Jump to content

oxy

Starszy Użytkownik
  • Posts

    504
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

7 Followers

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

oxy's Achievements

Plutonowy

Plutonowy (6/23)

1.2k

Reputation

  1. Sądzić możecie po swojemu bo 'tak mnie sie wydaje', lub poczytać co na ten temat pisano .. trzy czy pięć wieków temu, oraz co na ten temat twierdziły szkoły z czasów p.n.e, no tak, wiem, ale 'mniem siem wydajem' ma większą moc dowodową niż jakieś tam bzdety sprzed wieków ..
  2. Owszem, tak było zawsze, problem w tym, że w obecnych czasach, motłoch posiada o wiele więcej władzy/wpływu oraz amplifikatorów technologicznych, co jak widać prowadzi do upadku - z założenia, danie dostępu do możliwości szerszemu gronu populacji miało spowodować, wg niektórych szkół rozwój intelektualny oraz duchowy, wg innych ... zupełnie coś odwrotnego. Jedną z opcji (mniej bolesnych dla całej populacj) jest akceleracja i dostarczenie ludziom tego czego chcą.. nikt do niczego nie zmusza, działania są dobrowolne, nikt nie każe autorowi wątku brądzlować do filmików na youtube (pseudointelektualnie) czy innym *tubie(bardziej przyziemnie), a że to czyni, cóż.. jego wola. Nikogo kolego nie atakuję. Zadałem proste pytania, na które otrzymałem bardzo emocjonalną (prawie jak z jakiegoś kultu prania mózgu) odpowiedź. W mojej odpowiedzi nie ma żadnego ataku, a jedynie przedstawienie jak rzeczy się mają, oraz wytłumaczenie dlaczego jest jak jest. Alejandro nie dość, że nie potrafi czytać ze zrozumieniem, to z myśleniem mu również ostro pod górkę - za to arogancja oraz przeświadczenie o swojej 'dobroci' i 'praworządności' kwitnie. Cóż, bardzo nieadekwatna do sytuacji scenka, bardziej pasowała by następująca: Idziesz ulicą, jakiś młodzieniec zaczyna zaczepiać ludzi i wciskać im jakieś ulotki o 'o tamtych złych, którzy 'zmuszają', prawie że siłą społeczeństwo do robienia czegoś... no tylko że nie zmuszają, ale zmuszają, bo moja prawda jest mojsza niż twojsza a jak nie to w.....alaj bo to nie dla ciebie, my tu o wolności więc zamknij japę i wy.....alaj'. Podchodzi do niego lekko leciwy człowiek i tłumaczy, że to tak nie do konca jest, po czym młodzieniec zaczyna się rzucać, pluć i drzeć japę ile demiurg siły w płucach dał. Na co leciwy człowiek mówi, dziękuję, nie rozmawiam z tobą i odchodzi, po czym młodzieniec goni za nim i krzyczy: 'straciłeś możliwość siedzenia cicho - ja jestem za wolnością i prawdą ... i nikogo nie pouczam'. Po czym do całej scenki dołącza człowiek w sutannie i drze japę na leciwego - po co zaczepiasz .. no po co zaczepiasz ... Taka trochę bardziej adekwatna analogia. W każdym razie, masz rację, po co 'zaczepiam', masz rację, ignorantów należy zostawić samych sobie - sami się wykończą szybciej ..
  3. M$ od lat to nie moja domena, ale zawsze możesz zmienić priorytet procesu (wpływa na harmonogram przydzielania procesowi procesora) wmic process where name="ProcessName.exe" CALL setpriority "PriorityLevel" gdzie PriorityLevels: - "realtime" (nie użyuwać, chyba, że chcesz koniecznie powiesić system), - "high priority" - "above normal" - "below normal" - "idle" Możesz napisać sobie skrypt, po odpaleniu którego nadasz procesom odpowiednie priorytety. Czy pomoże? To zależy co chcesz osiągnąć, opis w pierwszym wątku jest jak najgorszej 'jakości' opis w bug-tickecie.
  4. ... a szkoda strzępić .... Takimi postami jedynie się ośmieszasz - w zasadzie potwierdzasz, co w swoim poście napisałem, ciekaw jestem, czy masz jakiekolwiek pojęcie na temat jakiejkolwiek szkoły myśli, bo nic na to nie wskazuje. Chcesz nauczać innych a nie masz pojęcia o podstawach... nawet nie potrafisz zapanować nad swoją wściekłością, nad swoją ignorancją... skąd wiesz, że to ty nie jesteś akurat po stronie 'zła'? ... zdrówka, oxy eot + plonk.
  5. Owszem, idą ciemne czasy, niektórzy twierdzą, że czeka nas kolejne kilka wieków 'średniowiecza', zacofania, oraz walki z rozumem. Większość populacji nie jest zainteresowana rozwijem czy zrozumieniem czegokolwiek a najbardziej zatrważające jest to, że zbyt wielu głupich ludzi ma zbyt dużo pieniędzy oraz często na stanowiskach decyzyjnych, lądują ludzie, którzy nigdy nie powinni się na tych stanowiskach znaleźć ... w skrócie .. to musi pie....lnąć i powoli zaczynamy widzieć coraz więcej 'pęknięć'. Btw. Wcześniejszy wpis był to autora wątku, ale dzięki za jak zwykle wartościową odpowieź.
