Jump to content

GallAnnonim999

Użytkownik
  • Posts

    143
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

3,617 profile views

GallAnnonim999's Achievements

Szeregowiec

Szeregowiec (2/23)

58

Reputation

  1. Zgadza, się i wtedy co jęczałem jak byłem orbiterem, wokól tej laski. Powinienem wtedy zamknąc z nią temat, kupic dietę keto, n aktórej jest teraz, powoli spłacać długi, schudnąc i za rok czyli w 2020 roku myslec o zmianie pracy
  2. Czemu poducha finansowa mnie nie dotyczy, ja gdyby coś się działo nie mam w sumie gdzie wrócić też oto się boje Nie bo spłacam kartę kredytową, po 500 zł miesięcznie, chwilówki dwie to musze spłacic w Lipcu 1.5 tysiąca, no i płatności odroczone w paypo, Może byc nawet delegacja, trochę mnie przeraża fakt, że musiał bym spać w pokoju z 3 chłopami ale trudnio, a później za jakiś rok poszukał bym czegoś za granicą.
  3. Cześć wszystkim. Potrzebuje subiektywnej opinii. Zamierzam się zwolnić z mojej obecnej pracy pracuje tutaj już 7 lat, zleciało w fuj, ale jest coraz gorzej chodzi o mental, nie dość że czuje się że się wypaliłem, to i jest więcej pracy bo zaczynają, zatrudniać dziewczyny dlatego że nikt nie chce pracować, a czasami trzeba podwójnie pracować, niby takie proste dać wypowiedzenie teraz w czerwcu, ale z drugiej strony chciałbym poprostu poprawić swoje zdrowie, schudnąć( jestem na redukcji ), ogarnąć tarczycę, i problemy metaboliczne, no i pospłacać swoje długi. Jakieś 5k, daje sobie czas do końca kwietnia przyszłego roku 10miesiecy, ale już mentalnie bym się lepiej czuł jak bym dał wypowiedzenie w styczniu, może z Was był w podobnej sytuacji. Mam czas do zastanowienia się do jutra
  4. Właśnie nie rozumiem tych podmiotów zdania, orzeczenia okoliczników itd. Jest pewna cecha u Was wszystkich lub w większości dużo osób pisze żebym tworzy krótkie zdania.
  5. Tak, od wczoraj zacząłem gogginsa dziś tez poczytam przed pracką
  6. Cześć wszystkim. Ten post jest napisany osobiście, ponieważ mam problem z poprawnym formułowaniem zdań, więc trochę go musicie przemęczyć i zauważyć gdzie jest problem. Mam problem z poprawnym konstruowaniem zdań, już nie chodzi o przecinki ale mój ład i skład pisania. Już nie raz na forach opisywałem różne moje problemy. Były odpowiedzi, że mój 10 letni chrześniak lepiej składa zdania, w pełni się z tym zgadzam i wcale nie obrażam. Z moimi problemami jestem 3 lata a jest ich sporo, gdy próbuję wpisać problem w wyszukiwarkę google to wyskakuje mi afazja. Nawet kupiłem książki, ale tam jest wszystko jak dla 5 latka. Do gaduł nie należę, ale jak ja mam rozmawiać z kimś jak mi nawet pisanie nie wychodzi gdzie jest mniejszy stres, już nawet nie jednokrotnie usuwałem komentarze pod różnymi postami bo nie było to składnie napisane. Gdzie szukać pomocy? Domyślam się, że logopeda, ale mam problemy finansowe, dodatkowo nie chce tego rozpoczynać, ponieważ za rok chciałbym wyjechać za granicę. Do tego czasu chce jakoś samemu to ogarnąć na ile tylko się da. Macie może pomysły, żeby jakoś to ogarnąć?
  7. Kiedy Komornik Paypo Mam 1500 zł do zapłaty, to są odroczenia płatności już wiem że nie zapłacę ostatnia rata będzie gdzieś w maju, ale i w kwietniu też, po części parę rzeczy spłaciłem ale już wiem że ani złotówki nie spłacę Smartney Druga rzecz, to raty za Laptopa płacę regularnie od września, 200 zł, zostało mi 1000 złotych, już wiem że w tym miesiącu nie zapłacę, i w kolejnych, ostatnia rata będzie w Lipcu Vivus- Tutaj wziąłem pożyczkę, w Listopadzie 2700, część spłaciłem zostało 2 tysiąc do spłacenia już jestem spóźniony miesiąc i jestem w windykacji, również nie zapłacę w tym miesiącu i kolejnych Karta kredytowa, w Netcredit Pobrałem różnie dosyć grubo na 4000 tysiące, a do spłaty 5500 tysiąca złotych, też nie spłacę bo nie mam Nie mam ponieważ, zakręciłem się dosyć grubo itd, a nie będę spłacał ponieważ, na