Jump to content

Cpt_Red

Użytkownik
  • Content Count

    54
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

19 Dobra

About Cpt_Red

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja jestem negatywnie nastawiony do tych wynalazków (nie przemawia do mnie elektryczność samochodowa) ale pewnie tak to się skończy patrząc na ciśnienie światowe. Ci zwolennicy elektrycznej motoryzacji to chyba nie zdają sobie jednak sprawy, że jak faktycznie się to mocno rozpowszechni, to najpierw skończy się ta wychwalana ekonomiczność tych pojazdów. Będą łupić kierowców elektryków podatkami i kosztem ładowania tego Zresztą już teraz można sobie poczytać/pooglądać testy ile realnie kosztuje przejechanie 100 km jak się korzysta z komercyjnych ładowarek (naiwni Ci co myślą, że s
  2. Ja uważam, że rozwój małymi krokami wcale nie jest zły (jak ktoś nie chce czekać miesiącami w niepewności czy uda mu się skok na głęboką wodę = w sensie, znalezienie od razu super roboty). Przyjmujesz się chociażby i do tej Biedronki, łapiesz doświadczenie i w międzyczasie ciągle szukasz czegoś lepszego (wysyłasz CV itp). Bez sensu siedzieć w domu i czekać nie wiadomo na co. Omawiana Biedronka płaci ludziom całkiem zacnie, pakiet socjalny jest dobry. Wcale pod względem $$ to źle nie wychodzi. Trzeba być oczywiście świadomym, że to ciężka robota. Fizycznie, bo jednak tow
  3. Jak niedrogi a dobry to wybierz sobie coś z Blaupunkta (sam budzik czy radiobudzik). Jakościowo jednak wypadają na plus w porównaniu do najtańszej chińszczyzny. Coś takie np. jak ma być tanio: https://allegro.pl/oferta/termometr-blaupunkt-cl02wh-budzik-zegar-10166418327
  4. Dobrze jest mierzyć wysoko ale czemu by nie spróbować z trochę niższego pułapu? Mniej stresu a dużo korzyści wg mnie. Autor tematu ma chęci rozwoju, nauki ale jak sam czuje (po prawdzie) to niewiele umie. W takich mocno, wyspecjalizowanych stanowiskach to mu nie pomoże bo jego " niewiedza" szybko wyjdzie a pracodawcy niezbyt też potrzebna tam osoba której trzeba poświęcać czas, fundusze itp. W każdym razie. Ja nie rozumiem w takim razie oporu by zacząć od samego dołu? Zatrudnić się na ta przysłowiową linię produkcyjną, Jeżeli faktycznie jesteś osobą zainteresowaną swoim
  5. Czytając Twoją argumentację nie do końca jestem pewien czy Ty ten rower potrzebujesz czy chodzi tylko o "odczucia mocniejszego prestiżu" :) 1. Dla samego prestiżu to ja bym absolutnie nie kupił. Chociaż nie ukrywam, że kusi (wiadomo facet to gadżeciaż, lubi się pochwalić) :) 2. Dla poprawy komfortu jak najbardziej. Z 2 pkt trzeba by jednak rozważyć sprawę jaką jest stosunek jakości do ceny roweru. Dla każdego może to znaczyć co inne. Owszem, różnicę w klasie posiadanego roweru czuć. Lepszym jednak jeździ się przyjemniej, lżej, większy komfort i niezawodność. Gdy uż
  6. Często coś sprzedaję (prywatnie) ale bardziej w PL, przez Allegro i niestety odsetek naciągaczy ostatnimi czasy jest niepokojący. Czepiają się o rzeczy co normalnemu człowiekowi (kupującemu jakiś stary klamot) by do głowy nie przyszło. Wygląda, że trzeba się zabezpieczyć na wszelkie okazje (wyłączać zwroty, gwarancje, rękojmie) i opis jak najbardziej zniechęcający A do rzeczy. E-baya dawno nie używałem ale z tego co pamiętam to niestety jesteś trochę na straconej pozycji. Program ochrony kupującego jest tam na tyle rozwinięty, że co by nie nastąpiło i tak przyznają rację kupującem
  7. Nie znam się to się wypowiem A poważnie. Dla mnie to śliski temat (w sensie zarobku). Działki z rozpoczętą budową kojarzą mi się (i pewnie wielu innym) z jakimiś niekorzystnymi zdarzeniami losowymi dla ich właściciela - albo ktoś umarł i nie dokończył albo się rozwodzą ludzie i musza sprzedać, albo są bez kasy na skończenie itp. akcje. Ten "zestaw przypadków" powoduje, że potencjalny kupujący ma duże pole do marudzenia co do ceny. Po prostu może liczyć, że ktoś przyciśnięty życiem będzie musiał sprzedać tanio. Czyli ciężko o zysk. Dodatkowo jak już miałbym wywalać kawał kasy na dom t
