żeby zrobić sobie licówki, a kilka lat jarania fajek i brak dbania o higienę w młodości zrobiło swoje). Niestety patriarchat stanął na drodze naszego szczęścia. Ja to wiem, że jestem inna niż wszystkie ale on tego nie zauważył. Zaproponował, że pomoże mi z zakupami, a potem usiadł bezczelnie przede mną, pokazując umięśnione uda. Rozsiadł się, zajął 2 miejsca i nie zwracał na mnie uwagi. Pod podkoszulkiem na pewno rysował się sześciopak. Oczami wyobraźni widziałam jak się porusza, jak stajemy się jednością (hihi...). Bezczelny, nie zwracał na mnie uwagi, choć szczerzyłam się jak głupia. Jakby to, że mam lekką nadwagę (słaba genetyka, tarczyca - halo, kobiety to ludzie), skreślało mnie z listy osób, którym należy się szczęście. Co robić, czy jestem skazana na samotność? Martwię się moim wyglądem, a może odstraszył go mój bąbelek uwieszony u ręki. Faceci są tacy dziecinni.
    5 points
  6. A co Z body positive ? Co z noszeniem cyckow bez stanika ? Gdzie tolerancja o której tak wiele mówi ta gazeta ?
    5 points
  7. No i co z tego ? Systemowa, która ma Korwina, która sprzeciwiła się srowidowemu szaleństwu nie mówiąc o innych rzeczach. Już wole tego białorycerzyka niż Tuska, Zandberga, Kaczyńskiego, Czarzastego, Trzaskowskiego. To to jest mały ch....j w porównaniu do bandyckich rządów partii okrągłostołowych gdzie wyprzedano za bezcen majątek i wpędzono miliony ludzi w biedę, skąd to 20 % bezrobocie w całej Polsce było ? Nie pamiętasz złotych czasów lat 90 czy 2000 ? A mój kolega ma ojca kryminalistę i pochodzi z patologii, Jaruzelska ma swój kanał i mądrze mówi a jej ojcem był dyktator ? Skreślasz z tego tytułu, że ma rodziców jakich ma ? Rodziców się nie wybiera. Do Lewicy jeszcze daleka droga o bredzeniu o wyzwalaniu Polski przez czerwonoarmistów nie mówiąc, że przemoc ma płeć. W innych częściach świata jedzenie psa to coś normalnego, my jemy świnie, a dla wierzącego muzułmanina to jest nienormalne.
    4 points
  8. Może wcale nie chodziło o zęby.
    4 points
  9. Ten pan Pena co miał/ma firmę w Indiach zajmującą się kradzieżą kasy z kont staruszek w Anglii? Zawsze warto sprawdzać co i od kogo pozwalam sobie nawijać na uszy🙃 Ludzie! U nas nie będzie dobrze jak za wzór będzie brany taki scammer. Ten Ochman to też cwaniak - już kiedyś na leszcza trafiłem. Koleś zaczynał od jakiegoś MLM(piramidki) jak dobrze kojarzę, więc ciągnie swój do swego. Do mnie też kiedyś trafiała taka gadka, ale potem przekonałem się, że to z moją psychą jest coś nie tak - jest to target na ludzi z brakami poczucia własnej wartości, ale z duża ambicją i lekkim narcyzmem. Ten Pena to musiał być jakiś James Bond skoro był w Polsce jako żołnierz zachodni w latach PRL😃 Offtop .....Swoją drogą dodam, że pewne nowe ideologie w manosferze są odpowiedzią na to, że wahadło wychylone zostało w drugą stronę za mocno. Który z chłopaków na forum został w ostatnich latach doceniony za to, że poprostu ogarnia w miarę dobrze i jakoś se radzi? Nie trzeba wymagać huj wie czego, a w zamian tylko wypomina się błędy. Tak więc doceniam kolegę autora postu i resztę Was za to, jacy jesteście, bo ani baby ani system już tego nam nie da. Podziwiam każdego z Was, że poprostu działacie. PS. Jebać youtuberowych cwaniaków. Pozdrawiam
    4 points
  10. Nie wchodzic na takie pseudoartykuly pseudodziennikarzy, nie nabijac im wyswietlen bo to jest tylko pod reklamy pisane.
    4 points
  11. Tak. Poszła na grafikę komputerową. Dwóch gości z tej grupy na informatykę. Są w kole naukowym współpracującym ze Stowarzyszeniem, w którym działam. Po tej akcji już nie chciałem brać więcej tam lekcji choć stawka spoko, uznałem że to dla mnie za dużo. To było kilka lat temu. Z tego co wiem "pomocy" jest coraz więcej kierowane do ich "biednej" wioski. Jednak bez happy endu. Bo właśnie to jest przykład jak takie pieniądze demoralizują. Oni robią zlecenia i wypruwają się na różnych konkursach czy żeby dostać stypendium rektora, a ona właściwie bez problemu jako absolwentka wielu kursów zgarnia kolejne pieniądze. Dziś jest nastawiona tylko na to gdzie dostanie kasę jako kobieta, taka Julka alternatywka w cywilu (tzn. bez kolorowych włosów i kolczyka w nosie, ale z softem full opcja). Dlatego co innego kupić sprzęt, zapłacić instruktorowi czy nauczycielowi za dodatkowe zajęcia, a co innego pieniądze do ręki za posiadanie macicy. Ogólnie to najlepiej na młodzież by paradoksalnie moim zdaniem wpłynęło wywalenie połowy programu nauczania i zmniejszenie liczby lekcji. Tam gdzie nie ma konieczności zachowania liniowej kolejności nawet losowe poskreślać pozycje/działy.
    4 points
  12. Dopóki nie pogoni się lewicy z rządów europejskich państw dopóty sytuacja się nie zmieni. Lewica tak rządzi że dąży do unicestwienia samej siebie, ale zanim to się stanie, unicestwi białą i chrześcijańską Europę. Kiedy już Europa stanie się czarna i muzułmańska to wówczas owe dzieci lewicy sami ukamieniują wszelakich aktywiszczy lewicowych i zaprowadzą swoje islamskie rządy. Podobny zarzut wysuwa się do lewicy Niemieckiej, partii Zielonych w odniesieniu do gospodarki, czyli że Zieloni doprowadzili Niemcką gospodarkę do kryzysu bo zatrzymali jej innowacyjność. Dlatego współczesna lewica jest destruktywna. Docelowo zniszczy siebie ale po drodze pociągnie cały kraj.
    4 points
  13. Nie pójdę bo: - Polskę już dawno spisałem na straty, - Nie śledzę nawet co się dzieje w tym kurwidołku i zdecydowanie mi lepiej z tym psychicznie, - Kaczyński to megaloman, a pis to komunizm, - Tusk i po to populiści bez planu, dostali tylko rozkaz "naprawy demokracji", - Mentzen i konfa to patoinfluencerzy i katoholicy chorzy na głowę. Pójdę za to zrobić sobie paszport kraju w którym obecnie żyje.
    4 points
  14. Prywatna firma, ale już na poziomie podstawówki, trzeba paniom pomagać. 1000 PLN co miesiąc przez rok, dla uczennic 4,5 lub 6 klasy. https://planetagracza.pl/cd-projekt-red-program-stypendialny-gamedesign-dziewczyny-w-grze-tylko-dla-kobiet/
    3 points
  15. Podobają mi się komentarze pod nagraniem które wrzucił @Trevor: Przypuszczenia, przypuszczenia! Kolejna aktywna lewacka szczypawica … ale z POwinacona Dziecko urodź może zmądrzejesz Prawie jak Piątek, troszkę schizo ... To niemcy zalewaja migrantami Ale który rząd podpisywał bo to od rudego rzadow się zaczęło kłamiesz! Bajki, bajki....kto w to uwierzy. Nie można tak bezkarnie kłamać, kiedyś się o tym Pani przekona. Czyżbyś byla nacpana babsztylu Ochyda lewacka Ten plankton umysłowy pójdzie 15 października do wyborów.
