Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/17/2026 in all areas
-
Dodam od siebie swoje 5 groszy na temat mieszkań i wpływu na relacje. Otóż: W relacji krótkoterminowej one mają to kompletnie w dupie. Lepiej żebyś miał 70m2 pięknego mieszkania na wysokim piętrze i od pół roku nie płacił za nie czynszu niż swoje 35m w średniej okolicy kupione za gotówę. Fakt numer dwa - na bookingu znajdziesz hotel z wanną w pokoju w przeciągu 5minut, w relacji krótkiej na pewno bardziej ją to podnieci niż twoje 35m na białołęce (uwaga, sprawdź czy na pewno ci się to kalkuluje biorąc pod uwagę divy). A dobrej jakości pokój na bookingu znajdziesz praktycznie w każdym mieście za cenę +/- 250zł za dobę. Fakt nr 3, kiedyś kobiety musiały wnieść do związku swój posag, dziś często oprócz zaburzonej siebie wnoszą niewiele. A często jeszcze nie wnosząc nic potrafią zawinąć się do kogoś innego. Ty musisz wnieść do związku auto, no jakiś kwadrat (nie ma znaczenia czy na kredyt czy nie bo i tak se będziesz go sam spłacał), no musisz wyglądać do tego, nie być głupi, ale też nie za mądry żeby dało się tobą łatwo manipulować. Fakt nr 4, sam wynajmuje obecnie kwadrat 35m2 ale w nowym budownictwie i jestem przed 30tką. Czy to się opłaca? Nie, ale czekam aż sprawy dziedziczenia i podziału się domkną. Jak reagują na wynajęty kwadrat? Reagują normalnie, nie miałem jeszcze sytuacji żeby padło pytanie czy to mój czy wynajęty. Ekonomicznie się nie spina. Fakt nr 5 bardzo śmieszny, moja była odeszła do gościa który był dużo starszy, maczo z siłowni, miał mieć wiele bo tak też obiecywał - później się okazało że fura wynajęta a drogie wyjazdy bardzo szybko się skończyły, tera popyla autobusikiem, jak widzisz obiecać krótkoterminowo możesz wiele. I żyj po swojemu, nie daj sobie wmówić komuś, że jak mieszkasz z rodzicami to źle, że jak nie masz kredytu tylko wynajmujesz to żyjesz źle, tym bardziej nie słuchaj p0lek które same gówno mają a ochoczo opowiadają co kto powinien mieć i jak za to płacić. Twoje ewentualne dobra są twoje i ktoś kto chciałby wejść z tobą w szczerą relacje nie powinien przywiązywać do tego większej uwagi.8 points
-
Jesteś w dobrym wieku żeby kilku rzeczy o relacjach z kobietami nauczyć się raz na zawsze, wtedy unikniesz masy błędów - najlepsze lata życia przed Tobą i szkoda je zmarnować na nędzne relacje. Ja bym bardzo uważał na to "czuję". Bo uczucia potrafią wprowadzić w błąd co do tego z kim i z jaką sytuacją masz do czynienia. Ja osobiście "czuję" rozumiem tak: "myślę małą głową a nie dużą". I zapewne ego wyższe niż Mount Everest i K2 razem wzięte. Szukałeś kobiety z klasą, na poziomie, ustawionej życiowo, z bogatej rodziny. Problem z takimi kobietami (poza ego) jest taki, że one zwyczajnie nie potrzebują faceta providera, bo mają już wszystko zapewnione od strony materialnej. Szukają przeważnie faceta-zabawki. Jeżeli były rozpieszczane przez rodziców, tego samego będą oczekiwać od gości z któymi się spotykają. Emocje, emocje i jeszcze raz emocje. Mega błąd. Pal licho z nią, sam uderzyłeś w swoją własną godność. Grała na kilka frontów i wprost Ci o tym mówi, żeby sprawdzić Twoją reakcję: