Jump to content

PoCoSieStarac?

Użytkownik
  • Content Count

    38
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

20 Świetna

About PoCoSieStarac?

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

221 profile views
  1. Ee nie jego nie. Cóż on mi zrobił? Ale siedzi we mnie duża złość. Na tym etapie nie mogę pić alkoholu, żeby czegoś nie narobić.
  2. Zgadzam się, że nie kochają do ostatniego dnia, że to musiało być wcześniej planowane. Oczywiście Do historii dorzućcie rodziców. To jest ważny wątek. Zamglili obraz BARDZOOO. Jaki Asperger? Nie widziałem wkurwu w oczach? Oczywiście, że widziałem. I wszystko było do ogarnięcia do momentu Klinów. Kiedy wróciłem, kiedy pojawili się rodzice, to już sam nie wiedziałem, gdzie żyję. -- Ale dlaczego piszę? Umówiłem się z kumplem na seans filmowy w takiej kawiarni... I patrzę ona... Ale nie ze zwykłym gościem, ale ze starszym zarobasem. Jak to dobrze, że byłem
  3. Mógłbyś mieć papierek, że jestes mgr i będąc starszym nadal mieszkać z rodzicami (jeżeli studiujesz w tym samym mieście). Ten papierek to czasem bilet wstępu do rekrutacji i nic więcej. Masz super sytuację. Teraz tylko rozmyślny plan. Zrób sobie na spokojnie jakiś POTRZEBNY kurs na rynku pracy i weź pod uwagę pandemię (rozmawiałem raz z pewnym trenerem personalnym, który chciał wsiadać w samochód i jechać do mnie do mojego miasta... Musi być ciężko teraz w tym zawodzie.)
  4. Źle https://braciasamcy.pl/index.php?/topic/32571-cześć-wszystkim-pomóżcie-proszę/
  5. Nie jest źle. W tak młodym wieku masz mieszkanie, Szacun. 👍 U mnie było tak, że trzeba było uciekać przes wojskiem na studia. W tamtych czasach ciężko było o pracę i prawie przez dwa lata po studiach bujałem się po różnych stażach, praktykach itp. itd. ciesząć się, że w ogóle gdzieś się zaczepiłem. Później polskie firmy, aż w jednej było tak źle, że uderzyłem w korpo. Jeżeli chcesz mieć stabilną pracę, a nie boisz się korpo warunków, to uderzaj w to. Byłeś za granicą, więc pewnie angielski masz w małym paluszku. Jeżeli nie, to zapisz się na kurs. Obczaj też czego wymagają w ogłoszeniach.
  6. Tu bym polemizował. -> On 9/25/2020 at 10:20 AM, JanekPradera said: Minął prawie rok, odkąd przeżyłem bolesne rozstanie- dziewczyna dla której rzuciłem pracę i dom, dla której przeprowadziłem się jak ostatni idiota, zdradziła mnie z moim najlepszym kumplem.. @JanekPradera, uważaj na kumpli. Dobieraj ich ostrożnie i jeżeli będziesz miał poczucie, że chyba ktoś Cię wykorzystuje, to pewnie tak będzie. Zaufaj intuicji. On 9/26/2020 at 10:40 AM, JanekPradera said: Ja nie wiem, jakie mechanizmy tworzą się w mojej glowie. Z jednej strony wiem, że to do chuja by prowadziło
  7. @trop @Taboo - dziękuję. Dodam tylko, że nie była to top modelka (i w moim wieku), ale ja ją akceptowałem w 100% i lubiłem z nią rozmawiać, żartować, opiekować się nią. Tylko, że co... Raz było fajnie, a później były takie akcje i tak na przemian. Nie jestem super przystojniakiem, ale nie rozmawiacie z gościem, który nigdy w życiu nie miał kontaktu z kobietami. Kilku się podobałem. Kilka mnie. Życie. Masz rację @trop, że jestem rozjebany emocjonalnie. I obyć miał rację @Taboo. Bo znam swoje plusy (jak i minusy) i jestem świadomy, że mogę być po prsotu, naprawdę fajnym partnerem.
  8. Zgadzam się z Wami w 90%. -> tak, gotowała -> nie, seks był najgorszy z dotychczasowych (to była moja trzecia dziewczyna) - i co paradoksalne byłem najgorzej traktowany, a najbardziej zakochany -> nie, nie dała połowie -> tam jest jakaś tajemnica ("dobrze, że nie wiemy o sobie wszystkiego", "mam za sobą przeżycia"). -> faktycznie, długo przeżywam, po prostu jak pomyślę, jak się starałem, to krew mnie zalewa (PS: zawsze lubiłem tańczyć, przy niej kompletnie odpuściłem to, co mnie zawsze cieszyło) -> nigdy też, w poprzednich związkach, nie miałem takich awantur o by
  9. Nie zgadzam się z tą pracą. Tak może pisać tylko dyletant (sorry), który nie wie, jak było. To była najlepsza rzecz, jaką zrobiłem. I była to moja własna decyzja. Polecam spróbować się w hinduskim korpo nawet niezarejestrowanym w Polsce. Śmiało. I słuszności mojej decyzji będę bronił za wszelką cenę. Również nie zgadzam się w kwestii sprzedaży mieszkania. Będąc pod taką presją, trafiłem na prawdziwą perełkę. (pozytywna strona historii, bo samemu pewnie nie byłbym aż tak zmotywowany, żeby codziennie, dzień w dzień, przez rok przeglądać ogłoszenia i... 12 w nocy... pojawiło się).
  10. Amen Dzięki! (biegam, ćwiczę, powoli coś staram się robić ze sobą!)
  11. Panowie, nie martwię się o swoją osobowość Tutaj czasem mam branie, choć zależy u kogo. Na magazynie też nie pracuję. Bardziej mnie to po prostu smuci. Zwłaszcza, że dziś mam pracę, a jutro mogę jej nie mieć. Wnerwia mnie to po prostu. Ale dzięki za odpowiedzi. Wolałbym wspólnie z kimś budować życie, niż mieć sępa u boku. Tak, czy siak na razie nie chcę nikogo. Dobranoc
  12. - 2h ćwiczę, - później praca, - później biegam i tak do usrania od czasu, kiedy mam home office. Czasem w weekend wyskoczę w góry. Zdarza się też piwo ze znajomymi.
  13. Bardzo mnie zdziwiły Wasze odpowiedzi, bo ja sam, w czasie studiów przeżyłem coś takiego. Nie miałem kasy. Miałem problemy w domu, a i tak ktoś się we mnie zakochał. (inna sprawa to to, że ja zniszczyłem ten związek) I teraz, mając x lat więcej, nie jestem w stanie sobie wyobrazić, żeby można było wzbudzić zainteresowanie samą osobowością. Serio nikt nie poparl mojej tezy, ani trochę? To cóż to wtedy było?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.