Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/01/2025 in all areas
-
Od dłuższego czasu, obserwując drastyczne zmiany dookólnej rzeczywistości w naszej ojczyźnie a stosując zasadę "po owocach poznacie", nie mam wątpliwości, że Ukraińcy zwyczajnie prowadzą z nami wojnę hybrydową. Czas już najwyższy przejrzeć na oczy, zdać sobie z tego sprawę i otwarcie przyznać. No bo nagle jakieś podpalenia, zatrucia wodociągów, zainstalowanie kilkumilionowej "piątej kolumny", podkopywanie na arenie międzynarodowej, organizujące się podziemne, przestępcze państwo w państwie, wycinanie i przejmowanie polskiego biznesu, przejęcie naszego uzbrojenia, spłacanie za nich giga-kredytów, wysyłanie rakiet do Przewodowa... Do tego można wyliczać i wyliczać niezliczone akty dywersji i sabotażu. Aż dziw, że nie siedzimy jeszcze w gettach, choć akurat o to zadba polskojęzyczny rząd w ramach postanowień Gangu Globalniaków. Przy tym wszystkim, "wojna hybrydowa" Białorusi, polegająca na zorganizowanym podrzucaniu nam "nielegałów", to jakiś śmieszek. A ten wpis dlatego ujrzał światło dzienne, że przelała mi się już czara goryczy po obejrzeniu tego materiału: Niby tajemnicą poliszynela było masowe leczenie Ukraińców przez polski system ochrony zdrowia, jakkolwiek medialnie próbowano ten fakt wepchnąć w ramki fake-newsów rozpowszechnianych przez "ruskie onuce" lub w łagodniejszej formie propagandy - zamilczeć. To polscy obywatele zbudowali sieć szpitali, wykształcili medyków, utrzymywali infrastrukturę i kupowali sprzęt medyczny za ciężkie pieniądze (inna sprawa - często "przewaloną" kasę) i nie mogą po ludzku z tego wszystkiego korzystać, ustępując pod rządowym przymusem własne podstawowe świadczenia Ukraińcom. Zresztą sam miałem ósemki do wyrwania i postanowiłem zrobić to "państwowo" na NFZ. Oj, napatrzyłem się na uśmiechnięte i rozgadane grupki Ukrów, którzy zgłaszali się z bólem, żeby być obsłużonym w trybie natychmiastowym, po czym leczyli sobie zęby za free i od ręki. Ja swoje ósemki musiałem w kilkutygodniowych terminach robić. Chyba ta słynna "pozytywna dyskryminacja" przeniosła się na kolejne poletko. Ukraińcy coraz bezczelniej przesuwają linię frontu a my co? Zapraszamy głębiej! Chyba trudno o bardziej jawny akt kapitulacji, skutkujący całkowitym serwilizmem wobec cichego najeźdźcy.16 points
-
A to ja mam podejście inne, bo rozmawiam z różnymi osobami, nawet mijającymi się z prawdą, tyle że nie traktuję często tego co mówią poważnie, bardziej - rozmawiam aby poznać punkty widzenia szerszego przekroju społecznego. Do tego widzi się w życiu realnym, ile z nich powtarza jakieś frazesy z internetu itp., można ocenić na ile media mają wpływ na różne osoby. Takie, badania socjologiczne na własną rękę robię xd No i nawet zepsuty zegar pokazuje czasem dobrą godzinę. Ahh. Nie obraź się ale wg mnie trochę radykalizacja wjechała... W opisanym przeze mnie przypadku doszedł czynnik taki że to była polibuda i na jedną dziewczynę przypadało kilku chłopa. Zgadzam się z tym, tyle że jak obserwuję, nie każdy próbuje wyciągnąć ze swojego potencjału 100%, poszerzyć wiedzę, ustalić rutynę. Na przykładzie moich predyspozycji sportowych. W szkole podstawowej byłem słaby z wychowania fizycznego. Pamiętasz może jak na lekcjach wybiera się drużyny sportowe. Chłopaki dzielą się na dwie drużyny, nauczyciel ustalał dwóch wybierających, każdy z nich dobierał osobę do drużyny. Ja byłem wybierany jako jeden z końcowych jak jakiś odpad xd W skoku w dal, przez kozła, koszykówce, sprintach/biegach długodystansowych, byłem średni lub słaby. Na jakichś kontrolnych spotkaniach gdzie ortopeda oceniał postawę uczniów, gdzie każdy ściągał koszulkę przy wszystkich, byłem wyśmiewany, bo byłem tłusty i średnio rozbudowana muskulatura. W gimnazjum już było lepiej, bo zainteresowałem się ćwiczeniami, w liceum podobnie, wymieniałem swoje doświadczenia z kolegami, kupiłem rozkręcane hantle, biegałem, cośtam ćwiczyłem. Potem na studiach oraz po, już na poważnie zainteresowałem się sportem, chodziłem na AZS na trójbój, czytałem książki do fizjoterapii, uczyłem się biomechaniki, planowania treningowego itd. Teraz, gdy jestem rozebrany na plaży (mieszkam nad morzem), albo basenie, albo pierwszy raz rozbieram się przy dziewczynie, to widzę pozytywne reakcje na moją sylwetkę, widzę spojrzenia, zdarzają się komentarze, czasem też komentarze od koleżanek lub bab w pracy. Sprawność fizyczną mam top, co wychodzi w różnych sytuacjach. Ubrania bardzo dobrze leżą, można ubierać taliowane ciuchy albo samemu przerabiać. Niedługo startuję w zawodach (street lifting). Niby błahe sprawy, ale dla kogoś kto był wyśmiewany przez swoją budowę ciała albo średnią sprawność, mieć tak jak teraz mam, to jak przekuć klątwę w błogosławieństwo. Lata temu byłem wyśmiewany za swoje ciało, dziś mam jakiś podziw i pozytywne komentarze. Podobnie z finansami poprawiłem się, bo pochodzę ze wsi, na przykład dojeżdżałem autobusem do liceum, czułem pogardę od uczniów z miasta do mnie jako gościa ze wsi, który do tego zaciągał (ówcześnie) wieśniacką gwarą, nie miał w mieście znajomych, wpływów, nie spędzał tam wolnego czasu (słaba komunikacja