a) takie coś oznacza koniec relacji b) takie coś oznacza jej zerowy albo bardzo niski poziom szacunku do Ciebie c) jeżeli kiedykolwiek dochodzi do momentu w któym chcesz kobietę prosić żeby nie spotykała się z kimś innym / nie romansowała w pracy to stop - w tym momencie wracasz do punktu a) d) to ewentualnie ona może Tobie próbować udowadniać, że rozumie swój błąd, i to ona może ten błąd próbować naprawić - ale Ty nie prosisz o to żeby naprawiła błąd - nigdy Dobrze zrobiłeś, że się wycofałeś i nie brnąłeś w festiwal samoupokorzenia. Najlepszym narzędziem jakim dysponujemy w relacjach z kobietami to możliwość pójścia sobie w siną dal w dowolnym momencie. Niech lepiej przestanie Ci na niej zależeć, na pstryknięcie palcem ot tak. Nie ma nic do ratowania. Ewentualnie ona może próbować ratować i się starać, bo ona zawaliła temat. I wtedy Ty możesz ew. rozważyć czy chcesz wracać. Jeżeli do tego dojdzie (a może tak być bo to Ty się zdystansowałeś - cios w jej rozpieszczone ego) to wtedy przemyśl to bardzo ale to bardzo dobrze. Bo zawsze w tej relacji będziesz wtedy już Ty, ona i goryl w klatce pod postacią 40-letniego kolegi z pracy z któym nie wiadomo co tak naprawdę i od kiedy robiła. Bo to, że nie powiedziała Ci całej prawdy jest gwarantowane. Z czasem goryli w klatce walących po kratach będzie coraz więcej i więcej. Zawsze jest lepiej poświęcić czas i wysiłek na rozwój nowego związku z nową kobietą niż na próby przebudowy starej, upadłej relacji.5 points
-
Na etapie malzenstwa mozna jeszcze probowac to jakos latac ale ciebie nic nie trzyma . Ratuj swoja godnosc chlopie .5 points
-
No i tu jest pies pogrzebany. Dziewczyna młoda, byt ma zapewniony, więc tylko emocje mogą ją utrzymać. Z tego co napisałeś to ona się już wycofała i raczej nic nie ugrasz.4 points
-
Dzięki, że się dzielisz swoją historią jestem w podobnym wieku. Braci rozpisali Ci prawie wszystko. Po prostu potraktuj to jako lekcje szukaj dalej... mieszkasz w Warszawie to uderzaj do kobiet z innych krajów, nie ograniczaj się do platform typu tinder ale szukaj wydarzeń integracyjnych itp. Pełen luz zero spiny, bo widać że za poważnie podchodzisz do tych relacji przez co niepotrzebnie się wkręcasz a przecież to nie jest poważny związek a zwykłe chodzenie i jesteś dla niej tylko troszkę więcej niż przypadkowym typem w klubie (ani nie narzeczony czy mąż który ma z nią umowę). Polecam takie podejście wszystkim na forum, bo się będziecie rozczarowywać3 points
-
Ponowię postulat, milion kobiet z Wenezueli, milion kobiet z Kuby i milion kobiet z Azji środkowo-wschodniej, wiek max. 25-26 lat gra się zmieni nie do poznania. Łatwość uzyskania wizy, preferencyjne warunki podatkowe po np. ślubie w świetle prawa z Polakiem, zmiana prawa rodzinnego na korzyść polskiego paszportu i problem z demokracją by się rozwiązał. Pewnie miało by to jakieś skutki uboczne niepożądane, ale chyba jednak więcej pozytywów w aktualnej sytuacji. Monopol nigdy nie jest dobry bo monopolista narzuca warunki jakie jemu pasują. Zdrowa konkurencja pcha ku rozwojowi i korzysta na tym głownie klient o którego muszą zabiegać konkurencyjne firmy. Dodatkowo myślę, że standard europejski by się bardzo tym kobietom spodobał biorąc pod uwagę standardy życia szczególne na Kubie. Może prócz zimy w tej części świata, ale wszystkiego mieć nie można. Jest jedna uwaga tylko co do tego projektu. Obowiązkowo tzw. hełmofony, albo co najmniej zatyczki do uszu, bo od kwiku witaminek można by było ogłuchnąć.3 points