    3 points
  16. Jeszce jedna sprawa a propos wstydu mi sie przypomniała. Nie jest tajemnica wśród bywalców tego forum, że kobiety mają zazwyczaj większe doświadczenie związkowo-sexualne niz faceci w tym samym wieku. Więc mamy dajmy na to ziomeczka typowego 24 lata. I od podbija do rówieśniczki swojej. Na 90% ona ma większe obycie z facetami niż on z babkami. Więcej widziała i doświadczyła, mogła być szmacona na różne sposoby w łóżku. Dla nie mało jest tematów tabu. I teraz taki kolo nie powinien traktować jej jak ulotnej dziewicy bo ona tego może nie tolerować na dłuższą mete. Co sądzicie?
    3 points
  17. Nie głosowałem nigdy. I nie zamierzam tego zmienić kiedykolwiek, teraz czy w bliżej nieokreślonej przyszłości.
    3 points
  18. No jak tak noszę i nikt nie się oburza. O co kaman? 😆
    3 points
  19. Już chyba wszyscy zapomnieli o casusie Belgii, która niemal 2 lata (2010-11) była bez rządu a w tym czasie tubylcom żyło się lepiej. Jakieś wnioski? Podobnych brak również w przypadku tzw. "katastrofy smoleńskiej" gdzie zmiotło jednym ruchem z politycznej planszy tzw. śmietankę rządzących z prezydentem włącznie i... "Polacy, coś się stało?". Albo więc funkcje państwowych aparatczyków może pełnić ktokolwiek, byle kto, lub nawet nikt.
    3 points
  20. Odkręciłem wąż odpływowy, ojciec się upierał że to na pewno nie jest jego wina. Zalałem go domestosem, zostawiłem na godzinę i przepłukałem, był tam taki syf, że czegoś takiego dawno nie widziałem. Później zalałem go drugi raz octem, i znowu to samo, pojechałem kupić nowy, zamontowałem i wyczyściłem od nowa wszystkie filtry, w bęben wlałem ocet, kwasek cytrynowy i sode oczyszczoną to samo do przegródki na proszek (robiłem to już kilka razy i zapach pleśni wracał po jednym praniu), stwierdziłem że spróbuje jeszcze tego a jak nie to ładuje domestos do oporu. Cały smród zniknął. CAŁY! to na bank był ten wąż odpływowy, dzięki wszystkim i dzięki bardzo @Confuser
    3 points
  21. Na porodówkach jest mało mężczyzn... Tam dopiero przydałoby się stypendium. No i kobiety piłkarki też zarabiają mniej niż mężczyźni piłkarze. Dyskryminacja. A nie mówiąc o BHP: ... masa przedmiotów podnoszonych przez jednego pracownika nie może przekraczać – dla mężczyzn 42 kg przy pracy dorywczej i 25 kg przy pracy stałej, oraz dla kobiet – 17 kg przy pracy dorywczej i 10 kg przy pracy stałej. To dopiero skandal.. i to w polskim prawie... Ciekawe czy pójdzie w tym kierunku: ... masa przedmiotów podnoszonych przez jednego pracownika nie może przekraczać – dla mężczyzn 42 kg przy pracy dorywczej i 25 kg przy pracy stałej, oraz dla kobiet – 17 kg przy pracy dorywczej i 10 kg przy pracy stałej, oraz dla k*rw*szcze - 7kg przy pracy dorywczej i 2 kg przy pracy stałej. No bo to ostatnie nie wpasuje się ani w mężczyznę ani kobietę i jeszcze będzie krzyczeć, że normy dla niego nie ma.
    3 points
  22. A myślałem, że są to stypendia dla kobiet, które będą kształcić się w zawodzie murarza, wywóz szamba, może układanie asfaltu (też bardzo ciekawy zawód dla kobiet). No nic, co się odwlecze to nie uciecze. Jestem głębokim zwolennikiem równouprawnienia, głębokim zwolennikiem jego jestem.
    3 points
  23. Zmieniając branżę - PiS jest trochę jak gargantuiczny Todd Howard z Bethesdy Facet od dekad opowiada bajki community przed premierą swoich gier, a efekt finalny niekoniecznie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.
    3 points
  24. No na przykład @H jak się dziś dowiedziała, że statystycznie tyle na nią przypadło, odśpiewała sobie pod nosem, parafrazując Kazika: "Morawa! Dawaj moje sto tysięcy" A tak serio, widząc trzeźwym okiem jakie to jest szambo i szwindel, mimo przeróżnych propozycji, trzymała się postanowienia, że mimo pokus, ona nie będzie przykładała do tego ręki. Tak że szacun, bo straszenie nawet zawiechami prawa wykonywania zawodu nie było rzadkością. ps. Od początku paru z nas pisało tu w wątku, że to chytry sposób na skorumpowanie lekarzy, żeby w białych rękawiczkach przyłączyli się do "planu". No i ci o nieskalanym morale, oczywiście poszli na "lep szmalcowników".
    3 points
  25. 6000 w ciągu dwóch dni, a od początku roku ponad 120 tysięcy. Mowa tylko o Włoszech. Tak się zastanawiam po co Włosi utrzymują straż przybrzeżną, ile na procederze zarabiają organizacje pomocowe wyławiające tych nachodźców i jaki jest cel wpuszczania setek tysięcy obcych kulturowo młodych mężczyzn do Europy. Nie wiem, choć się domyślam. Kilka fragmentów z poniższych artykułów: "Sytuacja na Lampedusie jest tragiczna, dramatyczna, apokaliptyczna. Na wyspie nawet nikt nie odbiera śmieci, wodę przywozi się z lądu. Czerwony Krzyż ma jeszcze trochę zapasów, ale jeśli dziennie przybywa po 3400 osób, to walczą między sobą także o wodę. Wszyscy jesteśmy w pogotowiu i nawet biskup jest przerażony” – powiedział proboszcz Don Carmelo Rizzo w wywiadzie dla portalu Stranierinitalia. W związku z sytuacją na Lampedusie Francja wprowadziła kontrole na granicy z Włochami, a Niemcy "do odwołania" wstrzymały procedurę "dobrowolnej solidarności", czyli przyjmowania imigrantów z Italii. Jak podała we wtorek wieczorem Ansa, władze Francji wprowadziły bardzo szczegółowe kontrole na granicy z Włochami. Francuski minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin ogłosił zamiar „zabezpieczenia” granicy między Menton a Ventimiglia, twierdząc, że odnotowano „100-procentowy wzrost przepływów”. Ustawa imigracyjna przewiduje poszerzenie powyżej 20 km od granicy odległości, z której można zawracać migrantów. Władze Niemiec z kolei "w związku z silną presją migracyjną” wstrzymały proces przyjmowania osób ubiegających się o azyl przybywających z Włoch w ramach tzw. mechanizmu dobrowolnej solidarności. Minister spraw wewnętrznych Nancy Faeser powiedziała we wtorek w „Die Welt”, że Włochy zostały poinformowane o decyzji o odroczeniu tych procedur do odwołania. Gdy w listopadzie Włosi nie chcieli wpuścić do swojego portu statku z nachodźcami, Francuzi zareagowali następująco: „Będą konsekwencje, jeśli Włochy będą się upierać w tej kwestii. Z naszej strony zawiesiliśmy mechanizm przesiedlania migrantów z Włoch i wzmocniliśmy kontrole na granicach między Francją a Włochami. Musimy przypomnieć Rzymowi o jego obowiązku okazania człowieczeństwa. I mam nadzieję, że zrozumie to przesłanie” Ponadto Darmanen powiedział, że Francja odmówiła przyjęcia 3,5 tys. migrantów, którzy mają być przekierowani z Włoch do Francji latem przyszłego roku i wezwał inne kraje do pójścia za przykładem Paryża. --- Burmistrzowie wielu miast, zwłaszcza na północy, alarmują, że nakładany na nich obowiązek przyjmowania coraz większej liczby osób rujnuje lokalne budżety. Coraz więcej polityków zarzuca rządowi Giorgii Meloni brak działań w obliczu rekordowej w ostatnich latach fali migracyjnej. „Kto nie ma prawa pozostać we Włoszech musi zostać odesłany. Magazyny, urzędy, sale gimnastyczne nie mogą być wykorzystywane jako miejsca dla migrantów, nie są do tego przystosowane” - takie stanowisko przedstawili burmistrzowie gmin w Wenecji Euganejskiej, należący do Ligi. Przewodniczący władz regionu Apulia Michele Emiliano z opozycyjnej centrolewicy oświadczył zaś: „W kwestii zjawiska migracji rząd nie ma żadnej strategii”. „Włochy biorą na siebie cały ciężar, który powinna wziąć na barki