miejska, brak samochodu, brak hajsu). Tyle że to wszystko kosztowało mnie dużo czasu, trochę zdrowia, nerwów, cierpliwości, komentarzy rodziny że tracę czas na różne rzeczy zamiast na gospodarce pomagać. Można było poznać ludzką naturę, gdy laska która kiedyś miała cię w dupie teraz chce kontaktu, albo znajomy co kiedyś cię olal teraz chce coś razem działać. Kropka nad I, wisienka na torcie, to było dla mnie pogodzić się z tą ludzką naturą. Zgoda. Tylko że warto porównywać się w pierwszej kolejności do 'siebie z przeszłości' jak to kołcze mawiają xd no i do reakcji otoczenia na "siebie z przeszłości" i "siebie obecnego". Bo zawsze trafi się ktoś o lepszych predyspozycjach do danej rzeczy. Na przykład do wyglądu xd Okej ale nie o to mi chodziło. Nie miałem na myśli by faktem progressu próbować zdobywać kobiety, tylko "sprogressowaną wersją". Czyli poprawionym wyglądem, statusem itd. Ja na przykład nigdy żadnej lasce nie pokazywałem swoich zdjęć z przemiany sylwetki, tych początkowych gdzie wyglądałem mizernie, trochę skinny-fat, szerokie biodra. Albo nie opowiadałem większości laskom że pochodzę z niezamożnej małorolnej rodziny. To drugie - zdarzało się wspomnieć, siłą rzeczy, kobietom które widywało się dłużej. To miałem reakcje bardzo pozytywne, że łał, ale udało ci się wybić. Natomiast jakby to o mnie wiedziały na wstępie nie znając obecnie co robie kim jestem, to może by mnie odrzuciły xd No rozumiem ale mimo to wydaje mi się że podcinasz swoje skrzydła, niemniej nie widziałem Cię na żywo, anyway życzę powodzenia i szczęścia Spójrz na to tak: gdybyś się nie starał, to byłoby jeszcze większe gówno xd a jak będziesz się starać bardziej lub bardziej przemyślane schematy działania wdrażać, to będzie lepiej Ogólnie dzięki za dyskusję, ja nie mam na celu kogoś do czegoś przekonywać tylko lubię różne punkty widzenia poznawać. Jakbym sam nie poprawił w tak dużym stopniu tylu aspektów życia, to wiem że byłbym jebany przez każdego wokół i doświadczał braku zainteresowania kobiecego (inaczej mówiąc miałbym jak kiedyś), także tak. 32 lata mam, od dziecka pracowałem nad poprawą różnych rzeczy, to mogę mieć inne spojrzenie niż ktoś kto dajmy na to kilka miesięcy poświęcił.5 points
-
+ Macie dwie opcje do wyboru: 1. Zamknąć gęby i tyrać na to, 2. Dorabiać się w miejscach, które Was będą bardziej szanować niż tzw. III RP. „Pawiem narodów byłaś i papugą”.4 points
-
Albowiem faryzeusze chcąc go poddać próbie zapytali: "o wielki proroku blackpilla, powiedz czy: A on im rzekł: Zaprawdę powiadam wam - Pewnie, jak każdy który poznał PRAWDĘ - ale w moim przypadku raczej Black pill rage. Teraz to z bab się śmieję lub mam wyrąbane, albo im współczuję. W zależności od humoru Wystarczy że masz 6/10 i będziesz mieć jakieś branie. 4-7/10 wyrypiesz. Ech. Wy oskarki nie rozumiecie, że jak ktoś nie ma progu przekroczonego czyli minimum 6/10, to nie ma żadnych interakcji romantycznych z kobietami, bo kobietom na nich nie zależy. Mogłeś rypać brzydkie lub średniawki, bo prawdziwe laski a nie porobione paszczury interesują się patolą (oczywiście taką z narkotykami) albo chadami. Masz spełniać minimum genetyczne, by baby chciały się w ogóle zadawać, charakter ma minimalną rolę, ile razy widziałem jak baby się wieszały na przystojnym debilu, albo pijaku albo spermiarzu. To nie miało dla nich żadnego znaczenia, bo to nie słowa a geny odpalają emocje. Ty sobie możesz oceniać wyżej i niżej, to nie ma znaczenia, znaczenie ma tylko to jak baby na ciebie reagują. Jak masz branie mimo białorycerstwa, to masz minimum 6/10 i tyle, i nie ma znaczenia że to baby 3/10 czy 6/10. Masz próg minimalny przekroczony i baby będą dla ciebie inne niż dla mnie. Ludzie zarzucają blackpillowi że jest czarno biały - wręcz binarny. Albo 1 albo 0. Że olewa szarości. A ja powiadam: to nie wina blackpilla, on tylko opisuje rzeczywistość. Rzeczywistość damsko męska jest binarna. Jest czarno biała. To baby tak patrzą na facetów - albo im się podoba, albo nie. Nie ma tu miejsca na szarości, bo decyzji gadziego mózgu nie zmienisz, a każda która zmienia zdanie to nie robi tego z własnej woli, a w imię jakieś korzyści. Tu nie ma jakiś negocjacji czy innego targowania pożądania kobiet. Albo się im podobasz albo nie.4 points
-
Duda powinien mieć dość przyzwoitości i zamknąć mordę. To on pędził ściskać się z komikiem i zapewniać o byciu sługą Ukrainy. Na dodatek rozdawał odznaczenia narodowe jak leci. Polacy nadal pogrążeni w chocholim tańcu.3 points
-
Jak narazie nasz prezydent już zapowiedział veto mówiąc, że nigdy tego nie podpisze.3 points
-
Przeciętny mężczyzna w Polsce nic nie wie o prawie, przywilejach kobiet, instytucjach, które za kobietami stoją, chronią. Cały system jest przeciwko mężczyznom, sprowadzający do roli niewolnika i służącego. Alimenty przyznawane na podstawie zdolności zarobkowej, to absurd, tak samo niedawna tabela alimentacyjna, gdzie zarobki były podawane w formie brutto, natomiast należność alimentacyjna w formie netto. Żyjemy obecnie w matriarchacie, gdzie kobieta jest traktowana jak Bóg, oczywiście system stworzony przez słabych samców, którzy są manipulowani, sterowani przez kobiety.3 points
