Jump to content

Tomek9494

Użytkownik
  • Content Count

    17
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

15 Dobra

About Tomek9494

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Mój najkrótszy podryw na portalu? Kilka lat pisania, 0 spotkań
  2. Hmm ciekawe pytanie Ja przez całe swoje życie ani razu nie spytałem się kogokolwiek ile zarabia pieniędzy, po prostu nigdy mnie to nie interesowało kto ile ma kasy. Zdaję sobie sprawę, że jak ktoś jest początkującym programistą to bliżej mu do 8 tysięcy niż 2 tysięcy, zaś jak ktoś pracuje na kasie na wiosce to będzie właśnie na odwrót. Nie muszę się pytać murarza/kafelkarza pracującego 10h dziennie, aby wiedzieć, że dobrze zarabia. Nie muszę się pytać początkującego nauczyciela ile zarabia, bo wiadomo, że kokosów tam nie ma. Ja o swoich zarobkach również nie
  3. W sumie minął miesiąc, więc zgodnie z obietnicą wracam zdać ,,raport" Szczerze mówiąc stało się coś czego nie przewidziałem - od momentu utworzenia tego tematu nie było okazji, w której mógłbym się z tym człowiekiem spotkać. Jakoś kontakt się urwał, zauważyłem, że cała grupka zluzowała znajomości. Przez ten miesiąc rozmyślałem o tym i czytałem kilka razy Wasze rady. Pamiętam jak kiedyś szarpnął mnie za dłoń, ale zrobił to pod takim kątem, że naprawdę mocno zabolało (chyba nadwyrężył mi jakieś ścięgna czy coś) i bardzo poważnie (bez śmieszków) poprosiłem go ab
  4. Tylko trzeba mieć na uwadze jedną ważną rzecz. Co innego gościu w podstawówce/gimnazjum, który przypala zapalniczką włosy i odpowiadamy mu strzałem z książki w jego twarz, a co innego dorosły człowiek 190 wzrostu, który ćwiczy boks. Jak byłem w podstawówce to potrafiłem zbić na kwaśne jabłko gościa, który był ode mnie o głowę wyższy. Powtarzam jeszcze raz: to była podstawówka. Tutaj jest inna sytuacja, gościu prawdopodobnie jest silniejszy ode mnie, do tego ćwiczy jakiś tam boks, będzie na pewno po alkoholu - no nie są rzeczy, które można do siebie poró
  5. @panter Twoje posty właśnie uświadomiły mnie, że trzeba brać z dystansem (najlepiej 100m) każdą opinię/poradę przeczytaną w internecie. Rozwiąże sprawę bezkonfliktowo, powiem przy wszystkich co nie podoba mi się w zachowaniu kolegi i postawię ultimatum - albo się ogarnie, albo kończymy znajomość. Piszecie, że na 99% to nie pomoże (też jestem świadomy takiej opcji), no to wtedy nie będę się z nim spotykał (i przy okazji z grupą bo spotykamy się zawsze w całości). Ludzie piszą bym go zaatakował liściem. Tylko, że liść to jest już uderzenie w twarz, zupełnie coś
  6. Panowie, nie ma co robić jakieś wycieczki personalne w tym temacie, dzięki za rady, wszystko przeanalizowałem kilka razy i zrobię tak jak napisałem, czyli: I tak jak potem pisałem: Jeszcze raz dzięki i czekajcie na ,,raport"
  7. @Turop no bardzo tania zagrywka. Jeżeli ktoś DAJE RADY komuś aby wystartował do silniejszego typa a potem (gdy to nie wypali) chowa głowę w piasek to taka osoba jest x10 większym pizdeuszem niż ten poszkodowany.
  8. Pamiętacie jak Pezet (od Magicala) postawił się jednemu gościowi (wstał do niego z teleskopówką) a ten gościu mu prawie łapy połamał na tapczanie? Planuję przy całej ekipie po prostu powiedzieć mu że nie będę dłużej reagował na jego ,,żarty" i sobie tego nie życzę bo jest to brak szacunku do mnie i nie będę tego dłużej tolerował i po prostu przestaniemy się spotykać bo takiego kumpla nie chcę mieć, Jak np będę chciał wyjść i mnie będzie blokował czy coś albo uderzy to mu oddam, Tylko co wtedy jak np połamie mnie konkretnie, weźmiecie odpowiedzialność za swoj