cała Unia” - ocenił Tajani. ------ Zastąpienie społeczeństwa Ten napływ zbiegł się z ogłoszeniem katastrofalnych danych o przyroście naturalnym. W ubiegłym roku Włoszki urodziły 393 tys. dzieci, najmniej od zjednoczenia kraju w 1861 r. To ledwie 1,24 dziecka na kobietę, dalece mniej, niż wynosi minimalny poziom rozrodczości (2,1 dziecka na kobietę) pozwalający na odtworzenie pokoleń. Włochy, które całkiem niedawno były pod względem liczby mieszkańców porównywalne z Francją, dziś mają o 8 mln mniejszą ludność (59 mln). Bo też problemy demograficzne półwysep ma już od lat 70., najdłużej ze wszystkich państw zachodniej Europy. Kraj, którego dług (135 proc. PKB) proporcjonalnie nie ma sobie równych w Unii poza Grecją, z coraz większym trudem dźwiga więc rosnącą armię starszych osób (samych stulatków jest 22 tys.), bo młodych, którzy mieliby na nich pracować, jest coraz mniej. – Jesteśmy świadkami zastępowania etnicznego ludności – ostrzega minister rolnictwa Francesco Lollobrigida, jeden z najbliższych współpracowników premier Giorgii Melonii i członek jej ugrupowania Bracia Włosi (FdI). Ta uwaga spotkała się z ostrą krytyką. Nie tylko we Włoszech, ale i poza granicami kraju uznano ją za rasistowską, wyraz białej supremacji. Elly Schlein, sekretarz generalna opozycyjnej Partii Demokratycznej, wskazała, że jest to tym bardziej niepokojące, iż partia Lollobrigidy korzeniami sięga do ruchu Mussoliniego lat 30. A więc faszyzmu. W czwartek Meloni poszła jednak znacznie dalej. Z jej inicjatywy Senat przyjął ustawę, która wywołała zaniepokojenie organizacji pozarządowych. Zakłada ona, że nielegalni imigranci, którzy dotrą do Włoch, będą osadzeni w specjalnych obozach w oczekiwaniu na odpowiedź na prośbę azyl. Nie będą mogli z nich wyjść. A może to zająć do dwóch lat. Zlikwidowano także pomoc humanitarną dla tych, którzy za uchodźców nie zostaną uznani. Do 30 lat więzienia będzie natomiast groziło tym, którzy zajmują się przerzutem nielegalnych migrantów. Najwyższa kara miałaby zostać nałożona, kiedy uchodźcy zginęliby w morskich falach. Rząd zamierza zlikwidować obowiązujące do tej pory środki, które miały pozwolić na integrację migrantów, jak finansowane przez państwo kursy języka włoskiego. Nie będą też mieli prawa pracować. Nowe przepisy powinny szybko zostać zatwierdzone przez izbę niższą parlamentu, gdzie koalicja rządowa, na którą poza FdI składają się Liga i Forza Italia, ma zdecydowaną większość. Nie tylko jednak opozycja odnosi się krytycznie do nowych rozwiązań. Także organizacja przedsiębiorców wskazuje, że kraj notuje drastyczny brak rąk do pracy, w szczególności w zawodach, którymi Włosi nie chcą się zajmować. Chodzi w szczególności o prace przy zbiorze plonów rolnych, ale też w budownictwie czy przy opiece nad osobami starszymi. Tylko imigranci mogą zapełnić takie wakaty. Włochom nie sprzyja też rozwój wypadków po drugiej stronie Morza Śródziemnego. – Jesteśmy świadkami upadku państwa tunezyjskiego – mówi wprost wysoki przedstawiciel ds. zagranicznych UE Josep Borrell. https://www.bankier.pl/wiadomosc/Tysiace-imigrantow-dotarlo-do-Lampedusy-Sytuacja-jest-tragiczna-dramatyczna-apokaliptyczna-8610774.html https://www.bankier.pl/wiadomosc/Wlochy-walcza-z-naplywem-migrantow-100-tys-od-poczatku-roku-8597762.html https://www.bankier.pl/wiadomosc/Szefowa-KE-o-migracji-trzeba-zniszczyc-cyniczny-biznes-przemytnikow-8583459.html https://www.rp.pl/polityka/art38375591-wlochy-boja-sie-zalewu-imigrantow-premier-twierdzi-ze-kolejny-raz-zawiodla-ue
    2 points
  26. Czemu prawdopodobnie nie zagłosuję na Konfederację? Dopisywanie na listy wyborcze rodzin. Dzieci Korwina, brata Mentzena, żona Bosaka... Konfederacja jest typową partią systemową. Biorą dotacje, subwencje, kilometrówki. Niczym nie różnią się od innych ludzi przy korycie i jeśli wywrócą stół, to tylko po to by zjeść to co z niego spadnie, Mentzen to białorycerz pospolity, który uważa, że kobiety powinni mieć niższy wiek emerytalny. Nie ma na to mojej zgody. Wipler. Był u Korwina, później w PIS, zarzygany bił się z policją, trafił znów do Korwina, a później ujawniono jego machlojki. Jak na jaw wyszły jego machlojki został wyrzucony. Nikomu w Konfie to nie przeszkadza, bo wrócił w blasku i chwale. Sośnierz. No to jest mój ulubieniec. Syn posła PIS, który był prezesem NFZ. Ziomek słynie z wypowiedzi o jedzeniu psów i "performance" w stylu lewicy. Ostatnio odszedł z Dziamborem z Konfy, ale już wrócił. Uczeń JKM, specjalista od "protokołu 4%". Nim ktoś powie, że to przyjazny, sympatyczny facet, świetny mówca i ora lewaków... Zobaczcie dwa filmy. Czy chcecie, by rządził Polską typ, który zapraszając telewizję ma syf w piwnicy mieszkaniu? A teraz sztos. Ziomek od "chcącemu nie dzieje się krzywda" i "wolny rynek zweryfikuje" robi sobie składowisko odpadów na klatce. Drodzy zwolennicy Konfederacji. Powiedzcie mi proszę, czy uważacie, jak poseł Sośnierz, że człowiek, który zwraca uwagę na śmieci na klatce to cyt. "idiota i skarżypyta". Drugie pytanie, czy chcielibyście mieć takiego sąsiada? Konfederacja to projekt na 5-10%. Klika ludzi, którzy chcą być na tyle aktywni, by nie ponosić odpowiedzialności, a mieć z tego hajs. Czy ktoś jest w stanie obalić te zarzuty? Pytam serio. Słowo honoru - zagłosuję na Konfederację, jeżeli znajdzie się śmiałek, który obali moje tezy.
    2 points
  27. Anegdotka na początek. Bierzesz dwóch losowych mężczyzn ze swojego otoczenia. Każdego z nich sadzasz na miejscu kierowcy w swoim aucie, i jedziesz z nim na przejażdżkę po twoim mieście, taką na trzy kwadranse. NIE wolno rozmawiać, nie możesz pytać, możesz tylko patrzeć jak on jeździ. Następnie musisz odpowiedzieć jakie oni mają doświadczenie w prowadzeniu auta. Czy gościu zdał prawko miesiąc temu? Pół roku temu? A możę to zawodowy kierowca od 20 lat. Nie zgadniesz. Bo obaj jeżdzą tak samo. Drugi eksperyment. Bierzesz dwóch losowych ludzi ze swojego środowiska. I pytasz ich z tabliczki mnożenia. Musisz odgadnąć, który ma wyższe wykształcenie, a który podstawowe. Nie zgadniesz. To tabliczka mnożenia. Z seksem jest podobnie. Wiadomo, że prawiczek przez pierwsze parę seksów ma stres. Ale potem nie zaczaisz czy to doświadczony gościu, czy początkujący. Co gorsze -- wielu będzie uprawać seks całymi latami, ale nigdy nie będą mieli dobrego seksu. Tak jak niektórzy nigdy nie będą dobrze jeździć autem. Bo się nie starają, bo nie rozumieją. Trafiałem na prostytutki, które nie potrafiły gumy założyć. Na dziewczyny, które nigdy nie miały orgazmu. Na kobiety dojrzałe, które się krępowały przy świetle rozebrać. Rada dla prawiczków? "Fake it until you make it". Czyli nie ogłąszaj dziewczynie, że nie masz doświadczenia. Po prostu rób jak uważasz, że jest dobrze. Punkt drugi -- NIE wstydź się. Dziewczyna ma inne problemy niż rozmiar twojego penisa. Jak dziewczyna komentuje twój rozmiar, to ona ma jakiś mega problem ZE sobą. DZiewczyny żyją w świecie, gdzie jest terror instagrama. One w głowach mają listy swoich wad. One się boją jak zostaną ocenione. One są cały czas oceniane. Jak widzisz że ona się stresuje, to mów jej prawdziwe komplementy. NIe okłąmuj. Jak ma mały biust, to nie mów, że ma duży. Jak jest gruba, to nie mów, że jst zgrabna. Nigdy nie mów, że ma brzydką cipkę. One są dramatycznie na tym punkcie uczulone, ael o tym nie mówią.
