Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Devilsgirl

Użytkownik
  • Content Count

    53
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

26 Świetna

About Devilsgirl

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

172 profile views
  1. Oczywiscie, że można się w kimś zauroczyć nie widząc go, w końcu zakochujemy się w czyimś wizerunku w naszej głowie a nie w osobie. Ale wydaje mi się, że motyw tam jest trochę inny: 1) dążenie do wspólnego celu (zostanie w programie, a nie oszukujmy się większość tych ludzi ma parcie na szkło), może wywołać z czasem uczucie. Jeśli z kimś udajesz zakochanych, to po dłuższym czasie jest opcja że się zakochasz. 2) złudzenie ograniczonych warunków czyni dane opcje atrakcyjniejszymi 3) większość tych uczestników jest atrakcyjna. Więc podejrzewam, że po ujrzeniu wybranka, jeśli spodobał się charakterologicznie, wygląd nie jest przeszkodą nawet jeśli odstaje od typu, bo nie odpycha No i wg mnie po reakcjach tych ludzi, te pierwsze wrażenia są totalnie oszukane i podrasowane. A że z czasem wychodzi uczucie, fake it till you make it 😎
  2. Nie rozumiecie go. Chłopak po prostu należy do rzadkiego typu mężczyzn pt: "zbyt zajebiści by mieć dziewczynę i zbyt fascynujący by podobać się płci przeciwnej". I tylko dlatego nie otacza go wianuszek adoratorek 🙄 Pozostaje życzyć partnerki o podobnych poglądach, porozumienie dusz gwarantowane.
  3. Ten pewny siebie gość ma tą pewność siebie zbudowaną na sporej ilości prób, ktore zapewne początkowo nie wychodziły, a z czasem nauczyły go rozmawiać z kobietami. I wykorzystywania dowolnych okazji do tego i eksperymentowania metodą prób i błędów - tj bycia prowokacyjnym, bycia bardziej lub mniej wyciszonym - i tak dalej. I to jest moim zdaniem skuteczna i jedyna droga do zbudowania prawdziwej pewności siebie w relacjach. Nie wydaje mi się natomiast, żeby pozowanie dowolnych wyczytanych cech, miało sens.
  4. Mega dobry spacer w środku lasu, podczas którego zrzuciłam trochę ciężaru z serducha i znów złapałam nadzieję w jednej sprawie. Nadzieja jest wprawdzie matką głupich, ale to piękne uczucie
  5. No niestety, ignorancję wykazujesz tuTy nadinterpretacjami, manipulacją treścią i zwrotami ad personam, które nie powinny mieć miejsca w jakiejkolwiek merytorycznej krytyce. Autentycznie brzydzę się takim zachowaniem, bo jest zwyczajnie i po ludzku niskie. I racja - nie skłania do dyskusji. Choć i dyskusja nie jest tu celem. Biedny, uciśniony. Jezus Maria, wymiotować się chce takimi tanimi manipulacjami, naprawdę. Ha, też to mam. Najzabawniejsze jest to, że w przypadku podpisywania umów, ja dokładnie wiem już że się z nich wywiążę. Ale sama świadomość wiszenia nade mną tego zobowiązania jest obciążająca. Z pracą akurat nie zdarzyło mi się to, ze względu na jej charakter, ale podpisywałam ostatnio umowę na media, gdzie finansowo bardziej korzystne było podpisanie jej na dwa lata, niż któtszy okres. Nie były to co prawda kolosalne różnice, nie uważam też że miałabym duży problem w razie wyprowadzki, ale instynkt już zadziałał i złapałam się na tym, kiedy opowiadałam o tym znajomej. Właściwie wszelkie planowanie długoterminowe daje mi więcej obciążenia niż poczucia bezpieczeństwa.