  6. Ok, no i co z tego? Ale tak na serio. Co z tego? Świat jest jaki jest, niektóre szkoły posiadają wiedzę na temat tego, jak on funkcjonuje i kożystają z tego - prawa tego meterialnego świata są jakie są. Czy coś w obecnych czasach zabrania masom dostępu do wiedzy? Czy ktoś zamyka i ogranicza dostęp do wiedzy? Czy są jakiekolwiek ekonomiczne bariery do tego, aby nawet najbiedniejsza osoba uzyskała informacje, których uzyskanie jeszcze kilkadziesiąt lat temu wymagało posiadania niemałej fortuny na sam zakup książek (nie mówiąc już o tym, że aby owe książki pozyskać, spore pieniądze były tylko pierwszym, mniej ważnym warunkiem), które obecnie dostępne są dla każdego ZA DARMO na kliknięcie myszki? Dostęp do wiedzy jest obecnie całkowicie nieograniczony, całkowicie za darmo i nie wymaga praktycznie żadnego wysiłku, ale tak naprawdę nikogo to nie obchodzi. Mógłbyś stworzyć kanał na youtubie i przekazywać na nim najskrytrze tajemnice (za ujawnienie których, jeszcze nie tak dawno, można było być znalezionym wiszącym pod mostem) i nikt, nawet pies z kulawą nogą się nie zainteresuje. Większość populacji interesują jedynie pato-strimy, darmowe/płatne p*rno, internetowe dramy, gry komputerowe .. i nic ponadto. Każdy na wyciągnięcie ręki ma ogromną moc obliczeniową (za moc obliczeniową najsłabszego smartfona jeszcze kilkadziesiąt lat temu każdy naukowiec oddał by swoje lewe jądro oraz prawą nerkę) i co z tego? Na co ta moc jest użytkowana marnotrawiona? Na bezsensowne wypalanie receptorów dopaminowych oraz generowanie g...nego kontentu, szajtGBT i inne bzdury. Populacja jest tak naiwna, że niektórzy nadal wierzą, że modele stochastyczne (szajtGBT, coSrajlot etc) 'wiedzą' i potrafią 'wnioskować', a co sumtniejsze sporo użytkowników tego forum również podziela ów pogląd. Owi 'myśliciele' (inaczej) mogli by chociaż przeczytać jedną publikację: On the Dangers of Stochastic Parrots, no ale po co czytać i po co myśleć, "im siem wydajem, bo wiedzom lepiej". Tak więc do kogo masz pretensje? Do świata że istnieje? Do demiurga, że sp....lił robotę? Do populacji, że daje się 'manipulować'? Do szkół, które wiedzą jak funkcjonuje 'ten' świat? Wiedza jest dostępna dla każdego w nieograniczonych ilościach... --- *Pytania retoryczne skierowane do autora wątku
  7. Żyjesz 'psim' życiem - jak ktoś rzuci ci kość to merdasz ogonkiem (twoje perspektywy przeżycia poprawiają się - czytaj jesteś szczęśliwy), ktoś zabierze ci 'mufinkę' (perspektywy przeżycia/przekazania genów/realizacji biologicznego imperatywu się oddalają), warczysz i szczekasz ... i zamiast zastanowić się nad błędnym przyjętym/wimprintowanym modelem rzeczywistości, chcesz żeby ktoś rzucił Ci sięcej kości/mięska.. powodzenia ...
  8. Zależy od tego, co uważasz za 'prosty kod'. Do wielu, wielu, wielu lat, praktycznie każdy w miarę sensowny edytor tekstu nadający się do programowania posiada często wbudowaną a czasami zaimplementowaną jako plugin funkcjonalność 'snippet completion'. Obecne 'inteligentne AI' to w zasadzie gorsza wersja snippet completion. Gorsza, dlatego, że generuje często błędny kod, często ma halucynacje ('ai halucynacje') a do tego każda linijka wygenerowanego kodu powinna być sprawdzona przez programistę w celu usunięcia błędów. W przypadku doświadczonych programistów którzy potrafią w miarę szybko pisać na klawiaturze (w miarę szybko czyli 120+ wpm), kożystanie z 'udogodnień' typu coPilot czy inne 'AI' spowalina znacznie ich pracę: nie dość, że trzeba przeanalizować wygenerowany kod, sprawdzić, czy nie ma w nim oczywistych (oraz mniej oczywistych błedów), dostosować go do obecnego projektu - a to wszystko często zajmuje znacznie więcej czasu niż napisanie tego kodu samodzieline oraz wymaga większego nakładu energii/koncentracji. Obecne rozwiązania być może w pewnym stopniu nadają się do 'pisania' pewnych kawałków boiler-plate kodu. W przypadku natomiast wykożystania obecnych rozwiązań przez osoby nieogarniające algorytmów czy ogólnie programowania na przynajmniej przyzwoitym poziomie, narzędzia te są szkodliwe: po pierwsze, taka osoba nie jest w stanie ocenić jakości kodu wyplutego przez AI, nie