    2 points
  28. 2 points
  29. @Piter_1982 faceci muszą w końcu dojrzeć! A nie myślenie o jednym. Ona myśli o wszystkim.
    2 points
  30. Kiedyś w dość żartobliwym tonie, doszliśmy ze znajomymi do wniosku, że niemal każdy zawód da się uszeregować według następującej wyliczanki: - 50% - czeladnicy - bez nadzoru, taki więcej zepsuje niż zrobi - 30% - rzemieślnicy, solidni wykonawcy ale bez polotu czy aspiracji - 15% - mistrzowie, którzy przecierają nowe szlaki, lub tworzą najlepsze produkty - 5% - geniusze - twórcy arcydzieł, albo nowych dogmatów całego zawodu Myślę, że spokojnie zawód lekarza da się podpiąć pod powyższe. I masz te 50%, które bez wahania czy skrupułów, wyciągnie rękę... i 20%, które się "nie da" bo zna swoja wartość. Rzemieślnicy - pewnie po połowie. Miałeś - w zależności od interpretacji i interpretującego - niejasne kryteria komu i ile się należy. Stąd pielęgniarka na "brudnym" oddziale, ale psychiatrycznym - przyjmująca podejrzanych o COVID pacjentów, robiąca wymazy itd. - nie dostała dodatku, i sąd jej powództwo odrzucił z decyzją, że nie była to jednostka kierunkowa. Ale coś lepszego można wyłapać: https://www.mp.pl/covid19/covid19-aktualnosci/331127,9-mld-zl-na-dodatki-covidowe-poza-kontrola-mz-i-nfz 23 pracowników, na jednego pacjenta. Pokażcie mi ten szpital, chcę wiedzieć gdzie jest taka obsługa! 3 lekarzy po osiem godzin dyżuru, 3 pielęgniarki, to razem sześć osób. Doliczmy 1/3 kucharza, elektryka, serwisanta sprzętu - siedem osób. Co tam, doliczmy trzech konsjerży i trzech ochroniarzy, 3*1/3=1 sprzątaczkę - i mamy 14 osób, nadal 9 brakuje. Jak oni się wszyscy pomieścili przy łóżkach skoro 23/3 (po 8 godzin zmiany) daje co najmniej cztery osoby przy pacjencie NARAZ (kucharz w kuchni itd.). Kto jeszcze - prostytutki całodobowo przy nich dyżurowały? chyba tak... gdzie to jest!
    2 points
  31. Panstwa i korporacje robia tylko to w czym sa zajebisci . Dziela ludzi wg . swoich debilnych kryteriow na lepszych i gorszych . Dziel i rzadz .
    2 points
  32. Nie jest to do końca dobry pomysł Powiedziałbym, że branży brakuje pomysłów i scenarzystów, a to niewiele ma wspólnego z tym, co się komu majta między nogami czy niekoniecznie. Chyba że jesteś zwolennikiem pompowania w grach nurtu Woke.
    2 points
  33. Według mnie najlepszym wynikiem wyborów będzie rząd mniejszościowy bez możliwości zawarcia ew. koalicji. Będzie to oznaczać permanentną obstrukcję w parlamencie. I bardzo dobrze. Bo wtedy zajęci sobą politycy. Chodź na chwilę zapomną o przychylaniu nieba obywatelom :).
    2 points
  34. Przypominają mnie się czasy tak zwanej pandemii. Jaką maseczkę będziesz nosić? -Komin -N95 -Przyłbicę -Przyłbicę mini (na same usta i nos) -Naciągnę sweter na nos Żadną oczywiście Nie wspieram chorego systemu.
    2 points
  35. Tak samo kobiety, które są emocjonalne i łatwo sterowalne😏
    2 points
  36. TAK!I Nie tylko imigrantom, ale każdemu potrzebującemu obywatelowi Europy, pod warunkiem że środki pochodzą z kieszeni Premiera i Prezesa z zarobku na szparagach u bauera w wakacje. Mogą dobrać kolegów partyjnych do pomocy. TAK! Jak najbardziej a nawet do 1500+ bądź 20k+ pod warunkiem pochodzenia finansowania z zarobków Prezesa i Premiera osiąganych u bauera na szparagach. Z KolegamiKolegów j.w. TAK, ale tylko przez wszystkich urzędników państwowych jako najbardziej narażonych na korupcję. I nawet nie ograniczenia a zakazu korzystania (z numizmatami włącznie) pod karą dożywocia. TAK! Oczywiście! Ale tylko dla tych, którzy to postulują z jednoczesnym ograniczeniem im możliwości poruszania się środkami komunikacji napędzanymi energią nieodnawialną oraz zakazem używania przez nich wszelkich produktów (ubrań/pokarmów/etc.) do których wytworzenia niezbędne było cokolwiek poza wiatrem i fotonami ze Słońca. Być może da się wówczas zmodyfikować hasło "The Great Resetu" na "urzędnik goły ale wesoły". No i mamy wymarzone rozwiązanie, przez piewców 4xTAK dla "najlepszego rządu" czy jak go tam przezywają. ps. Energia jądrowa pochodzi z nieodnawialnych złóż Uranu a słoneczna z... nieodnawialnego Słońca
    2 points
  37. Kobieta nie będzie bardziej otwarta niż mężczyzna z którym ona jest. Dlaczego? Właśnie z powodu shamingu, czyli tego co kolega @Ramaja Awantura poczuł gdy kumpel czy szef udał cnotkę gdy on zachwalał walory seksualne jakiejś laski w pracy. Kobieta w otwartości będzie o krok z tyłu. I tutaj dzieją się cuda... Jesteś białym rycerzem, nie mówisz o seksie, nie traktujesz tematu seksu normalnie? To ona też. Zero erotyki. Zero. I ona się z tym źle czuje. NIe lubi gdy facet biega wokół niej jak pies wokół jeża. Traktujesz seks jak zwyczajną rzecz? Przy dziewczynach mówisz o seksie? To one też się otwierają. Mówią o sobie, o innych. Hoho... ile się można od dziewczyn dowiedzieć. Pamiętam jak romansowałem z dziewczyną, umówiliśmy się na seks randkę... w samochodzie. Chcę ją rozbierać, a ona niechętnie, nie chce, w ramach obrony zaproponowała, że zrobi mi loda. Jako że ja już byłem przetarty na szlaku kurtyzan, to się rozebrałem czym prędzej, zostawiłem na sobie tylko rozpiętą koszulę. Ona zdziwko i się zaczęła śmiać. Mogłem się speszyć, ale się uśmiechnąłem, a ona "Sorki, ale nie sądziłam, że Ty tak bezwstydnie i od razu". Minęło parę randek. Randka w zimie wieczorem, ciemno na zewnątrz. Zamknęliśmy się w aucie. Ustawiam grzanie, gaszę światła, przestawiam fotele. I co? Patrzę, a ona całkiem naga już siedzi i czeka, a ja jeszcze w kurtce zimowej i butach. Spoglądam na nią z uśmiechem. Ona pyta "Coooo? Coś nie gra?", a ja do niej "Pamiętasz jak się śmiałaś ze mnie, że się rozebrałem a Ty byłaś ubrana?". Zaczęła się śmiać. Prostytutka studentka, młoda cipcia, mokra, seks, koniec. Wychodzimy nago z pokoju. Ups! A tutaj przyszła jej koleżanka w pełni ubrana, tak z ulicy, no i znalazłem się w, jak by się mogło wydawać, całkowicie abstrakcyjnej sytuacji — ja goły, ona goła, a koleżanka całkiem ubrana, a rozmowa taka całkiem zwyczajna jak w akademiku. Gdzieś czytałem z doświadczeń PUA, że np. jak gościu nie mógł namówić dziewczyny na seks, to po prostu rozpiął rozporek, zaczął się przy niej sam dotykać. Abstrakcyjnie to brzmi... Dziewczyny raczej dobrze reagują na otwartość, bezpośredniość. Tylko trzeba uważać, aby szpilki nie wbijać.