  6. Ano niestety, prawda. Ale ta glośność by zostać zauważoną dotyczy również dziewczyn (u nastolatek widać to szczególnie po głośnym śmiechu). Moim zdaniem daje to przeciwny efekt, bo darcie ryja i kozaczenie zazwyczaj nie jest w żaden sposób urocze. Ostatnio będac w empiku, przegladałam sobie bestsellerek czytelniczy, gdzie autorka taką tendencję osoby do bycia hałaśliwą, uderzającą w zmysły ostrymi perfumami, ubierającą się w szeleszczące tkaniny czy dzwoniącą bransoletami, tlumaczyla nie tylko chęcia bycia zauważanym, ale wskazała jako jeden z nieświadomych czynnikow charakteryzujących ludzi ze skłonnosciami do manipulacji. Ponoć w ten sposob wywołuje sie w co wrażliwszych osobach większy chaos poznawczy, który skłania do większej podatności na wpływ przez zwracanie mniejszej uwagi na same treści komunikatów. No. To mnie jeszcze bardziej zniecheca do halaśliwych osobnikow.
  7. Nie wiem na ile jest w tym prawdy, choc taka sugestia zawsze przychodzi kobietom na mysl jako pierwsza. W sensie oczywistym jest, ze na erekcje maja wplyw czynniki psychologiczne (czyli co robi partnerka, jak wyglada i takie tam), ale to tez proces fizjologiczny. I jak penis opada w trakcie, kiedy jest juz stymulowany fizycznie, to raczej nie tu problem. Ale tu juz musialby sie wypowiedziec facet sypiajacy z dziewczyna, ktora nie do konca mu sie podobala
  8. Zdefiniuj czas trwania takiego stanu, nie mówiąc o tym że nie bardzo sobie taką sytuację w której nie jesteś w stanie zaspokoić partnera wyobrażam. Seks to przecież nie tylko narządy płciowe. Ale okej, załóżmy wariant że to możliwe. Powiedziałabym, że na zawsze to by raczej nie przetrwało, tyle że zrezygnowałabym z relacji a nie była niewierna. Chociaż biorąc pod uwagę jedną osobę, to jak myślę o tym, pewnie zostałabym i tak. Nie. Jak wyżej, nie jestem zwolenniczką dzielenia relacji intymnych z osobami trzecimi przez którąkolwiek stronę w związku i nie poświęciłabym się. Za to uszanowałabym chęć odejścia.
  9. Po temacie i treści patrząc to jakieś pomieszanie z poplątaniem. Prowokacyjny ubiór nie zawsze ma związek z łatwością. A szybkie lądowanie w łóżku, to nie jest wszystko co decyduje o odbiorze jako łatwy człowiek. Wręcz uważam, że kobiety przesadzają z kombinowaniem kiedy seks, za to w innych sferach bardzo często podejście po 1 randce, że nieważne jaki jest, coś mi się w nim spodobało to będziemy razem. I wtedy jest wielkie zdziwienie, że facet ma taką w garści i nie docenia. Albo jeszcze lepiej, po wzbranianiu się przed seksem miesiącami i trzymaniu gardy, z baby wychodzi po tym seksie mała świruska, bo tak wbiła sobie na banię, że to coś znaczy. A co do "łatwości" seksualnej - jak łatwo dajesz coś ludziom, to oni zazwyczaj z tego korzystają, ale niekoniecznie prowadzi to do pogłębienia zaangażowania. I choć z takich przygód typu seks na pierwszym spotkaniu wychodzą czasem jakieś poważniejsze relacje, zazwyczaj facet po prostu z kobietą się prześpi, ale jeśli nie łączy ich nic ponad to nie zaprowadzi to przecież do związku w jakikolwiek sposób. Więc akurat kupowanie kogoś seksem to totalnie nietrafiona strategia. Inna kwestia, że u obu płci umiejętność budowania erotyzmu, bycia kokieteryjnym bardzo ułatwia wchodzenie w relacje. Ale sama konsumpcja tego nie czyni. No nie. Fakt, że Twój wygląd musi komuś pasować i generalnie zgadzam się z Tobą, że mężczyźni na jego podstawie potrafią dać kobiecie duży kredyt punktów na wejściu, ale jak charakter nie pasuje to zwyczajnie rzecz się rozlatuje.