jest w stanie usunąć oczywistych (oraz tych mniej oczywistych błedów) często nie dostosowuje kodu do właściwej struktury projektu (przez co tworzy b....el w kodzie) oraz dodatkowo często uczy się bardzo niewłaściwego sposobu implementacji algorytmów. Nie wspomnę o 'agentach' którzy często jakiś czas temu wklejali na niektórych portalach 'ładnie' (wg nich) wyglądające implementacje pewnych algorytmów (jako własne) - które to algorytmy totalnie łamały podstawy na których właściwy algorytm bazuje i zawdzięcza swoją szybkość - przez co 'ich' wklejone rozwiązania były przynajmniej kilka do kilkunastokrotnie wolniejsze od właściwej implementacji (ale jeżeli tego nie wiesz, nie znasz algorytmów, to nawet nie zauważyszy tych oczywistych, aczkolwiek subtelnych różnic). Odpowiadając na pytnanie: coś tam wygenerujesz, ale jakość tego w obecnym momencie będzie tragiczna. Czy w przyszłości będzie lepiej? To zależy. Rozszerzenie obecnych modeli raczej nie rozwiąże problemu, odrzucenie większej mocy obliczeniowych również już niewiele pomoże (koszt sprzętu, nie mówiąc o ogromnych ilościach energii zużywanej (a raczej marnotrawionej). Gdzie nagle wcięło tych wszystkich płaczących o emisji CO2 ekologów?). Obecnie M$ dopłaca do użytkoniwków kożystających z coPilota od $10 - $85 miesięcznie). Niewiele modeli AI jest ekonomicznie uzasadnionych. Rozwiązaniem może być całkowicie inny model, ale.. chatgpt bazuje na modelu transformera który 'powstał' (został opracowany/odkryty) w 2017 roku. Zanim nowy sensowny model powstanie (o ile wogóle, gdyż jest spore prawdopodobienstwo wystąpienia wcześniej 'ai winter') minie sporo czasu. Przypomnę, co oznacza 'GPT": Generative Pre-trained Transforme. ChatGPT nie uczy się 'sam'. Jest to model szkolony (przez marnie opłacanych pracowników w Nigerii z pensją $2 za godzinę). Tak więc, większość tego co się obecnie dzieje to jest jedynie hajp i naganianie naiwych inwestorów do ładowanie się w kolejną bańkę. Na temat AI pisałem kilka razy na tym forum, ale jeżeli chcesz posłuchać osoby bardziej kompetentnej, to polecam: https://www.youtube.com/watch?v=Nd7wrC62LEk oraz książkę tego samego autora: https://www.goodreads.com/book/show/86356551-smart-until-it-s-dumb
  9. Daruj sobie IT, programowanie i inne przehajpowane i "popularne" obecnie kierunki. IT jest obecnie bardzo zepsutą branżą, w której większość ludzi nie ma pojęcia co robi, nie mówiąc o tym że ogromna część ludzi nie ogarnia nawet języka programowania w którym pracuje (bo i po co.. mają przecież SzajtaGBT i wystarczy przecież wpisać 'zapotrzebowanie' aby dostać niewydajny, tragiczny kod z podatnościami, więc po co umieć cokolwiek). Owszem będzie lepiej, ale dopiero po 'odcięciu balastu'. Apropos, Google niedługo odetnie kolejne 30.000 'balastu' w postaci redukcji zatrudnienia. W co zatem warto. IMO warto iść na studia ścisłe. Warto np. zastanowić się nad studiowaniem matematyki. Jest to dziedzina, która jest ma obecnie bardzo szerokie zastosowanie i otwiera bardzo wiele drzwi. Jeżeli będziesz miał magistra (czy chociażby inżyniera), to łatwiej będzie Ci dostać dobrą pracę nawet jako programista (po ogarnięciu w międzyczasie jakiegoś języka) np. w firmie tworzącej soft dla instytucji finansowych. Znając matematykę, łatwo będzie Ci ogarnąć statystykę matematyczną. Jeżeli ogarniesz matematykę, będziesz mógł dalej udeżyć np w Quantitative Finance, bądź praktycznie dowolną branżę techniczną.. ale piszę to z perspektywy rynku pracy Europy zachodniej/krajów zachodnich poza Europą. Z tego co pamiętam, to w PL nie szanuje się umiejętności czy wiedzy a bardziej znaczące są 'bycie fajnym' (czyt włażenie w d...), 'robienie atmosfery' oraz znajomości. Niestety 'bycie fajnym' oraz 'robienie atmosfery' dotarło również na zachód (szczególnie do branży związanej z oprogramowaniem), jednak na stanowiskach pracy za naprawdę dobre pieniądze, merytokracja ma większe znaczenie i tak raczej pozostanie. Przy 'nisko płatnych' stanowiskach nadal niestety przeważa 'fajność', ale tak powyżej 85.000 EUR/GBP raczej firmy nie stać na utrzymywanie 'fajnych klałnów' nie będących w stanie ogarnąć tego co robią i za co dostają pieniądze. Tak więc IMO, kierunki ścisłe takie jak Matematyka, może Fizyka.