-
Nie ma miękkiej gry, są panie co na alimentach sobie dostatnie życie ułożyły i pracą nie zhańbiły rąk swoich. Problem w tym że większość mężczyzn nawet nie wie że jest w jakieś grze.3 points
-
Cicha transformacja zaczela sie od euro 2012 . Koko koko ukropolin spoko .3 points
-
Przed wojną też były z nimi niewąskie problemy, byli największą mniejszością w II RP. U nas niestety najpierw robią, później myślą, to nawet nie jest kwestia polityków (bo wiadomo, że to debile i zdrajcy), ale zwykłym ludziom tez odbiło do reszty. Wielcy samarytanie, wcześniej wyjebane mieli na sąsiada z naprzeciwka a obcym ze wschodu oddawali mieszkania za darmo. Polacy w swojej masie są po prostu durni i nic więcej.3 points
-
3 points
-
Coś tam w Oskariacie z IT zaczyna trzeszczeć Przekonamy się niedługo kto mądrze zainwestował i odłożył, a kto się zakredytował pod korek na klitkę w króliczoku i Teslę w leasingu XD Jak tak dalej pójdzie to sporo poleasingowych aut pójdzie na rynek jak i sporo dup, co wiodły wygodne życie nie pracując, a jak banieczka pęknie to już miś nie będzie taki atrakcyjny jak 15k do domu nie przyniesie XD Zresztą, jak mawiał klasyk, "rynek wyjaśni" XD Źródło grafik: @Dworzanin.Herzoga3 points
-
Co piąte gospodarstwo domowe w Unii Europejskiej miało poważy problem z zaspokojeniem swoich potrzeb – wynika z danych Eurostatu. Największe problemy zgłaszali Grecy, a najmniejsze Niemcy. Jak na tle innych państw UE wypada Polska? W 2024 roku 17,4 proc. wszystkich gospodarstw domowych w Unii Europejskiej co miesiąc zastanawiało się jak związać przysłowiowy koniec z końcem. Oznacza to, że prawie co piąte gospodarstwo domowe w całej europejskiej Wspólnocie miało trudności finansowe z zaspokojeniem bieżących potrzeb, z czego z dużym trudem koniec z końcem wiązało 6,3 proc., a z dużym trudem 11,1 proc. gospodarstw domowych. Jeżeli dodamy do tego gospodarstwa wiążące koniec z końcem z pewnym trudem to odsetek ten rośnie do 41,6 proc. Natomiast 26 proc. wszystkich gospodarstw domowych w UE było w stanie wiązać koniec z końcem bardzo łatwo lub łatwo, natomiast odsetek gospodarstw domowych wiążących koniec z końcem dość łatwo był na poziomie 32,4 proc.. Oznacza to, że żadnych problemów z zaspokojeniem swoich potrzeb nie miało 58,4 proc. gospodarstw domowych w całej UE. Gdzie jest najgorzej? W 2024 roku w najgorszej sytuacji były gospodarstwa domowe w Grecji, gdzie aż 86,2 proc. gospodarstw domowych zgłaszało jakieś problemy zaspokojeniem podstawowych potrzeb, przy czym 35,4 proc. wiązało koniec z końcem z dużym trudem, 31,3 proc z trudem, a 19,5 proc. z pewnym trudem. Bardzo wysoki odsetek odnotowano też w Bułgarii, gdzie 77,2 proc. gospodarstw domowych co miesiąc mierzyło się z jakimiś problemami finansowymi. Kolejne były Słowacja (65,9 proc.), Rumunia (64,9 proc.), Chorwacja (60,4 proc.) i Łotwa (60,2 proc.). W tych krajach problemy są niewielkie Wśród państw UE najmniejsze problemy zgłaszali mieszkańcy Niemiec i Holandii i Skandynawii. Najmniejszy odsetek odnotowano w Niemczech (18,1 proc.), Holandii (19,3 proc.), Luksemburgu (23,7 proc.) oraz w Szwecji, Finlandii i Danii, odpowiednio 25,3 proc., 28,1 proc., 30,9 proc. Jak koniec końcem wiążą Polacy? Odsetek gospodarstw domowych w Polsce, które zgłaszały problemy z zaspokojeniem swoich potrzeb był na poziomie 44,7 proc., z tym że z dużym trudem koniec z końcem wiązało tylko 2,6 proc. z nich, a z trudem 8,9 proc.. Natomiast w kategorii „z pewnym trudem” znalazło się aż 33,2 proc. polskich gospodarstw domowych. ////////////////// W artykule jest interaktywna mapa europy, i wykres gdzie można wybrać konkretny kraj, i podejrzeć jak wygląda w nim sytuacja: https://forsal.pl/gospodarka/demografia/artykuly/10569364,ledwo-wiaza-koniec-z-koncem-zawstydzajaca-statystyka-dla-europejczykow-mapa.html Generalnie, w 13 krajach EU procent gospodarstw domowych z problemami finansowymi jest wyższy niż w Polsce, w 12 mniejszy. Polska - 44,7%, średnia EU - 41,6%3 points
-
Polecam, dobrze, że o tym tyle się mówi. https://www.youtube.com/watch?v=BFf_WzWlKbc&t=27s2 points
-
Afera podkarpacka to nie wymysł szurów. Politycy są na smyczy Ukraińców. To co się dzieje od ponad 3,5 roku w Polsce przechodzi ludzkie pojęcie, jakie prawa mają Ukraińcy, przywileje, za przestępstwa łagodnie traktowani, którzy przejmują polskie firmy i je zamykają, nabywają nieruchomości, ziemię, dokonują sabotażu i dywersji, o których głośno mówiła niejaka Panczenko, która już dawno powinna być przesłuchana w tej sprawie. O zalewaniu rynku syfem niewiadomego pochodzenia, kredytach, które kilka pokoleń Polaków będzie spłacać, rozbrojeniu czy niewdzięczności Ukraińców, którzy Polakami gardzą, nie szanują. Nawet były prezydent mówi wprost, że od samego początku wojny to właśnie Ukrainie zależy by Polacy przystąpili do tej wojny. Po akcji w Przewodowie, natychmiast Zełeński naciskał na Dudę, by ten oficjalnie przyznał, że to Rosjanie. Teraz ostatnio sprawa tych dronów z dykty i styropianu, które rzekomo miały nadlecieć z terytorium Rosji? Tymczasem już każdy zaczyna się domyślać, że prawdopodobnie była to kolejna prowokacja Ukraińców. Tylko oni mają interes, by Polaków wrzucić do maszynki do mielenia, brakuje im mięsa armatniego. Kolejna zastanawiająca sprawa, co robi kilkadziesiąt tysięcy młodych Ukraińców w Polsce? O tym głośno już mówią znane osoby, wszelcy podżegacze, redaktorzyny, politycy pocą się ze strachu, bo narracja o złej Rosji zaczyna upadać, Polacy mają dość Ukraińców i tej całej gry, którą na Polakach stosują.2 points