    2 points
  38. Skąd to znam? 🤦😅 A później jak przyszło do sprzedaży auta to "misiu ratuj" "no weź zrób coś" "no bo takiego auta to nikt nie kupi" "A czemu tak mało oferują? Ja chcę więcej za to auto" Na szczęście już wtedy mieliśmy oddzielne konta, więc usłyszała "jak dbasz tak masz, nie mój problem, mówiłem Ci wiele razy" Oczywiście była złość, później foch, później nawet włączyła łzy, miałem to gdzieś, to i tak była już końcówka związku, ostatecznie auto poszło za +/- 75% ceny zadbanych aut z tego rocznika. Nie wiem czy się czegoś nauczyła, ktoś inny słucha teraz jej pie....lenia. 😅 Myślę że niektórym pomieszało się w glówkach od dobrobytu, mają za dobrze w życiu, same często nie zarabiają na to co mają więc nie mają poczucia że te rzeczy sporo kosztują i należy je szanować.
    2 points
  39. Ja już mówiłem, że głosuję na PiS, bo w tym kraju zmieni się na lepsze jak wszystko p....e, a PiS jest najlepszym gwarantem tego, że wszystko p....e.
    2 points
  40. Gdy słyszę o krzyczeniu na ludzi by wzięli się w garść, wzięli do roboty, to widzę w tym subtelną manipulację, nie zawsze ale przeważnie. Pod pozorem dobra, robi się zło, niszczy człowieka, poniża go, dewastuje jego wewnętrzne dziecko, depcze wrażliwość. To wstrętna hipokryzja, dwa światy; jeden to rzekoma pomoc, a drugi, prawdziwy, to szyderstwo i skopanie już leżącego człowieka. Połamany człowiek przychodzi tutaj, gdzie na początek powinien dostać dobre słowo. Ma nawyki, które 10 - 30 lat rozwijał przeważnie nie ze swojej winy, które rujnują mu życie i ich zmiana to JEST PRACA NA LATA, a ktoś na niego wrzeszczy, żeby wziął się za siebie. Taki człowiek już doświadczył wrzasków i pogardy, a w pierwszej mierze brakuje mu ŻYCZLIWOŚCI, a nie wrzasków 20 letnich mędrców życiowych. Jak poczuje się lepiej, zacznie coś rozumieć, łapać, można powoli zmieniać swoje nawyki i swój świat. Wtedy niekiedy, można potrząsnąć człowiekiem, ale rozpoznanie tego wymaga gigantycznej wiedzy i wyczucia, intuicji wręcz. Ja np. mimo 25 lat w tym, nie odważyłbym się na to, chyba że musiałbym, ale to by była loteria. Ponad 25 lat siedzenia w temacie, wiedza teoretyczna i praktyczna, i to jest za mało, a ktoś naczytał się książek kolejnego guru i już wie czego potrzebują ludzie i świat. Ludzie wrzeszczący żeby wziąć się w garść, to nie zawsze, ale najczęściej wg. mojej obserwacji wypełnieni poczuciem wyższości ludzie, chcący na kogoś wylać pogardę, której tony buzują w ich wnętrzu. Łamią wrzaskiem, by kogoś poniżyć i dzięki temu poczuć się lepiej. Wszelkiej maści krzykaczy jest wielu, ale ludzi spokojnych, życzliwych - niewiele, bo wyrobienie w sobie życzliwości do ludzi, jest O WIELE TRUDNIEJSZE od wszystkich tych życiowych porad coachów i guru. I jako można powiedzieć człowiek, który od ponad ćwierćwiecza siedzi w tych tematach, wiem już i widziałem nie raz i nie dwa, jak pewni siebie i pogardliwi krzykacze byli łamani przez życie. Ich rady do niczego się nie przydały. Życzliwość - to chciałbym by było na forum. Jest to trudne, bo niektórzy ludzie chcą życzliwych wykorzystać. Temat rzeka.
    2 points
  41. Napiszę teraz prawdopodobnie swój ostatni post. Będzie naprawdę o wiele za długo – i trochę pretensjonalnie - ale może ktoś znajdzie dla siebie tutaj trochę wartości, bo chce jej sporo rzucić. Ale na początek. Chciałem przeprosić ludzi tutaj, którzy liczyli na to, że odpowiem, ale jednak nie odpowiedziałem. Wyhaczyłem bana na około 2 tygodnie i jak nie trudno się domyślić, z banem nie można pisać. Przescrollowałem na szybko co tutaj napisaliście, widziałem jakieś niejasne pouczenia, pytania, kpiny, emocjonalne sugestie o szczęściu i inne. Niestety nie odniosę się do tego, z powodów które opiszę. Dostałem bana za utarczki słowne z @AlejandroSosa. Rzekomo. Prawdziwą przyczyną bana było to – ja tak uważam - że obraziłem Szarpanki i skojarzyłem go z najniższym poziomem, za którego uważam jego osobę, a utarczka słowna była głównie pretekstem. Bana dostałem od Icemana, a on Szarpanki, wydaje mi się, wyjątkowo ceni, więc sprawa wydaje się jasna. Nawarstwiły się też przepychanki, content jaki wrzuciłem (ciężki i ostry) i ogólna postawa mojej osoby. Można mnie odbierać jako aroganckiego w Internecie, fakt. Jednak moja postawa to szereg doświadczeń życiowych i postawa do radzenia sobie ze światem w inny sposób niż przeciętny i marny. Szarpanki jest z YT ciągle usuwany, z prostego powodu. Jest szkodnikiem, on podgryza, ulewa mu się jadu i przez to ciągle chcą go usuwać. Kanały redpillowe i około redpillowe, potrafią mieć po miliony wyświetleń (zachodni YT), a jednak nie są usuwane. Dlaczego? Ponieważ szarpanki, jak na chama przystało, wylewa głównie jad, obraża, znieważa, antagonizuje, a YT tego nie toleruje - osobiście nie mogę go oglądać, czuję się energetycznie tragicznie na sam widok tego faceta, nie potrafię tego wyjaśnić.. Chociaż podobnie jak przez wielu ja nie jestem tolerowany tutaj – i myślę, że jest to OK. Zabawne, że YT toleruje nawet quasi-naziolski content, a nie toleruje Szarpanek. Chciałem podziękować Icemanowi i Alejandro, za to, że uświadomili mi jak łatwo mnie sprowokować. Jestem temperamentny i to moja wada charakteru, to fakt - wiem o tym i uważam ją za problem, bo jestem taki trochę "edgy" w niektórych sytuacjach. Dziękuję Wam – naprawdę. Naprawdę i szczerze. Dzięki temu zaoszczędzę prawdopodobnie masę zasobów w przyszłości. Uświadomiłem to sobie i jestem wam za to naprawdę wdzięczny. Miałem tę prowokację słowną w moją stronę olać, nie odpisywać, ale coś mnie ostatecznie podkusiło, żeby odszczekać. I darmowa lekcja warta miliony, została nabyta. Dziękuję raz jeszcze. To teraz do wartości. Szanowny Iceman napisał mi w uzasadnieniu bana tak: „Tutaj przychodzą ludzie po przejściach, zniszczeni, osamotnieni, szukający wsparcia, pomocy, dobrego słowa, grupy, która ich zaakceptuje i będą mieli miejsce by sobie funkcjonować.” – pyt. Czy tylko tacy ludzie przychodzą? I co to za funkcjonowanie w internecie? To nie funkcjonowanie, to wegetacja. Mam nadzieję, że nie jest to freudowska wpadka i nie dotyczy to opisu większej części użytkowników. Nawiasem mówiąc, skoro „przychodzą tacy użytkownicy” to prostowanie wykrzywionego redpillowego przekazu (a więc z natury błędnego, uproszczonego, schamionego, emocjonalnego, mało rzetelnego) jest wręcz obowiązkiem, żeby kłamstwo nie pleniło się dalej. Mam nadzieję, że implikacje stwierdzenia o skrzywdzonych ludziach i ich przekazie, który niosą dalej w świat i z chęcią przyjmują, są jasne same przez się, bo wchodzą w pewien