  10. Owszem ... nic, a nawet jeszcze gorzej niż nic. A tu masz wytłumaczenie dlaczego (btw, polecam obejżenie całości, a.. przy okazji.. 67% wyników 'naukowych' publikacji jest niemożliwe do zreprodukowania):
  11. Nie wiem skąd u was takie przekonanie, że AI coś zmieni a już zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy są przekonani, że AI zmieni cokolwiek na lepsze. Rozwój AI to nie ostatnie kilka lat, ale ostatnie kilkadziesiąt lat, w których kilkukrotnie występowały okresy zwane 'ai-winter' spowodowane wcześniejszym 'hajpowainem' technologii przez oszo...łomów specjalistów pokroju 'yntelygenta' 'Sama alternatywnego człowieczka'. Ludzie, którzy rzeczywiście zajmują się AI w sposób poważny (a nie w sposób promowany, reklamowany i hajpowany jak przez wspomnianego Sama A.) twierdzą, że obecny hajp jest bardzo szkodliwy dla powstania rzeczywistej AI. Obecny stan tego, co jest hajpowane, to zwykłe proste, pozbawione jakiejkolwiek 'świadomości' algorytmy bazujące na modelach językowych i prawdopodobienstwie oraz podejściu siłowym 'burte-force' (wymagającym ogromnych mocy obliczeniowych). Nie mają nic wspólnego z rozwiązaniami bazującymi na wiedzy. Owe 'czaty' nie posiadają żadnej 'wiedzy' czy 'zrozumienia' a jedynie bazują na prawdopodobieństwie i .. ta droga prowadzi do nikąd - jest to ślepy zaułek, który doprowadzi do kolejnych dziesięcioleci 'ai-winter' a kto wie, być może nawet całkowicie zaprzepaści stworzenie rzeczywistej sztucznej inteligencji. Takie jest zdanie ludzi, którzy na poważnie zajmują się tematem od dziesięcioleci czyli chociażby Garego Marcusa (polecam jego substack'a), Erica Seigela i wielu innych, którzy zajmują się poważnie dziedziną a nie tylko mikrodawkują różne, dziwne substancje, należą do właściwych 'zmarginalizowanych' grup i kręcą zbędny hajp... A to tylko czubek góry lodowej, nie mówiąc o ostatnim mega wałku Gułagu i jego totalnie sfabrykowanej prezentacji 'możliwości (lol)' modelu Gemini. Tak więc, hajp potrwa jeszcze tak max 2-3 lata i będzie wielkie rozczarowanie. Modele zaczną się 'sypać' bo 'ytneligenty' pokroju Alt-ernatywnego człowieczka i oraz Queeeerownicy z Guagu zanieczyścili źródła informacji automatycznie wygenerowanymi treściami bez stworzenia mechanizmu indentyfikowania/tagowania takich treści ... a my zostaniemy z kolejnym g...nem i totalnym bałaganem, który będzie bardzo trudny (o ile w ogóle możliwy) do posprzątania - wg statystyk obecnie około 41% kodu na GitHubie wygenerowane jest automatycznie, tak więc za kilka lat (a może nawet wcześniej) będzie ogromy hajp na bycie 'security researcherem', bug hunterem, etc. Tak więc, autorze tematu: zawód przyszłości to bug-hunterzy oraz ogólnie branża bezpieczeństwa IT - a związane to będzie z b...elem pozostawionym przez 'AI' po nastaniu nowej 'ai-winter'.
  12. Siedem. Ogólnie streszczając do kilku żołnierskich słów: TLDR; za dużo bajek Disneya mój panie. Wersja dłuższa: Dałeś sobie wprogramować, dzięki bezkrytycznemu łyknięciu propagandy sianej przez broń masowego rażania jakim są media oraz branża rozrywkowa, całkowicie wirtualny obraz kobiet, społeczeństwa oraz relacji międzyludzkich. Obraz jaki przyjąłeś, jest całkowicie odrewany od realiów i rzeczywistości, stąd dopadła Cię depresja (nie jesteś w stanie pogodzić rzeczywistości, którą widzisz ze swoim totalnie odklejonym obrazem wykreowanym przez kulturę popularną). Twoja mapa rzeczywistości nie pokrywa się z terytorium, więc nie łódź się, że gdziekolwiek z taką mapą dotrzesz. Pewność siebie, to nie jakiś twór 'teoretyczny'. Pewność siebie to nie cel sam w sobie a raczej wynik innych składowych a próba 'wykreowania' sztucznej 'pewności siebie' spowoduje że będziesz jeszcze bardziej 'sztucznym' i 'odklejnoym' człowiekiem. W tej kwestii da się jednak coś zrobić: zacznij od książek Nathaniela Brandena a w szczególności od 'Taking responsibility' (jest jakieś tłumaczenie na język polski, ale tłumaczenia są zazwyczaj bardziej odzwierciedleniem przekonań tłumacza niż tego, co autor napisał). Co dalej? A może co wcześniej.. ogólnie długa droga przed tobą bracie, bo nałykałeś się strasznej ilości całkowicie nierealnych przekonań. Zacząć możesz od książek Marka: Kobietopedia, Wyprawa po kobiece runo czy Brudna gra. Niestety, ale zderzenie z żeczywistością będzie jeszcze bardziej bolesne.
  13. oxy