-
Ja myślę, że to jest część naszego „charakteru narodowego” - być obywatelem drugiej kategorii we własnym państwie. W średniowieczu: przywileje dla żydów i niemieckiego mieszczaństwa. W czasach Rzeczpospolitej Obojga Narodów: przywileje dla olendrów i przybyszy z zachodu a równolegle gnojenie polskiego chłopstwa. W tym kraju to norma, że tworzy się naród uprzywilejowany obok narodu tubylczego który w oczach elity rządzącej służy tylko do gnojenia.2 points
-
Jestem już pewien. Jesteśmy najgłupszym narodem na świecie.2 points
-
To są porostu skorumpowane złodziejskie k********. Dlatego KE tak bardzo chce robić z nimi interesy, bo brukselska oligarchia napcha tam sobie kieszenie. Na tych wszystkich umowach na bezcłowy import i innych takichj. Zbudują sobie małe EUropejskie chiny... bez chińczyków.2 points
-
Cały system nastawiony na dojenie i przy okazji niszczenie chłopaków, którym się wydawało, że zakładając rodzinę i starając się być dobrym ojcem i mężem, będą ludźmi godnymi szacunku, szanowanymi obywatelami. A tu taki mały prank! Są chętni???????2 points
-
Nie oglądałem filmu z pierwszego wpisu w temacie ale Pan Tomasz Piekielnik, autor w mojej ocenie czasem naciąga i robi z igły widły. Kiedyś przedstawiał dokument o procedurach dla polskich żołnierzy jadących na UA, co miało być przeciekiem, że zaraz nas wyślą. A chyba było tak jak MON tłumaczył, że taki dokument jest potrzebny, bo jeżdżą doradcy, pracownicy ambasady... Za to chwytliwy tytuł, grafika, klikbajty, kawki, patronajty się zgadzały... Ukraińcy to inna cywilizacja, inne zachowanie, będą chcieli nas doić ile się da, ich rząd zwłaszcza. Natomiast nie uważam, żeby władze UA dokonywały aktów dywersji w PL, za duży smród mógłby się zrobić. Dojną krowę trzeba w miarę dobrze traktować. Część Ukraińskich obywateli to etniczni Rosjanie, część Ukraińców sprzeda się do zadań szpiegowskich i dywersyjnych bez mrugnięcia okiem. Co nie zmienia faktu, że zgodnie z ustaleniami komisji sejmowej sprzed lat, wpływy ukraińskiej bezpieki w PL były już wtedy ogromne. Zakończę, że szkoda tych wszystkich porządnych Ukraińców, którzy w obecnej wichurze stracili życie, zdrowie. Część to normalne chłopaki, nie chcące nikomu wadzić, a w swej uczciwości poszli bronić kraj. My często spotykamy się z ich najgorszym sortem, cwaniakami, bez tożsamości, dla pieniędzy zdolnymi zrobić wszystko.2 points
-
Z dzisiaj https://wiadomosci.wp.pl/ukrainka-skazana-za-wyslanie-bomby-paczkomatem-szczegoly-sledztwa-jednej-z-najglosniejszych-spraw-o-szpiegostwo-7216825725344416a Przykładów można mnożyć.2 points
-
Mi się wydaje, że dużo ludzi nie do końca zna ten temat AI i dużych przedsiębiorstw, stad większość sobie myśli, że to dotyczy tylko IT. Natomiast tak jak wyżej napisane, używanie AI może głównie dotknąć white collar workers. Nie tylko ludzi "klepiących kod". Przede wszystkim jest mnóstwo procesów które można przyspieszyć, zmienić, zautomatyzować. Procesów powtarzalnych, żmudnych, manualnych. Sprawić, ze z 5 osób będą potrzebne tylko 3. To są ogromne oszczędności dla przedsiębiorstw i ogromne zmiany dla pracowników. To już się dzieje ale powoli. Temat się rozwija. Pytanie, jak się w tym odnaleźć, jak samemu tworzyć przewagę na rynku. Co można na tym zyskać. Drugi temat to jak wyżej smerf napisał, obecnie AI jest tez pewnego rodzaju bańka która sygnowane jest wszystko. Typy bukmacherskie, analizy AI. Jeszcze brakuje tylko kebabu kraftowego by AI. To brzmi modnie i fajnie ale dodanie chata gpt do strony to nie jest AI, to jedynie bajer. Natomiast powoli mogą powstawać nowe rzeczy. Będą one szły najpierw z USA i od gigantów ale myślę, ze to się wydarzy i już się dzieje. Nie wiadomo też w jakim kierunku i jak się to skończy ponieważ jest temat etyki, temat energii. Niemniej jednak coś się na rynku dzieje.2 points
-
2 points
-
A ja pochwalę kolegę auto za to jak odpisał swojej byłej na jej wyrzuty na WhatsApp. Czyli nic nie odpisał, dał lajka i usunął/zarchiwizował rozmowę. Tą rzecz akurat rozegrałeś koncertowo, nie wiem czy świadomie czy nie świadomie ale wiedz, że większość lasek po prostu potrafi się telepać ze złości i wkurwia jak prawi facetowi jakieś wyrzuty, jak sie nie starał, jaki był zły i muszą się rozstac a on to zwyczajnie oleje/polajkuje i nic na to nie odpisze. Jestem pewien, że dziewczę skręcało z wkurwienia.2 points
-
Wielka wyzwolona europa weszła przez granicę ale głównie do mózgów albo tego co było mózgiem na początku drogi życiowej.2 points
-