-
3 points
-
Tu już zaczął się problem, zaczałęś ją oceniać jako kogoś nadzwyczajnego i porównywać się do niej. To teraz obecne doświadczenia nauczą się, że laską nie daje się wszystkiego na tacy tylko ona ma być kwalifkowana i finalnie ty po tym decydujesz czy chcesz ją czy nie. No ok, przy najmiej miała odwagę to powiedzieć. Auto nie ma nic do rzeczy. To chyba największy błąd ever, ty jej tłumaczyłeś, że to minie xDDDDDD? Ty nawet nie wiesz na jakiego przegrywa wyszedłeś w jej oczach. Laska do traktowania na niepoważnie. Ja bym ją olał, kompletny dystans, brak wiadomości i ewentualnie jak będzie chciała coś zrobić dla mnie to ok, ale nic dla niej bym nie robił Tego ostatniego raczej nie brał bym pod uwagę, bo tobie przykro i bardzo chcesz ją odzyskać a ona właśnie bawi się z kolegą z roboty. A sorry, jak on ją oleje to może napisze.3 points
-
Nawet współczuję tym cichodajkom z datezone. Setki wiadomości dziennie od wykolejeńców i spermiarzy, a jak już się trafi ktoś wyglądający na w miarę normalnego, to jest duża szansa, że nie przyjdzie na umówione spotkanie3 points
-
Bracie, wszystko jest dobrze. Nie masz z nią dziecka, kredytu, nawet psiecka nie masz... Zebrałeś tylko doświadczenie. Nie ma co się na baby zamykać. Tylko trzeba uważać.2 points
-
Skojarzyło mi się luźno z: Mały przykład na to jak sobie można samemu pokomplikować życie... Ożeniłem się z trzydziestoczteroletnią ładną i młodą wdówką, która miała równie ładną szesnastoletnią córkę. Mój ojciec ożenił się z moja pasierbicą. Od tej pory wszyscy potraciliśmy orientacje w rodzinnych stosunkach: Moja żona, czyli synowa mojego ojca jest również jego teściową. Moja pasierbica została moją macochą, a mój ojciec moim zięciem. Nie koniec na tym... Niedawno urodził mi się syn, a pól roku później jego stryj, czyli syn mojego ojca. Moja macocha czyli córka mojej żony została w ten sposób siostrą swojego wnuka, będąc równocześnie babką swojego brata. Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem. Mój ojciec jest szwagrem swojego wnuka, który jest bratankiem jego syna. Moja żona, teściowa i synowa mojego ojca jest babką mojego brata. W ten sposób zostałem swoim własnym dziadkiem...2 points
-
Jak by mnie to interesowało chociaż w 0000.1% 😆 Doszedłem do momentu gdzie w dupie mam co kto o mnie myśli a szczególnie baby. Moje motto jest takie że ludzie którzy mają tylko pieniądze są na prawdę biedni.2 points
-
Coś podobnego kiedyś też wstawiałem. To jest bardzo dobre rozwiązanie. Jeszcze można zrobić taki myk, że taka laska dostaje na dzień dobry wizę na rok, warunkiem przedłużenia jest znalezienie polskiego męża, warunkiem pozostania na stałe jest urodzenie minimum 2 dzieci. Przyjmować tylko młode dupy, żadnego łączenia rodzin.2 points
-
2 points
-
2 points
-