  9. Chciałbym Wam wszystkim podziękować za poświęcony czas pomagając mi. Szczerze mówiąc Wasze rady zadziałały na mnie jak pieprznięcie piorunem, więc potrzebowałem cały wieczór aby to przemyśleć. Pozwolę sobie odpisać zbiorczą odpowiedź, odpisywanie każdemu pojedynczo wydłużyłoby ten post na pół strony i nikt by go nie przeczytał Zanim w ogóle zacznę to powiem, że przeczytałem Wasze rady jeszcze raz aby wszystko na spokojnie obmyślić, trzeba mieć też na uwadze, że Wy możecie mi radzić DOSŁOWNIE wszystko, zaś tylko ja będę zbierał owoce za moje działania, prawda? Pami
  10. Dziękuję za odpowiedzi, Rozmyślam nad tym teraz i po prostu będzie trzeba zerwać znajomość, innej opcji nie widzę. Nie mam 12 lat by się bawić w rzeczy typu on mnie ciągnie za kurtkę to ja go też. Bić po twarzy nie mam zamiaru, nie mam w ogóle siły fizycznej by się z kimś bić. Wy to opisujecie z perspektywy mężczyzn, którzy po strzale z prawej sprawiają, że oponent leci na 7 metrów do tyłu a odrzut jest taki, że ściany lecą na podłogę. Sorry ale ja nie mam takiej mocy. Gdybym go uderzył w twarz to by mnie wyśmiał - rozumiecie to? Sikać na
  11. @trop Tutaj jest właśnie problem, że jak ja go zacznę szczypać to on po prostu zacznie się śmiać (nie mam takiej siły w palcach jak on), więc robienie mu to samo to trochę takie wybieranie się z szabelką na czołg. @Lucjusz Wydaje mi się, że po prostu nie mam w sobie jakiejś asertywności. Nie potrafię komuś powiedzieć by przestał mi dokuczać bo boję się tego, że dostanę w zęby a nie mam takiej siły aby komuś oddać. Masz rację, że granie na jego zasadach to jak wycieczka z szabelką na oddział pancerny. Tylko, że jakie on ma słabe punkty? Za bardzo ich nie widzę, gościu jest naprawdę życiowo
  12. Dziękuję za odpowiedzi, audycję Pana Marka słuchałem odnośnie tego tematu Lecz u mnie pojawia się ten problem, że gdybym chciał go uszczypnąć tak samo jak on mi to robi to na 99% kolega nic by nie poczuł i tylko by się ze mnie zaśmiał. Gdybym mu zablokował rękę (tak jak on mi to robi) to w ogóle nie miałby problemu by to odblokować. Problem w tym, że ja nie mam takiej siły fizycznej jak on i nie jestem po prostu w stanie się do końca bronić. Wiem, że gdybym go np uderzył w twarz to ja mógłbym wylądować w szpitalu i wtedy byłoby po zawodach. Też byście s
  13. Czyli co też mam go szczypać i ciągnąć za kurtkę? Przecież to nie jest w mojej naturze by zachowywać się jak jakiś kretyn. On mnie uszczypnie to ja też go mam uszczypnąć? To jest jedyne lekarstwo?
  14. Dzień dobry, Przechodząc do sedna sprawy, mam kolegę, który bardzo dziwnie zachowuje się w stosunku do mnie, m.in: Szczypie mnie w bok (wiem, że w tym momencie połowa z Was pomyśli sobie, że jestem jakimś 12 letnim trollem, skoro skarży się na szczypanie, ale naprawdę on to robi tak mocno, że ku....sko boli) blokuje mi przykładowo ramię i nie puszcza przez kilka sekund (nie mogę się ruszać) Łapie mnie za koszulę i mocno ją wyciąga (połowę ubrań mam wyciągniętych) Odwala akcje typu, zrzuca mnie z krzesła ale w ostatniej chwili mnie łapie i s
  15. Witajcie, Jako iż jestem nowy na forum, chciałbym się z wami oficjalnie przywitać Pozdrawiam Tomek
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.