Biorąc pod uwagę stronę www, która promuje książkę, to w życiu nie wydałbym 70zł na tę publikację. Obejrzałem też kilka filmików na kanale pana Myszki i moim zdaniem te filmy również nie zachęcają. Dlaczego tak sądzę? Popatrzcie na gestykulację, mowę ciała i ogólny sposób przekazu pana Dariusza na filmie promującym e-booka. W kilku pierwszych zdaniach mówi, że napisał książkę z panią doktor. Jaką panią doktor? Aż tak się wstydzi podać nazwiska współautorki, że nie ma o niej nigdzie informacji? No ja nie znalazłem. Oglądając jego filmy mam wrażenie, że pan Myszka sam nie wierzy w rzeczy, o których mówi. Ja rozumiem, że nie każdy nadaje się do publicznych wystąpień, ale jeśłi robisz proste błędy w dwuminutowym filmiku promującym swoją ksiażkę, to nie wróżę sukcesu. Jakieś jąkanie, poprawianie się, nienaturalna gestykulacja, niespójny przekaz (np. na samym końcu filmiku pan mówi o alkoholu i narkotykach, po co?). Strona główna też jest zrobiona na odpierdziel (błędy w zdaniach, chociażby brak polskich ogonków). Odpycha mnie brak jakichkolwiek konkretnych danych na temat książki (ilość stron, pokazanie spisu treści, nazwiska współautorki, tej wspomnianej pani doktor) no i wygórowana cena. Uważam, że 69zł, to możesz wziąć za drukowany egzemplarz, w twardej oprawie a nie ebooka, szczególnie gdy twoje nazwisko nie jest szeroko znane publiczności.2 points
-
Pewnie wrzutyki będą jeszcze chwilę dopóki nie znajdzie innej ofiary. Mogą się tez pojawić po czasie jak np. kolejny okaże się niższej jakości i to spotęguje wewnętrzy ból i stratę po Tobie. Thx, starałem się2 points
-
Oczywiście, ja to wiem Zresztą sama powiedziała potem, że pisząc ze mną pisała również z 10-cioma innymi Gdybym chciał ratować, to nie skończyłbym tego tylko tkwił w tym syfie. Ja się z nią nie kontaktuje - sama robi jakieś losowe wrzutki na messengerze, ale jest ich już coraz mniej. Współczuję kolejnemu, który na nią trafi - chyba, że się faktycznie "ogarnie". Naprawdę, dalej jest to dla mnie fascynujące jak potrafi się zmienić życie w momencie, kiedy po prostu nie goni się za cipą. To jest tak piękny stan, że w tym momencie bardzo ciężko byłoby mi z niego zrezygnować. Nie wiem co bym zrobił w tym roku, gdyby nie to forum.2 points
-
Wiem o tym, a inni mnie tu wyzywali od "toksyków". To zależy od mojego samopoczucia, kiedyś się wkurzałem, teraz głównie mam totalne wyrąbane, a czasami się śmieję. Już dawno zrozumiałem, że jest to rzecz, na którą nie mam wpływu, a babom się nie dziwię bo jadą bezmyślnie, na autopilocie, a potem płaczą i narzekają. A że potem taka narzeka "bo on ją bije, bo on ją zdradza, bo dziecko zabrał, bo ma masę dzieci, bo muzułmanin itd itp." to takiej mam ochotę odpowiedzieć to "było takiego nie brać, kretynko!" ale też wiem że baby narzekają, a powody do narzekania im się bardzo podobają. (oczywiście osobiście z nimi nie rozmawiam, to jak słyszę w TV albo w plotkach w rodzinie XD) Bo unikam w życiu idiotek. Próbowałem kilku opcji, różnych kombinacji, ale to nie ma znaczenia kiedy każda baba w okolicy jest już po zaręczynach, a te wolne są pierd....nięte siedzące w tinderach itd. Nie ma więc nawet specjalnie dla kogo się starać. - dla borderki? - a może dla tej, która ma 3 dzieci? To tak jak u mnie. Blackpill regularnie mnie nawiedzał, a ja się go wypierałem xD Przegrywy nie mają czego szukać w akademikach, korzystają tam tylko chady i julki bo się bawią po kryjomu, a wy przegrywy róbcie nam zadania. To nie ma znaczenia jak baba dzisiaj wygląda, może być pasztetem, może być średniawką.... każda jest systemowo faworyzowana, ma masę chłopa do wyboru - bo demografia padła i bab brakuje i może sobie bawić jak najlepszy chad. A przegryw, to niech zapier...la xD Mając SMV 6/10 z genów to będziesz mieć inne przemyślenia. Porównując to do biznesu, to można porównać to budowy nie wiem mieszkań: - budując mieszkanie w pizdowie dolnym, nigdy nie będziesz mieć takich zarobków i zainteresowania jak... - budując mieszkanie w Warszawie, gdzie zawsze masa ludzi będzie chętna. Jak ktoś ma potencjał (atrakcyjne miejsce - geny) to będzie zawsze miał lepsze wyniki od tego co ma ujowe miejsce, mimo że mieszkanie może być większe i w lepszym stanie (kasa i osobowość). Ludzie prędzej wybiorą norę w warszawie, bo to warszawa, niż najlepszy pałac w pizdowie dolnym. No to ze mną się nie dogadasz, bo pomijając sentymenty (te kobietom są obce, chyba że do chadów) niestety mój umysł musi analizować i rozmyślać - bo i tak nie ma nic lepszego do roboty Już u mnie dawno to przeszło, teraz głównie wyśmiewam redpillowców, lub inne myślenia życzeniowe XD Takie hobby xD Spełniam tu swoje potrzeby społeczne XD Ma cele, tylko przegryw zwykle ma podcinane skrzydła, a tu nie ma znajomości, a tu się trafiła grubsza ryba, a tu "niestety" xD A tu geny nie pozwalają xD a tu zdrowie xD Więc ciężko napędzić się do działania XD Progres to się robi dla siebie, panny mają w dupie jakieś procesy, progresy, twój wysiłek, je obchodzi co masz teraz - ale głównie geny. Znowu myślenie życzeniowe. Tak, jestem zgorzkniały, bo mnie życie rypie na bieżąco, podczas gdy innym wychodzi prawie bez wysiłku - oczywiście tego nie okazuję publicznie. Tak człowiek widzi jeden rodzaj scenariuszy, bo tylko to życie ma do zaoferowania takim jak ja. Pozytywne oznaki są z reguły tylko takimi w głowie, i w moim przypadku zawsze się to sprawdzało. Z zresztą nie jestem młodzieniaszkiem 20+ tylko po 30+ i wiem jak