Hipergamia się zameldowała. Bogata rodzina, to Ty bądź jeszcze bogatszy. Potwierdzenie tego, co wyżej. Jest w prime time, tym bardziej nie ma co się dziwić. A Ty dostałeś na dzień chłopaka czy inne okazje?2 points
-
Pierwsze jednostki Europejskiej Armii Demokratyczno-Równościowej właśnie wypłynęły i kierują się ku Grenlandii2 points
-
Ten żart jest trochę suchy, i prawdopodobnie starszy ode mnie, przewija się w różnych formach, przykładowa poniżej: W liceum na lekcji polskiego uczniowie piszą wypracowanie, które ma zawierać: wątek religijny, wątek historyczny, wątek miłosny i wątek sensacyjny. Wszyscy uczniowie piszą pracowicie już pół godziny, tylko jeden Karolek rozsiadł się wygodnie i patrzy w sufit. - Karolek, czemu nie piszesz?- pyta nauczycielka. - Ja już napisałem - odpowiada Karolek. - To jest niemożliwe - dziwi się nauczycielka -przeczytaj wszystkim na głos co napisałeś. -"Mój Boże (wątek religijny) - rzekła hrabina (wątek historyczny) jestem w ciąży (wątek miłosny), ale nie wiem z kim (wątek sensacyjny).2 points
-
1 point
-
Jak jej coś nie podpasi albo trafi się ktoś ,,lepszy" albo się po prostu znudzi ->historia zatoczy koło i powie, że byłeś przemocowcem bo nie kupowałeś kwiatków czy cokolwiek innego. Same shit. Poza tym 22 lata, ładna, ogarnięta, z bogatego domu - karuzela czeka.1 point
-
1 point
-
Kolega zapomniał jeszcze o aucie za 50 koła, wróć za 70 koła bo inflacja galopuje Kilkaset tysięcy inwestycji, żeby zabiegać o coś warte średnio 300 zł za godzinę. ROI kolosalne1 point
-
Nie ma ruchania bez mieszkania ale jak wszystko w naturze, są wyjątki: Możesz mieszkać z mamą i nie jest to problemem, dopóki jest to willa w Konstancinie z 5 miejscami garażowymi na Porsche, Merca itp..1 point
-
Wybory w Szimek2050 to jest niekończący się MEM Rada Krajowa Polski 2050 przerwała po godz. 23 piątkowe obrady, podczas których miała podjąć decyzję ws. wyborów na przewodniczącego partii. powołując się na relacje polityków Polski 2050, przekazał, że po godz. 23 Hołownia wylogował się z posiedzenia, mówiąc, że jest zmęczony.😁1 point
-
O Jungu można pisać różne rzeczy, ale wypowiadać się bez wniknięcia w jego nauki jest niepoważne delikatnie mówiąc. Jeżeli Freud jest uznawany za pioniera (w psychiatrii), Jung jest tym kimś kto zbudował Empire State Building. Tak wiele nurtów psychologii czerpie z Junga. Chyba nie ma bardziej wpływowego autora, który do tej pory kształtuje pokolenia. Zaglebiajac sie jego prace nie tylko zrozumie sie lepiej siebie, ale zmieni sie percepcja calego swiata. Niestety nie wszyscy mieli wytarczajaco sily, aby przebrnąć przez jego książki. Czlowiek i jego symbole oraz Archetypy i nieswiadomosc zbiorowa to esencja jego pracy. Czerwona ksiega jest bardziej hardcorowa, i slabo w Polsce wydana. To Jung jako pierwszy mowil, ze czlowiek jest swoim najwiekszym wrogiem i ciezko nie przyznac mu racji.1 point
-
