Jump to content

Angel_Sue

Użytkownik
  • Content Count

    30
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

9 Neutralna

1 Follower

About Angel_Sue

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

79 profile views
  1. No widzisz, a mój się jakoś nie zniechęcił Choć też nie mam w zwyczaju za wiele opowiadać o moich byłych, bo nie sądzę żeby chciał o tym słuchać, tak samo gdyby odwrócić sytuacje. Ale dzięki za sugestię, może mam coś z psychiką, kto wie...
  2. Napisałam co myślę, ale dziękuję, że doceniasz Choć z autorką artykułu też się nie w pełni zgadzam bo zbytnio generalizuje, no ale jednak coś w tym jest, że kobiety ciagną często do drani, a faceci do zołz, zanim się na nich nie przejadą. Taka ludzka psychika i tyle. Teraz mam faceta starszego, odpowiedzialnego, troskliwego, ale i charakternego. I to jest to co kobiety lubią najbardziej. Po tym co przeszłam z byłym, teraz ani tyle nie chciałabym takiego toksyka jakim był, choć potrafił być też czarujący, ale to niestety złudzenie. Tylko niektóre kobiety jak np. ja musiały się sparzyć n
  3. No co? Bo to prawda. Nie będę oszukiwać, że kobiet nie ciągnie do drani, co nie znaczy, że nie mogą się zakochac w normalnym facecie, ale często niestety jak już się sparzą na takim toksycznym związku. Pewnie sądzisz, że wtedy kobieta jest z takim normalnym, ułożonym gościem z braku laku-wcale nie, o ile ten facet nie jest też pantoflarzem bez własnego zdania. Wystarczy, że będzie rozsądny, ale i potrafił tupnąć nogą kiedy trzeba, taki facet z charakterem, ale i odpowiedzialny. Dobrze też jeśli będzie miał jakaś pasję, która uczyni go wyjątkowym, wtedy dla takiego można stracic głowę. Ale
  4. Czy kobiety lubią drani? Pewnie, że tak, ale tylko do momentu aż przejdą przez jakiś toksyczny związek lub związki i uwiadomią sobie, że chcą już stabilizacji. Podobnie facetów ciągnie do zołz, aż pewnego pięknego dnia mają ich serdecznie dość i znajdują sobie spokojną, kochającą kobietkę. Ale powiem tak czasami lepiej na jakimś tam etapie życia np. na studiach przekonać się, że takie związki to pomyłka żeby później docenić stabilizacją, niż znaleźć od razu stabilizację, która szybko się znudzi. Lepiej przejść przez przynajmniej jeden taki toksyczny związek z draniem żeby uświadomić
  5. Wiem, bardziej chodziło mi z czego on wynika i czy przyczyną tą jest najgorsze, czyli brak zaufania.
  6. You made my day, dzięki bo miałam kiepski humor I nie piszę tego absolutnie z ironią...
  7. Typu "bądź grzeczna, a jak się spotkamy będziesz bardzo niegrzeczna"? Zazdrość, chęć kontroli, a może brak zaufania? Opiszę o co chodzi po krótce- czasem wyjeżdzam ze znajomymi na pewne zawody sportowe- mój facet nie, bo nie interesuje go to zupełnie. Myślałam, że nie ma z tym żadnego problemu, a tu nagle... taki tekst. Jeśli go zapytam wprost czy jej zazdrosny pewnie się wiele nie dowiem znając jego. Więc co jak takie coś interpretować? Nie ufa mi?
  8. Na ile sobie pozwolisz tak masz- obie strony mogą stać się w związku tzw. pantoflem jeśli od początku nie postawi się granic. Istnieją zarówno kobiety, jak i faceci, które pozwoliły się tak wmanewrować, że mają o wiele więcej obowiązków od drugiej osoby. Co innego zresztą jak jest taki podział ról, że jedna osoba zajmuje się domem, a druga pracuje. To jest w miarę ok układ, choć ja wolę być niezależna, wtedy nikt nie będzie mi robił wyrzutów, że nic nie przynoszę na wspólny stół. Ale na taki układ, że oboje z mężem pracujemy tyle samo, a on po pracy otwiera piwko, kiedy ja mam z
  9. Jak patrzę na nasz rząd i niektóre osoby, to na pewno miłosierdzie. I to dla całego społeczeństwa.