wyglądają pozytywne oznaki (bo widzę je jak np baby wysyłają do chadów) a jakie do mnie o ile w ogóle mnie zauważą. Radykalizacja w moim przypadku to nie jest negatywny skutek, a przyczyną rzeczywistości która mimowolnie przypomina że moje geny to śmiecie xD No a tymczasem to tylko "pranie kasy" czyli w wydaniu bab to "udawanie świętej po szalonej młodości" xD Powiem ci jedno, mnie specjalnie nie denerwuje rzeczywistość w sama w sobie, mnie denerwuje to że w wszystkim to się mnie stawia wymagania z kosmosu a jak przyjdzie co do czego to jestem olewany (i nie mam tu na myśli tylko bab, ale np. rynek pracy, czy relacje z znajomymi), a przyjdzie ktoś, kto żadnych wymagań nie musi spełniać (bo geny, bo znajomości, bo bardziej go lubią). Całe życie staram się na różnych aspektach a i tak mam z tego gówno Dlatego powoli wyrabiam sobie nawyk totalnego wyjeb*nia na wszystko + whitepill. Świat nie jest sprawiedliwy i trudno po latach propagandy że jest inaczej to zdzierżyć. Oczywiście też w rzeczywistości nie dzielę się przemyśleniami i propagandą blackpilla, tylko staram się być w miarę spoko gościem, bo chcąc nie chcąc trzeba jakoś z ludźmi żyć, mimo że ci mają mnie całkowicie w głębokim poważaniu.2 points
-
Musisz wyzbyć się współczucia.. Dla swojego dobra Wspominałeś na początku, że aktywna Tinderówka była 😁 Nie martw się, lada moment znów będzie, tam takich pocieszycieli i tych, co będzie im jej szkoda od chuja. Terapia, żal za grzechy, diametralne zmiany... Kit dla naiwnych.2 points
-
Widocznie miałem farta, bo w mojej ocenie jestem poniżej 8/10, a coś tam poczarowałem Czekaj, poszukam jakiegoś wątku - żebyś tam dyskusję prowadzili, bo tutaj zupełnie inny temat. Zawołam Cię jak znajdę coś sensownego. Dla rozluźnienia - prosto z wykopu2 points
-
No to żeś się w niezłe gówno wpakował. Psychiatryk to nie przelewki. Tam raczej nikt bez przyczyny nie trafia. No i rodzina. 1. "teściowa" złota kobieta - zauważyła poważnego kandydata, który zabierze od nich ich walniętą córeczkę i będą mieli spokój w końcu - więc grała miłą. 2. ojciec z problemami i córka z problemami - aż nadto oczywiste. 3. Samookaleczenia panny - 4. próbowała wbić cię w winę nie wiadomo za co. widocznie za mało się "starałeś" zresztą zawsze byłoby za mało. Dziękuj bogu, że cię zostawiła i nie zrobiłeś bąbelka. Idź do kościoła i daj na mszę. Nie próbuj do niej wracać. Piszę to z perspektywy osoby, która popełniła twój błąd wiele lat temu a temat zaszedł dalej niż u ciebie. Teraz wszystkich przestrzegam przed relacjami z osobami zaburzonymi. To nigdy się dobrze nie kończy.2 points
-
W moim przypadku wiele było momentów wywalających z matrixa, ale że byłem młody, naiwny, i głupi ignorowałem oczywiste znaki, wmawiając sobie że być może mam "pecha" do kobiet - to był dość długotrwały proces wymagający no skasowania bluepillowego spyware'u, opowiem jak to u mnie wyglądało. Nie był to tak drastyczny proces jak u kolegów, bo gdy poznałem redpilla a potem blackpilla miałem z 22 lata. 1. w podstawówce miałem jakiś kontakt z koleżankami - bo nawet jako dziecko byłem ładny, fajnie się gadało i w ogóle.... aż przyszło dojrzewanie XD - no jako dziecko nie miałem świadomości, ale rodzice nawet się cieszyli Brzydsi koledzy w ogóle z babami nie gadali, bo one ich unikały jak ognia. Ale ci przystojni no cóż, mimowolnie byli zaczepiani. 2 w gimnazjum nagle kontakt się urwał, bo dojrzewanie to bezlitosna k$rwa - ujawniła się pewna kosmetyczna wada (której aż do 18 nie mogłem jej ruszać), nagle zostałem przesunięty jako margines społeczny, byłem gnojony przez całą klasę (bo banda patusów się do mnie przyjeb@ła oczywiście różowe były za nimi) miałem kolegę chada i suki tylko do mnie się odezwały jak szukały tego chada, jak miały ze mną koniecznie prowadzić jakąkolwiek interakcję to było widać ich cierpienie emocjonalne, że z takim śmieciem jak ja w ogóle muszą dzielić powietrze. To mi dało wówczas do myślenia, choć dalej to spychałem na "pecha". 3 w technikum pisałem, miałem przygodę - 3 dziewczyny, 2 z poprzedniej szkoły, zagadywały itd. z biegiem lat sądzę że miałem być alibi dla nich (bo były bi) lub szukały tego chada (co mi bardziej tu pasuje). Gdy się dowiedziały że nie mam już kontaktu z tym chadem, magicznie znikły z mojego żywota. - no cóż już wiedziałem że moje geny to porażka i to one są odpowiedzialne za mój zasrany los społeczny, ale społeczeństwo mi dalej wmawiało że "pecha masz, dalej musisz się starać"... niby stwarzali pozory że w ogóle moja osoba ich interesuje, ale zawsze to były krótkie momenty - żeby poczuli się dobrze że "każdego szanują" ta... a potem do mnie pretensje czemu byłem taki XD Gnoje zwalili na mnie to że mnie mieli głęboko w dupie i spychali na margines - wówczas głupi ja dla świętego spokoju przyznałem im rację XD - ale przynajmniej nigdy więcej z nimi nie miałem kontaktu. 