Nie zapominajmy, że po owej "konfiskacie" cena złota w wyniku decyzji amerykańskiego rządu w ciągu jednej nocy podskoczyła do 35 dolarów. Oznacza to, że każdy Amerykanin, który nie zakopał swojego złota jak zrobiła ich spora część, w kilkanaście godzin później był do tyłu względem posiadających złoto o 15 dolarów, czyli 3/4 wcześniejszej ceny jednej uncji, Niemal cała uncja w plecy. W międzyczasie bankierskie rodziny posiadające fizyczne złoto na terenie USA za pomocą statków wytransferowały je do Europy, aby nie tylko go nie stracić, ale jeszcze zyskać w fiducjarnych walutach. Pamiętajmy, że rządzącym trzeba ufać, bo oni chcą dla nas jak najlepiej.1 point
-
1 point
-
A jak zobaczymy efekty kaucji na butelki, to pozostanie inwestować w sklep z łopatami do śniegu "Kto nie zna historii, skazany jest na jej powtarzanie":1 point
-
Tu nie chodzi o to, czy ślub był czy nie był . Tu chodzi o pakiet zachowań, który wali czerwonym na kilometr i po 6 latach rozwala fundament: zaufanie. Co mi tu nie gra (i to mocno) Poznał ją, gdy była w związku To jest pierwszy filtr. Człowiek, który kończy jedną relację uczciwie, potem wchodzi w następną. Jeśli przejście odbyło się płynnie, to jest ryzyko, że tak samo zrobi przy kolejnym zakręcie. Narracja były przemocowiec/łajdak, a jednocześnie… obrączki z imionami Może i plan był, ślubu nie było – ale obrączki z grawerem to nie jest żart ani drobiazg. To jest etap, gdzie decyzje są konkretne. I teraz najlepsze: ona latami mówiła, że nigdy by z takim nie wzięła ślubu, a realnie była bardzo blisko. To wygląda jak klasyczne przepisywanie historii pod bieżącą potrzebę. Kontakt z byłym po rozstaniu + brak jasności co ich łączyło Kredyty i inne sprawy – ok, życie. Ale po 6 latach partner ma prawo wiedzieć na jakich zasadach to działa: czy są zobowiązania, czy są spotkania, czy jest zamknięcie tematu, czy jest emocjonalna pępowina. Reakcja na pytanie: to moja przeszłość, od… się To jest klucz. Człowiek, który nie ma nic do ukrycia i rozumie, że druga strona ma prawo czuć się wstrząśnięta, mówi: Rozumiem, że to wygląda źle. Powiem ci wszystko od A do Z i ustalimy zasady. A tu jest agresja + odwracanie winy. To nie pachnie granicami, tylko obroną tajemnicy. 7 lat, po 40-tce, a ona dalej niech będzie jak jest Czyli on jest dobry, cudowny, ale bez konkretów. A z tamtym – konkrety były (albo przynajmniej bardzo blisko). Dla faceta to się czuje jak policzek, bo to jest różnica między: jesteś opcją komfortu a jesteś wyborem Co bym doradził koledze (na zimno) Niech sobie odpowie na jedno pytanie: po co mu ten związek? Jeśli celem jest stabilna relacja / wspólne życie / małżeństwo – to po tej akcji, przy tej reakcji i przy braku planów po tylu latach, ja bym to kończył. Nie dla obrączek, tylko dla braku transparentności i szacunku. Jeśli to ma być luźny układ – to też się da, ale wtedy: osobne finanse, zero inwestowania w jej projekty, zero planów, zero kredytów, pełna ostrożność i zasady kontaktu z byłym postawione jasno. Bo najgorsze co można zrobić, to zostać w trybie: niby związek, ale ja liczę na więcej, a ona nie daje nic konkretnego.1 point
-