wynajmowanym mieszkaniu, po części z mojej winy, napuchły deski z wylanej wody i prawdopodobnie będzie do wymiany. Planuję pojechać za granicę w miarę szybko i to jakoś pospłacać, i teraz moje pytanie kiedy może wejść komornik, bo w wersji lekkiej, to planuję odkładać po 2000 tysiące zł i w czerwcu gdzieś pojechać, w wersji grubej, porzucić pracę i w miarę szybko wyjechać, nie wiem co na to właściciel mieszkania, bo nie gadałam z nim jeszcze ale oszczuluję ze za podłogę będzie jakies 6 tysięcy i to na juz potrzebna by była ta kwota. Kiedy mniej więcej Komornik, wejdzie na to moje konto, i czy to wszystko, trafi do jednego czy do różnych proszę o opinię i radę i Hejt i ile bede musiał spłacic
  8. Tak tylko, ja nie zareagowałem, to się stało gdzieś w październiku, to nie tak, że się wylało na pół kuchni, odpowietrznik jest w samym rogu i woda ciurkiem spływała po rurce i następnie na podłogę gdzie następnie przez dziury i najpierw na płyty plesniowe a następnie na deski, i teraz nie dośc że w kuchni jest problem to i w lazience, gdzie są płytki i podejrzewam, ze są na tych płytach jak i w przedpokoju też dziwnie się podłoga zachowuje ale w mniejszym stopniu, A przy odpowietrzniku, jest takie pokrętło, które zakręciłem i przestał woda lecieć
  9. Cześć Wszystkim, ostatnio mam kłębek w głowie, co robić? Obecnie wynajmuję mieszkanie, płacę wynajem w wysokości 900 zł, plus rachunki średnio 300 zł miesięcznie. Niestety, kiedy rozpoczął się sezon grzewczy, woda wypłynęła z odpowietrznika i lała się, lała. Ja tego nie zauważyłem, bo niby skąd? A ponieważ podłoga jest z desek, płyty się wybrzuszyły. Jeszcze nie poinformowałem właściciela, wiem, że to brzmi niegrzecznie, ale nie mam wyjścia, bo nie mam żadnych oszczędności. Dodatkowo mam długi w wysokości 10 tysięcy złotych, na które się skupiam. Obliczyłem, że do lipca spłacę wszystko, a w październiku/listopadzie powiem właścicielowi, gdy już uda mi się odłożyć wystarczająco dużo pieniędzy. Planuję mieszkać w tym mieszkaniu co najwyżej do sierpnia 2025 roku, kiedy to uda mi się odłożyć potrzebną sumę. W międzyczasie zamierzam zadbać o zdrowie, ponieważ obecnie jestem otyły, czuję się źle i fatalnie wyglądam. Stopniowo wychodzę z nawyku objadania się i muszę schudnąć. Borykam się również z niedoczynnością tarczycy i podejrzewam, że mój cały układ hormonalny jest osłabiony. Marzę o wyjeździe za granicę, bo w mojej sytuacji nie ma sensu pozostawać w Polsce. Zastanawiam się także nad tym, aby odłożyć pieniądze, zignorować moje długi i wyjechać na wakacje. Tam szybko zarobić pieniądze, a potem spłacić chłopakowi za podłogę we wrześniu. Prawdopodobnie do tego czasu weszłyby komornik, ale trudno. Najbardziej obawiam się, że po prostu nie poradzę sobie, nie zdążę schudnąć, aby poczuć się dobrze, a nie chcę szybko wracać do Polski. W sercu mówi mi, żeby jechać jak najszybciej, ale rozum podpowiada, żeby zostać maksymalnie 1,5 roku. Pieniądze są potrzebne na wypadek nagłej potrzeby, ale z drugiej strony w mojej obecnej pracy już mentalnie nie daje rady ale wiem, że bym wytrzymał itd, Zmiana pracy nie wchodzi w grę,
  10. Za 9 miesięcy pod tym postem pokaże zmianę Wiem, mam parę rzeczy na oku
  11. 36 lat, może nie codziennie ale często, no poprostu jak alkoholikowi wpada myśl zeby kupić alkohol mi wpada myśl żeby zjeść, poczytaj o uzależnieniach, zostało tyle, bo oddałem koledze, spłaciłem część długów teraz musze przytrzymać i jechać dalej, może to bedzie Motywacja zobaczymy Powiem tak mam długi, mam też królika którego nikt nie chce, muszę szkody ponaprawiać w mieszkaniu kasy zero, pracy nie da rady zmienić bo zarabiam tyle gdzie mogę sobie odłożyć hajs, spłacić długi i wyjechać Pracuje w takim systemie 1111 W 2222 W 3333 WW 1111 itd W-oznacza wolne/ Cyfry oznaczają która zmiana, zobaczę może po spłacie części zadłużenia uda mi sie wziaść kredyt pospłacam co mam pospłacać i wyjadę