  10. +1. Bardzo mądre słowa. Przypuszczam, że to ważny czynnik tego, że chcę dzieci mieć. Plus ewentualnie argument, że chciałabym mieć satysfakcję z wychowania mądrego, niezależnie myślącego i wrażliwego człowieka (hopefully, bo wiadomo że to czasem myślenie życzeniowe).
  11. No właśnie pytanie czy to jest dostosowywanie się 😜 Ja nie mam problemu z dostosowywaniem się jeśli ktoś przekona mnie, że jakaś rzecz ma wartość, będzie to wynikało ze zrozumienia, ktoś mi udowodni, że to jest dla Niego ważne, przy czym akurat średnio mi na czymś zależy. Ale w większości przypadków jestem raczej nieelastyczna, uparta jak osioł i trzymam się swoich widzimisiów. Jak się na coś uprę, to na drodze musi stać naprawdę silna obiektywna przeszkoda, żeby rzecz nie została zrealizowana po mojemu. Zauważyłam też, że porównując siebie do innych, ja kompletnie nie słucham nieproszonego spontanicznego (a czasem słusznego) doradztwa, które często ma miejsce w towarzyskich rozmowach. Żeby posłuchać innych ludzi, to najpierw sama muszę po tą radę przyjść i mieć wewnętrzne przekonanie, że sama robię coś nieskutecznie. W drugą stronę natomiast (żeby nie było tylko o wadach), ja się z kolei totalnie nie złoszczę kiedy ludzie nie słuchają moich rad. Owszem będę coś tam udowadniać w dyskusji, żeby wyszło na moje, ale generalnie uważam, że każdy powinien trzymać się swojego wewnętrznego przewodnika ☺️ Haha ❤️ To chyba powinnam się zastanowić, czy rzeczywiście jestem INFP. Powiedziałabym, że bardziej pasuje do mnie wariant "Happy INFP, mad INFJ".
  12. Na efekt przerysowania trzeba grubo pakować. Moim zdaniem zawsze jak chce się coś zmieniać w sylwetce, najładniejszy efekt daje uwzględnienie naturalnych predyspozycji, ale nie wierzę że będąc ekto nie da się ładnie wyrzeźbić i że nie warto w ogóle zaczynać. Jeśli nie ćwiczysz regularnie, to zacznij - bo nawet jeśli nie będziesz bestią, to drobne zmiany w ciele dają kolosalne w sferze czucia się w nim dobrze. A co do sylwetek, to prawdę mówiąc, za dużo ładniejsze sylwetki uważam zazwyczaj sylwetki facetów ćwiczących np. sztuki walki, niż kolesi których widzę gubiących siódme poty na siłce. Zacytuję: Wyraznie zaburzone proporcje sylwetki wobec glowy - efekt drobnego kolesia, ktory ma mala glowe ale przepakowane na silowni ciało. Nie mówię o gościu, który postanowił sobie zrobić kratę na brzuchu i poprawić sylwetkę (nawet jej naturalne dysproporcje) bo to nie zmienia dramatycznie naturalnych proporcji i wielkości ciała. Nie wiem czy mężczyźni o których myślę coś biorą czy też nie. Jeśli wrzucisz zdjęcia porównawcze, to mogę Ci powiedzieć.
  13. Widziales kiedys roznice w proporcjach ciala miedzy drobnym (male dlonie, glowa, stopy, kosciec) mocno przepakowanym kolesiem, a kolesiem ktory ma naturalnie wieksza rame? O tym mowie. Nie czy statystycznie szersza w stosunku do kobiet klata, jest dymorfizmem plciowym.
  14. Rysowałaś kiedyś jakiś budynek? Potrafisz ocenić, czy osoba którą widzisz na ulicy wbija się w przeciętność wzrostem, jest raczej niska czy wysoka? Czy ktoś ma duży nos w stosunku do twarzy? To czemu uważasz, że trzeba centymetru, żeby ocenić proporcje A do B? Nie osłabiaj mnie 😑 Tak, zwracam uwagę na wiele różnych szczegółów. I nie, świadomym wyborem nie jest to czy mi się to podoba czy nie, bo gust wynika z podobania się nie postanowienia. Czemu mnie to nie pociąga, nie wiem. Równie sensowne pytanie jak "czemu wolisz blondynki od brunetek". 😪
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.