Ludzie...tu ogólnie chodzi o coś innego, nie można być w połowie w ciąży. Jeżeli wierzy w miłość i te inne gówna to niech zrozumie, że miłość jest, ale prawdopodobnie do byłego. A jeżeli nie wierzy, to jeżeli mu układ odpowiada to lux, jeśli nie to niech kończy. To tak jak z pracą. Właśnie przed chwilą dogadywałem się co do warunków pracy w nowej pracy: -start 1 lutego -ok nie ma problemu -ale chcemy zeby wczesniej Pan przyjechal zobaczyc jak wyglada praca -jeżeli zapłacicie to ok -ale to tylko podpatrzeć -a to 1 lutego podpatrze, u mnie ma być czysto i formalnie, jezeli ode mnie tego wymagacie to ja wymagam od was -to podpiszemy zleceniowke -jezeli zaplacicie to podpiszemy, jesli nie, widzimy sie 1 lutego I tyle. Wy ustalacie swoje standardy życia, jeżeli coś z nimi sie bedzie gryzło, będzie frustracja. Zawsze w życiu trzeba się spodziewać nieoczekiwanego. Mieć plan B.1 point
-
Ale co, ma walić bez gumy obcą babę? Skąd wiesz że ona kilka razy w miesiącu nie dosiada kogoś innego? Bezpieczeństwo przede wszystkim nawet kosztem sztywnej erekcji1 point
-
1 point
-
Wchodzisz w Ustawienia, przechodzisz do sekcji: Akceptowane płcie i wybierasz: Kobieta. To kończy pisanie do ciebie gejów i transów. Taka sytuacja. Pancia deklaruje 30 lat = realnie pewnie 30+. Kilka kg za dużo = nadwaga albo otyłość. Pali = większy przebieg. Zagaduje z powodu nie za dużej odległości. Samica odpisuje, że szuka układu. Dopytuje szczegółów, i oczywiście za kasę. Nie podaje od razu, nie chce mnie niby przestraszyć. Potem info że oczekuje 15000. Stwierdzam, że jak na ten wiek, to o 2 zera za dużo i blokuje. 15 tys. zł miesięcznie za roszczeniową samicę 30+, otyłą albo z nadwagą, z dużym przebiegiem, palącą. Tymczasem za 15 tys. miałbym jakiś miesiąc wakacji w Filipinach, Tajlandii, Indonezji, Wietnamie, Indiach, Kolumbii, itp krajach. Plaże, ciepło, ciekawe zwiedzanie. Młodą jędrną 18 - 25 latkę, poznaną lokalnie np. sprzedawczynię w sklepie. Znajdującym się z dala od turystycznego kurortu (jeszcze nie przebolcowaną tak mocno. Gotującą, sprzątającą, udostępniającą jędrną dupkę według potrzeb. Nawet ta Chinka brunetka, choć z twarzy przeciętna... to kobieca sylwetka, energia, głos, szacunek do mężczyzny, próby mówienia po Polsku, robią robotę. Gucio i Hesia.1 point
-
PiS przez osiem lat nie zrobił nic w sprawie Smoleńska, nie mówiąc o tym że Tuskowi i Pawlakowi włos z głowy nie spadł za umowę gazową, tą podpisaną trzy tygodnie po Smoleńsku. Co dopiero ruszać takie płotki jak Owsiak, "umocowane" nawet w głowach części zwolenników PiS. To nie jest pomysł oryginalny. Dzieci zbierające na mrozie pieniądze do puszek, wynaleziono znacznie wcześniej: https://pl.wikipedia.org/wiki/Niemiecka_Pomoc_Zimowa https://ciekawostkihistoryczne.pl/2019/06/30/pomoc-zimowa-czyli-jak-hitler-okradal-niemcow-pod-pretekstem-akcji-charytatywnej/ Dla wszystkich hejterów oryginalnego autora tego pomysłu - pamiętajcie, przecieŻ ON ratował ŻYCIA ludzkie! W serialu "Ranczo" był wątek przekrętu, sprzedaży "wody leczniczej ze świętego źródełka" bodajże. Gdy Wójt zaproponował by lać taką z kranu, Czerepach żywo zaprotestował - "Nie! Woda musi być oryginalna, wtedy biznes jest nie do ruszenia!" Ludzie, którym sprzęt WOŚP uratował zdrowie czy życie, są poniekąd takim "uzasadnieniem" biznesu - są, więc biznes jest nie do ruszenia. I nikt nie pyta, ile żyć mogły uratować pieniądze wydane zamiast na sprzęt, to na plakaty: Ile osób zmarło, bo pieniądze ofiarowane przez ludzi, w intencji pomocy innym ludziom, poszły nie na leczenie chorych, a na plakaty? "Organizatorów", "konsultantów", i inne mrówki o złotych melonach? Jak to ocenić moralnie?1 point