  12. Przy wcześniejszych odchudzanych, sen u mnie leżał, nie wiedziałem jak liczyć kalorie, ale już wiem, wody tez nie piłem, ale jakaś tam motywacja jest, muszę za wszelka cenę schudnąć bo dalej będę siedział w swojej strefie komfortu, zawsze przed snem będę czytał sobie przynajmniej po pół godziny, zawarzyłem że u mnie się sprawdza, mam nadzieje że te ksiązki mi jakoś zmienią myślenie i dostanę takiego kopa, jak naoliwiona lokomotywa
  13. Kasa, teraz jestem w takiej przez duże D że mnie nie stać po prostu ze styczniowej wypłaty mi zostało 850 zł
  14. Cześć Wszystkim, Od 10 lat zmagam się z otyłością po rzuceniu papierosów. Raz chudłem, raz tyłem. Następnie nastąpiła zmiana pracy na tryb 4-brygadowy, co wpłynęło na rozregulowanie mojego zegara biologicznego. Do tego doszły nadgodziny, siłownia, spanie po 5 godzin, budzenie się po nocach lub brak snu, a także obżeranie się fast foodami i energetykami w celu dodania sobie siły i energii. Od roku nie chodzę na siłownię, a od pół roku unikam nadgodzin. Czuję się lepiej. Przez ostatnie 6 lat zmagałem się z hipoglikemią reaktywną/niedoczynnością tarczycy. Dopiero od roku leczę tarczycę, i czuję się lepiej. Wrażenie mam, że te choroby uaktywniły się wraz z przybraniem na wadze. Jednak najgorsze jest to, że przez tryb pracy uzależniłem się od chipsów, kebabów i ogólnie fast foodów, i nie potrafię sobie z tym poradzić. Jestem zły na siebie. Od 14 grudnia jestem na urlopie, bo święta, i zaległy urlop wykorzystałem. Jutro powrót do pracy, a mimo ważenia 100 kg nadal utrzymuję tę wagę. W trakcie urlopu zrobiłem 2 razy po 80 km na rowerze, wczoraj 30 km i trochę ćwiczeń z ciężarkami w domu. Czuję się wypoczęty, co jest pozytywem, ale gdybym miał to zrobić dziś, zrobiłbym to inaczej. Obecnie nie stać mnie na psychoterapeutę z powodu długów związanych z zamawianiem jedzenia. Muszę jakoś sam poradzić sobie, być może poprzez książki, bo na razie to jedyna opcja. Mam kilka tytułów, które mogą pomóc. Teraz postanowiłem, że dam z siebie 100%, nie od jutra, ale od dziś, i dokończę książkę. Teraz moje pytanie do Was - co może mi pomóc? Będę pisał, co mi przychodzi do głowy: A. Węglowodany - obecnie są dla mnie problemem, nawet kasza, bo odczuwam spadek poziomu cukru. Czy ktoś próbował produktów typu Konjac? B. Mimo ustawionego przypominacza do picia wody w telefonie, często go ignoruję z powodu hałasu lub własnego zapomnienia, zwłaszcza pracując na 4 brygadzie na 3 zmiany. C. Nie mogę zmienić pracy z powodu wynajmu i niskich dochodów, ale teraz czuję się lepiej i nie chodzę na nadgodziny. D. Czy prowadzenie dzienniczka pomiarów wymiarów dodaje choć trochę motywacji? E. Jeśli chodzi o suplementy, biorę magnez (jako lek), omega-3, witaminę D oraz tran. Nie widzę sensu w braniu więcej. Na stres stosuję ashwagandhę, rhodiolę rosleą i żeń-szeń na przemian. F. Aktywność fizyczna - czy jazda na rowerze, praca fizyczna i ćwiczenia z hantlami są wystarczające, czy powinienem wrócić na siłownię od kwietnia? G. Mam problem z tłuszczem w okolicy brzucha. Czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia? H. Sen - ostatnio bardziej zwracam uwagę na sen, ale czasami trudno mi rano wstać, zwłaszcza po dłuższym spaniu. I. Poranne wstawanie - mimo 8 godzin snu, czuję się rano zmęczony. Dlaczego organizm potrzebuje takiej ilości regeneracji? J. Książki - obecnie czytam "Jedz jak Geniusz" Maxa Lugavere. Następnie planuję przeczytać "Nic mnie nie złamie" Davida Gogginsa, a potem "Prosta metoda, jak skutecznie pozbyć się zbędnych kilogramów" Allana Cara. K. Czy powinienem zrobić badania czy też przemyśleć oczyszczenie organizmu? L. Co jeszcze może pomóc w procesie utraty wagi? Jeśli nie schudnę, nie będę w stanie zmienić swojej sytuacji mieszkaniowej, a bardzo tego pragnę.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.