rezonans z opiniami hejterów o tym forum, że jest to forum incelskie i przegrywów. Może warto się zastanowić nad PR'em takich tekstów od modów, w kwestii forum. To odniosę się do tego również historyjką. Na treningu zapasów podczas MMA miałem sytuację z klasycznym przepychaniem - treningiem siłowym. Weź sobie, czytelniku, unieś oboje rąk przed siebie, równolegle do podłogi, kciuki do góry, dłonie otwarte. Chwyć prawą ręką, lewy mięsień najszerszy grzbietu (obok klatki piersiowej), natomiast w tej pozycji pozostałą ręką, za triceps zgiętej ręki. To jest podstawowa pozycja zapaśnicza jaką chwytamy kogoś – za czyjeś plecy i za czyiś triceps. W tej pozycji siłowo się przepychamy. Trener po kilku przepchnięciach powiedział, że mamy iść na maxa – max siły i max opór. Powiedzieć, że mam siłę trzech chłopów to przesada, ale dwóch – to raczej tak. Ćwiczyłem z najlepszym moim ziomkiem z MMA, lżejszy ode mnie o około 10-15kg. Przepchnąłem go na drugą stronę salki bez problemu, bo on nie trenował siłowo ciężarami. Pod koniec nie wytrzymał. Zrobił obrót i chciał mną rzucić na siatkę, użyć mojej siły i po prostu mną pierdolnąć, takie zapasowe aikido. Pękł. Jego psychika pękła i nie dał rady opanować tego, że został zdominowany. Nie dał rady również mną rzucić, może z braku doświadczenia czy mojej wagi, a może mojej szybkiej reakcji. Ja się lekko przewróciłem i siłą obrotu udało mi się nim rzucić i chłopak poleciał na tą siatkę w powietrzu, robiącą za ścianę, i się od niej odbił. Oboje przez to znaleźliśmy się na macie. Powtarzam – z ziomkiem bardzo się polubiłem, ale i tak „wysiadł psychicznie” w momencie próby, kiedy po prostu okazał się o dużo za słaby. Nie żartował po tym, nie wytłumaczył się w żaden sposób. Faceci mogą być w grupie i trzymać się razem tylko wtedy, kiedy: nie ma kobiet w okolicy (np. wojna), albo te kobiety są pod całkowitą kontrolą (islam). Jeżeli tak nie jest, mamy coś w rodzaju wolnego rynku. Oznacza to, że jesteśmy względem siebie pierdolonymi KONKURENTAMI. Konkurujemy ze sobą naszą „jakością”, obyciem, osobowością, obrotnością, zdrowiem psychicznym, fizycznym. Dlatego w tym systemie nie będziecie NIGDY mieli jebanych przyjaciół, jeżeli nie macie wokół siebie ziomków na SWOIM poziomie. Jeżeli jesteście na przysłowiowym dnie, to możecie się kumplować z podobnymi sobie, ale prawie nigdy z osobami, które są wyżej. Ciężko podjechać nowym merolem z uroczą damą ze sobą, pod faceta wychodzącego z fabryki za 3k, który oszczędza na spodnie i liczyć na ciepłą i SZCZERĄ relację. To tak nie działa. Jak zaczniecie się wybijać, to NATYCHMIAST zaczyna się „odcinanie” tych, którzy są niżej. Ludzie nie wytrzymują napięcia w klimacie „wolnego rynku” i trzymają się z reguły we własnych klimatach i grupach. Ciężko tę regułę złamać. To jest coś, czego Panie Szanowny Iceman raczej nie dostrzegasz – chociaż sam pisałeś ostatnio na forum, że cipka oślepia – to nie do końca tak i nie chodzi tylko o cipkę, to tylko małe ujęcie tematu, mały wycinek. Mówisz o męskiej braci, trzymaniu się razem i tak dalej. Jest to trochę nierealne w obecnych czasach. Trzymać się możesz wręcz wyłącznie z PODOBNYMI SOBIE albo z drugiej strony - tymi, którzy temat odpuścili, mają go przerobiony. A faceci mają niewyobrażalny problem przerobić seksualność i nie być o nią zazdrosnym. Ja jestem wysoki i trochę ładniejszy od diabła. WIEM jak kolesie na mnie reagują, gdy idę z kobietą. Mógłbym na ten temat książkę napisać - naprawdę. Ludzie, którzy tego nie doświadczyli, KOMPLETNIE nie rozumieją jak to działa i patrzą na jakieś „bratania się” z obcymi facetami jak na okazję. W rzeczywistości to jest złudzenie. A nawet urojenie. Miałem masę sytuacji, kiedy obcy kolesie dosłownie zachowywali się jak chorzy psychicznie, kiedy szedłem z laską 7+ i widać było, że między mną a laską jest coś więcej. Cud, że z nikim się nie lałem - kilka lat temu zakładałem nawet na ten temat temat na forum. Tylko jedna z sytuacji jaką przytoczę to ta, kiedy stałem z laską koło dworca, kiedy ona czekała na pociąg. Miałem wtedy około 25 lat, dziewczyna patrzyła na mnie jak na milion dolarów, którym notabene przecież jestem , i przechodzący obok facet, około 40-tki, dosłownie się zatrzymał w odległości 5 metrów od nas i patrzył na mnie jakbym mu coś osobiście zrobił bardzo złego, przez około 5 sekund. Wyglądał na całkiem schludnie ubranego, miał marynarkę, żaden patol. Wyglądało to bardzo, bardzo źle. Miałem wrażenie, że zaraz się na mnie rzuci. Po tym czasie po prostu się odwrócił i poszedł. Ot i różnica potencjałów i co ona powoduje. Bratanie się? Z takimi gośćmi, jeżeli tacy to jest (wewnętrznie) większość, a nie mniejszość? Come on. Dlatego to z brataniem się to jest szczytna idea, ale nie za bardzo działa. Działa to do momentu, kiedy faktycznie ludzie są nisko i na dnie. Kiedy zaczną się ktoś wybijać trochę – np. z ludzi bez mieszkania będą je mieli czy bez samochodu nagle ten samochód będą mieli, np. Skodę Fabię, to nic wielkiego się nie dzieje. ALE kiedy ktoś podjedzie nowym Merolem, to taka grupa NATYCHMIAST wyrzyga z siebie tego dawnego „obitego” człowieka. A jeszcze nie daj Boże, pojawi się bardzo atrakcyjna kobieta. To już jest GAME OVER. OVER! Nie wyrzyga go grupa, jak nie będzie ta grupa o sukcesach wiedzieć i będą ukrywane. Fakt, że tyle węży tutaj zaczęło kąsać jak poczuło moją słabość w tym temacie (bo dostałem kilka reakcji „haha”), świadczy o tym, że oni WIEDZĄ, że mi się lepiej powodzi i w momencie słabości – chcą atakować - coś jak ten facet na dworcu. To jest klasyczny problem ludzi u góry - spodziewanie się ataku dołu. Problemem nie jest to, że ja potencjalnie kłamię. Prawdziwym problemem jest to, że ja piszę prawdę albo mogę pisać prawdę. A to jest kompletnie nie do wytrzymania, bo zestawia to ze sobą i swoją pozycją. Robert Greene opisywał podobne zachowanie w Prawach ludzkiej natury, fragment jest tak dobry, że postanowiłem go wrzucić. Jak nie dostaliście w spadku precjozów, super możliwości – czyli zakładam, że >99% społeczeństwa – to trzeba ZAPIERDALAĆ. Nie ma innej możliwości, poza żalami związanymi z kompletnym odpuszczeniem. Płakanie nad tym, że jest się obitym przez życie powinno być jak najkrótsze. Kiedy przeciętny facet płacze po lasce tygodniami, pomstuje w myślach, to ona już układa sobie życie z kimś nowym. Żałoba powinna być jak najkrótsza a nie CELOWO PRZEDŁUŻANA. Życie nie służy celowemu użalaniu się nad sobą i wszystkim wokół. Życie to nie użalanie się. Dlatego wrzuciłem ten materiał i stworzyłem ten temat. Tutaj są dobre