  8. To prawda, Kiedyś owszem, dało się zacząć od przysłowiowego garażu i po latach zbudować markę, teraz to praktycznie niewykonalne. Bawić tak to się można hobbystycznie po normalnych godzinach pracy gdzieś indziej. Ot by sobie parę złotych dorobić. Ale faktycznie w narodzie jest taki pęd - nie znam się ale co to trudnego, będę biznesmenem. Był taki program w TV "Usterka" on dobitnie pokazuje ilu i jakich jest "fachowców". Natomiast co do brata Twojego, to niestety musi zejść na ziemię i pogodzić się, że najpewniej zacznie od samego dołu. Jakaś corpo-produkcja bo tam mają ssanie zaw
  9. Tu się z kolega @Wolumen zgadzam w 100%. Propozycje otwierania swojego biznesu jak najbardziej ale na pewno nie z partyzanta. Uczyć się na samochodach klientów, robić remonty mieszkań, nie mając wprawy uważam za niepoważne. Jestem pewien, że wszyscy co to tak ochoczo proponują to jakby znaleźli się z drugiej strony i to im taki "zawodnik" by kafle krzywo odwalił czy popsuł coś w aucie naprawiając inną część to by inaczej mówili. Oburzenie by było wtedy, że ujowi fachowcy, nie znają się a kasę biorą. Zresztą mówi się mądrze "mierz siły na zamiary". Sam trochę się znam na napr
  10. Taka droga - stawianie celów i pokonywanie przeszkód do jej osiągnięcia owszem mocno motywuje wielu ludzi ale też ma swoje pułapki. Jeśli cel osiągniesz za szybko to co? Chwila szczęścia i znów pustka. Co wtedy? stawianie kolejnego, trudniejszego celu i znów gonienie za nim? Droga bez końca. Z drugiej strony jak wybierzesz cel za trudny i przeszkody piętrzące się przed nim będą Cię w kółko spowalniać, zniechęcać, będzie to trwało za długo bez rezultatu. to też można mocno się zdołować. Psychika w którymś momencie siada, znużenie przychodzi, zniechęcenie. I gdzie to odna
  11. Jeżeli komputer nie jest jakimś naprawdę przedpotopowym zabytkiem a czymś pokroju Pentium Dual Core czy podobne AMD i ma opcję posiadania z 4 GB pamięci to nie ma się co bać nowszego systemu. Do zastosowań jakie wymieniałeś nawet na takim sprzęcie da się używać spokojnie Win 10. Owszem dobrze by było trochę zainwestować ale nie są to jakieś kosmiczne kwoty. Pamięć rozbudowac do 3-4 GB (na 2 GB tez pójdzie ale to jednak trochę mało :)) i koniecznie wymienić dysk na SSD. Koszt z 200 zł max (dysk 128 GB z 80zł a pamięć zależy ile musisz dołożyć GB). Sam stawiałem na takich "gratach
  12. Zaskoczę Cię. Sprawy domowe w sam raz w żadnym stopniu nie rzutują na moje rozterki. Na ten moment mam je dobrze poukładane i na nic się nie uskarżam (niezwykłe jak na opisywane tu na forum, historie). Owszem, jak na standardy polskie to może i dziwne życie prowadzimy - bo każde z nas ma swoją dużą przestrzeń wolności, swój własny dom, swoją kasę. Powoduje to, że wspólne sprawy lepiej smakują i zgodnie je prowadzimy (wiadomo, nic nie jest idealne ale nie o tym tutaj). A nawet jakby było jak piszesz to cóż... nic nie jest wieczne, nie ma co rozpaczać
  13. 46 rok idzie Prawda co piszesz. Na starcie życia mało kto ma jasną wizję co chce robić i łatwo ulec poradom, presji środowiska. Nie mam tu do nikogo pretensji, takie środowisko rodzinne było, takie czasy, że większość patrzyła za "normalną" robotą a nie uważała, że z artyzmu da się wyżyć. Jakbym synem artystów był to pewnie los by sie inaczej potoczył Szkoda faktycznie, że później kiedy jeszcze człowiek był młody i łatwiej było coś zmienić się nie zdecydował. Do większości rady wolałbym się jednak nie stosować ale rozumiem przekaz Zmiany pewnie muszą nastąpić i nastąp
  14. A może po prostu wydziwiam bo mam za dobrze? W każdym razie mam wrażenie, że od pewnego czasu postępuje u mnie taka beznadzieja życiowa. Widzi się swoje błędy, stracone szanse a ciężko zadziałać by coś przerwać, poprawić. Dołuje mnie to i zniechęca do działań. Jak coś zaczyna mnie kręcić to szybko mi przechodzi i chcąc działać w tym (bo pewne tematy jednak wydają mi się ciekawe) to muszę się zmusić by kontynuować. Zastartuje, idzie przez chwilę i znów pad. Męczące. Nie chcę tu wpisywać długiej, smutnej historii mojego życia ale może coś nakreślę by łatwiej było radzi
  15. Próbuj więc. Sam blog na początek to idzie ogarnąć. Jeśli uda Ci się zachowac regularność i się za szybko nie zniechęcisz można z czasem rozwijać to w celu zwiększenia zysków $$.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.