4 na studiach już wiedziałem its "over" - jak baby się odezwały do mnie, to głównie najbrzydsze lub te chore psychicznie, młode dzieciate (oczywiście te brzydkie) - ale tylko w celach "daj zadanie" - w międzyczasie odkryłem to forum (chyba na kwejku lub innych demotywatorach), dostałem olśnienia, nagle zrozumiałem jak to gówno działa, choć nie bez wtop. Najpierw nabrałem się na redpill - zacząłem go stosować, i co i gunwo, teraz byłem postrzegany z przegrywa do przegrywa pajaca XD Mimo obczajenia redpilla od A do Z dalej nie rozumiałem czemu moje starania gówno dawały, więc szukałem dalej informacji.... dlaczego taki przystojniak z mentalnością przegrywa jest ciągle otaczany babami które powinny nim gardzić? Dlaczego on nic nie musiał robić, a same się na niego kładły? Dlaczego moje ramy-sramy nie działały? Potem chyba na wykopie odkryłem blackpill no i cóż, i wszystko stało się jasne. Oczywiście na początku byłem bardzo sceptyczny do blackpilla - bo to niemożliwe by kobiety leciały tylko na geny! Niedługo potem... kuzyn chad na weselu mi udowodnił że w 100% to prawda, nowopoznana laska tak się na niego napaliła że SIŁOWO go zaciągła do rypania XD Nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Nie musiał bajerować, prosić, pajacować jak ja. Normalnie na niego napadła XD Sądziłem że ona może jakaś zaburzona czy nienormalna.... aż kilka lat później ponownie to powtórzył, a inny chad potwierdził mi że to u nich norma. Przemyślałem to dość długo i nagle zauważyłem że Blackpill mnie rypał od najmłodszych lat, tylko ja go nie dostrzegałem - nie miałem o tym świadomości. Teraz praktycznie co jakiś czas blackpill brutalnie o sobie przypomina - tu na kolejnych studiach jestem traktowany jak gówno mimo że trzymałem ramy sramy, tu na innych widzę jak na chada laska sama wchodzi na typa a ten nic nie robił, tu widzę jak na ulicy gość 180 cm biegnie za dziewczyną 160 cm i ją błaga, a ta spadaj kurduplu xD a tu ładna dziewczyna znajoma bez pracy, a co chwila na egzotycznych wycieczkach a inna nagle ma bardzo drogie ciuchy xD a inna co chwila z innym XD no śmiechu warte XD Każda ogarnięta dziewczyna niezależnie czy była 1/10 czy 8/10 każda z nich dopadła gościa co najmniej lepszego od niej z 3 pkt SMV. xd Nawet niedawno widziałem brzydką koleżankę na FB z zdjęciami z ślubu z gościem lepszym ode mnie Cyrk. Miałem kilka randek i każda okazała się fejkiem bo dziewczyna nie przyszła dla mnie, a raczej z nastawieniem "spędzić czas, może akurat kogoś INNEGO spotkam". Próbowałem sztuczek redpilla - wyszło cringe'owo, bo "co wolno chadowi, to nie przegrywowi".... Założyłem tindera - przez 3 miesiące nie miałem ani 1 pary xD a nie wybrzydzałem XD zdjęcia miałem bardzo spoko xD - co też potwierdziło blackpilla XD wyje-ałem to w pizdu. Blackpilla potwierdziło też: - los moich kolegów przegrywów praktycznie się nie zmienił - dalej są sami, - zachowanie bab w mojej rodzinie - każda z nich wzięła chada badboya, albo nic. - Żadna z moich znajomych bab nie wybrała "spokojnego mirka" albo są same, albo się k$rwią z chadami na tinderze, albo są bi. - koledzy "spoko" normiki - też mają wielkie gówno, bo są za spokojni też do tej pory nic. Przez okres studiów nie powiem, ostro się przestawiłem się na radykalizm blackpillowski. Ale gdy już pompa schodzi, to małymi krokami przechodzę na whitepill bo przecież trudno pogodzić się z tym, że pewne potrzeby nie mogą być spełnione. W porównaniu do was to miałem BARDZO ŁAGODNE wyjście z Matrixa, co nie oznacza że bez kosztów - bo kosztowało mnie to wiele złości, w$rwu, rozczarowania, samopoczucia psychicznego. Dzisiaj na to patrzę z innej perspektywy i nawet się cieszę że tak wyszło - jakby baby były bardziej perfidne, to kto wie, teraz bym zapierd....ł na nieswoje dziecko, albo jeszcze bulił za alimenty, bo przecież żadna baba bezinteresownie by się ze mną nie zadawała. Baby interesują się tylko swoim interesem i najlepiej cudzym kosztem: mieć ciastko i zjeść ciastko. Nie mam za złe ich natury, mam za złe, że kreują się na istoty wysoko empatyczne i sympatyczne, a tymczasem są takie... ale dla zwierzątek, czasem dzieci i chadów. Reszta może liczyć na nóż w plecy. Po moich doświadczeniach stwierdzam to co następuje: Wielu mężczyzn nadal nie rozumie to to, że dla kobiet są tylko zasobem/narzędziem do zaspokojenia ich potrzeb, interesu i celów. Przeciętny facet powinien odpuścić relacje damsko-męskie by uchronić swój majątek i zdrowie psychiczne (bo niczego dobrego nie zyska).2 points
-
2 points
-
Primo nie i secundo również nie. Żebyśmy się zrozumieli - ja nikomu nie zabraniam żyć w swojej bańce i okopywać się w stwierdzeniach, że "nic się nie zmieniło". IA to nie jest cudowne remedium na wszystko ale zmiany się zaczęły i najwięcej można na nich zarobić na samym początku kiedy mamy, co pokazuje wiele opinii, fazę negacji i wyparcia. Potem, jak już to wszyscy zaakceptują, będzie ciężko wejść na rynek. IA (to udostępnione publicznie) jest w fazie rozwoju dziecięcego więc właśnie teraz jest możliwość "załapania się" na trend. I żeby było jasne - po raz drugi piszę - programiści nie znikną - po prostu kończy się eldorado a zacznie urynkowienie stawek. Natomiast ludzie myślący i chcący się uczyć zawsze pracę znajdą. W praktycznie każdym zawodzie.1 point
-