chłopaki, ale wielu jest tragicznie nieogarniętych, zniwieściałych, co prawdopodobnie wynika z tego, że większość jest z dysfunkcyjnych rodzin z problematycznym ojcem, którego najczęściej nie mieli - fizycznie czy emocjonalnie. Nikt im nie pokazał co to znaczy być mężczyzną, więc są bardziej kobiecy – ukrywający się, bierni, czekający „aż same przyjdą”.. etc. Styl kobiecy. Dan mógł zostać kompletnie niezrozumiały, bo ON MA TAKI STYL. To jest styl twardego gościa, który po prostu IDZIE I ROBI. Czyli jest przeciwieństwem tego wiecznego mielenia: a czy mam szczękę, a czy mam wzrost, czy mam spadek, a czy mam kurwa czarnego kutasa 30cm… Dana można naprawdę nie lubić i ja to kompletnie rozumiem. W 100% to rozumiem. Ten facet wygląda na ciężko pojebanego, ale w tym szaleństwie po prostu jest metoda i to, co on mówi ma sens. Znalazłem „wprowadzenie do jego osoby” i to jest najbardziej wartościowy film jaki widziałem w necie od bardzo dawna. To jest po prostu złoto i jestem w szoku, że zrobił ten materiał tak młody koleś. POLECAM! Psychologia jego metody jest prosta - on chce złamać psychikę człowieka i albo ktoś się załamie, ale użyje tego całego wkurwienia i pójdzie do przodu. Tyle i aż tyle. Musicie zrozumieć, że to mazanie się nad sobą, czajenie się, płakanie nad PiSem czy PO i gdzieś w duszy niewolnicze liczenie, że „samo przyjdzie”, co jest część mentalu niewolnika, prawdopodobnie NIGDY KURWA NIE SPEŁNI SIĘ I NIGDY NIE NADEJDZIE. Sami musicie sobie iść i wziąć, cokolwiek chcecie. To mówi Dan Pena. Bo on rozumie jak działa życie – jak mówił, on buduje MĘŻCZYZN. Większość obrażalskich kolesi, to chłopcy w dorosłych ciałach, żyjącymi złudzeniem, że rozumieją życie. Wszystko wiedzą, wszystko rozgryźli, wszystko przeczuwają. Jest tylko jeden problem. Nic, kurwa, nie mają. I pewnie nic mieć nie będą. Takich ludzi w życiu się UNIKA – którzy wszystko wiedzą, a nic nie mają. Duzi chłopcy – gotują się wewnątrz, popisują się, obrażają, podkreślają swoje niepowodzenia, czekają na pogłaskanie po główce, ale jak na dzieci przystało, wielu rzeczy się boją a konfrontacja ze sobą (czyli z prawdą) wydaje się najgorszym, co może takiego kogoś spotkać. Prawdopodobnie większość ludzi tutaj miała zjebaną rodzinę, która się nimi nie interesuje, albo bardzo słabo. Wręcz nikt się wami kurwa nie interesuje – mną też. Wręcz nikogo to skowyczenie nie interesuje. Takie rzeczy rozwiązuje się samemu. Możecie szukać pod mikroskopem spadku u ludzi, którym się udało i liczyć rozmiar szczęki linijką czy na pewno się tabelka z SMV zgadza, ale kiedy to robicie, są faceci, którzy ogarniają sobie laski, którzy nie wiedzą o tym całym szczękowym gównie, jak i ludzie, którzy się bogacą, bo coś zrobili, czy wychodzą ze swoich traum bo wiedzą jak. Czytanie ciągle tego samego jest regresją życiową, a nie progresją. Takie „niskie” zachowania, bazujące na „tłumaczeniu sobie” pewnych rzeczy są, z tego co obserwuję, żałosne. To jest tak samo słabe i żałosne jak pillowiec, który żyje w świecie sekty, a więc utartych, niekwestionowalnych frazesów i nie może w żaden sposób zrozumieć dlaczego Lewandowska najpewniej robi rogi Lewandowskiemu ( https://twitter.com/szeftwitera/status/1700406858031182098). Dla takiego gościa jest to nie do pojęcia, biorąc pod uwagę jaki Lewy ma hajs i status. Przecież zgodnie z upośledzą teorią głoszoną przez upośledzonych społecznie ludzi, nie powinno tak być. PRAWDA? No właśnie nie. Prawie zerowe zrozumienie realnego świata, a tylko youtubowo-unikowe. Jak już głośno tutaj pisałem od dawna, że redpill jest dla osób nieogarniętych i jest zradykalizowanym stekiem kłamstw, to stanąłem ością w gardle ludziom, którzy tą tzw. „wiedzę” kochają. Bo oni poczuli się gorsi. Problem w tym, że jak rośniesz, rozwijasz się, to rozumiesz, że świat za dużo złego ci nie zrobił, a tylko ci się wydawało, że zrobił. Gdy urosłeś to patrzysz z góry na ten syf, NAD KTÓRYM SIĘ WZNIOSŁEŚ, i myślisz: co to, kurwa, za pierdolenie? A ludzie, którzy nie rosną, czują się bardzo obrażeni, że zabiera im się ich „pigułkę przeciwbólową”, gdzie mogą sobie ulać syfu bezkarnie w necie. Przekonania wynikają z tego, co komuś się przytrafia. Tym, co są na dnie, przytrafiają się głównie negatywne emocje, które mają ujście w postaci tej ideologii. Tak samo jak obrzydliwym, otyłym, zlewaczonym feministkom, które postulują #killallmen. Nie ma za dużej różnicy. Tutaj nawet siłowo trzeba było przepchać, żeby na kobiety nie pisać l#ocha, bo źle to wygląda, chłopaki nie dawali sobie rady z własnym strachem i pretensjami do kobiet, których chcą, a im się nie udaje. L#cha jest w końcu samicą wieprzka. W życiu nic tutaj nie obiecuje. Nikt nie płacze po facetach, a raczej facecikach, jeżeli ucinasz sobie za życia kutasa. Pewnie nikogo nie obchodzisz, tak jak Ty szczątkowo interesujesz się innymi i ich głębokimi problemami, a tylko swoją własną, szanowną osobą. Idąc miastem mijasz kilkadziesiąt, a może kilkaset osób, które mieli/mają depresję, rozważało myśli samobójcze, a jakoś to za sobą ciągną. I co? I nic. Trzeba sobie z takimi rzeczami radzić. To jest zadanie dla siebie i chwili samotności ze sobą. Jestem fanem gier Assassins Creed – cóż, sentyment z młodości. Wrzucam z tego kawałek mindsetu, jaki powinno się mieć, żeby coś osiągnąć, nie ważne gdzie. „Ja jestem autorem własnego szczęścia”. O swojej pozycji w znaczącej mierze decydujemy my, poprzez podświadomość i działania. Podświadomość załatwia to, co czasem nazywa się szczęściem. Jak wasza podświadomość nie rzuca wam pomysłów, żeby ułożyć życie, to znaczy, że macie bardzo dużo do roboty. I jeszcze jedna rzecz. U wielu osób huknęła tutaj dupa z bólu, że „miliarder mnie obraża”. Wiecie, chłopaki, o co chodzi? Kiedyś był materiał w necie, gdzie bardzo grube kobiety krzyczą oburzone jak facet im powiedział, że najlepszy sposób, żeby schudnąć to nie jeść tyle i więcej ćwiczyć. Wybuchły – i to mocno. Myślicie, że to tylko dotyczy kobiet? Dotyczy ten mechanizm każdego człowieka, bo wszyscy jesteśmy pod tym względem do siebie podobni. To jesteście wszyscy wy, którzy szukali fake’u, spadku, oszukiwania, szczęścia czy czego tam jeszcze. To jest DOKŁADNIE ten sam mechanizm, obrażania się, że miliarder mi powiedział prawdę. Nie da się zniszczyć prawdy, to trzeba jej autora, a jak zniszczy się autora, to prawda zniknie wraz z bólem - tak myśli ego. Myślicie, że to kobiety nie lubią prawdy, jak czasem się tutaj sugeruje? Wszyscy jesteśmy podobni do siebie w tych mechanizmach. I straumatyzowani. Każda osoba tutaj doznała jakiegoś syfu, dlatego