  10. I niepotrzebnie bo takie osoby o złych intencjach wygrywają w pewien sposób jeśli udaje im się wpływać na Twoje samopoczucie. Największą karą dla takich będzie OBOJĘTNOŚC wobec nich, totalna olewka na wszelkie przytyki, ewentualnie inteligentne odcięcie się z uśmiechem i Twoje dobre samopoczucie. Przetestowane und sprawdzone w różnych sytuacjach. Uwierz, że jeśli takiej osobie uda się wyprowadzić Cię z równowagi, to będzie dla niej tylko satysfakcja, bo będzie czuła, że osiąga swój cel. Bardziej wredna dla niej będziesz wbrew pozorom jeśli ją olejesz z uśmiechem zamiast np
  11. Jakoś zawsze trafiałam na Polaków, nawet nie dlatego, że sobie tak założyłam, ale tak się składało. Poza tym wynika to też z faktu, że nie podróżuję jakoś bardzo często i mieszkam też nie w największym mieście, choć wojewódzkim, ale takim powiedzmy średniej wielkości, nie jest to Warszawa, czy Kraków. A jak podróżowałam to do południowych krajów i choć południowcom zwykle się podobam, to babiarze jakich mało, więc z żadnym się nie umówiłam. Ale jakby trafił sie jakiś interesujący facet z np. Skandynawii, to dlaczego nie, ogólnie nie mam też czegoś takiego, że muszę się spotykać tylko
  12. No i właśnie, sam to zauwazyłeś, a 90% to sam przyznasz dużo prawda? A intuicja zazwyczaj nie myli, więc... Z drugiej strony szczęście w nieszczęściu, że nie wziął sobie jakiejś młodej w wieku jej córki i nie zrobił jej dziecka... Ona by się pewnie wypięła na zakochanego w niej (albo raczej pewnych częściach jej ciała) ojca, z majątek by zgarnęła. Także byłoby delikatnie mówiąc jeszcze bardziej przerąbane.. Swoją drogą ojciec mega naiwny, ale sam sie na tym przejedzie kiedyś- już po ślubie niestety.
  13. więc sam przyznałeś, że jest roszczeniowa, także o jakiej miłości tu mowa, chyba że jednostronnej. Z drugiej strony fakt, że córka ma zbyt agresywne zagrania i może to się obrócić przeciwko niej, bo właśnie ona wyjdzie na taką, co jej zależy tylko na kasie. Powinna się moim zdaniem zachować tak jak opisałam wyżej, lepiej w tej sytuacji nie może zrobić. Zakładając oczywiście, że ojciec nie jest toksyczny, ale z opisu wynika, że nie. A nawet gdyby był toksyczny i mieli złe relacje i tak o swoją część spadku bym walczyła i co w tym niby złego? Ano nic, jej prawo, życie jest cięż
  14. O ile faktycznie będzie to dla niego szczęście, czego mu życzę, ale ciężko wierzyć w dobre intencje kobiety po 60-tce, która wychodzi za dzianego faceta, sorry... Poza tym, tu nie chodzi tylko o pieniadze (choć też i powinna walczyć o swoje w przyszłym spadku, bo dlaczego by nie), ale też o samego ojca, którego może teoretycznie stracić na rzecz nowej rodziny. Za wiele się nasłuchałam o takich jak ona- także w mojej dalszej rodzinie- żeby wierzyć w jej dobre intencje. Ale tak jak pisałam- uważam, że odradzanie tego ślubu wprost nic nie da, a wręcz może spowodować odwrotny efekt.
  15. Niestety taka jest ludzka natura, że im bardziej córka będzie nalegać żeby ślubu nie było, tym bardziej ojciec będzie za tym żeby właśnie się ożenić. A agresją w stronę nowej kobiety pogarsza tylko swoją sytuację. Dlatego ja bym jej nie robiła tej przyjemności ze swojej strony, że będę jakimś wrogiem tego związku, bo to i tak nic by nie dało. Ale również bym się z nią nie przyjaźniła. Powiedziałabym tylko ojcu, że się z nią nie zaprzyjaźnię, bo ta osoba nie wydaje mi się szczera, ale będę uprzejma i jeśli chcą brać ślub proszę bardzo, mogę nawet zostać świadkiem, ale tylko ze wzgl
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.