-
Mi się wydaje, że po prostu taki jest schemat bo sam tak miałem kilkanaście razy. To też nie jest wcale tak, że laski szukają związku na tych aplikacjach. One chcą chodzić na randki i być zabawiane. Związek byłby końcem takiego trybu życia a im się podoba jak faceci się do nich ślinią i zapraszają na randki.1 point
-
👉 Do 2025 roku ( lacznie przez 30 lat)**WOŚP zebrała łącznie prawie **📌 2,3 mld zł (PLN) Całkowity budżet NFZ po zmianach Według późniejszych danych i korekt planu finansowego, NFZ na 2025 r. posiadał budżet na poziomie prawie 217 mld Panie z czym do ludzi 😎1 point
-
Jak to mawiają szaleńcy u władzy w Polsce, jesteśmy na poziomie Szwajcarii a nawet dogoniliśmy Japonię😂 Pomijając oderwanie od rzeczywistości rządzących, sianie przez nich propagandy jest szkodliwe, bo społeczeństwo będzie łykać te brednie. Szczerze mówiąc nigdy nie dałem, nie dam i nie zamierzam dawać na coś/kogoś kto jest w komitywie z systemem, który go wylansował. Polacy są naiwni i przeznaczają swoje pieniądze w przeświadczeniu, że dobrze robią, ten chory mesjanizm jest zgubą Polski. Skoro państwo takie bogate, tyle programów socjalnych, zapomóg, organizacji, to po co jeszcze prywatne fundacje do tego😏? A no po to by jeszcze więcej pieniędzy od Polaków wyciągnąć. Jak ktoś chce to niech pomaga lokalnie, kogoś kogo zna, kto mu pomógł, którego uważa za godnego zaufania. Niestety co rusz państwo wchodzi z butami w strefę komfortu Polaków, by czasem nie mieli zbyt dobrze. Wieczne branie Polaków na biedę to ich standardowe działanie, które coraz częściej odstrasza potencjalnych darczyńców. Niestety Polska jest biednym krajem, nie stać nas na takie fanaberie. Niech pomagają bogaci ludzie, milionerzy, miliarderzy, politycy, celebryci, sportowcy. Byście się niemiło zdziwili ilu z nich nie pomaga, bo szanuje swoje pieniądze. To wy biedaki macie się wypstrykać z ostatniego grosza, sponsorować prywatę sprytniejszych od was. Niestety taka jest rzeczywistość, pora Polacy obudzić się i powiedzieć dość. To rolą państwa jest wszelka pomoc, które bierze ogromne pieniądze z danin i podatków od społeczeństwa.1 point
-
Nigdy nie dawałem, nie daję i nie będę dawał. Poza tym, że to wszystko jest dla mnie bardzo mętne i lekko podśmierduje akurat tego typu koncesja ze strony władzy (czy to Owsiak czy Pszenniak, jeden wUj) to nie zamierzam wyręczać aparatu państwowego w jego psim obowiązku zabezpieczenia zdrowotnego (skoro już się uparliśmy wszyscy na państwową ochronę zdrowia). Tym bardziej że skala zdzierstwa podatkowego w P(R)L jest niewyobrażalna. Dodatkowo takie "obdarowywanie" O.Z. rodzi gigantyczne pole do nadużyć i wałów. Podobnie nie daję napiwków w restauracjach, nawet w restauracji McDonalds ani w okienku na poczcie czy na stacji benzynowej bo moralnie naganne jest wyręczanie pracodawcy w godziwym wynagradzaniu pracowników, zwłaszcza dopuszczając istnienie nieopodatkowanej "szarej strefy" kelnerskiej. Jak tak sobie kiedyś analizowałem, to największymi zwolennikami napiwków jest branża restauratorska z - o dziwo sferą właścicielską. Napiwki są niemoralne, a taki "owsiany napiwek" jeszcze gorzej świadczy o donatorach, którzy chcą sobie zwyczajnie kupić odpust (nie)zupełny, psując tym samym państwo.1 point
