Jump to content

Angel_Sue

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    295
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

219 Świetna

1 Follower

About Angel_Sue

  • Rank
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

1,535 profile views
  1. Miałam na myśli ogólny przykład, że jedne sprawy mogą nas ograniczać przez nasze ułomności, co nie znaczy że jest tak że wszystkimi. Celowo podałam inny niż wiek, bo dotyczy to prawie wszystkiego.
  2. No w pewnym wieku wiadomo, że na pewne sprawy jest już za późno, ale nie o to mi chodzi... To, że za późno jest żeby w wieku 50 lat zostać np. sławnym piłkarzem, nie oznacza, że nie można zacząć rozkręcać swojego biznesu. To, że kobieta ma 160 i nie zostanie modelką wybiegową, nie oznacza, że nie może zostać np. gimnastyczką. Jedne ograniczenia nie hamują wszystkich. Hmmm, zgaduj dalej
  3. Ja uważam samorozwój przez większość zycia, za najlepszą drogę, jednak to nie oznacza to, że inni nie mogą mieć innego zdania Nie potrzebuję potwierdzenia, tak uważam i tyle, co nie oznacza, że jestem ciekawa poglądów innych, jako że natura ludzka w jakiś sposób mnie interesuje. Co do tego "księcia", już się napatoczył i sądzę, że warto poczekać, niż ładować się w byle co, ja nie żałuję. Może młodsi nigdy nie będziemy, ale czy człowiek, np. o kilka lat starszy, nie może być zdrowszy jeśli zdrowiej żyje? Czy nie może wyglądać lepiej? Jeśli nie porównywać 60-latka z 20-latkiem, t
  4. Możesz pracować równie dobrze w jednej firmie przez całe lata i być dobrym pracownikiem, kochać to co robisz. Mnie chodziło o sytuację, w której jak pisałam, ludzie biorą co popadnie, bo tak trzeba, a później uparcie przy tym trwają, mimo niezadowolenia, a później tylko narzekają. Nie chodzi mi o prestiż, czy ciągłe zmiany. Raczej branie tego co przyniesie los, staranie się tylko za młodych lat, a później narzekanie. Bo można wybrać i takie życie, tylko jaki sens jest później mieć pretensje do kogokolwiek poza sobą? Chyba, że komuś to odpowiada, to też to rozumiem i jest ok. Tylko, problem w t
  5. Czy ja wiem... Powiedziałabym raczej, że warto im szybciej tym lepiej pod warunkiem, że trafi się na kogoś odpowiedniego dla siebie, bo wtedy im więcej lat spędzonych razem, tym życie piękniejsze. Szkoda czasu na byle jakie małżeństwa, byle jakie studia itd. Wtedy wg mnie większa szansa na właśnie zryte umysły. Choć jeśli popełniło się już takie błędy, że wybrało się kiedyś coś byle jakiego w życiu (jak większości osób np. mnie studia. które do końca mi nie odpowiadały), to zawsze można zmienić swoje myślenie i uczyć się na błędach. Tak wiem, łatwo mówić, bo mnie też zdarza się
  6. Chodzi mi o to, że większość społeczeństwa (albo jego spora część), uważa (wg mnie błędnie), że co się "wypracuje" sobie za młodu, ma się już na zawsze. A później, kiedy przestają się starać i to tracą po jakimś czasie, są wielce zdziwieni, że partner/ka odszedł/ szła, ich rozwój zawodowy stanął w miejscu, a nawet się cofa, ze względu na to, że coraz więcej lepszej konkurencji. Itd... Owszem, nasz organizm ma swoje ograniczenia wytrzymałościowe. Ale dbając o niego odpowiednio (i o umysł i ciało) efekty mogą być lepsze niż oczekiwane, a nawet spektakularne. Choć często wystarczy, że będą
  7. Po postawie ciała, tonie głosu. Zazwyczaj ludzie to wyczuwaja, więc jeśli się ich boisz, to najprawdopodobniej to widać. To zależy też od tego, czy np. patrzysz ludziom w oczy, czy tego unikasz, czy mówisz głośno i wyraźnie, czy Twój głos jest spokojny, czy nerwowy, czy jesteś wyprostowana, czy przygarbiona. To w dużym stopniu kwestia samoświadomości. Polecam kupić sobie jakąś książkę o mówię ciała i trenować mówienie pewnym, spokojnym głosem, nawet przed lustrem. Rób pauzy, nie śpiesz się, dzięki temu będzie to bardziej przemyślane. Patrz na siebie oczami innych, co pomyślałabys o takiej osob