    Stoicyzm

    Tak więc dzięki AI w tempie ekspresowym zbliżamy się do realizacji scenariusza opisanego w teorii martwego internetu. Coraz więcej kontentu będzie tworzone przez sztuczną inteligencję (niestety kontent będzie coraz marniejszej jakości (tak, może być jeszcze gorzej) co związane jest z zatruciem źródła danych kontentem AI, tak więc kolejne generacje szkolone są już w części na kontencie wygenerowanym automatycznie). Jeżeli kogoś interesuje temat stoicyzmu oraz jakikolwiek inny, to bardziej polecałbym książki oraz kontent sprzed 2021 roku. AI lubi *kłamać i przeinaczać wiele kwestii. *nie do końca kłamać - raczej są to zwykłe automaty bazujące na rachunku prawdopodobienstwa.
  14. No nie. To źle widzisz, bardzo źle widzisz. Całe 75 hard polega na DOKŁADNYM przestrzeganiu CO DO JOTY KAŻDEGO punktu programu codziennie, dzień w dzień przez 75 dni. Jeżeli którykolwiek z punktów nie zostanie wykonany co do joty, wracasz do 'dnia pierwszego'. I nie chodzi o 'jakieś ćwiczenia' ale o dwa treningi dziennie, każdy po 45 minut, jeden bez względu na pogodę musi być na zewnątrz. Zrobisz traning 44 minuty i 30 sekund - wracasz do dnia pierwszego. Nie chodzi o 'jakąś dietę' - jeżeli zjesz pół ciastka (a twoja dieta tego nie obejmuje) - wracasz do dnia pierwszego. Nie chodzi o picie wody, wypijesz 10 ml za mało - wracasz do dnia pierwszego. No ale widzę, że to raczej nie dla ciebie, skoro na poziomie zrozumienia wymagań jest już problem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.