wyrzuca z siebie w niewygodnych momentach ten cały ból. Kwestia tego, jak tylko to zintepretujemy – jako napęd do działania czy jako „koniec świata”. Trauma to nie jest rzecz, która ci się przytrafiła, ale to, co dzieje się w tobie w wyniku tego co ci się przydarza. Także dla mnie to jest już powolny koniec z tym miejscem. Może zobaczymy się w komentarzach, jeżeli uznam, że warto komuś pomóc. Może już nie. Nie obiecuję czy coś więcej napiszę, czy nie. Tylko proszę, nie piszcie o tym legendarnym, żeby zachować to do siebie, nie ogłaszać tego bo nie jest to lotnisko, żeby ogłaszać swój odlot, tl;dr, czy innej formie agresji. Ja wiem jak to działa i darujcie sobie projektowaną agresję, bo boli. Bo tak mnie umoralniało tutaj masę ludzi, tak pracowało nad moją pychą i arogancją, a w momencie próby pod tymi umoralnieniami wychodzi tak naprawdę o co chodzi. Chodzi o zwyczajne wyrzyganie z nieświadomości swojej zazdrości, poczucia niższości i tego, że burzy się wygodny kurwidołek, jak mawiał klasyk. Cokolwiek napiszecie, ja i tak będę pracował dalej - nie ma to żadnego znaczenia dla mojej osoby. Podsumowując – trzeba zapierdalać, cokolwiek się chce. A nie mazać się bez ustanku. A czy zmotywuje was poprawi jakość pracy Dan Pena czy ktokolwiek inny – nie ma różnicy, liczy się tylko efekt. Dostałem oszczerstwo w opisie bana, że ja tutaj terroryzuje innych, kto ma inne zdanie – „Natomiast ty cały czas jeszcze bardziej ich dojeżdżasz swoim nieobiektywnym, negatywnym zachowaniem. Ludzie skarżą się na ciebie i boja cokolwiek napisać bo ty tylko ich krytykujesz zamiast doradzić, pochwalić, zmobilizować.” Cóż, tutaj ktoś wrzucił linki do tych ludzi, komu pomagają inni. Czy ja kogoś terroryzowałem, że nie tylko Dan Pena ma rację? Oczywiście nie. Prostowałem tylko fałszywe, pełne hipokryzji, przegrane materiały. W swój sposób – trochę autorytarny, fakt. Na PW piszą do mnie ludzie z chęcią pomocy – nikogo nie sprzezywałem, każdemu pomogłem jak mogłem. Ci, którzy pisali, mogą to potwierdzić. Cała reszta o mojej arogancji, chamstwie i terroryzowaniu to może projekcje, a u większości ludzi donoszących – zazdrość i ból. Jestem sam może delikatnie arogancki zewnętrznie, jednak nie trzymam tego wewnątrz. Dziękuję za pouczenia, wiem o tym. Mam nadzieję, że z moim odejściem spożycie Xanaxu się tutaj zmniejszy, skoro chłopakom aż tak siada psycha. Całe moje życie to była chujnia, dlatego wziąłem rozwój bardzo poważnie i ktokolwiek mi powie wartościowe rzeczy, jest u mnie respektowany. Nie jest istotne, czy kogoś obraża czy nie. Miałem dwa momenty, gdzie naprawdę mi coś w głowie „przeskoczyło”. Raz, kiedy leżałem na brzuchu na węglu, który wcześniej wrzuciłem, prawie pod sufitem w małej komórce, żeby ułożyć równomiernie ten węgiel – za jakieś grosze – a dwa, idąc miastem, widziałem w oszklonym budynku korposzczurów, którzy siedzieli w boxach i pracowali. Przeraziłem się, bo miałem świadomość, że mogę tak skończyć. Postanowiłem pracować, ryzykować i żyć marzeniem, że moje czerwone Ferrari, kabriolet, marzenie z dzieciństwa, będzie moje. Wynika z tego, że było warto, bo za niedługo może być naprawdę moje. Warto było. Trzymajcie się, Panowie. I trzymam kciuki za tych z was, którzy podejmują rękawice i nie godzą się na życie we własnych jękach – jak i żalu i przeplatane również jękami przed pornografią. Angole mają powiedzenie – beggars are not choosers – czyli żebracy nie są wybierającymi. Więc życzę mocy, aby tym żebrakiem przestać być. To jest najważniejszy moment w życiu – przestać się czaić, a włożyć rękawice na łapy. Mam nadzieję, że to nie zostało zinterpretowane jako atak, tylko wyjaśnienie sprawy z mojej perspektywy. Nie proszę o bana, bo piszę/pomagam na PW jeszcze kilku ludziom. No i przez moje wyjaśnienia mam nadzieję, że na to nie zasłużyłem. Zwyczajnie wyjaśniam o co mi chodzi. Większość tematów na forum opiera się na niekończącym się strachu (a szczególnie te o szczękach vs wzrost itd.). Strach prowadzi do wyobrażeń na temat tego co się jeszcze nie wydarzyło, a to do rezygnacji – czyli samoobrony własnej osoby. Skoro strach jest ukrytą nienawiścią, to nie ma sensu rozpisywać się ciągle na prawie ten sam temat – gdyby ktoś szukał, to dzieliłem się na forum, i to nie jeden raz, w swoich tematach materiałami, żeby sobie pomóc psychicznie. Można chociażby szukać tematów związanych z nadmiernym myśleniem i analizowaniem. Pamiętajcie, że przegrani walczący o „prawdę o kobietach”, czy czymkolwiek związanym z osiąganiem czegoś najwyższej ligi, są jak komuchy walczące o wolność i dobrobyt dla ludu. Oni bardziej stosują metodę pieczarkową – jak urośniesz za wysoko, to się człowieka ścina. Są jak Kreml – a Kreml nikomu oświecenia nie wybacza. Prawdziwy przegrany nie jest w stanie wytrzymać prawdy i czyjegoś sukcesu. Wysiada mu psycha. Dla tych, którzy wytrwali i przeczytali, wrzucam perełkę, którą odkryłem przypadkiem. To jest chyba bezcenny kanał, od człowieka, który wie co mówi. Może dotyczy to walki, ale życie w pewnym sensie to walka i psychologia sportu jest mocno związana z psychologią osiągania - https://www.youtube.com/@PsychologyOfTheFight/videos - nie ma to nic wspólnego z płakaniem, narzekaniem, szczękami, spadkami, czy Bóg jeden wie jeszcze czym, co ludzie sobie wymyślają, żeby obronić własny wizerunek i ego. Powodzenia dla każdego z kolei i każdemu z osobna, bo życie nie jest proste i nigdy nie było – jednak teraz mamy przywilej, że jest o setki razy bardziej proste niż jeszcze 100 lat temu. Warto z tego skorzystać. Tyle chciałem przekazać, bo ja już jestem „po”, a dokładnie wiem co to znaczy być „przed” i w dodatku na dnie. I warto to wkurwienie wykorzystać, zamiast pielęgnować w celach użalania się, i stosować wiecznie metodę ślepej kury, żeby cudem w końcu coś się trafiło. To najgorszy sposób na życie, jaki można wybrać. Tyle przydługiego tekstu ode mnie. Bawcie się życiem dobrze, bo jest bardzo krótkie i ostatecznie nic poza nim nie mamy – nie warto spędzić tego jedynego życia w piwnicy, obrażając się i żyć z wiecznymi pretensjami. A każda sekunda spędzona na bezcelowym klikaniu jest tylko następnym gwoździem w trumnie, który można wykorzystać inaczej - na konkrety, rozwój, zabawę czy nawet modlitwę, jakkolwiek to brzmi dla człowieka w tych czasach. Tik-tak, tik-tak czas ucieka - i nigdy nie wraca. Nie warto go zmarnować. Wydaje mi się, że chyba całą moją bytnością na tym forum, tym tematem, pomaganiem i innym, chciałem przekazać tylko to. M.
    2 points
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.