Jeśli w planie masz kupno domu, szkoda zamrażać pieniądze w złocie. 20 lat temu odkryłem "świat złota" i te wszystkie porady, że trzeba kupować, bo złotówka padnie, dług i dodruk zabiją dolara, system finansowy ledwo zipie... Nic z tego się nie wydarzyło. Złoto i nieruchomości w PL uchodzą za najlepsze ulokowanie kapitału. Ludzie nie za bardzo rwą się w inne kierunki. We własne działalności, giełdy, czy bardziej ryzykowne inwestycje. Niektórzy polecają, żeby lokować w złoto 15-20% oszczędności. Taka żelazna lokata. To ponoć rozsądne wartości dla tych, co nie wiedzą, co robić z oszczędnościami. Reszta musi myśleć o zabezpieczeniu egzystencji. Wielu ludzi ma problem braku mieszkania, czy nawet auta. Ja nie myślę o złocie już. Obecny cel to własne 4 ściany i nie chce się rozpraszać. Kasa idzie na instrumenty z których łatwo środki wyciągnę. Jeśli będę miał za ileś lat nadwyżki, to prędzej auto zmienię, kupię sobie jakieś sprzęty, czy coś wybuduję. Zamiast kupować złotą monetę, ludzie powinni zlecić firmie wybudowanie studni, zasadzić sad owocowy, postawić drewniany domek z piecem na drewno. To jest prawdziwe bogactwo w razie kryzysu. Złoto może być zdroworozsądkowo traktowane jak odkładanie zabezpieczenia na emeryturę. Kupujemy, zabezpieczamy i nie liczymy na zyski, coś jak PPK, IKE, zakup akcji. To zawsze jakieś zabezpieczenie nas i rodziny.1 point
-
Młoda jak jest sprytna to powie że ona bez lepiej go czuje i te nauki pójdą w las. Niestety te lata są najgorsze bo trzeba się samemu na własnej skórze przekonać jak to wszystko wygląda w realu że jest zupełnie inaczej jak w komedii romantycznej. Jeden skończy wisząc na żyrandolu inny wyjdzie bez większego szwanku takie to te młodzieńcze miłości.1 point
-
Powiedz mu żeby te pieniądze co na nią wydaje zainwestował w siebie bo prawdziwa miłość nie istnieje i jak trafi się ktoś lepszy/bogatszy to ona go spuści w kilbu bez mrugnięcia okiem — bo takie jest życie. Chyba że chce skończyć w tym maku z alimentami i depresją.1 point
-
Podczas napadu w Zimbabwe złodziej krzyknął do wszystkich w banku: „Nie ruszajcie się! Pieniądze należą do państwa — wasze życie należy do was”. Wszyscy w banku położyli się cicho. To się nazywa „Zmiana sposobu myślenia” — zmiana tradycyjnego sposobu myślenia. Kiedy kobieta prowokacyjnie położyła się na stole, złodziej krzyknął: „Proszę, bądźcie cywilizowani! To napad, nie gwałt!”. To się nazywa „Profesjonalizm”. Skup się tylko na tym, do czego jesteś wyszkolony! Kiedy rabusie wrócili do domu, młodszy złodziej (który miał tytuł MBA) powiedział do starszego złodzieja (który skończył dopiero szóstą klasę): „Starszy bracie, policzmy, ile mamy”. Starszy złodziej odpowiedział: „Jesteś taki głupi! Jest za dużo pieniędzy — liczenie zajmie nam wieczność. Dziś wieczorem w wiadomościach telewizyjnych powiedzą nam, ile ukradliśmy”. To się nazywa „Doświadczenie”. W dzisiejszych czasach doświadczenie jest cenniejsze niż kwalifikacje akademickie! Po odejściu rabusiów, kierownik banku kazał kierownikowi szybko wezwać policję. Ale kierownik powiedział: „Czekaj! Weźmy 10 milionów dolarów z banku dla siebie i dodajmy je do 70 milionów dolarów, które już zdefraudowaliśmy”. To się nazywa „Płynięcie z prądem”. Przekształcenie niekorzystnej sytuacji w korzyść! Kierownik powiedział wtedy: „Byłoby wspaniale, gdyby co miesiąc był napad”. To się nazywa „Zabijanie nudy”. Osobiste szczęście jest ważniejsze niż praca. Następnego dnia wiadomości doniosły, że z banku skradziono 100 milionów dolarów. Rabusie liczyli i liczyli, ale znaleźli tylko 20 milionów dolarów. Wściekli, skarżyli się: „Zaryzykowaliśmy nasze życie, a dostaliśmy tylko 20 milionów dolarów. Kierownik banku zabrał 80 milionów dolarów w jednej chwili! Wygląda na to, że lepiej być wykształconym niż złodziejem”. To się nazywa „Wiedza jest cenna jak złoto”. Tymczasem kierownik banku uśmiechnął się z ulgą, że jego straty na giełdzie zostały teraz pokryte przez napad. To się nazywa „chwytanie okazji”. Odważ się podjąć ryzyko! A więc… kto jest prawdziwym złodziejem?😂 Petra Cleo1 point
-
1 point
-
1 point
-
Czytając opis Pani ( 2 miechy w psychiatryku samookaleczenia ) to chciałbym zobaczyć bracie jak wygląda gra niebezpieczna w twoim wykonaniu. 😁1 point
-
Bo jak inaczej, przecież panie same z siebie nic ciekawego nie zaproponują.... Zauważyłem że kobiety mają małą inwencję twórcza ale za to bardzo duże oczekiwania😂1 point
-
Na rynku pracy fizycznej zbytnio się nie znam, ale opowiem historię z życia - znajomy mojego kuzyna który już ze 3 lata pracuje w Reichu w CNC (operator) - wcześniej Polska C w zachodnim kołchozie na strefie ekonomicznej na tym samym stanowisku przez 7 lat (!). Miałem okazje z nim porozmawiać ostatnio i ogólnie wiedzie się mu bardzo dobrze odkąd wyjechał. Kupił za zarobione pieniądze w DE mieszkanie za gotówkę, które wynajął, kilkuletnie auto, zdecydowanie odżył. Jedyne czego żałuje to że nie wyjechał wcześniej celem odłożenia kapitału. Ma plan posiedzieć tam jeszcze kilka lat, odłożyć jak najwięcej i kupić drugie mieszkanie celem budowy dochodu pasywnego. Przez 7 lat w Polsce odłożył mniej niż w DE w rok :). Ogólnie - uważam że mimo że mamy rok 2025, jeśli ktoś jest młody, ma konkretny fach w ręce i jego celem jest zbieranie kapitału - to wyjazd na kilka lat jest jak najbardziej nadal dobrą opcją.1 point