  8. Poćwicz cięte riposty, pokaż, najlepiej przy innych, że to on robi z siebie idiotę. Więc po pierwsze primo - zachowaj stoicki spokój - takiej osobie chodzi o to żeby Cię zdenerwować, zrobić z Ciebie pośmiewisko itd. Denerwując się, właśnie na takiego kogoś wyjdziesz. Po drugie reaguj, najlepiej z uśmiechem, tak żeby to ta osoba się zbłaźniła. najlepiej wyolbrzymić sytuację i sprowadzić do totalnego absurdu, żeby ukazać bezsensowność takich zaczepek. Np. na tekst " Tobie kubka nie dam" - mogłabyś odpowiedzieć - "Naprawdę? I co ja teraz zrobię bez twojego kubka? Nie wiem, jak dam
  9. W punkt. Też mam wrażenie, że to najwięksi egoiści obwiniają innych, że to oni są egoistami, bo tak wygodniej. Bo najlepiej by było, żeby wszyscy myśleli o ich dobru, a niekoniecznie o własnym. Tak jest im wygodniej, chcieliby żeby wszystko kręciło się wokół nich, a to tak na całe szczęście nie działa.
  10. Myślę, że każde samobójstwo jest pewnego rodzaju tragedią. Tej kobiety również. Nie uważam żeby jej śmierć była ważniejsza od innych, nie mniej jednak stała się pewnego rodzaju inspiracją do powstania tego tematu. Jedna tragedia przypomina o wielu innych. Choć tak jak pisałam wyżej, też uważam, że uczucia mężczyzn są lekceważone, bo uważa się to za niemęskie. Była to dla mnie inspiracja, a nie jest to za to śmierć, którą uważam o wyjątkowym znaczeniu, bo widzę, że niektórzy doszukują się tutaj jakiegoś ukrytego dna
  11. Wiem, że to nie pomoże, ale współczuję... Mam nadzieję, że już mimo wszystko jest lepiej i udało Ci się poradzić sobie z tą traumą. Choć wiadomo, że nigdy się o tym nie zapomni.
  12. To też kwestia tego, że ktoś udostępnił ten filmik i był jakby nie patrzeć, dość dramatyczny. Gdyby był z udziałem mężczyzny i zachowywałby się podobnie, sądzę, że rozgłos byłby podobny. Ale część pewnie komentowałaby, że "panikował jak baba" i takie tam. Choć faktem jest, że społeczeństwo daje większe przyzwolenie na okazywanie emocji kobietom, więc mężczyzna pewnie by tak nie panikował (choć wewnątrz trząsłby się ze strachu), bo presja społeczeństwa na bycie "męskim" i w ogóle. Nawet uważa się, że może być to przyczyną większej ilości samobójstw wśród mężczyzn. Presja społecze
  13. Już wybaczyłam losowi, do siebie też nie mam urazy, bo o siebie jakby nie patrzeć dbałam. Wyszłam z dołka już dawno, nie lubię się mazać, ale było ciężko. Z pewnością. Bo jak to baba może wiedzieć sporo o historii?
  14. Nie wiadomo jakie by się urodziło. Być może zdrowe, różne są przyczyny poronień, nie zawsze wynikające z ułomności dziecka. Czasami organizm matki zawodzi, czasami jest to stres itd. Nie wiem czy wiesz, ale w czasie wojny ludzie tez odbierali sobie życie. Np. skacząc na druty w obozach, albo postrzelając się w głowę. Nie wytrzymywali psychicznie. Oczywiście wielu też chciało przeżyć za wszelką cenę, ale nie różnie to bywało. Oglądałam swojego czasu kilka reportaży z II WŚ. Rzucenie się pod pociąg to faktycznie, kiepski pomysł na śmierć. Przede wszystkim dl
  15. Taka refleksja mnie naszła, przy okazji, dyskusji z moim znajomym o to. A wszystko po tym, co wydarzyło się w Szczecinie, kilka dni temu. Dziewczyna nie wytrzymała nerwowo problemów i skoczyła. W trakcie się, co prawda, rozmyśliła, ale sądzę, że to instynkt samozachowawczy mógł wygrać. Kto oglądał filmik, ten wie zresztą. Sama żałuję, że go obejrzałam, ale cóż, ciekawość zwyciężyła. I znajomy twierdzi, że to skończona egoistka, bo swoje dzieci zostawiła na tym świecie. A mam mieszane uczucia...Chyba mimo wszystko, bardziej jej współczuję, bo nikt z przyjemności nie odbiera sobie życia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.