-
Zapewne ze zwgledu na wieksza ilosc czekoladek lub cytrynek , kazdy chce sprobowac jak to jest w poprzek 😎. Nie namawiam ani nie polecam prostytutek jakby co 🙃. Zawsze mialem i wciaz mam uraz do tego typu rynkowych uslug ale to ja . Na miejscu autora raczej wybralbym sie na jakas teneryfe czy inna gran canarie . Ile razy ja tam widzialem ( w resorcie ) laski bez obstawy ktore szukaly na sile roochanska . Przy odrobinie szczescia podupczysz i jeszcze bedziesz mial fajne wspomnienia .1 point
-
Jest popyt na takie panie... przykre. Swoją drogą to....bleeee1 point
-
Z roku na rok na Datezone jest coraz większy śmietnik i konkurencja o coraz gorsze ochłapy. Przyszłość białego heteroseksualnego mężczyzny to raczej Azja Południowo-wschodnia i Ameryka Południowa. Jeżeli ktoś nie lubi Polskiej pogody z 4 ciepłymi miesiącami w roku, zamordyzmu UE, murzyna z pontonu nożem na chodniku. Do tego ma możliwość pracy zdalnej, prowadzenia biznesu online, wcześniejszej emerytury, itp. Wymagania z Dz babci 56 lat, mającej 157 cm wzrostu, posiadającej dzieci i być może wnuki: O mnie Normalna kobieta. Szukam kogoś, kto umie dobrze tańczyć i mnie poduczy. Chodzi mi o zwykły taniec w klubie. Taniec zbliża, więc kto wie co potem....Mam wymagania co do mężczyzny: 1. Z Warszawy lub okolic 2. Nie w związku 3. Bez nadwagi, ale nie chudzielec. Atletyczna budowa mile widziana. 4. Inteligentny. 5. Wzrost powyżej 170. 6. Dbający o higienę. 7. Bez wystającego brzucha! 8. Potrafiący tańczyć. 9. Wiek od 35 do 50 Takie mam warunki. Wszystkie muszą zostać spełnione. Koniec i kropka:))) Po jednym dniu na portalu babcia ma 135 obserwujących i zapewne ponad 200 wiadomości, od desperatów, którzy chcą je spełniać.1 point
-
Tu akurat wątpię. Mam za dużo styczności z ludźmi w długoterminowych relacjach i jak widzę jak zmienia się położenie faceta w tych związkach z biegiem czasu to zaczynam przyjmować współczesne modele biznesowe rynków takich jak odzież czy motoryzacja: 2 lata leasing i kupuję nowy. Mam wrażenie że kobiety są najfajniejsze na początku, kiedy jest ten największy ogień i największa niepewność. Im więcej stabilnosći, tym więcej fochów, problemów etc. Oczywiście seksu jest mniej i mniej, ostatnio gadałem z kolegami w biurze, większość starszych o 10 lat i dzieciata, więc dobre źródło jak to wygląda, spytałem czy seks 2x w tym to dużo. I zobaczyłem ten znajomy wzrok zrozumienia, jak po sobie spojrzeli i mi mówią: To jest bardzo dobry wynik. Wiec tym bardziej ja nie widzę sensu w wiązaniu się na stałe, za dużo tu zmiennych dla mnie na które mam znikomy wpływ. Dla polki, wszystko co najlepsze 😁.1 point
-
Kolego, jak będziesz się zastanawiał nad odbiorem to już przegrałeś. Gdy koleżanka ma na Ciebie ochotę to ona chce tego, a nie patrzeć się na faceta który rozważa, kto, co i jak odbiera. Nie filozofuj, działaj!1 point